2013-09-13, 12:23
|
#10
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 49
|
Dot.: Używki, kłamstwa, wybaczenie.. Jak wrócic do normalności? Czy jest sens?
Cytat:
Strasznie dużo problemów jak na 18-tkę. Nie szkoda Ci czasu na kogoś, kto i tak ma gdzieś Twoje wymagania i zdanie na temat używek?
|
&
Cytat:
Sama widzisz jak bardzo się męczysz. [...] To zapewne będzie trudne, ale na Twoim miejscu odeszłabym. [...]
|
Nie sądzicie, że prawie całkowite odrzucenie tego w wieku 18 lat to spore wyrzeczenie?
Zresztą... Nie chciałam go nigdy ograniczać. Wiedziałam, że nie będę w stanie być z kimś, kto pali papierosy/trawę, więc gdyby nie to, że długo przed rozpoczęciem związku zaczął to ograniczać, później odrzucił i obiecał skończyć z tym sam z siebie, nic by się nie zaczęło.
Ostatnio sam często powtarza, że nie chce tego robić i kiedy jestem blisko, udaje mu się... Kiedy byłam daleko (na tej ostatniej jego imprezie), pomyślał "raz nie zaszkodzi", a później żałował, ale ukrył to, żebym nie była zła. Wiele razy już mówił mi, że skończył z tym dla własnego dobra, dla mnie i dla naszego związku, że ma świadomość tego, ile może stracić, dlatego walczy i się nie poddaje. Uparcie stoi przy tym, że chce odbudować moje zaufanie i powtarza, że to był ostatni raz. Kiedy tylko wspomnę podczas rozmowy na temat rozstania/tamtej kłótni, od razu zachowuje się, jakby jego świat miał się przewrócić do góry nogami. I to nie jest gra czy kwestia "smutnej minki".
Wiem, że mu zależy, tylko wciąż się zastanawiam, czy NAPRAWDĘ CHCE z tym skończyc... I czy mam wierzyć, że więcej się to nie powtórzy i po prostu cieszyć się tym, co jest, a ewentualnie jeśli znowu coś zrobi, będzie koniec, czy od razu go skreślić... I kolejny raz pytam : czy ma sens zrobienie przerwy (albo zatęsknimy i do siebie wrócimy, on wszystko przemyśli, ZMIENI, albo to będzie koniec)?
|
|
|