Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
spakowałam torby (chyba). tylko wody brakuje. i zostawienia na wierzchu rzeczy do doniesienia/wymiany, żeby chłop znalazł. ciuchy na wyjście dla Młodego zostawiam mamie, już widziała mniej więcej co gdzie leży, bo chłop przerażony i nic nie wybierze sensownego a ja pogody nie przewidzę.
poza tym dzień lenia, jakoś kiepsko się czuję ostatnio..
|