![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26
|
mieszkanie z chłopakiem
Witam. Wiem że w wątkach się pojawiały odpowiedzi na ten temat. Ale co o tym sądzicie? Przede wszystkim w jakim wieku warto zamieszkać razem? Wiem, że to indywidualne podejście każdego z nas, ale chciałabym poznać wasze opinie bo chłopak mi to proponuje a mam trochę wątpliwości.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
O matko ile mozna walkowac to samo ?
masz watpliwosci tzn. ze to nie twoj czas i tyle. Co ci po opini innych skoro jak sama zauwazylas to sprawa indywidualna. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie - to jest indywidualna sprawa.
Jeśli chcesz, żeby ktoś Ci próbował doradzić - napisz coś o sobie o was: po ile macie lat, jak długo ze sobą jesteście, czy pracujecie oboje? My tutaj możemy Cię jedynie pomóc w podjęciu takiej decyzji, ale żadna z nas tego za Ciebie nie zrobi. Taka decyzja zależy od naprawdę wielu czynników. Skoro sama masz wątpliwości - to może faktycznie jeszcze nie jest ten czas? Ja w tym momencie jestem ze swoim TŻ od 1,5 roku i od jakiegoś czasu pojawia się temat żeby razem zamieszkać. Na razie powoli rozglądamy się za mieszkaniem, ale nic na siłę. Oboje mamy ustabilizowaną sytuację finansową, więc nie ma problemu. Zamieszkanie razem to wg mnie duży krok. Wtedy właśnie wychodzą wszystkie "małe grzeszki", których nie widać kiedy się odwiedzacie - np przysłowiowe porozrzucane skarpetki ![]() Edytowane przez Lemon_Drop Czas edycji: 2013-02-16 o 21:31 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Mam 21 lat, studiuję, mieszkam w innym mieście niż moje rodzinne. Mój chłopak jest dokładnie w takiej samej sytuacji, jesteśmy razem od 3 lat. Gdybym miała możliwość - nie zamieszkałabym z nim teraz. Mam kilka głównych powodów:
1. Jesteśmy młodzi, jesteśmy razem krótko, nie wiadomo, czy nie rozstaniemy się bliskiej przyszłości. Później byłyby problemy z wyprowadzką, szukaniem innego mieszkania. 2. Uważam, że w szczególności faceci powinni mieć okres w życiu, kiedy mieszkają chociaż po części na własną rękę, to znaczy w mieszkaniu, które muszą sami sprzątać, w którym muszą sami prać i gotować. Nawet jeśli w przyszłości wyjdzie tak, że to on będzie pracował, a ja będę zajmować się domem, on doceni moją pracę, ponieważ będzie ją znał z autopsji. Nie chcę automatyczne przejąć roli jego matki ![]() 3. Lubię chodzić na randki, szykować się na spotkania i siedzieć jak na szpilkach tuż przed nimi. Po prostu nie chcę tak szybko przejść w tryb spokojnej rutyny. 4. Póki studiuję i nie stać mnie na własne utrzymanie, mieszkanie razem z facetem w domu, który opłacają nasi rodzice jest... Śmieszne ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
zuy mod
|
wszystko rozumiem, ale... 3 lata to krotko?
![]() my zamieszkalismy razem po 4 miesiacach bycia razem, majac po 19 lat. nie uwazam, zeby to ze utrzymuje mnie mama bylo zle - i tak bym sie na studia musiala wyprowadzic, wiec co to za roznica czy mieszkam w mieszkaniu studenckim czy z TZtem? a ogolnie popieram dziewczyny - samemu trzeba wiedziec czy to dobry czas. ja wiedzialam od razu, zreszta prawie w ogole sie nie rozstawalismy i tak ![]()
__________________
![]() L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
![]() Skoro nie jesteś pewna, czy ten związek długo przetrwa, nie pakuj się we wspólne mieszkanie razem. Zwłaszcza, że mieliby płacić za to wasi rodzice (co wg mnie jest trochę dziwne). Oboje jesteście jeszcze b młodzi, dajcie sobie więcej czasu. Niech to, że studiujecie z dala od swojego miejsca zamieszkania nie będzie głównym powodem wspólnego zamieszkania. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
chłopak ma 22 lata a ja 21. On pracuje a ja studiuję zaocznie oraz szukam pracy (aktualnie mam tylko dorywczą). Jesteśmy razem 1,5 roku a znamy się 3 lata. Mieszkanie razem zaproponował chłopak i w sumie trochę naciska bo chce mnie mieć przy sobie, tęskni byśmy częściej się spotykali bo aktualnie widujemy się raz na tydzień/dwa, głownie przez jego pracę. Wiem, że z nim nie zamieszkam bo nie mam stałej pracy a nie będę na jego utrzymaniu- to byłoby bez sensu ;D
Aha no i to też nie byłoby w mieście rodzinnym. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Bardzo krótko?
![]() ![]() ![]() Cytat:
---------- Dopisano o 22:51 ---------- Poprzedni post napisano o 22:51 ---------- Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
Cytat:
![]() Nie każdy facet jest wychowywany na nieudacznika, po którym trzeba sprzątać, bo sam nie potrafi. Tak samo zakładanie, że praca dziewczyny nie będzie doceniona, jak facet sam nie pomieszka i nie zobaczy, jaka to ciężka praca oganąć dom jednocześnie się ucząc/pracując.
__________________
samica leniwca _______________________ *projekt denko. *o włosy dbam i zapuszczam! |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 126
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
myślę, że to w dużej mierze zależy od wieku- jak się kogoś poznaje w wieku np. 27 lat to uważam, że jeśli wszystko fajnie się układa to warto zamieszkać w przeciągu kilku miesięcy razem bo bez sensu randkować w tym wieku rok czy dwa, co innego jak ludzi mają np. po 20 lat.
Ja ogólnie jestem zwolenniczką zamieszkania ze sobą w dość szybkim czasie- oczywiście nie chodzi tu o zmuszanie się którejś ze stron, ale jeśli są chęci, warunki- to sądzę, że nie warto tego odkładać. Raz -można poznać bardziej drugą osobą, ale także zobaczyć jak układa się związek w warunkach takiej zwyczajnej codzienności. Czasem po zamieszkaniu razem (oczywiście jak minie pierwszy stan euforii związanej z tym faktem) ta codzienność/obowiązki/zbyt wiele czasu z druga osobą może rozwalić niestety związek... Ale jeśli coś ma się rozpaść z takiego powodu to myślę, że i tak by nie przetrwało więc lepiej wiedzieć już wcześniej. Dwa- uważam, że każdy związek dąży w końcu do zamieszkania razem także jeśli na tym etapie są problemy to już raczej będą, bo z wiekiem będzie się z tą drugą osobą coraz więcej czasu spędzało, a obowiązków i problemów ubywać raczej nie będzie. Po prostu mówiąc w skrócie wiem, że są osoby w związkach, które randkują lub nawet spędzają trochę czasu ze sobą codziennie, ale nie mieszkają razem i układa im się. Jednak gdy przychodzi do mieszkania razem to już nie jest tak jak było wcześniej, bo czasem okazuje się, że ta druga osoba potrzebuje więcej czasu na swoje rozrywki, swoich znajomych i że ogólnie nie ma np. potrzeby spędzania większości wolnego czasu z partnerem. Po prostu są różne charaktery- i właśnie w sytuacji zamieszkania ze sobą taki charakter jeszcze bardziej się uwidacznia. Dla mnie ogólnie związek z osobą, która trochę się "męczy" jak jest za długo tylko w moim towarzystwie jest chyba bez przyszłości, bo w końcu będąc małżeństwem jest się właśnie w większosci czasu razem, czyż nie ? Nie ma wtedy czasu na wszystkie rozrywki, wypady, na różnych znajomych. Nie mówię, że w ogóle, ale jednak fajnie być z osobą, z którą możesz leniuchować, milczeć, spędzać spokojnie czas i wcale nie jest ci nudno czy źle ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 23:32 ---------- Poprzedni post napisano o 23:29 ---------- Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 126
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
ale nie uważam, że jak sie ze soba zamieszka to zaraz zaręczyny i ślub. można przecież pomieszkać taki czas aby właśnie pierwsze "motylki" opadły i po takim czasie spędzonym razem na codzień ocenić czy chce się resztę życia spędzić w podobny sposób u boku ukochanej osoby.
Ja po prostu wiem, że w tym momencie bałabym się tracić zbyt wiele czasu czy wręcz lat na randkowanie, bo jak przyjdzie zamieszkanie to bywa niestety rozpad związku... więc wolę to wiedzieć wcześniej już. no ale tak jak mówię jak się ma koło 20 lat to tez inaczej się na to patrzy, a co innego jak np 25 czy 30. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
Ja powinnam być facetem jeśli chodzi o obowiązki domowe ![]() I szczerze, jakby mi facet wyskoczył z tekstem, że mam pomieszkać najpierw sama i nauczyć się gotować i szorować dywany, zanim z nim zamieszkam, to bym go chyba zabiła śmiechem.
__________________
samica leniwca _______________________ *projekt denko. *o włosy dbam i zapuszczam! |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
Miłego wieczoru kochane!!! Edytowane przez Lemon_Drop Czas edycji: 2013-02-17 o 11:05 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
Zalatuje podwójnymi standardami. A sprzątaczkę na twoim miejscu raczej bym wliczyła w koszty posiadania męża. Nie ogarniam ludzi, którzy biorą sobie chłopa z takimi czy siaki wadami, a potem szukają winnych u mamusi/kolegów etc.
__________________
samica leniwca _______________________ *projekt denko. *o włosy dbam i zapuszczam! Edytowane przez leniwca Czas edycji: 2013-02-16 o 23:33 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | ||||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
O, wyobraź sobie taką sytuację. Kończymy liceum, wyprowadzam się z domu do wynajętej kawalerki z moim facetem. Po kilku dniach poważnie choruję i muszę leżeć w łóżku przez dwa tygodnie. W tym czasie mój partner nie umie nic ugotować, nie umie nic wyprać ani posprzątać. Dla mnie to komedia, musiałabym wrócić do domu rodzinnego, podczas gdy chłopak zakopałby się w pudełkach po pizzy. Samo uczenie go i pilnowanie, żeby np. umył wannę, kojarzy mi się tylko z matkowaniem ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Edytowane przez awki Czas edycji: 2013-02-17 o 02:17 |
||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 185
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
Edytowane przez kasia971 Czas edycji: 2013-02-17 o 09:10 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Bielawa/Wrocław
Wiadomości: 363
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
![]()
__________________
Mikołaj- 1.12.2013, 2600, 36t ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: w swoim świecie
Wiadomości: 879
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Zgodzę się, że nie zawsze można obwiniać rodziców za to, że nie nauczyli syna tego czy tamtego.
Ale np. u mnie było tak, że musiałam wręczy wymagać, żeby mąż np. zmył po sobie naczynia, bo przez 20 kilka lat robiła to za niego matka i wyniósł z domu przekonanie, że kobieta musi skakać koło faceta, bo tak robiła jego matka. A ja sobie nie pozwoliłam na traktowanie ja służącą i konsekwentnie dążyłam do tego, żeby "wziął się za życie". I dzisiaj bez proszenia pomaga mi w obowiązkach domowych. Długo trwało zanim udało mi się to zrobić ale konsekwentnie do tego dążyłam i osiągnęłam cel. Nie obyło się czasami bez złośliwości np. kiedy nie miał już czystej bielizny to musiał nastawić pranie inaczej chodziłby w brudnej. Oboje pracujemy z tym, że ja mam nienormowany czas pracy i więcej jestem w domu, wychowujemy dzieci. I teraz mamy podział obowiązków np. ja nie znoszę odkurzać, mąż zmywać naczyń tak więc uzupełniamy się. Ja teraz jestem na silnych lekach więc maż ma więcej obowiązków, bo przez część dnia jestem po prostu wyjęta z życia. Ale jak dojdę do zdrowia to logicznym jest, że dam mu odpocząć i nie będę wymagała, żeby robił nie wiadomo co. I myślę, że tak jest sprawiedliwie. A co do mieszkania z facetem? Indywidualna sprawa. Są pary, które zamieszkały razem po bardzo krótkim czasie i dogadują się doskonale albo szybko rozstają, bo przeraża ich wpadnięcie w rutynę. Ale tak samo ma się analogicznie do związków z dłuższym stażem. Myślę, ze to wszystko zależy od obu stron, od tego co mogą dać od siebie żeby wspólnie budować związek. Bo mieszkanie razem to sztuka kompromisów, patrzenie nawzajem na swoje potrzeby oraz współdziałanie. I często mieszkanie razem weryfikuje nasz pogląd na temat przyszłości z daną osobą, czasem na plus, czasem na minus.
__________________
Tylko człowiek mądry, nigdy nie przestaje się dziwić. Dla ludzi głupich jest to zbyt trudne, przyzwyczajeni do szarości dnia nie zauważają kolorów, jakie daje świat Moje maluchy ![]() większy maluch Dawid ur. 28.09.2008 g. 7:58, 56/3030 mniejszy maluch Liliana ur. 06.10.2012 g. 01:25, 48/2560 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | ||
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
A co do pogrubionego to czy uważasz że mieszkanie z chłopakiem= robienie z siebie dziwki? ---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:26 ---------- Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Bardzo w tej kwestii podoba mi się podejście Awki .
---------- Dopisano o 12:33 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ---------- Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
Właśnie mam zamiar to "zbadać" bo jeżeli musiałabym sama to robić to według mnie taki związek jest bez sensu, bo kiedyś to się nie zmieni. Dokładnie a ztego co wiem w domu wszystko robiła jego mama a nie chce się upodabniać ;/ podział obowiązków powinien być. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 820
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
a ja generalnie nie mam zamiaru mieszkać z tż przed ślubem
![]() poza tym lubię ten etap randek, wychodzenia razem ale wracania każde do siebie, ma to dla mnie swój urok i nie widzę powodu, by go sobie skracać. z pewnością i tak będę dość młodą mężatką więc zdążę się nacieszyć mieszkaniem razem. bardzo mi dobrze z rodzicami, cieszy mnie ten etap studiowania, nie martwienia się o wydatki (mam zresztą dopiero 20 lat) i nie widzę powodu by go skracać. poza tym wiem, że decyzja o mieszkaniu przed ślubem nie uszczęśliwiłaby specjalnie rodzin a zdanie moich rodziców jest dla mnie ważne ![]() no, ale to tylko moje zdanie. wiele moich koleżanek mieszka z facetami i jest im z tym dobrze. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
- no i dlatego kilka razy przeczytaj to, co mądrze napisała Awki .
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
![]() A ślub zmienia tyle, że oboje przysięgacie sobie wieczną miłość przed Bogiem (rozumiem, że jesteś katoliczką) = przeżycie w wymiarze duchowym. Samo to sprawia, że wspólne mieszkanie po ceremonii to już tylko pikuś. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 185
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Tak, w znaczeniu kobiety rozwiązłej seksualnie, a nie prostytutki.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 537
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
Moja siostra kiedyś stwierdziła, że dobrze, że zamieszkała z narzeczonym przed ślubem, bo by nie wytrzymała psychicznie tego, co ją czekało po ślubie.
(W sensie, że szwagier jest straszną fleją i zapominalski ![]() Wydaje mi się, że mieszkanie razem to fajna sprawa. Do tego trzeba jednak dorosnąć, bo znam parę, która nie wytrzymała. Chłopak siedział z kumplami i grali w League of Legends do białego rana, ona nie mogła spać. Ze współlokatorami nie miała zbyt dobrego kontaktu, a jej tż nie mógł siedzieć z nią non stop, przecież potrzebował męskiego towarzystwa. Jeśli się ma świetny konktakt z facetem (co nie zawsze jest w związku) to można spróbować. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
zuy mod
|
Dot.: mieszkanie z chłopakiem
faktycznie, kobieta w stałym związku, mieszkająca z partnerem jest synonimem rozwiązłości seksualnej
![]() ![]()
__________________
![]() L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:20.