|
Notka |
|
Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Co jest mojemu owczarkowi? :(
Mam owczarka niemieckiego, do którego jestem bardzo przywiązana i którego kocham najbardziej na świecie
![]() Przedwczoraj pies został na podwórku kilka godzin sam (jak codziennie zresztą), kiedy wróciłyśmy z mamą do domu Maks się nie ruszał, leżał, nie potrafił się podnieść, próbował, ale było widać, że bardzo cierpi... Mama mówiła jeszcze, że z pyska leciała mu piana (?) Ja tego nie widziałam, bo wpadłam z histerię i natychmiast zadzwoniłam po weterynarza, miał przyjechać za godzinę. Ale jak tylko skończyłam rozmawiać, to Maks bez problemu się podniósł, biegał, chciał się bawić. Odwołałam wizytę weterynarza, bo uznaliśmy, że nie musi przyjeżdżać natychmiast, skoro psu już nic nie jest. Weterynarz ma przyjść w przyszłym tygodniu. Wygląda na to, że teraz już nic mu nie jest, co chwilę sprawdzam co robi, nawet jak chwilę leży (śpi) to krzyczę, żeby wstał, albo chociaż podniósł głowę. Zachowuję się jak głupia, ale tak go kocham ![]() ![]() Podobny atak miał już jakieś 2 lata temu, ale wtedy tylko nie potrafił utrzymać równowagi i się zataczał. Myśleliśmy wtedy, że zjadł jakieś trujące kwiaty, które był w ogrodzie i stąd te objawy. ![]() Co mu jest? Czy to dysplazja stawów biodrowych? Przeszukałam wszystkie możliwe strony o owczarkach niemieckich i ich chorobach no i to najbardziej pasuje... Maks miał już takie objawy, że utykał, kulał, miał spadek apetytu, ale zawsze mu to przechodziło, ale po tym ataku 2 dni temu tak sie przestraszyłam, że ... eh ![]() Może Wasze psy miały coś podobnego, co zdiagnozował weterynarz? Przepraszam, musiałam się wygadać ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 987
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Hmm.... trudna sprawa.
Skoro leciała mu piana z gęby, to prawdopodobnie zjadł jakiś środek chemiczny, który "spienił" mu się w gębie. nie koniecznie ty musiałaś coś zostawić. Nawet któryś z 'życzliwych' sąsiadów mógł przerzucić coś na twoją posesję. Mówisz, że piesek miał problemy z utrzymaniem równowagi "zataczał się" i tak dalej. Objawy te pasują mi do choroby zwanej narkolepsją. Jest to niezwykle rzadka choroba, więc mogę się mylić. Z resztą - nie jestem weterynarzem ![]() Moja rada jest taka, ażebyś skonsultowała się z innym weterynarzem ( nie tylko z tym, do którego chodzisz teraz ). Zleć badanie krwi. Mam nadzieję, że chociaż troszkę pomogłam. Mam nadzieję, że wszystko z Maksiem będzie w porządku !! ![]() ![]() Ps. A za co ty przepraszasz ? ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
![]() To zataczanie się zdarzyło się tylko raz, 2 lata temu, od tamtego czasu nie zaobserwowałam nic takiego u mojego psiaka, chyba, że zdarzyło się to podczas naszej nieobecności w domu ![]() A przedwczoraj tak leżał i nie potrafił się podnieść ![]() Zaraz poszukam na forach jakiegoś dobrego weterynarza w okolicy ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Rozeznanie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
może być to też padaczka...moja suka,która była chora na padaczkę to leciała jej piana z pyska,nie ruszała się i wyglądała jakby była nie żywa;(( biedulka dożyła 14lat
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 305
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
czy to nie padaczka? paraliz,piana - duzo psow to ma
__________________
![]() ![]() 171cm |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Teraz mama mówi, że to nie była piana tylko po prostu cieknąca ślina
![]() Szukam jakiejś kliniki weterynaryjnej w moich okolicach, tylko nie wiem jak będzie z transportem, bo to bardzo duży pies, owczarek niemiecki, silny i ciężki, raz w życiu jechał samochodem jako szczeniak, jak braliśmy go właśnie od pierwotnych właścicieli do nas. Tak to zawsze weterynarz przychodził do nas, na szczepienia. A na pewno będzie trzeba zrobić jakieś badania wymagające specjalnego sprzętu ![]() Ile ja bym dała, żeby był z pełni zdrowy ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Rozeznanie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
o to opis jednej z rodzaju padaczek
taką właśnie miała moja sunia myślę,że Twój onek też może mieć padaczkę ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
Czytałam jakieś forum weterynaryjne i tam ludzie pisali, że po ataku padaczki u ich psów, one długo nie dochodziły do siebie, że np. całą noc były zmęczone, osłabione, a Maks doszedł do siebie po chwili. A gdyby to była padaczka, to można to jakoś leczyć? ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Rozeznanie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
padaczka jest nieuleczalna,ale można łagodzić objawy.Weterynarz powinien wszystko powiedzieć.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
A przy padaczce to te ataki muszą być częste? Bo w takim razie, jeżeli to zataczanie się, które widziałam 2 lata temu to było "coś" po ataku padaczki to Maks miał dwa takie ataki w swoim 4,5 letnim życiu
![]() Tylko, że nie jesteśmy przy nim cały czas, np. w nocy biega po dużym ogrodzie, więc nie wiemy czy nie miał częściej tych ataków, tylko po prostu ich nie dostrzegliśmy. A i w ciągu dnia, rodzice pracowali, ja byłam w szkole, nie musieliśmy wszystkiego widzieć, a on mógł tak cierpieć ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Mi to wygląda na padaczkę. Któregoś dnia moi rodzice poszli z naszym 5 letni huskym na łąkę, pobiegać, było gorąco. W pewnej chwili pies się przewrócił, dostał paraliżu wszystkich kończyn, z pyska leciała mu piana, nie mógł się ruszyć. Moja mama się modliła, to było przerażające. Po kilku minutach wstał, ledwo się utrzymując na łapach, dlatego całą drogę do domu niósł go mój tato. Lekarz zdiagnozował padaczkę, przepisał leki, to znaczy tabletki, które mu dawać, kiedy będzie miał atak. Takie zdarzały mu się do trzech razy rocznie.
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
I właśnie jak wróciłyśmy to tak leżał w tej klatce ![]() A padaczka jakoś wpływa na nie wiem, jakość życia psa? Albo długość życia? Czy on bardzo cierpi w czasie tych ataków? ![]() (Podejrzewam, że ja się prędzej wykończę niż mój psiak, bo ile można siedzieć przed kompem i przeszukiwać weterynaryjne fora, nic nie jeść i ryczeć po nocach) EDIT: A gdy padaczka zdarzy się tak jak ostatnio, kiedy nikogo nie będzie w domu? Mam parę spraw do załatwienia, ale boję się wyjść z domu, nie wybaczyłabym sobie jakby podczas mojej nieobecności Maksowi coś się stało ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
Weterynarz powiedział nam, że jeśli niespodziewanie przyjdzie atak, a my nie będziemy mieć leków pod ręką, to można szybko podać pieskowi tabletkę typu Apap, nie wiem, czy to się sprawdza, bo nie stosowałam tego u niego. Ogólnie rzecz biorąc trzeba po prostu zwracać troszkę większą uwagę na niego, tak jak mówię, nie przemęczać, a wszystko będzie ok. Zresztą na pewno kiedy udasz się do weterynarza, to on Ci da wskazówki jak z nim postępować, kiedy będzie osłabiony. Teraz myśl o tym, by jak najszybciej do tego weterynarza z psiakiem iść, bo to może, ale nie musi być padaczka. Choć ja w 90 % obstawiam właśnie ją. I nie martw się tak! Ataki zdarzają się 2-3 razy do roku, nawet rzadziej, nie ma żadnego zagrożenia życia, Twój owczarek będzie żył długo, długo i jeszcze trochę. A co do Twoich obaw o wyjścia z domu - tak jak pisałam : spokojnie. Takie ataki zdarzają się rzadko, w dużych odstępach czasowych, nie tak jak ból brzucha czy głowy co kilka dni. Najpierw idź do weta, opisz mu wszystko, niech on zdiagnozuje co jest pieskowi, przepisze odpowiednie leki, podpowie Ci co masz robic w razie czego, a dopiero potem się martw co będzie gdyby. Jestem pewna, że z gabinetu wyjdziesz o wiele spokojniejsza, a teraz swoimi nerwami nic nie zdziałasz, nie pomożesz mu. Potrzebny jest specjalista. Na pewno wszystko będzie dobrze, tylko się tak nie denerwuj! ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Hmmm.... zachowanie twojego psa jest troche dziwne... nie mniej jednak proponuje zebys pomimmo to, ze twoj pies czuje sie lepiej, poszla do weterynarza. Moze nic mu nie jest, ale na pewno uspokoi cie taka wizyta i zapewnienie specjalisty ze psu nic nie jest. Jesli jednak okaze sie, ze twoj pies jest chory, to chyba lepiej, zeby trafil do weterynarza jak najszybciej i otrzymal fachowa pomoc, prawda?
moj pekinczyk jak byl sparalizowany (tylko przez kilka godzin) po upadku ze schodów, ostal uznany za chorego psychicznie (!) co bylo niby moja wina, bo ja tez jestem psychiczna- tak stwierdzil. Przez to odwlekanie udzielenia pomocy, moj pies dostawal przez 2 tygodnie silne tabletki i zastrzyki... Pozdrawiam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
![]() ![]() Na pewno skonsultujemy się z weterynarzem, ale sprawa nie jest aż tak pilna, dzwoniłam do jednej przychodni poleconej przez Wizażankę, gdzie mają wizyty domowe, ale nikt nie odbierał, jutro spróbuję ![]() Jestem na etapie uczenia się zakładania Maksowi kagańca ![]() Maks nadal czuje się w pełni dobrze, jest radosny, chętny do zabawy i w ogóle, ani śladu tamtego ataku. Znajomy, który prowadzi hodowlę psów powiedział, że być może Maksa ugryzła pszczoła i stąd taka reakcja ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 39
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Miałam podobną stułacje. Mam białego owczarka, mieszkam z nim sama i jak ide do szkoły to zostawiam go w domu. I pewnego razu jak wróciłam i otworzyłam drzwi to wypadł z przedpokoju, położył się na trawie i siłował się żeby wstać, wyglądało to jakby coś od środka go gryzło, wił się z bólu a z byska leciała mu piana z krwią. Nie wiedziałam co zrobic, wyglądało to okropnie, ale po jakiś 10minutach wstał i jeszcze przez chwile chodził z kocim grzbietem a potem zaczął biegać, zapraszać do zabawy, cieszył się chyba że mu przeszło. Nie wiem ale to było dziwne. I to się już nigdy nie powtórzyło na szczęście.Ale wyglądało to strasznie, jakby zaraz miał umrzeć.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
I jak sytuacja z pieskiem, wiadomo coś więcej?
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
![]() Jeszcze nie był u nas weterynarz, ale w tym tygodniu już na 100% przyjdzie i wtedy napiszę ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
![]() Będzie żył bo go kocham ponad życie ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
![]() Ja już marzę o tym, żeby miec warunki na psa. Chcę przygarnąc malutkiego owczarka ( ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 444
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Czesc.
Jak Maks? Moj piesek mial kiedys podobnie. Weszlam do domu a on stał jakis taki skręcony, sapał, był jakby straszenie podniecony. Nie mogl sie na nogach utrzymac .Strasznie sie balam wtedy. Innym razem jak bardzo sie wystraszyl znowu go złapał ten "skurcz". Przekręcił sie tak jakby, tylne lapki mu wisiały i byl strasznie przerazony. Zdarzalo sie to bardzo rzadko i po chwili bylo juz ok. To bylo przerazajace, zawsze strasznie plakalam jak to mu sie dzialo. Teraz niestety juz nie zyje ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
![]() ![]() Na początku było mi żal, że Maks nie jest z nami w domu, tylko na podwórku, ale teraz rozumiem jak by się męczył w mieszkaniu. A tak ma wielki ogród do biegania, dużą klatkę, ocieplaną budę, no i chyba jest mu dobrze ![]() ![]() Jak ja sobie przypomnę jaki fajny był Maks jak był jeszcze owczarkiem - szczeniakiem ![]() ![]() I jeszcze mieliśmy przygodę z budą dla niego. Jak był jeszcze mały, zamówiliśmy dla niego budę, była dość duża, więc uznaliśmy, że dłuuugo posłuży, no ale (nie)stety Maks postanowił stać się jeszcze trochę większy i buda szybko stała się o wiele za mała i trzeba było zamawiać drugą ![]() Cytat:
![]() Maks ma się bardzo dobrze, tylko źle znosi upały, ma takie grube futro, żal mi go trochę teraz, bo on uwielbia mrozy i śnieg. Zamiast spać w swojej ocieplanej budzie, to zazwyczaj zimą śpi gdzieś w zaspie na podwórku ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 444
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Oj nie wlaczyl mi sie Num Lock. Umarl jak mial 11 lat przez durnego weterynarza . Byl malutki a on mu dal taka dawke antybiotyku (mial zapalenie pluc
![]() Ciesze sie, ze Maks ma sie dobrze ![]() Ja mam teraz innego psiaka juz i jest okropnie nieznosny . Ma dwie twarze, jedna to kochany slodziak a druga to potworek i rozrabiaka ![]() ![]() Edytowane przez ewakuacja Czas edycji: 2008-06-22 o 11:13 Powód: dopisek |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Cytat:
![]() Jak tylko znajdziemy jakiś dzień, kiedy ja i mama będziemy obie w domu to natychmiast dzwonimy po weterynarza ![]()
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 315
|
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(
Wiem, że trochę za pózno, ale czy z Maksem już jest dobrze?
Liczę na to, że tak ;-) |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:27.