mieszkanie z chłopakiem - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-02-16, 21:08   #1
MalaCzarna176
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26

mieszkanie z chłopakiem


Witam. Wiem że w wątkach się pojawiały odpowiedzi na ten temat. Ale co o tym sądzicie? Przede wszystkim w jakim wieku warto zamieszkać razem? Wiem, że to indywidualne podejście każdego z nas, ale chciałabym poznać wasze opinie bo chłopak mi to proponuje a mam trochę wątpliwości.
MalaCzarna176 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 21:20   #2
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

O matko ile mozna walkowac to samo ?
masz watpliwosci tzn. ze to nie twoj czas i tyle. Co ci po opini innych skoro jak sama zauwazylas to sprawa indywidualna.
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 21:25   #3
Lemon_Drop
Zadomowienie
 
Avatar Lemon_Drop
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie - to jest indywidualna sprawa.
Jeśli chcesz, żeby ktoś Ci próbował doradzić - napisz coś o sobie o was: po ile macie lat, jak długo ze sobą jesteście, czy pracujecie oboje?
My tutaj możemy Cię jedynie pomóc w podjęciu takiej decyzji, ale żadna z nas tego za Ciebie nie zrobi. Taka decyzja zależy od naprawdę wielu czynników. Skoro sama masz wątpliwości - to może faktycznie jeszcze nie jest ten czas?
Ja w tym momencie jestem ze swoim TŻ od 1,5 roku i od jakiegoś czasu pojawia się temat żeby razem zamieszkać. Na razie powoli rozglądamy się za mieszkaniem, ale nic na siłę. Oboje mamy ustabilizowaną sytuację finansową, więc nie ma problemu.
Zamieszkanie razem to wg mnie duży krok. Wtedy właśnie wychodzą wszystkie "małe grzeszki", których nie widać kiedy się odwiedzacie - np przysłowiowe porozrzucane skarpetki

Edytowane przez Lemon_Drop
Czas edycji: 2013-02-16 o 21:31
Lemon_Drop jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 21:34   #4
awki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Mam 21 lat, studiuję, mieszkam w innym mieście niż moje rodzinne. Mój chłopak jest dokładnie w takiej samej sytuacji, jesteśmy razem od 3 lat. Gdybym miała możliwość - nie zamieszkałabym z nim teraz. Mam kilka głównych powodów:
1. Jesteśmy młodzi, jesteśmy razem krótko, nie wiadomo, czy nie rozstaniemy się bliskiej przyszłości. Później byłyby problemy z wyprowadzką, szukaniem innego mieszkania.
2. Uważam, że w szczególności faceci powinni mieć okres w życiu, kiedy mieszkają chociaż po części na własną rękę, to znaczy w mieszkaniu, które muszą sami sprzątać, w którym muszą sami prać i gotować. Nawet jeśli w przyszłości wyjdzie tak, że to on będzie pracował, a ja będę zajmować się domem, on doceni moją pracę, ponieważ będzie ją znał z autopsji. Nie chcę automatyczne przejąć roli jego matki
3. Lubię chodzić na randki, szykować się na spotkania i siedzieć jak na szpilkach tuż przed nimi. Po prostu nie chcę tak szybko przejść w tryb spokojnej rutyny.
4. Póki studiuję i nie stać mnie na własne utrzymanie, mieszkanie razem z facetem w domu, który opłacają nasi rodzice jest... Śmieszne Niedojrzałe. Taka zabawa w dom. Niby mamy rodzinę, ale ktoś inny ją utrzymuje.
awki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 21:41   #5
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 352
GG do Mojwa
wszystko rozumiem, ale... 3 lata to krotko?
my zamieszkalismy razem po 4 miesiacach bycia razem, majac po 19 lat. nie uwazam, zeby to ze utrzymuje mnie mama bylo zle - i tak bym sie na studia musiala wyprowadzic, wiec co to za roznica czy mieszkam w mieszkaniu studenckim czy z TZtem?

a ogolnie popieram dziewczyny - samemu trzeba wiedziec czy to dobry czas. ja wiedzialam od razu, zreszta prawie w ogole sie nie rozstawalismy i tak
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 21:47   #6
Lemon_Drop
Zadomowienie
 
Avatar Lemon_Drop
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez awki Pokaż wiadomość
Mam 21 lat, studiuję, mieszkam w innym mieście niż moje rodzinne. Mój chłopak jest dokładnie w takiej samej sytuacji, jesteśmy razem od 3 lat. Gdybym miała możliwość - nie zamieszkałabym z nim teraz. Mam kilka głównych powodów:
1. Jesteśmy młodzi, jesteśmy razem krótko, nie wiadomo, czy nie rozstaniemy się bliskiej przyszłości. Później byłyby problemy z wyprowadzką, szukaniem innego mieszkania.
2. Uważam, że w szczególności faceci powinni mieć okres w życiu, kiedy mieszkają chociaż po części na własną rękę, to znaczy w mieszkaniu, które muszą sami sprzątać, w którym muszą sami prać i gotować. Nawet jeśli w przyszłości wyjdzie tak, że to on będzie pracował, a ja będę zajmować się domem, on doceni moją pracę, ponieważ będzie ją znał z autopsji. Nie chcę automatyczne przejąć roli jego matki
3. Lubię chodzić na randki, szykować się na spotkania i siedzieć jak na szpilkach tuż przed nimi. Po prostu nie chcę tak szybko przejść w tryb spokojnej rutyny.
4. Póki studiuję i nie stać mnie na własne utrzymanie, mieszkanie razem z facetem w domu, który opłacają nasi rodzice jest... Śmieszne Niedojrzałe. Taka zabawa w dom. Niby mamy rodzinę, ale ktoś inny ją utrzymuje.
Widzisz? Sama sobie odpowiedziałaś
Skoro nie jesteś pewna, czy ten związek długo przetrwa, nie pakuj się we wspólne mieszkanie razem. Zwłaszcza, że mieliby płacić za to wasi rodzice (co wg mnie jest trochę dziwne). Oboje jesteście jeszcze b młodzi, dajcie sobie więcej czasu. Niech to, że studiujecie z dala od swojego miejsca zamieszkania nie będzie głównym powodem wspólnego zamieszkania.
Lemon_Drop jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 21:47   #7
MalaCzarna176
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

chłopak ma 22 lata a ja 21. On pracuje a ja studiuję zaocznie oraz szukam pracy (aktualnie mam tylko dorywczą). Jesteśmy razem 1,5 roku a znamy się 3 lata. Mieszkanie razem zaproponował chłopak i w sumie trochę naciska bo chce mnie mieć przy sobie, tęskni byśmy częściej się spotykali bo aktualnie widujemy się raz na tydzień/dwa, głownie przez jego pracę. Wiem, że z nim nie zamieszkam bo nie mam stałej pracy a nie będę na jego utrzymaniu- to byłoby bez sensu ;D
Aha no i to też nie byłoby w mieście rodzinnym.
MalaCzarna176 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-02-16, 21:51   #8
awki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez Mojwa Pokaż wiadomość
wszystko rozumiem, ale... 3 lata to krotko?
Bardzo krótko? Zaczęliśmy się spotykać, zanim oboje byliśmy pełnoletni, nie jesteśmy dojrzałymi ludźmi tylko niestabilnymi gówniarzami Mówienie o naszym związku, że jest poważny, podczas gdy żadne z nas nie jest poważne, no, wybacz

Cytat:
Napisane przez Mojwa Pokaż wiadomość
nie uwazam, zeby to ze utrzymuje mnie mama bylo zle - i tak bym sie na studia musiala wyprowadzic, wiec co to za roznica czy mieszkam w mieszkaniu studenckim czy z TZtem?
Po prostu idiotycznie bym się czuła. Jeszcze mieszkanie w domu studenckim z chłopakiem, gdzie zajmowalibyśmy jeden pokój, mogłoby przejść, ale kawalerka... Jeśli mieszkam ze swoim życiowym partnerem, to tworzymy jakąś rodzinę. Rodzina powinna utrzymywać się sama. Tak mnie wychowano.

---------- Dopisano o 22:51 ---------- Poprzedni post napisano o 22:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Lemon_Drop Pokaż wiadomość
Widzisz? Sama sobie odpowiedziałaś
Skoro nie jesteś pewna, czy ten związek długo przetrwa, nie pakuj się we wspólne mieszkanie razem. Zwłaszcza, że mieliby płacić za to wasi rodzice (co wg mnie jest trochę dziwne). Oboje jesteście jeszcze b młodzi, dajcie sobie więcej czasu. Niech to, że studiujecie z dala od swojego miejsca zamieszkania nie będzie głównym powodem wspólnego zamieszkania.
Yyy, to nie ja jestem autorką tematu. Opisałam tylko mój punkt widzenia
awki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 21:57   #9
Lemon_Drop
Zadomowienie
 
Avatar Lemon_Drop
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez awki Pokaż wiadomość
Bardzo krótko? Zaczęliśmy się spotykać, zanim oboje byliśmy pełnoletni, nie jesteśmy dojrzałymi ludźmi tylko niestabilnymi gówniarzami Mówienie o naszym związku, że jest poważny, podczas gdy żadne z nas nie jest poważne, no, wybacz



Po prostu idiotycznie bym się czuła. Jeszcze mieszkanie w domu studenckim z chłopakiem, gdzie zajmowalibyśmy jeden pokój, mogłoby przejść, ale kawalerka... Jeśli mieszkam ze swoim życiowym partnerem, to tworzymy jakąś rodzinę. Rodzina powinna utrzymywać się sama. Tak mnie wychowano.

---------- Dopisano o 22:51 ---------- Poprzedni post napisano o 22:51 ----------



Yyy, to nie ja jestem autorką tematu. Opisałam tylko mój punkt widzenia
przepraszam - nie zwróciłam uwagi na nick ale bardzo podoba mi się Twoje podejście - jest bardzo dojrzałe.
Lemon_Drop jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 22:14   #10
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez Lemon_Drop Pokaż wiadomość
przepraszam - nie zwróciłam uwagi na nick ale bardzo podoba mi się Twoje podejście - jest bardzo dojrzałe.
Po części się zgodzę, po części nie
Cytat:
2. Uważam, że w szczególności faceci powinni mieć okres w życiu, kiedy mieszkają chociaż po części na własną rękę, to znaczy w mieszkaniu, które muszą sami sprzątać, w którym muszą sami prać i gotować. Nawet jeśli w przyszłości wyjdzie tak, że to on będzie pracował, a ja będę zajmować się domem, on doceni moją pracę, ponieważ będzie ją znał z autopsji. Nie chcę automatyczne przejąć roli jego matki
Ja bym nie nazwała dojrzałym zdania, że każdy facet powinien pomieszkać wcześniej sam, bo wcześniej na pewno mamusia wszystko podtykała pod nos Głupie i stereotypowe.
Nie każdy facet jest wychowywany na nieudacznika, po którym trzeba sprzątać, bo sam nie potrafi. Tak samo zakładanie, że praca dziewczyny nie będzie doceniona, jak facet sam nie pomieszka i nie zobaczy, jaka to ciężka praca oganąć dom jednocześnie się ucząc/pracując.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 22:25   #11
_kruszyna
Raczkowanie
 
Avatar _kruszyna
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 126
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

myślę, że to w dużej mierze zależy od wieku- jak się kogoś poznaje w wieku np. 27 lat to uważam, że jeśli wszystko fajnie się układa to warto zamieszkać w przeciągu kilku miesięcy razem bo bez sensu randkować w tym wieku rok czy dwa, co innego jak ludzi mają np. po 20 lat.

Ja ogólnie jestem zwolenniczką zamieszkania ze sobą w dość szybkim czasie- oczywiście nie chodzi tu o zmuszanie się którejś ze stron, ale jeśli są chęci, warunki- to sądzę, że nie warto tego odkładać. Raz -można poznać bardziej drugą osobą, ale także zobaczyć jak układa się związek w warunkach takiej zwyczajnej codzienności. Czasem po zamieszkaniu razem (oczywiście jak minie pierwszy stan euforii związanej z tym faktem) ta codzienność/obowiązki/zbyt wiele czasu z druga osobą może rozwalić niestety związek... Ale jeśli coś ma się rozpaść z takiego powodu to myślę, że i tak by nie przetrwało więc lepiej wiedzieć już wcześniej. Dwa- uważam, że każdy związek dąży w końcu do zamieszkania razem także jeśli na tym etapie są problemy to już raczej będą, bo z wiekiem będzie się z tą drugą osobą coraz więcej czasu spędzało, a obowiązków i problemów ubywać raczej nie będzie.

Po prostu mówiąc w skrócie wiem, że są osoby w związkach, które randkują lub nawet spędzają trochę czasu ze sobą codziennie, ale nie mieszkają razem i układa im się. Jednak gdy przychodzi do mieszkania razem to już nie jest tak jak było wcześniej, bo czasem okazuje się, że ta druga osoba potrzebuje więcej czasu na swoje rozrywki, swoich znajomych i że ogólnie nie ma np. potrzeby spędzania większości wolnego czasu z partnerem. Po prostu są różne charaktery- i właśnie w sytuacji zamieszkania ze sobą taki charakter jeszcze bardziej się uwidacznia. Dla mnie ogólnie związek z osobą, która trochę się "męczy" jak jest za długo tylko w moim towarzystwie jest chyba bez przyszłości, bo w końcu będąc małżeństwem jest się właśnie w większosci czasu razem, czyż nie ? Nie ma wtedy czasu na wszystkie rozrywki, wypady, na różnych znajomych. Nie mówię, że w ogóle, ale jednak fajnie być z osobą, z którą możesz leniuchować, milczeć, spędzać spokojnie czas i wcale nie jest ci nudno czy źle A sprawdzić to można właśnie zamieszkując razem.
_kruszyna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-02-16, 22:32   #12
awki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
Nie każdy facet jest wychowywany na nieudacznika, po którym trzeba sprzątać, bo sam nie potrafi. Tak samo zakładanie, że praca dziewczyny nie będzie doceniona, jak facet sam nie pomieszka i nie zobaczy, jaka to ciężka praca oganąć dom jednocześnie się ucząc/pracując.
Akurat matka mojego chłopaka wykonała kawał dobrej roboty. Jestem jej bardzo wdzięczna, że on i jego brat doskonale radzą sobie sami, nie boją się żadnej pracy domowej. Ale tak czy inaczej w ich domu rodzinnym pierze tylko ona, do tego stać ich na wynajmowanie sprzątaczki (!), która dwa razy w tygodniu ogarnia cały dom. Dlatego podejrzewam, że gdyby nie takie samotne mieszkanie, mój chłopak nigdy nie musiałby na przykład umyć podłogi albo wyprać swoich rzeczy (ponieważ to są czynności, które sama "lubię robić", nie odrzuca mnie od nich tak jak od odkurzania - szczerze go nie znoszę i dlatego chłopak wie, że to będzie jego zadanie). Dzięki temu, że teraz mieszka sam, nie muszę go niczego uczyć, on sam widzi, jak wyglądają wszelkie prace domowe i co najwyżej pyta mnie, kiedy ma jakieś wątpliwości

---------- Dopisano o 23:32 ---------- Poprzedni post napisano o 23:29 ----------

Cytat:
Napisane przez _kruszyna Pokaż wiadomość
myślę, że to w dużej mierze zależy od wieku- jak się kogoś poznaje w wieku np. 27 lat to uważam, że jeśli wszystko fajnie się układa to warto zamieszkać w przeciągu kilku miesięcy razem bo bez sensu randkować w tym wieku rok czy dwa, co innego jak ludzi mają np. po 20 lat.

Ja ogólnie jestem zwolenniczką zamieszkania ze sobą w dość szybkim czasie- oczywiście nie chodzi tu o zmuszanie się którejś ze stron, ale jeśli są chęci, warunki- to sądzę, że nie warto tego odkładać. Raz -można poznać bardziej drugą osobą, ale także zobaczyć jak układa się związek w warunkach takiej zwyczajnej codzienności. Czasem po zamieszkaniu razem (oczywiście jak minie pierwszy stan euforii związanej z tym faktem) ta codzienność/obowiązki/zbyt wiele czasu z druga osobą może rozwalić niestety związek... Ale jeśli coś ma się rozpaść z takiego powodu to myślę, że i tak by nie przetrwało więc lepiej wiedzieć już wcześniej. Dwa- uważam, że każdy związek dąży w końcu do zamieszkania razem także jeśli na tym etapie są problemy to już raczej będą, bo z wiekiem będzie się z tą drugą osobą coraz więcej czasu spędzało, a obowiązków i problemów ubywać raczej nie będzie.

Po prostu mówiąc w skrócie wiem, że są osoby w związkach, które randkują lub nawet spędzają trochę czasu ze sobą codziennie, ale nie mieszkają razem i układa im się. Jednak gdy przychodzi do mieszkania razem to już nie jest tak jak było wcześniej, bo czasem okazuje się, że ta druga osoba potrzebuje więcej czasu na swoje rozrywki, swoich znajomych i że ogólnie nie ma np. potrzeby spędzania większości wolnego czasu z partnerem. Po prostu są różne charaktery- i właśnie w sytuacji zamieszkania ze sobą taki charakter jeszcze bardziej się uwidacznia. Dla mnie ogólnie związek z osobą, która trochę się "męczy" jak jest za długo tylko w moim towarzystwie jest chyba bez przyszłości, bo w końcu będąc małżeństwem jest się właśnie w większosci czasu razem, czyż nie ? Nie ma wtedy czasu na wszystkie rozrywki, wypady, na różnych znajomych. Nie mówię, że w ogóle, ale jednak fajnie być z osobą, z którą możesz leniuchować, milczeć, spędzać spokojnie czas i wcale nie jest ci nudno czy źle A sprawdzić to można właśnie zamieszkując razem.
Z drugiej strony, jeśli zamieszkasz z kimś za wcześnie, zanim opadną motylki, to zaślepiona zauroczeniem możesz pominąć wiele jego wad, po czym zgodzić się na szybki ślub i klops... Raczej jestem zdania, że jeśli mamy być razem na całe życie, to jeszcze całe życie wspólnego mieszkania przed nami, a czasu na luźne randkowanie jest tak mało
awki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 22:52   #13
_kruszyna
Raczkowanie
 
Avatar _kruszyna
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 126
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

ale nie uważam, że jak sie ze soba zamieszka to zaraz zaręczyny i ślub. można przecież pomieszkać taki czas aby właśnie pierwsze "motylki" opadły i po takim czasie spędzonym razem na codzień ocenić czy chce się resztę życia spędzić w podobny sposób u boku ukochanej osoby.

Ja po prostu wiem, że w tym momencie bałabym się tracić zbyt wiele czasu czy wręcz lat na randkowanie, bo jak przyjdzie zamieszkanie to bywa niestety rozpad związku... więc wolę to wiedzieć wcześniej już. no ale tak jak mówię jak się ma koło 20 lat to tez inaczej się na to patrzy, a co innego jak np 25 czy 30.
_kruszyna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 23:05   #14
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez awki Pokaż wiadomość
Akurat matka mojego chłopaka wykonała kawał dobrej roboty. Jestem jej bardzo wdzięczna, że on i jego brat doskonale radzą sobie sami, nie boją się żadnej pracy domowej. Ale tak czy inaczej w ich domu rodzinnym pierze tylko ona, do tego stać ich na wynajmowanie sprzątaczki (!), która dwa razy w tygodniu ogarnia cały dom. Dlatego podejrzewam, że gdyby nie takie samotne mieszkanie, mój chłopak nigdy nie musiałby na przykład umyć podłogi albo wyprać swoich rzeczy (ponieważ to są czynności, które sama "lubię robić", nie odrzuca mnie od nich tak jak od odkurzania - szczerze go nie znoszę i dlatego chłopak wie, że to będzie jego zadanie). Dzięki temu, że teraz mieszka sam, nie muszę go niczego uczyć, on sam widzi, jak wyglądają wszelkie prace domowe i co najwyżej pyta mnie, kiedy ma jakieś wątpliwości
A czemu zakładasz, że nie zaczął by tego robić mieszkając z tobą? Nie sądzę, żeby do tego było potrzebne mieszkanie samemu.

Ja powinnam być facetem jeśli chodzi o obowiązki domowe I nie uważam, żebym potrzebowała samodzielnego mieszkania, żeby nauczyć się tego wszystkiego, bo równie dobrze mogę to zrobić przy TŻ.
I szczerze, jakby mi facet wyskoczył z tekstem, że mam pomieszkać najpierw sama i nauczyć się gotować i szorować dywany, zanim z nim zamieszkam, to bym go chyba zabiła śmiechem.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 23:07   #15
Lemon_Drop
Zadomowienie
 
Avatar Lemon_Drop
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 525
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez awki Pokaż wiadomość
Akurat matka mojego chłopaka wykonała kawał dobrej roboty. Jestem jej bardzo wdzięczna, że on i jego brat doskonale radzą sobie sami, nie boją się żadnej pracy domowej. Ale tak czy inaczej w ich domu rodzinnym pierze tylko ona, do tego stać ich na wynajmowanie sprzątaczki (!), która dwa razy w tygodniu ogarnia cały dom. Dlatego podejrzewam, że gdyby nie takie samotne mieszkanie, mój chłopak nigdy nie musiałby na przykład umyć podłogi albo wyprać swoich rzeczy (ponieważ to są czynności, które sama "lubię robić", nie odrzuca mnie od nich tak jak od odkurzania - szczerze go nie znoszę i dlatego chłopak wie, że to będzie jego zadanie). Dzięki temu, że teraz mieszka sam, nie muszę go niczego uczyć, on sam widzi, jak wyglądają wszelkie prace domowe i co najwyżej pyta mnie, kiedy ma jakieś wątpliwości

---------- Dopisano o 23:32 ---------- Poprzedni post napisano o 23:29 ----------



Z drugiej strony, jeśli zamieszkasz z kimś za wcześnie, zanim opadną motylki, to zaślepiona zauroczeniem możesz pominąć wiele jego wad, po czym zgodzić się na szybki ślub i klops... Raczej jestem zdania, że jeśli mamy być razem na całe życie, to jeszcze całe życie wspólnego mieszkania przed nami, a czasu na luźne randkowanie jest tak mało
Facet prawie-ideał można powiedzieć ; )

Miłego wieczoru kochane!!!

Edytowane przez Lemon_Drop
Czas edycji: 2013-02-17 o 11:05
Lemon_Drop jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-16, 23:32   #16
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez Lemon_Drop Pokaż wiadomość
Facet prawie-ideał można powiedzieć ; )
Chciałabym, żeby moja przyszła teściówka trochę bardziej podchodziła do sprawy sprzątania przez mojego TŻ, bo w tym momencie zanosi się na to, że wynajmę sprzątaczkę na jej koszt - skoro nie była w stanie nauczyć swego Synia - a mojego męża - podstawowego oporządku.
Miłego wieczoru kochane!!!
A dlaczego, jeśli chłop nie jest nauczony sprzątania wokół siebie, zawsze jest obwiniana o to matka, a nie ojciec?
Zalatuje podwójnymi standardami.
A sprzątaczkę na twoim miejscu raczej bym wliczyła w koszty posiadania męża.

Nie ogarniam ludzi, którzy biorą sobie chłopa z takimi czy siaki wadami, a potem szukają winnych u mamusi/kolegów etc.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!

Edytowane przez leniwca
Czas edycji: 2013-02-16 o 23:33
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 02:10   #17
awki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
A czemu zakładasz, że nie zaczął by tego robić mieszkając z tobą? Nie sądzę, żeby do tego było potrzebne mieszkanie samemu.
Pewnie by zaczął, to nie jest facet z rodzaju tych leniwych. Ale nie zaczynam wspólnego życia z partnerem po to, żeby on przy mnie się uczył podstawowych czynności w gospodarstwie domowym, tylko chcę wprowadzić nasz związek na następny etap, gdzie oboje jesteśmy w stanie samodzielnie się utrzymać i jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi. Nie wiem jak Ty, ale nie chciałabym zamieszkać z facetem, który nie jest w stanie zrobić sobie do jedzenia czegoś poważniejszego niż kanapka, załamuje ręce, kiedy widzi plamę na podłodze albo miesza czerwone pranie z białym przy pierwszej okazji, gdy ja gdzieś wyjadę. Chcę mieć równorzędnego partnera, który potrafi zadbać o siebie i o dom.

O, wyobraź sobie taką sytuację. Kończymy liceum, wyprowadzam się z domu do wynajętej kawalerki z moim facetem. Po kilku dniach poważnie choruję i muszę leżeć w łóżku przez dwa tygodnie. W tym czasie mój partner nie umie nic ugotować, nie umie nic wyprać ani posprzątać. Dla mnie to komedia, musiałabym wrócić do domu rodzinnego, podczas gdy chłopak zakopałby się w pudełkach po pizzy. Samo uczenie go i pilnowanie, żeby np. umył wannę, kojarzy mi się tylko z matkowaniem

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
I szczerze, jakby mi facet wyskoczył z tekstem, że mam pomieszkać najpierw sama i nauczyć się gotować i szorować dywany, zanim z nim zamieszkam, to bym go chyba zabiła śmiechem.
Prędzej - nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności. Nauczyć się radzić sobie, gdy nikt inny nie stoi obok i nie mówi, co masz zrobić. Mało kto potrafi to od razu po wyjściu z domu rodzinnego (dużo zależy od rodziców). Ja nie umiałam, co najmniej rok musiałam mieszkać sama, żeby mniej więcej wypracować sobie jakiś system. Moja mama dalej wspomaga mnie w gotowaniu, ale obie doszłyśmy ostatnio do wniosku, że czas najwyższy, żebym sama przygotowywała wszystkie posiłki. Poza tym, po dwóch latach samodzielnego mieszkania, jestem w stanie poradzić sobie ze studiami, pracą i obowiązkami w domu. Przez te dwa lata zrobiłam się dużo bardziej odpowiedzialna i dojrzała. Za nic nie chcę chłopakowi zabierać tego czasu (on mieszka sam od kilku miesięcy). Niech do wszystkiego dojdzie sam, niech sam się tego nauczy. Mi sprawiło to wiele radości. Gdybyśmy teraz razem zamieszkali, przeskoczyłby kilka tych etapów, które ja już mam za sobą. Stanowczo nie chcę tego.

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
A dlaczego, jeśli chłop nie jest nauczony sprzątania wokół siebie, zawsze jest obwiniana o to matka, a nie ojciec?
Zalatuje podwójnymi standardami.
A sprzątaczkę na twoim miejscu raczej bym wliczyła w koszty posiadania męża.

Nie ogarniam ludzi, którzy biorą sobie chłopa z takimi czy siaki wadami, a potem szukają winnych u mamusi/kolegów etc.
Bo to zwykle matka wyręcza syna we wszystkim. Przykre, ale tak to najczęściej bywa. Nie znam żadnego ojca, który prałby rzeczy swojego syna, mył za niego talerze i sprzątał pokój. Za to mogę wymienić wiele takich matek. No i niestety, takie wady często wychodzą dużo później, można tego nie wyłapać podczas pierwszych miesięcy. Nie jest łatwo zrezygnować wtedy ze związku, który przecież gra

Cytat:
Napisane przez _kruszyna Pokaż wiadomość
ale nie uważam, że jak sie ze soba zamieszka to zaraz zaręczyny i ślub. można przecież pomieszkać taki czas aby właśnie pierwsze "motylki" opadły i po takim czasie spędzonym razem na codzień ocenić czy chce się resztę życia spędzić w podobny sposób u boku ukochanej osoby.

Ja po prostu wiem, że w tym momencie bałabym się tracić zbyt wiele czasu czy wręcz lat na randkowanie, bo jak przyjdzie zamieszkanie to bywa niestety rozpad związku... więc wolę to wiedzieć wcześniej już. no ale tak jak mówię jak się ma koło 20 lat to tez inaczej się na to patrzy, a co innego jak np 25 czy 30.
Tylko te "motylki", zauroczenie trwa podobno do 2-3 lat, więc powiedzmy znajomość - rok, mieszkanie - rok i wciąż podejmujemy decyzję nie na trzeźwo. Ciężko mi to sobie wyobrazić, poznaję kogoś, jak najszybciej próbuję z nim zamieszkać, a później mam na koncie dziesiątki krótkich związków, gdzie każdy partner wprowadził się do mnie (lub ja do niego) i po pół roku wyprowadzka, i tak w kółko. "Szybko, ja nie mam czasu na niepoważne związki, wprowadzaj się do mnie, a jak nie, to biorę następnego!" - no ale faktycznie, może to perspektywa mojego wieku.

Edytowane przez awki
Czas edycji: 2013-02-17 o 02:17
awki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 04:04   #18
kasia971
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 185
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez MalaCzarna176 Pokaż wiadomość
Witam. Wiem że w wątkach się pojawiały odpowiedzi na ten temat. Ale co o tym sądzicie? Przede wszystkim w jakim wieku warto zamieszkać razem? Wiem, że to indywidualne podejście każdego z nas, ale chciałabym poznać wasze opinie bo chłopak mi to proponuje a mam trochę wątpliwości.
Wtedy, kiedy będziesz potrafiła całkowicie samodzielnie utrzymać, bez brania i pożyczania pieniędzy od rodziców i wszelkich banków. Wtedy będziesz mogła robić to, Ci się żywnie podoba. Z siebie dziwkę też.

Edytowane przez kasia971
Czas edycji: 2013-02-17 o 09:10
kasia971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 06:06   #19
Tysia144
Raczkowanie
 
Avatar Tysia144
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Bielawa/Wrocław
Wiadomości: 363
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez Lemon_Drop Pokaż wiadomość
Widzisz? Sama sobie odpowiedziałaś
Skoro nie jesteś pewna, czy ten związek długo przetrwa, nie pakuj się we wspólne mieszkanie razem. Zwłaszcza, że mieliby płacić za to wasi rodzice (co wg mnie jest trochę dziwne). Oboje jesteście jeszcze b młodzi, dajcie sobie więcej czasu. Niech to, że studiujecie z dala od swojego miejsca zamieszkania nie będzie głównym powodem wspólnego zamieszkania.
całkowicie popieram
__________________
Mikołaj- 1.12.2013, 2600, 36t
Tysia144 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-02-17, 10:16   #20
Marika_1987
Rozeznanie
 
Avatar Marika_1987
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: w swoim świecie
Wiadomości: 879
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Zgodzę się, że nie zawsze można obwiniać rodziców za to, że nie nauczyli syna tego czy tamtego.
Ale np. u mnie było tak, że musiałam wręczy wymagać, żeby mąż np. zmył po sobie naczynia, bo przez 20 kilka lat robiła to za niego matka i wyniósł z domu przekonanie, że kobieta musi skakać koło faceta, bo tak robiła jego matka. A ja sobie nie pozwoliłam na traktowanie ja służącą i konsekwentnie dążyłam do tego, żeby "wziął się za życie". I dzisiaj bez proszenia pomaga mi w obowiązkach domowych. Długo trwało zanim udało mi się to zrobić ale konsekwentnie do tego dążyłam i osiągnęłam cel. Nie obyło się czasami bez złośliwości np. kiedy nie miał już czystej bielizny to musiał nastawić pranie inaczej chodziłby w brudnej. Oboje pracujemy z tym, że ja mam nienormowany czas pracy i więcej jestem w domu, wychowujemy dzieci. I teraz mamy podział obowiązków np. ja nie znoszę odkurzać, mąż zmywać naczyń tak więc uzupełniamy się. Ja teraz jestem na silnych lekach więc maż ma więcej obowiązków, bo przez część dnia jestem po prostu wyjęta z życia. Ale jak dojdę do zdrowia to logicznym jest, że dam mu odpocząć i nie będę wymagała, żeby robił nie wiadomo co. I myślę, że tak jest sprawiedliwie.

A co do mieszkania z facetem? Indywidualna sprawa. Są pary, które zamieszkały razem po bardzo krótkim czasie i dogadują się doskonale albo szybko rozstają, bo przeraża ich wpadnięcie w rutynę. Ale tak samo ma się analogicznie do związków z dłuższym stażem. Myślę, ze to wszystko zależy od obu stron, od tego co mogą dać od siebie żeby wspólnie budować związek. Bo mieszkanie razem to sztuka kompromisów, patrzenie nawzajem na swoje potrzeby oraz współdziałanie. I często mieszkanie razem weryfikuje nasz pogląd na temat przyszłości z daną osobą, czasem na plus, czasem na minus.
__________________
Tylko człowiek mądry, nigdy nie przestaje się dziwić. Dla ludzi głupich jest to zbyt trudne, przyzwyczajeni do szarości dnia nie zauważają kolorów, jakie daje świat

Moje maluchy

większy maluch
Dawid ur. 28.09.2008 g. 7:58, 56/3030

mniejszy maluch
Liliana ur. 06.10.2012 g. 01:25, 48/2560

Marika_1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 12:28   #21
MalaCzarna176
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez kasia971 Pokaż wiadomość
Wtedy, kiedy będziesz potrafiła całkowicie samodzielnie utrzymać, bez brania i pożyczania pieniędzy od rodziców i wszelkich banków. Wtedy będziesz mogła robić to, Ci się żywnie podoba. Z siebie dziwkę też.
wiem, nie mam zamiaru zamieszkać z chłopakiem gdy nie będę w stanie się sama utrzymać.
A co do pogrubionego to czy uważasz że mieszkanie z chłopakiem= robienie z siebie dziwki?

---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Marika_1987 Pokaż wiadomość
Zgodzę się, że nie zawsze można obwiniać rodziców za to, że nie nauczyli syna tego czy tamtego.
Ale np. u mnie było tak, że musiałam wręczy wymagać, żeby mąż np. zmył po sobie naczynia, bo przez 20 kilka lat robiła to za niego matka i wyniósł z domu przekonanie, że kobieta musi skakać koło faceta, bo tak robiła jego matka. A ja sobie nie pozwoliłam na traktowanie ja służącą i konsekwentnie dążyłam do tego, żeby "wziął się za życie". I dzisiaj bez proszenia pomaga mi w obowiązkach domowych. Długo trwało zanim udało mi się to zrobić ale konsekwentnie do tego dążyłam i osiągnęłam cel. Nie obyło się czasami bez złośliwości np. kiedy nie miał już czystej bielizny to musiał nastawić pranie inaczej chodziłby w brudnej. Oboje pracujemy z tym, że ja mam nienormowany czas pracy i więcej jestem w domu, wychowujemy dzieci. I teraz mamy podział obowiązków np. ja nie znoszę odkurzać, mąż zmywać naczyń tak więc uzupełniamy się. Ja teraz jestem na silnych lekach więc maż ma więcej obowiązków, bo przez część dnia jestem po prostu wyjęta z życia. Ale jak dojdę do zdrowia to logicznym jest, że dam mu odpocząć i nie będę wymagała, żeby robił nie wiadomo co. I myślę, że tak jest sprawiedliwie.

A co do mieszkania z facetem? Indywidualna sprawa. Są pary, które zamieszkały razem po bardzo krótkim czasie i dogadują się doskonale albo szybko rozstają, bo przeraża ich wpadnięcie w rutynę. Ale tak samo ma się analogicznie do związków z dłuższym stażem. Myślę, ze to wszystko zależy od obu stron, od tego co mogą dać od siebie żeby wspólnie budować związek. Bo mieszkanie razem to sztuka kompromisów, patrzenie nawzajem na swoje potrzeby oraz współdziałanie. I często mieszkanie razem weryfikuje nasz pogląd na temat przyszłości z daną osobą, czasem na plus, czasem na minus.
właśnie z tego co wiem(chłopak mieszka na swoim od ponad roku) to z gotowaniem i sprzątaniem u niego ciężko.
MalaCzarna176 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 12:33   #22
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Bardzo w tej kwestii podoba mi się podejście Awki .

---------- Dopisano o 12:33 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ----------

Cytat:
Napisane przez MalaCzarna176 Pokaż wiadomość
wiem, nie mam zamiaru zamieszkać z chłopakiem gdy nie będę w stanie się sama utrzymać.
A co do pogrubionego to czy uważasz że mieszkanie z chłopakiem= robienie z siebie dziwki?

---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:26 ----------



właśnie z tego co wiem(chłopak mieszka na swoim od ponad roku) to z gotowaniem i sprzątaniem u niego ciężko.
- to może zorientuj się, w jakiej roli widzi cię we wspólnym mieszkaniu, aby nie było rozczarowania, że wylądujesz na mopie i w kuchni. Wg mnie każdy dorosły człowiek (nieważna płeć) podstawowe rzeczy koło siebie umieć powinien, a jak nie umie- powinien się nauczyć. Wiele dziewczyn robi błąd, wchodząc w rolę obsługującej mamuśki.
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 12:48   #23
MalaCzarna176
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 26
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
Bardzo w tej kwestii podoba mi się podejście Awki .

---------- Dopisano o 12:33 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ----------



- to może zorientuj się, w jakiej roli widzi cię we wspólnym mieszkaniu, aby nie było rozczarowania, że wylądujesz na mopie i w kuchni. Wg mnie każdy dorosły człowiek (nieważna płeć) podstawowe rzeczy koło siebie umieć powinien, a jak nie umie- powinien się nauczyć. Wiele dziewczyn robi błąd, wchodząc w rolę obsługującej mamuśki.

Właśnie mam zamiar to "zbadać" bo jeżeli musiałabym sama to robić to według mnie taki związek jest bez sensu, bo kiedyś to się nie zmieni.
Dokładnie a ztego co wiem w domu wszystko robiła jego mama a nie chce się upodabniać ;/ podział obowiązków powinien być.
MalaCzarna176 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 12:49   #24
MoniaS93
Rozeznanie
 
Avatar MoniaS93
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 820
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

a ja generalnie nie mam zamiaru mieszkać z tż przed ślubem moim zdaniem to zależy od tego, jak ludzie podchodzą do małżeństwa, czy go w ogóle chcą i jaką ma wartość dla nich. dla nas małżeństwo jest bardzo ważne i będzie na pewno 'najważniejszym dniem w życiu' i nie wyobrażam sobie mieszkać razem przed ślubem bo wtedy co tak naprawdę zmienia się po ślubie?

poza tym lubię ten etap randek, wychodzenia razem ale wracania każde do siebie, ma to dla mnie swój urok i nie widzę powodu, by go sobie skracać. z pewnością i tak będę dość młodą mężatką więc zdążę się nacieszyć mieszkaniem razem. bardzo mi dobrze z rodzicami, cieszy mnie ten etap studiowania, nie martwienia się o wydatki (mam zresztą dopiero 20 lat) i nie widzę powodu by go skracać. poza tym wiem, że decyzja o mieszkaniu przed ślubem nie uszczęśliwiłaby specjalnie rodzin a zdanie moich rodziców jest dla mnie ważne

no, ale to tylko moje zdanie. wiele moich koleżanek mieszka z facetami i jest im z tym dobrze.
MoniaS93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 12:54   #25
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez MalaCzarna176 Pokaż wiadomość
Właśnie mam zamiar to "zbadać" bo jeżeli musiałabym sama to robić to według mnie taki związek jest bez sensu, bo kiedyś to się nie zmieni.
Dokładnie a ztego co wiem w domu wszystko robiła jego mama a nie chce się upodabniać ;/ podział obowiązków powinien być.
- no i dlatego kilka razy przeczytaj to, co mądrze napisała Awki .
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 13:21   #26
awki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 106
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez MoniaS93 Pokaż wiadomość
a ja generalnie nie mam zamiaru mieszkać z tż przed ślubem moim zdaniem to zależy od tego, jak ludzie podchodzą do małżeństwa, czy go w ogóle chcą i jaką ma wartość dla nich. dla nas małżeństwo jest bardzo ważne i będzie na pewno 'najważniejszym dniem w życiu' i nie wyobrażam sobie mieszkać razem przed ślubem bo wtedy co tak naprawdę zmienia się po ślubie?
Bardzo nie lubię tego "najważniejszego dnia w życiu". To przykre, brać ślub z poczuciem, że ważniejszy dzień już się nie zdarzy No i urodzenie dziecka, jego dorastanie, jego sukcesy - wydaje mi się, że te dni będą dużo piękniejsze.

A ślub zmienia tyle, że oboje przysięgacie sobie wieczną miłość przed Bogiem (rozumiem, że jesteś katoliczką) = przeżycie w wymiarze duchowym. Samo to sprawia, że wspólne mieszkanie po ceremonii to już tylko pikuś.
awki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 14:56   #27
kasia971
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 185
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez MalaCzarna176 Pokaż wiadomość
wiem, nie mam zamiaru zamieszkać z chłopakiem gdy nie będę w stanie się sama utrzymać.
A co do pogrubionego to czy uważasz że mieszkanie z chłopakiem= robienie z siebie dziwki?

---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:26 ----------


Tak, w znaczeniu kobiety rozwiązłej seksualnie, a nie prostytutki.
kasia971 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 15:01   #28
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez MalaCzarna176 Pokaż wiadomość
Witam. Wiem że w wątkach się pojawiały odpowiedzi na ten temat. Ale co o tym sądzicie? Przede wszystkim w jakim wieku warto zamieszkać razem? Wiem, że to indywidualne podejście każdego z nas, ale chciałabym poznać wasze opinie bo chłopak mi to proponuje a mam trochę wątpliwości.
Jeśli masz wątpliwości to znaczy, że jest za wcześnie Ile lat? Tyle, żebyście mogli utrzymać się sami a nie na garnuszku rodziców "bawić się w dom".
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 15:43   #29
Rule Britannia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 537
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Moja siostra kiedyś stwierdziła, że dobrze, że zamieszkała z narzeczonym przed ślubem, bo by nie wytrzymała psychicznie tego, co ją czekało po ślubie.
(W sensie, że szwagier jest straszną fleją i zapominalski )

Wydaje mi się, że mieszkanie razem to fajna sprawa. Do tego trzeba jednak dorosnąć, bo znam parę, która nie wytrzymała. Chłopak siedział z kumplami i grali w League of Legends do białego rana, ona nie mogła spać. Ze współlokatorami nie miała zbyt dobrego kontaktu, a jej tż nie mógł siedzieć z nią non stop, przecież potrzebował męskiego towarzystwa.
Jeśli się ma świetny konktakt z facetem (co nie zawsze jest w związku) to można spróbować.
Rule Britannia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 15:43   #30
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 352
GG do Mojwa
Dot.: mieszkanie z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez kasia971 Pokaż wiadomość
Tak, w znaczeniu kobiety rozwiązłej seksualnie, a nie prostytutki.
faktycznie, kobieta w stałym związku, mieszkająca z partnerem jest synonimem rozwiązłości seksualnej
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-09 23:13:40


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:20.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.