2014-02-03, 21:13
|
#1
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 39
|
Krok drugi - Pierwszy seks [dramat faceta po dwudziestce]
Tak, to kontynuacja wątku https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=734137 jak pewien facet( można wręcz rzec, że starzec bo dwudziestokilkulatek) postanowił odmienić swoje życie i rozpocząć przygodę z kobietami - a konkretnie z taką jedną co mu się spodobała . Ponieważ to ważna rzecz w życiu człowieka to postanowił podejść poważnie do tematu i założyć poważny/nowy wątek .
Do rzeczy :
Pewien facet (czyli ja )jest przystojny (podobno) a i podobno z fajnym poczuciem humoru (obecna jego luba tak mówi) i niestety z uwagi na swoje kompleksy i chorobliwą nieśmiałość (a wcześniej i poglądy) nie spotkał takiej, którą chciałby uszczęśliwić (czyt.uprawiać seks) ...a teraz (czyli po 25 rokiem życia) której mógłby zaufać na tyle aby się przed nią otworzyć w tych kwestiach.
Z obecnym obiektem swoich westchnień przeżył pierwszy pocałunek (tak w starczym wieku ), przytulanie , no i kontynuacją tego chyba nie muszę mówić co jest bo to samo nasuwa się przez się .
Pytanie do Was drogie panie - czy mówić jej o tym czy nie ?
O swoich poprzednich partnerach nie rozmawiamy (tzn. ja akurat nie mam o czym gadać ale jak sądzę ona czuje, że coś może być na rzeczy).
Trochę może przeżyć szok bo jednak w jej oczach mam wrażenie jestem taki macho a tu masz ci los 
Aha ona jest wierząca - ale chyba nie aż tak bardzo aby się kompletnie powstrzymać przez ćwierć wieku od jakichkolwiek aktywności w ... (nawet przez usta mi to nie przechodzi)...ale wiemy o czym mówię .
Coraz bardziej mi na niej zależy i wkręcam się w ten związek dlatego też podchodzę do tego na poważnie. Obawiam się też, że jak przesadzimy z alkoholem to może się to stać. Chciałbym być na to przygotowany.
Większość pań oczywiście powie, że mówić - ale nie wiem czy nie lepiej jej szepnąć po wszystkim i pocałować w uszko 
Wiadomo, że pierwszy raz to bardziej poznanie drugiej osoby a nie typowe ars amandi. Wiadomo, że kobieta jest też spięta a facet najczęściej szybciej dochodzi albo czasem w ogóle odmawia mu posłuszeństwa.
Co tu robić Ehh że to mi się przytrafiły w tym wieku takie sprawy
|
|
|