Czy nie za późno na medycynę? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Szkoła i edukacja > Studia

Notka

Studia Miejsce dla osób, które są zainteresowane studiami. Chcesz dowiedzieć się jak wygląda życie studenckie? Dołącz do nas, podziel się doświadczeniem.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-02-28, 08:23   #1
pafikoko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 9

Czy nie za późno na medycynę?


Część wszystkim Wizażankom

Podobny temat się już gdzieś pojawił, ale mimo wszystko chciałabym poznać Waszą opinię. Mam 24 lata, obroniłam tytuł magistra filologii polskiej, specjalizacji nauczycielskiej, obecnie studiuję pedagogikę i logopedię (neurologopedię). Od dziecka miałam dwudzielne zainteresowania - literatura i przedmioty przyrodniczo-medyczne. Do liceum poszłam, do klasy biol-chem-fiz, jednak po zdaniu matury wybrałam filologię polską. Uwielbiam pracę z dziećmi, z wykształcenia jestem nauczycielką, dodatkowo studiuję pedagogikę i neurologopedię - to wszystko wiąże się z pracą z dziećmi. Głęboko we mnie siedzi marzenie o studiowaniu medycyny. Oczywiście w późniejszym czasie wybrałabym specjalizację pediatryczną. Neurologopedia na nowo rozbudziła we mnie zainteresowania medyczne, szczególnie zainteresowałam się neurologią dziecięcą. Zdawałam maturę z biologii - mój wynik to 98 % ale z podstawy, chemii nie zdawałam w ogóle. Wiem, że biologię i chemię muszę napisać na poziomie rozszerzonym. Czuję, że dałabym radę, jednak martwi mnie mój wiek - gdy skończę pedagogkikę i logopedię, będę miała prawie 27 lat ! Czy to nie jest za późno na studia medyczne? Gdy je skończę, będę miała grupo ponad 35 lat. Nie oceniajcie mnie tylko jako "wiecznego studenta" - do każdych studiów się przykładam, żadne nie były wybrane z "braku laku", zawsze daje maksimum siebie, wszystko wiąże się z moimi zainteresowaniami. Uważam, że pedagogika i logopedia bardzo przydadzą się przyszłemu pediatrze, więc wcześniejsze lata nauki nie pójdą na marne. Martwi mnie tylko ten wiek, boję się reakcji rodziny, bliskich, tych ciągłych docinek, że nie powinnam się bawić w studiowanie. Co Wy o tym myślicie - mój pomysł jest odrealniony?
pafikoko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 08:31   #2
casus_belli
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 1 467
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Ale po co Ci ta pedagogika na medycynie? Moim zdaniem 28 lat to za późno na zaczynanie medycyny, na której nie dasz rady jednocześnie pracować. Chyba, że masz odłożone tyle kasy, że możesz sobie pozwolić na wieczne studiowanie.
casus_belli jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 08:38   #3
linguaphile
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 281
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Według mnie nie jest odrealniony. Podążaj za marzeniami, dokształcaj się. Mój znajomy dobiega trzydziestki i po skończonej geologii dopiero zaczął budownictwo, bo stwierdził, że chciałby i to go interesuje.
linguaphile jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 08:52   #4
Andora
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: O.
Wiadomości: 372
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

jako studentka medycyny podpowiem: na roku jest dużo starszych osób, po licencjatach, magisterkach. Z tym że trzeba pamiętać że nauka nie trwa tylko do końca studiów. Studia może i skończysz w wieku 35 lat, ale potem jeszcze specjalizacja, a to wszystko zakładając że dostaniesz się za pierwszym razem. Znam ludzi którzy pisali maturę po pięć razy, i dopiero teraz się dostali. Inną kwestią jest, że na tych studiach raczej nie da rady pracować i się utrzymywać. Po prostu rozważ czy na pewno chcesz rozpoczynać takie studia, po których realnie pracować zaczniesz po 40. A nauki jest bardzo dużo
Andora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 09:12   #5
lamadolamy
Raczkowanie
 
Avatar lamadolamy
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 355
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Ja z kolei jako studentka farmacji i znajoma wielu osób z medycyny powiem tak - musisz zastanowić się, czy będziesz miała za co żyć, bo pracy zdolnej zapewnić byt i medycyny nie da sie pogodzic, czy jesteś gotowa na powieszenie na kółku posiadania rodziny - męża, dzieci - bo zwyczajnie nie będziesz miała do 5 roku czasu na takie rzeczy i czy na pewno masz świadomość tego jak ciężka praca Cię czeka. Nie chce, abyś odebrała mnie źle, ale kierunki medyczne NIJAK mają się do jakichkolwiek innych. To siedzenie po kilkanaście godzin w książkach non stop, z przerwą na posiłek, ogromny stres, wychodzenie na spotkania z przyjaciółmi kilka razy w roku MAKSYMALNIE, każde święta zmarnowane przez naukę do kolokwiow, popraw, egzaminów. Ja przez swoje studia nabawilam się jako jedna z wielu osób nadzerek żołądka, mamy też wrzodowcow, a i leki przeciwdepresyjne nie są nam obce. Moim zdaniem to bardzo kiepski pomysł i będziesz żałować - absolutnie nie ma on nic wspólnego z gonieniem marzeń. Te marzenia są tak odległe, że po roku o nich zapomnisz, a potem zaczniesz sobie zadawać pytanie po co ci to było. Czeka Cię również pisanie matury z obu przedmiotów i nie możesz założyć, że trzasniesz ja w pierwszym terminie, poprawki również wchodzą w grę. A to także zabiera czas.
__________________
www.lamadolamy.pl - Co mówi Lamadolamy? | Kosmetyki, skóra, ciało | Blog kosmetyczny, nie do końca na poważnie

Szczegółowe analizy składów, trądzik, a nietolerancje pokarmowe.

Dla leniwszych FANPEJDŻ
lamadolamy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 09:24   #6
pafikoko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Dziękuję za odpowiedzi. Ja czuję się bardzo zdeterminowana. Moja decyzja jest świadoma - wiem ile nauki jest na tych studiach, wierzę w siebie, że podołam. Właśnie w liceum zwątpiłam,myślałam, ze taka zwykła, szara dziewczyna nie powinna się tam pchać - tata robotnik, a mama księgowa, nie pracująca zawodowo,myślałam - gdzie mi na medycynę? Teraz jestem świadoma swoich możliwości, wiem na ile mnie stać, co potrafię zrobić, żeby coś osiągnąć. Skończyłam polonistykę - wiem, że niby nie ma co jej porównywać do medycyny- jednak kto się do tego kierunku przykładał i nie czytał streszczeń z chomika, to stwierdzam z ręką na sercu - kierunek bardzo czasochłonny, wymagający dużej systematyczności. Pamiętam, jak po egzaminie z historii literatury pozytywizmu dostałam zapalenia spojówek - koleżanka policzyła, że mieliśmy ponad 20 000 stron do przeczytania na jeden egzamin Także jestem przyzwyczajona do ciągłego siedzenia w książkach.
pafikoko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 09:30   #7
lamadolamy
Raczkowanie
 
Avatar lamadolamy
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 355
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Zapytam z ciekawości, bez złośliwości, żeby było jasne (nie mam żadnego doświadczenia z kierunkami humanistycznymi) - do przeczytania, czy do wykucia? Bo to jest różnica.
__________________
www.lamadolamy.pl - Co mówi Lamadolamy? | Kosmetyki, skóra, ciało | Blog kosmetyczny, nie do końca na poważnie

Szczegółowe analizy składów, trądzik, a nietolerancje pokarmowe.

Dla leniwszych FANPEJDŻ
lamadolamy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 09:39   #8
casus_belli
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 1 467
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Ok, dasz radę naukowo (a przynajmniej tak zakładasz), ale pragmatycznie: wygrałaś w totka, masz bogatego męża, czy ciocia z USA niedomaga?
casus_belli jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 09:40   #9
Andora
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: O.
Wiadomości: 372
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

tak szczerze - nie, nie wiesz ile nauki jest na tych studiach przed rozpoczęcie studiów myślałam że nic mnie nie zaskoczy, bo przeczytałam chyba wszystkie możliwe fora. To jest zupełnie inny typ nauki niż sobie wyobrażasz, szczególnie teraz, kiedy skrócili nam studia. Są tygodnie gdzie mam jakieś 200 stron z anatomii do przyswojenia, a są jeszcze inne przedmioty, wcale nie mniej objętościowe. Chyba bym się na Twoim miejscu nie pakowała w trzecie studia, które w niczym nie przypominają poprzednich

Edytowane przez Andora
Czas edycji: 2015-02-28 o 09:41
Andora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 09:55   #10
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 679
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Ludzie i w tym wieku i starsi zaczynają studia. Jeśli masz ku temu warunki - warto próbować.

Gdyby Ci się odwidziało - zawsze możesz zrezygnować, jeśli nie spróbujesz - możesz żałować do końca życia.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 09:56   #11
pafikoko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Były i do przeczytania i do wkucia - do wkucia m.in. była gramatyka historyczna języka polskiego, staro-cerkiewno-słowiański, teoria literatury, współczesną myśl humanistyczna i jeszcze wiele wymieniać (chociaż to ostatnie bardziej na myślenie) Nic nie odbieram jako złośliwość, po to się zapytałam, żeby poznać opnie
pafikoko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-02-28, 10:22   #12
asnaebaem
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 27
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Inne studia rozumiem, można chcieć się dokształcać.. ale medycyna? To dla mnie dziedzina nauki gdzie trzeba poświęcić jej całe życie i jeden dzień dłużej. Niemniej jednak jeśli podejmiesz taką decyzję to życzę powodzenia
asnaebaem jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 11:28   #13
micraneska
Zadomowienie
 
Avatar micraneska
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 1 760
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Spróbować możesz co by sobie później nie wygadywać, ale według mnie to nie ma sensu . Jeżeli dostałabys się za pierwszym razem (według mnie tak się nie stanie) skończyłabyś studia w wieku 32 lat, potem rok stażu do LEK-u (zakładając że zdasz w terminie ) - i specjalizacja która też swoje trwa. Jaką szansę wybicia ma lekarz ze specjalizacją która zdobędzie w wieku 40 lat ? Jasne , powiesz że lekarz znajdzie zawsze pracę - tylko zważ na to że usamodzielnisz się dopiero wtedy. Jeszcze gorzej będzie gdy bedziesz robić specjalizację w ramach wolontariatu. Nie jest do wszystko takie różowe jak Ci się w tym momencie wydaje.

Studia medyczne same w sobie są też kosztowne , zwłaszcza że na pierwszych latach pracować się nie da . I szczerze chyba nie ma osoby która by nie przechodziła załamania na nich (ja studiuje weterynarie - ilość nauki mniej więcej podobna , ale moi znajomi na medycynie z reguły po 1 poprawie matury tez maja chwile zwątpienia ).

Odradzałabym wybór medycyny w tym wieku , myślę że twój zapał i tak zweryfikuje matura.

(Czy dotychczasowe kierunki studiów nie były twoja pasja , tyle lat studiując powinnaś być zadowolona ze swojej kariery naukowej i to w niej dalej się rozwijać ?)
__________________
Śmiech jest dla duszy tym samym, czym tlen dla płuc

Louis de Funès
micraneska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 13:53   #14
201605300922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 6 282
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Cytat:
Napisane przez pafikoko Pokaż wiadomość
Część wszystkim Wizażankom

Podobny temat się już gdzieś pojawił, ale mimo wszystko chciałabym poznać Waszą opinię. Mam 24 lata, obroniłam tytuł magistra filologii polskiej, specjalizacji nauczycielskiej, obecnie studiuję pedagogikę i logopedię (neurologopedię). Od dziecka miałam dwudzielne zainteresowania - literatura i przedmioty przyrodniczo-medyczne. Do liceum poszłam, do klasy biol-chem-fiz, jednak po zdaniu matury wybrałam filologię polską. Uwielbiam pracę z dziećmi, z wykształcenia jestem nauczycielką, dodatkowo studiuję pedagogikę i neurologopedię - to wszystko wiąże się z pracą z dziećmi. Głęboko we mnie siedzi marzenie o studiowaniu medycyny. Oczywiście w późniejszym czasie wybrałabym specjalizację pediatryczną. Neurologopedia na nowo rozbudziła we mnie zainteresowania medyczne, szczególnie zainteresowałam się neurologią dziecięcą. Zdawałam maturę z biologii - mój wynik to 98 % ale z podstawy, chemii nie zdawałam w ogóle. Wiem, że biologię i chemię muszę napisać na poziomie rozszerzonym. Czuję, że dałabym radę, jednak martwi mnie mój wiek - gdy skończę pedagogkikę i logopedię, będę miała prawie 27 lat ! Czy to nie jest za późno na studia medyczne? Gdy je skończę, będę miała grupo ponad 35 lat. Nie oceniajcie mnie tylko jako "wiecznego studenta" - do każdych studiów się przykładam, żadne nie były wybrane z "braku laku", zawsze daje maksimum siebie, wszystko wiąże się z moimi zainteresowaniami. Uważam, że pedagogika i logopedia bardzo przydadzą się przyszłemu pediatrze, więc wcześniejsze lata nauki nie pójdą na marne. Martwi mnie tylko ten wiek, boję się reakcji rodziny, bliskich, tych ciągłych docinek, że nie powinnam się bawić w studiowanie. Co Wy o tym myślicie - mój pomysł jest odrealniony?
Powiem tak, studiuję medycynę, mam znajomych, którzy te studia zaczynali po licencjacie z innego kierunku, na roku mam też jedną osobę, która jest po 30stce. Radzi sobie, ale jest na utrzymaniu matki, która pomaga jej jednocześnie w wychowywaniu dziecka. Jeśli myślisz, że na pierwszych dwóch latach pogodzisz jakąkolwiek pracę i medycynę - niestety, ale muszę Cię wyprowadzić z błędu. Później jest to może i wykonalne, choć na pewno trudne i nie znam żadnej osoby z mojego roku, która pracowałaby w innym charakterze niż ewentualnie udzielanie korków, mój brat miał własną firmę handlową i ledwo dawał radę pogodzić tę pracę z medycyną, choć był sam dla siebie szefem. Co do pracy w wakacje - miesiąc zajmują praktyki, kampania wrześniowa jednak wielu studentom obca nie jest, więc miałabyś góra jeden miesiąc, żeby coś zarobić.
Jeśli miałabyś iść na medycynę, to teraz, a nie czekając na dokończenie x studiów podyplomowych.
I wybacz, ale nie, po filologii polskiej, nawet jeśli byłabyś najpilniejszą studentką tego kierunku, nie masz cienia wyobrażenia, jak wyglądają studia medyczne. Chyba, że mieszkałaś z kimś, kto medycynę studiował. To nie jest kwestia przeczytania ze zrozumieniem kilkuset stron, jak na studiach filologicznych, ew. zrobienie notatek. Na medycynie na robienie notatek ze wszystkiego czasu po prostu nie ma, a musisz umieć praktycznie wszystko, co na tych kilkuset stronach było. Dziewczyna mojego kolegi z grupy polonistykę właśnie kończy, jest wybitną studentką, stypendia naukowe, Rady Ministrów itd. - ale gdy do tego kolegi przyjeżdżała, to była w absolutnym szoku, gdy widziała nasze podręczniki do samej np. mikrobiologii. Mój partner, który studiuje prawo na UJ, również nawet nie śmie porównywać moich i jego studiów, bo przepaść jest po prostu ogromna. Nie są to studia dla nadludzi, ale na pewno dla osób, które będą się mogły na nich skoncentrować, bo oprócz tego, że trzeba mieć wyjściowo raczej dobrą pamięć i zdolności, to bez pracowitości i tak nic się nie osiągnie, to nie fizyka czy matematyka, gdzie gdy jest się geniuszem można na naukę do zaliczeń czy egzaminów poświęcić niewiele czasu i skupiać się na własnej pracy naukowej.
Jeśli chcesz być lekarzem, to jutro zamawiaj podręczniki do biologii i chemii R, załatwiaj korepetycje, i jak tylko podręczniki przyjdą - zaczynaj naukę, by wyrobić się do matury 2016. Same studia są kosztowne, byle podręcznik np. z farmakologii kosztuje zwykle ponad 100 zł, my potrzebujemy do samej farmy trzy tomiszcza. Biblioteka ma zwykle kilkanaście kompletów, co na 240 osób z lekarskiego + ponad 100 ze stomatologii jest kroplą w morzu potrzeb. Używane też zwykle nie są wiele tańsze, powodzenia też w kserowaniu trzech tomów po ponad 600 stron. Fartuchy, których wypadałoby mieć jednak z 2-3, stetoskop, obuwie medyczne, spodnie medyczne - to wszystko niemało kosztuje.

Edytowane przez 201605300922
Czas edycji: 2015-02-28 o 13:56
201605300922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 14:57   #15
Tutli
Zadomowienie
 
Avatar Tutli
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 777
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Cytat:
Napisane przez pafikoko Pokaż wiadomość
Część wszystkim Wizażankom

Martwi mnie tylko ten wiek, boję się reakcji rodziny, bliskich, tych ciągłych docinek, że nie powinnam się bawić w studiowanie. Co Wy o tym myślicie - mój pomysł jest odrealniony?
Moim zdaniem, ze względów finansowych i społecznych - tak. Uważam, że to dziecinne gonić za marzeniami i usamodzielnić się finansowo w wieku 40 lat Nie wspomnę już o życiu towarzyskim, rodzinie, związkach - zastanawiałaś się nad tym? Chcesz zacząć życie, założyć rodzinę po 40-ce? Sam pomysł rozwijania się jest super, ale musi mieć ręce i nogi...
__________________
http://oleosa.blogspot.com

Kobiety
-statystyka spojrzenie na makijaż, kuchnię i co-do-głowy-przyjdzie.

Obiecuję, że nie będzie statystyki.
Tutli jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2015-02-28, 15:16   #16
Ninaa91
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 7
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Z tego co się orientuję, będąc na specjalizacji jak najbardziej można się samodzielnie już utrzymać.
Pytanie do Nadis: uważasz, że jeśli ktoś finansowo może pozwolić sobie na te studia, praktycznie nic nie stoi na przeszkodzie, wówczas warto w wieku kolo 30 lat? Chodzi mi głównie o sprawę zatrudnienia (specjalizację). Czy znasz może realny przypadek takiej osoby której się to udało?
Jeszcze pytanie: czy rzeczywiscie będąc na tych studiach trzeba non stop siedzieć w ksiązkach, tak że życie towarzyskie jest zaniedbane do maksimum?

Edytowane przez Ninaa91
Czas edycji: 2015-02-28 o 15:18
Ninaa91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 15:22   #17
casus_belli
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 1 467
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Wydaje mi się, że gdyby to naprawdę było marzenie życia, to pisałabyś obie matury zaraz po szkole, ew. po roku intensywnej nauki, a nie po 5-ciu latach zupełnie innych studiów.
Na zasadzie spec. pedagogiczna->pedagogika->medycyna to życia by mi zabrakło na wszystkie kierunki pokrewne, uzupełniające czy ciekawe
casus_belli jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 16:34   #18
Tisiana
Raczkowanie
 
Avatar Tisiana
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Zielonka
Wiadomości: 76
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Ja skrzydeł podcinać Ci nie będę - jeśli chcesz - to za późno nie jest nigdy. Pytanie tylko czy warto.
- studia uniemożliwiają pracę na pełny etat - choćby dlatego że zajęcia są codziennie w innych godzinach, zwykle zarówno rano, popołudniu jak i wieczorami z okienkami - a pracując w weekend zakatujesz się, no i też nie wystarczy na utrzymanie - więc pytanie czy masz jakieś źródło dochodu, które będzie mogło w pełni utrzymywać Cię przez te 6 lat studiów? ( rodzice? Bo wypracowanie średniej na stypendium na tych studiach graniczy z cudem, i też to jest max 780zł/msc na mojej uczelni przynajmniej ).
- kwestia życia towarzyskiego, zakładania rodziny jest dyskusyjna, w obu przypadkach da się - ale kosztem nauki, jeśli chcesz być sumienna i uczyć się wszystkiego, co konieczne to się nie da (a chyba nie chcesz być lekarzem do którego przychodzi pacjent, a ten diagnozy szuka po książkach, albo w internecie)
- licz się jeszcze z faktem, że po studiach, aby być pediatrą musisz zrobić specjalizację 5-6lat - nie orientuje się dokładnie - na której dalej musisz się uczyć, i kokosów też się nie zarabia

Sama jestem studentką stomatologii i tak pomyślałam, droga Autorko, czy nie chciałabyś wybrać kierunek lekarsko-dentystyczny? Nasze studia trwają 5 lat - i dostajesz prawo wykonywania zawodu - nie trzeba robić specjalizacji, aby dzieci leczyć. Masz krótszą ścieżkę edukacji - ale punkty które wymieniłam wyżej też odnoszą się i do tego kierunku - nauki jest chyba nawet więcej, bo oprócz stomatologicznych przedmiotów dochodzą wszystkie lekarskie, tylko w trochę okrojonej wersji.

Którego kierunku byś nie wybrała, jeśli stać Cię na niego finansowo i psychicznie, życzę powodzenia na maturze
Tisiana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 17:22   #19
201605300922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 6 282
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Cytat:
Napisane przez Ninaa91 Pokaż wiadomość
Pytanie do Nadis: uważasz, że jeśli ktoś finansowo może pozwolić sobie na te studia, praktycznie nic nie stoi na przeszkodzie, wówczas warto w wieku kolo 30 lat? Chodzi mi głównie o sprawę zatrudnienia (specjalizację). Czy znasz może realny przypadek takiej osoby której się to udało?
Jeszcze pytanie: czy rzeczywiscie będąc na tych studiach trzeba non stop siedzieć w ksiązkach, tak że życie towarzyskie jest zaniedbane do maksimum?
Powiem tak, gdy kończysz studia, napiszesz LEK i dostaniesz się na rezydenturę, to szpital, który posiada miejsca specjalizacyjne ma obowiązek Cię przyjąć i nikt nikogo dyskryminować nie może ze względu na to, że ma np. 35 a nie 25 lat. Ludzie do Ciebie jako do lekarza przyjdą, jeśli będziesz kompetentna i tak, nie ważne, czy będziesz mieć 30 czy 40 lat.
Co do siedzenia non stop w książkach, na drugim roku zwłaszcza momentami nie wiedziałam, w co ręce włożyć, spałam po max 5 godzin dziennie i byłam wrakiem człowieka, gdyby taki stan trwał dłużej - pewnie wpadłabym w nerwicę. Problemy żołądkowo-jelitowe mam przez te studia często dość mocno nasilone, nie ja jedna zresztą z mojej grupy. Wszystko też zależy od zdolności, pamięci - mnie akurat idzie dobrze, jak już zarwę tę nockę, to zwykle zdam. Ale jest też wiele osób, z trochę gorszą koncentracją czy mniejszymi uzdolnieniami, które mogą się uczyć przez tydzień do zaliczenia, po czym go nie zdają - a nie są nieinteligentne. Mnie taka sytuacja, że uczyłam się codziennie przez 10 dni do egzaminu i wcześniej przez cały rok akademicki regularnie kilka-kilkanaście godzin tygodniowo, a nie zdałam (jednym punktem) przydarzyła się raz i wiem, jak to przeżyłam. Mam znajomych, którym się to przytrafia znacznie częściej i wiem, że jest im bardzo ciężko, wiele związków się rozpada, znajomości też. Ja dopiero teraz, na trzecim roku, gdy mam trochę większe luzy odnowiłam znajomości z ludźmi z liceum, wcześniej nie miałam czasu dla nikogo więcej poza TŻtem i rodziną, a i tak TŻ pewnie mógłby Wam wiele opowiedzieć odnośnie tego, jak bardzo nie miałam dla niego czasu przez te dwa lata i jak znosił moje humory związane ze studiami.

Także, podsumowując - nie jest tak źle, jak to odmalowują niektórzy np. na biologu, ale pewne pogłoski nie są też bezpodstawne. Wiele zależy od konkretnej osoby, jej zdolności, szczęścia do asystentów (to czasami połowa sukcesu, żeby trafić na normalnego, ludzkiego, wymagającego rozsądnych rzeczy prowadzącego, a nie wariata). Ale na pewno są to studia cięższe niż przeciętne, nawet niż takie prawo na UJ, bo powiedzmy, że tutaj mam bezpośrednie porównanie, z moim TŻ jesteśmy podobnie inteligentni, z podobnie dobrą pamięcią, wiem ile on się uczy, a ile uczę się ja Jego jeden egzamin na prawie to czasami moje jedno kolokwium, albo wręcz zwykłe zaliczenie.

Edytowane przez 201605300922
Czas edycji: 2015-02-28 o 17:51
201605300922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-02-28, 19:16   #20
pafikoko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Dziękuję dziewczyny! Jeśli chodzi o kwestie towarzyskie, to mam narzeczonego, za rok bierzemy ślub, więc moje życie towarzyskie się stabilizuje. Co do kwestii utrzymania, tak z tym jest problem. Mój narzeczony bardzo dobrze zarabia, ale wiadomo, że nie chcę być na jego utrzymaniu. Planuje otworzyć niewielki biznes, który nie będzie mi kolidował z nauką. Ogólnie po zawodzie pedagogicznym jest bardzo ciężko o pracę. W czasie studiów starałam się robić bardzo dużo (wolontariaty, nadprogramowe praktyki, staże) i mimo tego, że moje cv zawiera 5 stron - ciężko z pracą. Górują znajomości. Rozniosłam około 50 cv do szkół, byłam na dwóch rozmowach - nic. Każą nauczycielom się przekwalifikować na inne zawody, proponują: marketing, PR, copywriter, pracownik administracyjny, pojawiły się nawet takie zawody jak niania, pomoc domowa, sprzedawca (nie mam nic do tych zawodów, również są wartościowe i potrzebne, ale trochę mnie boli to, że skończywszy studia z wyróżnieniem mam w perspektywie pracę za ladą). Zawody typu PR-owiec, pracownik biurowy - nie nadaję się do tego zupełnie. Mój narzeczony chciał mnie przekwalifikować na inżyniera, ale to nie to! Teraz pojawi się oburzenie, że jednak to nie marzenia, tylko chęć posiadania dobrej pracy - otóż nie! Od czasów pierwszej klasy podstawówki, kiedy wychowawczyni pytała się o nasz wymarzony zawód, zawsze podawałam lekarza lub nauczyciela i tak zostało do końca. Wybrałam klasę o profilu biol-chem- fiz z myślą o pójściu na medycynę, jednak zabrakło mi pewności siebie, że jestem zbyt szara na na taki kierunek, że sobie nie dam rady, stchórzyłam, ponad to miałam w czasie liceum pewny nieszczęśliwy epizod z moim ówczesnym chłopakiem,bardzo to przeżyłam, nie myślałam wtedy o maturze, w lutym zmieniłam deklarację z matury rozszerzonej z biologii na podstawę, a chemię w ogóle wykreśliłam. Z podstawy z biologii uzyskałam 98 % w ogóle nie zaglądając do notatek, przekartkowałam tylko zeszyty lekcyjne. Zamknęłam sobie tym samym drogę na medycynę, a otworzyłam na nauczycielstwo. W życiu nic nie dzieję się bez przyczyny, widocznie tak musiało być. Któraś z Was napisała, że po roku mogłam poprawiać maturę, owszem mogłam, ale nie chciałam rezygnować ze studiów, które zaczęłam. Nie lubię czegoś zaczynać i nie kończyć. Medycyna jednak we mnie siedzi cały czas. Wszystkie książki z liceum wyrzuciłam, zostawiłam tylko biologię w szufladzie biurka, nie miałam serca jej wyrzucać. Kocham pracę z ludźmi, jestem typowym 'społeczniakiem', jak to nazywa mnie mój narzeczony. Nie wyobrażam sobie pracy za biurkiem. Stwierdziłam, że muszę wziąć życie w swoje ręce. W obecnej sytuacji dla nauczycielki pracy nie ma, więc czeka mnie los pracy w sklepie, za biurkiem lub bezrobocie. Dla mnie to wegetacja. Moja decyzja jest w pełni świadoma, to nie kaprys, zachcianka. Zaczynając studia medyczne w wieku 27 lat skończę je w wieku 40 lat ze specjalizacją. Na emeryturę będę mogła przejść w wieku 67 lat, to i tak 27 lat pracy zawodowej, poza tym robiąc specjalizację już zaczynam pracę w zawodzie. Wydaję mi się, że lepsze jest to niż bezczynne siedzenie. Tisiana - masz rację, kierunek jest krótszy, wtedy w wieku 32 lat będę mogła rozpocząć karierę zawodową, dziękuję wezmę sobie tę propozycje pod uwagę.

Edytowane przez pafikoko
Czas edycji: 2015-02-28 o 19:22
pafikoko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-28, 19:29   #21
201605300922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 6 282
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Cytat:
Napisane przez pafikoko Pokaż wiadomość
Dziękuję dziewczyny! Jeśli chodzi o kwestie towarzyskie, to mam narzeczonego, za rok bierzemy ślub, więc moje życie towarzyskie się stabilizuje. Co do kwestii utrzymania, tak z tym jest problem. Mój narzeczony bardzo dobrze zarabia, ale wiadomo, że nie chcę być na jego utrzymaniu. Planuje otworzyć niewielki biznes, który nie będzie mi kolidował z nauką. Ogólnie po zawodzie pedagogicznym jest bardzo ciężko o pracę. W czasie studiów starałam się robić bardzo dużo (wolontariaty, nadprogramowe praktyki, staże) i mimo tego, że moje cv zawiera 5 stron - ciężko z pracą. Górują znajomości. Rozniosłam około 50 cv do szkół, byłam na dwóch rozmowach - nic. Każą nauczycielom się przekwalifikować na inne zawody, proponują: marketing, PR, copywriter, pracownik administracyjny, pojawiły się nawet takie zawody jak niania, pomoc domowa, sprzedawca (nie mam nic do tych zawodów, również są wartościowe i potrzebne, ale trochę mnie boli to, że skończywszy studia z wyróżnieniem mam w perspektywie pracę za ladą). Zawody typu PR-owiec, pracownik biurowy - nie nadaję się do tego zupełnie. Mój narzeczony chciał mnie przekwalifikować na inżyniera, ale to nie to! Teraz pojawi się oburzenie, że jednak to nie marzenia, tylko chęć posiadania dobrej pracy - otóż nie! Od czasów pierwszej klasy podstawówki, kiedy wychowawczyni pytała się o nasz wymarzony zawód, zawsze podawałam lekarza lub nauczyciela i tak zostało do końca. Wybrałam klasę o profilu biol-chem- fiz z myślą o pójściu na medycynę, jednak zabrakło mi pewności siebie, że jestem zbyt szara na na taki kierunek, że sobie nie dam rady, stchórzyłam, ponad to miałam w czasie liceum pewny nieszczęśliwy epizod z moim ówczesnym chłopakiem,bardzo to przeżyłam, nie myślałam wtedy o maturze, w lutym zmieniłam deklarację z matury rozszerzonej z biologii na podstawę, a chemię w ogóle wykreśliłam. Z podstawy z biologii uzyskałam 98 % w ogóle nie zaglądając do notatek, przekartkowałam tylko zeszyty lekcyjne. Zamknęłam sobie tym samym drogę na medycynę, a otworzyłam na nauczycielstwo. W życiu nic nie dzieję się bez przyczyny, widocznie tak musiało być. Któraś z Was napisała, że po roku mogłam poprawiać maturę, owszem mogłam, ale nie chciałam rezygnować ze studiów, które zaczęłam. Nie lubię czegoś zaczynać i nie kończyć. Medycyna jednak we mnie siedzi cały czas. Wszystkie książki z liceum wyrzuciłam, zostawiłam tylko biologię w szufladzie biurka, nie miałam serca jej wyrzucać. Kocham pracę z ludźmi, jestem typowym 'społeczniakiem', jak to nazywa mnie mój narzeczony. Nie wyobrażam sobie pracy za biurkiem. Stwierdziłam, że muszę wziąć życie w swoje ręce. W obecnej sytuacji dla nauczycielki pracy nie ma, więc czeka mnie los pracy w sklepie, za biurkiem lub bezrobocie. Dla mnie to wegetacja. Moja decyzja jest w pełni świadoma, to nie kaprys, zachcianka. Zaczynając studia medyczne w wieku 27 lat skończę je w wieku 40 lat ze specjalizacją. Na emeryturę będę mogła przejść w wieku 67 lat, to i tak 27 lat pracy zawodowej, poza tym robiąc specjalizację już zaczynam pracę w zawodzie. Wydaję mi się, że lepsze jest to niż bezczynne siedzenie.
Co nie zmienia faktu, że dla Ciebie samej najlepiej byłoby, żebyś się nie rozdrabniała na x aktywności, tylko skupiła się na przygotowaniu do matury. Tu biznes, tam jedne podyplomowe, tam drugie - znam osoby naprawdę piekielnie zdolne, które próbowały łączyć np. jedne wymagające studia z przygotowaniem do zdawania od zera matury z biologii i chemii R i im się to nie udało. Ciebie też czeka nauka praktycznie od zera, bo nie miałaś przez te lata praktycznie nic wspólnego z biologią, a z chemią nic zupełnie. Łączenie biznesu ze studiami medycznymi jest możliwe, ale jest zarazem bardzo trudne. Mój brat jest naprawdę osobą wyjątkowo zdolną, pracowitą, ale też miał wiele problemów, by ogarnąć zamówienia, faktury, jednocześnie z nauką biochemii, fizjologii i innych. A nie miał wówczas narzeczonej/żony, żadnych zobowiązań. Ty takie mieć będziesz siłą rzeczy. Zakładasz też wersję najbardziej optymistyczną tzn. dostanie się za pierwszym razem (co udaje się jednak może połowie studentów, przynajmniej tak to wygląda u mnie na roku, że chyba większość dostała się za drugim razem lub startowała więcej razy), ukończenie studiów w terminie (a odsiew na większości uczelni jednak jakiś jest, u mnie - niby na ,,lajtowym" wydziale lekarskim - po I roku odpadło ok 20 osób z 240, po drugim też kilkanaście osób), zdanie LEKu w terminie i dostanie się za pierwszym razem na rezydenturę (co też nie jest takie super łatwe i oczywiste), zdanie egzaminu specjalizacyjnego za pierwszym razem. Mam na roku osoby, które np. skończyły 4 lata innego kierunku i otwarcie mówią, że gdyby teraz odpadły np. przez farmakologię, to ich realnie ani psychicznie, ani finansowo nie stać na to, żeby powtarzać rok. Nie chcę Cię zniechęcać - sama jestem pełna uznania dla tej osoby z mojego roku, która mimo powyżej 30 lat w metryce i małego dziecka daje sobie bardzo dobrze radę. Podziwiam ją, bo szczerze mówiąc, chociaż poszłam na te studia z zamiłowania i bardzo mi się podobają, nie wiem, czy równie ochoczo bym studiowała mając 10 lat więcej. Mam kilka bliskich koleżanek, które są np. 3,4, 5 lat ode mnie starsze - i często mówią, że jest im trudno, bo ich koleżanki biorą ślub, pracują, są niezależne, rodzą dzieci, a one siedzą w biochemii, a narzeczonego widują raz na dwa tygodnie. Dlatego to sobie po prostu przemyśl, ja na Twoim miejscu bym pewnie próbowała, ale nie za dwa, trzy lata, tylko za rok.
201605300922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-01, 04:03   #22
casus_belli
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 1 467
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Ja jednego nada nie rozumiem i chyba już nie zrozumiem. Po co czekać następne 3 lata na logopedii i dopiero zaczynać zabierać się za startowanie na lek.? Nawet nie za studiowanie, ale za startowanie. Bo nie lubisz czegoś nie kończyć, przyda Ci się? No proszę, litości. Będziesz latać po oddziale chorych dzieciaków i im na boku wymowę "r" poprawiać? Jasne. Te dwa stracone na niepotrzebne w takim układzie studia to jest czas, który inaczej mogłabyś wykorzystać np. na urodzenie dziecka. Chyba że dziecka mieć nie chcesz/planujesz po 40-stce. Ok, indywidualna sprawa, tylko powiedz o tym partnerowi, bo moim zdaniem powinien wiedzieć.
casus_belli jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-02, 11:39   #23
ranka
Kici kici miau miau
 
Avatar ranka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: 3 city
Wiadomości: 26 574
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

o matko, chyba niektorzy naprawde przesadzaja.
zaczelam medycyne w wieku 24 lat, skonczylam w wieku 31. nie bylo latwo ale nie bardzo trudno.
mieszkalam w akademiku, nie zarywalam nocy, I rok zaliczylam w terminie. a nie uwazam sie za super zdolna. a i uczelnia nie byla z tych najgorszych.
teraz robie specke, koncze za rok a mam 37 lat. oprocz robienia specjalizacji, pracuje w dwoch przychodniach , mam dziecko meza i uwazam ze finansowo dobrze sobie radze.
dziecko wie ze ma matke ( uprzedzam pytania i zarzuty).
moi znajomi na studiach pracowali i tez sobie radzili.

wszystko zalezy od samozaparcia i tyle.
natomiast zgadzam sie ze jak juz zaczac to teraz a nie czekac na skonczenie kolejnych studiow ktore i tak chyba niewiele dadza.
__________________
wymienię

Instagram mój
ranka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-02, 21:34   #24
pafikoko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Ranka, bardzo dziękuje! Podniosłaś mnie na duchu. Jeśli będę startować, to najszybciej za rok, bo muszę zapisać się na maturę z chemii. Rozmawiałam z narzeczonym - nie ma nic przeciwko. Dziękuję wszystkim!
pafikoko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-19, 12:05   #25
summeroflove
Przyczajenie
 
Avatar summeroflove
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: ldz
Wiadomości: 2
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Hej, właśnie przeczytałam Twój wpis -- wiele lat minęło od jego zamieszczenia i jestem strasznie ciekawa czy zrealizowałaś swoje marzenia o medycynie! We mnie obudziła się uporczywa chęć spróbowania swoich sił na kierunku medycznym -- marzę, aby być lekarzem! Wydaje mi się to śmieszne, biorąc pod uwagę swoją sytuację życiową: mam 31 lat, mam męża, jestem doktorem nauk humanistycznych i mam stałą pracę w zawodzie. 10 lat temu, kiedy naturalnie powinnam o tym pomyśleć, wybrałam łatwiejszą drogę. Pewnie teraz się nie zdecyduję, za wiele musiałabym poświęcić i przewrócić moje życie do góry nogami -- zacząć naukę do matury w przyszłym roku, zapomnieć o założeniu rodziny, odejść z pracy... Ale ciekawi mnie bardzo, czy Tobie się udało. Pozdrawiam
summeroflove jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-24, 11:06   #26
sophie815
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 1
Smile Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

I ja dotarłam do tej dyskusji z przed lat, bo borykam się z tymi samymi myślami. Bardzo jestem ciekawa jak udało się to u założycielki wątku. Ja jestem już o jeden krok do przodu, bo pisałam po ponad 10 latach maturę z podstawowej matematyki. Teraz czekam na wyniki rekrutacji i chcę spróbować zacząć medycynę po 30 od tego roku, lub przyszłego jeżeli będę musiała poprawić wynik chemii lub biologii. Moja sytuacja jestem dokładnie taka sama jak Twoja
sophie815 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-24, 11:40   #27
megamag
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 488
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Przecież to tylko kwestia hajsu. Największym problemem w studiowaniu medycyny jest to, że trzeba to robić dziennie, a więc ktoś was musi w tym czasie utrzymać. To rzadki luksus wśród ludzi starszych niż tegoroczni maturzyści.
megamag jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2019-07-24, 13:04   #28
Adorenka
Raczkowanie
 
Avatar Adorenka
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 76
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Sam wiek to nie problem - szpitale i tak świecą wakatami. Problemem są za to, jak zauwazono, kwestie utrzymania.
Adorenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2021-10-11, 17:06   #29
pastylka99
pastylka99
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Moim zdaniem dokończ logopedię, a będziesz miała więcej możliwości niż po medycynie. Logopeda w 75 procent przypadków pracuje z dorosłymi a nie z dziećmi, możliwość otwarcia prywatnej praktyki i pracy w różnych miejscach np. szpitalu, teatrze i wielu innych.
Poza tym nie każdy może zostać logopedą, musi przejść rozmowę wstępną na studia - mieć idealne warunki wymowy oraz mieć badania audiologiczne potwierdzające bardzo dobry słuch.
Logopedów na roku jest ok 36, a lekarzy ogrom. Prestiże zawodów się zmieniają, teraz medycyna nie jest tak dochodowa ani niestety już tak prestiżowa jak kiedyś. Otwierają studia medyczne np. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim... czy UKSW w Wawie. Zgroza.
pastylka99 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2022-05-31, 07:54   #30
olennnkaaaa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 554
Dot.: Czy nie za późno na medycynę?

Cytat:
Napisane przez pafikoko Pokaż wiadomość
Były i do przeczytania i do wkucia - do wkucia m.in. była gramatyka historyczna języka polskiego, staro-cerkiewno-słowiański, teoria literatury, współczesną myśl humanistyczna i jeszcze wiele wymieniać (chociaż to ostatnie bardziej na myślenie) Nic nie odbieram jako złośliwość, po to się zapytałam, żeby poznać opnie
Do wykucia? Gramatyka i teoria literatury były na logikę, może tylko końcówki fleksyjne z dawnych form języka do wykucia, ale to pikuś. Też studiowałam polonistykę, te studia mnie rozleniwiły, a byłam najlepsza na roku, przykładałam się bardzo, ale z nauką na pamięć filologia polska nie ma nic wspólnego, chyba że faktycznie uczysz się wszystkiego pamięciowo, a nie na rozumienie.

Jeśli chcesz pomagać dzieciom w bardziej medyczny sposób, jesteś społecznikiem, lubisz pracę z ludźmi, to może psychologia, a potem kurs terapii? Choć kurs terapii można robić nawet po samej pedagogice, z tego, co słyszałam, ale jeśli jesteś gotowa na studia medyczne, to z psychologią od podstaw sobie poradzisz. To by było spójne z pedagogiką i neurologopedią, mogłabyś pracować i się dokształcać zaocznie, łączyć praktykę z teorią, może nawet na bazie tego zrobić doktorat. Naprawdę chcesz spędzić kolejną dekadę, ucząć sie na blachę, by być pediatrą, który zajmuje się dziećmi z katarem? Masz fajne, określone zainteresowania, w których możesz się jeszcze bardziej specjalizować.

Edytowane przez olennnkaaaa
Czas edycji: 2022-05-31 o 08:10
olennnkaaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Studia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2022-05-31 08:54:46


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:40.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.