Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Psy- cz. II
Wątek: Psy- cz. II
Podgląd pojedynczej wiadomości

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-07-05, 22:37   #4828
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. II

Cytat:
Napisane przez anlejka Pokaż wiadomość
Inga znam to Milowi też co jakiś czas staje jedno albo drugie ucho
Bo to jakieś mentalne rodzeństwo jest
Wczoraj wróciłam, najpóźniej jutro Ci wszystko napiszę
Cytat:
Napisane przez sugarfreeee Pokaż wiadomość
Aaa no to dobrze Bo coś mi tu śmierdziało, zakłócenie na fali Dalej - podziwiam Ciebie za upór i walkę, choć sama bardzo rozumiem - mam jedną fretkę, którą naprawdę trudno kochać - jest okropna dla wszystkich poza mną, wali kupska gdzie popadnie, gryzie innych, ma niesamowite właściwości rozpieprzania wszystkiego w drobny mak, do tego totalnie nie wyuczalny czegokolwiek...Miałam w związku z nim wiele nieprzyjemności, wielokrotnie sama byłam na skraju wytrzymałości, ale nigdy nie pomyślałam, żeby go oddać. I na pewno tego nie zrobię, dożyje u mnie sędziwej starości. Ale już przestałam się łudzić że będzie łatwo
Mogę się podpisać pod wszystkim co napisałaś o swojej fretce Czasami jest trudno ją uwielbiać, kiedy robi coś totalnie beznadziejnego. I nie chodzi mi o to, że gryzie ludzi bo to jej problem i nie mogę się na nią wkurzać o to, że ktoś kiedyś ją skopał. Nie wkurzam się też o normalne szczeniakowe zachowania, kiedy zleje się czasami w domu, drze japę czy wykopie kwiatka.
Jakby nagle wszystko co złe musiało z niej wyjść. Zdarzyło się dwa razy, zaraz po przyjściu do mnie i jak ostatnio tak strasznie na nią tutaj nadawałam. Po protu przez te kilka godzin jest w stanie mnie tak zmęczyć psychicznie, bo muszę być obok niej cały czas i nie mogę spuścić jej z oczu. Ona nad sobą wtedy nie panuje. Bardzo nieśmiało przypuszczam, że może jakoś 'zbiera' w sobie stres i po prostu wybucha w jeden dzień. Tyle że to nie jest bezpieczne ani dla niej, ani dla otoczenia.
Nie wydaje mi się żeby miała mało ruchu czy zajęć psychicznych, bo staram się z nią ciągle coś ćwiczyć, a wieczorami oprócz spacerów biega przy rowerze.

A oprócz tego to wspaniałe, wpatrzone we mnie stworzenie, które dałoby się za mnie pokroić Kocham to moje głupiutkie futro bardzo. Mam 5 wspaniałych psów z tym, że jedno jest malutkie i czasami bardzo pogubione, a ja stoję obok i staram się jakoś jej pomóc.
Ostatnio przypadkowo usłyszałam jak ćwiczyłam z Coffe na spacerze jak dwie kobiety, które z nami chodzą komentowały młodą, jej postępy itp. I jedna stwierdziła, że młoda przeszła 'od zera do milionera', bo wygrała życie. To chyba najlepsze co mogłam usłyszeć, bo mimo tego że widzą jakie ma czasami problemy i tak twierdzą, że zyskała dużo będąc u mnie Tak mnie to podbudowało
inga21 jest offline Zgłoś do moderatora