Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Czy mam jeszcze jakąś szansę na normalne, zdrowe życie?
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2012-02-01, 19:36   #4
tatiana22
Raczkowanie
 
Avatar tatiana22
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 390
Dot.: Czy mam jeszcze jakąś szansę na normalne, zdrowe życie?

Cytat:
Napisane przez noelle96 Pokaż wiadomość
okres miałam ostatni raz w grudniu..
ale skoro miałam tak duże wahania w kaloryczności moich posiłków to mogłabym ot tak nagle zacząć jeść 1000 kcal i nie przytyć? Bo to mi się wydaje trochę mało prawdopodobne.
O psychologu nie ma mowy. Mieszkam w zabitej dechami dziurze, a rodzice nie zrozumieliby. Próbowałam im to tłumaczyć ale do czego to doprowadziło ostatnio? Zmuszali mnie do jedzenia niezdrowych, tłustych rzeczy i przez to przytyłam. Moja mama nie rozumie, że chciałabym jeść zdrowo, a nie same ociekające tłuszczem kotlety i inne "domowe obiadki".
Jak myślisz, od ilu kcal powinnam zacząć..? Żeby powoli z tego, że tak to ujmę, wyjść?

Jak duże masz te wahania? Z tego co pisałaś to ok. 1000 kcal. Ale wiesz 1000 kcal to moglo byc 5 mikroskopijnych ale jednak mimo wszystko posiłków a mogł byc np kawałek pizzy i butelka soku marchwiowego. Nie chodzi tylko o kalorie ale o normalna pracę żołądka i całego układu pokarmowego. Inaczej się postępuje w sytuacji gdy dana osoba jadła 3-4 posiłki a inaczej gdy osoba jadała raz dziennie. Ja na przykład z racji paradoksalnego strachu przed wycieńczeniem w okresie drastycznie niskiej wagi wmuszałam w siebie 2-3 paski czekolady albo croissanta z czekoladą kiedy szłam na basen i wiedziałam że będę intensywnie trenować. Co nie zmienia faktu że jadałam 1 do 2 posiłków dziennie (o ile można to nazwać posiłkami).

Wiesz ja ci doradziłam co powinnaś zrobić ale ja nie jestem lekarzem i to lekarz powinien cię obejrzeć i się tobą zająć. Gdyby nie fakt że masz napady pewnie powiedziałabym ci po prostu jedz. Z drugiej strony co nazywasz napadem? Ile na raz zjadasz? Nie jest przypadkiem tak ze normalny posilek na który twoje umęczone ciało czeka już od dawna ty odbierasz jako napad ponieważ przekracza on "twoje' normy? Nie znam twojej sytuacji dokładnie ; piszesz ze mieszkasz w dziurze zabitej dechami ale internet masz więc nie jest tak źle jak to przedstawiasz a twoi rodzice nie urodzili się w średniowieczu; co do domowych obiadków to każdy rodzic widząc że dziecko ma niedowagę postąpiłby tak jak oni teraz. Czy naprawdę przytyłaś wtedy aż tyle że warte to bylo tego żeby znowu się umęczać i chudnąć do niedowagi? Sama wiesz że minęły czasy że wizyta u psychologa była tabu. Ja wiem że różni są ludzie ale może najwyższa pora uświadomić twoim rodzicom że żyjemy w 21 wieku i że wizyta u psychologa spowszedniała jak wizyta u internisty?
Potrzebujesz żeby cię ktoś wyprowadził na prostą a to może zrobić jedynie psycholog/psychoterapeuta. Jeśli nie spróbujesz cos w tym kierunku zrobić to będziesz się tak męczyła dopóki nie wykończysz siebie i wszystkich dookoła.Co do tłustych kotletów to jeżeli nie ma mozliwosci żebyś sama sobie gotowała (ciężko wymagać a co dopiero wyegzekwować od mamy osoby bądź co bądź starszej, zmianę przyzwyczajeń) to po prostu ich nie jedz. Powiedz mamie że jest ci po smażonym niedobrze.
A gotowane mięso zjesz? Albo pieczone? Z pieczonym najmniej w sumie zabawy. Wsadzasz do piekarnika, pieczesz i masz. W dodatku bardzo smaczne.
tatiana22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując