Ja mam małego dołka.
Znowu przez cyce i przez to ze o rozmiar sie powiekszyly, bede chyba zmuszona pozegnac sie z bluzkami ktore nosilam przed ciaza z Szymonkiem

Juz raz wymienialam część garderoby po urodzeniu Filipa...
I co teraz znow bede musiala kupowac nowe bluzki??
Wszystko przez wiekszy biust poszlo w gore i bluzki zrobily sie przykrotkawe

Mam jeszcze nadzieje, ze to sie unormuje ale cyca przeciez nie zmniejsze....i nawet po zakonczeniu karmienia po ilus tam m-cach na pewno nie zmniejsza sie one o rozmiar;/
A na dodatek kosci biodrowe mam nadal rozszerzone. Bo ogolnie duzo schudlam, a ciagle spodnie ciazowe musze nosic

Chociaz chyba jestem niecierpliwa i powinnam jeszcze poczekac troche
Trzymam kciuki aby szybciutko poszlo

Mąż juz ma chyba dosc sterczacych 24 godz. na dobe antenek

Co z tego, ze je widzi, jak nie moze ruszyc hehe
No coz takie uroki

Ja nawet nie mam ochoty na niego patrzec, w sensie patrzec jak na bociana

a to nowosc

no coz teraz u mnie hormony w ta strone dzialaja

Domyslam sie jak moglas sie czuc przy goraczce 40 stopni, ja mialam tylko stan podgoraczkowy a prosilam wszystkich w domu zeby mi go przewijali i podawali tak mnie miesnie bolaly i taka słaba bylam.
Ale najwazniejsze ze moje dzialania doprowadzily do normalnego stanu, chociaz mialam mysl przez chwilke by zakonczyc cierpienia i dac butle. Jedyne co mnie troszke denerwuje, to to, ze lewa piers i tez brodawke mam wieksza od prawej. Juz po Filipie mialam lewą piers ciut wieksza od prawej a teraz to jeszcze bardziej zauwazalne i mam dola. Ale pewnie wyrowna sie to tak zeby nie bylo bardzo zauwazalne?

Ja tez dodatkowo kapuche jeszcze ubijalam zeby soczek puscila i taka chlodna do cyca. Ulga jak nic, smrod tez hehe.

A Ty kochana masz dopiero pierś

jak Ty ogarniasz swoj biust?
Bo ja mam F i czuje to F jak by mi swiat przyslanialo

Super ze Ninka tak swietnie sie z kolezanka bawily, bedzie ciekawie u Ciebie ale u mnie pewnie tez jak towarzystwo dorosnie

I oczywiscie zycze Ci by udalo sie w realizaji planow odnosnie potomstwa

Nie jest to takie straszne, najgorsze juz za mną. Ważne, by nie poddac sie a dzialac!
Czulam ten brzuszek na nogach (to najbardziej zapamietalam)

no i bol pachwin, bioder, ud sie poglebil.
Ale oddychalo sie lepiej
To koncowka ciazy i ta dolina jest chyba u kazdej z nas nieunikniona.
Jak ja Cie rozumiem, mialam takie same uczucia jak Ty. Chcialam by juz to bylo za mna a z drugiej strony wiedzialam jak zmieni sie moje zycie i ze porod nie konczy problemow, bo pojawiaja sie nowe.
A drazliwa bylam przeokrutnie, ciagle na męża warczalam, ale jak nie warczec, jak tak wszystko bolalo a ostatnie dni sie dluzyly.
Poplakac sobie trzeba ale pomysl, ze jeszcze niewiele zostalo i dasz rade i bedziesz niebawem tulila cudowna wymarzona coreczke

Wiesz Karolcia ja tez nie mialam z poczatku pokarmu. Dopiero jak zaczelam przystawiac małego to kropelki siary zaczely sie pokazywac ale minimalne ilosci i mały ssal czesto a jednak w szpitalu okazalo sie za duzy spadek wagi ma i musialam jezdzic wazyc przed i po karmieniu i zeby wyjsc ze szpitala dokarmiac mm. Wiec robilam jak mi kazali, ale mimo to przystawialam malego bardzo czesto i rozkrecil mi laktacje tak ze w 3 dobie mialam nawal pokarmu (co jest normalna sprawa), chyba kazda kobietka go po porodzie ma. Wazne by nie uzywac laktatora zbyt czesto a nawet lepiej sciagac recznie troszke pokarmu (rozmasowac ewentualnie guzki, sciagnac delikatnie recznie i przystawiac ciagle przystawiac dziecko). Wiem, jakie to trudne bo to przechodzilam. Cyce bolaly, byly gorace, tworzyly sie guzki a brodawki mi krwawily.
Brodawki tak jak Ty wietrzylam, smarowalam (bol byl duzy przez pewien czas, ale pozniej brodawki sie hartuja). Bol cycow tez jest duzy, ale mały ssaczek najlepiej sciaga pokarm, a nadwyzki mozna laktatorem sciagnac no i kapusta. I uwierz mi ten stan przejdzie.

Trzeba tylko w to wierzyc i poswiecic te pierwsze dni tylko maluszkowi niczemu innemu. (I ja to mowie

) Bedzie dobrze
Trzymam mocno kciuki, bedzie dobrze!


Daj koniecznie znac jak postepuje akcja.