|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegamina początku chciałam sie przywitać
. juz długo czytam wizaż ale jest to mój pierwszy wątek . jestem z moim tż od ponad roku . jesteśmy naprawde udaną parą . przynajmniej ja tak myślałam . mój tż ma strasznie trudny charakter , jest osobą zamknięta w sobie , ale jest również kochany , zawsze staara mi sie pomoc , dba o mnie . naprawde jestem z nim szczesliwa. ale wczoraj uslyszaalam coś co bardzo mnie zabolało . A mianowicie " nie pamiętam razu kiedy spotkałem sie z kolegami a ty nie miałaś o to pretensji albo nie byłaś obrażona " .. ma racje . zawsze jestem obrażona ale sprawa wyglada tak : gdy ja wychodze z domu z kolezankami on wie wszystko co bede robić, z kim ide . gdzie bede , czy bede pic , o ktorej wroce .. a i tak po pół godziny spotkania z kolezankami on przypadkiem wpada tam gdzie ja jestem. nie mam nic przeciwko bo moje kolezanki go lubia , wiec nigdy mi to nie przeszkadzało i nigdy nie miałam mu tego za zle . a on gdy wychodzi z domu nie mowi mi o tym . nie wiem gdzie jest co sie z nim dzieje nie odzywa sie zazwyczaj caly dzien albo noc ... moge dzwonic pisac esemesy ale on i tak nigdy nie odpisze , nie odbierze. W niedziele wieczorem odwozil mnie do domu . mial dac znac jak juz dojedzie do domku ale nie odzywal sie . do 2 w nocy nie spaalam i czekaalam az cos napisze ale nie dostałam zadnej wiadomosci . odezwal sie do mnie dopiero o 16 w poniedzialek .. przyjechal do mnie i zapytaałam co robil to stwierdzil ze siedział w domu i spał i ze nie miał neta . ale pozniej dodal ze jednak w nocy zadzwonili do niego koledzy i poszedl do nich na noc . oczywiscie tam jarali .. jego towarzystwo nie jest zbyt powazne wiec zawsze stresuje sie jak z nimi gdzies wychodzi bo boje sie ze cos narobią . ja nie odzywalam sie do niego bo czekałam na jakieś przepraszam za to ze tak długo sie nie odzywał, czy chociaz na jakies wyjasnienia. ale on wolał pojechac sobie do domu niz ze mna porozmawiać . ja naprawde nigdy nie robiłam mu wyrzutow bez powodu . nawet gdy w wigilie wyszedl gdzies z kolegami , mowiac mi ze to chlopskie spotkanie . a pozniej okazało sie ze wszyscy byli z dziewczynami a on mnie nie wział tłumacząc wszystkim ze nie miałam jak dojechac .. a nawet mi tego nie zaproponowal . nawet wtedy nie przeprosil .ale ja oczywiscie sie zlitowałam i odpuściłam . juz duzo razy mowiłam mu , tlumaczyłam ze chciałabym wiedzieć tylko co robi i gdzie idzie , ale on tego nie potrafi zrozumiec i zawsze slad po nim znika na parenascie godzin . a poźniej słysze ze ja przesadzam ... czy ja az tak duzo wymagaam? przesadzam? Kochane powiedzcie co sądzicie i co mam zrobic ? |
|
|
|
|
#2 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 798
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
Moja psiapsióła miała podobny problem. Doszło do tego, że jak siedzieliśmy ze znajomymi w barze, wpadł jej TŻ, najpierw przywitał się ze swoimi kumplami którzy akurat byli w tej samej knajpie, potem z nią buzi-buzi, i przystawił sobie krzesło do stolika kumpli...
![]() Albo mówił jej, że będzie caluśki dzień na działce, bo musi ojcu pomóc. Potem się dowiaduje od jego siostry, że przyjechał po południu, wieczorem widzimy go narąbanego na mieście. Mnóstwo było takich sytuacji, że ją oszukał, "zapomniał", wykręcał się i zachowywał jak bachor. A ona mu wybaczała. Chłopak Cię kontroluje, ale sam się nie daje. Jest niedojrzały, dziwi się, że mu nie ufasz, podczas gdy postarał się żeby stracić Twoje zaufanie. Powiedziałaś mu, że chcesz, żeby Cię przeprosił? Czas chyba zacząć znikać... Przestać mu tłumaczyć, wzruszyć ramionami gdy go nie ma, nie rzucać mu się na szyję gdy się pojawi. Więcej spotykać się z koleżankami i nie mówić mu o wszystkim. Czas być zołzą.
|
|
|
|
|
#3 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: stąd gdzie mnie nikt nie zobaczy i nie usłyszy:-)))
Wiadomości: 1 187
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
Cytat:
__________________
20 wrzesień 2014r 23.50 3950kg 60cm Monika moja coreczka
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
dokladnie
__________________
"Kobieta bywa natchnieniem dla rzeczy wielkich, których spełnieniu przeszkadza." mój blog: owt.blox.pl |
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
A więc:
- albo Ty równiez nie opowiadasz mu się z kim będziesz, ile wypiłaś, o której wrócisz, itp. - albo oboje mówicie sobie to samo. Moim zdaniem nie ma nic złego w poinformowaniu partnera gdzie się będzie i o ktorej godzinie planuje się powrót, ale jesli chłopak włazi na Wasze spotkanie, ale juz na swoje Cie nie weźmie, bo to "męskie" spotkanie, to jest to nie halo. Może mu powiesz, że skoro tak, to Ty również chcesz w spokoju pogadac sobie o babskich sprawach i wolisz, aby się do Was ciągle nie dołaczał? Każdy musi w spokoju pogadac sobie z bliskimi mu osobami i nie widze nic dziwnego w tym, że chcesz się spotykać na plotach w gronie koleżanek, a on chce posiedziec z kumplami.
__________________
Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL) https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655 |
|
|
|
|
#6 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Po prawej okno, po lewej łóżko...
Wiadomości: 222
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
Dokładnie tak.
Kiedys kiedy byłam jeszcze młoda i piękna miałam dokładnie ten sam problem z moim TŻem obecnym. Ja nie wiele wychodziłam a jak wychdoziłam to wiedział gdzie , z kim itd. On zwykle nie mówił mi nawet po fakcie , że gdzieś był bo wiedział jaki armagedon mu z tego powodu zgotuje. Zmieniłam się. Nie mówie mu, że gdzieś idę, no chyba, że zapyta, nie trzymam kurczowo telefonu w ręku, czasem o wyjściu mówie mu przypadkiem np miesiąc po. I ejst dobrze. On mówi mi gdzie wychodzi w myśl zasady nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe Zawsze ma przy sobie telefon i odbiera go bo nie boi się że zrobie mu awanturę o to że jest z kumlami.Jak nad tym popracujesz to dużo zyskasz. Na facetów nie działają słowa tylko BRAK KONTAKTU, więc zamiast ciągle suszyć mu o to głowe częściej znikaj i przestan się tłumaczyć
__________________
C a p o e i r a m e u a m o r . . . Kocham od początku 'każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą' |
|
|
|
|
#8 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
Cytat:
od dzis bede zołzą i od zaraz zaczyanam wprowadzac to w zycie ;] zobaczymy czy to na niego podziała
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
nie przeszkadza mi to ze on przychodzi do mnie jak jestem z kolezankaami
ja moglabym z nim ciagle byc . ale chcialabym zeby on tez wobec mnie byl fer . jesli ktos zaprasza nas razem zeby mnie zabraal a nie tlumaczyl sie ze napewno nie mialambym jak dojechac i nie chcial robic problemu . ale ja wtedy czuje sie jak by sie mnie wstydził .. nad tym Tż zaczał juz pracowac i zabieraa mnie ze soba ale z mowieniem mi gdy idzie gdzies sam jest cieżko . nawet kiedys uslyszalam ze nie musi mi sie tlumaczyc ... a jednak powinien bo jest ze mna i mam prawo wiedziec co z nim sie dzieje . ale jakos nie potrafi tego zrozumiec wiec macie racje zmienie taktyke , zapomne telefonu w domu i znikne tak jak on
|
|
|
|
|
#10 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 194
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
po pierwsze powiedz mu to co tutaj napisałaś. jak nie zrozumie to zacznij się zachowywać tak samo
|
|
|
|
|
#11 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
mówiłam , tłumaczyłam . mówił ze rozumie , ze juz tak robic nie bedzie .. ale w praktyce jest całkiem inaczej . dlatego zaczynam być zołzą .
|
|
|
|
|
#12 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: stąd gdzie mnie nikt nie zobaczy i nie usłyszy:-)))
Wiadomości: 1 187
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
widzisz jak nie docierają do niego słowa.. to musisz sie wykazać i być zołzą!!!!! i sam zobaczy dopiero po fakcie. i napewno zrozumnie jak sie sprawy mają
__________________
20 wrzesień 2014r 23.50 3950kg 60cm Monika moja coreczka
|
|
|
|
|
#13 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
no mam nadzieje ze zrozumie
. mam troche wyrzuty sumienia ale wiem ze musze to zrobić bo tak dalej być może , bo to zaczyna robic sie chore . on olewajac mnie i nie mowiąc mi co bd robił pozniej twierdzi ze sie czepiam i robi ze mnie dziewczyne-potwora .
|
|
|
|
|
#14 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: stąd gdzie mnie nikt nie zobaczy i nie usłyszy:-)))
Wiadomości: 1 187
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
nie miej wyrzutów sumienia przecież go nie będziesz zdradzać. tylko troszkie sie usamodzielnisz. a on prędzej czy później zmieni sie. i zobaczysz że wyjdzie ci to na dobre.
__________________
20 wrzesień 2014r 23.50 3950kg 60cm Monika moja coreczka
|
|
|
|
|
#15 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
Dla mnie ten gość to kłamca i krętacz... w dodatku nieodpowiedzialny...
EDIT: Przecież to głupie robić na złość.. Po prostu nie powinnać czuć się odpowiedzialna by powiadamiać go gdzie jesteś, o której wrócisz itp. A poza tym wątpie, żeby to podziałało..
__________________
Wtuliłam twarz w jego ramię. - Kocham Cię - szepnęłam. Edytowane przez shineE Czas edycji: 2009-01-27 o 12:21 |
|
|
|
|
#16 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: stąd gdzie mnie nikt nie zobaczy i nie usłyszy:-)))
Wiadomości: 1 187
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
może to i niepodziała ale w tedy będzie wiedziała czy mu na niej bardzo zależy....i czy jest jej wart.
__________________
20 wrzesień 2014r 23.50 3950kg 60cm Monika moja coreczka
|
|
|
|
|
#17 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
nie bede robić na złośc tylko zachowam sie tak jak on . chce zeby zobaczył co ja czuje jak on tak znika . niech sie na wlasnej skorze przekona to moze zmadrzeje .
|
|
|
|
|
#18 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: stąd gdzie mnie nikt nie zobaczy i nie usłyszy:-)))
Wiadomości: 1 187
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
o to mi właśnie chodzi. bo to nie jest robić komuś na złośc. tylko niech wie jak sie będzie czuł. i niech z mądrzeje.. he he
__________________
20 wrzesień 2014r 23.50 3950kg 60cm Monika moja coreczka
|
|
|
|
|
#19 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
a ja kiedyś miałam podobną sytuację i okazało się że koleś miał drugą dziewczynę
z tymże my się spotykaliśmy trzy miesiące a z tamtą był 5 lat........
|
|
|
|
|
#20 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Po prawej okno, po lewej łóżko...
Wiadomości: 222
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
eelmirka to już jest skrajna sytuacja
![]() Mi się jeszcze nasunęła taka rada dla autorki postu żeby skończyła z pretensjami, bo jak facet mówi, że 'zawsze masz do mnie pretensje' to bliska droga do jego kapiulacji
__________________
C a p o e i r a m e u a m o r . . . Kocham od początku 'każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą' |
|
|
|
|
#21 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
teraz chce mu tylko pokazc jak ja sie czuje jak on znika . mam nadzieje ze potem sytuuacja sie zmieni . wiec i kolejnych pretensjii nie powinno byc
|
|
|
|
|
#22 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Po prawej okno, po lewej łóżko...
Wiadomości: 222
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
No i super , tak 3 maj
__________________
C a p o e i r a m e u a m o r . . . Kocham od początku 'każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą' |
|
|
|
|
#23 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to , ze on cie maxymalnie kontroluje a sam sie nie daje sie tak kontrolować nawet w polowie ;/
Nie może tak byc . Skoro jestescie parą to macie rowne prawa . no no. pokaż mu własnie jak to jest milutko facet najlepiej zrozumie jak zrobi mu sie to samo.
Edytowane przez cotynato Czas edycji: 2009-01-28 o 01:10 |
|
|
|
|
#24 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 90
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
Cytat:
Twój Tz kłamie ale to nic strasznego, ja miałam podobną sytuacje ale na odwrót, dlatego doskonale rozumiem twojego TZ. Ja jestem już długo w stałym związku ale wcześniej lubiłam sobie poimprezować, w pewnym momencie mi tego bardzo zabrakło na wszystkie imprezy wychodziliśmy razem ale kiedyś chciałam isć sama, kiedy oznajmiłam to swojemu TZ on zaczął starasznie panikować, zawsze zapewniałl mnie że niemiałaby nic przeciwko, lecz czy taka sytuacja zaistniała poprostu zaczął urządzac mi jakieś sceny, awantury. Zabolało mnie to strasznie, poprostu poczułam sie jak więzień a jestem kobieta bardzo niezależnąto było uczucie którego nienawidze, czułam sie gorzej niz nastolataka której rodzice nie pozwalają iść na impreze. Przeszło mi 1000 myśli że jak mój Tz może mi tak nie ufać po takim czasie, niby nic takiego ale wtedy nasz związek przezywał kryzys, czuąłm sie jak intrus do którego nie można miec zaufania, jakby moje prawa, moja wolność osobista została ograniczona, jakby ktoś podciął mi skrzydła. Mój tz na szczęscie zrozumiał swoj błąd i zmienił swoje podejście. Nie powinnaś sie złościć na swojego Tz, porozmawiaj znim powiedź co czujesz, ale każdy potrzebuje czasem wolności. |
|
|
|
|
|
#25 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 210
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
wiesz, miałam podoby problem...tylko,że ja bylam z moim bylym 3lata...i w koncu zerwalam, nie wytrzymalam tych upokorzen przy innych, klamstw...nie zaluje..teraz jestem z kims kto mnie na prawde szanuje
|
|
|
|
|
#26 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 545
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
![]() jak dla kogo. ja wręcz chorobliwie reaguję na kłamstwa i dla mnie oszukiwanie kogoś kogo się kocha jest niedopuszczalne. tymbardziej jeśli są to drobne i liczne kłamstwa - bo niby o czym jeszcze nie wiem? a takie zachowania "TZ" odebrałabym jako zwykły brak szacunku. |
|
|
|
|
#27 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 16
|
Dot.: zawsze masz pretensje jak wychodze z kolegami
własnie ja tez odbieram to jako brak szacunku dlatego mam pretensje do niego jak sie tak zachowuje , bo czy takie to trudne przed wyjsciem gdzies napisac esemesa "wychodze gdzies z kumplami , odezwe sie jak wroce " ? ja mu wcale nie zabraniam nigdzie wychodzic tylko chce wiedziec co sie z nim dzieje jak tak znikaa .. a Tż ostatnio zaczal z tym bardzo przesadzac i nie mam zamiar dluzej tego tolerowac ..
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:53.



. juz długo czytam wizaż ale jest to mój pierwszy wątek . jestem z moim tż od ponad roku . jesteśmy naprawde udaną parą . przynajmniej ja tak myślałam . mój tż ma strasznie trudny charakter , jest osobą zamknięta w sobie , ale jest również kochany , zawsze staara mi sie pomoc , dba o mnie . naprawde jestem z nim szczesliwa. ale wczoraj uslyszaalam coś co bardzo mnie zabolało . A mianowicie " nie pamiętam razu kiedy spotkałem sie z kolegami a ty nie miałaś o to pretensji albo nie byłaś obrażona " .. ma racje . zawsze jestem obrażona ale sprawa wyglada tak : gdy ja wychodze z domu z kolezankami on wie wszystko co bede robić, z kim ide . gdzie bede , czy bede pic , o ktorej wroce .. a i tak po pół godziny spotkania z kolezankami on przypadkiem wpada tam gdzie ja jestem. nie mam nic przeciwko bo moje kolezanki go lubia , wiec nigdy mi to nie przeszkadzało i nigdy nie miałam mu tego za zle . a on gdy wychodzi z domu nie mowi mi o tym . nie wiem gdzie jest co sie z nim dzieje nie odzywa sie zazwyczaj caly dzien albo noc ... moge dzwonic pisac esemesy ale on i tak nigdy nie odpisze , nie odbierze. W niedziele wieczorem odwozil mnie do domu . mial dac znac jak juz dojedzie do domku ale nie odzywal sie . do 2 w nocy nie spaalam i czekaalam az cos napisze ale nie dostałam zadnej wiadomosci . odezwal sie do mnie dopiero o 16 w poniedzialek .. przyjechal do mnie i zapytaałam co robil to stwierdzil ze siedział w domu i spał i ze nie miał neta . ale pozniej dodal ze jednak w nocy zadzwonili do niego koledzy i poszedl do nich na noc . oczywiscie tam jarali .. jego towarzystwo nie jest zbyt powazne wiec zawsze stresuje sie jak z nimi gdzies wychodzi bo boje sie ze cos narobią . ja nie odzywalam sie do niego bo czekałam na jakieś przepraszam za to ze tak długo sie nie odzywał, czy chociaz na jakies wyjasnienia. ale on wolał pojechac sobie do domu niz ze mna porozmawiać . ja naprawde nigdy nie robiłam mu wyrzutow bez powodu . nawet gdy w wigilie wyszedl gdzies z kolegami , mowiac mi ze to chlopskie spotkanie . a pozniej okazało sie ze wszyscy byli z dziewczynami a on mnie nie wział tłumacząc wszystkim ze nie miałam jak dojechac .. a nawet mi tego nie zaproponowal . nawet wtedy nie przeprosil .ale ja oczywiscie sie zlitowałam i odpuściłam . juz duzo razy mowiłam mu , tlumaczyłam ze chciałabym wiedzieć tylko co robi i gdzie idzie , ale on tego nie potrafi zrozumiec i zawsze slad po nim znika na parenascie godzin . a poźniej słysze ze ja przesadzam ... czy ja az tak duzo wymagaam? przesadzam? Kochane powiedzcie co sądzicie i co mam zrobic ?









z tymże my się spotykaliśmy trzy miesiące a z tamtą był 5 lat........


