Dot.: technik administracji
Na tym kierunku nie ma matematyki. Też mi się kiedyś wydawało, że jest matematyka, ale nie. Sama uczę się na techniku administracji i w przyszłym roku kończę. Najbardziej polecam szkoły publiczne, państwowe niż te prywatne. W szkołach prywatnych muszą ludzi zachęcać aby skorzystać z ich oferty kusząc różnymi ulgami, prezentami, gadżetami. Po za tym czasem nie masz pewności, że jak zdobędziesz już zawód po 2 latach pisząc egzamin państwowy tzw. ''zawodowy'' po takiej prywatnej szkole to coś ten papier wtedy będzie się liczył... Czasem jest właśnie odwrotnie...Ja uczęszczam do szkoły państwowej zaocznie ponieważ jest to szkoła zaoczna, która rozumie, że ludzie pracują w tygodniu i idzie ludziom na ręke. I ogólnie sobie chwalę.
Ja mam troszkę rachunkowości i ekonomii ale są to zajęcia raz na kilka msc, kilka razy w msc i tak naprawdę zdając egzamin nie zdajesz z rachunkowości i ekonomii egzaminu (gdybyś te przedmioty miał bo nie musisz ich mieć) tylko zdajesz TYLKO Z ADMINISTRACJI, TYLKO Z PRAWA jakie masz na zajęciach + technika pracy biurowej, uczenie się pisania różnorodnych pism urzędowych. Tylko to Cię spotka na egzaminie, nic więcej.
Na techniku administracji masz tylko prawi cywilne i administracyjne, prawo pracy, prawo opiekuńcze i rodzinne. Czyli wszystko to co musi znać każdy urzędnik na poziomie średniego wykształcenia. Bo prawnik po studiach musi znać całe prawo, każde prawo jakiekolwiek istnieje.
|