ojciec ma mnie gdzieś:(( - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-07-23, 23:26   #1
mu_minka1988
Wtajemniczenie
 
Avatar mu_minka1988
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 2 259

ojciec ma mnie gdzieś:((


Mieszkam nadal z rodzicami. Właśnie rozpoczynam mgr. odkąd skończyłam LO, pozdawałam egzaminy cały czas pracuje, ostatnio niestety z ojcem. Już z nim nie wyrabiam psychicznie, chciałam zmienić pracę ale w mojej małej mieścinie jest ciężko, tym batdziej że potrzebuje wolne weekendy co 2 tydzień już od piątku aby dojechać na uczelnie.
W pracy zachowuje się jakby miał coś z głową, ludzie sie z niego śmieją. Mi jest strasznie głupio. Czasem przychodzi % do pracy ja muszę go kryć.
W domu to praktycznei większość czasu jest pijany. Na szczęście nie wszczyna awantur. Tego by jeszcze brakowało. Ale jak patrze na jego "pijaną morde" chciałbym aby umarł. Wiem, że to strasznę.

Nie interesuje się mną wcale. CAły czas ciężko charuje na swoje wyniki. Właśnei zdałam egzamin licencjacki na 5, średnia z ostatniego semestru 5.0. Jednak mimo że parwie miesiąc minął od mojej obrony to go nic nie interesuje. Ani razu mi się nie spytał jak poszło. Wiem, że mojej mamie też się o to nie zapytał.

Miesiąc temu miałam mały wypadek. Jestem na zwolnieniu lekarskim. nie zainteresował się co ze mną ani razu. Nie spytał się co mi jest. Przepraszam raz się spytał zadzwonił z pracy do mojej mamy co ze mną dalej, bo się pytali tam czy dalej będę chorowała.

I tak było zawsze i nie tylko w stosunku do mnie ale do reszty rodzeństwa też. Jak są jakieś problemy to wina mojej mamy. Jak bracia narozrabiali to wina mojej mamy. Nie zapłacony rachunek, bo mamie nie starczyło to mamy wina. A on potrafi podebrać jej ostatnie groszę na chlanie. Zresztą mój brat przyrodni otrzymywał od niego tylko alimenty. Nie interesował się nim wcale. Ja o nim się dowiedziałam w wieku 15 lat chociaż jest ode mnie starszy o 13. I niestety nie mam z nim żadnego kontaktu.

Nie wiem po co ja to pisze chyba tylko po to aby się wygadać ;(
__________________



24.08.2013

- 17 kg

Drogi tłuszczu...
albo znajdziesz drogę do moich cycków, albo...
Wypi***alaj
mu_minka1988 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-23, 23:50   #2
Pafit
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 179
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

A może leczenie? Przecież to alkohol jest tutaj problemem. Ludzie, którzy nagminnie piją, mają przed sobą tylko butelkę i nic więcej się dla nich nie liczy. Powinnaś mu pomóc, ale Ty chcesz jego śmierci...Ty też widocznie masz go gdzieś. Alkoholizm to choroba, jak każda inna i tylko przy wsparciu najbliższych da się z tego wyjść.
__________________
Mój cel: Hiszpania
Pafit jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-23, 23:54   #3
nenowka152900
Zadomowienie
 
Avatar nenowka152900
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: duży pokój;)
Wiadomości: 1 389
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

czy masz możliwość wysłania taty na terapie? poszukaj, popytaj - on jest uzależniony a wraz z nim cała Twoja rodzina.
__________________
oszalałam
nenowka152900 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 00:20   #4
_silver
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 6
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez Pafit Pokaż wiadomość
A może leczenie? Przecież to alkohol jest tutaj problemem. Ludzie, którzy nagminnie piją, mają przed sobą tylko butelkę i nic więcej się dla nich nie liczy. Powinnaś mu pomóc, ale Ty chcesz jego śmierci...Ty też widocznie masz go gdzieś. Alkoholizm to choroba, jak każda inna i tylko przy wsparciu najbliższych da się z tego wyjść.
to, że dziewczyna życzy czasem ojcu, by umarł, nie znaczy, że tego chce, a tym bardziej, że ma go gdzieś. nie wiem po co wypowiadać się, skoro nie ma się pojęcia o temacie lub choćby zdolności do wczuwania się w emocje innych.
_silver jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 01:40   #5
Jakucja
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 94
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez _silver Pokaż wiadomość
to, że dziewczyna życzy czasem ojcu, by umarł, nie znaczy, że tego chce, a tym bardziej, że ma go gdzieś. nie wiem po co wypowiadać się, skoro nie ma się pojęcia o temacie lub choćby zdolności do wczuwania się w emocje innych.

Dokładnie.
Jakucja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 09:23   #6
mu_minka1988
Wtajemniczenie
 
Avatar mu_minka1988
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 2 259
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Terapia... Chciałąbym aby poszedł. Jednak nie ma na to najmniejszej szansy. On zawsze jak wypije twierdzi, że jest trzeźwy, a po trzeźwemu jest jeszcze gorzej. ;((

Tylko to jego zachowanie nie wypływa z tego, że pije. Jak chodzi trzeźwy to też tak jest. Może przesadziłam że codziennie jest pijany. Różnie to bywa. Ostatnio jak miał 2 tygodnie urlopu to może z 4 dni był trzeźwy całkowicie. Jak pracuje to raczej sie nie zdaża aby pijany szedł do pracy ale 3 razy i tak musiałabym go kryć. miałobby to taki skutek, że oboje stracili byśmy pracę. Wczoraj po pracy od samego rana był pijany, a dzisiaj jest trzeźwy póki co.

Kurcze tak bardzo chciałam iść na studia dzienne, ale przez niego nie mogę. Gdyby przestał pić i palić to by wyszło na to samo co by przestał pracować... Mimo tego, że pracujemy razem mamy takie same wypłaty, on jak wypłate oddaje potrafi oddać 300 zł mniej niż powinien. I to idzie na picie. Nie wspomne oo tym że jak ma coś kupić to to jest zawsze dużo droższe niż w rzeczywistości, albo za mniej kasy naleje do baku niż mama mu na too dała.

O tym, że się wcale nie interesuje mną to już nie wspomnę. Wiecie jak mi jest przykro... Nie zapytał jak poszedł egzam, jak moje zdrowie. Obcy ludzie prędzej isę mną zainteresują niż on...
__________________



24.08.2013

- 17 kg

Drogi tłuszczu...
albo znajdziesz drogę do moich cycków, albo...
Wypi***alaj
mu_minka1988 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 13:05   #7
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Też mam problem z ojcem i jego alkoholem, tyle że przez wypadek nie pracuje rok więc sobie wyobraź. Jedna pełna wypłata na 4 osoby a do tego on pije. Terapia może bardzo pomóc. Mój był nie na jednej, nawet 3 miesiące był w ośrodku ale mu nic nie pomaga i przeżywam okropne rzeczy, ale wiele ludzi z tego wychodzi, więc może ktoś ma wpływ na niego i go przekona. Gdyby robił awantury to mógłby przymusowo się leczyć. Ja jestem po maturach i po żadnym egzaminie nie było zainteresowania z jego strony. Dopiero gdy odebrałam świadectwo dojrzałości, mama zaczęła mi gratulować, podszedł i podał rękę. Tak od lat z nim nie rozmawiam.. Lepiej próbuj ratować rodzinę.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 13:54   #8
mu_minka1988
Wtajemniczenie
 
Avatar mu_minka1988
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 2 259
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Na mojego ojca nie ma nikt wpływu. Właśnie nie robi awantur. W jego wypadku to także zależy chyba od tego czego się napije. Kiedyś pamiętam pił tylko te tanie winiucha albo wódka z nieokreślonych źródeł to pamiętam że białej goraczki dostawał. Teraz już tylko widze same butelki po normalnej wódce. i to gdzie popadnie nawet w łazience. Do niego nic nie dociera. On ma wszystkich w głębokim poważaniu... Heh czasem jest to takie dołujące. Teraz na szczęście jakoś sobie daje rade, bo kiedyś miałam bardzo niską samoocene i pewność siebie. Teraz odkąd jestem z Tż jest znacznie lepiej.
__________________



24.08.2013

- 17 kg

Drogi tłuszczu...
albo znajdziesz drogę do moich cycków, albo...
Wypi***alaj
mu_minka1988 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 14:46   #9
Pafit
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 179
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez _silver Pokaż wiadomość
to, że dziewczyna życzy czasem ojcu, by umarł, nie znaczy, że tego chce, a tym bardziej, że ma go gdzieś. nie wiem po co wypowiadać się, skoro nie ma się pojęcia o temacie lub choćby zdolności do wczuwania się w emocje innych.
Skąd Ty wiesz, czy nie mam tak samo ? Wypowiedziałam się, bo czuję coś podobnego, jeśli chodzi o własnego ojca. Proszę, nie mówcie mi że jak ktoś chce śmierci najbliższej osoby, to jest to normalne, ale okej...Emocje ? To co, ona też ma się załamać, bo nad nimi nie panuje? Wszystko ma swoje granice. Nie pomoże mu, gdyż widocznie ta dziewczyna potrzebuje terapii tak samo, jak Jej ojciec.
__________________
Mój cel: Hiszpania
Pafit jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 14:53   #10
pycia17
Zakorzenienie
 
Avatar pycia17
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 792
GG do pycia17
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez _silver Pokaż wiadomość
to, że dziewczyna życzy czasem ojcu, by umarł, nie znaczy, że tego chce, a tym bardziej, że ma go gdzieś. nie wiem po co wypowiadać się, skoro nie ma się pojęcia o temacie lub choćby zdolności do wczuwania się w emocje innych.

Ja swojemu ojcu życzę od zawsze wszystkiego co najgorsze, czuje do niego straszny żal i same negatywne emocje, nie znam go nawet i nie zamierzam poznać, czasami lepiej go nie mieć niż mieć takiego co stwarza problemy, sorry dziewczyny ale mam takie zdanie jakie mam ale inaczej nie potrafie:/
pycia17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 15:17   #11
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez mu_minka1988 Pokaż wiadomość
Na mojego ojca nie ma nikt wpływu. Właśnie nie robi awantur. W jego wypadku to także zależy chyba od tego czego się napije. Kiedyś pamiętam pił tylko te tanie winiucha albo wódka z nieokreślonych źródeł to pamiętam że białej goraczki dostawał. Teraz już tylko widze same butelki po normalnej wódce. i to gdzie popadnie nawet w łazience. Do niego nic nie dociera. On ma wszystkich w głębokim poważaniu... Heh czasem jest to takie dołujące. Teraz na szczęście jakoś sobie daje rade, bo kiedyś miałam bardzo niską samoocene i pewność siebie. Teraz odkąd jestem z Tż jest znacznie lepiej.
Tyle dobrze że nie robi, bo jak są awantury, rękoczyny, wyzwiska to jest coś strasznego. Wiem co czujesz. Też odkąd jestem z TŻ (2 lata) to jest mi lżej i teraz tylko myśli aby stworzyć mi dom, aby mnie od tego wyciągnąć. Rozmawiał ktoś z Twoim ojcem na temat picia? Może niech ktoś mu przemówi do rozsądku. Choć przy alkoholikach jest to bardzo trudne ;/
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-07-24, 22:09   #12
nika021994
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 197
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

NIe jesteś sama..
Mam 16 lat i tatę, który jest jakby.. cyborgiem. Myśli tylko o sobie, nie szanuje mojej mamy, traktuje ją jak po prostu sprzątaczkę domową. Ze mna i moimi bracmi nigdy się nie bawil, nie zajmowal... jego najczęstrzym tekstem gdy chciałam by się ze mną pobawil jak bylam mala bylo "nie mam czasu, daj mi spokoj, ogladam mecz." Jest moim ojcem a zachowuje się jak obcy. gdybym miała usiac mu na kolana i się przytulić czuła bym się jak u kogoś obcego. Z domu robi firmę, cały czas ktos tu soe krecijak chcą jakieś nowe zlecenie... Dodam jeszcze, ze rozmawia ze mną raz na tydzień mówiąc "co tam u Ciebie? Jak w szkole? ja odpowiadam "normalnie" i na tym temat się konczy...
POza tym nigdy w życiu nie powiedział mi "kocham cię" albo "córeczko" nic.
nika021994 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 22:43   #13
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Może poszukaj pracy w mieście gdzie studiujesz?
Nie musisz wynajmować od razu mieszkania, ale pokój (ew. akademik)
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-24, 22:44   #14
_silver
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 6
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez Pafit Pokaż wiadomość
Skąd Ty wiesz, czy nie mam tak samo ? Wypowiedziałam się, bo czuję coś podobnego, jeśli chodzi o własnego ojca. Proszę, nie mówcie mi że jak ktoś chce śmierci najbliższej osoby, to jest to normalne, ale okej...Emocje ? To co, ona też ma się załamać, bo nad nimi nie panuje? Wszystko ma swoje granice. Nie pomoże mu, gdyż widocznie ta dziewczyna potrzebuje terapii tak samo, jak Jej ojciec.
czytaj uważnie czasem, nie będę nawet odpowiadać na Twoje argumenty, bo są śmieszne. tylko wytłumaczę- gdybyś, jak mówisz, czuła coś podobnego, wiedziałabyś, że patrzenie na to, jak własny ojciec się niszczy jest niezwykle bolesne. jak ona może mu pomóc, skoro on tego nie chce? z Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że to jej wina, że tata pije, a gdyby jej zależało, to co? wzięła przez kolano i zakazała? i wszystko byłoby pięknie, magicznie? podziel się więc łaskawie swoim sposobem na wyleczenie z alkoholizmu.
_silver jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-25, 00:09   #15
Pafit
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 179
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez _silver Pokaż wiadomość
czytaj uważnie czasem, nie będę nawet odpowiadać na Twoje argumenty, bo są śmieszne. tylko wytłumaczę- gdybyś, jak mówisz, czuła coś podobnego, wiedziałabyś, że patrzenie na to, jak własny ojciec się niszczy jest niezwykle bolesne. jak ona może mu pomóc, skoro on tego nie chce? z Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że to jej wina, że tata pije, a gdyby jej zależało, to co? wzięła przez kolano i zakazała? i wszystko byłoby pięknie, magicznie? podziel się więc łaskawie swoim sposobem na wyleczenie z alkoholizmu.
Ale mnie też to boli! Nie czuję nienawiści, nie chcę Jego śmierci, bo jest moim Ojcem! Wiesz jaki nasuwa się wniosek? Każdy odczuwa takie rzeczy inaczej. Ja z Ojcem dużo rozmawiałam, moja Mama także i na początku obiecywał zmianę i dał sobie spokój może na tydzień i od nowa. On nie widzi problemu. Ja już powiedziałam, że wsparcie jest tu podstawą. Gdzie ja napisałam, że to jej wina? Po prostu jest słaba psychicznie, bo nie wytrzymuje tego, co się dzieje. Może gdyby była bardziej stanowcza i starała się wspierać go ze wszystkich sił, to z pewnością więcej by wskórała ! Ona sama nie daje sobie rady, więc jak jemu ma pomóc? Ona wymaga pochwały za dobre wyniki w nauce, kiedy jej ojciec stacza się na dno. EGOIZM. Ona tutaj napisała po to, żeby pokazać jak bardzo jest jej źle - okej, rozumiem. Z tym, że ona narzeka i mówi jaki jest on okropny, ale ten człowiek potrzebuje pomocy i nie widać, żeby ona chciała udzielić mu jakiejkolwiek. Rodzina alkoholika cierpi i to jest oczywiste, ale to co przechodzi alkoholik jest z pewnością gorsze, bo po pewnym czasie zdaje sobie sprawę, że nie da się powiedzieć NIE uzależnieniu. O ile są takie dni, kiedy kontaktuje...
Nie chcę się z Tobą kłócić, gdyż nie lubię mieć wrogów ani w realu ani na forach. Mamy odmienne zdania, ale zwróć uwagę na to, że każdy może mieć trochę racji. Nie znamy całej sytuacji. Dziewczyna napisała, jak na to patrzy, ale czuję że tu nie chodzi o to, że ojciec jest alkoholikiem, tylko o to, że nie czuje się ona doceniona i nie zważa na to, co się dzieje z człowiekiem, który pije...z pewnością nie w głowie mu rodzina i chwalenie córki. Ma swój świat i widzi swoje butelki. Dlatego proszę Cię spójrz na to inaczej.
__________________
Mój cel: Hiszpania
Pafit jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-25, 00:31   #16
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 831
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Jeżeli alkoholik nie chce się leczyć, to niestety, ale nikt mu nie pomoże.
Oczywiście, można przekonywać, sugerować, rozmawiać, namawiać, tłumaczyć, prosić, błagać, kazać, zmuszać, szantażować i próbować wszystkiego. Natomiast, jeżeli on gdzieś w głębi nie będzie chciał się zmienić, to z tego nie wyjdzie, albo wyjdzie na chwilę. Człowiek, który lubi swoje dotychczasowe życie, nie zmieni go ot tak, bo ktoś ma takie widzimisię. A to, że ten 'ktoś' to jego rodzina, którą on rani i krzywdzi - to już go nie obchodzi.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-25, 00:33   #17
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez Pafit Pokaż wiadomość
Ona wymaga pochwały za dobre wyniki w nauce, kiedy jej ojciec stacza się na dno. EGOIZM. Ona tutaj napisała po to, żeby pokazać jak bardzo jest jej źle - okej, rozumiem. Z tym, że ona narzeka i mówi jaki jest on okropny, ale ten człowiek potrzebuje pomocy i nie widać, żeby ona chciała udzielić mu jakiejkolwiek.
Każde dziecko swojego rodzica, gdy ma dobrą wiadomość ze szkoły czy pracy, chce coś usłyszeć. Rodzice okazują radość.. A stacza się na dno, bo tego chcę i to on ma wszystkich gdzieś. On nie chce pomocy a dorosłego człowieka nie zmusi się do leczenia, jeżeli nie ma możliwości przymusowego.. Alkoholik tłumaczy sobie, że wcale nie jest alkoholikiem, że najgorsi ludzie są dookoła niego a nie on sam.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-25, 01:38   #18
Pafit
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 179
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Każde dziecko swojego rodzica, gdy ma dobrą wiadomość ze szkoły czy pracy, chce coś usłyszeć. Rodzice okazują radość.. A stacza się na dno, bo tego chcę i to on ma wszystkich gdzieś. On nie chce pomocy a dorosłego człowieka nie zmusi się do leczenia, jeżeli nie ma możliwości przymusowego.. Alkoholik tłumaczy sobie, że wcale nie jest alkoholikiem, że najgorsi ludzie są dookoła niego a nie on sam.
Ale ona nie jest w podstawówce i chyba potrafi zrozumieć, że jej ojciec jest chory i niech nie wymaga, że posadzi ją na kolankach, przytuli i powie `ale mam zdolną córkę`. Nie chce pomocy, bo nie ma wsparcia. Alkoholik też czuje i kiedy uda mu się wytrzeźwieć, to jest świadomy tego, co robi ale walka z alkoholizmem jest niekończąca się i sam alkoholik się na to nie zdecyduje. Jeśli będzie widział, że ma dla kogo walczyć, żyć - uwierzcie, spojrzy na to inaczej. Jednak on musi to też zrobić dla siebie, ale ktoś musi mu to uświadomić.
__________________
Mój cel: Hiszpania
Pafit jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-25, 09:06   #19
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 917
GG do iza_wiosenna
Dot.: ojciec ma mnie gdzieś:((

Cytat:
Napisane przez Pafit Pokaż wiadomość
Skąd Ty wiesz, czy nie mam tak samo ? Wypowiedziałam się, bo czuję coś podobnego, jeśli chodzi o własnego ojca. Proszę, nie mówcie mi że jak ktoś chce śmierci najbliższej osoby, to jest to normalne, ale okej...Emocje ? To co, ona też ma się załamać, bo nad nimi nie panuje? Wszystko ma swoje granice. Nie pomoże mu, gdyż widocznie ta dziewczyna potrzebuje terapii tak samo, jak Jej ojciec.
Cytat:
Może gdyby była bardziej stanowcza i starała się wspierać go ze wszystkich sił, to z pewnością więcej by wskórała ! Ona sama nie daje sobie rady, więc jak jemu ma pomóc? Ona wymaga pochwały za dobre wyniki w nauce, kiedy jej ojciec stacza się na dno. EGOIZM. Ona tutaj napisała po to, żeby pokazać jak bardzo jest jej źle - okej, rozumiem. Z tym, że ona narzeka i mówi jaki jest on okropny, ale ten człowiek potrzebuje pomocy i nie widać, żeby ona chciała udzielić mu jakiejkolwiek. Rodzina alkoholika cierpi i to jest oczywiste, ale to co przechodzi alkoholik jest z pewnością gorsze, bo po pewnym czasie zdaje sobie sprawę, że nie da się powiedzieć NIE uzależnieniu. O ile są takie dni, kiedy kontaktuje...
przepraszam,nie czytałam wszystkich Twoich postów, ale czy jesteś dda? bo piszesz,jak osoba współuzależniona albo nie mająca pojęcia o temacie. jak sobie wyobrażasz pomaganie ojcu alkoholikowi który nie chce się leczyć? autorka wątku próbowała wyperswadować mu, że ma problem alkoholowy i niczego tym nie wskórała.
to ona powinna udać się na terapię, bo ,i tu może Cię zdziwię - w życiu nie chodzi o to, by męczeńsko poświęcać się dla innych, rezygnować z siebie dla kogoś kto ma nas gdzieś i komu to męczeństwo - jak w przypadku alkoholika - może nawet zaszkodzić. w terapii osób współuzależnionych psycholog chce osiągnąć efekt w postaci emocjonalnego odcięcia się rodziny od alkoholika, zajęcia się sobą, zaprzestanie winienia się za to co robi uzależniony i przyjmowania przez bliskich różnych ról charakterystycznych dla rodzin z problemem alkoholowym. Taka jest prawda, że każdy ma swoje życie i chce być szczęśliwy. Jeżeli każde tłumaczenie, namawianie do leczenia kończy się jedynie obietnicami poprawy, to trzeba myśleć o sobie. przykre ale prawdziwe. w przypadku autorki terpia jest jak najbardziej zasadna, bo widać jak na dłoni jej emocjonalne przywiązanie do ojca.

(ps. no i jaki egoizm??!! nie odbieraj autorce prawa do jej wlasnych uczuc nazywając ją egoistką. nie wpedzaj w poczucie winy... może autorka przez lata probowala okazać milosc ojcu? ile mozna? w zyciu naprawde nie chodzi o to, żeby nieustannie dla innych cierpiec.)

autorko:

Cytat:
Interwencje w stosunku do osób uzależnionych

Bardziej zdecydowanego postępowania wymagają osoby, co do których istnieje uzasadnione podejrzenie, że są uzależnione od alkoholu. Wprawdzie słyszy się czasami powiedzenie, że "alkoholik musi sięgnąć dna", żeby miał się od czego odbić, wypłynąć na powierzchnię i rozpocząć nowe życie, nie należy jednak zbyt długo czekać na ten moment. Czekając bowiem na tzw. dno, które u różnych osób leży na różnej głębokości, można nie zdążyć z udzieleniem pomocy. Mając to na uwadze w latach 60. pojawiła się w Instytucie Johnsona w Minneapolis (USA), idea przybliżenia ("podniesienia", "podwyższenia") wspomnianego wcześniej "dna". Nazwano to metodą interwencji. Stosuje się ją obecnie nie tylko w przypadkach, kiedy mamy do czynienia z osobami uzależnionymi od alkoholu, ale także wówczas, kiedy w grę wchodzi uzależnienie od jakichkolwiek innych substancji psychoaktywnych.
Uczestnikami interwencji, oprócz adresata oraz prowadzącego interwencję profesjonalisty, powinny być osoby znaczące dla uzależnionego, a więc np. członkowie rodziny, koledzy i przełożeni z pracy, przyjaciele, sąsiedzi, a nawet lekarz rodzinny. Interwencja polega na przedstawieniu rzeczywistości (konkretnych zdarzeń i faktów, dotyczących zachowań osoby uzależnionej, a związanych z piciem czy używaniem innych substancji psychoaktywnych) w taki sposób, aby była ona możliwa do przyjęcia przez osobę, wobec której prowadzona jest interwencja. Powinna odbywać się w atmosferze życzliwości, miłości i troski, a zakończyć się dokonaniem konkretnych ustaleń w zakresie dalszego postępowania oraz określeniem terminu i miejsca podjęcia leczenia. Przed przystąpieniem do właściwej interwencji należy zrobić listę osób, które mają w niej uczestniczyć, omówić z każdą z tych osób jej rolę, zebrać dane na temat zachowań pod wpływem picia czy przyjmowania innych substancji psychoaktywnych (każdy z uczestników powinien mieć spisany wykaz konkretnych zdarzeń, których był świadkiem), skontaktować się z placówkami terapeutycznymi (miejscami ewentualnego leczenia), przeprowadzić wcześniej jedno lub dwa spotkania "treningowe" (próbne sesje) i omówić szczegółowo scenariusz interwencji. Należy także przewidzieć możliwość wystąpienia zachowania agresywnego, obrażenia się itp. oraz zaplanować postępowanie w takich przypadkach. Osoba, wobec której jest przeprowadzana interwencja musi być w tym momencie trzeźwa.
Niestety nie każda interwencja kończy się sukcesem. Kiedy jest już wiadomo, że nie zakończy się ona zgodą na podjęcie leczenia należy, jeszcze przed jej zakończeniem, poinformować osobę uzależnioną o kolejnych krokach jakie zostaną podjęte, łącznie z ewentualnością zerwania kontaktu. Osoba uzależniona powinna wiedzieć jakie kroki podejmą najbliżsi w ramach troski o własne zdrowie. Powinna też zostać poinformowana o planowanej zmianie tych zachowań czy postaw, które bezpośrednio lub pośrednio dotyczą uzależnionego. Należy też zaplanować kolejną interwencję, ale już w innych okolicznościach i z uwzględnieniem doświadczeń z interwencji nieudanej.
aha!

Cytat:
Napisane przez Dotka90
Jeżeli alkoholik nie chce się leczyć, to niestety, ale nikt mu nie pomoże.
Oczywiście, można przekonywać, sugerować, rozmawiać, namawiać, tłumaczyć, prosić, błagać, kazać, zmuszać, szantażować i próbować wszystkiego. Natomiast, jeżeli on gdzieś w głębi nie będzie chciał się zmienić, to z tego nie wyjdzie, albo wyjdzie na chwilę. Człowiek, który lubi swoje dotychczasowe życie, nie zmieni go ot tak, bo ktoś ma takie widzimisię. A to, że ten 'ktoś' to jego rodzina, którą on rani i krzywdzi - to już go nie obchodzi.


to jest ważne co napisałaś, bo czytając posty autorki miałam wrażenie, że - choć oczywiście z uzasadnionych pobudek (strach przed utratą pracy) - dziewczyna pomaga ojcu, kryje go w pracy na przykład, czyniąc jego życie jeszcze bardziej wygodnym i totalnie nie dając mu motywacji do zmian. Ojciec ma wrażenie, że jest bezkarny... Autorko, nie masz szansy znalezienia innej pracy? takim zachowaniem ,jak zaprezentowane, choć oczywiscie majace w duzej mierze zrodlo w instynkcie samozachowawczym, karmisz jedynie chorobę taty
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:20.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.