Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia

Avene, Cicalfate (Krem regenerujący do skóry podrażnionej)

  • 90
Powiększ Avene, Cicalfate (Krem regenerujący do skóry podrażnionej)

Zgłaszająca osoba: PaniKota

Antybakteryjny krem regenerujący do skóry podrażnionej.
Wskazania: - stany zapalne skóry (liszaje, zajady, popękane usta, trudno gojące się blizny, pieluszkowate zapalenie skóry) oraz podrażnienia po zabiegach dermatologicznych (usuwanie zmian, szwy, elektrokoagulacja) i kosmetycznych (laser; depilacja)
Właściwości: idealny dla wrażliwej skóry niemowląt, dzieci i dorosłych. Woda termalna (45%) koi podrażnienia, siarczan miedzi i siarczan cynku pomagają w ich zapobieganiu dzięki działaniu antybakteryjnemu. Krem zawiera również mikronizowany sukralfat, aktywny składnik wspomagający regenerację tkanek skórnych. Nie zawiera substancji zapachowych i konserwujących.

Skład: avene thermal spring water (avene aqua); caprylic/capric triglyceride; mineral oil (paraffinum liquidum); glycerin; hydrogenated vegetable oil; zinc oxide; propylene glykol; polyglyceryl-2 sesquiisostearate; peg-22/dodecyl glycol copolymer; aluminium sucrose octasulfate; aluminium stearate; beeswax (cera alba); copper sulfate; magnesium stearate; magnesium sulfate; microcrystalline wax (cera microcristallina); zinc sulfate

Cena: 35 zł / 40 ml

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • prawie ideał
  • działanie:

    MEGANAWILŻENIE, nigdy żaden krem nie sprawił, że moja skóra jest aż tak elastyczna i brak na niej suchych skórek.

    Niestety, liczyłam, że krem będzie zmiejszał rumień na moich policzkach (w końcu powinien działać kojąco i przeciwzapalnie); ale no cóż, nie można mieć wszystkiego.

    inne: cena bardzo w porządku, krem bieli twarz i cera błyszczy się niemiłosiernie, pod makijaż nie bardzo, ale jako krem na noc idealny, jest wydajny

    Używam tego produktu od: 2 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: jedno całe 40ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić usiaa69 za czytelną i pomocną recenzję?
Polecany film:

  •  
  • Zaleganie warstwą smalcu - to jedyne co potrafi
  • Cicalfate to moje największe rozczarowanie kosmetyczne na przestrzeni jakiegoś roku. W zasadzie nie powinno mnie to dziwić, bo bardzo często hity okupujące pierwsze miejsca KWC w ogóle się u mnie nie sprawdzają.

    MAŁA ANALIZA
    Krem poza wodą termalną Avene zawiera też
    -emolienty: caprylic/capric triglyceride , parafinę (mineral oil), olej roślinny(hydrogenated vegetable oil), wosk pszczeli (beeswax)
    -nawilżacze: gliceryna, propylene glycol
    -emulgatory i stabilizatory emulsji (polyglyceryl-2 sesquiisostearate, aluminium stearate, magnesium stearate, peg-22/dodecyl glycol copolymer, cera microcristallina)
    Poza tym krem zawiera siarczany:
    -cynku (Zinc Sulfate) – stosowany na przewlekłe stany zapalne skóry, trudno gojące się rany
    -magnezu (Magnesium Sulfate) – znany też jako „sól gorzka”, „sól Epsom”
    -miedzi (Copper Sulfate) – działa ściągająco, bakteriobójczo i grzybobójczo

    POSTAĆ
    Przypomina mi skrzyżowanie kremu Nivea z Sudokremem. Jest podobnie tłusty oraz zostawia białą, niewchłaniającą się warstwę. W zasadzie jest to raczej maść niż krem, maść z efektem bielenia twarzy.
    W zapachu tego kremu mój nos się jak na złość zakochał. Odbieram go jako niesamowicie kojący i opatulający.

    UŻYWANIE
    Mam tłustą cerę traktowaną regularnie złuszczającymi kwasami, które odwadniają i podrażniają skórę. Stąd konieczność stosowania takiego kremu. Na tłustej cerze opisane wyżej cechy Cicalfate skreślają go jako produkt do używania w dzień – na twarzy powstaje po prostu tłusta, smalcowata, biaława, niesamowicie błyszcząca warstwa, która ani myśli się wchłonąć lub uleżeć. Tak czy siak stosowałam go na noc, więc nie byłaby to wielka przeszkoda, gdyby szło za tym obiecane działanie.

    DZIAŁANIE
    To jest niestety żadne. Jedyne, co mogę wymienić jako zaletę, to brak podrażniania już podrażnionej cery. Poza tym krem po prostu zalega na twarzy nie robiąc zupełnie nic poza świeceniem i bieleniem, jeśli nałoży się go większą ilość.
    Testowałam go podczas domowych peelingów kwasem salicylowym na spirytusie oraz peelingów profesjonalnych 40% mieszanką kwasów Bielendy.
    Krem w żaden sposób nie regeneruje, ani nie przyśpiesza gojenia skóry.
    Nie pomaga przy dużym wysuszeniu i odwodnieniu, suche skórki mnożą się i końca nie widać.
    Po zmyciu go czy to po godzinie czy to po nocy skóra jest dokładnie taka, jak była przed nałożeniem.
    Robiłam oczywiście porównania z innymi produktami regenerującymi i Cicalfate plasuje się w szarym ogonie. Dodam tylko, że nie sam, ma towarzyszy takich jak Skin Food Weledy. Lepsza okazała się maść Retimax (kilka złotych), zaś moim faworytem jest maska pokwasowa Sepicalm Farmony. Skóra traktowana tą maską wyraźnie szybciej się goi i produkuje mniej suchych skórek.

    OPAKOWANIE
    Metalowa tubka budzi zaufanie swoim profesjonalnym, aptecznym wyglądem. Farba się nie ściera i nie łuszczy. Tubka jak na razie nie pękła.
    Szata graficzna produktów Avene bardzo mi odpowiada, szkoda tylko, że w zasadzie każdy ich produkt okazuje się u mnie niewypałem.

    Po raz kolejny przekonałam się, że wybierając kosmetyki nie powinnam kierować się ocenami na KWC, bo niestety rzadko służą mi rzeczy powszechnie uznane za hity pielęgnacyjne.


    Używam tego produktu od: kilka miesięcy wedle potrzeby
    Ilość zużytych opakowań: 2/3 tubki

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić chimay za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Uratował mi skórę
  • Od urodzenia choruję na AZS. Zmiany pojawiały się także na twarzy. Klika miesięcy temu do tego wszystkie doszedł trądzik - wrzody gojące się 3 miesiące, mnóstwo zatkanych porów, moją skórę pokrywała kaszka. Do tego wszystkiego dochodziła przesuszona, łuszcząca się skóra. Wyglądało to beznadziejnie, a to, że nałogowo wyciskałam, nie pomagało.

    Jakiś miesiąc temu siostra dała mi resztkę tego kremu. Nie byłam przekonana, bałam się, że jeszcze bardziej mnie to zapcha, ale tonący brzytwy się chwyta...
    Już po kilku użyciach pryszcze zaczęły się goić. Wszystko, co było suche zaczęło się łuszczyć, a pod spodem miałam pięknie nawilżoną skórę. Ślady po miesięcznych wyciskaniach zbladły.
    Jeśli już coś wycisnęłam, to nie robił mi się z tego jeszcze większy pryszcz, ale wszystko się goiło.

    A najważniejsze: moje AZS na twarzy całkowicie zniknęło i od pierwszego użycia nie pojawiło się ani razu, a wcześniej regularnie musiałam używać Protopic!

    Ten krem to cud. Przynajmniej dla mnie i mojej skóry. Nareszcie mogę wyjść na ulicę bez makijażu i się nie wstydzę.
    Nakładam go codziennie na noc, na całą twarz i szyję. Do kompletu kupiłam sobie wodę termalną z Avene, planuję kupić też płyn do mycia twarzy.


    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: niecałe jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić chewing za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • wielkie rozczarowanie
  • Zaczelam kuracje mascia Duac. Potrzebowalam czegos nawilzajacego i kojacego gdyz masc bardzo wysusza. Kupilam ja za 28zl w superpharmie. Oczekiwalam natychmiastowego nawilzenia i ukojenia. Niestety sie zawiodlam. Cera nawet w malym stopniu sie nie poprawila. Wrecz jeszcze ja bardziej wysuszyl. Zaluje ze pokusilam sie na kupno po przeczytaniu recenzji.

    Używam tego produktu od: 3 dni
    Ilość zużytych opakowań: początek

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić patrycja16_94 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Pomaga!
  • Cudowny produkt!
    Zaczełam go używać w trakcie kuracji izotekiem, kiedy to moja skora potrzebowala ukojenia, odzywienia i regeneracji.
    Ten krem na prawde pomagał. Uzywalam go przewaznie na noc, bo nalożony grubszą wartstwą bieli i twarz po nim sie błyszczy (dlugo to trwa ale potrafi sie calkowicie wchłonąć).
    Rano skóra byla miekka, nawilzona i natychmiast ukojona. Ślady po tradziku zaczely sie goic szybciej, tak jak i same wypryski!

    Okazał sie zbawienny dla mojej problematycznej cery i zagoscił u mnie na stale

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: 1 małe, 1 duże

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić margarita11 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Rewelacja na zime
  • Ratunek dla podraznione cery w zimie - zdecydowanie TYLKO na noc, albo np. po kwasach czy po prostu po domu Pozostawia tlusta warstwe, ale efekt po jest super, naprawde ratuje bardzo podrazniona skore, swietny na zime w celu podratowania przesuszonej cery.
    Cena - dosc drogi, ale z tego co pamietam sa tez wieksze opakowania ktore bardziej sie oplacaja, a poza tym jest naprawde wydajny.

    Używam tego produktu od: pare miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: jedno cale

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić kasiekk193 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bardzo lubie ten krem !!
  • Jest świetny, bardzo go lubie. Używałam go nawet rano pod podkład i spisywał się dobrze. Jest troche drogi ale wydajny. Obecnie kupiłam inny ale na pewno do niego wróce.
    \n+sprawdza się przy podrażnieniach
    \n+dobrze nawilża
    \n+wydajny
    \n+ nie zapycha
    \n-cena
    \n-dostępność

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić iwonka930022 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Goi, koi i regeneruje
  • Cicalfate naprawdę spełnia swoje podstawowe zadanie, czyli gojenie i regenerację. Używam go najczęściej po peelingu, bo wiecznie za mocno się "wytrę" i dochodzi do czerwonych placków, które potem zasychają na skorupę, pękają i łuszczą się. Wtedy z pomocą przychodzi mi właśnie gruba warstwa Avene Cicalfate, powoduje że zaczerwienienie blednie i skorupka szybciej zaczyna pękać i się łuszczyć, a skórki nie są twarde i odstające, tylko namakają od Cicalfate i szybko wszystko schodzi i się goi. Tak samo pomocny był po zabiegu kwasami, wszystko ładnie i sprawnie się goiło. Natomiast nie jest to krem na codzień, nie jego zadaniem jest codzienne nawilżanie cery. Raczej nie zapycha, ale stwierdzam to po użytkowaniu go przez kilka dni raz na jakiś czas, a nie przy używaniu codziennie, regularnie. Skład niczego sobie, ale drażni mnie ta parafina, no ale krzywdy w tym przypadku nie robi. Uwielbiam zapach tego kremu, jest ledwo wyczuwalny ale taki hmm... maślankowy, świeży, nie wiem jak go określić. Cicalfate zawsze jest u mnie w szafce i jak kończy mi się opakowanie, zaraz kupuję następne. Polecam

    Używam tego produktu od: Dłużej niż pół roku
    Ilość zużytych opakowań: 2

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? TAK
Chcesz pochwalić Asiaaa95 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Daje rade
  • Kupilam go nie zastanawiajac sie dlugo .NA mojej skorze latwo widac roznego rodzaju zaczerwienienia.NIby je niweluje,ale tez przesusza skore ,jesli stosuje sie go na cala twarz ,co robilam na poczatku .NAkladalam na noc ,a rano rzeczywiscie budzilam sie z jasniejsza twarza,ale skora luszczyla mi sie bardziej niz zwykle i wysypalo mnie troche.Nie radze go stosowac dzien w dzien ,tylko raz na jaks czas.Krem ma konsystencje masci i jesli ma sie juz suche skorki to po nalozeniu kremu roluje te skorki.MOzna sie wsciec.Ogolnie spelnia swoje zadanie,ale nie wiem czy kupie ponownie..chyba tylko na usta , na ktorych czesto pojawiaja mi sie ranki i na zajady,ale szkoda troche kasy.

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić zuzka250 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bardzo dobry
  • Dawno nie było żadnej recenzji, jednak postanowiłam dać wiecej czasu nowym kosmetykom. Cicalfate jest ze mną od początku grudnia, towarzyszył mi podczas parszywej zimowej pogody i nareszcie, majać 3/4 opakowania za sobą, mogę coś o nim napisać.

    Krem otrzymujemy w aluminiowej tubie, co ma swoje pewne uzasadnienie. Przechowywanie kosmetyku w aluminiowym opakowaniu zapobiega zasysaniu powietrza do jej wnętrzna i przez to nie wtłacza się tam bakterii. Tubka pękła mi w jednym miejscu, ale zacisnęłam ją tak jak robi sie to z pastą do zebów i póki co nie wydobywa się tamtędy kosmetyk. Opakowanie samo w sobie mi nie przeszkadza, ściskam je tak, aby wydobyć produkt do końca.

    Krem ma gęstą konsystencję, przypomina nieco klasyczny krem Nivea lub Bambino, jednak mimo podobnieństwa jest ona o wiele lżejsza i to penwie za sprawą wysokiej zawartości wody w składzie.

    Krem jest treściwy i zostawia na buzi lekki film, jednak teraz zimą jest on wręcz wskazany. Latem obawiam się, że będzie to tylko krem na noc, gdyż będzie za ciężki.

    Stosuję go na dzień pod makijaż (obecnie po podrażnieniach które po jakimś czasie wywołał krem z filtrem mam ich trochę dość i poszły w odstawkę) i na noc zamiennie z Effaclarem.

    Krem ma faktycznie właściwości silnie regenerujące. Kiedy moja twarz jest przesuszona przychodzi z pomocą, lecz również po silniejszym peelingu działa cuda. Stosuję ją na podrażnienia narzeczonego po goleniu, czasem też na własne, jednak trochę mi go szkoda.

    Wydajność - hmmm mam go od ponad 2 miesięcy i nadal jest ze mną, jednak żeby poczuć ukojenie aplikuję go sporo na twarz.

    Do składu nie mogę się przyczepić, na prawdę bardzo dobry i biorąc pod uwagę również fakt, iż zgodnie z moimi źródłami AVENE NIE TESTUJE NA ZWIERZĘTACH zamierzam kupić ponownie, jednak wiekszą tubę.

    Cena w SuperPharm czy też innych aptekach powala, ja za swoją 40ml tubę zapłaciłam 40zł, jednak obecnie mam już upatrzoną tubę 100ml w aptece internetowej.

    Używam tego produktu od: 2,5 miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: Końcówka pierwszego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Khadaki za czytelną i pomocną recenzję?