Utrzymywać kontakt z tym kolegą? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-05-15, 21:49   #1
quru93
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 86

Utrzymywać kontakt z tym kolegą?


W ubiegłym roku na wakacjach znajomy z klasy z liceum, którego nie widziałem kilka lat zaproponował wyjście na piwo ze mną i jeszcze jednym kolegą z klasy. Na spotkaniu był jeszcze jeden młodszy chłopak (nazwijmy go P), którego znałem z widzenia. Wypiliśmy kilka piw, koledzy się rozeszli, a ja i P poszliśmy do parku, gdzie zaczęliśmy pić wódkę z innymi osobami. Długo jednak nie zostałem, bo następnego dnia leciałem za granicę na tydzień. Po kilku dniach napisał do mnie P (nawet nie wiedziałem, że mam go w znajomych na fb, bo nie miał zdjęcia a znałem tylko jego imię). P zaproponował żebyśmy gdzieś wyszli z jego kolegami. Poszedłem więc, ale to był środek tygodnia i lokale były krótko otwarte, poszliśmy więc do jego domu dalej pić. Obudziłem się następnego dnia rano, tysiące nieodebranych połączeń od rodziców (jestem typem osoby, która raczej nie imprezuje i nie zdarzyło się bym nie wrócił do domu na noc), siostra jednak uspokajała, że śpię u kolegi. Wróciłem pieszo do domu, o 9 rano miałem jeszcze 0,4 promila. Po kilku dniach kolega zadzwonił pijany w nocy i zapytał czy go podwiozę do domu. Nigdy nie miałem takiej sytuacji, no ale skoro mnie przenocował to podwiozłem, gdy później chciał bym go zawiózł do innej miejscowości to już zacząłem coś zmyślać, że nie mogę, bo nie chciałem go ciągle wozić.

Raz gdy byliśmy u jego dziewczyny miałem wrócić z sąsiadem, ale on wcześniej jechał, więc P zaproponował bym jeszcze został i później mi zorganizuje transport do domu (on ma ciekawy styl, że jak potrzebuje transportu to nie dzwoni po taksówkę, tylko po kolegów i zawsze ktoś przyjedzie). Raz powiedział mi, że ja to jestem takim dobrym kolegą, że jakby potrzebował transportu z zagranicy to bym po niego przyjechał. No i rzeczywiście wyskoczył raz z propozycją bym po niego przyjechał ponad 1000km. Uznałem to za szalony pomysł, ale za to jak mi pomagał i zabierał na imprezy to się zgodziłem. Gdy wyjeżdżałem na weekend za granicę załatwił mi transport na lotnisko, a jak wróciłem o północy to 200km po mnie pojechał (sam bym musiał kombinować z przesiadkami i długim czekaniem na autobusy). Gdy potrzebowałem noclegu to mnie przenocował. Podobało mi się u niego to, że jak coś mu nie odpowiadało to nie ukrywał jak inni tylko mówił wprost (np. że będąc w towarzystwie nie powinienem pisać na telefonie). Jedyne co mi się u niego nie podobało to to, że jak chciał żebym przyjechał i mówiłem, że najwcześniej za 40 minut to wypytywał co w tym czasie będę robił, dlaczego tak długo, a jak jeszcze nie minęło tyle czasu to wydzwaniał dlaczego jeszcze mnie nie ma (jak on się spóźniał to wszystko było w porządku).

Pewnego razu pojechałem z nim na imprezę i gdy trochę wypiłem zacząłem pisać na telefonie. Powiedział, że pewnie coś piszę na jego temat, ale powiedziałem że nie. Stwierdził, że skoro tak to żebym pokazał wiadomości. Nie chciałem tego robić, na co powiedział, że jak nie pokażę wiadomości to znaczy, że coś ukrywam. Nie chciałem robić z siebie jelenia, bo w ten sposób może mnie oskarżyć o wszystko. Zdenerwowałem się, wstałem i wyszedłem. Wtedy myślałem pierwszy raz by zakończyć tę znajomość.

Kilka dni później P napisał do mnie i zaproponował żebym do niego przyjechał na herbatę. Postanowiłem, że ok przyjadę i dalej będziemy chodzić na imprezy, tylko nie będę pisał z nikim, to wtedy nie będzie mi kazał pokazywać wiadomości. P chciał żebym razem z nim porozmawiał z moją siostrą. Stworzyliśmy więc czat grupowy i na koniec wyrobił sobie złą opinię o siostrze. Na święta poleciałem za granicę do rodziny, P powiedział ironicznie bym pozdrowił siostrę. Zrobiłem sobie zdjęcie z siostrą i mu wysłałem z podpisem, że siostra też go pozdrawia. Na co P bardzo się oburzył i wyskoczył z tekstem "tak mów wszystko swojej siostrze, nara frajerze, będziesz chciał to będziesz naprawiał". Nie wiedziałem o co mu chodzi, nic na jego temat siostrze nie mówiłem, to on chciał utworzyć czat i ją pozdrowić. Postanowiłem jednak skoro znów mnie niesprawiedliwie oskarża aby zakończyć tę znajomość. Jednak gdy wracałem do kraju stwierdziłem, że i tak jestem tu sam, a z nim będę przynajmniej wychodził na imprezy. Dodatkowo sam zaproponował że mnie przywiezie z lotniska. Rodzice mnie przestrzegali, mówili że to niespotykane, żeby ktoś tak bezinteresownie przywoził mnie z lotniska, zabierał na imprezy, również jak był ze swoją dziewczyną to pomagali mi w gotowaniu, żebym nie chodził po restauracjach. Tata powiedział żebym uważał, bo on może mieć wobec mnie jakieś złe zamiary, sprawić że nabiorę zaufania, a potem mnie okradnie lub wyłudzi ode mnie pieniądze. Uspokajałem tatę, że to działa w dwie strony, ja jak nie pije to pojadę po kolegę odwiozę go do domu, a potem on mi w czymś pomoże.

Po powrocie zza granicy P wraz z kolegami byli u mnie, trochę wypiliśmy. Następnego dnia źle się czułem, więc postanowiłem, że jak będzie potrzebował to mogę go gdzieś podwieźć. Poszedłem na imprezę (nie piłem) i nagle padła propozycja, że pojedziemy do innej miejscowości. Myślałem, że koło północy wrócę do domu, jednak wróciliśmy dopiero o 3 rano, a pod koniec pojechaliśmy w jedno miejsce tylko po to żeby jeden kolega spalił papierosa a P wypił piwo. Zawiozłem P do kolegi i chciał żebym z nim poszedł, ale odmówiłem, bo było już po 3. Zapytał czy po niego przyjadę za pół godziny, bo jak nie to musi sobie transport załatwić. Powiedziałem, że jest późno i idę spać. Napisał do mnie czy przyjadę o 3:30, w sumie zostało 15 minut więc mogłem przyjechać, ale zaczął wtedy pisać że o 3:45, a potem, że o 4, więc powiedziałem że nie i poszedłem spać. Na zakończenie jednak kolega zapytał czy pożyczę mu 30tys. zł. Nie miałem tylu pieniędzy, ale zapaliła mi się czerwona lampka, bo to było dokładnie to przed czym mnie tata przestrzegał.

Przez pewien okres czasu nie spotykaliśmy się, ale później znowu zaczęliśmy. Zauważyłem, że P potrafił się na kogoś obrazić, a potem znów z nim trzymał. Kilka razy pod wpływem alkoholu wyraził negatywne zdanie na mój temat, pytałem skoro ma o mnie złą opinię to dlaczego ze mną trzyma. Powiedział, że jest mu mnie szkoda, bo rodzina mnie zostawiła i nie mam kolegów poza nim. W pewnym momencie trochę zaczęło mnie irytować to, że wypisywał do mnie po kilka razy dziennie i jeszcze miał pretensje dlaczego mu nie odpisuje. Mówiłem, że w ciągu dnia mogę być zajęty i nie zawsze mogę odpisać. Pojechaliśmy z nim i jego dziewczyną w góry. Ja myślałem, że będziemy tylko w sobotę i niedzielę, na miejscu okazało się że jeszcze poniedziałek. Miałem kilka spraw do załatwienia, ale jego to nie interesowało, więc musiałem przełożyć spotkania. Zapytał czy jadę do innej miejscowości, bo jak tak to by ze mną pojechał. Wiedziałem jednak, że gdy pojedziemy to będziemy długo, a mi się trochę spieszyło, miałem tylko przyjechać, załatwić sprawę i wrócić. Powiedział więc że przyjedzie o tej o tej godzinie przywieźć mi coś do jedzenia, na co powiedziałem, żeby nie przyjeżdżał, bo może mnie nie być. Później gdy miałem być u niego zapytał kiedy będę, powiedziałem że za godzinę na co zaczął zadawać pytania dlaczego dopiero wtedy i co będę robił w tym czasie. Później się wielce na mnie oburzał dlaczego nie odbieram od niego telefonu (wydzwaniał po kilka razy dziennie), stwierdził że jak nie chcę przyjeżdżać to wystarczy powiedzieć. Na co mówiłem, że gdy powiem iż nie przyjadę to zadaje tysiące pytań dlaczego nie i co będę w tym czasie robił, a jak podam jakiś zmyślony powód to ma pretensje, że mnie okłamuje (np. powiedziałem, że spałem, to mi mówił że mu się wyświetla, że jestem dostępny na messengerze, czyli to nie prawda). Zapytałem czy do innych też tak wydzwania i wypytuje dlaczego nie przyjadą. Powiedział, że tylko mnie, bo traktuje mnie jak najlepszego przyjaciela.

Nagle zdenerwował się, że od niego nie zawsze odbierałem. Zaczął wypisywać jaki to ja jestem dla niego zły i nie widzę żadnych wad u siebie i jak nie chcę się z nim spotykać to żebym po prostu powiedział. Mówiłem, że przesadza, że nic do niego nie mam, a nie zawsze odbieram, bo nie zawsze mogę/chcę przyjechać i nie muszę się tłumaczyć co będę robił. Nie chciałem kończyć znajomości, ale postanowiłem skoro coś do mnie ma to zakończyć. Wtedy kolega się wielce oburzył, nawtykał mi jaki to ja jestem niewdzięczny (chyba już nie pamięta kto po niego pojechał za granicę, oczywiście wiele dla mnie zrobił, ale to działało w dwie strony). Postanowiłem, że nie będę się z nim spotykał.

Minął miesiąc, w tym czasie P dzwonił do mnie 3 razy, ale nie odbierałem. Wreszcie napisał smsa z pytaniem, bo wiedział że ja się na tym znam. Odpowiedziałem mu. Potem zadzwonił zapytał czy kupiłbym alkohol i przywiózł (pieniądze mi oddał). Przyjechałem więc i tak wyszło, że też piłem i zostałem na noc.

Co sądzicie, spotykać się dalej z tym kolegą i chodzić na imprezy? Z jednej strony taka znajomość, gdzie ja potrzebuje żeby mnie ktoś podwiózł, pomógł mi i on pomaga, a w zamian ja jak mu coś potrzeba to pomogę, takie coś mi pasuje. Jednak denerwuje mnie gdy wydzwania do mnie po kilka razy dziennie, pyta czy przyjadę, a jak mówię, że nie to wypytyje co będę w tym czasie robił itp.
quru93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-16, 15:58   #2
nemezis08
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 37
Dot.: Utrzymywać kontakt z tym kolegą?

Ty go w ogóle lubisz?
nemezis08 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-17, 19:32   #3
skara
Zakorzenienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 566
Dot.: Utrzymywać kontakt z tym kolegą?

Hahaha. Jak w matni. Kurde, w życiu bym się takich rozkmin po wątku nie spodziewała, dzięki, taki zabawny wątek jest dobry na niedzielę!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-17, 22:08   #4
quru93
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 86
Dot.: Utrzymywać kontakt z tym kolegą?

Cytat:
Napisane przez nemezis08 Pokaż wiadomość
Ty go w ogóle lubisz?
Lubię. Fajnie jak wyjdę gdzieś na imprezę z nim, a nie tylko w domu siedzę. Dużo mi pomógł, jak potrzebowałem transportu to mi pomógł, jak zepsuł się samochód to pożyczył swój. Tyle, że czasami przegina.

Wczoraj na przykład miałem jechać z nim na grilla do znajomych, ale się przewróciłem i zwichnąłem nadgarstek. Zapytał czy później po niego przyjadę, najwyżej będzie mi zmieniał biegi w samochodzie, chociaż jedną ręką sobie poradzę. Zadzwonił, bo kolega miał rozciętą wargę i trzeba było jechać na sor, a wszyscy pijany. To pojechałem, zawiozłem, później zostałem z nimi a potem wszystkich poodwoziłem do domu. Sam byłem w domu dopiero po godzinie 3. Kolega pijany jeszcze do mnie wydzwaniał i pisał żebym rano po niego przyjechał, bo samochód zostawił. Nie odbierałem, spałem do południa. Wieczorem zadzwonił i zapytał czy przyjadę po niego i kolegę, bo oni by się piwa napili, ale ostatecznie jego kolega powiedział, że nie chce pić.

Także fajnie jest jak jeżdżę z nim na imprezy, albo jak mi pomoże, ale teraz to częściej ja coś dla niego robię niż on dla mnie. Ale i tak najbardziej mnie to zdenerwowało jak zaczął wypisywać jaki to ja jestem zły i nie potrafię okazać wdzięczności, bo nie odbierałem za każdym razem telefonu.
quru93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-05-17 23:08:14


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:44.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.