|
Notka |
|
Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 3
|
Złośliwe sąsiadki plotkary
Cześć, chcialabym prosic o radę. Na wstepie chciałabym powiedzieć, że jestem typem spokojnej osoby, cenię swoją i cudzą prywatność i generalnie nie jestem osoba mściwą czy złośliwa, jednak ostatnimi czasy strasznie mnie ponosi (z różnych przyczyn, dużo sie działo w tym roku). Jest cos, co mnie po prostu najzwyczajniej irytuje, co codziennie zaburza moj mir. Wynajmujemy z chłopakiem mieszkanie obok stancji dwóch-trzech(?) dziewczyn, które żywo interesują się i komentują życie sąsiadów. Na początku bylo niewinnie, przez ścianę raz na jakis czas było słychać spęd świń (doslownie pisk jakby ktos przebywał w chlewie), ogolnie nie słychać dokladnych rozmów, ale czasem "specjalnie" czy to pod wplywem emocji darły sie tak, ze cala klatka mogla słyszeć o czym gadają. Najczęściej piski na temat "a bo ona taka fajna, a on jej nie chce", "a bo ja widzialam te sąsiadkę z dołu co ma dwójkę dzieci i ona jest taka zaniedbana i brzydka", "a bo ten facet spod piątki powiedzial do swojej baby tak a nie inaczej i dobrze jej tak" . I to jest teraz non stop, codziennie ploty, docinki pod adresem całego świata co sprawia, ze mieszka sie tutaj czasami niekomfortowo. Nie przeszkadza mi ich tluczenie sie talerzami o 1 w nocy, ani tluczenie szpilkami o 6 nad ranem, ani ich gadanie przez sciane przez pol nocy, ani ich wracanie czasem o 3 w nocy i darcie sie jakie to są one naprute, tylko te częste "specjalnie" podwyższone głosy, durny dławiący się sztuczny śmiech, kiedy o kims rozmawiają i chcą, żeby ktos to usłyszał. Ostatnio pokłóciłam się z chłopakiem, jednak padło tylko kilka nieprzyjemnych słów i tak naprawdę się pogodziliśmy. Rozmawialiśmy podniesionym tonem, mogly cos z tego wywnioskować, ale nie należę do osob obnoszących się swoimi problemami, więc tak naprawdę mogły tylko usłyszeć bezsensowne wyrywki. Ot taki jednorazowy wybryk, mieliśmy slabszy dzień. Teraz od tygodnia słucham, jak przeżywają każde nasze najdrobniejsze słowo, kazde zdanie jest analizowane, codziennie z każdym znajomym, tworza na nowo dla każdego inną niestworzoną historie, ze moj chlopak "zdradza", "za ja jestem nienormalna", "ona bierze leki na cos tam i to dlatego", "on ma firme i podwojne zycie", wyolbrzymiaja co sie da i w ten sposob nakrecaja tez wszystkich znajomych. Codziennie przy porannej kawie, a nawet do pozna w nocy wałkują to caly czas. Raz slyszalam, jak kolezanka jednej z nich sie z nimi przekrzykiwala ktora ma lepsza teorie. I one takie biedne, bo musza mieszkać w takim sąsiedztwie. Normalnie loża szydercow. A mogłyby po prostu przemilczec i tyle. Czuje od nich czystą złośliwość lub próbę dowartosciowania się cudzymi problemami. Ja nie zartuje, jak nie siedza cicho (słychać czasem pomruk jak rozmawia dziewczyna w pokoju za ścianą, wiec stad moge wywnioskowac kiedy gadaja a kiedy nie), to słychać ten jazgot przekupek. Mam wrazenie, ze 80% mojego czasu kiedy jestem na stancji, (a one sa w komplecie lub ktos u nich jest) mija mi na mimowolnym słuchaniu zaczepek i złośliwości pod moim adresem, z przerwami na gadania o pani Krysi spod 3, ktora zwrocila jednej uwage, ze moglaby jedna z druga nie drzec sie gadajac na klatce przez telefon. Juz tyle razy uslyszalam, ze jestem nienormalna "bo cos tam im sie wymamilo", przedrzeźniaja pojedyncze słowa. Nie wiem, moze tego nie rozumiem. Po co tak robic? Nie stwarzamy im jakichs problemów, nie robimy imprez, tak naprawdę sie nawet nie mijamy na klatce, nie wiem do konca jak wyglądają, nie obgadujemy ich bo nas to nie obchodzi. Na policje nie bede dzwonić, bo to tak naprawdę jest głupi powód. Właścicielowi skarżyć sie na lokatorki nie bede, bo to człowiek, ktorego niz nie obchodzi. Płacą, nie przeszkadzają wybitnie w nocy, nikt nigdy nie wezwal policji. Wczesniej tutaj mieszkał jakis obcokrajowiec i bardzo zazdroszczę mu teraz tego, ze nie musial uczestniczyć w ich sporadycznym wylewie.😁 Co mogę na to poradzic? Wczesniej nie czepialy sie nas w ogole, w sumie nie mialy powodów. Dziewczyny niereformowalne, dużo razy zwracano im uwagę, jedna nakręca drugą, z tego co słychać to puste i bezrefleksyjne. One są z typu takich, co w kupie są silne, a jak coś to wyślą kolegów, więc tez nie chcemy wchodzic z nimi w otwarty konfkikt, bo po prostu nie mam zamiaru sie wiecej denerwowac i dawac im powodów do tworzenia większych nakładów ploteczek i innych zgrzytów. Ile można wałkować jeden temat? Czy to cos ze mną jest nie tak? Moze unikac dawania im pożywki, w sensie rozmawiac jeszcze ciszej? Moze jakas technika, żeby sie tym nie denerwowac i izolowac od tego? Moze przeczekać az znajdą inny obiekt zainteresowania? Może wróci to do stanu wczesniejszego(bo jakies 2 miesiace temu byl spokój, czasem tylko cos w nich wstąpiło)? Przepraszam za wywód, ale po prostu siedzę sama bez chlopaka az do 20.12, a one codziennie sobie dopowiadają, ze sie ciągle klocimy (?!), nie moge sie skupic na niczym, konczy mi sie cierpliwość i rozważam powoli przeprowadzkę. Jak na razie slyszalam opinie, zeby "olac i tyle", ale nie do konca tak sie da, bo po prostu to dla mnie niezrozumiale i dotyka mnie codziennie. Czuje sie niekomfortowo w mieszkaniu, nie mam teraz ochoty wystawiać nosa nigdzie, bo jestem chora. Znajomi nie mogą jakos ogarnąć skali tego co one wyprawiaja, stad te standardowe porady, ponieważ nigdy nie bylo okazji, zeby ktos ze mną był, jak one się drą.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10 463
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Ja bym próbowała je skłócić, tak żeby same się pozabijały. Tak samo wymyślaj bzdury na ich temat, żeby usłyszały, ale dodaj coś w stylu "jedna o drugiej tak mówiła". "Przykro się słuchało, jak te sąsiadki rozmawiały o tej wysokiej. No ale jak mówiły, to dziewczyna z patologicznej rodziny, to co się dziwić. Jak matka zdradza ojca-pijaka, a ojciec-pijak tłucze żonę i dziecko, to co się dziwić, że dziecko szuka sponsorów po galeriach" itp. co ci wyobraźnia podpowie. Albo opcja z telefonem "słyszałam dzisiaj, jak jedna sąsiadka opowiadała komuś przez telefon o innej, [wstaw dowolną bajkę]". Tylko oczywiście musisz wyczuć moment, żeby się mniej więcej zgadzało, że w mieszkaniu była tylko jedna i mogła rozmawiać przez telefon, albo w mieszkaniu były dwie, a jednej nie było itp, ale przy takich cienkich ścianach to chyba nie będzie trudne.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 877
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Cytat:
![]() Możesz też oczywiście krzyczeć choćby sama do siebie, pod pretekstem, że niby do telefonu przypuścmy, że dziewczyny to monika hania i wiesia: monika wczoraj całowała się z chłopakiem wieśki pod klatką! hania jest gruba i brzydka! jak tej wiesi jedzie z buzi, że też ktoś ją chce całować! ale to dziecinada, zniżanie się do ich poziomu i zawracanie sobie głowy bzdurami. tak obiektywnie to trochę powinnaś mieć na nie wyjechane, panie są głupie i niczego wartościowego sobą nie prezentują, więc trochę dziwne, ze się przejmujesz ich komentarzami, ale możliwe że słuchanie czegoś takiego ryje psychikę i przestaje nie ruszać. ![]() wyprowadź się. ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 727
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Ja bym się wyprowadziła.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 3
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Musimy poczekać jakiś czas z przeprowadzką, bo po prostu mamy umowę na mieszkanie i tyle co zapłacimy w ramach zerwania umowy, to moglibyśmy sobie wynająć coś nowego i jeszcze do tego opłacić kaucje.
Tak szczerze to nie przejmowało mnie to, gdyby nie skala tego zjawiska. Jest to bardzo inwazyjne, bardzo niegrzeczne, wręcz czasami czuję się zastraszona we własnych czterech ścianach. Jest to... No właśnie gimnazjalne, nieodpowiednie dla ich wieku, bo mają najprawdopodobniej 24-29 lat.(chociaż najprawdopodobniej mają tyle samo IQ co lat). Może nie tyle nieodpowiednie dla wieku, co po prostu uciążliwe dla ucha i szarych komórek, bo z taką bezczelnością się po prostu nie spotkałam, a jak już, to nie niemalże codziennie. Cóż, nie mam raczej zamiaru zniżać się do ich poziomu, nie wiem czy przyniosłoby to jakiś efekt, a może wręcz dolałoby to oliwy do ognia. Dzisiaj dosadna kobitka, która mieszka naprzeciwko nas na piętrze "grzecznie" upominała jedną na klatce, że mogłyby sobie oszczędzić ploteczek o 2 w nocy, jeżeli mają to robić tak, że wszystkie narody świata je słyszą. Poskutkowało, cisza raptem od kilku godzin, ale zapewne na niedługo. Osobiście nie mam zamiaru zostać w tym mieszkaniu, mimo że lokalizacja i cena jest super, ale muszę przetrwać chociaż ten czas. I stąd było moje pytanie jak to obrócić w pozytyw, to znaczy jak ponownie się odciąć i po prostu nie słuchać? Mój chłopak twierdzi, że starsze panie na wsi tak mają, że żyją cudzym życiem, bo innego czasami nie mają. On się nie przejmuje, ja również, ale w podobny sposób byłam kiedyś zastraszana w podstawówce (przez dwie plotkary) i niestety takie rzeczy mnie mocniej lub lżej uderzają. Staram się to tak sobie tłumaczyć jak mój chłopak, ale ciężko też siedzieć cały czas z zatyczkami w uszach ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 727
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Możesz:
- zgłaszać to do znudzenia właścicielowi - upominać je (j.w.) - walczyć ich bronią - wyprowadzić się - nauczyć się olewać - kupić zatyczki do uszu |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 327
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Ja mam taką sąsiadkę która czepia się o wszystko a już szczególnie mojej córki. Ostatnio czepiała się, że coś namalowała kredą (inne dzieci też) i kazała natychmiast przynosić jej wodę i myć, córka się popłakała. Centralnie kazałam jej się odpier*** zamurowało ją i od tej pory unika nas co mi bardzo pasuje, a co tam nagadała innym sąsiadom o mnie to wisi mi i powiewa. I radzę ci olewać. To są obcy ludzie, czemu tak bardzo się przejmujesz co gadają o Tobie?
Edytowane przez ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 Czas edycji: 2017-12-10 o 07:18 |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#8 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 343
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
a może puszczaj muzykę z głośników zaraz przy ścianie? może to je trochę zagłuszy/będzie im przeszkadzać?
na mistrzach pełno było takich sposobów, że to się jakoś garnek przystawiało z wodą, słuchawki na niego, i u ciebie nic nie słychać u nich huk...
__________________
Nie istnieje nic poza tym, co czujesz -7kg ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 3
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Nie obchodzi, ale bardziej mnie wkurza inwazyjność ich działań i to, że zaczynają w swoją gierkę wprowadzać znajomych. Dzisiaj w południe był u jednej chłopak, ustawili się pod ścianą (zakładam, że specjalnie) i głośno debatowali nad całą sprawą. Tylko po co? Po co ta złośliwość? Chyba jakiś syndrom niedo*******
![]() Może to ten typ człowieka, co nastawi cały świat przeciwko Tobie bez powodu, od tak z czystej nudy. A może taki, co nie przyjdzie i nie powie, że coś mu przeszkadza, tylko masz się domyślić. Głupie, ale cóż ![]() Jak na razie 100% izolacja, słuchawki lub zatyczki i jest spoko, czasami po prostu też nic nie słychać. Zobaczymy, co będzie później, może im przejdzie, może niechcący same będą się skarżyć właścicielowi (mamy wspólnego, tylko ja zawsze miałam przyjemność tylko z żoną), że "coś" im przeszkadza (same nie powiedzą, zakładam, że może coś im nie pasuje tylko nie wiem co). Nie umiem inaczej tego sobie wytłumaczyć, a przecież sama nie będę nad nimi skakać. Jakby to było inne mieszkanie, to spoko, ale już irytuje mnie codziennie wysłuchiwanie targu świń, ich zdanie mi wisi i powiewa, ale nie wiem po co mi muszą je cały czas przedstawiać. Edytowane przez Jabeo2 Czas edycji: 2017-12-10 o 16:03 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 549
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Jak dla mnie to robisz teraz to samo, co sąsiadki. One słuchają sąsiadów i gadają do siebie nawzajem. Ty słuchasz ich i gadasz na forum. Tak samo jak one wam, ty przypisujesz im multum cech i hipotetycznych motywacji do takiego, a nie innego postępowania.
Jeśli masz za cienkie ściany i nie możesz się skupić na niczym innym niż rozmowy innych ludzi, to najlepiej będzie zmienić mieszkanie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 401
|
Dot.: Złośliwe sąsiadki plotkary
Serio masz autorko problemu z d*
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 727
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 327
|
Dot.: Zawistne sąsiadki
Jeśli naprawdę tak bardzo irytują Cię jakieś głupie debaty obcych sąsiadeczek i nie możesz tego wytrzymać, starasz sobie niepotrzebnie tłumaczyć to czemu, dlaczego i codziennie rano masz dość to czas się WYPROWADZIĆ. Mnie takie coś nie rusza.
Edytowane przez ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 Czas edycji: 2017-12-11 o 10:11 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:52.