|
Notka |
|
Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-01
Wiadomości: 2 084
|
na słono..
Cholerka..grzebie w forum i nie widze..ten temat był juz poruszany, czy nie?
Jak, no JAK??? mam sie nauczyc mało, albo najlepiej wcale nie solic?? wiem, ze to nei zdrowe, wiem, ze zatrzymuje H20 w organizmie, ze nerki, ze nadcisnienie..a ja? nie zjem czekolady, bo nei lubie- ale za to 2 paczki słonych paluszków [img]icons/icon7.gif[/img] albo słone precelki- mniaaam [img]icons/icon7.gif[/img]albo chipsy słone..wszystko musi byc słone..i to nie napad, nie to, ze mi soli brakuje i mam taki czas, ze musze sobie jakis czas posolić..ja to robie od zawsze.. i co? i co mi z tego, ze podobno takie kobiety czesciej rodzą chłopców? [img]icons/icon12.gif[/img] ja juz wole urodzić Zosie, w przyszłosci- ale nie solic tyle..[img]icons/icon9.gif[/img] no i mam problem.. Jak zrobic, zeby było dobrze? bede wdzieczna za "zyciowe"wskazówki [img]icons/icon40.gif[/img]
__________________
Nie cierpię zimy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Gość
Wiadomości: n/a
|
Re: na słono..
Khem... wypowiem się, ponieważ ja praktycznie soli nie używam [img]icons/icon7.gif[/img]
Otóż na początku bardzo mi to przeszkadzało, ale po jakimś czasie (miesiąc mniej więcej) smak zmienia się na tyle, że całkowicie wystarcza mi smak warzyw i zawarte w nich sole. Teraz jak coś jest posolone, albo nie daj Boże przesolone, to jakoś mi takoś... nie smakuje [img]icons/icon12.gif[/img] [img]icons/icon35.gif[/img] |
![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Rzabbocop
|
Re: na słono..
Ja się dołączam, bo odkąd pamiętam solę przeraźliwie dużo, a niesolone mi nie smakuje [img]icons/icon9.gif[/img]
A mój Tygrys to już nie wspomnę. Ten to się chyba na soli wychował [img]icons/icon12.gif[/img] |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2002-09
Wiadomości: 1 423
|
Re: na słono..
To ja dopiero mam problem: lubie i na słodko i na słono ...
Nie potrafię nie solić [img]icons/icon9.gif[/img] Czasem mam taki napad, że zamiast zjeść kiszonego domowego ogórka idę do sklepu i kupuję te super słone i dopiero z rozkoszą uzupełniam sól w organiźmie [img]icons/icon10.gif[/img] Uwielbiam wodę z ogóreczków kiszonych, kapuste kiszoną, paluszki i wszystko co słone [img]icons/icon12.gif[/img] Wiem, ze to szkodzi nerkom (mam nawet czasami piasek na nerkach i powinnam uważać, ale...) Czasem nawet na obiad zdarza mi sie coś przesolić [img]icons/icon9.gif[/img] Ps: i to chyba prawda z tą solą -urodziłam 100% chłopczyka! [img]icons/icon7.gif[/img]
__________________
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą.... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Gość
Wiadomości: n/a
|
Re: na słono..
zlosliwiec napisał:
> Teraz jak coś jest posolone, albo nie daj Boże przesolone, to jakoś mi takoś... nie smakuje [img]icons/icon12.gif[/img] > Ziemniaków gotowanych też nie solisz ani makaronu?? Ja to bez słodkości i cukru mogę, ale bez soli [img]icons/1nie.gif[/img] [img]icons/1nie.gif[/img] [img]icons/1nie.gif[/img] |
![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-01
Wiadomości: 2 084
|
Re: na słono..zlo
zlosliwiec napisał(a):
> Khem... wypowiem się, ponieważ ja praktycznie soli nie używam [img]icons/icon7.gif[/img] > Otóż na początku bardzo mi to przeszkadzało, ale po jakimś czasie (miesiąc mniej więcej) smak zmienia się na tyle, że całkowicie wystarcza mi smak warzyw i zawarte w nich sole. > > Teraz jak coś jest posolone, albo nie daj Boże przesolone, to jakoś mi takoś... nie smakuje [img]icons/icon12.gif[/img] > > [img]icons/icon35.gif[/img] zło- ale to nie masz soli w domku? yyy..znaczy NIC nie solisz? ani odrobinki? łooo raju- ale JAK Ty to zrobiles?? to dla mnie niewyobrazalne...
__________________
Nie cierpię zimy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-01
Wiadomości: 2 084
|
Re: na słono..asienka
..asienka, myslisz, ze to dlatego, ze my "mieska do ust. nie teges" [img]icons/icon12.gif[/img] znaczy, ze my jestes wege? ze nie jemy mieska? bo w miesie jest chyba sporo soli..np. w wedlinach? i dlatego nam brakuje, czy jak?
__________________
Nie cierpię zimy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-01
Wiadomości: 2 084
|
Re: na słono..ewcia
..dla mojego moze sól nie istniec,ale wedlowskie batony "Pawełki" to obowiazkowo
![]()
__________________
Nie cierpię zimy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-01
Wiadomości: 2 084
|
Re: na słono..
Dorixx napisał(a):
> Nie potrafię nie solić [img]icons/icon9.gif[/img] Czasem mam taki napad, że zamiast zjeść kiszonego domowego ogórka idę do sklepu i kupuję te super słone i dopiero z rozkoszą uzupełniam sól w organiźmie [img]icons/icon10.gif[/img] Uwielbiam wodę z ogóreczków kiszonych, kapuste kiszoną, paluszki i wszystko co słone [img]icons/icon12.gif[/img] niom i ja tez Dori...i klops..a nie powinno sie..słyszałam, ze jakies przyprawy (majeranki,bazylie czy inne takie..)zastepują z powodzeniem sól w potrawie, ale..jakos nei wierze w to..no i...majerankowe, za przeproszeniem paluszki? [img]icons/icon12.gif[/img] eee... > Ps: i to chyba prawda z tą solą -urodziłam 100% chłopczyka! [img]icons/icon7.gif[/img] [img]icons/icon7.gif[/img] teraz sei zastanawiam czy warto przestac solic ![]()
__________________
Nie cierpię zimy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Gość
Wiadomości: n/a
|
Re: na słono..asienka
Ola napisał(a):
> ..asienka, myslisz, ze to dlatego, ze my "mieska do ust. nie teges" [img]icons/icon12.gif[/img] znaczy, ze my jestes wege? ze nie jemy mieska? bo w miesie jest chyba sporo soli..np. w wedlinach? i dlatego nam brakuje, czy jak? Może coś w tym jest, ja ogólnie lubię słono (ale bez przesady), pieprznie i w ogóle przyprawowo [img]icons/icon7.gif[/img]. Swoją drogą widzę że mamy wiele wspólnego [img]icons/icon7.gif[/img]. Mój Misiu też za słodkościami bardzo, czekoladę wsuwa nie na tabliczki a na sztuki, potrafi parę naraz włomotać [img]icons/icon21.gif[/img] Czasami jak jesteśmy w mieście i postanawiamy, że trzeba się posilić. "Na co masz ochotę?"- pyta Asia oczami wyobraźni widząc już siebie siedzącą nad jakąś mniamowatą pizzą, "Na Snickersa"- odpowiada Miś... NO COMMENTS [img]icons/icon7.gif[/img] |
![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Rzabbocop
|
Re: na słono..asienka
My oboje lubimy słono i przyprawowo [img]icons/icon12.gif[/img] Ale snickersami tez nie gardzimy, tak chociaż 1 dziennie [img]icons/icon10.gif[/img]
A z tym majerankiem i inymi... ja uwielbiam majeranek i namiętnie sypię do wszystkiego co się da, ale soli mi nie zastępuje [img]icons/icon9.gif[/img] Wędlin nie lubię [img]icons/icon30.gif[/img] tylko żółty serek [img]icons/1ehem.gif[/img] . A jak mnie już np. jakaś ciocia uraczy wędlinką, to z grzeczności zjem ale tylko z dużą ilością chrzanu, bo inaczej nie przejdzie [img]icons/icon9.gif[/img] |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2002-09
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 284
|
Re: na słono..
ja spokojnie mogłabym żyć bez soli. Piszę mogłabym, ponieważ trudno jest zmienić jadłospis gdy nie mieszka sie samemu. Za to uwielbiam słodycze. Niestety całkowite uninięcie soli jest chyba niemożliwe. W wielu produktach jest sporo soli, trzeba by było nie tylko nie solić jajek, pomidorka, zupki itd, ale zrezygnować z serów, wędlin, chleba. Ale jak tylko mogę to nie solę.
[img]icons/icon40.gif[/img] |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | ||
Nutka nie gryzie!
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 3 757
|
Re: na słono..
[img]icons/icon10.gif[/img] ja od kąd pamietam lubilam słone do tej pory tak do końca nie doprawiam bo się boję... [img]icons/icon7.gif[/img]
...no i mam córeczkę...
__________________
_________________________ _________________________ _ _________________________ _________________________ _
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 419
|
Re: na słono..
A ja też mięska nie teges, to jest jestem wege, a w otgóle nie solę... Wystarczy mi to, co jest w jedzonku naturalnie. Wręcz nie lubię soli! A nie zastępuję specjalnie żadnymi przyprawami, chociaż lubię przyprawy.
Słodyczka kiedyś jadłam nałogowo, nie mogłam się oprzeć, a teraz jak nie jem to nic się nie dzieje i nawet nie mam ochoty, no czasem ale bardzo rzadko. Ale jak dorwę czekoladę... Mogłabym jeść i jeść. Dlatego staram się nawet nie zaczynać. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:45.