Czy jesteśmy sobie przeznaczeni? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-06-15, 19:45   #1
m0107b
Raczkowanie
 
Avatar m0107b
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 111
Question

Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?


Mam chłopaka. Układa nam się w miarę dobrze, raz lepiej innym razem gorzej. Kłócimy się czasami, ale potrafimy być dla siebie bardzo czuli tak jakbyśmy się dopiero co zakochali. Jest on moim jedynym przyjacielem... Problem polega na tym, że już nie czuję żadnego "dreszczu"... kocham go, ale chyba jak dobrego przyjaciela, a nie jak mężczyznę życia. Poza tym On też nie wspomina o ślubie, dzieciach...

Czy to normalne?

Edytowane przez m0107b
Czas edycji: 2012-01-08 o 20:09
m0107b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-15, 20:11   #2
jodame
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 910
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Czy jesteście sobie przeznaczeni? -Nie wiem, no bo skąd miałabym wiedzieć.

Porozmawiaj z Tż jak widzi waszą przyszłość.. Może nie tak zupełnie wprost..ale żebyś wiedziała, czy w ogóle planuje ją z Tobą. Chociaż skoro nie zachowuje się jakoś "inaczej-gorzej" to chyba tak.

Masz dwa wyjścia:
-zapomnieć o tym Nieznajomym i zacząć ożywiać związek (coś nowego, parę dni wolnego, coś czego zwykle nie robicie...). Albo się uda i będziesz pewna, że to jednak Ten, albo się rozstaniecie.. .

-rozstań się z Tż i próbuj szczęścia z Nieznajomym, który może akurat jest Ci przeznaczony..

Wiem, że te rozwiązania są średnie ;] ale nic innego mi nie przychodzi do głowy.. .

Optymalne dla Ciebie, byłoby spotkanie się z Nieznajomym, "poumawianie się" rozpoznawcze... w tajemnicy przed Tż i wtedy mogłabyś zdecydować. No, ale byłoby to nie fair w stosunku do Tż, dlatego tej opcji nie proponuję ;]

Nie wiem jak wielkie jest to "coś" między Tobą a tym z pracy.. ale skoro w ogóle się zastanawiasz czy zostać z Tż czy nie to najwyraźniej to "coś" między Tobą a Tż nie jest aż tak ogromne... .
jodame jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-15, 20:21   #3
karolka2211
Raczkowanie
 
Avatar karolka2211
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 419
GG do karolka2211
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez m0107b Pokaż wiadomość

Poznałam Go jakieś 2 lata temu, coś zaiskrzyło, mimo iż nawet tak naprawdę ze sobą nie rozmawialiśmy. Trudno to wyjaśnić, były spojrzenia i zaloty z jego strony, no ale nic z tego...miałam chłopaka, o czym On raczej nie wiedział, więc unikałam Go jak mogłam. Nie widziałam Go od ponad roku i nie mogę przestać o Nim myśleć...Tęsknię za Jego uśmiechem...spojrzeniem.. .


Wtedy jeszcze nie skojarzyłam, że się znamy z widzenia, chociaż dziwna energia panowała między nami

wiem, że wypytywał się o mnie, raz przyjechał po mnie po pracy... ale musiałam odmówic, było mi strasznie niezręcznie, bo akurat przyszedł po mnie mój facet... Czuję, że jakbym wtedy z Nim pojechała i zaczęlibyśmy rozmawiać to bylibyśmy razem...


Jakiś czas temu udało mi się złapać z Nim kontakt przez komunikator... anonimowo... oczywiście chciał grać w ¨otwarte karty¨ więc niestety nie wdaliśmy się w dłuższą rozmowę. To chyba jeszcze bardziej pogorszyło moją sytuację, bo od tamtego momentu myślę o nim w dzień i w noc

Teraz przez opisy próbuję dawać Mu jakieś znaki(nie będę tutaj ich opisywać bo za długa historia) i ostatnio chyba podłapał je, nie wykasował mojego numeru ... odpisuje swoim opisem na mój(oczywiście nie jednoznacznie więc mogę się mylić...ja również nie piszę wprost, ale można się domyślić a właściwie On może się domyślić, że to jest wiadomość do Niego ).
Przepraszam, ale dla mnie to jakaś kompletna dziecinada jest
Masz faceta, a budujesz sobie w głowie związek z innym, z którym tak naprawdę nawet nie rozmawiałaś. Już nie mówię o tych gierkach na gadu gadu Twoje wyobrażenie o nim to tylko wyobrażenie, mżonki, fascynacja. Nie wiesz czy u niego zaiskrzyło tak samo jak u Ciebie.
Spodobał Ci się może tylko i wyłącznie dlatego, że Ty już nie czujesz tych dreszczy w swoim związku jak kiedyś. Zastanów się czy warto zaprzepaścić tyle pewnie pięknych i nawet tych złych chwil dla jakiś fantazji z obcym facetem. W każdym związku są kłótnie i to nie powód by układać sobie życie w głowie z innym. Więc jeżeli Ci naprawdę zależy i kochasz swojego Tżta to poświęć mu więcej uwagi, a nie zajmuj się jakimś tam kolesiem. Jeśli nie kochasz to odejdź i dopiero wtedy rób plany z innym. Tak będzie lepiej dla Ciebie i twojego Tżta.
I jeszcze jedno: jest dobrze tam gdzie nas nie ma
__________________
"If you live your life with no tomorrows
Every day is just a road to sorrow..."

Edytowane przez karolka2211
Czas edycji: 2009-06-15 o 20:30
karolka2211 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-15, 20:45   #4
Dociakowa
Zadomowienie
 
Avatar Dociakowa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 1 947
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Jeśli nic nie zrobisz - nie przekonasz się czy jesteście sobie pisani...
Być może jesteście dwoma połówkami jabłka
Być może tworzylibyście związek idealny
Być może.....

Powiem Ci tak:
Jestem ze swoim TŻ 3,5 roku pół roku temu zaczęłam pracować w miejscu gdzie pracuje mój ex( mój pierwszy poważny facet) no i zaczęłiśmy pisać ze sobą na GG, widzieliśmy się w pracy, czułam motylki w brzuchu, czułam ze to co między nami było kiedyś trwa nadal (zarówno z jego jak i z mojej strony)
Ale postanowiłam niczego nie przyspieszać, kocham mojego Tż ale coś zaczęłam czuć do byłego.. Im dłużej się zastanawiałam, im więcej czasu mijało, rozmowy, gesty, niedomówienia ze strony byłego....
i nagle dotarło do mnie jak wielki błąd bym popełniła zostawiając mojego TŻ dla tego drugiego..
Wydawało mi się przez "chwilę" że wiele mnie z ex-em łączy, że coś między nami jest...

Kolejne dni uświadamiają mnie w przekonaniu, że dobrze zrobiłam. nie podejmowałam pochopnych decyzji,..

Wiesz... moim zdaniem powinnas spotkać się z tym chłopakiem gdzieś na neutralnym gruncie i zastanowić się,ale tak już bez emocji, "na sucho" czy mogłabyś dla niego zostawić swojego Tż


A może warto byłoby popracować nad związkiem?? Wybrać się gdzieś z TŻ, może jakaś romantyczna kolacja,spacer??
__________________

->
76,6....30.07->72,7......65,5kg.. .60
Dociakowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-15, 20:47   #5
upojona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Brytyjskie Wyspy Dziewicze =P
Wiadomości: 145
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

ja myślę podobnie.. szkoda tylu lat związku dla faceta, którego nie znasz.. Twoje wyobrażenie o nim może być bardzo mylne i gdybyś zaryzykowała i poświeciła swoj związek dla niego mogłabys tego żałowa, bo np. okazałoby się, ze jest całkiem inny= gorszy niż sobie myślałaś..
poznawanie go.. mam na myśli częste rozmowy spotkania itp. mogłyby byc nie w porzadku wobec Twojego TŻta.. bo to tak jakbyś będąc z nim przygotowywała sobie nowy związek.. ;/
więc zastanów się czy np nie lepiej darować sobie tą fascynację nieznajomym a zacząc jakos ożywiać swój związek może własnie tego Ci trzeba.. urozmaicenia porozmawiaj ze swoim facetem i może wspolnie pomyślcie jak możecie na nowo rozbudzić pożądanie i jakieś "iskry" w swoim związku
upojona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-15, 21:49   #6
Fresa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez m0107b Pokaż wiadomość
Witam, potrzebuję pomocy bo zupełnie nie wiem co zrobić...
Zacznę może od początku.

Mam chłopaka od prawie 5 lat, mieszkamy już razem od ponad roku. Układa nam się w miarę dobrze, raz lepiej innym razem gorzej. Kłócimy się czasami, ale potrafimy być dla siebie bardzo czuli tak jakbyśmy się dopiero co zakochali. Jest on moim jedynym przyjacielem... Problem polega na tym, że już nie czuję żadnego "dreszczu"... kocham go, ale chyba jak dobrego przyjaciela, a nie jak mężczyznę życia. Poza tym On też nie wspomina o ślubie, dzieciach... więc może mimo iż mówi, że kocha, wcale tak do końca nie jest... ?

Wszystko byłoby pewnie w miarę normalne, bo w końcu po tylu latach mało kto czuje dreszcze (no, chyba że się mylę), gdyby nie fakt, że nie mogę przestać o kimś innym myśleć... Boję się, że właśnie ta osoba jest tym jedynym( jeśli oczywiście ktoś taki istnieje)...Obawiam się tego, że jak nic nie zrobię to będę żałować i to bardzo...

Poznałam Go jakieś 2 lata temu, coś zaiskrzyło, mimo iż nawet tak naprawdę ze sobą nie rozmawialiśmy. Trudno to wyjaśnić, były spojrzenia i zaloty z jego strony, no ale nic z tego...miałam chłopaka, o czym On raczej nie wiedział, więc unikałam Go jak mogłam. Nie widziałam Go od ponad roku i nie mogę przestać o Nim myśleć...Tęsknię za Jego uśmiechem...spojrzeniem.. .

Od początku...
Pracowałam w sklepie, do którego często zaglądał, wtedy tak słodko na mnie patrzył...Nie raz nasze spojrzenia się zetknęły...

Później postanowiłam zmienić pracę... I nie zgadniecie gdzie trafiłam... ? Poszłam na rozmowę do firmy gdzie On pracował... Przyszłam na rozmowę i właśnie On zaprowadził mnie do gabinetu szefa...Wtedy jeszcze nie skojarzyłam, że się znamy z widzenia, chociaż dziwna energia panowała między nami...On nie był zaskoczony, widać że czekał aż przyjdę ( pewnie widział moje CV
Dostałam tą pracę, ale pracowaliśmy w różnych miastach ( firma miała kilka siedzib).

No i wtedy wszystko się zaczęło... wiem, że wypytywał się o mnie, raz przyjechał po mnie po pracy... ale musiałam odmówic, było mi strasznie niezręcznie, bo akurat przyszedł po mnie mój facet... Czuję, że jakbym wtedy z Nim pojechała i zaczęlibyśmy rozmawiać to bylibyśmy razem...

To pewnie będzie głupie dla większości z Was, nie opisałam tutaj wszystkiego, nie wiem czy ktoś w ogóle coś z mojego bełkotu zrozumie...
Trudno jest mi to wyjaśnić... często w różnych sytuacjach się spotykaliśmy, mijaliśmy... mimo iż Go tak naprawdę nie znam, czuję coś do niego? Może poprostu przeżywam kryzys w swoim związku, chwile zwątpienia...ale dlaczego właśnie On jest w moich myślach?

Jakiś czas temu udało mi się złapać z Nim kontakt przez komunikator... anonimowo... oczywiście chciał grać w ¨otwarte karty¨ więc niestety nie wdaliśmy się w dłuższą rozmowę. To chyba jeszcze bardziej pogorszyło moją sytuację, bo od tamtego momentu myślę o nim w dzień i w noc

Nie rozmawiamy, bo obiecałam, że dam mu spokój, jeśli nie zaakceptuje tego że zostanę anonimowa... Teraz przez opisy próbuję dawać Mu jakieś znaki(nie będę tutaj ich opisywać bo za długa historia) i ostatnio chyba podłapał je, nie wykasował mojego numeru ... odpisuje swoim opisem na mój(oczywiście nie jednoznacznie więc mogę się mylić...ja również nie piszę wprost, ale można się domyślić a właściwie On może się domyślić, że to jest wiadomość do Niego ).

Nie wiem co zrobić... czuję, że jak nic nie zrobię to nasze drogi nigdy już się nie zetkną... chciałabym cofnąć czas... by móc z Nim dłużej porozmawiać, wtedy z pewnością wszystkie moje dylematy byłyby rozwiane...

Co zrobić? ujawnić się i spotkac się z Nim? A co jeśli stwierdzę, że się myliłam...nie mogę przecież komuś nie potrzebnie mieszać w życiu!
A co jeśli się nie mylę?!
A twój TŻet wie, że anonimowo romansujesz z tym kolegą?
__________________



Fresa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-15, 21:58   #7
aalien
Rozeznanie
 
Avatar aalien
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Niemal ciągle w alphie ;)
Wiadomości: 780
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez karolka2211 Pokaż wiadomość
Przepraszam, ale dla mnie to jakaś kompletna dziecinada jest
Masz faceta, a budujesz sobie w głowie związek z innym, z którym tak naprawdę nawet nie rozmawiałaś. Już nie mówię o tych gierkach na gadu gadu Twoje wyobrażenie o nim to tylko wyobrażenie, mżonki, fascynacja. Nie wiesz czy u niego zaiskrzyło tak samo jak u Ciebie.
Spodobał Ci się może tylko i wyłącznie dlatego, że Ty już nie czujesz tych dreszczy w swoim związku jak kiedyś. Zastanów się czy warto zaprzepaścić tyle pewnie pięknych i nawet tych złych chwil dla jakiś fantazji z obcym facetem. W każdym związku są kłótnie i to nie powód by układać sobie życie w głowie z innym. Więc jeżeli Ci naprawdę zależy i kochasz swojego Tżta to poświęć mu więcej uwagi, a nie zajmuj się jakimś tam kolesiem. Jeśli nie kochasz to odejdź i dopiero wtedy rób plany z innym. Tak będzie lepiej dla Ciebie i twojego Tżta.
I jeszcze jedno: jest dobrze tam gdzie nas nie ma
Mam podobne odczucia. No może poza tym, że w każdym związku są kłótnie

Poza tym, przeznaczenia nie ma Ludzie wymyślili je po to, by się usprawiedliwiać przed braniem odpowiedzialności za swoje życie A tak to łatwiej jest zwalić winę na przeznaczenie Taka bajka
__________________
Świadomie wybrałam szczęście

aalien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2009-06-15, 22:34   #8
Askatasuna
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Dirty South
Wiadomości: 554
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Poza tym, przeznaczenia nie ma Ludzie wymyślili je po to, by się usprawiedliwiać przed braniem odpowiedzialności za swoje życie A tak to łatwiej jest zwalić winę na przeznaczenie Taka bajka [/QUOTE]

Bardzo trafne stwierdzenie
Askatasuna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-15, 23:10   #9
lady karen
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 610
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Myślę, że idealizujesz tego drugiego faceta. Tak czy inaczej, najpierw zastanów się, czy chcesz się rozstać z TŻ, a potem kombinuj, czy chcesz być z tym drugim.




white:Wyraku i wątku o nadinterpretacji, come back! Właśnie, gdzie jest Wyrak?
lady karen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 07:36   #10
Violent Delight
Raczkowanie
 
Avatar Violent Delight
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 42
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

miałam podobną historię. z tym, że rozstałam się z facetem po ponad 2 latach i od razu zainwestowałam uczucia w faceta z którym tylko pisałam smsy, rozmowy na msn, maile przez 2 lata po tym jak się poznaliśmy podczas mojego wyjazdu. też mi się wydawało, że przeznaczenie i inne bzdury. rzeczywistość często boleśnie weryfikuje idealizacje tego typu. wiesz o nim tyle co nic, reszta to tylko Twoje wyobrażenie, którego szansa na trafność to takie 50/50. jeżeli nie jesteś w pełni szczęśliwa ze swoim tż - odejdź, ale nie masz żadnej gwarancji, że tamten to "przeznaczenie", to raczej Twoje złudzenia powodowane brakami w związku.

Wyrak miał tu świetny wątek o nadinterpretacji. zamknięty niestety, ale warty lektury !
Violent Delight jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 07:42   #11
suszarka
Buc
 
Avatar suszarka
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: z kropki.
Wiadomości: 9 914
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

myślałam, że to ja dziecinna jestem.




Życie to nie jest fanrazja ani wyobrażenia, tylko rzeczywistość a coś mi się zdaje koleżanko, że Ty powoli tracisz z nią kontakt.
__________________
suszarka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:02   #12
goskaj12
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 57
GG do goskaj12
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

A moje zdanie jest takie: Zanasz swojego TŻ już ponad pięć lat, wiesz co lubi, znasz jego charakter. A ten drugi chłopak jest dla Ciebie zupełnie nie znaną osobą. A jeśli zdarzy się tak że zostawisz swojego obecnego faceta i przeżyjesz rozczarowanie bo facet może się okazać zupełnie inną osobą niż tobie się wydaję. wtedy zostaniesz sama i będziesz żałowała że odeszłaś od obecnego faceta (stracisz jego zaufanie i go bardzo zawiedziesz a pamiętaj że jest on kochaną przez ciebie osobą a tak naprawdę to nic niewiesz o tym drugim facecie).

Ale decyzja należy do Ciebie. Trzymam kciuki :-D
goskaj12 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:18   #13
julittaa22
Zadomowienie
 
Avatar julittaa22
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Bolesławiec
Wiadomości: 1 868
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

A ja myslę inaczej niż moje drogie koleżanki wizażanki

Oczywiście może to być przelotna fascynacja, wyidealizowanie tego drugiego jednak może to być również początek dość mocnego, silnego związku...

Ja jednak zdecydowanie radziłabym porozmawiać z tym facetem, przekonać sie jaki jest, umówić się na kawkę- to jeszcze nie zbrodnia...nie przkonasz się jesli nie spróbujesz..a jeśli nie spróbujesz będziesz sobie długo pluła w brodę...może twój obecny związek umiera śmiercią naturalną...a Ty na swojej drodze spotykasz miłość swojego zycia..pozdrawiam i życzę powodzenia
__________________
Nigdy nie kłóć się z głupcem...ludzie mogą nie dostrzec różnicy....


Moja wymiana:





Perfumy: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post80378806
julittaa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:34   #14
Aninek
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 8 516
GG do Aninek
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez julittaa22 Pokaż wiadomość
A ja myslę inaczej niż moje drogie koleżanki wizażanki

Oczywiście może to być przelotna fascynacja, wyidealizowanie tego drugiego jednak może to być również początek dość mocnego, silnego związku...


Ja jednak zdecydowanie radziłabym porozmawiać z tym facetem, przekonać sie jaki jest, umówić się na kawkę- to jeszcze nie zbrodnia...nie przkonasz się jesli nie spróbujesz..a jeśli nie spróbujesz będziesz sobie długo pluła w brodę...może twój obecny związek umiera śmiercią naturalną...a Ty na swojej drodze spotykasz miłość swojego zycia..pozdrawiam i życzę powodzenia
Początek związku,gdzie jak na razie tylko widać zaangażowanie dziewczyny?Jakoś nie pisze nam,że ten kolega nadal chce mieć z nią kontakt.
Co do opisów na gg-bardzo łatwo o ich nadinterpretację,więc tego nie polecam.Same takie gierki z ukrywaniem się są dla mnie żałosne
Dziewczyno-jeśli źle Ci z Twoim chłopakiem,to go zostaw a dopiero potem szukaj szczęścia z innym.Ale uważam,jak kilka wizażanek już napisało,że ten kolega jest dla Ciebie atrakcyjny tylko dlatego,że nieznany,tajemniczy...i żadne w tym przeznaczenie.
Aninek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:35   #15
wiewioora83
Wtajemniczenie
 
Avatar wiewioora83
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 090
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez julittaa22 Pokaż wiadomość
Ja jednak zdecydowanie radziłabym porozmawiać z tym facetem, przekonać sie jaki jest, umówić się na kawkę- to jeszcze nie zbrodnia...nie przkonasz się jesli nie spróbujesz..a jeśli nie spróbujesz będziesz sobie długo pluła w brodę...może twój obecny związek umiera śmiercią naturalną...a Ty na swojej drodze spotykasz miłość swojego zycia..pozdrawiam i życzę powodzenia
Ciekawe, jak by się czuł jej TŻ wiedząc, że umawia się z facetem w celu rozeznania, czy nadaje się na tego jedynego Chce próbować z innym, to niech próbuje, ale niech najpierw skończy obecny związek
wiewioora83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:38   #16
Aninek
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 8 516
GG do Aninek
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez wiewioora83 Pokaż wiadomość
Ciekawe, jak by się czuł jej TŻ wiedząc, że umawia się z facetem w celu rozeznania, czy nadaje się na tego jedynego Chce próbować z innym, to niech próbuje, ale niech najpierw skończy obecny związek
Zgadzam się...a takie umawianie się za plecami obecnego partnera to dla mnie żałosne-jakby zostawienie sobie wyjścia awaryjnego w postaci obecnego TŻ:nie wyjdzie,to z nim zostanę
Aninek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:43   #17
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 709
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Po pierwsze powinnaś pogadać szczerze ze swoim facetem (przecież jest Twoim przyjacielem) . Powiedz co się dzieje w Twojej głowie...że wdarła sie rutyna, nuda, nie wiesz na czym stoisz i generalnie przez to wszystko zaczełaś myślec o innych facetach.

Najgorsze co można zrobić swojemu facetowi to kombinowac gdzieś na boku..nie mowić że dzieje sie coś zlego..a później tak po prostu powiedziec żegnaj.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:44   #18
julittaa22
Zadomowienie
 
Avatar julittaa22
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Bolesławiec
Wiadomości: 1 868
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

no jasne ze nie jest zbyt przyjemne...ale dziewczyna czuje, że z jej chłopakiem łączy ją już tylko przyjaźń i przyzwyczajenie...może powinna z nim o tym porozmawiać?? może on też tak się czuje?? i w tym momencie zamykają sobie drzwi do związku z kimś innym...a sami nie do końca czuja się spełnieni...te gierki na gg też do mnie nie przemawiają...dlatego uważam, że powinni się spotkać- będzie to wygladało następująco- albo zafascynują się sobą jeszcze bardziej, ona porozmawia ze swoim partnerem i będzie ok, albo zobaczy jaki on jest w realu i fascynacja odpłynie w silą dal..a inaczej dziewczyna bedzie sie męczyć, pozdrawiam
__________________
Nigdy nie kłóć się z głupcem...ludzie mogą nie dostrzec różnicy....


Moja wymiana:





Perfumy: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post80378806
julittaa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 08:59   #19
szatanica1989
Zakorzenienie
 
Avatar szatanica1989
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 5 184
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Wiesz co, przeważnie jest tak, że najfajniejsze wydaje nam się to, czego jeszcze nie mamy... To tak jak z zakupami - widzisz świetne dżinsy, cholerne drogie, ale zakochujesz się w nich, leżą idealnie, jesteś przeszczęśliwa. Niestety, po dwóch dniach dochodzisz do wniosku, że nie są wcale takie idealne, może nawet nie warte swojej ceny - tu za ciasne, tam za szerokie... I chcesz mieć następne. Podobnie jest kiedy decydujesz się na związek, jesteś w nim od długiego czasu i nagle zaczynasz pragnąć czegoś nowego... Być może wydaje Ci się, że z nowym facetem zawsze będą fajerwerki i szczenięce zauroczenie... Mnie osobiście szkoda by było tylu lat, z naprawdę fajnym facetem, który jest więcej niż partnerem, jest - jak sama określasz -PRZYJACIELEM. Mam wrażenie, że szukasz tylko pretekstu żeby ulec nowej fascynacji, podzielam zdanie poprzedniczek - nie zauroczył Cię tamten facet, zauroczyła Cię wizja, jaką sobie stworzyłaś... Jeżeli oczekujesz, że napiszemy: BIERZ, LEĆ, TO TWOJA ŻYCIOWA SZANSA, to niestety ja mówię: NIE. Masz za dużo do stracenia, sama wiesz najlepiej
szatanica1989 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-06-16, 09:34   #20
Hija
Raczkowanie
 
Avatar Hija
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 344
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez julittaa22 Pokaż wiadomość
umówić się na kawkę- to jeszcze nie zbrodnia...
Jak najbardziej nie jest zbrodnia, ale umówić się z kolegą jako kolegą a nie z facetem i tylko patrzeć czy nadaje się na tego przyszłego. Troszkę szacunku dla osoby z którą się jest tyle czasu i jest ona naszym przyjacielem. To, że związki się kończą nie jest niczym nowym, tak samo, że uczucie się wypala. Ale trzeba być fair w stosunku do innych osób. I nie kręcić na boku bo to brzydko.
Hija jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 09:47   #21
bubus900
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: dom
Wiadomości: 3 687
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Ja też uważam, że za dużo masz do stracenia.
Umów się z tym Nieznajomym, rozpoznań teren.
I nie podejmuj pochopnych decyzji...
Możesz później żalować, bo ta 'energia' pomiędzy Tobą a tym Facetem może być chwilowa...
__________________
Jest git
bubus900 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 14:02   #22
m0107b
Raczkowanie
 
Avatar m0107b
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 111
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez jodame Pokaż wiadomość
Czy jesteście sobie przeznaczeni? -Nie wiem, no bo skąd miałabym wiedzieć.

Porozmawiaj z Tż jak widzi waszą przyszłość.. Może nie tak zupełnie wprost..ale żebyś wiedziała, czy w ogóle planuje ją z Tobą. Chociaż skoro nie zachowuje się jakoś "inaczej-gorzej" to chyba tak.

Masz dwa wyjścia:
-zapomnieć o tym Nieznajomym i zacząć ożywiać związek (coś nowego, parę dni wolnego, coś czego zwykle nie robicie...). Albo się uda i będziesz pewna, że to jednak Ten, albo się rozstaniecie.. .

-rozstań się z Tż i próbuj szczęścia z Nieznajomym, który może akurat jest Ci przeznaczony..

Wiem, że te rozwiązania są średnie ;] ale nic innego mi nie przychodzi do głowy.. .

Optymalne dla Ciebie, byłoby spotkanie się z Nieznajomym, "poumawianie się" rozpoznawcze... w tajemnicy przed Tż i wtedy mogłabyś zdecydować. No, ale byłoby to nie fair w stosunku do Tż, dlatego tej opcji nie proponuję ;]

Nie wiem jak wielkie jest to "coś" między Tobą a tym z pracy.. ale skoro w ogóle się zastanawiasz czy zostać z Tż czy nie to najwyraźniej to "coś" między Tobą a Tż nie jest aż tak ogromne... .
Mój Tż nie palnuje przyszłości chyba z nikim...chce być ze mną, ale bez ślubu(uważa to za staromodny zwyczaj i poza tym boi się podziału majątku w razie rozstania-powiedział mi to wprost), nie chce On również dzieci bo ich nie lubi...póki co mi to nie przeszkadza bo na razie nie chce ich mieć, ale napewno w niedługiej przyszłości(powiedzmy tak za 3-5lat)chciałabym już mieć pełną rodzinę... Już nie pracuję razem z Nieznajomym i dlatego też nie ma okazji żeby się spotkać. Już nawet nie mieszkamy w tym samym mieście... więc o przypadkowe spotkanie bardzo ciężko... To się stało dla mnie, zupełnie nie planowanie, jakąś obsesją, która trwa od ponad pół roku...myślę o Nieznajomym jak wstaję, jak idę spać... Być może to jest tylko moja taka wyimaginowana pokusa,za jakiś czas może minie...no, ale w tej chwili np. nie zdecydowałabym się na ślub i dziecko z Tż właśnie przez Nieznajomego. Planuję pojechać do rodzinnego miasta i spróbować natknąć się na Nieznajomego, porozmawiać z Nim, ale nie powiem Mu, że to ja się z nim kontaktowałam przez GG...Porozmawiamy sobie na "luźnej stopie" i zobaczymy co z tego wyniknie... no ale nie wiem czy uda nam się spotkać...zobaczymy...
m0107b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 14:55   #23
lc0ne
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 77
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Powodzenia Na początku odpowiedz sobie na pytanie "Czy chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji, w jakiej stawiam swojego chłopaka?" A później przeczytaj to: Moim zdaniem powinnaś zapomnieć o tamtym facecie "z bajki", albo zostawić swojego faceta, żeby ułożył sobie życie z kimś kto nie kręci za jego plecami.

Edytowane przez lc0ne
Czas edycji: 2009-06-16 o 22:28
lc0ne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2009-06-16, 15:14   #24
000kwiatuszek000
Raczkowanie
 
Avatar 000kwiatuszek000
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z nieba:)
Wiadomości: 73
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Ja taz tak miałam... Mialam chlopaka prawie dwa lata... a jedo kolega byl moim przyjacielem... gdyby nie mój byly nie poznala bym go... spotykalismy sie wszedzie i zartowalismy ze to przeznaczenie. Zawsze mi sie podobal ale myslalam ze jestem dla niego jedynie przyjaciolka. Od wielkanocy spotylkalismy sie coraz czesciej. Gdy powiedzial mi ze sie we mnie zakochal to bylam w niebie zostawilam tamtego i teraz jestem naprawde szczesliwa... Wiec ja wierze w przeznaczenie...
Zrób to co podpowiada Ci serce
000kwiatuszek000 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 15:50   #25
m0107b
Raczkowanie
 
Avatar m0107b
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 111
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez suszarka Pokaż wiadomość
myślałam, że to ja dziecinna jestem.




Życie to nie jest fanrazja ani wyobrażenia, tylko rzeczywistość a coś mi się zdaje koleżanko, że Ty powoli tracisz z nią kontakt.
Po przeczytaniu Waszych rad, postanowiłam wykasować numer GG Nieznajomego.

Macie rację, wymyśłiłam sobie tego człowieka.

---------- Dopisano o 16:50 ---------- Poprzedni post napisano o 16:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Fresa Pokaż wiadomość
A twój TŻet wie, że anonimowo romansujesz z tym kolegą?
Tego nie można nazwać romansem, zagadałm go, ale On nie chciał rozmawiać w ten sposób, czyli anonimowo.

Edytowane przez m0107b
Czas edycji: 2010-12-19 o 20:37
m0107b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 17:06   #26
agat337
Raczkowanie
 
Avatar agat337
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 255
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Ja nie wierzę w przeznaczenie. Ale porozmawiałabym ze swoim chłopakiem odnoście jego planów w związku, oraz spotkałabym się z tym drugim /... chyba /.
Bardzo łatwo jest wyobrażać sobie że "los chce nas do siebie zbliżyć" kiedy sploty okoliczności powodują, że dziwnym trafem często na kogoś wpadasz, a ten ktoś Ci się podoba.
Ale to naprawdę nie musi NIC znaczyć - sama nadajesz temu znaczenie.
agat337 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 17:35   #27
Aninek
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 8 516
GG do Aninek
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez agat337 Pokaż wiadomość
Ja nie wierzę w przeznaczenie. Ale porozmawiałabym ze swoim chłopakiem odnoście jego planów w związku, oraz spotkałabym się z tym drugim /... chyba /.
Bardzo łatwo jest wyobrażać sobie że "los chce nas do siebie zbliżyć" kiedy sploty okoliczności powodują, że dziwnym trafem często na kogoś wpadasz, a ten ktoś Ci się podoba.
Ale to naprawdę nie musi NIC znaczyć - sama nadajesz temu znaczenie
.
Bardzo łatwo sobie coś wmówić-na plotkowym był taki wątek o tym,że widzi się wszędzie te same cyfry, dobrze objaśniono tam mechanizm takiego "wkręcania się"...uważam,że owszem-czasem dostajemy znaki,ale w większości przypadków to nasza wielka nadinterpretacja.
Aninek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 17:58   #28
Cocoamore
Raczkowanie
 
Avatar Cocoamore
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 423
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Cytat:
Napisane przez julittaa22 Pokaż wiadomość
no jasne ze nie jest zbyt przyjemne...ale dziewczyna czuje, że z jej chłopakiem łączy ją już tylko przyjaźń i przyzwyczajenie...może powinna z nim o tym porozmawiać?? może on też tak się czuje?? i w tym momencie zamykają sobie drzwi do związku z kimś innym...a sami nie do końca czuja się spełnieni...te gierki na gg też do mnie nie przemawiają...dlatego uważam, że powinni się spotkać- będzie to wygladało następująco- albo zafascynują się sobą jeszcze bardziej, ona porozmawia ze swoim partnerem i będzie ok, albo zobaczy jaki on jest w realu i fascynacja odpłynie w silą dal..a inaczej dziewczyna bedzie sie męczyć, pozdrawiam
No żeby w każdym związku była ta "tylko" przyjaźń...

Do autorki wątku: myślę podobnie jak większość wizażanek tutaj. Ten Nieznajomy zainteresował Cię na zasadzie "powiewu świeżości". A co do przeznaczenia - ono nie istnieje. Tworzysz w głowie wizje związku z tym facetem, a tak jak dziewczyny już pisały - w ogóle go nie znasz, nie wiesz jakim jest człowiekiem. Nie wiesz czy jakbyś się z nim związała, to czy za miesiąc lub za dwa nie zacząłby Cię wkurzać itp. Może w ogóle jego charakter by Ci nie pasował. No i pomyśl jeszcze o czymś... Może on kogoś ma? Może te opisy na gg były do jakiejś innej dziewczyny a nie do Ciebie? Naprawdę nie twórz w głowie takich wizji idealnego związku z tym Nieznajomym i nie dopatruj się wszędzie "znaków boskich", że "on jest Ci pisany". Radzę Ci się skupić na tym, co wiesz na pewno. A na pewno to znasz swojego chłopaka. Teraz jak widać przechodzicie jakiś taki kryzys - no ale myślę, że to normalne, zwłaszcza w tak długim związku - raz z górki, raz pod górkę Nie mówię, że masz z nim być na siłę, bo to 5 lat i szkoda tego czasu (chociaż przekreślać go dla Nieznajomego to faktycznie szkoda). Spróbuj po prostu zająć się bardziej tym rzeczywistym związkiem zamiast myśleć, co by było z tamtym. Z tamtym też by były po jakimś czasie kryzysy itp. Prawdziwa miłość wszystko przetrzyma. Rozmawiajcie po prostu ze sobą z Tż-tem. Życzę powodzenia
__________________
Bardzo proszę POMÓŻCIE URATOWAĆ ŻYCIE DZIECI!
Każdego stać, żeby wpłacić choćby 1 zł. To w sumie mało, a dla tych dzieci tak dużo! DOBRO WRACA!

https://www.siepomaga.pl/tomekcieciorko
https://www.siepomaga.pl/ratunekdlaadasia
http://rycerzeiksiezniczki.pl/kids/szymon/?lang=pl

Edytowane przez Cocoamore
Czas edycji: 2009-06-16 o 18:00
Cocoamore jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 19:20   #29
m0107b
Raczkowanie
 
Avatar m0107b
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 111
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Jeśli chodzi o kwestię czy jest wolny... no tego akurat nie wiem, ale wydaje mi się, że tak...
Jeśli chodzi o charakter...nie jest do końca tak, że w ogólę nie rozmawialiśmy... rozmawialiśmy, owszem, ale nigdy na osobności... Ja byłam strasznie niedostępna...widziałam, że chce zagadać i dlatego go omijałam...

Wiem na pewno, że jest strasznie kulturalny, miły, otwarty, zadowolony z życia(takie przynajmniej sprawia wrażenie), uśmiechnięty... jest ogólnie bardzo lubiany w pracy...

A jeśli chodzi o mój związek z Tż to jest w miarę udany, dogadujemy się dobrze(a muszę przyznać, że strasznie trudno jest mi nawiązać znjomość z kimkolwiek), czuję się przy nim naturalnie, ale brakuje "czegoś".

Edytowane przez m0107b
Czas edycji: 2010-12-19 o 20:38
m0107b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-06-16, 21:41   #30
karolka2211
Raczkowanie
 
Avatar karolka2211
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 419
GG do karolka2211
Dot.: Czy jesteśmy sobie przeznaczeni?

Skoro uważasz, że
Cytat:
No ale brakuje "czegoś", zawsze czułam, że to jest przyjaciel, a nie mój przyszły mąż i ojciec moich dzieci...
to po co tyle lat z nim jesteś? Marnujesz swój i jego czas. W tym samym czasie on ułożyłby sobie życie z inną, a Ty miałabyś wolną rękę. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad sensem tego związku. Jeśli chcesz go ratować to zapomnij o księciu z bajki. Jeśli nie to najzwyczajniej daj spokój swojemu Tżtowi. Tylko pamiętaj Tżta znasz już tyle lat, a o tamtym masz tylko i wyłącznie wyobrażenie. Przemyśl wszystko, żebyś potem niczego nie żałowała. Albo rybki, albo akwarium
__________________
"If you live your life with no tomorrows
Every day is just a road to sorrow..."

Edytowane przez karolka2211
Czas edycji: 2009-06-16 o 21:47
karolka2211 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:46.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.