Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Na ślubnym kobiercu > Już Po

Notka

Już Po Honeymoon, zdjęcia ślubne, relacje

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2005-09-18, 22:50   #1
Momo
Zakorzenienie
 
Avatar Momo
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: z walizek...;)
Wiadomości: 5 516
Talking Ślubne wpadki

Każda z nas pragnie, aby ten dzień-Dzień Ślubu,był najpiękniejszy i idealny.Ale nie zawsze wszystko wypada tak,jak to sobie wymarzyłyśmy.
Na pewno podczas Waszych ślubów wydarzyły się niespodziewane sytuacje,które wtedy były tragedią,a teraz się z nich śmiejecie.
U mnie też nie było idealnie.
NR 1 Bukiety ślubne - zamówiłam dwa.Pierwszy ze zwisających czerwonych róż ,drugi - mała kulka ze stokrotek.A mój TŻ przyniósł z kwiaciarni dwie ,długie na metr wiąchy.Wyglądały one tak, jakby pani kwiaciarka wyjęła z wazonu po kilka metrowych róż i stokrot,przewiązała je wstążką - i już, bukiet ślubny gotowy.
Myślałam,że ze złości wubuchnę.A tu zaraz trzeba było iść ślubować.
Otóż-połamałam owe wiąchy i zrobiłam z nich dwie zgrabne kulki kwiatowe.
Tak to właśnie zrobiłam sobie sama bukiety ślubne (a miały być idealne,z kwiaciarni).
__________________
Moim ulubionym sprzętem kuchennym jest laptop ...

Kobieta zmienną jest...moje hobby
http://turkusowykwiat.blogspot.com/

Awatar - made by Momo
Momo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-18, 23:22   #2
neitka
Zadomowienie
 
Avatar neitka
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 1 963
GG do neitka
Talking Dot.: Ślubne wpadki

Mój brat cioteczny miał fajną sytuację. Chciał w ciągu wesela zrobić rodzicom niespodziankę, zamowić taniec tylko dla nich ( no i dla rodziców panny młodej oczywiście) i wręczyć im kwiaty ( on rodzicom żony w podzięce za taką cudowną kobietę, ona jego rodzicom za mężczyznę ). Kwiaty były schowane w bagażniku w samochodzie, którym jechali do ślubu. Po życzeniach przed kościołem, wujek ( ojciec młodego ) zgarnął kwiaty, które dostali i chciał je zaneisć do samochodu. Poprosił szofera, by ten otworzył bagażnik a szofer na to :
- Nie, Panie bo tam są jakieś kwiatki dla rodziców młodych czy coś.. taką niespodziankę chcą zrobić... Wujek zdębiał, ale zachował się naturalnie w miarę, tak, że szofer się nie zorientował z kim rozmawia.
neitka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-19, 12:09   #3
Tysiak7
Wtajemniczenie
 
Avatar Tysiak7
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: pogranicze śląskie - łódzkie
Wiadomości: 2 179
Dot.: Ślubne wpadki

no u nas ich tochę było do jednego sie nie przyznam bo wstyd jak diabli a ktoś mnie gdzieś jeszcze zaskoczy jakimś mrocznym przesądem i dopiero
ale oprawa muzyczna na weselu zrobiła nam dwa psikusy
po 1. mamy kiepskiego organiste zaplaciliśmy mu za to zeby nie śpiewał (nie mogliśmy z niego zrezygnowac bo jest w naszym kosciele i to i tamto), a zamówiliśmy dziewczynę do śpiewania i dziewczynke ze skrzypcami.... i wchodzimy do kościoła a tu do mikrofonu jak nie ryknie nasz organista ja już spańkowałam że dziewczyny nie dojechały albo coś ... a tu poprostu nasz ksiądz stwiedził ze chociaż troche to jego ulubiony organista musi sie wykazać , potem jak opowiadała nasza dziewczyna od śpiewania to co chwile pszyciszała mu mikrofon a on niezłomnie go podglaszał, ale śpiewali na zmianę lub wspólnie i jakos ujdzie jak wyszło
po 2. pierwszy taniec na sali (juz opisywałam gdzieś na forum ślubnym ) zamiast "Niebieskie piosenki" zespól zagrał nam "Chcę tu zostać" pierwsze co to nas zamurowało tydzień przygotować do tamtej a tu nagle wielka improwizacja i żebyście widzieli nasze miny
__________________
"Daj swojemu dziecku 2 rzeczy: korzenie i skrzydła"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz".
" Żyj według życiorysu który chciałbys sobie sam napisać"
W i N -córeczki mamusi
Tysiak7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-19, 21:35   #4
ewa.nea
Zakorzenienie
 
Avatar ewa.nea
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 502
Dot.: Ślubne wpadki

A u mnie naprawdę WSZYSTKO było idealne. Żadnych wpadek. Po prostu cudny dzień.
ewa.nea jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-20, 07:58   #5
Nadin
Zakorzenienie
 
Avatar Nadin
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 668
Dot.: Ślubne wpadki

Cytat:
Napisane przez Momo
Każda z nas pragnie, aby ten dzień-Dzień Ślubu,był najpiękniejszy i idealny.Ale nie zawsze wszystko wypada tak,jak to sobie wymarzyłyśmy.
Na pewno podczas Waszych ślubów wydarzyły się niespodziewane sytuacje,które wtedy były tragedią,a teraz się z nich śmiejecie.
U mnie też nie było idealnie.
NR 1 Bukiety ślubne - zamówiłam dwa.Pierwszy ze zwisających czerwonych róż ,drugi - mała kulka ze stokrotek.A mój TŻ przyniósł z kwiaciarni dwie ,długie na metr wiąchy.Wyglądały one tak, jakby pani kwiaciarka wyjęła z wazonu po kilka metrowych róż i stokrot,przewiązała je wstążką - i już, bukiet ślubny gotowy.
Myślałam,że ze złości wubuchnę.A tu zaraz trzeba było iść ślubować.
Otóż-połamałam owe wiąchy i zrobiłam z nich dwie zgrabne kulki kwiatowe.
Tak to właśnie zrobiłam sobie sama bukiety ślubne (a miały być idealne,z kwiaciarni).
Widzę że nie tylko moja kwiaciarka nie przejęła się zamówiem
Zamówiłam wiązankę dla mnie z różyczek ekrii z dodatkiem paru w delikatnym różu, wiązanka miała być owinięta tiulem. Do zamówienia dałam jeszcze zdjęcie wymarzonego bukietu.
Zamiast zamówionej dostałam pęk wściekle rózowych rózyczek bez ani jednej ekrii, naszczęście teściowa uratowała sytuację dokładając rózyczki ekrii
Zignorowała też zamówienie wiązanki na samochód, na stół (na przyjęcie weselne) też dałam zdjęcia Zmieniła wszysko, kwiaty kolor kwiatów kształt bukietów
__________________

Nadin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-20, 09:23   #6
sohf
Wtajemniczenie
 
Avatar sohf
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 2 431
Dot.: Ślubne wpadki

Cytat:
Napisane przez Nadin
Widzę że nie tylko moja kwiaciarka nie przejęła się zamówiem
Zamówiłam wiązankę dla mnie z różyczek ekrii z dodatkiem paru w delikatnym różu, wiązanka miała być owinięta tiulem. Do zamówienia dałam jeszcze zdjęcie wymarzonego bukietu.
Zamiast zamówionej dostałam pęk wściekle rózowych rózyczek bez ani jednej ekrii, naszczęście teściowa uratowała sytuację dokładając rózyczki ekrii
Zignorowała też zamówienie wiązanki na samochód, na stół (na przyjęcie weselne) też dałam zdjęcia Zmieniła wszysko, kwiaty kolor kwiatów kształt bukietów
nie zapłaciłabym nie ma mowy :/ co za ludzie beznadziejni.
do mojej znajomej w dniu ślubu zadzwoniła kwiaciarka, ze nie zrobi jej kwiatków, bo jej właściciel budynku wypowiedział najem czy coś takiego, i zabrał jej wszystkie kwiatki. jakieś paranoje normalnie :/
sohf jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-20, 16:45   #7
hefalumpa
Rozeznanie
 
Avatar hefalumpa
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: b-stok
Wiadomości: 906
Dot.: Ślubne wpadki

moj slub byl w samo poludnie tj o 12; od samego rana czyli ok od 7 trwaly moje przygotowania - fryzjer i kosmetyczka, na szczescie wszystko na jednym osiedlu - co nie zmienia faktu ze musialam jak szalona przebiec laka mniedzy blokami w welonie i dzinsach, kiedy w koncu bylam juz gotowa (dalej w nieoficjalnym slubnym stroju)okazalo sie ze jest juz bardzo pozno, kiedy tato przywiozl mnie do ich mieszkania (nie mieszkam juz z rodzicami,ale zgodnie z tradycja "wyprowadzenie" bylo z mieszkania rodzicow) okazalo sie ze wszyscy lacznie z moim kochanym jeszcze narzyczonym, jago mama i fotografem sa juz na miescu. jak szalona szukalam sobie miejsca w dosc nieduzym mieszkanku rodzicow zeby sie przebrac. do pokoju w ktorym sie ubieralam co chwila zagladala mama otwierajac dosyc szeroko drzwi - takze kto zechcial mogl mniej ujzec polnaga, dobrze ze fotograf /zreszta nasz przyjaciel,/ mial na tyle taktu ze nie pstrykal fotek... ufff udalo sie jednak dosc szybko wskoczyc w sukienke i wszystko co niezbedne pod nia, i o dziwo wogole sie nie spoznic do kosciola ;] ale wariactwo straszne bylo...
hefalumpa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-21, 20:55   #8
agha05
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 15
Dot.: Ślubne wpadki

Witam! Ja również miałam drobną wpadkę podczas ślubu w kościele: mianowicie podczas wkładania obrączek moja nie chciała mi przejść przez kostkę na palcu, w kościele zapadła cisza a mój mąż starał się wcisnąć mi ją na palec. Następnie gdy ja wkładałam obrączkę mężowi mój ukochany podał mi lewą rękę (ja z nadmiaru emocji też tego nie zauważyłam). Ksiądz zaczął dawać nam znaki lecz my zakręceni dopiero po chwili zorientowaliśmy się o co chodzi. Jednak pomimo tego wesele przebieglo pomyślnie a te małe wpadki wspominamy ze śmiechem i traktujemy jako urozmaicenie ślubu Pozdrawiam wszystkie świeżo upieczone mężatki i trzymam kciuki za te jeszcze niedoszłe, aby ten dzień nawet z drobnymi wpadkami był niezapomniany
agha05 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-24, 10:16   #9
olkao
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 341
Dot.: Ślubne wpadki

My tez mielismy kilka wpadek. Kwiatki mialy byc niebieskie a byly ostatecznie zielone ale to akurat mnie nie ruszylo bo tez ladnie pasowaly. W kosciele w miare poszlo gladko, za to na weselu rodzice jechali szybko wczesniej przestawic wizytowki bo zapomnialam o moich znajomych dzien wczesniej jak przygotowywalismy sale, mama wpada do sali zeby to wszystko naprawic a tu juz jest para gosci weselnych i to wlasnie tych ktorych brakowalo wizytowek i oni sie spytali mamie czy oni maja w ogole byc na tym weselu bo tu ich nie ma na szczescie mama zaczela przestawiac wqiecej tych wizytowek i wytlumaczylam ze ich doznaly uszkodzenia i przyjechala z nowow wydrukowanymi uffff a kiedy mialy byc podziekowania rodzicom okazalo sie ze kwiaty w kuchni a przezenty w bagazniku, siostra l;eciala po kwiaty ale prezentow juz nie dalismy, damy im przy okazji jak juz wypelnuimy bo to byly albumy na nasze zdjecia slubne. na szczescie zadna sytuacja nas nie sparalizowala a mamy sie teraz z czego podsmiechiwac. w zyciu nie jest idealnie to i na slubie nie moze byc
olkao jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-25, 12:17   #10
Momo
Zakorzenienie
 
Avatar Momo
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: z walizek...;)
Wiadomości: 5 516
Dot.: Ślubne wpadki

Przypomniało mi się jeszcze coś Facet,który śpiewał w zespole weselnym - jąkał się.Ale na szczęście tylko jak mówił - śpiewał normalnie
__________________
Moim ulubionym sprzętem kuchennym jest laptop ...

Kobieta zmienną jest...moje hobby
http://turkusowykwiat.blogspot.com/

Awatar - made by Momo
Momo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-26, 21:50   #11
edytka250
Rozeznanie
 
Avatar edytka250
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 648
Dot.: Ślubne wpadki

Moj mąż przy składaniu przysięgi powiedział :Biorę sobie Ciebie... hihi
edytka250 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-26, 23:43   #12
Magda.
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2002-08
Wiadomości: 1 763
Dot.: Ślubne wpadki

Bylam na slubie, gdzie panna mloda przysiegala ze nie "dopusci" lubego do smierci.
Magda. jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-27, 06:39   #13
hefalumpa
Rozeznanie
 
Avatar hefalumpa
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: b-stok
Wiadomości: 906
Dot.: Ślubne wpadki

aha i jeszcze - kiedy dojechsalismy na miejsce (jechalismy dorozka, a wesele mielismy na swiezym powietrzu) , kon z radosci zarzal i centralnie zrobil kupe, naszczescie malo kto zauwazyl, a pan szybciutko posprzatal . pozatym konik spisal sie dzielnie - zachowal spokoj niesamowity wobec wszystkich przejezdzajaco- trabiaco-pozdrawiajacych nas klaksonami kierowcow, a bylo ich hoho
hefalumpa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-27, 06:40   #14
maniutek-mania
Wtajemniczenie
 
Avatar maniutek-mania
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 097
GG do maniutek-mania Send a message via Skype™ to maniutek-mania
Dot.: Ślubne wpadki

Cytat:
Napisane przez edytka250
Moj mąż przy składaniu przysięgi powiedział :Biorę sobie Ciebie... hihi
Ja jestem chyba jakaś nie fifata, bo nie zrozumiałam o co chodziło ...
maniutek-mania jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-29, 16:11   #15
Yoasia 22
Rozeznanie
 
Avatar Yoasia 22
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 566
Dot.: Ślubne wpadki

Nie jestem pewna, ale chyba powinno być "Biorę Ciebie..."
Yoasia 22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-29, 19:41   #16
edytka250
Rozeznanie
 
Avatar edytka250
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 648
Dot.: Ślubne wpadki

tak tak, powinno być biorę Ciebie (ksiądz swoje a moj mąż swoje)
edytka250 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-30, 13:41   #17
maniutek-mania
Wtajemniczenie
 
Avatar maniutek-mania
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 097
GG do maniutek-mania Send a message via Skype™ to maniutek-mania
Dot.: Ślubne wpadki

Cytat:
Napisane przez edytka250
tak tak, powinno być biorę Ciebie (ksiądz swoje a moj mąż swoje)
Aha
maniutek-mania jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-30, 14:01   #18
takasobieania
Zadomowienie
 
Avatar takasobieania
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 674
GG do takasobieania
Dot.: Ślubne wpadki

Mo znajomy (jako Pan Młody) na weselu zgubił obrączkę. Zrobiła się mała afera, jego mama zaczęła płakac ze to znak ze małżeństwo się rozpadnie itp, ale obrączka sie znalazła a z małżenstwem jest wszystko ok.
__________________

moje obrazki http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=117813
takasobieania jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-08, 17:10   #19
ignarancja
Raczkowanie
 
Avatar ignarancja
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa/ Gorlice
Wiadomości: 31
Dot.: Ślubne wpadki

Podczas mojego ślubu może nie tyle wpadką, co zaskoczeniem było to, ze zamiast umówionej wcześniej na powitanie młodych - wody w kieliszkach, obydwoje dostaliśmy wódkę trzeba było widzieć nasze miny!!! ale i tak nikt sie nie zorientował , ze mielismy taką niespodziankę, nawet dziwili się, że nam tak gładko poszło
ignarancja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-16, 12:48   #20
ajusia
Raczkowanie
 
Avatar ajusia
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 300
Smile Dot.: Ślubne wpadki

Choć dla nas panien młodych był to najważniejszy dzień w życiu to jednak zdarzaja sie ludzie którzy maja to wszystko w nosie. Kosnetyczka u której umówiłam sie na makijaz ślubny na godzinę 11.00 (ślub o 14.00) jak przyszłam 10.50 zaczynała malować jakąs inna panna młoda myślałam że mnie szleg trafi w rezultacie miałam godzinę opóźnienia. Jak wpadłam do domu mój luby juz na mnie czekał więc kazałam wszystkim obecnym zamknąć oczy i pobiegłam włożyć moja sliczna sukienkę. W kościele poszło gładko ale po ceremonii zaczęły sie schody. Wraz z moim mężem rok chodziliśmy na kurs tańca żeby zatańczyć pięknego walca angielskiego i przyznam, że całkiem nieźle nam to szło, chopcy z zespołu super śpiewali my płyneliśmy w tańcu, a tu nagle HUK, TRZASK i wywaliło korki. Pół wsi przez godzinę było bez prądu ha ha ha przynajmniej jest co wspominać!!!
ajusia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 11:11   #21
aromatyzowana
Raczkowanie
 
Avatar aromatyzowana
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 276
Dot.: Ślubne wpadki

ja również miałam kłopot z kwiatami,bukiet dla mnie miał być z róż koloru białego a końcówki płatków miały być czerwone (sama kwiaciarka zaproponowała mi te róże ponieważ bardzo ładnie wyglądały z nich wiązanki).godzina 9 rano-siedzę sobie w najlepsze u fryzjera nagle wpada mój przyszły mąż z taką miną, że odrazu wiedziałam,że coś jest nie tak.pokazał mi mój bukiet a ja w płacz, bukiet był z róż herbacianych (w sumie też był ładny no ale miał być inny!).do ślubu poszłam z tym bukietem,ale w poniedziałek byłam w kwiaciarni,gdzie kupowaliśmy wiązanki i tak wygarnęłam kwiaciarce,że zaproponowała mi,iż przy okazji jak będę potrzebowała kwiatów na jakąś imprezę,dostanę taką wiązankę za darmo jaką będę chciała.
aromatyzowana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-17, 11:35   #22
mamsonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-01
Wiadomości: 192
GG do mamsonka
Dot.: Ślubne wpadki

Ja miałam straszną wpadkę. Choć trudno to nazwać wpadką. Dwa dni przed ślubem poślizgnęłam się w łazience i wybiłam sobie jedynkę, a przy tym oczywiście rozwaliłam wargę. Dzisiaj się z tego śmieję, ale wówczas nie bylo mi do śmiechu. Na szczęścia dentysta, który pewnie sobie pomyślał, że mój przyszły mąż już przed ślubem mi walnął , poradził sobie z tym i tak dobrze przykleił mi tą część, którą sobie wybiłam (jakieś 3/4 zęba), że trzyma się do dnia dzisiejszego. To pewnie na szczęście
mamsonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-27, 12:31   #23
majkas007
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 5
Thumbs down Dot.: Ślubne wpadki

Witam
Nasz ślub w kościele odbył sie w sumie bez wpadek
Nad oprawą muzyczną myśłam prawie rok jaka piosenka na pierwszy taniec jaka dla rodziców? Jak usłyszałam tą pierwszą to sie załamałam wokalista tak ją sfałszował ,powinni mu zabronić śpiewać
Ten Człowiek nie powinien zajmować sie wodzirejowaniem no ale cóz musiałam to przeżyc i jeszcze za to zapłacic
Przestroga dla przyszłych Młodych Par dobrze sprawdzajcie kapele ktore mają spiewać na waszych weselach
Pozdrawiam
majkas007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-31, 10:30   #24
katasha21
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 49
Cool Dot.: Ślubne wpadki

boziu....ja biore slub w grudniu...zeby tylko zadnych wpadek nie bylo!
choc nie powiem ...jak czytałam wasze posty to popłakałam sie ze smiechu ..
ale mam nadzieje ze sobie nc nie wybije przed slubem ani nic nie złame i ze wszystko bedzie idealnie!
katasha21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-31, 19:43   #25
lain
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 873
Dot.: Ślubne wpadki

Cytat:
Napisane przez ajusia
Wraz z moim mężem rok chodziliśmy na kurs tańca żeby zatańczyć pięknego walca angielskiego i przyznam, że całkiem nieźle nam to szło, chopcy z zespołu super śpiewali my płyneliśmy w tańcu, a tu nagle HUK, TRZASK i wywaliło korki. Pół wsi przez godzinę było bez prądu ha ha ha przynajmniej jest co wspominać!!!
hahahaha
lain jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-11-01, 09:30   #26
Momo
Zakorzenienie
 
Avatar Momo
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: z walizek...;)
Wiadomości: 5 516
Dot.: Ślubne wpadki

Cytat:
Napisane przez katasha21
boziu....ja biore slub w grudniu...zeby tylko zadnych wpadek nie bylo!
choc nie powiem ...jak czytałam wasze posty to popłakałam sie ze smiechu ..
ale mam nadzieje ze sobie nc nie wybije przed slubem ani nic nie złame i ze wszystko bedzie idealnie!
A wiesz jak takie wpadki się fajnie wspomina hihihi
__________________
Moim ulubionym sprzętem kuchennym jest laptop ...

Kobieta zmienną jest...moje hobby
http://turkusowykwiat.blogspot.com/

Awatar - made by Momo
Momo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-11-01, 09:44   #27
Naja84
Rozeznanie
 
Avatar Naja84
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 776
Dot.: Ślubne wpadki

hehe u nas wysztko szło extra do momentu wyjścia z kościoła ... moja swiadkowa obruciła się i wyszła z kościółka za moim mężem ...a zamną stał świadek młodego heh ...
Więcej wpadek nie wyłapałam ... ale jeszcze nie mamy kasety więc wszystko możliwe ...
PozDraWiaM
Naja84 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-11-20, 11:10   #28
MonisiaPP
Raczkowanie
 
Avatar MonisiaPP
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 268
GG do MonisiaPP
Dot.: Ślubne wpadki

Niedawno wzielam slub! i caly okazal sie jedna wielka wpadka!

Moja swiadkowa do kosciola na odwage walnela sobie dwa kielichy, pila zreszta razem ze swiadkiem mojego narzeczonego.... Bylo dosc wesolo

Podczas ceremonii moja Mum sie poplakala i rozmazala, nastepnie mnie przytulila i moja biala suknia byla od czerwonej pomadki i czarnego tuszu...

Moj nowy maż zdarzyl sie upic juz przed pierwszym tancem - mlodej pary. Swiadkowa i swiadek juz sie zataczali... Moj maz swietnie tanczy niestety wtedy mu nie wyszlo...

Potem byl taniec z moim Ojcem, tanczylismy 2 piosenki, gdyz tak bylismy umowieni, Alvina Lee i "Dumke na dwa serca" - tanczymy sami na sali, a gdy w dumce pojawia sie fragment "Moj sokole gromowladny" wylatuje moja swiadkowa - zataczajac sie, udaje sokola i krzyczy do mnie i ojca - ODBIJAMY!!!!

Godzina 20:00 - mój mąz pijany pod stolem z moja swiadkowa odwalaja jakies niedwunaczne sytuacje, ja tancze ze swiadkiem, nagle robi mi sie niedobrze... (niepotrzebnie pomieszalam wodke z martini) i spedzam w toalecie jakie 30minut.. swiadek pomaga trzymac suknie...

DJ myli plyty i puszcza piosenki Karramby "Ile kosztujesz" i "Pocaluj mnie w d**e" - dolaczam teksty :
"To nie była miłość jak w "Przemineło z Wiatrem" ! Ty miałaś duży biust, a ja miałem sałate. Impreza u chłopaków, potem wziolem cię na chate w tedy nie wiedziałem że ******le zwykłą szmatę. O 8:00 na rynku knajpa impra no i poszło, nowa sytuacja wydawała się być prostą. Szkoła potem rynek a wieczorem czas dla Ciebie tak ładnie ******liłaś że jest Ci jak w niebie. Moim kuplom ciekła ślina na widok twojej dupy przyspieszał puls i sztywniały fiuty Rozumem nie grzeszyłas za to nadrabiałaś ciałem
Jedno jest pewno nigdy Cię nie kochałem Na wierną sukę ostro Cię tresowałem jak prywatną prostytutkę tak Cię traktowałem. Miałem racje bo byłaś głupią dupą Głupią ******loną i niewyżytą suką !!!"

Skóra gładka,długie czarne włosy,
słodkie usta i duże oczy,
towar pełen rozkoszy,będzie twoja stary jeszcze tej nocy,
robisz podjazd,czego się napijesz,
jak się bawisz i jak Ci na imię,
dobre wrażenie robi na niej twoja kasa,
twoja fura i twoja własna chata.

Ref.
Jaka kochanie twoja cena,wolisz w dolarach czy wolisz w PLNach,
cena za miłość,dom i rodzinę,powiedz nim wpakuję się na mine.
Jaka kochanie twoja cena,mówisz że kochasz,a ja czuje że to ściema,gdybym nie miał tego co posiadam,to niechciała byś nawet ze mną gadać.


Naprawde wy mi nie mowcie o wpadkach, bo ja dopiero mialam przezycia!
MonisiaPP jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-11-20, 14:01   #29
karolinanka
Raczkowanie
 
Avatar karolinanka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 46
Dot.: Ślubne wpadki

A o naszym slubie ksiadz po prostu zapomnial.Przychodzimy pod kosciol a tu drzwi zamkniete.Ksiadz znalazl sie i sam w pospiechu rozwijal nam czerwony dywan do oltarza.Mimo tej wpadki bylo bardzo milo.Reszta przebiegla bez dalszych przeszkod.
karolinanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-11-20, 15:50   #30
logest
Zadomowienie
 
Avatar logest
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: New York
Wiadomości: 1 094
Dot.: Ślubne wpadki

U mnie raczej wpadek nie bylo, tylko smieszne sytuacje np. moj maz zeby szubko sie nie upic(a wiadomo ze ze wszystkimi trzeba bylo walnac drinka) nalewal sobie ukradkiem wode zamiast wodki. No i w koncu dopadlo go 3 kolegow zeby sie z nimi napil-wiec kazdy stawia swoj kieliszek na stole, smiechy, chichy, nalewanie wodki do pustych kieliszkow(jeden juz byl pelny-ten z woda ) i chlup. Wszyscy zadowoleni, jakby nigdy nic-a kazalo sie, ze moj maz wypil wodke z kieliszka-pomylily sie kieliszki i ktos wypil wode-do dzisiaj nie wiem kto.
logest jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
ślub, wpadka

Nowe wątki na forum Już Po


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:26.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj
Dla Dzieci: recenzje więcej »