2012-01-29, 08:24
|
#3909
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 282
|
Dot.: Nałogowe Kosmetykoholiczki- część XII
Cytat:
Napisane przez Organzza

dziękuję  ja wczoraj obfociłam swoją kolorówkę, wstyd pokazać część "do oczu"  dziś albo jutro wstawię w stosownym wątku
|
Jeszcze raz napiszę - piękny zbiór Najchętniej bym Ci wszystko zabrała
Cytat:
Napisane przez rzyrafka
Ja też się wzbraniam póki co. Niestety czuję się upośledzona jeśli chodzi o możliwości oceny polskiej historii. Skrajności poglądowe w jakie co kilka lat popada mój ojciec doprowadziły do takiego stanowiska, że jeśli nawet coś widzę na własne oczy to nie jestem w stanie tego obiektywnie ocenić. Nie mówiąc o rzeczach przeszłych. Być może kiedyś żeby funkcjonować jakoś w społeczeństwie będę musiała wybrać coś w co uwierzę, ale na razie nie umiem i mogę z tym żyć. Chociaż przyznaję sobie jeden punkt za umiejętność patrzenia na dzieła (ksiązki/filmy/muzyka) różnych artystów bez używania do tego pryzmatu ich osobistych poglądów/stanowisk/życiorysów umiejscowionych po różnych stronach "barykad historii" 
Obejrzałabym za to Rzeź 
|
Ja też bym chętnie zobaczyła Rzeź
W piątek jeszcze stojąc przy kasie mówiłam TŻtowi, że może jednak pójdzie na Rzeź lub Muppety Ale jednak polecam W ciemności. Co prawda nie płakałam w ogóle, ale na prawie samym początku musiałam na trochę zamknąć oczy - czytałam trochę książek od niemieckich i sowieckich obozach, mam bujną wyobraźnię i wiele scen mam do tej pory w pamięci i do tej pory mnie przerażają, więc nie chcę dokładać nowych
Ja na ten film nie patrzyłam na zasadzie oceniania historii, bo dla mnie bezsprzecznie to, co się wtedy działo było wielkim koszmarem i nie umiem patrzeć na to inaczej. Chociaż szkoda, że niewiele się mówi, co było później na Ukrainie - że Polacy też byli prześladowani i to czasem przez Żydów, którym wcześniej pomagali
Wczoraj długo spałam, potem jeszcze po obiedzie zasnęliśmy na godzinę... Więc wymyśliłam, że napiję się kawy, bo TŻ robi pyszną z ekspresu. No i nie mogłam potem zasnąć do 3 Najpierw wysprzątałam łazienkę (łącznie z mycie fug pod prysznicem szczoteczką do zębów - oczywiście starą ), potem przygotowałam bułeczki czosnkowe (stały noc w lodówce a przed chwilą je upiekłam), potem się długo rozciągałam i znalazłam sobie super trening na dzisiaj (nie zrobiłam go wczoraj tylko dlatego, że ćwiczyłam rano). A potem chciałam jeszcze piec bezy, bo rozmroziłam 12 białek, ale zobaczyłam, że jest północ, więc się położyliśmy spać... no i nie mogłam zasnąć, więc wstałam i przeglądałam wizaż, jakieś sklepy (na szczęście nic nie kupiłam )... a rano nie mogłam i tak spać, więc upiekłam te bułeczki, tylko z ziołami prowansalskimi a nie pietruszką - robiłam już je wcześniej, są przepyszne!
I w nocy ok. 2 nawet miałam pomysł, żeby robić zdjęcia kolorówce, ale TŻ by pewnie zadzwonił po karetkę, żeby mnie zabrali do szpitala więc tylko ta myśl mnie powstrzymała
|
|
|