Co ma znaczyć jego zachowanie? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-06-14, 19:12   #1
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39

Co ma znaczyć jego zachowanie?


Hej dziewczyny,

Mam problem. Oczywiście z chłopakiem. Jesteśmy razem około 4,5 roku. Od jakiegoś czasu jest koszmarnie. Cały czas są jakieś kłótnie, nieporozumienia i nieodzywanie się. No właśnie... I o to ostatnie w sumie się rozchodzi. Mój TŻ chyba przyjął taką taktykę, że jak znowu o coś się pokłócimy, obrażę się o coś, to nie będzie się do mnie odzywał, a co gorsza olewa moje uczucia, bo dobrze wie, że nie potrafię powstrzymać się od płaczu przy prawie każdej jednej kłótni. One doprowadzają nas do końca... Ostatnio cały czas jest tak, że to ja zawsze się odzywam pierwsza po jakiejś awanturze. Dzwonię, żeby wyjaśnić i porozmawiać. Nawet kiedy to nie ja jestem winna. Niestety TŻ widocznie przyzwyczaił się do tego albo spodobało mu się, że ciągle o niego walczę, o nasz związek. On nawet uważa, że to ja powinnam pierwsza po kłótni wyciągać rękę, gdyż zawsze uważa mnie za winną. Kiedyś tak było, faktycznie, kłótnie z mojego powodu. Ale teraz... Czasem nawet jak mnie zdenerwuje to się powstrzymuje, żeby nic nie mówić, ale są też sytuacje, w których nie umiem nie zwrócić mu uwagi, a on się po tym obraża :| nie pomaga nic - tłumaczenie, że nie wszystkie kłótnie są z mojej winy, że się zmienił i olewa mnie, że tak się nie traktuje ukochanej dziewczyny, a tym samym że przestaję wierzyć, że mnie kocha. Nawet jak wjechałam mu na ambicję i powiedziałam, że traci w moich oczach jako facet, bo zachowuje się jak panienka, za którą trzeba latać, to nie ruszyło go to. W czasie różnych rozmów mówi, że wie, iż nie jest doskonały i że widzi swoje wady, ale niestety nie widać tego, bo za każdym razem o wszystko mnie oskarża. Naprawdę nie wymagam od niego wiele. To okropne, że nic nie do niego nie trafia. I teraz o co mi chodzi... W piątek mieliśmy dosłownie małą sprzeczkę, która w normalnym związku nie poskutkowałaby nieodzywaniem się do siebie przez cztery następne dni. Dzisiaj mija czwarty dzień, kiedy mój TŻ nie odzywa się. Telefon milczy. Cały weekend przepłakałam, ale od wczoraj jakoś się trzymam. Powiedziałam sobie, że za dużo już razy ostatnimi czasy to ja się starałam i pokazałam, że za bardzo mi zależy. Niech teraz on zrobi krok. Cały czas czekam na to, że zadzwoni i nie wierzę, że potrafi być aż tak zawzięty. W sobotę co prawda po naszej popłudniowej rozmowie, którą oczywiście ja zainicjowałam, dzwonił około 23, ale nie odebrałam, bo nie widziałam. Później poszłam spać. I przypuszczam, że o to właśnie jest obrażony :| Naprawdę już ledwo wytrzymuję tę sytuację. Mam różne myśli - że już nie chce ze mną być, że mnie nie kocha albo że kocha ale jest aż tak uparty (właśnie on cały czas się upiera, że mnie kocha nad życie, a w ogóle tego nie okazuje)... Najgorsze jest to, że tłumaczyłam mu, że nieodzywanie się do siebie nie jest dobrym rozwiązaniem, a on widać traktuje to jak karę dla mnie za to, że "ciągle mam jakieś problemy". Jak tak można? co robić?
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 08:54   #2
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 912
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez cukierpuder90 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,

Mam problem. Oczywiście z chłopakiem. Jesteśmy razem około 4,5 roku. Od jakiegoś czasu jest koszmarnie. Cały czas są jakieś kłótnie, nieporozumienia i nieodzywanie się. No właśnie... I o to ostatnie w sumie się rozchodzi. Mój TŻ chyba przyjął taką taktykę, że jak znowu o coś się pokłócimy, obrażę się o coś, to nie będzie się do mnie odzywał, a co gorsza olewa moje uczucia, bo dobrze wie, że nie potrafię powstrzymać się od płaczu przy prawie każdej jednej kłótni. One doprowadzają nas do końca... Ostatnio cały czas jest tak, że to ja zawsze się odzywam pierwsza po jakiejś awanturze. Dzwonię, żeby wyjaśnić i porozmawiać. Nawet kiedy to nie ja jestem winna. Niestety TŻ widocznie przyzwyczaił się do tego albo spodobało mu się, że ciągle o niego walczę, o nasz związek. On nawet uważa, że to ja powinnam pierwsza po kłótni wyciągać rękę, gdyż zawsze uważa mnie za winną. Kiedyś tak było, faktycznie, kłótnie z mojego powodu. Ale teraz... Czasem nawet jak mnie zdenerwuje to się powstrzymuje, żeby nic nie mówić, ale są też sytuacje, w których nie umiem nie zwrócić mu uwagi, a on się po tym obraża :| nie pomaga nic - tłumaczenie, że nie wszystkie kłótnie są z mojej winy, że się zmienił i olewa mnie, że tak się nie traktuje ukochanej dziewczyny, a tym samym że przestaję wierzyć, że mnie kocha. Nawet jak wjechałam mu na ambicję i powiedziałam, że traci w moich oczach jako facet, bo zachowuje się jak panienka, za którą trzeba latać, to nie ruszyło go to. W czasie różnych rozmów mówi, że wie, iż nie jest doskonały i że widzi swoje wady, ale niestety nie widać tego, bo za każdym razem o wszystko mnie oskarża. Naprawdę nie wymagam od niego wiele. To okropne, że nic nie do niego nie trafia. I teraz o co mi chodzi... W piątek mieliśmy dosłownie małą sprzeczkę, która w normalnym związku nie poskutkowałaby nieodzywaniem się do siebie przez cztery następne dni. Dzisiaj mija czwarty dzień, kiedy mój TŻ nie odzywa się. Telefon milczy. Cały weekend przepłakałam, ale od wczoraj jakoś się trzymam. Powiedziałam sobie, że za dużo już razy ostatnimi czasy to ja się starałam i pokazałam, że za bardzo mi zależy. Niech teraz on zrobi krok. Cały czas czekam na to, że zadzwoni i nie wierzę, że potrafi być aż tak zawzięty. W sobotę co prawda po naszej popłudniowej rozmowie, którą oczywiście ja zainicjowałam, dzwonił około 23, ale nie odebrałam, bo nie widziałam. Później poszłam spać. I przypuszczam, że o to właśnie jest obrażony :| Naprawdę już ledwo wytrzymuję tę sytuację. Mam różne myśli - że już nie chce ze mną być, że mnie nie kocha albo że kocha ale jest aż tak uparty (właśnie on cały czas się upiera, że mnie kocha nad życie, a w ogóle tego nie okazuje)... Najgorsze jest to, że tłumaczyłam mu, że nieodzywanie się do siebie nie jest dobrym rozwiązaniem, a on widać traktuje to jak karę dla mnie za to, że "ciągle mam jakieś problemy". Jak tak można? co robić?
wydaje mi sie ze jestes za mocno emocjonalna...wrzuc na luz... on pewnie ma tak jak ja... ze jak sie obraza kobieta to daje jej czas na ochloniecie tym nieodzywaniem sie....jak byla klotnia u mnie i ona sie wielce obrazala to mowilem " jak Ci przejdzie daj znac" - wyraznie to mowilem a ona potem pretensje do mnie czego sie nie odzywalem... ja w szoku... a kiedy dzwonilem bo chcialem sie spotkac pogadac to tak samo jak TU U CIEBIE... dzwonil a Ty poszlas spac..olalas... sama widzisz wymagasz a jak facet juz mięknie to ladnie pileczke mu odbijasz...

tez bym sie za takie cos moze nie obrazil... ale powazna rozmowe bym przeprowadzil z dziewczyna.. i takiej rozmowy mozesz sie spodziewac
normalnyFacet jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 09:01   #3
6f478752bd2871e8cc7e64201f2c815878556baf_60bff672628d8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 19 865
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

zerwać.
6f478752bd2871e8cc7e64201f2c815878556baf_60bff672628d8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 09:22   #4
clara morfina
Raczkowanie
 
Avatar clara morfina
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: P.
Wiadomości: 256
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Osobiście nie zniosłabym takich "dąsów" na dłuższą metę.
Nie wydaje mi się normalne takie zachowanie. Jeśli się jest w związku to powinno się problemy rozwiązywać i przede wszystkim rozmawiać o nich, jakkolwiek "błahe" by one nie były. A obrażanie się i nieodzywanie do siebie to nie jest żadne rozwiązanie.
Twój tż ewidentnie robi Ci na złość, może spodobało mu się to, że bez względu na to o co się pokłóciliście i po czyjej stronie leży wina Ty i tak przybiegniesz do niego, wyciągniesz rączkę i będziesz przepraszać (mimo, że nie masz za co). A może po prostu już mu nie zależy.
Co powinnaś zrobić? Na pewno nie skakać wokół niego i nie odzywać się pierwsza - już wystarczająco dużo razy to zrobiłaś.
No i przede wszystkim rozmowa. Powiedz mu o tym jak się czujesz i wyjaśnij, że nie masz zamiaru więcej znosić jego fochów. Jeśli to nie poskutkuje to ja bym dała sobie spokój z takim panem obrażalskim. Nie na moje nerwy.
__________________
cm
clara morfina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 09:42   #5
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 7 002
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

normalnyfacet dobrze radzi
jesteście siebie warci- on bo ciągle zrzuca winę na ciebie i sam nie umie wyciągnąć ręki na zgodę.
Ty- bo jak już mu sie zdarzy gest pojednania to olewasz...
weź ty się pannico zastanow o co tobie tak naprawdę chodzi?!
jak na razie to widzę w tobie taką rozkapryszoną księżniczkę, a w nim faceta o wielkich pokładach cierpliwości (pokładach na wyczerpaniu dodam)
chcesz coś od niego- to bierz gościa za łeb, wyjaśnijcie sobie co i jak i nie strzelaj fochów, nie płacz- konkret ma być.
spokojna rzeczowa rozmowa
a na marginesie- żeby nie było że rozmowa zamieni się w monolog (twój) powiedz facetowi ze chcesz pogadać powaznie i SPOKOJNIE i daj mu czas na przygotowanie się do tej rozmowy
kuźwa...naszych dziadków uczyli w szkole sztuki konwersacji i to był naprawdę mądry pomysł, ludzie się dogadać nie umieją w związku- masakra
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 10:05   #6
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
wydaje mi sie ze jestes za mocno emocjonalna...wrzuc na luz... on pewnie ma tak jak ja... ze jak sie obraza kobieta to daje jej czas na ochloniecie tym nieodzywaniem sie....jak byla klotnia u mnie i ona sie wielce obrazala to mowilem " jak Ci przejdzie daj znac" - wyraznie to mowilem a ona potem pretensje do mnie czego sie nie odzywalem... ja w szoku... a kiedy dzwonilem bo chcialem sie spotkac pogadac to tak samo jak TU U CIEBIE... dzwonil a Ty poszlas spac..olalas... sama widzisz wymagasz a jak facet juz mięknie to ladnie pileczke mu odbijasz...

tez bym sie za takie cos moze nie obrazil... ale powazna rozmowe bym przeprowadzil z dziewczyna.. i takiej rozmowy mozesz sie spodziewac

Ale przepraszam bardzo, co to ma znaczyc "jak Ci przejdzie to daj znać?" Moim zdaniem to jest takie olewackie, tak nie postępuje chłopak, który kocha. A ja olałam jego telefon tylko dlatego, że wcześniej rozmawialiśmy, a on po raz kolejny próbował mi udowodnić, że to ja jestem winna i ta zła. Mam tego dość. On nie umie przyjąć krytyki i nie akceptuje, jak zwracam mu uwagę. A po tym nie odzywa się do mnie i czeka na mój ruch. Ja się denerwuję naprawdę w normalnych sytuacjach. Tzn każda normalna dziewczyna mogłaby się zdenerwować o rzeczy, o które ja się wkurzam. Niestety, on uważa, że każda inna nie ma żadnych problemów :| i uczepił się tego, że ja wiecznie jakieś mam :/ A ja nie wymagam od niego cudów, bo wiem, że pod niektórymi względami się nie zmieni. Kocham go i akceptuje. Ale wtedy kiedy wiem, że mam prawo się odezwać, to nie siedzę cicho.
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 10:20   #7
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez clara morfina Pokaż wiadomość
Osobiście nie zniosłabym takich "dąsów" na dłuższą metę.
Nie wydaje mi się normalne takie zachowanie. Jeśli się jest w związku to powinno się problemy rozwiązywać i przede wszystkim rozmawiać o nich, jakkolwiek "błahe" by one nie były. A obrażanie się i nieodzywanie do siebie to nie jest żadne rozwiązanie.
Twój tż ewidentnie robi Ci na złość, może spodobało mu się to, że bez względu na to o co się pokłóciliście i po czyjej stronie leży wina Ty i tak przybiegniesz do niego, wyciągniesz rączkę i będziesz przepraszać (mimo, że nie masz za co). A może po prostu już mu nie zależy.
Co powinnaś zrobić? Na pewno nie skakać wokół niego i nie odzywać się pierwsza - już wystarczająco dużo razy to zrobiłaś.
No i przede wszystkim rozmowa. Powiedz mu o tym jak się czujesz i wyjaśnij, że nie masz zamiaru więcej znosić jego fochów. Jeśli to nie poskutkuje to ja bym dała sobie spokój z takim panem obrażalskim. Nie na moje nerwy.
Tzn to nie do końca jest typ faceta obrażalskiego. Tak można wywnioskować, ale nie do końca o to mi chodziło. On właśnie raczej czeka na mój krok, po każdej kłótni. Kiedyś dużo się czepiałam o bzdury. Przyznaję to. Mimo to on ciągle wyciągał rękę. Ale rozchodzi się o coś innego. O to, że on chyba sądzi, że nie mamy prawa się o nic kłócić. Że ma być tylko dobrze, bo jak jest źle, to właśnie on od tego ucieka, i nie odzywa się do mnie. To jakieś chore jest. I tak mnie korci, żeby do niego zadzwonić, żeby zapytać, co mu w tej głowie cholernej siedzi, bo co to jest za zachowanie...

---------- Dopisano o 11:20 ---------- Poprzedni post napisano o 11:10 ----------

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
wydaje mi sie ze jestes za mocno emocjonalna...wrzuc na luz... on pewnie ma tak jak ja... ze jak sie obraza kobieta to daje jej czas na ochloniecie tym nieodzywaniem sie....jak byla klotnia u mnie i ona sie wielce obrazala to mowilem " jak Ci przejdzie daj znac" - wyraznie to mowilem a ona potem pretensje do mnie czego sie nie odzywalem... ja w szoku... a kiedy dzwonilem bo chcialem sie spotkac pogadac to tak samo jak TU U CIEBIE... dzwonil a Ty poszlas spac..olalas... sama widzisz wymagasz a jak facet juz mięknie to ladnie pileczke mu odbijasz...

tez bym sie za takie cos moze nie obrazil... ale powazna rozmowe bym przeprowadzil z dziewczyna.. i takiej rozmowy mozesz sie spodziewac

Ale przepraszam bardzo, co to ma znaczyć "jak Ci przejdzie to daj znać"? Przecież to takie olewackie, chłopak, który kocha, nie postępuje w ten sposób. Tzn w wyjątkowych sytuacjach tak, ale nie cały czas. Że po każdej awanturze się nie odzywa. A ja telefonu nie odebrałam tylko dlatego, że po wcześniejszej rozmowie byłam zła, że znowu próbował mi udowodnić, że to ja jestem winna. Mam tego dość. On nie przyjmuje żadnej krytyki i nie można zwrócić mu uwagi. Mnie za to "karze" tym nieodzywaniem się. Ja nie jestem małą dziewczynką, którą stawia się w kącie za każdym razem jak tylko coś powie. I ja nie wymagam od niego cudów. Naprawdę. Kocham go, wiem że nie zmieni się pod niektórymi względami, dlatego go akceptuje. Ale nie może być tak, że kompletnie nie mogę mu uwagi zwrócić, powiedzieć, że coś mi nie pasuje, bo znowu się nie będzie do mnie odzywał. No, jak tak można? :/
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-06-15, 10:52   #8
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 912
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez cukierpuder90 Pokaż wiadomość
Ale przepraszam bardzo, co to ma znaczyć "jak Ci przejdzie to daj znać"? Przecież to takie olewackie, chłopak, który kocha, nie postępuje w ten sposób. Tzn w wyjątkowych sytuacjach tak, ale nie cały czas. Że po każdej awanturze się nie odzywa. A ja telefonu nie odebrałam tylko dlatego, że po wcześniejszej rozmowie byłam zła, że znowu próbował mi udowodnić, że to ja jestem winna. Mam tego dość. On nie przyjmuje żadnej krytyki i nie można zwrócić mu uwagi. Mnie za to "karze" tym nieodzywaniem się. Ja nie jestem małą dziewczynką, którą stawia się w kącie za każdym razem jak tylko coś powie. I ja nie wymagam od niego cudów. Naprawdę. Kocham go, wiem że nie zmieni się pod niektórymi względami, dlatego go akceptuje. Ale nie może być tak, że kompletnie nie mogę mu uwagi zwrócić, powiedzieć, że coś mi nie pasuje, bo znowu się nie będzie do mnie odzywał. No, jak tak można? :/
nosz kuzwa jakie olewackie sama piszesz ze "po awanturze" to jest pojecie wzgledne zalezy o jaki czas chodzi... i ja nie widze nic zlego w powiedzeniu "jak Ci przejdzie daj znac" = "jak sie uspokoisz to normalnie pogadamy"

a jak Ty wszystko w nerwach i emocjach robisz to nie dziwie sie facetowi ze robi dystans i uniki ..... sam tak robilem bo mnie to mocno meczylo....

czasami po prostu powietrze musi zostac spuszczone... a nie hop siu... jak to bedzie wygladac 5 min temu awantura a za 5 min juz wielkie usmiechy chichy hahy itp? to byloby sztuczne nie uwazasz ? najpierw fundujesz facetowi awantury a za 5 min juz ma byc ok ma sie odzywac bla bla bla tak sie nie da...

Edytowane przez normalnyFacet
Czas edycji: 2011-06-15 o 10:54
normalnyFacet jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 11:26   #9
clara morfina
Raczkowanie
 
Avatar clara morfina
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: P.
Wiadomości: 256
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez cukierpuder90 Pokaż wiadomość
Tzn to nie do końca jest typ faceta obrażalskiego. Tak można wywnioskować, ale nie do końca o to mi chodziło. On właśnie raczej czeka na mój krok, po każdej kłótni. Kiedyś dużo się czepiałam o bzdury. Przyznaję to. Mimo to on ciągle wyciągał rękę. Ale rozchodzi się o coś innego. O to, że on chyba sądzi, że nie mamy prawa się o nic kłócić. Że ma być tylko dobrze, bo jak jest źle, to właśnie on od tego ucieka, i nie odzywa się do mnie. To jakieś chore jest. I tak mnie korci, żeby do niego zadzwonić, żeby zapytać, co mu w tej głowie cholernej siedzi, bo co to jest za zachowanie...
Twoje emocjonalne podchodzenie do sprawy i czepianie się o bzdury to jedno. Ale moim zdaniem fakt, że koleś ucieka od problemów i woli się obrazić zamiast spokojnie sobie wyjaśnić sytuację i porozmawiać (bo to powinno się robić będąc w związku) nie wróży dobrze na przyszłość i ja głęboko bym się zastanowiła nad byciem z taką osobą.
Jeśli obydwojgu Wam zależy to powinniście popracować nad komunikacją, która Wam kuleje. Bez umiejętności szczerego rozmawiania z partnerem daleko się nie zajedzie.
Nie wiem skąd u Twojego tż takie podejście do sprawy, nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Wiadomo, że wiecznie nie może być pięknie i zdarzają się gorsze chwile w związku, ale partnerstwo polega na tym, żeby być ze sobą i wtedy kiedy jest dobrze i wtedy gdy jest źle. A widać Twój chłopak woli od problemu uciec. Niedobrze.
__________________
cm
clara morfina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 11:31   #10
shirleyyy
Rozeznanie
 
Avatar shirleyyy
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: z Nibylandii
Wiadomości: 885
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

ja jestem w gorącej wodzie kompana wszystko muszę na bieżąco wyjaśnić, na spokojnie, nie wyjdę obrażona ani nie pozwowle jemu wyjść w fochu....nigdy nie miałam czegoś takiego jak ciche dni, co najwyżej godziny
ale ja to ja......nienawidzę niestabilnych i niejasnych sytuacji w związku, od tego sama robię sie niestabilna

inni mogą faktycznie potrzebować czasu na przemyślenia trochę dłuższego.....no ale 4 dni to już chyba wystarczająco dużo czasu?, chciałabym porozmawiać po "dorosłemu", bez pretensji, wyklarować co boli......jak dorosły człowiek to zrozumie
__________________
"But you didn't have to cut me off
Make out like it never happened
And that we were nothing
I don't even need your love
But you treat me like a stranger"...
shirleyyy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 12:08   #11
kinderkowa18
Raczkowanie
 
Avatar kinderkowa18
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Grecja
Wiadomości: 75
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Kurcze poważna rozmowa powinna być i poczekaj co czas przyniesie moze byc albo lepiej albo gorzej.Wyznaj mu co czujesz...ze nadal go kochasz ale nie chcesz ciagle w takim zwiasku sie meczyc,że musicie objąc jakaś taktyke...Ja własnemu mówie ze np jakieś nerwy mam to już wie ze nie może nic takiego robić by mnie wkórzyć hehe ...Pozdrawiam
__________________
Nie patrz na piękno,lecz w serce człowieka,bo serce zostaje,a piękno uieka.


Ładnaś ty dziewczyna,
Trzeba cię szanować,
Włożyć do słoika
I zamarynować!!!
kinderkowa18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-06-15, 12:22   #12
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
nosz kuzwa jakie olewackie sama piszesz ze "po awanturze" to jest pojecie wzgledne zalezy o jaki czas chodzi... i ja nie widze nic zlego w powiedzeniu "jak Ci przejdzie daj znac" = "jak sie uspokoisz to normalnie pogadamy"

a jak Ty wszystko w nerwach i emocjach robisz to nie dziwie sie facetowi ze robi dystans i uniki ..... sam tak robilem bo mnie to mocno meczylo....

czasami po prostu powietrze musi zostac spuszczone... a nie hop siu... jak to bedzie wygladac 5 min temu awantura a za 5 min juz wielkie usmiechy chichy hahy itp? to byloby sztuczne nie uwazasz ? najpierw fundujesz facetowi awantury a za 5 min juz ma byc ok ma sie odzywac bla bla bla tak sie nie da...
Ale kto powiedział, że ja robię wszystko w nerwach i pod wpływem chwili? To jest nieprawda. W sobotę po naszej kłótni, czekałam cały dzień aż się odezwie. Ochłonęłam i chciałam spokojnie porozmawiać, ale złość we mnie rosła, jak widziałam, że nie robi nic, by się pogodzić. Byłam w szoku, że milczy, bo naprawdę nic mu takiego strasznego nie zrobiłam. Kolejny z resztą raz. W końcu nie wytrzymałam i zadzwoniłam, ale kiedy zobaczyłam, że nadal mnie obwinia, to było przegięcie... Owszem, kłótnię zaczęłam ja, ale ja tylko powiedziałam mu, co mnie uraziło. Mija już 4 dzień a tu nic. Przecież to nie jest rozwiązanie cieszę się, że tyle czasu już wytrzymałam, ale boję się, że w końcu wezmę telefon i zapytam, co to ma wszystko znaczyć, jeszcze w dodatku po tym jak tłumaczyłam mu ostatnimi czasy wiele razy, że tylko ja się staram odbudować nasz związek, a on nie okazuje mi żadnych uczuć ani nie wysila się w staraniach o mnie, o dziewczynę którą ponoć tak bardzo kocha. Nie mam pojęcia, o co mu chodzi. Bo gdy jesteśmy razem i jest ok, mówi, że kocha nad życie. A jak tylko się coś spieprzy, to koniec. Zero znaków życia. Rozumiem, że można mieć dość jakiegoś upominania, ale żeby 20-kilku letni facet tak się zachowywał po usłyszeniu, że coś się nie podoba jego dziewczynie. Przegięcie :/

Edytowane przez cukierpuder90
Czas edycji: 2011-06-15 o 12:24
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 13:13   #13
agnieszka0087
Raczkowanie
 
Avatar agnieszka0087
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Złotów
Wiadomości: 84
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

obrażanie się jest dla dzieci!!!według mnie nic z waszego związku nie będzie i dziwię się że on jeszcze trwa!Radzę Ci-poszukaj sobie kogoś bardziej dojrzałego a Twój tż... może niech sobie poszuka kogoś na swoim poziomie...
agnieszka0087 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 14:34   #14
moniisia90
Wtajemniczenie
 
Avatar moniisia90
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 671
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

mam dokładnie tak samo... czytając pierwszy post myślałam jakbym czytała o sobie. Na początku naszego związkuu jak coś było nie tak to on zawsze wyciągął rękę i pomagał mi wstać na nogi, bo jestem bardzo emocjonalna i bardzo biorę do siebie niektóre rzeczy. od jakichś 2 lat jednak, a w tym roku się to pogorszyło znacznie już tak nie jest. za każdym razem słyszę, że to i tamto to moja wina, że ja jestem taka i owaka, a jak chcę mu powiedzieć, że też nie jest idealny bo to i tamto to zlewa to i mówi, że mam nie odbijać piłeczki. nie wiem jak się bronić i co robić, w wielu sytuacjach wcale nie jest moją winą, że coś się popsuło. zawsze ja wyciągam rękę, ale jest bardzo trudno, bo jak mamy ciche godziny (nie trwa to dłużej niż 1 dzień u nas) to w ogóle jakbym mówiła do ściany....
też bardzo kocham swojego TŻ i już nawet kiedyś myslałam, że będą zaręczyny, podobno pierścionek już czeka... to teraz nie wiem jak z tym będzie. mam wrażenie, że on ma wątpliwości czy jestem odpowiednia, choć mówi, że kocha mnie najbardziej na świecie... i ja też nie jestem już taka pewna, ostatnio trudno nam się dogadać, ale mimo wszystko chcemy być razem i jakoś przetrwać tę burzę, ale chyba oboje tracimy już siły...
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/b702238669.png razem od 06.10.2007
nasz wielki dzień - 06.09.2014
Lenka przyszła na świat 10.05.2015 3320 g 54 cm
Czekamy na drugiego bobasa do kochania - tp 23.04.2017
moniisia90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 18:23   #15
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez moniisia90 Pokaż wiadomość
mam dokładnie tak samo... czytając pierwszy post myślałam jakbym czytała o sobie. Na początku naszego związkuu jak coś było nie tak to on zawsze wyciągął rękę i pomagał mi wstać na nogi, bo jestem bardzo emocjonalna i bardzo biorę do siebie niektóre rzeczy. od jakichś 2 lat jednak, a w tym roku się to pogorszyło znacznie już tak nie jest. za każdym razem słyszę, że to i tamto to moja wina, że ja jestem taka i owaka, a jak chcę mu powiedzieć, że też nie jest idealny bo to i tamto to zlewa to i mówi, że mam nie odbijać piłeczki. nie wiem jak się bronić i co robić, w wielu sytuacjach wcale nie jest moją winą, że coś się popsuło. zawsze ja wyciągam rękę, ale jest bardzo trudno, bo jak mamy ciche godziny (nie trwa to dłużej niż 1 dzień u nas) to w ogóle jakbym mówiła do ściany....
też bardzo kocham swojego TŻ i już nawet kiedyś myslałam, że będą zaręczyny, podobno pierścionek już czeka... to teraz nie wiem jak z tym będzie. mam wrażenie, że on ma wątpliwości czy jestem odpowiednia, choć mówi, że kocha mnie najbardziej na świecie... i ja też nie jestem już taka pewna, ostatnio trudno nam się dogadać, ale mimo wszystko chcemy być razem i jakoś przetrwać tę burzę, ale chyba oboje tracimy już siły...
Identyczna sytuacja Oczywiście dwa dni się trzymałam, ale już nie mogę i znowu się rozkleiłam Dochodzę do wniosku, że chyba okłamuję samą siebie, bo jemu już chyba nie zależy po prostu... Mija już czwarty dzień całkowitego nieodzywania się i nic. Telefon milczy. Nie mam pojęcia, co robić. Mam ochotę zadzwonić, umówić się i powiedzieć, żeby jak prawdziwy facet powiedział, czy chce być ze mną czy nie... Ale nie chcę się przełamywać, że to ja znowu robię ten krok. Chcę być silna, ale nie jestem. Zaraz oszaleję...
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-06-15, 19:12   #16
velara
Zadomowienie
 
Avatar velara
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 297
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

A można wiedzieć o co się pokłóciliście? Podejrzewam, że on się nie odzywa bo wie, że Ty jak zawsze odezwiesz się pierwsza.
__________________


velara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 19:26   #17
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez cukierpuder90 Pokaż wiadomość
Identyczna sytuacja Oczywiście dwa dni się trzymałam, ale już nie mogę i znowu się rozkleiłam Dochodzę do wniosku, że chyba okłamuję samą siebie, bo jemu już chyba nie zależy po prostu... Mija już czwarty dzień całkowitego nieodzywania się i nic. Telefon milczy. Nie mam pojęcia, co robić. Mam ochotę zadzwonić, umówić się i powiedzieć, żeby jak prawdziwy facet powiedział, czy chce być ze mną czy nie... Ale nie chcę się przełamywać, że to ja znowu robię ten krok. Chcę być silna, ale nie jestem. Zaraz oszaleję...
A to nie byłoby takie głupie, zadzwonic i powiedzieć. Facet musiałby się wreszcie opowiedzieć, czego chce, a nie zwalać decyzję na ciebie. Bo wydaje mi się, że on przeczekuje twoje pretensje, wiedząc, że one nic nie zmienią między wami. Więc po co ma coś robić, skoro wie, że i tak wszystko będzie dobrze i go zechcesz nadaj?
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 21:45   #18
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez velara Pokaż wiadomość
A można wiedzieć o co się pokłóciliście? Podejrzewam, że on się nie odzywa bo wie, że Ty jak zawsze odezwiesz się pierwsza.

Oczywiście, że mozna, tyle tylko, że jak się dowiecie, to pewnie uznacie mnie za winną całej sytuacji, stwierdzicie, że powinnam ja zrobić pierwszy krok, bo uczepiłam się go o bzdurę. Poszło o gapienie się na inne dziewczyny. Przez około 3 godziny jeździliśmy między miastami, załatwialiśmy sprawy. Każdą ładną dziewczynę musiał obczaić. Nie mówiłam nic. Postanowiłam się nie odzywać, żeby nie było że się czepiam. Jednak przy kolejnej nie wytrzymałam i rzuciłam tylko, żeby jeszcze raz sobie na nią zerknął. Niedługo później pyta się mnie, czy jestem zła. A ja na to "no, wybacz, ale tak. Powstrzymywałam się długo, żeby nic nie mówić, ale już przy tej nie wytrzymałam. Najzwyczajniej w świecie jest mi przykro, tym bardziej, że ja od Ciebie żadnych miłych słów nie usłyszałam od wieków, żadnych komplementów, a jadąc samochodem zerkasz po kilka razy na każdą ładną dziewczynę, bo myślisz, że ja nie widzę." Jak już napisałam - było mi smutno. Czułam się gorsza, bo naprawdę nie pamiętam, kiedy coś miłego od niego usłyszałam. Najlepsze są jego pytania w stylu "a czemu się nie denerwujesz jak patrzę na stare babki, albo chłopaków? Przecież ja tylko się rozglądam, kto idzie ulicą, nic więcej." Normalnie szkoda gadać. I tak mi wkręca, na bezczelnego... Nie mogę uwierzyć, że jeszcze tego samego dnia nie usłyszałam tego co zawsze, czyli że jestem najwazniejsza i że ja mu się podobam najbardziej. A jak na drugi dzień o tym rozmawialiśmy to stwierdził, że mówił mi to tysiąc razy i powinno to do mnie dotrzeć. Ja na to że ukochanej to się takie rzeczy mówi dużo częściej i nie ma prawa się to chłopaki znudzić. I taka głupia gadka... Naprawdę jestem w szoku, że aż tak się zawziął. Jeśli mu zależy, to podejrzewam, że po części to też przez ten telefon, którego nie odebrałam w sobotę wieczorem i poczuł się chyba wielce urażony. Ehh, gdybym wiedziała, że tak będzie, nic bym się nie odzywała. Ale cholera jasna, nie może tak być przecież nic złego mu nie powiedziałam, a co więcej powinien zrozumieć, że jest mi najzwyczajniej w świecie przykro, jak się tak patrzy. I nie piszcie czasem, żebym następnym razem się odegrała, ze ja też się będę patrzeć, bo on nie jest o mnie w ogóle zazdrosny, a jak mu mówię, że ktoś mnie zaczepił czy coś to zero przejęcia. Ale do tego się przyzwyczaiłam, bo tak było z tym zawsze...

Tak więc, ja myślę, że jemu już chyba nie zależy, a jak zależy i przyjął taką taktykę... Już sama nie wiem, jak miałabym mu tlumaczyc, że czasem powinien przemyśleć moje "pretensje", bo może nie są bezpodstawne.

---------- Dopisano o 22:45 ---------- Poprzedni post napisano o 22:44 ----------

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
A to nie byłoby takie głupie, zadzwonic i powiedzieć. Facet musiałby się wreszcie opowiedzieć, czego chce, a nie zwalać decyzję na ciebie. Bo wydaje mi się, że on przeczekuje twoje pretensje, wiedząc, że one nic nie zmienią między wami. Więc po co ma coś robić, skoro wie, że i tak wszystko będzie dobrze i go zechcesz nadaj?
Jak już koleżance odpisałam, myślę, że już mu nie zależy... Takie traktowanie z jego strony tak cholernie boli...

Edytowane przez cukierpuder90
Czas edycji: 2011-06-15 o 21:48
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 08:10   #19
marronelle
Wtajemniczenie
 
Avatar marronelle
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 854
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Facet ma mieć jaja, a nie zachowywać się jak pięcioletnia dziewczynka tupiąca nóżką i strzelająca fochy "bo tak".
Niestety, pokazałaś mu, jak baaardzo Ci na nim zależy i on to wykorzystuje. Nie wyobrażam sobie, żeby mój facet po kłótni, nieważne czyja była wina, bo zawsze kłócą się dwie strony, dąsał się i czekał na mój ruch, bo jak on wykona pierwszy krok to mu korona z głowy spadnie...
Osobiście uciekłabym od takiego typa jak najdalej.
__________________


"Nie płacz w liście

nie pisz że los ciebie kopnął

nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia

kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno."



Przeszczęśliwa!
marronelle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-06-16, 08:35   #20
Sunsett
Zakorzenienie
 
Avatar Sunsett
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 6 153
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Posty autorki, sposób pisania i emocjonalność bardzo przypominają mi wątki użytkowniczki holiday skin
__________________
'Life is short! Break the rules, forgive quickly, kiss slowly, love truly, laugh uncontrollably and never regret anything that made you smile. '
Sunsett jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 12:33   #21
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez Sunsett Pokaż wiadomość
Posty autorki, sposób pisania i emocjonalność bardzo przypominają mi wątki użytkowniczki holiday skin
Zbieg okoliczności, że aż tak Ci przypominam kogoś z pisania.

Edytowane przez cukierpuder90
Czas edycji: 2011-06-16 o 12:42
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 12:42   #22
Sunsett
Zakorzenienie
 
Avatar Sunsett
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 6 153
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez cukierpuder90 Pokaż wiadomość
Zbieg okoliczności, że aż tak Ci przypominam kogoś z pisania. Że niby emocjonalność podobna? Przeglądałam wiele wątków tego typu jak mój na wizaż.pl i powiem Ci, że akurat emocjonalność to prawie u każdej wizażanki niczym się nie różni od innych. Tak głupie porównywanie, że aż śmieszne. Emocjonalność, pff.
Użytkowniczka, o której piszę była nad wyraz emocjonalna i nie powiedziałabym, że większość wizażanek taka jest Nie twierdzę, że to nie jest zbieg okoliczności, ani niczego Ci nie zarzucam, więc wyluzuj
__________________
'Life is short! Break the rules, forgive quickly, kiss slowly, love truly, laugh uncontrollably and never regret anything that made you smile. '
Sunsett jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 12:52   #23
anuanusia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 077
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
wydaje mi sie ze jestes za mocno emocjonalna...wrzuc na luz... on pewnie ma tak jak ja... ze jak sie obraza kobieta to daje jej czas na ochloniecie tym nieodzywaniem sie....jak byla klotnia u mnie i ona sie wielce obrazala to mowilem " jak Ci przejdzie daj znac" - wyraznie to mowilem a ona potem pretensje do mnie czego sie nie odzywalem... ja w szoku... a kiedy dzwonilem bo chcialem sie spotkac pogadac to tak samo jak TU U CIEBIE... dzwonil a Ty poszlas spac..olalas... sama widzisz wymagasz a jak facet juz mięknie to ladnie pileczke mu odbijasz...

tez bym sie za takie cos moze nie obrazil... ale powazna rozmowe bym przeprowadzil z dziewczyna.. i takiej rozmowy mozesz sie spodziewac

chyba żartujesz ona miała ileś dni nie spać i koczować na telefonie żeby tylko biedny chłopaczek się nie obraził
anuanusia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 13:15   #24
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 912
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez anuanusia Pokaż wiadomość
chyba żartujesz ona miała ileś dni nie spać i koczować na telefonie żeby tylko biedny chłopaczek się nie obraził
nie rozumiem Twojego postu odnosnie mojej wypowiedzi chlopak PRAWDOPODOBNIE nie odzywa/l sie tylko i wylacznie dlatego aby ochlonela z emocji
normalnyFacet jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 18:02   #25
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
nie rozumiem Twojego postu odnosnie mojej wypowiedzi chlopak PRAWDOPODOBNIE nie odzywa/l sie tylko i wylacznie dlatego aby ochlonela z emocji
Ja już dawno ochłonęłam z emocji, a coraz bardziej tylko się dołuję i taka złość we mnie rośnie, bo czuję, że znowu ja się pierwsza odezwę. Tak się nie robi przecież.

Edytowane przez cukierpuder90
Czas edycji: 2011-06-16 o 18:03
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 19:17   #26
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 547
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

[1=6f478752bd2871e8cc7e642 01f2c815878556baf_60bff67 2628d8;27522817]zerwać.[/QUOTE]

Nabijasz sobie posty takimi bezsensownymi wypowiedziami ? Bo to co napisałaś jest bez sensu odnośnie tematu.

Zgadzam się z normalnym facetem . Mój narzeczony robi to samo dokładnie. Po kłótni od razu się gdzieś ulatnia , bo daje mi czas na to,żebym doszła do siebie. Co nie zmienia faktu, ja też jestem bardzo emocjonalna i straszznie mi takie zachowanie irytuje.
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 19:30   #27
anuanusia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 077
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
nie rozumiem Twojego postu odnosnie mojej wypowiedzi chlopak PRAWDOPODOBNIE nie odzywa/l sie tylko i wylacznie dlatego aby ochlonela z emocji

Dał jej czas żeby ochłonęła i dlatego jak zadzwonił i raz autorka nie odebrała o tej porze to się obraził?
anuanusia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-06-16, 19:38   #28
cukierpuder90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez andzya Pokaż wiadomość
Nabijasz sobie posty takimi bezsensownymi wypowiedziami ? Bo to co napisałaś jest bez sensu odnośnie tematu.

Zgadzam się z normalnym facetem . Mój narzeczony robi to samo dokładnie. Po kłótni od razu się gdzieś ulatnia , bo daje mi czas na to,żebym doszła do siebie. Co nie zmienia faktu, ja też jestem bardzo emocjonalna i straszznie mi takie zachowanie irytuje.
Ale to jest chore rozwiązanie. Ja juz nie czuje pewnosci, ze on mnie kocha, o czym wielokrotnie mu ostatnio mówię, więc powinien zrobić wszystko,żeby mi udowodnić, że kocha. A takie zachowanie jeszcze bardziej nas oddala. Mnie się wydaje, że on po prostu przestaje mnie kochać, nie zależy mu. Ale nie chcę do siebie tej myśli dopuszczać i boje się, co będzie, jak mi powie, że to koniec. Bo planuje się z nim jutro zobaczyć. Nie można tego tak ciągnąc. Nieodzywanie się bezsensowne. I niech się określi ze swoimi uczuciami, bo przez niego zwariuję.
cukierpuder90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 20:15   #29
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

a może ma dośc twoich fochów i płaczu?
Wie przecież ze i tak ci przejdzie.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-16, 20:15   #30
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 547
Dot.: Co ma znaczyć jego zachowanie?

Cytat:
Napisane przez cukierpuder90 Pokaż wiadomość
Ale to jest chore rozwiązanie. Ja juz nie czuje pewnosci, ze on mnie kocha, o czym wielokrotnie mu ostatnio mówię, więc powinien zrobić wszystko,żeby mi udowodnić, że kocha. A takie zachowanie jeszcze bardziej nas oddala. Mnie się wydaje, że on po prostu przestaje mnie kochać, nie zależy mu. Ale nie chcę do siebie tej myśli dopuszczać i boje się, co będzie, jak mi powie, że to koniec. Bo planuje się z nim jutro zobaczyć. Nie można tego tak ciągnąc. Nieodzywanie się bezsensowne. I niech się określi ze swoimi uczuciami, bo przez niego zwariuję.
Ja też tak na początku odbierałam zachowanie swojego faceta, ale pewnego razu po większej kłótni pogadałam z nim na ten temat i on mi to właśni w ten sposób wytłumaczył.
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:08.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.