|
Notka |
|
Fryzury i styling Forum dla osób, które interesują się stylizacją fryzur oraz stylingiem. Chcesz pogłębić swoją wiedzę, podzielić się doświadczeniem? To miejsce jest dla ciebie. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 26
|
Pomóżcie moim "niteczkom"
Powiem tak: wyczerpałam wszelkie dostępne metody na to aby moja głowa wyglądała kształtnie a włosy się "jako tako układały"
Ale od początku. Mam bardzo, bardzo cieniutkie włosy, zdaniem fryzjerów jest ich bardzo dużo, są gęste ale wyjątkowo cienkie. Miałam już włosy bardzo krótkie, krótkie, średnie, do ramion ,do łopatek teraz można je zaliczyć do długich. Kończą się 5 cm przed pasem. Takie długie podobają się mężowi wiec i mnie też ![]() Problem w tym, że jakakolwiek stylizacja sprawia, ze włosy trzymają się przez 5 minut. Wyślizgują się z klamer, wsówek, pomimo, że odżywek nie stosuję. Bo z odżywkami jest jeszcze gorzej. Są proste jak druty i wiecznie szczelnie oblepiają czaszkę tak iż w rezultacie wyglądam jakbym miała włosy przyklejone do głowy. Lakiery działają na 10 minut, po czym włosy powracają do pozycji wyjściowej. O tapirowaniu nie wspomnę, delikatne tapirowanie nie daje żadnego efektu, włosy i tak po 10 minutach oklapną, mocne tapirowanie też do niczego bo włosy są tak cienkie, że w chwilę mam jeden wielki kołtun, które potem za nic nie mogę rozczesać i włosy zwyczajnie niemalże z płaczem rwę na siłę ![]() Wypróbowałam szampony/odżywki/mgiełki/balsamy do włosów za 5 zł, 50 zł i 150 zł. Efekt zawsze ten sam. Maksymalnie po godzinie włosy przyklejone do czaszki jak magnes. No więc chodzę z tymi nitkami teraz długimi. Przynajmniej mężowi się podobają. Efekt wyglądu "przyklapnięcia" w każdej długości wygląda tak samo. Pseudokoleżanki szeptają, że nic z włosami nie robię, że wyglądam niechlujnie bo ciągle włosy przyklapnięte wyglądają jak zaniedbane. To bardzo przykre bo przecież włożyłam w nie już tyle czasu, wysiłku i pieniędzy że po prostu nie wiem co mam jeszcze zrobić. Może ktoś ma jeszcze jakąś alternatywę, spróbuję wszystkiego.. Proszę poradźcie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: LA/Tarnów
Wiadomości: 157
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Włosy masz długie, więc chyba bardzo ciężko Ci będzie je mieć cały czas puszyste i uniesione, zwłaszcza jak są cienkie, więc pewnie Ci się przetłuszczają.
Wydaje mi się, że możesz się dwoić i troić, ale Twoje włosy i tak będą oklapywać. Może cieniowanie? Troszeczkę uniesie te warstwy, ale ja nie liczyłabym na jakiś cud. Taka natura Twoich włosów widocznie. Może próbuj je zaplatac w kilka mniejszych warkoczy? A pseudokoleżanki po prostu zazdroszczą Ci długich, zdrowych i prostych włosów, lśniących zapewne, bo same mają popalone, farbowane siano, które namiętnie prostują. Dlatego Ci tak mówią. Nie przejmuj się ich komentarzami. Spróbuj tego cieniowania, jeśli to nie pomoże, to naprawdę nie mam pomysłu. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 453
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
a może spróbuj je zagęścić?;>
Polecam metodę clip in ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: z Bałtyku :)
Wiadomości: 3 526
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
spróbuj używać kosmetyków bez silikonów +pianek nadających objętość, a włoski susz głową w dół, na sam koniec jeszcze lekko utrwal lakierem
---------- Dopisano o 23:06 ---------- Poprzedni post napisano o 23:03 ---------- a zresztą może wstaw foto
__________________
01.03-Palette c10 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 5 126
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Próbowałaś związywać wilgotne włosy wysoko na czubku głowy i rozpuszczać dopiero po ich wyschnięciu? A przed rozpuszczeniem spryskać je lakierem? Wiadomo, włosy w końcu i tak opadną, ale przez jakiś czas powinny być chociaż trochę uniesione.
Ja bym spróbowała jeszcze pokombinować z różnymi fryzurami, np. warkoczami dobieranymi. Albo koczek na czubku głowy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
podpinam się pod tą rade z cieniowaniem
![]() ja żeby usnieść włosy zawsze tapirowałam i pryskałam lakierem , wiadomo że to niszczy włosy ale czego się nie robi dla wyglądu. Swojego czasu miałam też patent że gofrownicą robiłam przy samej skórze głowy ale pod warstwa włosów żeby tego nie było widać i baardzo mi się sprawdzało .. i suszyć z głową w dół ![]() ![]() może dodasz zdjęcie, będzie łatwiej coś powiedzieć ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 26
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Dziękuję bardzo za cenne komentarze.
Ogólnie ma problem z pseudokoleżankami. To bardzo frustrujące kiedy gdy tylko mnie widzą, ciągle następuje seria niemiłych komentarzy, że powinnam pofarbować włosy, ściąć na krótko albo zrobić trwałą, wtedy będzie ich zdaniem pięknie. Jestem ciut po 30-tce i ich zdaniem to nie przystoi mieć długie włosy w tym wieku, które nikomu nie podobają się oprócz męża (tu kolejne komentarze - jak mogę zwracać uwagę na opinię męża - zapewne nie mam własnego zdania ![]() Ech mogłabym pisać ale to nie to forum ![]() Wracając do włosów: Wielokrotnie spałam z włosami w kucyku na samym czubku głowy, po nocy kucyk spryskiwałam lakierem, rozwiązywałam gumkę i klappp włosy dalej przy głowie:/ Kiedyś próbowałam też cieniować ale po cieniowaniu wyglądają one na jeszcze bardziej cieńsze, bo fryzjerka jakoś tak cieniowała warstwami i spod spodu wystawały pojedyncze miotełki włosów, które nie wyglądały estetycznie. A może nie trafiłam po prostu do dobrej fryzjerki..? Myślę też że problem ich klapniecie w małym stopniu uzależniony jest od ich długości. Paradoksalnie są tak bardzo cienkie, że również bardzo lekkie więc czy są krótkie tylko za ucho czy długie przed pas to efekt klapnięcia jest identyczny. A może znacie jakiś ekstra "eliksir" jakiś super balsam/szampon/cokolwiek, którego jednak nie używałam a który czyni cuda. Przemyślę również to delikatne cieniowanie, popytam się o fryzjerki które umieją to bardzo dobrze robić w moim mieście. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 5 126
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Cytat:
![]() Przyznam, że nie wyobrażam sobie sytuacji, w której pozwalałabym komuś tak komentować mój wygląd. Jeden jedyny raz nie zareagowałam i to był błąd ![]() ![]() ![]() A co do cieniowania- faktycznie warto poszukać dobrej fryzjerki, która będzie wiedziała, co zrobić z włosami, by nie wyglądały jak parę piórek na krzyż. Jeśli zaś chodzi o długość włosów- jak one uważają, że po trzydziestce cokolwiek nie przystoi, to po prostu brak słów ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: LA/Tarnów
Wiadomości: 157
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Mnie się też wydaje, że te pseudokoleżanki bardzo Cię deprymują i wprawiają w kompleksy. Musisz się czuć dobrze sama ze sobą! Co z tego, że ktoś się zmieni na potrzeby innych, skoro będzie się źle z tym czuł, nie ma nic gorszego.
Jeżeli mężowi się podobasz, wspiera Cię to czego chcieć więcej? ![]() W kwestii tego cieniowania, to niech Ci delikatnie wycieniuje wierzchnie warstwy i niech nie zrobi tego od głowy! Uniknij efektu EMO! Ja zawsze zaznaczam, że chce wycieniować włosy delikatnie, żeby nadać im objętości, a nie, żeby mi wycięła połowę włosów przy skórze i zostawiła dwa-trzy kosmyki z tyłu głowy, bo wtedy mi tej objętości odejmuje! Niektóre fryzjerki mylą cieniowanie z przerzedzaniem włosów i musisz to mocno zaznaczyć! ![]() Przypominasz mi moją siostrę, ale ona nie dość, że miała cieniutkie, liche włosy, to na dodatek rzadkie. Codziennie musiała myć głowę, o długich włosach mogła zapomnieć. I zawsze stosowała ziołowe szampony, które dodawały jej trochę objętości. Ze swojej strony polecam szampon Fitomed ![]() ![]() Edytowane przez karen_walker Czas edycji: 2011-12-13 o 10:34 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 26
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Weegirl, Karen
chyba całkiem nieświadomie pozwoliłam dokonać mini psychoanalizy i chyba (co najważniejsze) udało się znaleźć poza moimi cienkimi włosami, poważny problem. Bardzo dziękuję za stwierdzenie oczywistego, czego samej mi trudno było zauważyć. I to wcale nie puste słowa, kiedy napiszę, że wypowiedzi mocno do mnie dotarły,zamierzam wziąć je mocno do siebie i solidnie popracować nad relacjami z otoczeniem. Macie dużo racji i cóż... Dziękuję. Wracając do włosów. Popytam się o dobrą fryzjerkę, poczytam opinie i spróbuję moje "nitki" delikatnie pocieniować ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 5 126
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Cytat:
![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: LA/Tarnów
Wiadomości: 157
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził :P
Ja również życzę Ci powodzenia ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: z mojego świata
Wiadomości: 3 020
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
a próbowałas nawilzac włosy odzywkami bez silikonów przed myciem? nakładasz suto taka odzywke-polecam biovaxy z l'biotici i na to czepek i recznik, po 20-30minutkach zmywasz ciepła woda i myjesz szamponem. Wybierz taki najprostszy bez silikonów i polyquaternium np Biały Jelen z chlorofilem.
Odzywke powinnas nakąłdac raz mocno nawilzajaca-emolientowa, a raz proteinowa, wteyd zachowana jest równowaga. Z doswiadczenia wiem, ze najlepiej sprawdzaj sie najtansze polskie produkty a nie profesjonalne silikonowe bomby i oblepiacze za krocie. kolezanki moze trzeba zapytac wprost czy nie maja innych problemów, jak zagladanie w czyjes włosy! nie do pomyslenia jest, zeby obce baby komentowały zadowolenie Twojego meza. najwyzsza wyrocznia jestes TY! Jesli dobrze sie czujesz w długich włosach, to chocby najciensze, beda najlepsze pod słoncem. ja tez jestem ciut po 30stce i zapuszczam włosy do długosci do połowy pleców. i tez miałam najpierw obiekcje, ze to juz nie ten wiek, ale kurcze, podobaja mi sie takie, koniec i kropka. Bede sie martwic po 50tce czy to pasuje czy nie, a teraz przed nami prawie 20 lat drugiej młodosci. włoski mozesz spróbowac pofalowac na metode na skarpetkę , to jak sie pofaluja, bedzie ich optycznie więcej. przyciac po całosci na rowno, bo cieniowane moga jeszcze bardziej oklapnąc. pofarbowac, zeby troche je zniszczyc, to beda bardziej puszyste (pierwszy raz namawiam kogos do niszczenia..!) ---------- Dopisano o 14:49 ---------- Poprzedni post napisano o 14:49 ---------- a próbowałas nawilzac włosy odzywkami bez silikonów przed myciem? nakładasz suto taka odzywke-polecam biovaxy z l'biotici i na to czepek i recznik, po 20-30minutkach zmywasz ciepła woda i myjesz szamponem. Wybierz taki najprostszy bez silikonów i polyquaternium np Biały Jelen z chlorofilem. Odzywke powinnas nakąłdac raz mocno nawilzajaca-emolientowa, a raz proteinowa, wteyd zachowana jest równowaga. Z doswiadczenia wiem, ze najlepiej sprawdzaj sie najtansze polskie produkty a nie profesjonalne silikonowe bomby i oblepiacze za krocie. kolezanki moze trzeba zapytac wprost czy nie maja innych problemów, jak zagladanie w czyjes włosy! nie do pomyslenia jest, zeby obce baby komentowały zadowolenie Twojego meza. najwyzsza wyrocznia jestes TY! Jesli dobrze sie czujesz w długich włosach, to chocby najciensze, beda najlepsze pod słoncem. ja tez jestem ciut po 30stce i zapuszczam włosy do długosci do połowy pleców. i tez miałam najpierw obiekcje, ze to juz nie ten wiek, ale kurcze, podobaja mi sie takie, koniec i kropka. Bede sie martwic po 50tce czy to pasuje czy nie, a teraz przed nami prawie 20 lat drugiej młodosci. włoski mozesz spróbowac pofalowac na metode na skarpetkę , to jak sie pofaluja, bedzie ich optycznie więcej. przyciac po całosci na rowno, bo cieniowane moga jeszcze bardziej oklapnąc. pofarbowac, zeby troche je zniszczyc, to beda bardziej puszyste (pierwszy raz namawiam kogos do niszczenia..!)
__________________
Włosy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 7
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Ja bym jednak skróciła całość o połowę i tak jak radzą moje Poprzedniczki -pocieniowała ale lekko, żeby nie wyszły z tego pojedyncze cienkie kosmyki... Bardzo długie włosy do pasa po prostu opadają pod swoim ciężarem i na pewno jest gorzej z nimi cokolwiek zrobić jeśli z krótszymi był problem... Może jakiś delikatny baleyage - z jaśniejszymi refleksami włosy nie byłyby takie jednolite
![]() Edytowane przez agnieszka rozalia Czas edycji: 2011-12-20 o 18:41 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: zza horyzontu;)
Wiadomości: 20 599
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
Twoje wlosy sa poprostu za ciezke i zadne pianki nie dadza im rady ani odzywki.
"Takie długie podobają się mężowi wiec i mnie też" jemu sie podobaja to i mnie tez...ehh a gdzie tu wlasne zdanie;/ jak ja tego nie lubie.
__________________
24.03.2016 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 5 126
|
Dot.: Pomóżcie moim "niteczkom"
A mnie się wydaje, że ze słów autorki wątku wynika, że ona sama chce mieć takie włosy, a mężowi też się one podobają. Przeczytawszy cały post nie posądzałabym autorki o brak własnego zdania, prędzej o całkiem normalne pragnienie aprobaty.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
Narzędzia | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:18.