Rozwód i dalsze życie z byłym mężem - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kobieta 30+

Notka

Kobieta 30+ Forum dla trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek. Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, poradami i doświadczeniem.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-10-25, 23:01   #1
rzodkiewka01
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 9
Unhappy

Rozwód i dalsze życie z byłym mężem


Przepraszam gdy moja pisanina okaże się chaotyczna.

Od 3 lat jestem zona marynarza rożnie bywało ja długo chorowałam. Od jakiegoś czasu maż uważa ze jedynym ratunkiem dla naszego związku jest rozwód. Ja zgodziłam się na jego decyzje tylko dlatego ze postawił mnie pod ścianą ze jak się nie zgodzę to i tak przyjdzie do mnie pozew. Czuje ze jak dojdzie do tego i ze będę miała później z nim być - jako kto była zona, konkubina, dziewczyna...to po prostu okaże brak szacunku do własne osoby godząc się na takie warunki i życie. Maż uważa ze życie będzie się toczyć dalej z planami, ze rozwód niczego nie zmieni - ja czuje ze tak nie bedze bo uważam ze nic już nie będzie po! Bo jak można planować cokolwiek gdy tak naprawdę nie będzie wiadomo czy będę potrafiła tak żyć. Mąż uważa ze jak dwoje ludzi coś czuje do siebie i się stara to fakt życia bez papierka niczego nie zmienia. Nie mogę sobie z tym poradzić bo zależy mi na nim a jednocześnie czuje ze robię coś wbrew sobie ze nie będę wstanie zaakceptować takiego stanu. Mąż ułożył historyjkę o naszym rozpadzie, opłacił już wszystko niedawno przyszedł pozew i od tego czasu czuje się skrzywdzona, boli mnie to. On wie o tym niby zdaje sobie sprawę ze mnie to boli - podobno szanuje to ze pomimo niechęci zgodziłam się dla ratowania związku. A ja mam wrażenie ze gdzie może być szacunek do drugiej osoby proponując jej rozwód a potem życie na "kocia łapę"
rzodkiewka01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 05:25   #2
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Wydaje mi się, że chłopczyk chce być wolny, po prostu. Może należy dać mu tę wolność, ale całkowicie - zacząć życie bez niego. W końcu o to chodzi w rozwodzie, by się rozstać. Rozwód jako próba ratowania związki, to ściema z jego strony. Jak on mógł zdecydować bez twojej prawdziwej zgody. Jak może wiedzieć, że cię to boli i iść w tym dalej! To nie jest dobry człowiek - nie dba o twoje uczucia.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 08:29   #3
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 977
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Zgadzam sie z kalincia. jak sie chce ratowac malzenstwo to sie to robi inaczej, a skoro uwaza ze papierek nic nie zmiania to po co sie z toba ozenil? Mogl caly czas zyc z toba na kocia lape i nie wchodzic w malzenstwo.
201608040942 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 09:25   #4
Biedronilla
Zadomowienie
 
Avatar Biedronilla
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 778
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez rzodkiewka01 Pokaż wiadomość
Przepraszam gdy moja pisanina okaże się chaotyczna.

Od 3 lat jestem zona marynarza rożnie bywało ja długo chorowałam. Od jakiegoś czasu maż uważa ze jedynym ratunkiem dla naszego związku jest rozwód. Ja zgodziłam się na jego decyzje tylko dlatego ze postawił mnie pod ścianą ze jak się nie zgodzę to i tak przyjdzie do mnie pozew. Czuje ze jak dojdzie do tego i ze będę miała później z nim być - jako kto była zona, konkubina, dziewczyna...to po prostu okaże brak szacunku do własne osoby godząc się na takie warunki i życie. Maż uważa ze życie będzie się toczyć dalej z planami, ze rozwód niczego nie zmieni - ja czuje ze tak nie bedze bo uważam ze nic już nie będzie po! Bo jak można planować cokolwiek gdy tak naprawdę nie będzie wiadomo czy będę potrafiła tak żyć. Mąż uważa ze jak dwoje ludzi coś czuje do siebie i się stara to fakt życia bez papierka niczego nie zmienia. Nie mogę sobie z tym poradzić bo zależy mi na nim a jednocześnie czuje ze robię coś wbrew sobie ze nie będę wstanie zaakceptować takiego stanu. Mąż ułożył historyjkę o naszym rozpadzie, opłacił już wszystko niedawno przyszedł pozew i od tego czasu czuje się skrzywdzona, boli mnie to. On wie o tym niby zdaje sobie sprawę ze mnie to boli - podobno szanuje to ze pomimo niechęci zgodziłam się dla ratowania związku. A ja mam wrażenie ze gdzie może być szacunek do drugiej osoby proponując jej rozwód a potem życie na "kocia łapę"

Jak długo żyję, tak większej bzdury nie słyszałam
Ratować małżeństwo to można na milion różnych sposobów, od poradnii małżeńskiej począwszy a na kwiatuszkach i śniadaniach do łóżka kończąc, ale rozwód ?
On chce byc wolny po prostu, i podstępem cie wziął bo wiedział, że w inny sposób nie zgodzisz się na rozwód. Zabezpiecz się, dowiedz co ci się należy, pracujesz? Czyje jest mieszkanie? Bądź gotowa na wszelką ewentualność, bo on ewidentnie coś kombinuje. Żebyś się nie obudziła z przysłowiową 'ręką w nocniku'.
Biedronilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 09:57   #5
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Rany boskie, i ty uwierzyłaś w rozwód dla ratowania małżeństwa? Przecież w ogóle to jest oksymoron jakiś Przecież rozwód to koniec małżeństwa, ostateczny rozpad, potem nie ma czego ratować. Teraz bierz dobrego prawnika i zabezpiecz własny tyłek, bo ten pan ewidentnie kombinuje coś.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 10:11   #6
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 025
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez rzodkiewka01 Pokaż wiadomość
Od jakiegoś czasu maż uważa ze jedynym ratunkiem dla naszego związku jest rozwód.
pierwszy raz słyszę taką teorię:/
rozwód to koniec związku, a nie ratunek dla niego.
jeśli Twój mąż chce rozwodu, to jest jednoznaczne z tym, że nie chce żyć dalej z Tobą, a nie, że chce żyć, ale na innych warunkach:/
albo w lewo albo w prawo.
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 14:35   #7
rzodkiewka01
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 9
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi! zdecydowałam się napisać na forum z tego powodu ze ta decyzja jest utrzymywana przed rodzina w tajemnicy! nie mam z kim o tym porozmawiać i po prostu nie radze sobie.

Gdy się poznaliśmy chorowałam na anoreksje byłam po 2 hospitalizacjach 3 była w drodze. Niczego nie ukrywałam przed nim ze jest ze mną wszystko w porządku. Byłam przez 5 lat na rencie z tytuły niezdolności do pracy. Nie powinnam zganiać wszystkiego na chorobę ale nie było mi łatwo zaakceptować wiele spraw. Obecnie jestem bezrobotna- mąż uważa ze taka decyzja podbuduje mnie i wzmocni i sprawi ze będę silniejsza osoba, bardziej samodzielna z planami na przyszłość.

Już od pewnego czasu zaczynało wszystko grac z moim zdrowiem fizycznym i w jakimś stopniu psychicznym ( choć nie na 100%) Teraz od dnia w którym dostałam pozew nie mogę się pozbierać. Zamiast czuć się tak jak twierdzi mój mąż wraca wszystko co miało miejsce podczas choroby.

Dzisiaj np. zadzwonił i mi powiedział ze cały czas myśli co zrobić czy nie wycofać pozwu, ze on tez nie śpi ze nie jest jemu łatwo z ta decyzja, ze nie chciał mnie zranić.... Ale od tygodnia tylko mówi ze myśli ze zależy ze chce być ze mną itp. itd. Jestem osoba która nie ufa ludziom i raczej mało komu wierze - jemu bardzo wierzyłam, teraz nie jestem wstanie. Wszystko jest takie pokręcone bo pomimo ze jemu wierzyłam nie potrafiłam mówić o uczuciach o tym co sprawia mi radość czy ból. Przez lata jedyna osoba której się zwierzałam był psycholog, gdy pojawił się mąż nie potrafiłam się przed nim otworzyć. Sadziłam ze jak będzie wiedział o mnie z byt dużo to wcześniej czy później i tak mnie skrzywdzi.

Powinnam być samodzielna ale to nie wynika z mojego lenistwa tylko obawy czy sobie poradzę pracować z ludźmi ze nie wróci to wszystko co było - do tej pory boje się chodzić do sklepu spożywczego czy mięsnego ( śmieszne ale tak jest) Uważam ze mój mąż nie jest osoba złą czułam się przy nim bezpieczna.

Ciężko ująć to tak żeby nie na mieszać. Napewno nie jest tak ze nie jestem bez winy bo życie z taka osoba jak ja nie jest łatwe ale przecież sa inne sposoby na ratowanie małżeństwa- jezeli twierdzi sie ze nadal zywi sie uczucia do danej osoby i zalzey na zwiazku.



rzodkiewka01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-10-26, 15:08   #8
szugarbejb
Zakorzenienie
 
Avatar szugarbejb
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 549
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Nie dostaniecie rozwodu. Możecie sobie wymyślać historyjki itp., ale sędzia nie jest ślepy, ostatnich głupków również w sądzie się nie zatrudnia. Weźmie Was w taki krzyżowy ogień pytań, że zaraz będzie wiedział co zmyślone, a co nie. Poza tym jesteś chora - mąż powinien z Tobą być, a nie wymyślać rozwody, to sąd również weźmie pod uwagę i jestem na 100% pewna, że rozwodu nie dostaniecie.

Poza wszystkim wymyślanie rozwodu, aby uratować związek to powód dla Ciebie - chorej, biednej sierotki. Tak jak któraś z dziewczyn wyżej napisała - pewnie coś kombinuje, więc na Twoim miejscu udałabym się do prawnika i dobrze się zabezpieczyła.
__________________

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
(...)
i oczywiście ma mieć ładnego penisa, jasnego i zadbanego a nie jakieś ogóra nabrzmiałego w fuj kolorach.
szugarbejb jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 17:57   #9
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

On ci chciał pomóc? Wg mnie raczej dobić...Na pewno nie przedsawił ci prawdziwych motywów swej decyzji - ściemnia.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 19:00   #10
karolinkamalinka
Zadomowienie
 
Avatar karolinkamalinka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 065
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez szugarbejb Pokaż wiadomość
Nie dostaniecie rozwodu. Możecie sobie wymyślać historyjki itp., ale sędzia nie jest ślepy, ostatnich głupków również w sądzie się nie zatrudnia. Weźmie Was w taki krzyżowy ogień pytań, że zaraz będzie wiedział co zmyślone, a co nie. Poza tym jesteś chora - mąż powinien z Tobą być, a nie wymyślać rozwody, to sąd również weźmie pod uwagę i jestem na 100% pewna, że rozwodu nie dostaniecie.
Jeśli rozwód będzie bez orzekania o winie, podziału majątku i kwestii opieki nad dziećmi sąd najprawdopodobniej nie będzie w nic wnikał, bo na "krzyżowy ogień" pytań nie ma czasu. Moja rozprawa pojednawcza trwała 5 min, a sama rozwodowa może 15 min. Z wokandy wynikało,że tyle samo czasu było przeznaczone na kolejne kilkanaście par , które rozwodziły się tego samego dnia co ja. Więc uważam,że rozwód na 100% dostaniecie, o ile nie wyskoczysz z czymś w stylu "ale ja go kocham i tak naprawdę nie chcę się rozwieść". I na Twoim miejscu z takim człowiekiem bym się rozwiodła, ale nie dla ratowania związku TYLKO SIEBIE.
__________________
"Zaznać paru chwil słodyczy, z tortu szczęścia choćby okruch zjeść, zaznać paru chwil słodyczy i nie przyzwyczajać się."
karolinkamalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-26, 19:30   #11
aante_e
Miss Pudernica
 
Avatar aante_e
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 7 041
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez karolinkamalinka Pokaż wiadomość
Jeśli rozwód będzie bez orzekania o winie, podziału majątku i kwestii opieki nad dziećmi sąd najprawdopodobniej nie będzie w nic wnikał, bo na "krzyżowy ogień" pytań nie ma czasu. Moja rozprawa pojednawcza trwała 5 min, a sama rozwodowa może 15 min. Z wokandy wynikało,że tyle samo czasu było przeznaczone na kolejne kilkanaście par , które rozwodziły się tego samego dnia co ja. Więc uważam,że rozwód na 100% dostaniecie, o ile nie wyskoczysz z czymś w stylu "ale ja go kocham i tak naprawdę nie chcę się rozwieść". I na Twoim miejscu z takim człowiekiem bym się rozwiodła, ale nie dla ratowania związku TYLKO SIEBIE.
Niestety masz rację. W sytuacji, gdy nie ma dzieci, jesteście małżeństwem z niezbyt długim stażem, a do tego ze względu na zawód męża pewnie sporo czasu spędzacie oddzielnie (on na wyjazdach), sąd nie będzie zbytnio wnikał i jeżeli nic nie zrobisz to będzie to czysta formalność. Chyba, że poruszysz kwestie finansowe - nie pracujesz, byłaś na rencie, a rozwód ewentualnie może doprowadzić do pogorszenia się stanu zdrowia, co uniemożliwi Ci pracę, wtedy radzę się ubiegać o alimenty od męża. Swoją drogą zastanów się właśnie jak on widzi Waszą sytuację finansową po rozwodzie. bo rzuca Cię na głęboką wodę skoro masz przerwę dość długą w podejmowaniu pracy. A do tego dochodzi mieszkanie i koszty normalnego życia.

Zastanów się czego sama chcesz. Jeśli oboje chcecie ratować związek to nie rozwodem. On Cię wrabia w jakieś bajki, żeby łatwo się 'wymiksować' z całej sytuacji - zamiast rozstania, zwykle z płaczem, wyrzutami, awanturami, wmawia Ci że to dla Twojego dobra.
__________________
Marzenia same się nie spełniają, marzenia się spełnia.
aante_e jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-10-27, 13:19   #12
DO SKUTKU
Rozeznanie
 
Avatar DO SKUTKU
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 589
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Witaj Rzodkiewka.
Nie moge uwierzyc ,ze takie kreatury chodza po tym swiecie.Nie wierz mu,ma w tym rozwodzie cel.Chce sie rozwiesc i miec Cie,niestety z glowy.To smutne,ze wymyslil taki plan ,zebys zgodzila sie' bez bicia 'na jego gierki.Nie wierze ,ze Cie kocha i chce ratowac to malzenstwo.Nikt kto kocha ,nie wymysla takich glupot,tylko stara sie razem to rozwiazac ,by bylo lepiej.Pewnie chce rozwodu by sie od Ciebie uwolnic ,i dostac rozwod bez orzekania o winie.Cwaniaczek jeden.Normalnie gotuje sie we mnie.Nie walcz o niego,bo nie ma o kogo.Na sprawie domagaj sie od niego alimentow i niech spada.Mam nadzieje ze poradzisz sobie.Trzymaj sie cieplo.
__________________
"Chcąc odnaleźć siebie, muszę choć trochę z siebie zrezygnować."
Emile Victor Duval
DO SKUTKU jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-27, 13:46   #13
Alexandraa
Zakorzenienie
 
Avatar Alexandraa
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 10 134
GG do Alexandraa
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Może będę brutalna ale wydaje mi się, że ma kogoś innego i z tym kimś chce się związać, wziąć ślub ale jest tchórzem, żeby się do tego przyznać.
Bardzo Ci współczuję i zgadzam się z dziewczynami, że powinnaś się poradzić prawnika.
__________________
Moja galeria z pazurkami: klik


Królowa Aleksandra
Blog <- klik



Alexandraa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-27, 14:19   #14
karolinkamalinka
Zadomowienie
 
Avatar karolinkamalinka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 065
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez DO SKUTKU Pokaż wiadomość
Witaj Rzodkiewka.
Na sprawie domagaj sie od niego alimentow i niech spada.Mam nadzieje ze poradzisz sobie.Trzymaj sie cieplo.
Alimentów? Po trzech latach małżeństwa? Trzeba nie mieć za grosz godności,żeby w tej sytuacji domagać się alimentów od męża.Autorka pisała, że chorowała już wcześniej zanim została mężatką. Bez przesady nie jest żoną, która poświęciła się pielęgnowaniu ogniska domowego, wychowaniu dzieci i po dwudziestu latach mąż chce zostawić ją chorą . Oboje są dorosłymi ludźmi, owszem koleś zachowuje się jak gówniarz, bo nie potrafi wprost powiedzieć,że chce odjeść i zakończyć to małżeństwo, ale z wpisów autorki wynika,że jest strasznie bierna,trzyma się kurczowo kogoś, kto i tak pewnie odejdzie. Dziewczyna powinna się rozwieść, zająć sobą, pójść do pracy , zwłaszcza,że jak pisze ma czas kiedy czuje się dość dobrze, a choroba nie daje się tak bardzo we znaki. Wiem,że to wszystko nie jest łatwe, ale kurde nie można trzymać się kogoś, kto już nie kocha, nie chce ze strachu przed samotnością, nawrotem choroby itd.
__________________
"Zaznać paru chwil słodyczy, z tortu szczęścia choćby okruch zjeść, zaznać paru chwil słodyczy i nie przyzwyczajać się."
karolinkamalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-27, 16:17   #15
Biedronilla
Zadomowienie
 
Avatar Biedronilla
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 778
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez karolinkamalinka Pokaż wiadomość
Alimentów? Po trzech latach małżeństwa? Trzeba nie mieć za grosz godności,żeby w tej sytuacji domagać się alimentów od męża.Autorka pisała, że chorowała już wcześniej zanim została mężatką. Bez przesady nie jest żoną, która poświęciła się pielęgnowaniu ogniska domowego, wychowaniu dzieci i po dwudziestu latach mąż chce zostawić ją chorą . Oboje są dorosłymi ludźmi, owszem koleś zachowuje się jak gówniarz, bo nie potrafi wprost powiedzieć,że chce odjeść i zakończyć to małżeństwo, ale z wpisów autorki wynika,że jest strasznie bierna,trzyma się kurczowo kogoś, kto i tak pewnie odejdzie. Dziewczyna powinna się rozwieść, zająć sobą, pójść do pracy , zwłaszcza,że jak pisze ma czas kiedy czuje się dość dobrze, a choroba nie daje się tak bardzo we znaki. Wiem,że to wszystko nie jest łatwe, ale kurde nie można trzymać się kogoś, kto już nie kocha, nie chce ze strachu przed samotnością, nawrotem choroby itd.

Piękne słowa, ale czy on ma godność postępując tak ze swoją (jakby nie było) żoną?! Rozumiem, że uczucia czasem się wypalają, czy też ludzie dochodzą do wniosku, że to ich małżeństwo to pomyłka i rozwiązują sprawę, ale nie rozumiem dlaczego autorka ma być fer wobec niego w tej sytuacji?! On jakoś niespecjalnie przejmuje się jej losem
Nie mówię, że ma go oskubać co do grosza i puścić z torbami w odwecie, ale jeśli jej renta nie wystarczy jej na samodzielne utrzymanie to do czasu podjęcia pracy może żądać alimentów. Poza tym nie wiemy do końca, może on sam zaoferuje jej pomoc finansową, czy jakoś się dogadają (oby) w tej kwestii.
Biedronilla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-10-27, 17:04   #16
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez karolinkamalinka Pokaż wiadomość
Alimentów? Po trzech latach małżeństwa? Trzeba nie mieć za grosz godności,żeby w tej sytuacji domagać się alimentów od męża.Autorka pisała, że chorowała już wcześniej zanim została mężatką. Bez przesady nie jest żoną, która poświęciła się pielęgnowaniu ogniska domowego, wychowaniu dzieci i po dwudziestu latach mąż chce zostawić ją chorą . Oboje są dorosłymi ludźmi, owszem koleś zachowuje się jak gówniarz, bo nie potrafi wprost powiedzieć,że chce odjeść i zakończyć to małżeństwo, ale z wpisów autorki wynika,że jest strasznie bierna,trzyma się kurczowo kogoś, kto i tak pewnie odejdzie. Dziewczyna powinna się rozwieść, zająć sobą, pójść do pracy , zwłaszcza,że jak pisze ma czas kiedy czuje się dość dobrze, a choroba nie daje się tak bardzo we znaki. Wiem,że to wszystko nie jest łatwe, ale kurde nie można trzymać się kogoś, kto już nie kocha, nie chce ze strachu przed samotnością, nawrotem choroby itd.
Dla mnie to nie jest kwestia godności, tylko tego, że by facet podjął odpowiedzialność za swoje czyny. Tak, alimenty po 3 latach. Nalezą się . Od takiego wa...a zwłaszcza.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 10:42   #17
DO SKUTKU
Rozeznanie
 
Avatar DO SKUTKU
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 589
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Kalinkamalinka,o jakiej Ty godnosci kobieto mowisz? Jesli taka osoba jak pan maz ,wymysla plan by sie pozbyc zony,podstepnie,ze niby szczesliwi po rozwodzie beda,to nalezy mu sie solidna nauczka.Alimenty,jak najbardziej ,i nie ma tu staz zwiazku do rzeczy....a statut materialny osoby porzuconej.A statut tej pani ,napewno sie pogorszy.Jesli o mnie chodzi ,to wycisnelabym z manipulanta wszystkie soki...a co...chce...niech ma!!!!!!!!
__________________
"Chcąc odnaleźć siebie, muszę choć trochę z siebie zrezygnować."
Emile Victor Duval
DO SKUTKU jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 11:07   #18
karolinkamalinka
Zadomowienie
 
Avatar karolinkamalinka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 065
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez DO SKUTKU Pokaż wiadomość
Kalinkamalinka,o jakiej Ty godnosci kobieto mowisz? Jesli taka osoba jak pan maz ,wymysla plan by sie pozbyc zony,podstepnie,ze niby szczesliwi po rozwodzie beda,to nalezy mu sie solidna nauczka.Alimenty,jak najbardziej ,i nie ma tu staz zwiazku do rzeczy....a statut materialny osoby porzuconej.A statut tej pani ,napewno sie pogorszy.Jesli o mnie chodzi ,to wycisnelabym z manipulanta wszystkie soki...a co...chce...niech ma!!!!!!!!
Nauczka?? Żałosne. Facet ma prawo odejść, fakt,że robi to w niedojrzały i dość pokrętny sposób nie znaczy jeszcze,że autorka powinna na nim żerować i jak to ładnie nazwałaś "wycisnąć wszystkie soki".A godność ma się niezależnie od postawy innej osoby, to,że on zachowuje się poniżej tej godności nie oznacza,że ona ma robić to samo. Godność to poczucie własnej wartości, niezależność, samodzielność, a nie uczepienie się kogoś, kto z wszystkich sił chce odejść. Alimenty w tej konkretnej sytuacji są poniżające dla autorki. Ja bym od takiego kolesia nie chciała nigdy ani grosza. Podział wspólnego majątku, rozwód i do widzenia.
__________________
"Zaznać paru chwil słodyczy, z tortu szczęścia choćby okruch zjeść, zaznać paru chwil słodyczy i nie przyzwyczajać się."
karolinkamalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 11:41   #19
aante_e
Miss Pudernica
 
Avatar aante_e
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 7 041
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez karolinkamalinka Pokaż wiadomość
Nauczka?? Żałosne. Facet ma prawo odejść, fakt,że robi to w niedojrzały i dość pokrętny sposób nie znaczy jeszcze,że autorka powinna na nim żerować i jak to ładnie nazwałaś "wycisnąć wszystkie soki".A godność ma się niezależnie od postawy innej osoby, to,że on zachowuje się poniżej tej godności nie oznacza,że ona ma robić to samo. Godność to poczucie własnej wartości, niezależność, samodzielność, a nie uczepienie się kogoś, kto z wszystkich sił chce odejść. Alimenty w tej konkretnej sytuacji są poniżające dla autorki. Ja bym od takiego kolesia nie chciała nigdy ani grosza. Podział wspólnego majątku, rozwód i do widzenia.
A kobieta ma w takiej sytuacji prawo ubiegać się o pomoc. Tym bardziej, że była 5 lat na rencie, a małżeństwo trwało 3, więc albo to było w czasie jego trwania albo przed zawarciem małżeństwa, ale on o tym wiedział, zdawał sobie sprawę że będzie jej pomagał i do tej pory mu to odpowiadało. Teraz wie, że ona nie pracuje i zostawi ją na lodzie, z przyzwoitości mógłby sam zaoferować jej pomoc, no ale takie rzeczy to tylko w bajkach, łatwiej wymyślić bajeczkę i się zawinąć.
Co do godności, to nie uważam że alimenty w jakikolwiek sposób będą jej ubliżać. Tym bardziej, że później może się ich zrzec gdy stanie na nogi. Także traktowałabym je właśnie jako pomoc na początek, a nie żerowanie. Nie ma co sobie mydlić oczu, że będzie jej łatwo, bo oprócz problemów emocjolanych, stanie przed problemem pracy i mieszkania, musi więc pomyśleć o sobie, co jak najbardziej jest godne.
__________________
Marzenia same się nie spełniają, marzenia się spełnia.
aante_e jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 11:46   #20
fiolkowa78
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 58
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

No cóż..każda z Was po trosze racji.
Tylko nie wiem czy ktoś spotkał się z anoreksją na żywo , miał znajomych z tą chorobą?/ Bo ja tak i wcale się nie dziwie autorce , że jest uwiązana , że kocha i jest zagubiona w tym wszystkim !! tacy ludzie non stop już będą potrzebować akceptacji i być pod ciągłą opieką kochanych ich osób!!
Było dobrze , teraz łapie dół ....dzięki osobie która ją zaakceptowała i pokochała taką jaką jest....jak ku....a ma się pozbierać , wrócić do życia....do ludzi !!!!
Porażka facet, mam nadzieję Autorko , że masz wokół siebie mocne charakterne osoby które pomogą Ci przez to przejść , bo twój mąż szuka rozwiązania tylko dla siebie , być może znalazł kogoś już sobie
Rzodkiewko......jak chce to puśc go w cholerę , już nic Ci po takim związku, i wycyckaj go...stać go na To...a Tobie sie należy...za błędy niech płaci !!!
powodzenia
fiolkowa78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 12:30   #21
rzodkiewka01
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 9
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Mąż cały czas obiecuje ze będzie mi pomagał i ze nie chce mnie zostawić, tylko szuka rozwiązania. Tylko ja nie wiem jak to miałoby wyglądać- bo nie rozumiem a on to tak tłumaczy ze nie jestem wstanie tego pojąć. Bo jeżeli w tym momencie nie mam pracy i dochodu ( jego pieniądze są jego własnością ja nie mam do nich dostępu) jako jego zona to jak to będzie po rozwodzie również bez dochodu. On mówi ze nie zostawi mnie z niczym ale jakoś to wszystko jest nie jasne.

No i wczoraj po długiej rozmowie obiecał ze wycofa pozew o rozwód twierdzi ze nie wiedział ze tak to wszystko będzie wyglądać ze związek zacznie się sypać przez jego decyzje. Cały czas twierdzi ze wie co obiecuje ze jemu na mnie zależy .... Zawsze był słownym człowiekiem

Nie mam koleżanek znajomych, tylko rodzina z którą nie umiem rozmawiać na takie tematy. Zresztą oni nie chcą słuchać. No i nie powiem im tego, bo jest mi wstyd
rzodkiewka01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 13:10   #22
karolinkamalinka
Zadomowienie
 
Avatar karolinkamalinka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 065
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez fiolkowa78 Pokaż wiadomość
No cóż..każda z Was po trosze racji.
Tylko nie wiem czy ktoś spotkał się z anoreksją na żywo , miał znajomych z tą chorobą?/ Bo ja tak i wcale się nie dziwie autorce , że jest uwiązana , że kocha i jest zagubiona w tym wszystkim !! tacy ludzie non stop już będą potrzebować akceptacji i być pod ciągłą opieką kochanych ich osób!!
Było dobrze , teraz łapie dół ....dzięki osobie która ją zaakceptowała i pokochała taką jaką jest....jak ku....a ma się pozbierać , wrócić do życia....do ludzi !!!!
Ja się spotkałam. W mojej rodzinie ktoś chorował kilka lat. Aż za dobrze wiem jak to wygląda. Jednak nawet w wypadku choroby nie można uzależniać wszystkiego od jednego człowieka zarówno w sensie materialnym jak i emocjonalnym, nawet od męża.

---------- Dopisano o 13:10 ---------- Poprzedni post napisano o 13:05 ----------

Cytat:
Napisane przez rzodkiewka01 Pokaż wiadomość
Mąż cały czas obiecuje ze będzie mi pomagał i ze nie chce mnie zostawić, tylko szuka rozwiązania. Tylko ja nie wiem jak to miałoby wyglądać- bo nie rozumiem a on to tak tłumaczy ze nie jestem wstanie tego pojąć. Bo jeżeli w tym momencie nie mam pracy i dochodu ( jego pieniądze są jego własnością ja nie mam do nich dostępu) jako jego zona to jak to będzie po rozwodzie również bez dochodu. On mówi ze nie zostawi mnie z niczym ale jakoś to wszystko jest nie jasne.

No i wczoraj po długiej rozmowie obiecał ze wycofa pozew o rozwód twierdzi ze nie wiedział ze tak to wszystko będzie wyglądać ze związek zacznie się sypać przez jego decyzje. Cały czas twierdzi ze wie co obiecuje ze jemu na mnie zależy .... Zawsze był słownym człowiekiem

Nie mam koleżanek znajomych, tylko rodzina z którą nie umiem rozmawiać na takie tematy. Zresztą oni nie chcą słuchać. No i nie powiem im tego, bo jest mi wstyd
Rzodkiewko cały czas piszesz o mężu, ale napisz jak Ty sama czujesz się w tym związku, jak myślisz dlaczego mąż tak się zachowuje, co się dzieje, dobrze Wam się układało wcześniej?
Jeśli mąż zgodził się wycofać pozew "z litości" i zostać z Tobą chociaż Cię nie kocha (czego nie wiemy oczywiście, ale jego zachowanie pozwala to przypuszczać) to będzie już tylko gorzej. Piszesz o pieniądzach, wiem,że to ważne, ale przecież nie można tkwić w małżeństwie z obawy przed brakiem kasy. To znaczy można, ale skutki mogą być opłakane.
__________________
"Zaznać paru chwil słodyczy, z tortu szczęścia choćby okruch zjeść, zaznać paru chwil słodyczy i nie przyzwyczajać się."
karolinkamalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 13:46   #23
rzodkiewka01
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 9
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Mąż twierdził ze było super na samym początku, po ślubie było już tylko coraz gorzej. Wiem ze to z mojej winy - on się starał. Ja bardzo chciałam/ chce byc blisko niego ale nie potrafiłam po ślubie jakbym się zamknęła w sobie z obawy bliskości. Dziwne ale nie potrafiłam przyjąć tego co mi dawał. Dziwne to jest tym bardziej ze bardzo chciałam. Myślę ze chodziło tu o nie udane zwiazki w mojej rodzinie.

tu nie chodzi o pieniądze ciężko mi wytłumaczyć słowami o co naprawdę - uczucie, bezpieczeństwo, druga osoba.

Mąż twierdzi ze nadal żywi do mnie uczucie ze nadal jemu zależy ze gdyby tak nie było to nie dzwoniłby do mnie i nie wracał ze statku.

Prawda tez jest taka ze ja "widzę oczami innych"

Kiedyś pracowałam wywiązywałam się ze swoich obowiązków tak jak powinnam, teraz boje sie powrotu do normalnego zycia. Chociaż to w którym tkwię nie daje mi szczęścia. i czuje ze chce się wyrwać z domu który tylko mnie przytłacza. Lubie zarabiać pieniądze Ale tez brakuje mi pewności siebie np. uwaga o tym ze kuzynka Magda w tym tygodniu wygląda na szczuplejsza doprowadza mnie do panicznego myślenia o swoim wyglądzie.

Np. teraz pisze tu wyrzucam swoje myśli i odczuwam lek ...dziwaczne prawda
rzodkiewka01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 09:16   #24
karolinkamalinka
Zadomowienie
 
Avatar karolinkamalinka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 065
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez rzodkiewka01 Pokaż wiadomość
Mąż twierdził ze było super na samym początku, po ślubie było już tylko coraz gorzej. Wiem ze to z mojej winy - on się starał. Ja bardzo chciałam/ chce byc blisko niego ale nie potrafiłam po ślubie jakbym się zamknęła w sobie z obawy bliskości. Dziwne ale nie potrafiłam przyjąć tego co mi dawał. Dziwne to jest tym bardziej ze bardzo chciałam. Myślę ze chodziło tu o nie udane zwiazki w mojej rodzinie.

tu nie chodzi o pieniądze ciężko mi wytłumaczyć słowami o co naprawdę - uczucie, bezpieczeństwo, druga osoba.

Mąż twierdzi ze nadal żywi do mnie uczucie ze nadal jemu zależy ze gdyby tak nie było to nie dzwoniłby do mnie i nie wracał ze statku.

Prawda tez jest taka ze ja "widzę oczami innych"

Kiedyś pracowałam wywiązywałam się ze swoich obowiązków tak jak powinnam, teraz boje sie powrotu do normalnego zycia. Chociaż to w którym tkwię nie daje mi szczęścia. i czuje ze chce się wyrwać z domu który tylko mnie przytłacza. Lubie zarabiać pieniądze Ale tez brakuje mi pewności siebie np. uwaga o tym ze kuzynka Magda w tym tygodniu wygląda na szczuplejsza doprowadza mnie do panicznego myślenia o swoim wyglądzie.

Np. teraz pisze tu wyrzucam swoje myśli i odczuwam lek ...dziwaczne prawda
Rzodkiewko widać,że wasz związek nie należy do łatwych ani dla Ciebie ani dla Twojego męża. Ja wiem jak trudno jest dotrzeć do chorej osoby, jak bardzo wyczerpujące jest ciągłe wspieranie, próby pomocy, często uczucie bezsilności, zmęczenia, zniechęcenia. Ty sama ze sobą możesz czuć się podobnie. Mężowi może być bardzo trudno cię zrozumieć, a Tobie wyrazić co czujesz, czego się boisz, otworzyć się po prostu...Może pomyślelibyście o terapii małżeńskiej? Jeśli obojgu Wam zależy i chcecie powalczyć o wasze małżeństwo to mogłaby być to dla Wasz szansa.
__________________
"Zaznać paru chwil słodyczy, z tortu szczęścia choćby okruch zjeść, zaznać paru chwil słodyczy i nie przyzwyczajać się."
karolinkamalinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 10:49   #25
Alexandraa
Zakorzenienie
 
Avatar Alexandraa
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 10 134
GG do Alexandraa
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez rzodkiewka01 Pokaż wiadomość
ze nie chce mnie zostawić, tylko szuka rozwiązania.

Cały czas twierdzi ze wie co obiecuje ze jemu na mnie zależy ....

Właśnie tego nie jestem w stanie zrozumieć.
Skoro mu zależy, nie chce Cię zostawić to jakim rozwiązaniem będzie rozwód?!


Cytat:
Napisane przez karolinkamalinka Pokaż wiadomość
Może pomyślelibyście o terapii małżeńskiej? Jeśli obojgu Wam zależy i chcecie powalczyć o wasze małżeństwo to mogłaby być to dla Wasz szansa.
Akurat tu wyjątkowo się z Tobą zgodzę. Też myślę, że przydałaby się terapia.

A Ty jako anorektyczka chodziłaś bądź chodzisz do psychologa?
__________________
Moja galeria z pazurkami: klik


Królowa Aleksandra
Blog <- klik



Alexandraa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 11:08   #26
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

dla mnie niepojęte
jak rozwod ma uratowac wasz zwiazek?
niepojete
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 12:01   #27
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez rzodkiewka01 Pokaż wiadomość
Bo jeżeli w tym momencie nie mam pracy i dochodu ( jego pieniądze są jego własnością ja nie mam do nich dostępu) jako jego zona to jak to będzie po rozwodzie również bez dochodu. On mówi ze nie zostawi mnie z niczym ale jakoś to wszystko jest nie jasne.
Jak to nie masz dostepu do pieniedzy? Jestescie malzenstwem, zapewne bez rozdzielnosci i te pieniadze sa Wasze.
Ja nie wiem czemu Ty chcesz byc za wszelka cene z tym burakiem. Facet chce sie rozwiezc "dla Twojego dobra". Przeciez to sensu nie ma. Poza tym skoro teraz odcina Cie od Waszych pieniedzy to niby jak po slubie ma byc lepiej?
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-31, 12:14   #28
LUCRETIA82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 255
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Cytat:
Napisane przez DO SKUTKU Pokaż wiadomość
Witaj Rzodkiewka.
Nie moge uwierzyc ,ze takie kreatury chodza po tym swiecie.Nie wierz mu,ma w tym rozwodzie cel.Chce sie rozwiesc i miec Cie,niestety z glowy.To smutne,ze wymyslil taki plan ,zebys zgodzila sie' bez bicia 'na jego gierki.Nie wierze ,ze Cie kocha i chce ratowac to malzenstwo.Nikt kto kocha ,nie wymysla takich glupot,tylko stara sie razem to rozwiazac ,by bylo lepiej.Pewnie chce rozwodu by sie od Ciebie uwolnic ,i dostac rozwod bez orzekania o winie.Cwaniaczek jeden.Normalnie gotuje sie we mnie.Nie walcz o niego,bo nie ma o kogo.Na sprawie domagaj sie od niego alimentow i niech spada.Mam nadzieje ze poradzisz sobie.Trzymaj sie cieplo.
dokladnie zgadzam sie. Rzodkiewko twój maz to jakiś ..no nie wiem nawet jak nazwac , bo jakby chcial ratowac zwiazek to jest wiele sposobow ale rozwód???no to oznacza dla mnie tylko to, ze (przepraszam ale tak mysle), on chce zakonczyc ten zwiazek a wmawia Ci takie rzeczy , zeby Cie omamic ze niby rozwodzik a i tak bedziecie razem bo wie ze jestes w cięzkiej sytuacji.a potem jak juz dostaniecie ten rozwod w pieknym stylu Cie oleje.bo chyba ma juz inny plan na życie

---------- Dopisano o 13:14 ---------- Poprzedni post napisano o 13:11 ----------

Cytat:
Napisane przez rzodkiewka01 Pokaż wiadomość
Mąż cały czas obiecuje ze będzie mi pomagał i ze nie chce mnie zostawić, tylko szuka rozwiązania. Tylko ja nie wiem jak to miałoby wyglądać- bo nie rozumiem a on to tak tłumaczy ze nie jestem wstanie tego pojąć. Bo jeżeli w tym momencie nie mam pracy i dochodu ( jego pieniądze są jego własnością ja nie mam do nich dostępu) jako jego zona to jak to będzie po rozwodzie również bez dochodu. On mówi ze nie zostawi mnie z niczym ale jakoś to wszystko jest nie jasne.

No i wczoraj po długiej rozmowie obiecał ze wycofa pozew o rozwód twierdzi ze nie wiedział ze tak to wszystko będzie wyglądać ze związek zacznie się sypać przez jego decyzje. Cały czas twierdzi ze wie co obiecuje ze jemu na mnie zależy .... Zawsze był słownym człowiekiem

Nie mam koleżanek znajomych, tylko rodzina z którą nie umiem rozmawiać na takie tematy. Zresztą oni nie chcą słuchać. No i nie powiem im tego, bo jest mi wstyd
powinnas jednak z kimś pogadac kto spojrzy na to obeiktywnie i powie Ci jakim on jest czloiwiekiem.jesli nawet obiecuje teraz ze wycofa pozew...to skąd wiesz czy za pare dni znow mu sie nei odmieni.
i nie wstydx sie, bo to On powinien czuc wstyd.ja tez czulam wstyd na szczescie pare osob mi przemowilo do rozsadku
LUCRETIA82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-31, 13:51   #29
DO SKUTKU
Rozeznanie
 
Avatar DO SKUTKU
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 589
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Napisane przez rzodkiewka01
Mąż cały czas obiecuje ze będzie mi pomagał i ze nie chce mnie zostawić, tylko szuka rozwiązania. Tylko ja nie wiem jak to miałoby wyglądać- bo nie rozumiem a on to tak tłumaczy ze nie jestem wstanie tego pojąć. Bo jeżeli w tym momencie nie mam pracy i dochodu ( jego pieniądze są jego własnością ja nie mam do nich dostępu) jako jego zona to jak to będzie po rozwodzie również bez dochodu. On mówi ze nie zostawi mnie z niczym ale jakoś to wszystko jest nie jasne

No cudnie,wprost bajkowo.Teraz wyszło "szydło z worka" jakim faktycznie cudnym męzem jest Twój jedyny.Daj mu jego upragniony rozwod i niech spada.Nie rozumię,jak mogłaś żyć u boku takiego kogoś i prosic się o każdą złotówkę,nie wierzę ,że jeszcze są tak naiwne kobiety.On Ci jeszcze ściemnia ,ze rozwód potrzebny do ratowania związku? chyba jego z kimś innym,bo napewno nie z Tobą.Ogarnij sie wreszcie,facet odejdzie na bank.Życzę Ci,abys dobrze przemyślała,czego tak naprawdę chcesz.Powodzenia.
__________________
"Chcąc odnaleźć siebie, muszę choć trochę z siebie zrezygnować."
Emile Victor Duval
DO SKUTKU jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-21, 19:10   #30
aaricia8
Zakorzenienie
 
Avatar aaricia8
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: WAW
Wiadomości: 3 663
Dot.: Rozwód i dalsze życie z byłym mężem

Niesamowity absurd, niesamowity.
A skąd bierzesz pieniądze na codzinne wydatki? Jedzenie, kosmetyki, ciuchy?
aaricia8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Kobieta 30+


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:52.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.