Przeniesc sie czy zostac - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Szkoła i edukacja

Notka

Szkoła i edukacja Szkoła i edukacja, to forum dla osób, które chcą się uczyć. Tu dowiesz się wszystkiego o szkołach, uczelniach, kursach. Na forum NIE odrabiamy prac domowych!

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-07-02, 10:57   #1
xeskaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 13

Przeniesc sie czy zostac


Jestem w klasie pierwszej liceum i czuje sie jakbym byla po 30 ze swoim niezdecydowaniem i kalkulowaniem wszystkiego. Chcialabym zmienic szkole bo nie czuje sie dobrze w swojej przez to iz probowalam byc na samym poczatku indywidualistka (troche tez dziwaczylam) i bralam ludzi z klasy na dystans przez to ze oni tez to robili i dzieki temu tez czulam sie bezpiecznie, bo nie mogli zobaczyc mojego prawdziwego ja(wrazliwej, niedoswiadczonej w wielu sprawach dziewczyny).Mimo to liczylam na to ze jakos sie z nimi zintegruje, ze przyjdzie moment ze beda mi bardziej przychylni..a ja nadal sie separowalam, tlumaczylam sobie kazdego dnia ze jeszcze nie jest odpowiedni moment na rozmowe z ta czy ta osobą przeciez jeszcze mam duzo czasu by sie z nimi zakolegowac to nie musze sie spieszyc.Przyszedl maj i praktycznie wszystko zrzucilo mi sie na głowę. .zaczelam przejmowac sie swoja sytuacją, to ze sama sobie tak nagrabilam i nie zrobilam nic w kierunku integracji..zaczelam stresowac sie szybko uplywajacym czasem, a tum samym coraz bardziej zaczelam myslec o zmianie szkoly, chodzilam po szkole zdolowana (co bylo przeciwienstwem tego jaka bylam na poczatku roku), przestalam sie koncentrowac na nauce, w codziennych sprawach czulam sie ofiara..co wiecej tez chcialam pod koniec roku troche sie odizolowac zeby w razie przenosin nie musiec odpisywac im dlaczego sie przenioslam...teraxz stoje w martwym punkcie we wszystkich sferach zycia...chcialabym sie przeniesc ale raz ze nie wiem jak mialabym sie tlumaczyc tym ludziom dlaczego zmienilam szkole skoro tu mialam wieksze szanse na zdanie matury, pomysla ze sie poddalam, ze jestem kombinatorka i kretaczka.A dwa tez boje sie z to osiadzie na mojej psychice i wszyscy wezma to za moja zyciowa porazke i tez z tego wzgledu nie odnajde sie i w przyszlej szkole. A co do nauki to tez jest mi w tym lo ciezko, nie mialam duzych brakow w gimnazjum wiec na poczatku roku sobie odpuszczalam przez co ludzie wzieli mnie za nieroba i tez w sumie przez niektore wpadki za nieogara. Zdalam sobie wiec sprawe ze to chyba za wysoki poziom dla mnie..nie tylko jesli chodzi o wiedze ale i doswiadczenie..bo ja jednak jestem osoba ze wsi..ktora myslala ze idac do miasta stanie sie kims wielkim....a w sumie szlam do tej szkoly z jednej strony dlatego, ze wydawalo mi sie ze nawet jak nie bede miec znajomych to bede miala tyle nauki ze będę miec uzasadnienie na przerwach czy gdziekolwiek..a z drugiej strony podobal mi sie ten kierunek szczególnie ze jest przyszlosciowy.A teraz mimo wszystko chcialabym uciec z tej szkoly i zaczac od nowa, ale tez jestem swiadoma konsekwencji bo co nie zbiore to i tak nie widze dla siebie dobrego rozwiazania. Doradzcie cokolwiek ; ( Moze ktos z was mial podobne doswiadczenia i zgodzilby sie pogadac/popisac :d
xeskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 11:10   #2
eiri
Wtajemniczenie
 
Avatar eiri
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Łódź/Linkoping
Wiadomości: 2 487
GG do eiri
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Ja tu widzę jedno rozwiązanie. Wziąć się w garść i zacząć rozmawiać z ludźmi. Przenosić się? Chcesz uciekać? I będziesz uciekała za każdym razem jak się zrobi trudniej? Zaręczam Ci, że Twoje kłopoty teraz to drobiazg, ludzie mają o wiele gorsze problemy i muszą przetrwać, a Ty tylko narobiłaś na początku niepotrzebnego zamieszania na początku. Skoro czujesz się jak po 30, to zrób jak człowiek dorosły - zacznij to odkręcać, bo szkoda marnować dobrego liceum. Na początku będzie pewnie trudno, ktoś może dziwnie patrzeć, ale to normalne, zaciśnij zęby, nikt nie jest lubiany przez wszystkich, różnica jest taka, że większość zupełnie się tym nie przejmuje Na pocieszenie powiem, że za 10 lat zapomnisz o ludziach, że byli tacy owacy, a będziesz dumna, że skończyłaś dobrą szkołę i się nie poddałaś. Powodzenia
__________________
eiri jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 12:54   #3
jagoda9283
Raczkowanie
 
Avatar jagoda9283
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Inowrocław/Bydgoszcz/Żagań
Wiadomości: 495
GG do jagoda9283
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Dziewczyno ogarnij się...będziesz żałować jeśli się przeniesiesz, wiem to z autopsji. Pomyśl tak. Za dwa miesiące nowy rok szkolny a więc szansa na nowe JA. Jeszcze wszystko można naprawić. Trzymam kciuki i powodzenia!
__________________
dziewczyna od 19.04.2007.
narzeczona od 02.04.2010.
żona od 12.06.2010.(cywilny)
12.05.2012. (kościelny)
mama od 23.09.2012.
jagoda9283 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 14:11   #4
maacieek
Zakorzenienie
 
Avatar maacieek
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Obywatel Świata ;)
Wiadomości: 3 016
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Ucieczka to żadne wyjście bo co zrobisz za rok w nowej szkole jak ci się nie uda i znowu będziesz odprawiać jakieś cyrki? Kolejny raz uciekniesz?
__________________
And we danced
And we cried
And we laughed
And had a really, really, really good time
Take my hand, let's have a blast
And remember this moment for the rest of our lives
maacieek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 15:55   #5
Zaspiewana
Raczkowanie
 
Avatar Zaspiewana
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 93
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Zostań... to będzie trudne, ale zobaczysz dwa lata szybko miną! A ludzie są jacy są, postaraj się nawiązać z nimi jakikolwiek kontakt, może ktoś będzie potrzebować Twojej pomocy? Nie izoluj się, nie warto! Trzymam kciuki
__________________
Dos gardenias para ti...
Te quiero, te adoro, mi vida
Zaspiewana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 15:59   #6
xeskaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 13
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Cytat:
Napisane przez eiri Pokaż wiadomość
Ja tu widzę jedno rozwiązanie. Wziąć się w garść i zacząć rozmawiać z ludźmi. Przenosić się? Chcesz uciekać? I będziesz uciekała za każdym razem jak się zrobi trudniej? Zaręczam Ci, że Twoje kłopoty teraz to drobiazg, ludzie mają o wiele gorsze problemy i muszą przetrwać, a Ty tylko narobiłaś na początku niepotrzebnego zamieszania na początku. Skoro czujesz się jak po 30, to zrób jak człowiek dorosły - zacznij to odkręcać, bo szkoda marnować dobrego liceum. Na początku będzie pewnie trudno, ktoś może dziwnie patrzeć, ale to normalne, zaciśnij zęby, nikt nie jest lubiany przez wszystkich, różnica jest taka, że większość zupełnie się tym nie przejmuje Na pocieszenie powiem, że za 10 lat zapomnisz o ludziach, że byli tacy owacy, a będziesz dumna, że skończyłaś dobrą szkołę i się nie poddałaś. Powodzenia
Własnie o to chodzi, że boje się ze sobie zmarnuje najlepsze lata życia, bo nawet nie próbowałam na początku pogadać ze wszystkimi, tylko zle nastawiłam się do wiekszości ludzi i traktowałam ich troche przedmiotowo - jesli cos od nich chciałam przez to ze nie miałam dobrego punktu zaczepienia, a teraz oni sami sie ode mnie separują, bo zauważyli moją ogólną słabość, a ja na prawde chciałabym być lubiana. Tak naprawde to tylko z dwiema kolezankami mam jako takie relacje, bo było mi łatwiej do nich zagdać, a teraz czuje się troche ich marionetką, bo jesli je zostawie, to prawdopodobnie zostane sama do końca 3 klasy...a co za tym idzie wykończe się psychicznie ;c Wiem, że moze za bardzo w to brnę, ale już po tylu pomyłkach w życiu boje się decydowac i pozwalam ludziom by decydowali z mnie, a naprawdę nie chce zeby tak było. Chciałabym też mieć opowiadać co swoim znajomym czy dzieciom jak już skończe to liceum, a nie mówic im ze cale moje zycie licealne spędziłam nad ksiazkami...mimo to dziekuje za chęc pomocy i przepraszam za chaos w wypowiedziach

Edytowane przez xeskaa
Czas edycji: 2014-07-02 o 16:01
xeskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 16:43   #7
Mick
Rozeznanie
 
Avatar Mick
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 954
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Cytat:
Napisane przez xeskaa Pokaż wiadomość
Jestem w klasie pierwszej liceum i czuje sie jakbym byla po 30 ze swoim niezdecydowaniem i kalkulowaniem wszystkiego. Chcialabym zmienic szkole bo nie czuje sie dobrze w swojej przez to iz probowalam byc na samym poczatku indywidualistka (troche tez dziwaczylam) i bralam ludzi z klasy na dystans przez to ze oni tez to robili i dzieki temu tez czulam sie bezpiecznie, bo nie mogli zobaczyc mojego prawdziwego ja(wrazliwej, niedoswiadczonej w wielu sprawach dziewczyny).Mimo to liczylam na to ze jakos sie z nimi zintegruje, ze przyjdzie moment ze beda mi bardziej przychylni..a ja nadal sie separowalam, tlumaczylam sobie kazdego dnia ze jeszcze nie jest odpowiedni moment na rozmowe z ta czy ta osobą przeciez jeszcze mam duzo czasu by sie z nimi zakolegowac to nie musze sie spieszyc.Przyszedl maj i praktycznie wszystko zrzucilo mi sie na głowę. .zaczelam przejmowac sie swoja sytuacją, to ze sama sobie tak nagrabilam i nie zrobilam nic w kierunku integracji..zaczelam stresowac sie szybko uplywajacym czasem, a tum samym coraz bardziej zaczelam myslec o zmianie szkoly, chodzilam po szkole zdolowana (co bylo przeciwienstwem tego jaka bylam na poczatku roku), przestalam sie koncentrowac na nauce, w codziennych sprawach czulam sie ofiara..co wiecej tez chcialam pod koniec roku troche sie odizolowac zeby w razie przenosin nie musiec odpisywac im dlaczego sie przenioslam...teraxz stoje w martwym punkcie we wszystkich sferach zycia...chcialabym sie przeniesc ale raz ze nie wiem jak mialabym sie tlumaczyc tym ludziom dlaczego zmienilam szkole skoro tu mialam wieksze szanse na zdanie matury, pomysla ze sie poddalam, ze jestem kombinatorka i kretaczka.A dwa tez boje sie z to osiadzie na mojej psychice i wszyscy wezma to za moja zyciowa porazke i tez z tego wzgledu nie odnajde sie i w przyszlej szkole. A co do nauki to tez jest mi w tym lo ciezko, nie mialam duzych brakow w gimnazjum wiec na poczatku roku sobie odpuszczalam przez co ludzie wzieli mnie za nieroba i tez w sumie przez niektore wpadki za nieogara. Zdalam sobie wiec sprawe ze to chyba za wysoki poziom dla mnie..nie tylko jesli chodzi o wiedze ale i doswiadczenie..bo ja jednak jestem osoba ze wsi..ktora myslala ze idac do miasta stanie sie kims wielkim....a w sumie szlam do tej szkoly z jednej strony dlatego, ze wydawalo mi sie ze nawet jak nie bede miec znajomych to bede miala tyle nauki ze będę miec uzasadnienie na przerwach czy gdziekolwiek..a z drugiej strony podobal mi sie ten kierunek szczególnie ze jest przyszlosciowy.A teraz mimo wszystko chcialabym uciec z tej szkoly i zaczac od nowa, ale tez jestem swiadoma konsekwencji bo co nie zbiore to i tak nie widze dla siebie dobrego rozwiazania. Doradzcie cokolwiek ; ( Moze ktos z was mial podobne doswiadczenia i zgodzilby sie pogadac/popisac :d
Cytat:
Napisane przez xeskaa Pokaż wiadomość
Własnie o to chodzi, że boje się ze sobie zmarnuje najlepsze lata życia, bo nawet nie próbowałam na początku pogadać ze wszystkimi, tylko zle nastawiłam się do wiekszości ludzi i traktowałam ich troche przedmiotowo - jesli cos od nich chciałam przez to ze nie miałam dobrego punktu zaczepienia, a teraz oni sami sie ode mnie separują, bo zauważyli moją ogólną słabość, a ja na prawde chciałabym być lubiana. Tak naprawde to tylko z dwiema kolezankami mam jako takie relacje, bo było mi łatwiej do nich zagdać, a teraz czuje się troche ich marionetką, bo jesli je zostawie, to prawdopodobnie zostane sama do końca 3 klasy...a co za tym idzie wykończe się psychicznie ;c Wiem, że moze za bardzo w to brnę, ale już po tylu pomyłkach w życiu boje się decydowac i pozwalam ludziom by decydowali z mnie, a naprawdę nie chce zeby tak było. Chciałabym też mieć opowiadać co swoim znajomym czy dzieciom jak już skończe to liceum, a nie mówic im ze cale moje zycie licealne spędziłam nad ksiazkami...mimo to dziekuje za chęc pomocy i przepraszam za chaos w wypowiedziach
Jesteś strasznie skoncentrowana na sobie - taki wiek, nie mający nic wspólnego z trzydziestką Odpuść sobie trochę i nie próbuj kreować na siłę jakiegoś dziwacznego "ja".

Zamiast zmiany szkoły doradzam poszukanie dodatkowych zajęć: kółko przedmiotowe, sport, chór, teatr, wolontariat, samorząd, zajęcia w domu kultury itp. Bez urazy, ale widać, że nudzisz się w życiu.
Mick jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-07-02, 18:26   #8
Thumbelina9512
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 239
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Myślę, że warto spróbować i nie uciekać z tamtej szkoły. Postaraj się z nimi jakoś zintegrować- przede wszystkim - rozmawiaj. Poświęć im trochę czasu- jak nie będziesz się denerwowała sytuacją w klasie, to będzie Ci się łatwiej spokojnie czegoś nauczyć. Może masz taką możliwość, żeby wracać z kimś ze szkoły? Wtedy możesz z nimi porozmawiać, bo ludzie pojedynczo zachowują się zupełnie inaczej niż w grupkach wśród znajomych.
__________________
Laissez-moi rêver
Laissez-moi y croire
Laissez-moi dire
Qu'on peut changer l'histoire.

Edytowane przez Thumbelina9512
Czas edycji: 2014-07-02 o 18:32
Thumbelina9512 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 21:36   #9
xeskaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 13
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Właśnie w tej szkole mamy kółko fotograficzne, na które chodziłam prawie przez cały rok, bo fotografie lubiłam od dziecka i to kółko powodowało ze cieszyłam sie z tej szkoły, nawet bardziej skupiłam sie na nim, niz na nauce przedmiotów, które np. będe zdawać na maturze. Ale mimo to, ze chodziłam tam, to i tak ostatnio na pożegnalnych zajęciach znów popełniłam pare gaf i będąc nieobecna myślami sądze, że tez zraziłam do siebie dziewczyny z kółka. Pocieszałam się ze moze sie przeniose gdzies i bardziej własnie pod koniec roku skupiłam sie na tym, niz na bezcelową walke o dobre imie w tej klasie. Teraz nawet wydaje mi się, ze oni robią zakłady o to czy sie przeniose czy nie, bo zauwazyli jak przez ostatnie dwa miesiace maj/czerwiec ze stałam sie jeszcze bardziej nieogranięta niz byłam...musieli mi kilka razy cos powtarzać, albo wytykali mi drobne błedy w słownictwie..a ja stałam sie jak wata, chłonęlam to wszystko bez reszty. A teraz czuje ze staraciłam ten rok, w przyszłym roku nie będe miała nawet czasu na zjedzenie czegokolwiek, z tego co mi opowiadała kuzynka, która skonczyła ten profil w mojej szkole(biol-chem). Takze wydaje mi się, ze nie dam rady juz zjednać ich do siebie, zwłaszcza ze lepiej idzie mi w pisaniu niż rozmawianiu z ludźmi.

---------- Dopisano o 22:36 ---------- Poprzedni post napisano o 22:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Thumbelina9512 Pokaż wiadomość
Myślę, że warto spróbować i nie uciekać z tamtej szkoły. Postaraj się z nimi jakoś zintegrować- przede wszystkim - rozmawiaj. Poświęć im trochę czasu- jak nie będziesz się denerwowała sytuacją w klasie, to będzie Ci się łatwiej spokojnie czegoś nauczyć. Może masz taką możliwość, żeby wracać z kimś ze szkoły? Wtedy możesz z nimi porozmawiać, bo ludzie pojedynczo zachowują się zupełnie inaczej niż w grupkach wśród znajomych.
Własnie chodzi o to, ze wiekszość wraca podobnie, szczególnie w tej grupce są chłopacy, których jest mało w klasie. Tyle ze ja zawsze byłam uprzedzona do dziewczyny, która z nimi jeździła, w sumie to nawet jak nie jeździła to bałam sie oceny nawet od ich samych, bo ja nie znam siebie do końca i przez to ze nie chce wyjsc na fałszywą ..separowałam sie tłumacząc to sobie jako branie na dystans/udawanie ze mam jakies tam zycie poza szkoła, a tak naprawdę zyłam tylko zyciem innych ludzi, bo podobnie robiła moja przyjaciółka, czasem tylko wychodząc pobiegać lub gdzies na impreze, z których nie byłam do końca zadowolona. I tak też minął rok, a ja zawsze kręciłam jak tylko mogłam, zeby nie isc z nimi na ten przystanek, wolałam odczekac te 10 minut idąc do toalety, czy też isc po cos na zakupy, zeby wrócić pozniejszym busem i nie narazić sie na krępującą cisze czy tez jakies docinki...a teraz jak juz wiekszość zraziła sie do mnie, bo zaczeli widzieć, że jestem słaba i nie umiem walczyc o swoje, czuje, że nic nie jestem w stanie zrobić i w pszyszłym roku zostane sama w ławce i w najgorszym wypadku pod klasą, bo dziewczyny, do których próbuje sie dopasować ignoruja mnie niekiedy, a ja i tak daje sie im manipulować, keidy o cos mnie proszą, bo boje sie ze jak one mnie zostawią, to juz będę całkowicie na staraconej pozycji... Nie umiem własciwie teraz ruszyc z miejsca, powiedziałam juz wiekszosci rodzinie, ze zastanawiam sie nad przenosinami,a nadal czuje ze mam chaos w głowie i to mi nie pozwala normalnie funkcjonować i nie raz pytam się do mamy po kilka razy co do mnie mówiła bo caly dzien jestem skupiona na tym, co zrobic dalej ze szkołą/swoim zyciem..bo boje sie ze są to ostatnie chwile na zastanawianie sie nad takimi rzeczami...Widze też ze jestem hipokrytką, bo zawsze ustawiałam moich rodziców, mowilam im co robia nie tak, ze powinni cieszyc sie z małych rzeczy, a teraz sama ide pod prąd nie umiejąc znaleźc złotego srodka i gubiąc sie we własnych myslach..bo cokolwiek zadecyduje i tak nie bedzie to dobra decyzja i nie bedę zadowolona, tak samo jak teraz z budowy tej wypowiedzi..
xeskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 21:46   #10
serenavanderwoodsen
Zadomowienie
 
Avatar serenavanderwoodsen
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 421
GG do serenavanderwoodsen
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Jeśli zależy ci na tej szkole - zostań. Niby są wakacje, ale jeśli wiesz już mniej więcej, co chcesz robić dalej, skup się na danych przedmiotach i może zrób sobie jakąś powtórkę. Szczególnie jeśli chodzi o matematykę czy jakieś języki obce. Nie zakujesz kolejnego tematu nie mając jakichś podstaw.
Jeśli chodzi o znajomych - nie każdy musi być duszą towarzystwa. Nie stresuj się tym tak, że się tak odosobniłaś, nie martw się tym, że wszyscy ci mówią, że liceum musi być najlepszym czasem twojego życia. Nawet jeśli nie masz za bardzo relacji z ludźmi z klasy, to wiesz z kim mogłabyś mieć. Trudniej zagadać do tych, którzy chcą być centrum wszechświata i tworzą jakąś elitarną grupkę, zagadaj do tych mniej przebojowych. Wszyscy teraz lajkują milion rzeczy na fb. Może ktoś czyta, słucha, lubi to samo co ty. Zaproponuj jakieś wyjście do kina, na rower, na miasto, cokolwiek. Może te twoje znajome spotykają się też z innymi ludźmi z waszej klasy i przy okazji mogłabyś też trochę z innymi spędzić czas.
Jeśli jednak naprawdę będzie cię to stresować, to zmiana liceum nie jest żadnym wielkim halo. Nie nakładaj na siebie takiej wielkiej presji, że musisz się martwić o swoją sytuację w tej szkole, bo jak nie to takie straszne rzeczy i będziesz musiała zmienić liceum. Nie pasowało ci, przeniosłaś się.
Najważniejsze żebyś przestała się tak przejmować wszystkim i strasznie kontrolować to co robisz z obawy przed tym co inni pomyślą. O zdrowie psychiczne trzeba dbać tak samo jak o zdrowie fizyczne. I nie słuchaj jak ci mówią, że 'inni mają gorzej'.
serenavanderwoodsen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 22:12   #11
Thumbelina9512
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 239
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Cytat:
Napisane przez xeskaa Pokaż wiadomość
Właśnie w tej szkole mamy kółko fotograficzne, na które chodziłam prawie przez cały rok, bo fotografie lubiłam od dziecka i to kółko powodowało ze cieszyłam sie z tej szkoły, nawet bardziej skupiłam sie na nim, niz na nauce przedmiotów, które np. będe zdawać na maturze. Ale mimo to, ze chodziłam tam, to i tak ostatnio na pożegnalnych zajęciach znów popełniłam pare gaf i będąc nieobecna myślami sądze, że tez zraziłam do siebie dziewczyny z kółka. Pocieszałam się ze moze sie przeniose gdzies i bardziej własnie pod koniec roku skupiłam sie na tym, niz na bezcelową walke o dobre imie w tej klasie. Teraz nawet wydaje mi się, ze oni robią zakłady o to czy sie przeniose czy nie, bo zauwazyli jak przez ostatnie dwa miesiace maj/czerwiec ze stałam sie jeszcze bardziej nieogranięta niz byłam...musieli mi kilka razy cos powtarzać, albo wytykali mi drobne błedy w słownictwie..a ja stałam sie jak wata, chłonęlam to wszystko bez reszty. A teraz czuje ze staraciłam ten rok, w przyszłym roku nie będe miała nawet czasu na zjedzenie czegokolwiek, z tego co mi opowiadała kuzynka, która skonczyła ten profil w mojej szkole(biol-chem). Takze wydaje mi się, ze nie dam rady juz zjednać ich do siebie, zwłaszcza ze lepiej idzie mi w pisaniu niż rozmawianiu z ludźmi.

---------- Dopisano o 22:36 ---------- Poprzedni post napisano o 22:15 ----------



Własnie chodzi o to, ze wiekszość wraca podobnie, szczególnie w tej grupce są chłopacy, których jest mało w klasie. Tyle ze ja zawsze byłam uprzedzona do dziewczyny, która z nimi jeździła, w sumie to nawet jak nie jeździła to bałam sie oceny nawet od ich samych, bo ja nie znam siebie do końca i przez to ze nie chce wyjsc na fałszywą ..separowałam sie tłumacząc to sobie jako branie na dystans/udawanie ze mam jakies tam zycie poza szkoła, a tak naprawdę zyłam tylko zyciem innych ludzi, bo podobnie robiła moja przyjaciółka, czasem tylko wychodząc pobiegać lub gdzies na impreze, z których nie byłam do końca zadowolona. I tak też minął rok, a ja zawsze kręciłam jak tylko mogłam, zeby nie isc z nimi na ten przystanek, wolałam odczekac te 10 minut idąc do toalety, czy też isc po cos na zakupy, zeby wrócić pozniejszym busem i nie narazić sie na krępującą cisze czy tez jakies docinki...a teraz jak juz wiekszość zraziła sie do mnie, bo zaczeli widzieć, że jestem słaba i nie umiem walczyc o swoje, czuje, że nic nie jestem w stanie zrobić i w pszyszłym roku zostane sama w ławce i w najgorszym wypadku pod klasą, bo dziewczyny, do których próbuje sie dopasować ignoruja mnie niekiedy, a ja i tak daje sie im manipulować, keidy o cos mnie proszą, bo boje sie ze jak one mnie zostawią, to juz będę całkowicie na staraconej pozycji... Nie umiem własciwie teraz ruszyc z miejsca, powiedziałam juz wiekszosci rodzinie, ze zastanawiam sie nad przenosinami,a nadal czuje ze mam chaos w głowie i to mi nie pozwala normalnie funkcjonować i nie raz pytam się do mamy po kilka razy co do mnie mówiła bo caly dzien jestem skupiona na tym, co zrobic dalej ze szkołą/swoim zyciem..bo boje sie ze są to ostatnie chwile na zastanawianie sie nad takimi rzeczami...Widze też ze jestem hipokrytką, bo zawsze ustawiałam moich rodziców, mowilam im co robia nie tak, ze powinni cieszyc sie z małych rzeczy, a teraz sama ide pod prąd nie umiejąc znaleźc złotego srodka i gubiąc sie we własnych myslach..bo cokolwiek zadecyduje i tak nie bedzie to dobra decyzja i nie bedę zadowolona, tak samo jak teraz z budowy tej wypowiedzi..
Miałam tego nie pisać ale chyba muszę. Twoja historia to bardzo podobny opis mojego pierwszego roku w lo. Mi na szczęście udało się napisać szczęśliwe zakończenie. I ostatnie dwa lata w szkole wspominam bardzo dobrze. Dlatego naprawdę chcę Ci pomóc, bo wiem, jak trudno jest tak funkcjonować. Zastanowiłabym się jeszcze nad jedną kwestią. Czy Twoja klasa nie jest przypadkiem złożona z kilku elitarnych <samozwańczych> grupek? Niestety często ludzie szukają kozła ofiarnego i padło zapewne na Ciebie.
__________________
Laissez-moi rêver
Laissez-moi y croire
Laissez-moi dire
Qu'on peut changer l'histoire.

Edytowane przez Thumbelina9512
Czas edycji: 2014-08-17 o 11:02
Thumbelina9512 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-02, 22:48   #12
xeskaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 13
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Cytat:
Napisane przez serenavanderwoodsen Pokaż wiadomość
Jeśli zależy ci na tej szkole - zostań. Niby są wakacje, ale jeśli wiesz już mniej więcej, co chcesz robić dalej, skup się na danych przedmiotach i może zrób sobie jakąś powtórkę. Szczególnie jeśli chodzi o matematykę czy jakieś języki obce. Nie zakujesz kolejnego tematu nie mając jakichś podstaw.
Jeśli chodzi o znajomych - nie każdy musi być duszą towarzystwa. Nie stresuj się tym tak, że się tak odosobniłaś, nie martw się tym, że wszyscy ci mówią, że liceum musi być najlepszym czasem twojego życia. Nawet jeśli nie masz za bardzo relacji z ludźmi z klasy, to wiesz z kim mogłabyś mieć. Trudniej zagadać do tych, którzy chcą być centrum wszechświata i tworzą jakąś elitarną grupkę, zagadaj do tych mniej przebojowych. Wszyscy teraz lajkują milion rzeczy na fb. Może ktoś czyta, słucha, lubi to samo co ty. Zaproponuj jakieś wyjście do kina, na rower, na miasto, cokolwiek. Może te twoje znajome spotykają się też z innymi ludźmi z waszej klasy i przy okazji mogłabyś też trochę z innymi spędzić czas.
Jeśli jednak naprawdę będzie cię to stresować, to zmiana liceum nie jest żadnym wielkim halo. Nie nakładaj na siebie takiej wielkiej presji, że musisz się martwić o swoją sytuację w tej szkole, bo jak nie to takie straszne rzeczy i będziesz musiała zmienić liceum. Nie pasowało ci, przeniosłaś się.
Najważniejsze żebyś przestała się tak przejmować wszystkim i strasznie kontrolować to co robisz z obawy przed tym co inni pomyślą. O zdrowie psychiczne trzeba dbać tak samo jak o zdrowie fizyczne. I nie słuchaj jak ci mówią, że 'inni mają gorzej'.
Na początku roku miałam ze tak to nazwe, 'wy☠☠☠ongo' na tych ludzi..starałam sie byc indywidualistka bo podobało mi się to, a na nauce tez jakoś strasznie sie nie skupiałam, przez co te znajome tylko ot tak sie ze mną kolegują(widza ze daje sobie wejsc na głowe i reszta klasy za mna nie przepada i tez nie chca sobie popsuć sytuacji...z tego co mi sie wydaje), bo ja w sumie nie wyrobiłam w sobie tego nawyku zeby opowiadac coś o sobie, zawsze trzymałam z tymi co mają cos do powiedzenia i też czułam sie przy nich dobrze choc sama nie wiele mowiłam, a jedynie przytakiwałam im przez co w klasie najczesciej wypytuje o cos kogos i własciwie tylko słucham. Dopiero teraz czuje ze te błędy z młodości narastają i juz sama nie wiem kogo mam za nie winic. Przez to rozpamietywanie straciłam tez jakies pojecie o swiecie, przez co zaczęłam sie przejmować kazdym błedem i stwierdziałam ze chyba tylko do zawodówki sie nadaje. Chciałabym sie przeniesc, ale jak widać jestem tchórzem, a odwage moge wykrzesać z siebie w niewielu sytuacjach...wybacz ze drąze temat i dzieki za rady, choć i tak nie sprawią one ze będe bardziej zdecydowana...

---------- Dopisano o 23:48 ---------- Poprzedni post napisano o 23:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Thumbelina9512 Pokaż wiadomość
Miałam tego nie pisać ale chyba muszę. Twoja historia to bardzo podobny opis mojego pierwszego roku w lo. Mi na szczęście udało się napisać szczęśliwe zakończenie. I ostatnie dwa lata w szkole wspominam bardzo dobrze. Dlatego naprawdę chcę Ci pomóc, bo wiem, jak trudno jest tak funkcjonować. W połowie sierpnia jak miałam wrócić do szkoły to wylądowałam u lekarza, bo od stresu dostałam nerwobóli i w ogóle zachowywałam się, jakbym miała początki depresji. Więc nie chcę żebyś musiała przechodzić przez podobne sytuacje. A ja zastanowiłabym się jeszcze nad jedną kwestią. Czy Twoja klasa nie jest przypadkiem złożona z kilku elitarnych <samozwańczych> grupek? Niestety często ludzie szukają kozła ofiarnego i padło zapewne na Ciebie. W moim przypadku jedyne osoby jakie do końca szkoły się do mnie nie przekonały to te, które nie miały żadnych pretensji odnośnie tego, że nie spędzałam z nimi czasu ale jak się później dowiedziałam to był dla nich dobry pretekst do wytłumaczenia swojej niechęci spowodowanej zazdrością o jakieś drobiazgi jak np. dobre oceny, sympatia nauczycieli itp.
Tak, tak jest kilka grupek, ale pod koniec tego roku ...tak po wyjeździe na początku czerwca wiekszość z tych grup zgrała się ze sobą, a zostały moze dwie, do których moge to tak nazwac "mam dostęp" ale tez nie zawsze widze zadowolenie jak podchodze do nich zagadując, a poźniej nic nie mówiąc, bo poza fotografia nie bardzo mam o czym mowic, przez to ze zawsze wspierałam przyjaciół i nie zajęłam sie tak naprawde swoim zyciem, gdy tymczasem oni nie patrzyli zawsze na mnie jakby naprawde chcieli mi pomóc tylko tak pozornie a na boku walczyli o swoje i mozna powiedzieć, ze czuje sie przez to wykorzystana... zwłaszcza ze nie mam w sobie takiej spontanicznosci, luzu do zagadania na zwykłe tematy, bo rady od mamy zebym rozmawiała "o pogodzie' nie wchodza w gre...a cięzko jest tez z uwagi na to ze próbowałam grac taka wyluzowana i drażniłam sie z ludzmi zamaist normalnie z nimi pogadac, przez co zaczęłam wierzyć w to ze nie jestem wartosciowa, co probowali mi wmówić ludzie, bo moze troche wygłupiłam się na początku roku w niektórch sprawach, ale tak naprawde chciałam zeby było wesoło, tak jak w mojej poprzedniej szkole na wsi. Niestety teraz juz wiem ze nie zmienie realiów mojej szkoły, tego wyscigu szczórów i powierzchownej sympatii. Powinnam wtedy skupic sie na sobie i próbie nawiązania jakichś kontaktów, a teraz mam wrazenie ze jest juz za pozno...
xeskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-03, 10:11   #13
simsonka
Raczkowanie
 
Avatar simsonka
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 233
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Też kilka razy w życiu chciałam zmieniać szkołę, ale wiem, że lepiej zostać i się przemęczyć. Chodziłam do ciężkiego liceum, gdzie nauczyciele nie byli sprzyjający, uczniowie zresztą też, ale jakoś dałam radę i jestem zadowolona z siebie, że udało mi się to przetrwać
simsonka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-03, 10:21   #14
paulapaulapaula_
Przyczajenie
 
Avatar paulapaulapaula_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 28
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Moim zdaniem zmiana szkoły nic tutaj nie zmieni. Sama nie byłam zadowolona ze swojej, najbardziej z klasy i miałam tylko kilka koleżanek bo uważam, że z resztą nic ciekawego nie da się zrobić. Teraz po trzech latach od skończenia LO, z nikim prawie nie mam kontaktu i wiesz, naprawdę tego nie żałuje. Jeżeli chociaż trochę otworzysz się na tych ludzi to nie będzie dla nic różnicy czy rozmawiacie ze sobą od teraz czy od kilku miesięcy. Zmiana szkoły będzie kolejnym problemem, nie myślałaś o tym w ten sposób? W nowej też możesz się zamknąć i nie chcieć z nikim rozmawiać. A tutaj przynajmniej znasz już środowisku, nauczycieli, wiesz jakie panują zasady. Sama piszesz, że sobie odpuściłaś, więc problemy które wiążą się z nauką wynikają właśnie z tego. Nie musisz być we wszystkim najlepsza, ważne żebyś po prostu sobie radziła. A to czy jesteś z miasta czy ze wsi, nie ma najmniejszego znaczenia.

Powodzenia
paulapaulapaula_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-03, 10:56   #15
201604130936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 501
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

A skąd wiesz, że w nowym LO znowu Ci palma nie odbije i nie będziesz się siliła na kogoś kim nie jesteś, i efekt będzie ten sam? Wiesz, sorry, ale jak dla mnie problem trochę z dupy. I wydaje mi się, że reszta Cię po prostu ignoruje tak jak Ty ich, a nie analizuje Twoje zachowanie krok po kroku tak jak ty to robisz. Bo wiesz, oni mają swoje życie i lepsze zajęcia niż rozkładanie na czynniki pierwsze zachowanie klasowego dzikusa. Także weź d*pę w troki i zacznij z nimi normalnie po wakacjach rozmawiać, bez żadnego pitolenia o chopinie, jak to siebie nie znasz, co oni powiedzą i och, dystans. Zachowuj się po prostu NORMALNIE.
201604130936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-04, 07:55   #16
simsonka
Raczkowanie
 
Avatar simsonka
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 233
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Dokładnie! Lepiej się z grupą integrować, a nie alienować. To główny powód problemów.
simsonka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-04, 08:32   #17
xeskaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 13
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Cytat:
Napisane przez simsonka Pokaż wiadomość
Dokładnie! Lepiej się z grupą integrować, a nie alienować. To główny powód problemów.
W jaki sposób, jak oni już gdzies razem wychodzili, mają wspólne tematy, a ja mało kiedy mam cos do powiedzenia, a jak coś rzuce to zazwyczaj zart z którego prawie nikt sie nie śmieje. Poza tym miałam już tyle szans, na ostatniej wycieczce też chodziłam raczej sama, albo podchodziłam do tych dwóch grupek z którymi sie znam i szłam z nimi w ciszy...jak oni mają mnie polubić, kiedy ja sama mało siebie ogarniam i lubie ;x
xeskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-06, 01:28   #18
Mick
Rozeznanie
 
Avatar Mick
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 954
Dot.: Przeniesc sie czy zostac

Cytat:
Napisane przez xeskaa Pokaż wiadomość
W jaki sposób, jak oni już gdzies razem wychodzili, mają wspólne tematy, a ja mało kiedy mam cos do powiedzenia, a jak coś rzuce to zazwyczaj zart z którego prawie nikt sie nie śmieje. Poza tym miałam już tyle szans, na ostatniej wycieczce też chodziłam raczej sama, albo podchodziłam do tych dwóch grupek z którymi sie znam i szłam z nimi w ciszy...jak oni mają mnie polubić, kiedy ja sama mało siebie ogarniam i lubie ;x
A w nowej szkole w magiczny sposób ogarniesz się i polubisz, przyciągając tym samym tłum znajomych? Nagle będziesz miała coś do powiedzenia?

Coś mi się wydaje, że pomimo wylewanych tutaj żali lubisz być "inna". Gdy trochę podrośniesz, zrozumiesz, że wszyscy Twoi rówieśnicy mieli takie same/podobne problemy jak Ty. Kwestia nabrania dystansu do własnych histerii (a uwierz mi, jako nastolatka miałam wszelkie predyspozycje do bycia drama queen; na szczęście potrafiłam w porę zająć się czymś innym zamiast urządzać szopki).
Mick jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Szkoła i edukacja


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-06 02:28:07


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:14.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.