Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 9 050
|
Dot.: Mamusie Marzec-Kwiecień 2013 cz.7
Cytat:
Napisane przez cathlyn
Na urlopie było.. męcząco. Czy tylko ja jestem zmęczona po urlopie? Pierwsze 2 dni wszędzie musiałam z L. non stop ja, nowe miejsce. Potem cały dzień na dworze siedziałyśmy i musiałam mieć na nią oko non stop. A to podchodziła do huśtawki jak ktoś się huśtał, a to wchodziła na schody (jeszcze nie umie, a schody wysokie), byłam cały czas w ruchu. CHodziłyśmy nad jezioro się kąpać - 1 minuta od kwatery - a tam też cały czas z nią w wodzie... Brakowało mi chwili, żeby siąść na pomoście i połowić ryby, poczytać książkę na leżaku, siedzieć w wodzie godzinami itd.
W domku mieliśmy mrówki. Pierwszego dnia było ok, drugiego zaczeły się pojedyncze, a potem koszmar - cała podłoga w mrówkach. Brrrr... (wtedy pomyślałam o modernie i Twojej kwaterze  ) Aż mi się śniły po nocach. Następnego dnia pojechaliśmy do miasta kupić środek, na szczęście szybko pomógł...
czytając Twoje posty nestelle tak sobie myślę, że nie wiem co ci rodzice myślą mówiąc różnego rodzaju teksty. Byłam świadkiem histerii małe dziewczynki, której tata powiedział, że mama pojechała do domu (a poszła pewnie do sklepu czy coś takiego ) I nie mógł później jej wytłumaczyć , że żartował (?!).  
U nas teraz cieżki czas, bo l. histerie urządza - chce na ręce a jednak nie chce a znowu chce a nie, na ziemi beznadziejnie nei da się odłożyć, na rękach jęczy, chce jeść cytryne, a potem nią rzuca itd. Dzisiaj byłam tak zmęczona ... Zajrzałam jej do buzi, bo pomyślałam, ż emoże te czwórki się przebiły w końcu - okazało się, że już prawie, połowki 4 górnych sa i obok trójki już się przebijają  więc już wiem skąd ta histeria (bo już się zastanawiałam czy źle coś robię - nie dało się założyć pieluchy, ubrać, rozebrać, wszystko źle - a reakcja L to cały repertuar koszmarów mam - uderzanie rękami, gryzienie, kopanie, płacz, rzucanie rzeczmi...) Wydaje mi się, że 4 na dole jeszcze idą, więc cieżki czas przede mną, dobrze, że do mamy jade, to mi pomoże. Ale o dziwo noc spokojna, śpi dobrze, gorączki brak.
|
cathlyn, ja tez wlasnie pisalam, ze pierwsze dni po urlopie musialam odespac - dla mnie to nie byl odpoczynek (mysle, ze dopoczac mozna tylko w hotelu zaraz przy plazy, z wyzywieniem, sprzataniem pokoju itp. ) - planowanie dnia (drzemka, jedzenie, wyjscie na plaze lub inne atrakcje, zakupy) i opieka nad dzieckiem.
u nas w ostatnie dni pojawily sie mrowki, przyszly sobie z tarasu 
widze, ze tez nie bylas zadowolona z kwatery hihi
ja im napisalam niestety negatywna opinie na portalu, gdzie sie ocenia hotele/pensjonaty. (inaczej sie nie dalo, mimo checi).
skad niektorzy rodzice czerpia pomysly na zastraszanie swoich dzieci?
zeby pewnie wzmacnialy negatywne emocje - trzeba przetrwac ten etap 
Cytat:
Napisane przez klementyna1
Mowa K sie co raz lepiej rozwijamyślę, że ok 20-30 wyrazów w tym dzwiękonasladowczych mówi, takze jak dla mnie to dużo,za to nocnik nadal czarna magia,ale jak ja idę do łązienki to zaraz wszyscykich informuje, ze "mama śiśi";p
|
wow 
Cytat:
Napisane przez cathlyn
moderna
wracam do pracy za 2 tyg. Trochę mi się pokomplikowało, bo nie do końca godziny pracy saoimi wymarzonymi, będzie trochę cieżko logistycznie... Ale udało mi się z opiekunką - starsza kobitka, była u mnie dzisiaj - została z L. sama drugi raz, na razie ok. godziny tylko, na początek, ale jestem zadowolona. Lilka już z nią była kilka razy - w sensie ja + opiekunka, bardzo ją polubiła, non stop do niej na ręce chciała. Kobitka jest mega uczciwa, można jej zaufać. Z jedzeniem jedynie może być kłopot, nawet nie tyle kłopot - jak L. będzie chciała nie wiem, bułkę - to ta pani jej da, bo to taka typowa babcia. Będę szykować jakieś rzeczy typu racuchy i ciasteczka jakies chyba domowe żeby były w razie czego.
Jeszcze nie wiem d o końca ile będzie czasu z L. spędzała - spodziewam się, że 2 dni po 3-4 godziny, zobaczymy jak w praktyce wyjdzie .
I ogólnie jestem bardzo podekscytowana że do pracy wracam, bardzo się cieszę. Martwią mnie 2 rzeczy - jak L. uśnie w dzien bez uu. i ile wytrzyma bez uu. Właśnie, bo nie napisałam, że na urlopie zaćzęła jeść !!! I bez uu wytrzymywała długo. Ale wróciliśmy i znowu kp co 2-3 godziny.... Więc trochę się martwię, ale mam nadzieję, że damy radę.
|
ohh jeszzce dwa tygodnie 
a na dluzej ja zostawilas np. 2-3 godziny?
ciesze sie, ze znalazlas osobe godna zaufania - ja to sie zawsze obawiam tego, jak takie osoby zwracaja sie do dzieci, gdy te zachowuje sie inaczej, niz ktos sobie tego zyczy.
Cytat:
Napisane przez cathlyn
Mam nadzieje ze obedzie sie bez płaczu' ze po prostu mama=uu brak mamy=normalne jedzenie. Ale wyjdzie w praniu.
|
mam nadzieje, ze L. szybko sie przystosuje 
---------- Dopisano o 14:20 ---------- Poprzedni post napisano o 14:04 ----------
Cytat:
Napisane przez corka_rosy
Hejka,
My juz w Wawie. Mielismt isx na defilade, ale tak sie pozarlam z TZ, ze mi sie odechcialo jakiegokolwiek wspolnego wyjscia. Na wakacjach bylo ok, ledwo przyjechalismy, znow pretensje o wszystko. Czasami mam wrazenie, ze juz dlugo tak nie wytrzymam. Wszystko ma zrobione i podane pod nos, a dzien w dzien slysze narzekania...
cytuje: mama, [wskazanie reka na lazienke, stekniecie i bicie brawo]  i wszystko jasne 
)
|
oby to tylko przejsciowe problemy (faceci czasami sa niereformowalni )
(a ja sie pochwale, ze u nas odrobine lepiej, choc nie wiem czy tylko powierzchownie, czy nastpaila glebsza zmiana - zobaczymy )
fajnie hihi 
(my na razie tez sie komunikujemy na migi - M. mi zawsze pokazuje raczka, co cche, a jak spadnie to pokazuje gdzie sie uderzyl: albo podloga, albo sciana 
oprocz tego tyyyle juz rozumie dzisiaj przyniosl mi jakiegos okruszka, pokazal, to mowie, zeby wyniosl do kosza: poszedl do kuchni, otworzyl szafke, otworzyl kosz, wrzucil, i zamknal ja po takich akcjach to zawsze kopare zbieram z podlogi )
Cytat:
Napisane przez kasia86bgo
No tak ja was w pelni rozuniem z tym jedzeniem - sama byla Jestem w lekkim szoku - no ale coz ja moge zrobic, przedszkola nie zmienie Bo w Kazdym jest tak samo
Moge mu serwiwac w domku ciepla obiado-kolacje o 17.30
Boje sie ze Milus znienawidzi kanapki  wiadomo zawsze moge mu cos spakowac do sniadaniowki - ale watpie by w ciagu dnia ( kiedy nie ma pory na jedzenie ) wyciagli mu to zeby zjadl  .
Na 14dzieci z Milusiem przypada 4wychowawcow
Aaa no i np co zauwazylam
- ZMIANA PIELUCH - ktos rzuca haslo zmiana piekuchy co ok 2-3h i kazde dziecko ma zmieniane, no chyba ze zrobic kupe poczuja to od razu jest zmiana  .
|
oczywisice, ze nie zmienisz przedszkola - to bardziej zdziwienie, ze tak na sucho podchodza do codziennego menu 
a obiadokolacja to chyba jedyne wyjscie z sytuacji 
a wlasnie, jak to jest, gdyby mama sama cos przygotowala, dali by dziecku?
zmiana pieluch grupowo - super! 
Cytat:
Napisane przez corka_rosy
Cathlyn, swietnie, ze znalazlas dobra opiekunke, wiem jak z tym ciezko. Moja tez wydawala mi sie babciowa, ale okazalo sie, ze ma super otwrty umysl, dostosowuje sie do moich wymagan szczegolnie pod wzgledem jedzenia, uwaznie obserwuje Wojtka, a on ja uwielbia. Sasiadka chciala mi ja podkupic  to dla mnie dowod, ze musi byc dobra.
|
jak czasami sie czyta historie w necie, to mysle, ze znalezienie odpowiedniej opiekunki to naprawde trzeba miec duzo szczescia i cierpliwosci w szukaniu 
---------- Dopisano o 14:21 ---------- Poprzedni post napisano o 14:20 ----------
upieklam sobie batony musli i sie zajadam (bez ograniczen )
|