|
Notka |
|
Pielęgnacja - pytania do kosmetyczki Miejsce, w którym rozmawiamy o pielęgnacji twarzy i ciała oraz sprawdzonych kosmetykach. Masz pytanie? Zadaj je kosmetyczce. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 150
|
czy to byl jakis rodzaj peelingu... ?? :)) moja gluota heh
Jakis rok temu w maju gdy pojawia się pierwsze slonce i pierwsze checi do poprawienie koloru skory swojego ciala, zabralam recznik muzyczke i ruszylam na sloneczko, pierwszy raz poopalac się w tym roku. Lezalam sobie sluchajac ulubionej muzyki, chlapalam się woda z butelki z rozpylaczem od czasu do czasu i lezlam lezalam a czas lecial i lecial. A ja nawet się nie przekrecalam, po prostu lezalam sobie na pleckach I tak chyba z 2,5-3 godziny, az powiedzialam BASTA czas isc do domu... ale wtedy było już o wiele za pozno
![]() Po powrocie do domu bylam czerwona jak burak doslownie jak pomidor... nie musialam nawet czekac do wieczora by zczerwieniec to było natychmiastowe, bylam CALA czerwona ale tylko z JEDNEJ STRONY heh ![]() No ale coz... myslam sobie wtedy ze zbrazowieje a na tyl przyjdzie czas... Minela noc/budze się nastepnego slonecznego dnia, ide do lazienki patrze w lustro i NIE POZNALAM SAMA SIEBIE ale się wtedy PRZESTRASZYLAM nawet nie wiecie jakie to jest uczucie nie poznawac się w lustrze ![]() Moja twarz była spuchnieta od powiek które wygladalay jak napompowane, az po usta które były ogromne jak u murzyna... i nie dalo rady ich zamknac szczelnie gdyz na srodku był otwor przez który mogalam wkladac rozne czekoladki i cukierki które moglam jedynie ssac, był to mój pokarm przez najblizsze dni bo nie moglam po prostu ruszac twarza, nie moglam jesc i nawet MOWIC, heh nie mogalam się SMIAC i usmiechac co było ciezkie bo akurat było mi czasami bardzo do smiechu ![]() Czas ruszyc na ostry dyzur gdyz to był 1 – 3 maja czyli swieto... odwiedzilam lekarza dowiedzialam się ze poparzylam sobie twarz w stopniu II, przypisal mi masc i pianke na oparzenia... wrocilam do domu i nastepne wolne dni spedzialam lezac w lozku i zmienajac oklady na twarzy,co było ciezkie bo nie moglam jej dotykac. I tak minely 4 dni bez mowienia, jedznia, smiania się,usmiechania, nawet nie moglam usiac do komputera, było ciezko ale jakos przezylam ![]() Jak patrzylam w lusterko to az mi się plakac chcialo... Po trzech dniach moglam już jako taka dotknac twarzy i powiedziec cos nie wyraznie... wszystko szlo już sprawniej ale nadal bylam z lekka napompowana. Po paru kolejnych dniach opuchlizna była już mala i w sumie nie przeszkadzala mi bardzo... ucieszylam się bo zaczelam rozpoznawac się w lusterku ![]() Zaczela mi schodzic skora, bardzo grubymi warstawami... na policzkach a do samego konca zostaly grube brazowe platy skory które wygladaly nawet jak roze ![]() Dalej nie mogalam się usmiechac bo schodzaca skora zaczynala pekac. I tak to trwalo z 10-13 dni. Pozniej się balam slonca, dostalam od niego taka pozadna nauczke.... TO WSZYSTO PRZEZ MUZKE !! J jestem melancholikem... heh zartuje ale nie lezala bym tyle jak by jej nie było... wiem ze nie powinnam ale zawsze się tak dlugo opalalam i nigdy nic takiego mi się nie stalo, może to tez była wina kremu którym się posmarowalam Nie wiem nie wazne Czy był to jakis rodzaj glebokiego zluszczenia... ?? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 419
|
Re: czy to byl jakis rodzaj peelingu... ?? :)) moja gluota heh
Hehehe, ja nie na temat, ale...
Jak byłam w pierwszej klasie, a dokmładnie jak poszłam do pierwszej podstawówki, to taaak się cieszyłam, że idąc z tatą kupić woreczki na kanapki zleciałam ze schodów... Kilka tygodni miałam na twarzy sine plamy, łuszczące i schodzące i tak przywitałam moich nowych kolegów i koleżanki w mojej pierwszej szkole. ![]() Niue ma to jak dobre wejście! ![]() Hm, a może to rzeczywiście było głębokie złuszczanie? ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2002-11
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 503
|
Re: czy to byl jakis rodzaj peelingu... ?? :)) moja gluota heh
Ja miałam podobna "przygodę" kilka lat temu. Niestety nie nazywam tego peelingiem
![]() ![]() Mam nauczke na całe życie! A czy w Twoim przypadku Acho było to złuszczanie to nie wiem, nie znam sie na tym. Wiadomo chyba jedno że nauczka pozostanie do końca życia (w Twoim jak i moim przypadku). Teraz się śmieje z tego, ale wtedy wesoło nie było. Pozdrawiam serdecznie ![]()
__________________
Mierz w księżyc, bo jeśli nie trafisz i tak będziesz wśród gwiazd |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 150
|
Re: czy to byl jakis rodzaj peelingu... ?? :)) moja gluota heh
hehehe
![]() POZDRAWIAM pa |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:55.