Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-01-03, 16:20   #1
Aganiot
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 18
Unhappy

Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.


Od pół roku jestem z chłopakiem.Jest nam ze sobą dobrze.On za mną poprostu
szaleje.Wszystko by dla mnie zrobił.Ja też Go kocham.Jednak nie tak bardzo
jak On mnie.Nie wyszłabym za Niego,bo nie czuję by był to chłopak z którym
chciałabym spędzić resztę życia.Nigdy nie patrzyłam na Niego jak na
przyszłego męża.On o tym wszystkim wie.Dużo rozmawiamy ze sobą.Teraz czuję,że zaczynam kochać kogoś
tak jak mój chłopak mnie.Najgorsze jest to,że to bliski kolega mojego
chłopaka.Jest mi naprawdę ciężko bo nie wiem co robić.Baardzo boję się,
zranić chłopaka bo to naprawdę wyjątkowa osoba.Jest cudowny i uwielbiam
Go.Jednak zaczynam Go traktować coraz częściej jako przyjaciela niż
chłopaka.Nie mam juz ochoty na całowanie się z Nim ale lubię z Nim
siedzieć,rozmawiać.Bardzo nie chcę Go zranić ale wiem,że nie mogę Go
oszukiwać.Boję się też,że mógłby sobie zrobić coś złego z mojego powodu.Jest
bardzo wrażliwy na moim punkcie i bardzo nerwowy.Wiem,że jeśli z Nim zerwę to
niedość, że zranię Go to dodatkowo będę wysłuchiwała żale i pretensje mojej
rodziny,która szaleje za moim chłopakiem.Uważają,że bardzo do siebie pasujemy
(jak to słyszę to ryczeć mi się chce)i że jest dla mnie idealny i nie muszę dalej
szukać.A tak w ogóle to nie wiem czy chłopak, w którym zakochałam się też to
do mnie czuje.Fajnie nam się rozmawia ale nie wiem czy coś czuje do mnie.
Nie wiem co robić.Doradźcie, proszę.
Aganiot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-03, 17:11   #2
Sylwia11x
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 150
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Moja kochana, decyzja dotycząca tego z kim chcesz być musi być podjeta przez Ciebie. Tylko Twoja. Jedno moge powiedzieć , że musisz być szczera wobec tego chłopaka , który tak jak piszesz za Tobą szaleje.Jeśli stwierdzisz , że możecie byc tylko przyjaciółmi nie oszukuj Go tylko powiedz mu o tym. Jeśli chodzi o uczucia to moim skromnym zdaniem nie można oszukiwać i nic udawać. Powodzenia.
Sylwia11x jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-03, 17:20   #3
Aganiot
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 18
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Chciałabym mu już teraz prawdę wyznać ale boję się,że Go zranię.Będę cierpiała z tego powodu,że On będzie cierpiał.Nie zasłużył na to,by z mojego powodu cierpieć.On bardzo źle znosi kłótnie między nami i wyobrażam sobie już jak zareaguje na to co mu powiem.Naprawdę nie chcę Go zranić.Nie zasłużyłam na Niego.Nie chciałam się zakochać w Jego koledze.To sie poprostu stało.Może jeśli nie będę spotykać się z tamtym chłopakiem to całkowicie wyjdzie mi z głowy.
Aganiot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-03, 17:24   #4
buckfast_superbee
Raczkowanie
 
Avatar buckfast_superbee
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 223
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Mam podobnie, z dwiema roznicami:
1) mysle ze jestem mlodsza- mam 21 lat, wiec o slubie na razie nie mysle...
2) kolega mojego chlopaka nie zwraca na mnie uwagi ( w sensie romansowym)... czuje jednak ze to jest powodowane lojalnoscia dla przyjaciela... nie mam wiec u niego szans...

Wciaz ogladam jego zdjecia na kompie i mysle o nim... Z drugiej jednak strony chyba kocham mojego chlopaka.... Ale keidy jestesmy w trojke z jego kolega to strasznie mnie ciagnie do tamtego... Mam w glowie mętlik... Nie wiem czy mozna kochac 2 osoby na raz?? Z tej sytuacji chyba nie ma wyjscia....

Edytowane przez buckfast_superbee
Czas edycji: 2006-01-03 o 17:52
buckfast_superbee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-03, 17:42   #5
buckfast_superbee
Raczkowanie
 
Avatar buckfast_superbee
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 223
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Tzn. wyjscie jest -nawet kilka- ale to jak w greckiej historii- ironia tragiczna- cokolwiek zrobie i tak bede cierpieć a przy okazji mojego cierpienia zranię także innych... Tkwię więc w takiej biernej stagnacji i nie robię nic...
buckfast_superbee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-03, 19:38   #6
Sylwia11x
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 150
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Cytat:
Napisane przez Aganiot
Chciałabym mu już teraz prawdę wyznać ale boję się,że Go zranię.Będę cierpiała z tego powodu,że On będzie cierpiał.Nie zasłużył na to,by z mojego powodu cierpieć.On bardzo źle znosi kłótnie między nami i wyobrażam sobie już jak zareaguje na to co mu powiem.Naprawdę nie chcę Go zranić.Nie zasłużyłam na Niego.Nie chciałam się zakochać w Jego koledze.To sie poprostu stało.Może jeśli nie będę spotykać się z tamtym chłopakiem to całkowicie wyjdzie mi z głowy.
No to jednak mówisz , że "się zakochałaś " w jego koledze.Czy więc udawanie , że jest inaczej to dobry sposób?Nie wiem- jak dla mnie nie bo bedziesz sama sie oszukiwać. Decyzja nalezy do ciebie, ale ja uważam , że jeśli zdecydujesz się być z tym którego jak piszesz kochasz musisz być z tym który Ciebie kocha zupełnie szczera.Nie wolno oszukiwac jeści chodzi o uczucia.Takie jest moje skromne zdanie. Szczerośc w miłości jest bardzo ważna bo tak łatwo kogoś zranić.
Sylwia11x jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-03, 20:27   #7
ViViean
BAN stały
 
Avatar ViViean
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 261
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

tutaj potrzebna jest szczera rozmowa między Tobą a Twoim obecnym chłopakiem. Na pewno nie będzie mu łatwo, bo nie jest łatwo słuchać o tym, że ktoś przestaje kochać, że to nie to, jeśli jest sie zaangażowanym. Myślę jednak, że to najlepsze wyjscie, nie będziecie się oszukiwać. Teraz przyjedzie cierpienie, ale póxniej pewnie on poczuje wdzieczność za to, ze byłaś wobec niego szczera, że nie pozwoliłaś mu robić sobie jeszcze większych nadziei na wspólną przyszłość, bo choć - jak piszesz - on wie, ze nie traktujesz go jak kandydata na męża - to jednak z każdym kolejnym dniem bycia razem ma nadzieję, że Twój stosunek do niego jeszcze się zmieni.

Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru.
ViViean jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-03, 20:49   #8
Bastian21
Rozeznanie
 
Avatar Bastian21
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 587
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

I mamy niestety przykład niedojrzałej miłości. Miłości bez miłości tak naprawdę. Uczucia strasznie szybko gasną, ale tylko w niedojrzałych związkach...
Bastian21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-04, 15:30   #9
buckfast_superbee
Raczkowanie
 
Avatar buckfast_superbee
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 223
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

ja mysle jednak, ze najlepszym wyjsciem jest znalezc trzeciego
buckfast_superbee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-04, 18:38   #10
kasia_kajtek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 247
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Cytat:
Napisane przez buckfast_superbee
ja mysle jednak, ze najlepszym wyjsciem jest znalezc trzeciego
__________________

kasia_kajtek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-04, 18:48   #11
mech
Zadomowienie
 
Avatar mech
 
Zarejestrowany: 2003-12
Wiadomości: 1 655
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Bastian21 ma trochę racji. Miłość? A może do chłopaka sympatia i przywiązanie plus poczucie obowiązku, a w przypadku kolegi zauroczenie i zainteresowanie "nowością". Gdybam i mniemam. Jedno jest pewne. Nikogo nie wolno oszukiwać. Chłopak "wie", że nie traktujesz go jako kandydata na męża, ale jednocześnie kocha Cię i ma nadzieję, że zmienisz zdanie. I każdy dzień Twojego bycia z nim i nie poruszania problemu tę nadzieję w nim umacnia. Musisz DECYDOWAĆ. Nikt nie zrobi tego za Ciebie.
mech jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-06, 13:46   #12
nula88
Zadomowienie
 
Avatar nula88
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 1 295
GG do nula88
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

DZIEWCZYNO! TO TWOJE ŻYCIE! Rozumiem, że nie chcesz zranić chłopaka, który jest dla Ciebie bliski, nie chcesz zawieść rodziny, ale... Do kogo będziesz miała potem pretensje? Tylko do siebie! Powinnaś iść za głosem serca. Nic na siłę. Pamiętaj. Bo będąc z kimś żeby go nie ranić, jest jeszcze większym ciosem.
__________________

nula88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-06, 17:50   #13
Asik_
Zakorzenienie
 
Avatar Asik_
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 3 288
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

A ja myśle że to taki okres przejściowy, sama tak miałam. To, że teraz nie jesteś pewna czy chcesz z nim spędzić całe życie nie znaczy, że za jakis czas sobie to uświadomisz. A wartość czegoś dostrzegamy, gdy tego już nie mamy;-)
Asik_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-14, 00:18   #14
Aganiot
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 18
Unhappy Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Rozstałam się z chłopakiem.Wyjaśniłam Mu,że nie jestem już pewna czy chcę z Nim być.Że muszę podjąć pewną decyzję.Nie wspomniałam Mu o tym,że myślę teraz o Jego koledze.Ostatnio za dużo przykrośc Mu sprawiłam i nie chcę Go jeszcze bardziej dręczyć.Ciągle się spotykamy,dużo rozmawiamy,sms-ujemy.I mam nadzieję,że tak zawsze będzie bo nie chciałabym stracić takiej przyjaźni. Po rozstaniu czuję się lepiej.Jestem spokojniejsza.Chociaż nie wiem czy teraz ja nie będę ciarpiała z powodu chłopaka,w którym zakochałam się.Nie wiem czy On choć troche jest mną zainteresowany.Jesli nie to trudno.Będę musiała się z tym pogodzić.Nie zmuszę nikogo by ze mną był.Pozdrawiam.
Aganiot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-14, 13:10   #15
Moniquee
Zadomowienie
 
Avatar Moniquee
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 1 305
GG do Moniquee
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Cytat:
Napisane przez Aganiot
Chciałabym mu już teraz prawdę wyznać ale boję się,że Go zranię.Będę cierpiała z tego powodu,że On będzie cierpiał.Nie zasłużył na to,by z mojego powodu cierpieć.On bardzo źle znosi kłótnie między nami i wyobrażam sobie już jak zareaguje na to co mu powiem.Naprawdę nie chcę Go zranić.Nie zasłużyłam na Niego.Nie chciałam się zakochać w Jego koledze.To sie poprostu stało.Może jeśli nie będę spotykać się z tamtym chłopakiem to całkowicie wyjdzie mi z głowy.


nie mówiąc mu nic i ciągnąc to dalej zranisz go jeszcze bardziej i bardziej będzie cierpiał


myślę że na początku nie bedzie zadowolony z tego ale kiedyś zrozumie i będzie ci wdzięczny że go nie oszukiwałaś tylko byłaś z nim szczera

bądz z nim szczera a wszystkim to wyjdzie na zdrowie
__________________
Uciekaja wszystkie mysli zle - z kazdym dniem ....
Moniquee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-16, 14:07   #16
kaileight
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: piękne miasto
Wiadomości: 1 309
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

mowisz, ze zranisz go mowiac mu prawde...ale czy nie mowiac nie ranisz go przypadkiem bardziej?zastanow sie sama co tak naprawde czujesz..czy to jest moze miłosc ktora przygasła, czy przyjazn, przywiazanie, czy moze juz tylko "lubienie". i powiedz mu to. nie tkwij w takim stanie zawieszenia.ja wiem, ze kazda powazna decyzja jest trudna, czlowiek ma tendencje do odkladania pewnych spraw, co zazwyczaj wcale dobrze sie nie konczy..przemysl co czujesz i dzialaj!powodzenia!
kaileight jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-19, 23:16   #17
koczkodanowo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Nie wiem juz z kim mam o tym pogadac ani gdzie sie zglosic wiec w desperacji pisze tutaj.. I prosze was o rade

Mam 22 lata jesli to ma jakies znaczenie.. Jestem z moim K. od 2 lat. Byl moim pierwszym chlopakiem, zaczelam z nim byc 'z braku laku' bo nigdy za duzym powodzeniem sie nie cieszylam. Myslalam, ze to bedzie zwiazek na gora miesiac, tak tylko zeby zobaczyc, jak to jest z kims byc..

Ale bylo (i jest) mi z nim cudownie, myslalam ze go kocham, super sie dogadujemy i on zawsze mnie rozumie i jest cierpliwy mimo, ze mam bardzo trudny charakter.. Po pol roku sie oswiadczyl, a ja oswiadzczyny przyjelam. Juz nastepnego dnia gdy sie obudzilam poczulam "co ja zrobilam, przeciez to mial byc tylko 'probny' zwiazek".. Ale z czasem przywyklam do tego. Dziwne, zamiast szalec z radosci z zareczyn ja musialam do nich 'przywyknac'..

od zareczyn minelo 1,5 roku, on chce daty slubu a ja nie wiem czy chce z nim byc, nie wiem czy go kocham, w jakis sposob na pewno i wiem, ze razem na pewno dobrze by nam sie zylo, mam jakas pewnosc ze on mnie nigdy nie skrzywdzi ale mimo to.. te watpliwosci. Ciagle mam wrazenie, ze zasluzylam na kogos lepszego, moze nie charakterem bo na pewno nikt mnie nie bedzie kochal ani rozumial tak jak on, moze chodzi mi tylko o wyglad (bo K mi sie nie podoba) i jakis bardziej szanowany zawod niz budowalniec.. Wiem, ze jestem strasznie prozna i jescze bardziej egoistyczna, zdaje sobie z tego sprawe i spodziewam sie od was takich stwierdzen, slusznych zreszta.. Wiedzcie, ze mi z tym zle, z tym jaka jestem..

Ale prosze was o rade- czy powinnam za niego wyjsc, spedzic zycie z kims kto na pewno jest moim przyjacielem, przy kim czuje sie bezpiecznie i zawsze milo spedzam czas, ale nie jestem pewna swoich uczuc, czy- zostawic go (nawet trudno mi sie to pisalo) i jednak czekac na kogos 'lepszego' kto moze nigdy sie nie pojawic??
koczkodanowo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-20, 07:48   #18
LaLaRe
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 840
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

a ja Ciebie rozumiem.. człowiek po prostu boi się samotności... Przywyczaiłaś się do niego, przywykłaś do związku, do tego, że ON po prostu jest.. ale jeśli JUŻ TERAZ czujesz, że to nie ten, z którym chciałabyś zbudować życie... to po co to dalej ciągnąć? będziesz się pogrążać i pogrążać, a z dnia na dzień zrobisz się nieszczęśliwsza.. skąd to wiem..? bo sama niedawno zerwałam zaręczyny i mimo, że do dziś nie jest łatwo [ nie potrafi rozjeść się w pokoju.. ] odczuwam niesamowitą ulgę, zaczynam stopniowo cieszyć się tym, co mam.. co mogę osiągnąć.. i widzę nadzieję na lepsze życie, mimo, że czasem nachodzą mnie wątpliwości..

musisz bardzo mocno zastanowić się czego oczekujesz od życia.. czy to jest mężczyzna, z którym chciałabyś stworzyć DOM,rodzinę... mieć dzieci, dzielić się radościami i smutkami,spędzać razem wolny czas, święta, wakacje..
pamiętaj, że SAMOTNYM jest się z wyboru.. a bycie osamotnionym jest stanem psychicznym [ i jest to o wiele poważniejsze niż samotność]
__________________
:::: Norwegia ::::

Edytowane przez LaLaRe
Czas edycji: 2009-10-20 o 07:50
LaLaRe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-20, 09:36   #19
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 727
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

Cytat:
Napisane przez koczkodanowo Pokaż wiadomość
Nie wiem juz z kim mam o tym pogadac ani gdzie sie zglosic wiec w desperacji pisze tutaj.. I prosze was o rade

Mam 22 lata jesli to ma jakies znaczenie.. Jestem z moim K. od 2 lat. Byl moim pierwszym chlopakiem, zaczelam z nim byc 'z braku laku' bo nigdy za duzym powodzeniem sie nie cieszylam. Myslalam, ze to bedzie zwiazek na gora miesiac, tak tylko zeby zobaczyc, jak to jest z kims byc..

Ale bylo (i jest) mi z nim cudownie, myslalam ze go kocham, super sie dogadujemy i on zawsze mnie rozumie i jest cierpliwy mimo, ze mam bardzo trudny charakter.. Po pol roku sie oswiadczyl, a ja oswiadzczyny przyjelam. Juz nastepnego dnia gdy sie obudzilam poczulam "co ja zrobilam, przeciez to mial byc tylko 'probny' zwiazek".. Ale z czasem przywyklam do tego. Dziwne, zamiast szalec z radosci z zareczyn ja musialam do nich 'przywyknac'..

od zareczyn minelo 1,5 roku, on chce daty slubu a ja nie wiem czy chce z nim byc, nie wiem czy go kocham, w jakis sposob na pewno i wiem, ze razem na pewno dobrze by nam sie zylo, mam jakas pewnosc ze on mnie nigdy nie skrzywdzi ale mimo to.. te watpliwosci. Ciagle mam wrazenie, ze zasluzylam na kogos lepszego, moze nie charakterem bo na pewno nikt mnie nie bedzie kochal ani rozumial tak jak on, moze chodzi mi tylko o wyglad (bo K mi sie nie podoba) i jakis bardziej szanowany zawod niz budowalniec.. Wiem, ze jestem strasznie prozna i jescze bardziej egoistyczna, zdaje sobie z tego sprawe i spodziewam sie od was takich stwierdzen, slusznych zreszta.. Wiedzcie, ze mi z tym zle, z tym jaka jestem..

Ale prosze was o rade- czy powinnam za niego wyjsc, spedzic zycie z kims kto na pewno jest moim przyjacielem, przy kim czuje sie bezpiecznie i zawsze milo spedzam czas, ale nie jestem pewna swoich uczuc, czy- zostawic go (nawet trudno mi sie to pisalo) i jednak czekac na kogos 'lepszego' kto moze nigdy sie nie pojawic??
Niby zgodziłaś się na zaręczyny, ale ślubu jeszcze nie macie, dzieci nie macie.... To najlepszy moment, żeby się szczerze (sama ze sobą) zastanowić, czy tego właśnie chcesz. Czy wyobrażasz sobie życie z tym facetem za rok, 5, 10? Czy go kochasz, czy to tylko przyzwyczajenie? My Ci tego nie powiemy.
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-20, 11:44   #20
koczkodanowo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16
Dot.: Doradźcie, proszę.Sprawy sercowe.

LaLaRe- dziekuje, jakos razniej mi wiedzac ze tez bylas w takiej sytuacji i mnie rozumiesz..

deirdre- wiem, ze sama powinna zdecydowac, ale mam metlik w glowie..

Bo ja nie wiem czy to milosc, czy przyzwyczajenie. Paradoks jest w tym, ze ja wyobrazam nas sobie za 15 lat, wyobrazam sobie miec z nim dzieci i wiem ze nam dobrze by sie zylo, jak parze przyjaciol. Milosc niby i tak gasnie u wszystkich a zostaje przyzywczajenie, a malzenstwa z rozsadku sa bardziej udane podobno niz z milosci.. Eh
koczkodanowo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:29.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.