Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-07-29, 21:21   #1
NiebieskookaRuda
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 7

Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?


Cześć

Aż mi trochę wstyd, że piszę publicznie takie rzeczy, ale zupełnie nie wiem co ze sobą zrobić. Mam dwadzieścia parę lat, kończę studia, od ładnych kilku lat mieszkam w wynajmowanej kawalerce. Nie chcę podawać żadnych szczegółowych danych, więc przyjmijmy, że wynajmuję od Kasi i Tomka Rodzina typu "czwarta woda po kisielu", ale bliscy przyjaciele moich rodziców. Kasia i Tomek mieszkają za granicą i raczej nie zamierzają wracać do Polski, a nawet jeśli - mają nowo wybudowany dom w miejscowości, z której pochodzą (po drugiej stronie mapy, kawalerka na śląsku jest Tomka jeszcze z czasów kiedy działały kopalnie i wszyscy zjeżdżali tu do pracy). Wynajmuję tę kawalerkę dosłownie za grosze, przede mną stała pusta i "po mnie" też będzie pusta, bo Kasia i Tomek nie chcą się użerać z wynajmami obcym.

I teraz sprawa jest taka, że ja chciałabym być bardziej "na swoim" i odkupić od nich tę kawalerkę. Wszystkie jakieś takie "techniczne" sprawy są na mnie, całe wyposażenie mieszkanka jest moje, przez lata zgromadziłam mnóstwo bibelotów itd., więc jest urządzona "po mojemu". Ale chciałabym jakoś konkretniej ją wyremontować. Na razie zdecydowałam się tylko na położenie nowych paneli i pomalowanie ścian, a chciałabym wyremontować łazienkę i wstawić wannę zamiast prysznica, a także całkowicie zmienić kuchnię. Kasia i Tomek pozwalają mi na wprowadzanie wszystkich zmian, bo oni tak naprawdę ani nie wrócą do tej kawalerki, ani nie stanowi ona dla nich jakiegoś źródła dochodu, więc im wszystko jedno co ja tam zrobię. Tylko że ja nie chciałabym wkładać pieniędzy w coś, co tak naprawdę nie jest moje. Panele czy farby to były groszowe sprawy, ale remont łazienki czy kuchni to już większa kwota. Boję się, że Kasia i Tomek nagle kazaliby mi się wyprowadzić i co wtedy, miałabym zerwać podłogi, ściany i wyrwać wannę z łazienki? No nie bardzo, a przecież oni mi pieniędzy nie oddadzą. Proponowałam, że odkupię od nich kawalerkę, nie oczekuję niższej ceny, kupię za tyle ile jest warta. Tomek pewnie by mi ją sprzedał, ale Kasia kręci nosem, że "się zastanowią". I tak się sprawa powoli ciągnie, zwłaszcza, że oni na co dzień mieszkają w innym kraju, więc nie ma z nimi takiego dobrego kontaktu.

Nie bardzo wiem co teraz ze sobą zrobić. Wiem, że to jest ich i mają pełne prawo rozporządzać swoją własnością jak chcą, no ale nie rozumiem czemu nie chcą mi tego sprzedać (za gotówkę) skoro ani tam nie mieszkają, ani nie czerpią dochodów z wynajmu. Czy czekać aż oni faktycznie się zastanowią czy szukać innego mieszkania? Nie ukrywam, że nie chciałabym się wyprowadzać, bo to znowu zwijanie tego całego tobołu, przenoszenie się itd., no a ja już przywykłam do mieszkania w tym miejscu. Ale, tak jak mówiłam, chciałabym już być na swoim i mieć zrobione w pełni po swojemu. Nie wiem, może ja jestem za młoda i mam jakieś wyidealizowane oczekiwania, a życie tak nie wygląda? Kogo z rodziny bym nie zapytała to mówi, żebym się trzymała tej kawalerki, bo tanio, bo mam praktycznie sto procent pewności, że mnie nie wyrzucą, że dobra lokalizacje, no a że nie jest do końca tak jakbym chciała to trudno, wcale tego nie potrzebuję i ogólnie jakieś kombinowanie ze zmianami wystroju to moje fanaberie...

Nie chcę zadawać pytania typu "jak ich przekonać, żeby mi sprzedali kawalerkę?", bo jak nie chcą to raczej na ich decyzję nie wpłynę, ale potrzebuję jakiejś porady, bo zupełnie nie wiem co zrobić. Przekonywać ich (ale nie chcę też wyjść na jakąś upierdliwą i narzucającą się), zostać i pogodzić się, że pewnych rzeczy nie zmienię, czy może właśnie włożyć kasę w remont z nadzieją, że faktycznie mnie nie wyrzucą, czy szukać innego lokum?
NiebieskookaRuda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 02:10   #2
Nancy_M
Wtajemniczenie
 
Avatar Nancy_M
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 2 341
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Cytat:
Napisane przez NiebieskookaRuda Pokaż wiadomość
Cześć

Aż mi trochę wstyd, że piszę publicznie takie rzeczy, ale zupełnie nie wiem co ze sobą zrobić. Mam dwadzieścia parę lat, kończę studia, od ładnych kilku lat mieszkam w wynajmowanej kawalerce. Nie chcę podawać żadnych szczegółowych danych, więc przyjmijmy, że wynajmuję od Kasi i Tomka Rodzina typu "czwarta woda po kisielu", ale bliscy przyjaciele moich rodziców. Kasia i Tomek mieszkają za granicą i raczej nie zamierzają wracać do Polski, a nawet jeśli - mają nowo wybudowany dom w miejscowości, z której pochodzą (po drugiej stronie mapy, kawalerka na śląsku jest Tomka jeszcze z czasów kiedy działały kopalnie i wszyscy zjeżdżali tu do pracy). Wynajmuję tę kawalerkę dosłownie za grosze, przede mną stała pusta i "po mnie" też będzie pusta, bo Kasia i Tomek nie chcą się użerać z wynajmami obcym.

I teraz sprawa jest taka, że ja chciałabym być bardziej "na swoim" i odkupić od nich tę kawalerkę. Wszystkie jakieś takie "techniczne" sprawy są na mnie, całe wyposażenie mieszkanka jest moje, przez lata zgromadziłam mnóstwo bibelotów itd., więc jest urządzona "po mojemu". Ale chciałabym jakoś konkretniej ją wyremontować. Na razie zdecydowałam się tylko na położenie nowych paneli i pomalowanie ścian, a chciałabym wyremontować łazienkę i wstawić wannę zamiast prysznica, a także całkowicie zmienić kuchnię. Kasia i Tomek pozwalają mi na wprowadzanie wszystkich zmian, bo oni tak naprawdę ani nie wrócą do tej kawalerki, ani nie stanowi ona dla nich jakiegoś źródła dochodu, więc im wszystko jedno co ja tam zrobię. Tylko że ja nie chciałabym wkładać pieniędzy w coś, co tak naprawdę nie jest moje. Panele czy farby to były groszowe sprawy, ale remont łazienki czy kuchni to już większa kwota. Boję się, że Kasia i Tomek nagle kazaliby mi się wyprowadzić i co wtedy, miałabym zerwać podłogi, ściany i wyrwać wannę z łazienki? No nie bardzo, a przecież oni mi pieniędzy nie oddadzą. Proponowałam, że odkupię od nich kawalerkę, nie oczekuję niższej ceny, kupię za tyle ile jest warta. Tomek pewnie by mi ją sprzedał, ale Kasia kręci nosem, że "się zastanowią". I tak się sprawa powoli ciągnie, zwłaszcza, że oni na co dzień mieszkają w innym kraju, więc nie ma z nimi takiego dobrego kontaktu.

Nie bardzo wiem co teraz ze sobą zrobić. Wiem, że to jest ich i mają pełne prawo rozporządzać swoją własnością jak chcą, no ale nie rozumiem czemu nie chcą mi tego sprzedać (za gotówkę) skoro ani tam nie mieszkają, ani nie czerpią dochodów z wynajmu. Czy czekać aż oni faktycznie się zastanowią czy szukać innego mieszkania? Nie ukrywam, że nie chciałabym się wyprowadzać, bo to znowu zwijanie tego całego tobołu, przenoszenie się itd., no a ja już przywykłam do mieszkania w tym miejscu. Ale, tak jak mówiłam, chciałabym już być na swoim i mieć zrobione w pełni po swojemu. Nie wiem, może ja jestem za młoda i mam jakieś wyidealizowane oczekiwania, a życie tak nie wygląda? Kogo z rodziny bym nie zapytała to mówi, żebym się trzymała tej kawalerki, bo tanio, bo mam praktycznie sto procent pewności, że mnie nie wyrzucą, że dobra lokalizacje, no a że nie jest do końca tak jakbym chciała to trudno, wcale tego nie potrzebuję i ogólnie jakieś kombinowanie ze zmianami wystroju to moje fanaberie...

Nie chcę zadawać pytania typu "jak ich przekonać, żeby mi sprzedali kawalerkę?", bo jak nie chcą to raczej na ich decyzję nie wpłynę, ale potrzebuję jakiejś porady, bo zupełnie nie wiem co zrobić. Przekonywać ich (ale nie chcę też wyjść na jakąś upierdliwą i narzucającą się), zostać i pogodzić się, że pewnych rzeczy nie zmienię, czy może właśnie włożyć kasę w remont z nadzieją, że faktycznie mnie nie wyrzucą, czy szukać innego lokum?
Nie remontuj nieswojej kawalerki. Nigdy nie ma pewności, że życie potoczy się tak, jak ktoś to sobie zaplanował. Być może Kasia i Tomek kiedyś będą jednak chcieli/musieli zamieszkać w kawalerce, będzie jej potrzebować ich bliski, albo będą potrzebowali na szybko pieniędzy i będą chcieli sprzedać kawalerkę w momencie, w którym akurat Ty nie będziesz miała na nią pieniędzy. Zbyt ryzykowne moim zdaniem. Chyba, że podpiszecie jakąś umowę, która będzie Cię chroniła w takim przypadku.

Jeżeli stać Cię na zakup mieszkania, to myślę, że warto porozmawiać szczerze z właścicielami kawalerki i postawić sprawę jasno. Powiedz, że masz zamiar kupić własne mieszkanie i żeby zastanowili się i dali Ci odpowiedź, czy możesz kupić ich kawalerkę, czy masz zacząć się rozglądać za czymś innym.
Nancy_M jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 06:31   #3
zaczarowana_panna
Zadomowienie
 
Avatar zaczarowana_panna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 1 603
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Na pewno nie remontuj tego mieszkania. Jeśli masz kasę szukałabym innego mieszkania do kupienia. Powiedz Tomkowi i Kasi o swoich planach, że Chcesz być na swoim i jak chcą to możesz od nich ta kawalerkę odkupić, a jak nie to Kupujesz inne mieszkanie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
zaczarowana_panna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 07:09   #4
Jagnika
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 9
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Musisz zadecydować i dogadać się z nimi. Albo sprzedają i remontujesz, ale szukaj czegoś swojego i nic nie dokładaj do aktualnej kawalerki.
Jagnika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 07:43   #5
7ccce98bd1fb37e774261cb8463420b8c7814618_5eb735f295b28
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 970
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Nie pakuj w to kasy. Odmalowac sciany czy jakies tanie panele ok, ale wiecej nie.

Dzisiaj wstawisz nowa wanne, a za tydzien okaze sie, ze siostrzenica idzie na studia do tego miasta i potrzebuje lokum.
7ccce98bd1fb37e774261cb8463420b8c7814618_5eb735f295b28 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 08:26   #6
2f6abb6d3878858271ffdb3efd65c95d1f4fde9b_623d0cb3af0b6
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 242
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

A czy oni zgodzą się na remont? Może rozliczycie się w czynszu, albo poniesiecie koszty pół na pół? W końcu będziesz tam dalej mieszkać i to co wyremontowałaś będzie się zużywało.
2f6abb6d3878858271ffdb3efd65c95d1f4fde9b_623d0cb3af0b6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 08:46   #7
90agnieszka90
Zakorzenienie
 
Avatar 90agnieszka90
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: ok.Łodzi
Wiadomości: 5 245
GG do 90agnieszka90
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Absolutnie nie remontuj mieszkania które nie jest Twoje, bo to tak naprawdę tylko wynajem, dziś masz mieszkanie, jutro nie. Ja wraz z moim narzeczonym też wynajmowaliśmy mieszkanie od jego dalszego kuzyna, też nas zapewniał że możemy być ile chcemy, nikt z rodziny nie będzie tu mieszkać, możemy poprawić to co nam się nie podoba typu odmalować szafkę w łazience czy wymienić zniszczone kontakty. Skończyło się tak że mieszkaliśmy tam tylko pół roku ze względu na zmiany w sytuacji rodzinnej tego kuzyna. Dobrze ze nic tam nie zrobiliśmy bo bym tylko pluła sobie w brodę
__________________
Nigdy nie pozwól, aby strach przed działaniem wykluczył Cię z gry

90agnieszka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 11:07   #8
megamag
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 488
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Postaw sprawę jasno: chcesz kupić mieszkanie. Jak nie sprzedadzą Ci tego, to szukasz innego.
megamag jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 12:07   #9
MiamiGlow
Zakorzenienie
 
Avatar MiamiGlow
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 4 020
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Cytat:
Napisane przez NiebieskookaRuda Pokaż wiadomość
Proponowałam, że odkupię od nich kawalerkę, nie oczekuję niższej ceny, kupię za tyle ile jest warta. Tomek pewnie by mi ją sprzedał, ale Kasia kręci nosem, że "się zastanowią". I tak się sprawa powoli ciągnie, zwłaszcza, że oni na co dzień mieszkają w innym kraju, więc nie ma z nimi takiego dobrego kontaktu.
Z takim zakupem po znajomości może być różnie. Nie oczekujesz innej ceny, ale na przykład Tomkowi będzie głupio żądać tyle, ile brałby od obcej osoby. Kasia natomiast może mieć jakieś przyszłe plany do tej kawalerki itd. Ogólnie wyobrażam sobie sporo potencjalnych kłopotów, kwasów, przeszkód. Ale może za bardzo sugeruję się swoją rodziną, bo patrząc po niej niczego absolutnie bym po znajomości nie chciała. Żeby potem nikt mi nie wypominał, nie żałował...
Na pewno nie rób remontu tylko wynajmując.
Dobrą opcją jest też po prostu poszukanie innego mieszkania do kupienia.
MiamiGlow jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 12:16   #10
mariamalaria
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 4 900
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Cytat:
Napisane przez Jagnika Pokaż wiadomość
Musisz zadecydować i dogadać się z nimi. Albo sprzedają i remontujesz, ale szukaj czegoś swojego i nic nie dokładaj do aktualnej kawalerki.
Właśnie. I tak im powiedz. Być może nie będzie im się chciało myśleć o comiesięcznych płatnościach i sprzedadzą.

---------- Dopisano o 13:16 ---------- Poprzedni post napisano o 13:14 ----------

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Postaw sprawę jasno: chcesz kupić mieszkanie. Jak nie sprzedadzą Ci tego, to szukasz innego.
Dokładnie tak.
mariamalaria jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 13:46   #11
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 422
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Cytat:
Napisane przez NiebieskookaRuda Pokaż wiadomość
Cześć

Aż mi trochę wstyd, że piszę publicznie takie rzeczy, ale zupełnie nie wiem co ze sobą zrobić. Mam dwadzieścia parę lat, kończę studia, od ładnych kilku lat mieszkam w wynajmowanej kawalerce. Nie chcę podawać żadnych szczegółowych danych, więc przyjmijmy, że wynajmuję od Kasi i Tomka Rodzina typu "czwarta woda po kisielu", ale bliscy przyjaciele moich rodziców. Kasia i Tomek mieszkają za granicą i raczej nie zamierzają wracać do Polski, a nawet jeśli - mają nowo wybudowany dom w miejscowości, z której pochodzą (po drugiej stronie mapy, kawalerka na śląsku jest Tomka jeszcze z czasów kiedy działały kopalnie i wszyscy zjeżdżali tu do pracy). Wynajmuję tę kawalerkę dosłownie za grosze, przede mną stała pusta i "po mnie" też będzie pusta, bo Kasia i Tomek nie chcą się użerać z wynajmami obcym.

I teraz sprawa jest taka, że ja chciałabym być bardziej "na swoim" i odkupić od nich tę kawalerkę. Wszystkie jakieś takie "techniczne" sprawy są na mnie, całe wyposażenie mieszkanka jest moje, przez lata zgromadziłam mnóstwo bibelotów itd., więc jest urządzona "po mojemu". Ale chciałabym jakoś konkretniej ją wyremontować. Na razie zdecydowałam się tylko na położenie nowych paneli i pomalowanie ścian, a chciałabym wyremontować łazienkę i wstawić wannę zamiast prysznica, a także całkowicie zmienić kuchnię. Kasia i Tomek pozwalają mi na wprowadzanie wszystkich zmian, bo oni tak naprawdę ani nie wrócą do tej kawalerki, ani nie stanowi ona dla nich jakiegoś źródła dochodu, więc im wszystko jedno co ja tam zrobię. Tylko że ja nie chciałabym wkładać pieniędzy w coś, co tak naprawdę nie jest moje. Panele czy farby to były groszowe sprawy, ale remont łazienki czy kuchni to już większa kwota. Boję się, że Kasia i Tomek nagle kazaliby mi się wyprowadzić i co wtedy, miałabym zerwać podłogi, ściany i wyrwać wannę z łazienki? No nie bardzo, a przecież oni mi pieniędzy nie oddadzą. Proponowałam, że odkupię od nich kawalerkę, nie oczekuję niższej ceny, kupię za tyle ile jest warta. Tomek pewnie by mi ją sprzedał, ale Kasia kręci nosem, że "się zastanowią". I tak się sprawa powoli ciągnie, zwłaszcza, że oni na co dzień mieszkają w innym kraju, więc nie ma z nimi takiego dobrego kontaktu.

Nie bardzo wiem co teraz ze sobą zrobić. Wiem, że to jest ich i mają pełne prawo rozporządzać swoją własnością jak chcą, no ale nie rozumiem czemu nie chcą mi tego sprzedać (za gotówkę) skoro ani tam nie mieszkają, ani nie czerpią dochodów z wynajmu. Czy czekać aż oni faktycznie się zastanowią czy szukać innego mieszkania? Nie ukrywam, że nie chciałabym się wyprowadzać, bo to znowu zwijanie tego całego tobołu, przenoszenie się itd., no a ja już przywykłam do mieszkania w tym miejscu. Ale, tak jak mówiłam, chciałabym już być na swoim i mieć zrobione w pełni po swojemu. Nie wiem, może ja jestem za młoda i mam jakieś wyidealizowane oczekiwania, a życie tak nie wygląda? Kogo z rodziny bym nie zapytała to mówi, żebym się trzymała tej kawalerki, bo tanio, bo mam praktycznie sto procent pewności, że mnie nie wyrzucą, że dobra lokalizacje, no a że nie jest do końca tak jakbym chciała to trudno, wcale tego nie potrzebuję i ogólnie jakieś kombinowanie ze zmianami wystroju to moje fanaberie...

Nie chcę zadawać pytania typu "jak ich przekonać, żeby mi sprzedali kawalerkę?", bo jak nie chcą to raczej na ich decyzję nie wpłynę, ale potrzebuję jakiejś porady, bo zupełnie nie wiem co zrobić. Przekonywać ich (ale nie chcę też wyjść na jakąś upierdliwą i narzucającą się), zostać i pogodzić się, że pewnych rzeczy nie zmienię, czy może właśnie włożyć kasę w remont z nadzieją, że faktycznie mnie nie wyrzucą, czy szukać innego lokum?
Wg mnie powinnaś poszukać innego mieszkania do zakupu, jeżeli chcesz mieć swoje na wlasnosc. Nie dziwię się, że się nie spieszą ze sprzedażą mieszkania, może je traktują jako zabezpieczenie, opcję awaryjną, a może ogolnie im nie wadzi i nie czują takiej potrzeby, wolą je mieć w razie czego niż się go pozbywać.
Trochę mnie dziwi, że wolisz rozkminiać czy uda ci się kupić to mieszkanie zamiast się wziąć za szukanie innego. Umówmy się, przeprowadzka z kawalerki to nie jest nic strasznego, masz tą komfortową sytuację, że nie musisz kalkulować kiedy wypowiedzieć umowę, żeby płynnie zmienić mieszkanie i nie płacić podwójnie, ogarniesz mieszkanie to spakujesz rzeczy i się przeprowadzisz. Nie widzę problemu.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-30, 17:55   #12
Rena
Zakorzenienie
 
Avatar Rena
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 29 331
Dot.: Wynajmowana kawalerka - zostać w niej czy szukać lokum do kupienia?

Cytat:
Napisane przez NiebieskookaRuda Pokaż wiadomość
Wynajmuję tę kawalerkę dosłownie za grosze, przede mną stała pusta i "po mnie" też będzie pusta, bo Kasia i Tomek nie chcą się użerać z wynajmami obcym.
Cytat:
Napisane przez NiebieskookaRuda Pokaż wiadomość
Kasia i Tomek pozwalają mi na wprowadzanie wszystkich zmian, bo oni tak naprawdę ani nie wrócą do tej kawalerki, ani nie stanowi ona dla nich jakiegoś źródła dochodu, więc im wszystko jedno co ja tam zrobię.
To ze nie chca sie szarpac z "obcymi", nie znaczy ze im wszystko jedno co sie dzieje w mieszkaniu.
Rena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-07-30 18:55:08


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:53.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.