Jestem żałosna... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-02-16, 11:11   #1
Marigold19
🦄
 
Avatar Marigold19
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 30 293

Jestem żałosna...


....
__________________
Ban na zakupy kosmetyczne!

12.03.2023 r.- 12.06.2023 r.

Edytowane przez Marigold19
Czas edycji: 2023-12-24 o 12:25
Marigold19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 11:17   #2
aga01
Zakorzenienie
 
Avatar aga01
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Rawa Maz./Łódź
Wiadomości: 4 621
Dot.: Jestem żałosna...

Wcale nie jesteś żałosna! Żałosna to jestem ja, bo jak mi coś nie pasuje to nie mogę powiedzieć... Zamykam się i koniec! To jest dopiero żałosne... Dzisiaj się tak na siebie zdenerwowałam, że boli mnie brzuch i nie mogę zjeść śniadania ,bo mi nie dobrze...

Bardzo się przywiązałaś i nie byłaś przygotowana na rozstanie więc normalne ,że jesteś w szoku, ale w żadnym wypadku żałosna...
Chyba nie ma jakiejś konkretnej rady... "czas najlepszy lekarz". Trza sobie znaleźć jakieś zajęcie, które choć na chwilę pozwoli ci o tym nie myśleć...
__________________
Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- On? To samo co ja.
aga01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 11:19   #3
sweetes_things
Rozeznanie
 
Avatar sweetes_things
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 860
Dot.: Jestem żałosna...

Eh..no widocznie niebył warty Ciebie skoro tak zrobił ;> A tak czy siak musisz zyć nadal (przecież błagać go niebędziesz by do Ciebie wrócił), pomalutku będzie wszystko okiej Musisz sobie wszystko poukładać, na nowo życie rozpocząć..a nóz widelec poznasz kogoś wyjątkowego wartego Ciebie..kto to wie?
Podoba mi sie fragment piosenki Szymona Wydry 'Życie jak poemat' ,który pasuje do Twojej sytuacji:
'Nierezygnujmy ze swych marzeń
kto to wie co jeszcze czas pokaże
kto to mozesz wiedzieć co sie stanie
choćby dziś'
__________________
Nikt mnie nie poznał i nie zna mnie za dobrzE
Nie ważne co osiągnę,co stworzę,co zrobiĘ
Dla ślepych głupców pozostanę taka samA
Nigdy przed nikim głowy nie złożĘ
Nigdy przed nikim nie padnę na twarZ
Tutaj..czy w piekle..do końca z honoreM
Taka już jestem..i to właśnie jA
by Sweetes_things
sweetes_things jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 11:30   #4
Jula
Zakorzenienie
 
Avatar Jula
 
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 671
Dot.: Jestem żałosna...

Najlepiej szybko znaleźć sobie jakieś zajęcie (egzaminy, praca), wychodzic jak najczęściej z koleżankami, umawiac się z przystojniakami, słuchac pozytywnej i energetycznej muzyki, nie dawać sobie za duzo czasu na rozmyślanie i smutek - ja tak robię i pomaga
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję.
Dlatego została wojowniczką.

/T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/


Jula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 11:38   #5
Agucia
Raczkowanie
 
Avatar Agucia
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 289
GG do Agucia
Dot.: Jestem żałosna...

Każde rozstanie boli, my kobiety czujemy się wtedy nie tylko odrzucone, ale niewartościowe, nieatrakcyjne, gorsze, ale tak nie jest. To czasem mężczyzna jest winny, bo nie umie nas doawrtościować, sprawić że czujemy się piękne i kobiece.
Czas , to chyba najlepszy zwierzchnik takich sytuacji. Spróbuj wygadać się najlepszej przyhjaciółce, wypłacz się i wyrzuć z siebie te wszystkie złe emocje.
Pamiętaj, że JESTEŚ SILNĄ, PIĘKNĄ KOBIETĄ i
TYLKO TY DECYDUJESZ O SWOIM SZCZĘŚCIU
Agucia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 12:02   #6
aga01
Zakorzenienie
 
Avatar aga01
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Rawa Maz./Łódź
Wiadomości: 4 621
Dot.: Jestem żałosna...

Cytat:
Napisane przez Agucia
Pamiętaj, że JESTEŚ SILNĄ, PIĘKNĄ KOBIETĄ i
TYLKO TY DECYDUJESZ O SWOIM SZCZĘŚCIU


Bardzo fajne!
__________________
Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- On? To samo co ja.
aga01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 12:05   #7
Marigold19
🦄
 
Avatar Marigold19
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 30 293
Dot.: Jestem żałosna...

Najbardziej boli to, że tak sobie podporządkowałam życie "pod niego", że porozluźniałam kontakty, wszyscy fajni faceci, którzy się przedtem przy mnie kręcili przez rok stracili nadzieję... Ech, może ktoś to przeczyta i wyciągnie wnioski- nie powinno się wszystkiego podporządkowywać pod związek, bo później można zostać na lodzie...
__________________
Ban na zakupy kosmetyczne!

12.03.2023 r.- 12.06.2023 r.
Marigold19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2006-02-16, 13:01   #8
st_ella
Wtajemniczenie
 
Avatar st_ella
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: moje miasto
Wiadomości: 2 239
Dot.: Jestem żałosna...

Na pewno Cię to czegoś nauczy - np że nie wolno zrywać kontaktów z przyjaciółmi - pamietaj oni są w zyciu najważniejsi!

Facet?

Był i będzie następny...

leczenie ran jest na pewno bardzo trudne - czasami trwa miesiacami a niekiedy latami. Zalezy jak często będziesz go widywać. najlepiej urwać kontakty całkowicie. bo nigdy nie wypruje Ci z głowy....

poradzisz sobie ale trzeba na to casu. najlepiej w tym wypadku klin klinem - ale pamiętaj aby nie skrzywdzić przy okazji kogoś

pa
__________________

st_ella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 13:13   #9
tinkaaa
Raczkowanie
 
Avatar tinkaaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 380
Dot.: Jestem żałosna...

Cytat:
Napisane przez Marigold19
Najbardziej boli to, że tak sobie podporządkowałam życie "pod niego", że porozluźniałam kontakty, wszyscy fajni faceci, którzy się przedtem przy mnie kręcili przez rok stracili nadzieję... Ech, może ktoś to przeczyta i wyciągnie wnioski- nie powinno się wszystkiego podporządkowywać pod związek, bo później można zostać na lodzie...
Oj, bardzo dobrze Cie rozumiem. Mialam dokladnie tak samo.Na poczatku wydawalo mi sie ze nie dam sobie rady sama. Przeciaz zawsze razem.Brrr...
Ale po pewnym czasie,zrozumialam jak fajnie jest samej kierowac swoim zyciem, realizowac plany i nieogladac sie wciaz na innych.Po prostu zyc wlasnym zyciem. I mysle teraz, ze nawet zyjac z kims w zwiazku, wcale nie trzeba z tego rezygnowac
tinkaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-16, 13:17   #10
krowianka
BAN stały
 
Avatar krowianka
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 65
Dot.: Jestem żałosna...

Przykro mi, ale tak to jest gdy ktos robi z drugiej osoby bozka i uzaleznia sie od niego jak od heroiny...teraz boli, bo kazdy odwyk jest trudny..
wspolczuje ale to minie...zobaczysz
krowianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-17, 08:20   #11
Camilla
Zakorzenienie
 
Avatar Camilla
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 9 328
Dot.: Jestem żałosna...

Doskonale Cie rozumiem, bo w ubiegłym roku przeszłam przez to samo.Byłam w dośc długim bo 2,5 letnim związku i facet właśaciwie niespodziewanie ze mną zewrał. Było mi cholernie ciężko, miałam złamane serce i w ogóle cięzko było przywyczaić się do bycia samemu. Na szczęście miałam prace, która od pon. do piątku zaprzątała mi przez 8 godzin głowe, wspaniałą przyjaciółke i znajomych u boku , książki. Jakoś powoli zaczełam zagospodarowywac swój "wolny" czas. Poprostu robiłam to na co miała ochote, a nie robiłam wczesniej bo np. mojemuy ex to się nie podobało. Znalazłam bardzo wiele pozytywnych stron. Zaczełam poświęcac się sztuce makijażu : paćkałam moje koleżanki, siostre, kuzynke itd. Wychodzić z kumpelami na piwo kiedy tylko miałam na to ochote nie tłumacząc się przy tym i ogólnie rozwinełam skrzydła, ale uwierz mi, ze to wcale nie było takie łatwe, bo w głębi duszy nadal bardzo cierpiałam. Właściwie zanim już na dobre pogodziłam się z tym, że jestem singlem pojawiła się nowa miłość, mój kochany Tomek
Moja rada, odnów kontakty z koleżankami, znajomymi od których odsunełaś się bedąc z facetem, wypłacz się porządnie, oczyść się ze złych i smutnych emocji, wyjdź do ludzi, znajdź sobie jakieś zajęcie, pmyśl o tym co Ci sprawia dużą przyjemność i poświęc się temu. Z czasem (bo czas jest najlepszym lekarstwem) zapomnisz. I pamietaj, wcale nie jesteś żałosna, jesteś wartościową, piekna kobietą, która ma wiele do zaoferowania i z pewnościa na swojej drodze spotkasz faceta, który na to zasłuży.
Trzymaj się
__________________
zapuszczam włosy i bardzo o nie dbam!

jesteśmy razem

Camilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-02-17, 09:04   #12
stokrotka:)
Raczkowanie
 
Avatar stokrotka:)
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 261
Dot.: Jestem żałosna...

jestem w takiej samej sytuacji...pierwsze dni byly koszmarne i ciagle plakalam, ale z czasem bol jest mniejszy. Wejdz sobie http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=93219 Tam na pewno znajdziesz wsparcie a jesli masz ochote napisz PW Trzymaj sie cieplutko!!
I wcale nie jestes zalosna!! Co Ty wygadujesz??? To on jest beznadziejny i nie wie o traci!
stokrotka:) jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-17, 13:29   #13
czuczenka
Zakorzenienie
 
Avatar czuczenka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 369
Dot.: Jestem żałosna...

To chyba on jest załosny!! a nie ty , oni prawie wszyscy sa zalosni pewnie sobie znalazl jakas inna.... ktora mu w glowie zakrecila duzo ejst powodow do zerwania a tobie nie powiedzial dlaczego sie rozstajecie??.... jesli nie to powiem ze to wlasnie jest w ich stylu.... najpierw mowia ze kochaja, ze takie cudowne ejstesmy i boskie, a potem olewaja jakby sie nic nie stalo przykre to jest ale jakze prawdziwe ... boje sie nowych zwiazkow chociaz tak strasznie chcialabym sie na nowo zakochac... obiekt juz jest... ale potrzeba chyba jeszcze czasu by to wszystko sie rozwinelo, albo zakonczylo... w sumie co ja gadam... zakonczyc sie mzoe w ulamek sekundy...

3maj sie nie jestes sama
__________________

Już Pani Licencjat
teraz sie MaGistRuje
5-ty rok na Wizażu



DUKAM
czuczenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-17, 15:07   #14
Marigold19
🦄
 
Avatar Marigold19
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 30 293
Dot.: Jestem żałosna...

Powiedział mi dlaczego. Nie ma to nic wspólnego podobno z inną dziewczyną, po prostu stwierdził, że nie czuję do mnie tego, co powinien czuć. Ale cały czas czuję się porównywana do jego eks, tylko że oni byli ze sobą dłużej (taka pierwsza miłość), to ona z nim zerwała, no i przede wszystkim- nie widywali się tak często. Ona studiowała w innym mieście, taki związek łatwo sobie wyidealizować, jeszcze po upływie roku...

A żałosna jestem, bo tyle razy skamlałam mu o spotkanie, no i spotkaliśmy się wczoraj, może powiedziałam nawet za dużo albo jakieś bzdury, ale chyba trochę mi ulżyło. Ale też jakoś boję się nowych związków, a najbardziej mnie przeraża myśl, że teraz to jeszcze jestem młoda, wolna, a co by się stało gdyby takimi rewelacjami zaskoczył by mnie mój mąż po 10 latach wspólnego życia...
__________________
Ban na zakupy kosmetyczne!

12.03.2023 r.- 12.06.2023 r.
Marigold19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-17, 16:46   #15
cosma
Zakorzenienie
 
Avatar cosma
 
Zarejestrowany: 2003-03
Wiadomości: 5 880
Dot.: Jestem żałosna...

Cytat:
Napisane przez Marigold19
Najbardziej boli to, że tak sobie podporządkowałam życie "pod niego", że porozluźniałam kontakty, wszyscy fajni faceci, którzy się przedtem przy mnie kręcili przez rok stracili nadzieję... Ech, może ktoś to przeczyta i wyciągnie wnioski- nie powinno się wszystkiego podporządkowywać pod związek, bo później można zostać na lodzie...

Ano właśnie.To częste postępowanie.Całowite uzależnienie się od tej drugiej strony.Robienie wszystkiego tylko razem,tylko wspólni znajomi,tylko wspólne wyjazdy itd.I coś takiego może sie sprawdza jak jest dobrze,a jak staje się nagle źle to okazuje sie, że zostajemy całkiem sami bo mężuś/chłopak był całym naszym światem.Tak robić się nie powinno.

Jest ci przykro,jest ci źle.To normalna reakcja.Musisz to przeczekać.Skąd wiesz że nie wyjdzie ci to na lepsze?.Może właśnie dzięki temu poznasz kogoś interesującego komu bedzie na tobie zależeć i kto będzie naprawdę odwzajemniał twoje uczucia.
cosma jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-19, 00:03   #16
Ewelynka88
Raczkowanie
 
Avatar Ewelynka88
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 71
GG do Ewelynka88
Dot.: Jestem żałosna...

Cytat:
Napisane przez Marigold19
Dziewczyny! Jak sobie radziłyście kiedy facet z Wami zerwał? I to znienacka. Bo ja jestem w takim szoku, że nie wiem, co dalej robić z moim paskudnym życiem. I to już nie była jakaś miłostka... Tak się przyzwyczaiłam do jego obecności, że nie umiem sobie wyobrazić jak będę funkcjonować dalej.
Tak jak w tej reklamie karty Master Card spojrzenie twojego byłego... i o to chodzi.Napewno dużą satysfakcje Ci da jak twój eks zobaczy Cię w ekstra ciuchu kręcącą się przy jakimś modelu poprostu szlak go trafi. Druga sprawa to nie obwiniaj się, bo to wina facetów, poprostu są dla nas mało inteligentni a tego kwiatu jest pół światu
Ewelynka88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-02-25, 17:51   #17
vretka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 4 111
GG do vretka
Dot.: Jestem żałosna...

Wątek jest sprzed dobrych kilku dni, ale domyślam się, że sytuacja się nie zmieniła i z całą pewnością nie zapomniałaś o wszystkim, dlatego piszę. Sama przechodziłam przez to samo, więc wiem jak to boli, ale uwierz mi, że jest kilka rzeczy, z których w takiej sytuacji należy zdać sobie sprawę:
  • Czas leczy rany - twierdzenie równie stare co prawdziwe. Domyślam się, że w tym momencie może być zupełnie puste, jednak warto je wbić sobie do głowy i powtarzać każdego dnia
  • Kobieta często ma w sobie więcej siły niż jej się wydaje - jestem pewna, że w Twoim przypadku jest dokładnie tak samo i istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że znajdziesz w sobie nieodkryte dotąd pokłady energii
  • "Co mnie nie zabija, to mnie wzmacnia" Nietzsche - tego chyba nie trzeba komentować
  • Przyjaciele są na całe życie - jestem przekonana, że masz kogoś komu możesz się wyżalić, pójść na piwo, na zakupy, oderwać się od tego wszystkiego. To naprawdę pomaga!
Swoją drogą, ciekawa jestem jak sobie radzisz
vretka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-04, 12:44   #18
singielka1
Użytkownik ma kliknąć w link aktywujący (mail)
 
Avatar singielka1
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 413
Dot.: Jestem żałosna...

Marigold i jak się czujesz..? Minęło troszkę czasu.. lepiej już..?
Pytam też dlatego, bo i ja teraz czuje się podobnie..ledwo co funkcjonuję..
Ile czasu się człowiek zbiera po czyymś takim..? ;(
singielka1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-04, 13:37   #19
kajasia222
Zadomowienie
 
Avatar kajasia222
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Orna City
Wiadomości: 1 872
GG do kajasia222
Dot.: Jestem żałosna...

Marigold... wszystko co dziewczyny napisały to jest prawda, równiez polecam wejść na wątek który podała Stokrotka może historie wielu innych dziewczyn pomogą Ci w jakis sposób, ale co jest najważniejsze to czas... " ... dajcie czasowi czas..." to chodzi za mna cały czas, po rozstaniu jestem dwa miesiące, boli mniej, ale boli nadal i wiem ze jeszcze poboli, jeszcze bedą cięzkie dni, bedą wzloty i upadki ale jest więcej wzlotów...
Nie jesteś żałosna i absolutnie tak o sobie nie myśl!! To poprostu nie byl ten facet, a jak to w 'naszym' wątku napisała Jowi :" Bedąc z niewłaściwym facetem, koło nosa może przejść nam ten właściwy"
Pamiętaj że nie jesteś sama, możesz porozmawiać z nami, porzuconymi, skrzywdzonymi, zrozpaczonymi, ale i z nami silnymi po tym wszystkim co nas spotyka... To cierpienie jest po coś, ktoś gdzies ma dla nas poprostu inny plan
Ściskam Cie mocno i Trzymaj się!

P.S. Jesli chcesz zawsze możesz do mnie napisać
kajasia222 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2006-03-13, 09:25   #20
Marigold19
🦄
 
Avatar Marigold19
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 30 293
Dot.: Jestem żałosna...

Dziewczynki kochane, przepraszam, że dopiero odpisuję, ale byłam tak zajęta "radzeniem sobie", że nie chciałam wracać myślami do tego wszystkiego póki było świeże. No i wiecie co? Faktycznie można sobie zacząć radzić zajmując się wieloma rzeczami- szkoła, praca, imprezy (szczególnie te dwa ostatnie nie pozwalały mi myśleć). Odnowiłam trochę kontaktów tak by żaden wieczór nie siedzieć w domu, tylko w miłym towarzystwie popijać coś %. Tyle że ja jestem teraz w o tyle ciekawej sytuacji, że mój były chce do mnie wrócić. Sama nie wiem, co zrobić z tym fantem ;/ Zobaczymy... Ale te Wasze rady i link podany do tamtego wątku naprawdę mi pomogły. Teraz już wiem, że trzeba dać sobie trochę czasu a wszystko samo się układa. No i najważniejsze- nie wolno całego swojego zycia budować wokół tej osoby, bo można się nieźle przejechać...
__________________
Ban na zakupy kosmetyczne!

12.03.2023 r.- 12.06.2023 r.
Marigold19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-13, 09:38   #21
vretka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 4 111
GG do vretka
Dot.: Jestem żałosna...

Cieszę się, że udało Ci się spojrzeć na życie z nieco innej perspektywy Trzymam kciuki za Ciebie, bez względu na to, co postanowisz!
__________________
R 08.2013, K 09.2016
vretka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-13, 11:12   #22
oreganka
Zakorzenienie
 
Avatar oreganka
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 4 559
Dot.: Jestem żałosna...

witajcie
Jest mi bardzo ciężko,nie wiem do kogo się odezwać i co zrobić, gdzie sie ruszyć.... Wczoraj zerwał ze mną narzeczony, 5 lat byliśmy razem, były zaręczyny, były plany życiowe, teraz nie ma już nic........
Czy ktoś mnie pocieszy, potrzebuję rozmowy i wsparcia....może ktoś cierpi tak jak ja???

Edytowane przez oreganka
Czas edycji: 2006-04-20 o 14:23
oreganka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-13, 11:21   #23
Sloane
Przyczajenie
 
Avatar Sloane
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 14
Dot.: Jestem żałosna...

oreganko- musisz sie jakos trzymac, pozbierac i zyc dalej. I nie wolno ci sie czuc jak smiec bo to nie twoja wina. Ja wiem ze latwo jest to wszystko mowic jak sie patrzy z boku i nie przezywa tego co ty, ale uwierz ze bedzie lepiej. Z kazdym dniem , jak juz ochloniesz bedzie dobrze tylko musisz w to uwierzyc 3mam kciuki i trzymaj sie cieplutko
Sloane jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-13, 11:27   #24
oreganka
Zakorzenienie
 
Avatar oreganka
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 4 559
Dot.: Jestem żałosna...

dzięki za dobre słowo.
Jeszcze nigdy się tak nie czuła. Najgorsze jest to że całe moje dotychczasowe życie było podporządkowane jednej osobie, teraz nie mam przyjaciół, znajomych, nie ma z kim wyjść na kawę, zostałam zupełnie sama.. a przecież nadal tak bardzo go kocham
oreganka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-13, 11:59   #25
Marigold19
🦄
 
Avatar Marigold19
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 30 293
Dot.: Jestem żałosna...

Oreganko, na początku zawsze jest trudno, bo po pierwsze musisz się wyryczeć porządnie, a potem zebrać się i zacząć normalnie żyć. Na początku nic się nie chce, nawet wyjść na kawkę. No nic- dosłownie! Ale trzeba się zebrać w sobie. Na pewno są osoby, z którymi może się regularnie nie spotykałaś ale które lubisz i z którymi utrzymywałaś kontakt. Zacznij od nich.
__________________
Ban na zakupy kosmetyczne!

12.03.2023 r.- 12.06.2023 r.
Marigold19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-01, 18:49   #26
Nanya
Raczkowanie
 
Avatar Nanya
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 131
Dot.: Jestem żałosna...

Nosek do góry, wiem, że łatwo się mówi, ale ja też przez to przechodziłam... A w dodatku eks-mój mężczyzna był ze mną w tej samej grupie dziekańskiej i widywaliśmy się dzień w dzień, ze wszystkimi imprezami włącznie:|
Miałam ten sam problem co Ty - nie miałam prawie żadnych znajomych, a znajomych spoza naszego środowiska to całkiem nie miałam. Musisz koniecznie zająć się czymś, żeby mie siedzieć w domu i nie myśleć. Ja zapisałam się wtedy na kurs tańca i dodatkowe zajęcia z języka, a oprócz tego co tydzień organizowałam spotkania z koleżankami, które tez nie miały facetów (nie żeby wspólnie narzekać, ale żeby nie słuchać o zaręczynach, ślubach, itp:/).
No i na mnie osobiście rewelacyjnie wpłynęło wydanie trochę kasy na ciuchy. Wiem, że to brzmi idiotycznie, ale naprawdę to pomogło. Codziennie starałam się wyglądać szałowo i szybko dostrzegłam tego efekty, nawet mój były prawił mi komplementy (jak nigdy przedtem, niestety... ale dobre i to).
Trzymaj sie dzielnie, na pewno dasz radę!! MOCNO TRZYMAM KCIUKI <przytul>
Nanya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-01, 20:44   #27
wiatr86
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 600
Dot.: Jestem żałosna...

Moim zdaniem w takiej sytuacji najlepiej okazać facetowi obojętnosc,chociaz wiem jakie to trudne.Trzeba plakac w domu,w poduszke,albo u przyjaciolki ale pod zadnym pozorem nie pokazywac łez bylemu i tego ze bez niego sobie nie radzimy.Nie minie dlugi czas a wiekszosc facetow wroci...i wtedy ma sie ogromna satysfakcje ze sie nie poddalo i wygralo.I nie wazne czy facet ponownie stanie sie naszym Tz czy nie,wazne ze pokazalysmy sie jako silne kobiety,ktorych nie mozna tak latwo ranic i w ogole. Facet musi wiedziec,ze nie moze tak ranic i manipulowac jak chce i dlatego tez musimy miec jakas bron.W zadnym wypadku nie chodzi mi o zemste.Ale trzeba sobie radzic.I wiem ze to bardzooo trudne tak dawac sobie rade i sie nie poddawac,ale satysfakcja jest pozniej nieziemska.Bo na facetow bardzo dziala jak kobieta zaczyna sobie radzic bez nich nagle...przynajmniej ja mam takie odczucie.Pozdrawiam 3majcie sie dziewczyny
wiatr86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-09, 22:56   #28
jowisia
Wtajemniczenie
 
Avatar jowisia
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Luksemburg
Wiadomości: 2 886
Send a message via Skype™ to jowisia
Dot.: Jestem żałosna...

Marigold.. strasznie mi przykro .
Wiem, bo sama przechodzilam
Jak bedziesz chciala sie wygadac w kregu porzuconych i cierpiacych do zapraszam do naszego rozstaniowego... juz od roku tam sie wspieramy...

http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=93219

__________________

jowisia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-10-07, 15:10   #29
czekly
Raczkowanie
 
Avatar czekly
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 70
GG do czekly
Dot.: Jestem żałosna...

też mam ten problem. Byłam z nim pół roku, a on z dnia na dzień napisał mi na gadu "że zmieniły mu sie uczucia i już nie czuje tego co było na początku, że już mnie nie kocha" dopisał, że mam nie dzwonic, nie pisać...
cham i prostak.
Wiem, że 6 miesięcy a 5 lat to jest różnica, ale żeby było te pięc lat potrzeba tych 6 miesięcy.
dotej pory jest mi strasznie cieżko, nie mogę się na niczym skupić.
A najgorsze jest to, że on ma mój telefon (tzn. nie ma bo mu ukradli)
i jeszcze teraz musze z nim rozmawiać, i mu przypominać , że ma oddać.
Czy go jeszcze kocham, raczej nie, tylko to przywiązanie.....
czekly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-10-07, 15:20   #30
_Jamaica
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 2 361
Dot.: Jestem żałosna...

Marigold19 jakos damy radę..mozemy razem,bo ja też wczoraj stracilam swojego TŻ.poki co tysiąc myśli na minutę,a każda dotyczy jego. Wiem że bedzie bolało, ale wiem też ze z dnia na dzień musi być lepiej.
Najgorszy jest fakt że chodzimy do jednej klasy
_Jamaica jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:57.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.