Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 6 246
|
Dot.: Nimfomanki .... część IX
Cytat:
Napisane przez mww
Cześć laseczki
Utrzymanie związku to obopólna ciężka praca i wydaje mi się, ze jeśli spotkają się dwa uparciuchy to dłużej będzie trwał etap godzenia się.... Każdy będzie chciał pokazac, ze to on miał rację - chyba nie ma związków, w którym jedna ze stron odpuszcza i idzie na kompromis
|
A tak w temacie związków.. co słychać?
Cytat:
Napisane przez Labirynth
Masz jakiś inny pomysł???
Mi się wydaje, że gdy się wchodzi w związek "na siłę" to owszem będą problemy, ale gdy ludzie są zakochani w sobie, to samym zakochaniem napędzają. Chcą.
Dopiero po jakimś czasie pojawiają się kwestie sporne, jakieś "ale". I zawsze w związku jest tak, że ktoś musi ustąpić, dobrze by było, gdyby była to raz jedna, a raz druga strona. To jest magia relacji. Najpierw łączy głebokie uczucie, które nawet jeśli mija z lekka, to raczej ewoluuje, odejście - to najsłabsze z możliwych rozwiązań.
Pomijam przemoc, alkoholizm itp w rodzinie, czyli tzw patologia.
---------- Dopisano o 19:39 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ----------
Dodam, że rozmowa to mega klucz do sukcesu, a gdy jest uczucie wszystko da się naprawić!!!!
A jak nie??? To skaczta se z kwiatka na kwiatek.... może KIEDYŚ SIE ZNAJDZIE 
---------- Dopisano o 19:42 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ----------
Ja osobiście nie chciałabym tracić energii na wypróbowywanie co rusz to jakiegoś kolejnego - może TO TEN! będzie WYMARZONY, łaził pod moje dyktando, tak samo myślał i pragnął, tak się nie da. Będę sprawdzać, który to jest TEN TEN TEN.
W życiu nie chciałabym mieć faceta, który ze wszystkim się ze mną zgadza, myśli tak jak ja, robi tak jak ja i kompromis??? To dla "nas" abstrakcja, bo przecież jesteśmy tacy sami!!! - no kurdeee - przecież to nierealne!!!
|
No tak powinno być jak mówisz, że raz jedno ustępuje raz drugie.
Ja nauczona przez poprzedni związek mam duży problem z ustępowaniem. I to juz nie tyczy się BSa, że obawiam się, że on to wykorzysta świadomie pod siebie, tylko że jak będę zbyt często ustępowała to chcąc nie chcąc BS się tego nauczy i nawet nie zauważę kiedy znajdę się na smyczy. To trochę niedojrzałe, taka pozostałość po poprzednim związku..
No i odnośnie tego poszukiwania. Jakoś zaskakuje mnie kiedy osoba w wieku np. 22 lat co chwilę jest z kimś innym. Wiem, że to kwestia charakteru, niektórzy są stali w uczuciach, inni nie. Ja jakoś od gówniarza byłam stała w uczuciach i dlatego byłam w bardzo niewielu związkach. No ale jak widzę dziewczynę czy chłopaka w wieku 20+ co chwilę z kimś innym to słabo..
Cytat:
Napisane przez Kmee
Tak, po prostu raz jest od A do Z po myśli jednego, raz tak jak chce drugie - wtedy chociaż jedno jest szczęśliwe 
Spoko czasami kompromis jest najlepszym wyjściem
Ja myślę, że oprócz zakochania trzeba właśnie zwrócić uwagę na to dopasowanie... bo jak wiadomo, uczucie się zmienia, po tych 10latach nie ma już motylków, nie ma różowych okularów.. i wtedy liczy się logika, rozsądek, to one muszą wesprzeć uczucie. Muszą móc dać te chęci, które na samym początku wynikają jedynie z 'miłosnych uniesień'
Rozmowa jest najważniejsza, masz absolutną rację! oby tylko chęci i uczucie było równie silne z obydwu stron, wtedy zawsze jest do przodu
Ile ludzi, tyle metod na życie i na szczęście w życiu
Zależy co dla kogo znaczy... dobrze dobrani 
Dla mnie to znaczy np. ja chcę ślubu i on chce, ja chcę dziecka i on chce, ja uważam, że trzeba pracować i on czuje taki obowiązek.
Ja lubię jak pasta leży zakrętką w dół, bo wtedy łatwo ją nałożyć - on ma to w dupie i robi jak ja chce, bo wie że dla mnie to ważne. On lubi wieczór z telewizorem - to daje mu oglądać, bo mi wszystko jedno.
Nie ma tu miejsca na myślenie 'tak samo'.
Wbrew pozorom chodzi o różnice, tylko takie 'zazębiające się', które nie ścierają się w najważniejszych, fundamentalnych punktach.
---------- Dopisano o 20:16 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------
Ja też nie wyobrażam sobie przerwy... znaczy, że co, mam ochotę zdradzić, to mówię "jest przerwa!" a potem wracam  ? 
|
No, a bardzo często zdarza się tak, że jedno kocha bardziej, bardziej się angażuje i więcej z siebie daje..
|