2013-01-03, 11:02
|
#2693
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: 62 część Zazdrośnic:D
Cytat:
Napisane przez Jovisse
Po pierwsze, sprawa seksu/mieszkania razem. Bo wiadomo, jak jest powszechnie, ale jednak są pary, które zachowują wstrzemięźliwość (które podziwiam swoją drogą). I jak to w ogóle ma się do Waszej wiary. Bardzo ciężki temat, ale mam wiele wewnętrznych wątpliwości i chciałabym wiedzieć, jakie Wy macie na ten temat zdanie.
|
Co do sex to dla mnie jest on naturalną i integralną częścią związku. Bo samo chodzenie na kawę to można przecież uskuteczniać z wieloma a sex to przejście pewnej granicy, maksymalna bliskość itd. Więc tak uprawialiśmy sex bez ślubu. Mieszkaliśmy też razem. Z tym miałam trochę dylemat moralny bo źle się czułam będąc niejako wykluczoną z kościoła. Wiedziała, że nie mogę iść do komunii, nie dostanę rozgrzeszenia. I w związku z tym, że kościół mnie "potępiał" to jakoś odsunęłam się od kościoła muszę przyznać. Ślub wzięliśmy kościelny i było to dla mnie ważne. Choć przyznaję, że katolickich zasad planowania rodziny nie uznaję i nie zamierzam stosować. Nie wierzę w skuteczność, nie jestem systematyczna i dopuszczam tylko jedno miejsce mierzenia temperatury - pod pachą.
|
|
|