Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Większość mam już rozpakowanych a na kilka wciąż czekamy ! Mamy Wiosenne 2012
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2012-04-25, 21:52   #2309
evvcia_
Wtajemniczenie
 
Avatar evvcia_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 074
GG do evvcia_
Dot.: Większość mam już rozpakowanych a na kilka wciąż czekamy ! Mamy Wiosenne 2012

Cytat:
Napisane przez MegMakeUp Pokaż wiadomość
Witam wszystkie mamy !!!

Mam problem z ogarnięciem się czasowo w 24h, ale powoli wszystko się normuje.

Tymon ma niestety kolki więc od tygodnia marzę o śnie ... a tak poza tym to jest słodki i bardzo go kocham... nie mogę na niego się napatrzeć.

Relacja z porodu:

16 kwietnia godz 22 - zaczyna pobolewać mnie brzuch ... koło dwunastej doszłam do wniosku, że skurcze są w miare regularne... koło pierwszej jęczałam z bólu, ale postanowiłam wytrzymać w domu najdłużej jak się da. W między czasie się umyłam, wypiłam herbatkę z rumianku, zjadłam serek i o 6 30 rano pojechałam już do szpitala bo skurcze były już nieznośne.
Na IP stwierdzili, że mam 5cm rozwarcia więc odrazu na salę przedporodową ... zapytano mnie czy chcę znieczulenie i tak bardzo chciałam ... dostałam zzo, ale działało tylko godzinę i w efekcie na porodówkę szłam już bez znieczulenia bo nie mogli podać bo rozwarcie postąpiło w ciągu godziny, a w tym czasie nikt do mnie nie zaglądał.
Na porodówce ... około 10 pań ... położna, pielęgniarka anastezjologiczna i panie od czekające na dziecko... a w tym wszystkim ja która poróbowałam wytłumaczyć że nie czuję skurczy partych ... położna przedziurawiła mnie,żeby wyleciały wody.
Położna odbierająca poród podłączyła oksytoconę... po której dalej nie czuułam partych i ... nikt mi nie wierzył ... i tak przez pół godziny ja swoje położna swoje... po czym kazała mi stanąć przy drabinkach ... a ja nie umiałam stać bo nie miałam już siły, ale dałam radę przez pół godziny ... później wszystko potoczyło się szybko.
Ja powiedziałam, że dalej nie czuję partych - przybiegł ordynator i wszyscy zaczęli krzyczeć na mnie, że uduszę swoje dziecko i ordynator jednym przyciśnięciem mojego brzucha wydobył Tymona ... nasłuchałam się, że chciałam zabić dziecko ... i że jestem złym człowiekiem bo jak można nie czuć skurczy partych.
Panie stwierdziły, że po prostu nie chciało mi się rodzić...
W efekcie Tymon urodził się podduszony i dostał 6 pkt, ale ja i tak jestem najszczęśliwsza naświecie, że jest już z nami i mimo takiej sytuacji na porodówce szybko doszłam do siebie.
Dwie godziny po porodzie mogłam już normalnie fnkcjonować, a szwy w niczym mi nie przeszkadzały.

Może mój opis porodu wydać się komuś dziwny, ale chciałabym o nim jak najszybciej zapomnieć bo liczy się to że Tymon jest cały i zdrowy i nie chcę tego kojarzyć z tym wszystkim co usłyszałam na sali porodowej.

To by było na tyle. Mam nadzieję, że będę już regularnie zaglądała na forum o ile Tymka nie będą męczyły kolki.

P.S Dzisiaj byliśmy na wizycie u lekarza i mój synek pięknie przybrał na wadze i wszystko jest ok. Dostaliśmy skierowanie na USG bioderek.

Pozdrawiam i lecę troszkę Was ponadrabiać '
Szok, że tak Cię potraktowali w szpitalu! maskara! Ale najważniejsze, że oboje jesteście cali i masz rację najlepiej szybko o tym zapomnieć Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się układało i kolki poszły precz!

Cytat:
Napisane przez tikki85 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!!
Ale miałam dziś fajną nockę. Proszę o takie zawsze, albo lepsze .
Niunia była karmiona o 23.20, 3.20, 6.20 i o 10.00. Najadała się w 20min intensywnego ssania, odkładałam do łóżeczka i zasypiała. Nawet nie wiem kiedy, bo zasypiałam razem z nią . Wiem, że teraz jak to napisałam to kolejna nocka będzie tragiczna

Dopiero teraz sobie usiadłam, bo byłam w sklepie i sortowałam ubranka, które dostałam od kuzynki męża. Byłam je włożyć do pralki no i jestem.

My chrzest będziemy robić pewnie 24.06, bo będzie wtedy siostra M., która ma być chrzestną.

Evvcia super, że Laurunia przybiera na wadze

to super nocka oby tak dalej! No i fajnie, że chrzciny załatwione, będzie imprezka

Cytat:
Napisane przez lena_mi Pokaż wiadomość
ja tez jeszcze mam rozpuszczalne (mialam i takie i takie i te zwykle juz zdjeli)
Ja juz po wizycie położnej, w sumie było bardzo sympatycznie, pogadałysmy, obejrzala małą, no i papery wypełniała. Stwierdziła ze Kaja jest jednak zółta Jutro mamy podejsc do przychodni i sprawdzą Kai poziom bilirubiny tym takim specjalnym przyrządem.. Mam nadzieje, ze nie bedziemy musiały wracac do szpitala... Sprawdzą też wagę, oby Kajcia przybierala, jak nie to trzeba bedzie dokarmiac mm...

Co do odbijania i ulewania.. Powiedziała by spróbowac po karmieniu położyc Kaję na 2-3 minuty i dopiero po tym spionizowac. No i karmic z przerwami, no ale u nas przerwy już są ( ze względu na przysypianie ). Dzis spróbuję tę metodę z odkładaniem na chwile po jedzeniu.
Pępek potraktowała spirytusem, stwierdziła, że jest za tą metoda bo to najlepiej wysusza kikut. I zebym dzis zakraplała spirytusem przy kazdym przewijaniu, to jutro, pojutrze kikuta nie będzie.

Chodzę nabuzowana, miałam planie zrobic dziś parę rzeczy, ale Kaja od 11 nie daje mi chwili spokoju. Marudzi non stop.
I jeszcze tą zółtaczką się zmartwiłam, nie chcę byśmy musiały znów isc do szpitala

karo89 przesyła pozdrowienia, odezwie sie jak ogarnie się z netem, a tymczasem rozsyła zaproszenia do klubu i przerprasza że nie wszysktkie miałyśmy dostęp.
Przekazuję uściski od niej dla wszystkich!
Ja dostałam zaproszenie, jupi
I co Lenka, która położna była u Ciebie? Koniecznie sprawdźcie tę żółtaczkę, mam nadzieję że to tylko pozostałość po tej szpitalnej i będzie schodzić, u nas też dość długo się utrzymywała, jak byliśmy 2 tyg po porodzie u pediatry to twierdziła, że żółta, a za tydzień jak byliśmy już nie było śladu Więc u Was pewnie też tak będzie. Plus taki, że zważą malutką przy okazji a próbowałaś ściągać, żeby zobaczyć ile masz mleczka tak orientacyjnie?
Ja teraz mam ok. 50ml/pierś, więc dość mało jak dla 5 tygodniowego dziecka, które nota bene nawet całej jednej nie opróżni, bo zasypia gdzieś po 30ml
No i kciuki za odpadnięcie kikuta! nam opadł równo 14ego dnia.

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Polozna przyszla jednak wczesniej.
Pokazalam kupe Eryka,a ona powiedziala,ze to normalne i na piersi tak moze byc.Uff...Uspokoilam sie.Poza tym powiedziala,ze wszystko jest ok.
I nie mamy juz kikuta!!!Trzymal sie ledwo ledwo i polozna oderwala do konca.Tak,ze tylko 5 dni klamerka byla.
Moj synus byl tez wazony.Zastanawialam sie jaki bedzie mial spadek wagi po porodzie,bo to dopiero 5 dni.A on juz przybral na wadze 70g!
Wazy 3340!Czyli nie na darmo na cycu wisi.Polozna powiedziala,ze piekny przyrost wagi
Mial krewke pobierana i byl bardzo dzielny,tzn przespal to
Moj synus kochany,uwielbiam go

A powiem wam jeszcze,ze jestem niesamowicie szczesliwa i spokojna.Niczym sie nie denerwuje,nawet jak siedze z malym do 4 rano,bo spac nie chce mam w sobie spokoj i przepelnia mnie szczescie.
Mam nadzieje,ze ten stan sie utrzyma,bo czuje sie jak na haju
To Eryk 5 dniowy waży teraz prawie tyle ile moja 5 tygodniowa córa dobrze mamuśka karmisz i fajnie, że kupa jest ok - tak jak myślałam, ale wiadomo lepiej sprawdzić! za kikuta i pobranie krwi bez płaczu, na prawdę Ci się synek udał, więc nie dziwię się, że jesteś z niego tak zadowolona jest z czego! Jeszcze tyle kazał na siebie czekać to jak tu można być niecierpliwym fajny stan swoją drogą, u mnie jednak przeważało zmęczenie...

Cytat:
Napisane przez Nikii89 Pokaż wiadomość
dziewczyny nacięte ile Was bolało krocze?? ja ledwo chodze nie mówiąc o siedzeniu czy wstawaniu ból okropny

Już po pierwszym spacerku krótki bo 30min ale na początek wystarczy
Jak się rozkręcicie to już niedlugo całe dnie na dworze, oby pogoda dopisała
Co do nacięcia to mnie bolało tak tydzień, później tylko przy siadaniu i wstawaniu, ale niedługo. Dziś już zero bóli, w ogóle zapomniałam, że miałam tam jakąś ingerencję.

Cytat:
Napisane przez gkatarzynka Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny!
Chciałam się podzielić radosną wiadomością, że Hania urodziła się 18.04.2012r o godz 9.30 przez cc. Od razu bardzo głośno płakała i nie zapomnę tego wspaniałego uczucia kiedy ją pierwszy raz zobaczyłam, a potem przytuliłam
Haneczka ważyła 3370g i mierzyła 56cm.
Niestety w szpitalu okazało się, że ma crp podniesione i trzeba było zostać do dzisiaj i Malutka dostała antybiotyk.
Dziś wróciliśmy do domu i jak się trochę ogarnę, to postaram się Was nadrobić
Gratulację dziewczynka o książkowych wymiarach Zdrówka! Czekamy na fotki

Cytat:
Napisane przez natkulec Pokaż wiadomość
Jakaś dziwna apteka ja zapytała w aptece o witaminy dla karmiących i dostała Femibion vital mama
Ja biorę pozostałość po ciąży Femibion Classic, ale nie jestem systematyczna (TŻ się śmieje, że nie mam czasu tab;etki wziąć )...

My już na Mazurach Jestem mega zmęczona, ale droga minęła spokojnie. Laura cały czas spała - ale to nie nowość (Agabi ja jak czytam, że dziewczyny mają praktycznie nie śpiące dzieci to też myślę, że moja może jakaś chora, bo ona 2/3 doby przesypia i to spokojnie śpi, nie rzuca się, czasem coś mruknie, westchnie lub machnie rączką czy nogą). W połowie drogi na chwilkę ją wyjęła, popiła 50ml rumianku i zasnęła dalej. W domu wszyscy mówią, że podrosła wyciągnęła się i buzia się zaokrągliła

Lecę spać, bo padam
Do jutra!
__________________


Razem, 19.12.04
Zaręczona, 1.01.11
Córeczka Laura, ur. 22.03.12
Będziemy ślubować 31.08.13



evvcia_ jest offline Zgłoś do moderatora