Co jest mojemu owczarkowi? :( - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-06-07, 10:48   #1
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209

Co jest mojemu owczarkowi? :(


Mam owczarka niemieckiego, do którego jestem bardzo przywiązana i którego kocham najbardziej na świecie Ma 4-5 lat

Przedwczoraj pies został na podwórku kilka godzin sam (jak codziennie zresztą), kiedy wróciłyśmy z mamą do domu Maks się nie ruszał, leżał, nie potrafił się podnieść, próbował, ale było widać, że bardzo cierpi... Mama mówiła jeszcze, że z pyska leciała mu piana (?) Ja tego nie widziałam, bo wpadłam z histerię i natychmiast zadzwoniłam po weterynarza, miał przyjechać za godzinę. Ale jak tylko skończyłam rozmawiać, to Maks bez problemu się podniósł, biegał, chciał się bawić. Odwołałam wizytę weterynarza, bo uznaliśmy, że nie musi przyjeżdżać natychmiast, skoro psu już nic nie jest. Weterynarz ma przyjść w przyszłym tygodniu.

Wygląda na to, że teraz już nic mu nie jest, co chwilę sprawdzam co robi, nawet jak chwilę leży (śpi) to krzyczę, żeby wstał, albo chociaż podniósł głowę. Zachowuję się jak głupia, ale tak go kocham Wczoraj i dzisiaj rano bez żadnych problemów, biegał, gonił się ze mną, ale wydaje mi się, że jest jakiś smutny, ale może mi się tylko wydaje... Reaguje też tak jak zwykle, w nocy jakaś grupka ludzi przechodziła obok domu to jak zwykle zaczął groźnie szczekać i rzucać się na bramę (ja oczywiście nie spałam)

Podobny atak miał już jakieś 2 lata temu, ale wtedy tylko nie potrafił utrzymać równowagi i się zataczał. Myśleliśmy wtedy, że zjadł jakieś trujące kwiaty, które był w ogrodzie i stąd te objawy.

Co mu jest? Czy to dysplazja stawów biodrowych? Przeszukałam wszystkie możliwe strony o owczarkach niemieckich i ich chorobach no i to najbardziej pasuje...

Maks miał już takie objawy, że utykał, kulał, miał spadek apetytu, ale zawsze mu to przechodziło, ale po tym ataku 2 dni temu tak sie przestraszyłam, że ... eh

Może Wasze psy miały coś podobnego, co zdiagnozował weterynarz?


Przepraszam, musiałam się wygadać
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 12:08   #2
Annabelle
Zadomowienie
 
Avatar Annabelle
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 987
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Hmm.... trudna sprawa.
Skoro leciała mu piana z gęby, to prawdopodobnie zjadł jakiś środek chemiczny, który "spienił" mu się w gębie. nie koniecznie ty musiałaś coś zostawić. Nawet któryś z 'życzliwych' sąsiadów mógł przerzucić coś na twoją posesję.
Mówisz, że piesek miał problemy z utrzymaniem równowagi "zataczał się" i tak dalej. Objawy te pasują mi do choroby zwanej narkolepsją. Jest to niezwykle rzadka choroba, więc mogę się mylić. Z resztą - nie jestem weterynarzem Narkolepsja jest spowodowana brakiem hipokrytyny w organizmie. System odpornościowy niszczy komórki własnego mózgu. W momencie gdy następuje zadowolenie u psa, nagła radość, rozbawienie ,itp. ( głównie wtedy, choć nie tylko ) mózg wydziela specjalny hormon, który układ odpornościowy traktuje jak wroga. Następuje zwiotczenie mięśni, zwierzę traci siły, nie może się utrzymać, często upada. W skrajnych przypadkach traci przytomność.
Moja rada jest taka, ażebyś skonsultowała się z innym weterynarzem ( nie tylko z tym, do którego chodzisz teraz ). Zleć badanie krwi.
Mam nadzieję, że chociaż troszkę pomogłam. Mam nadzieję, że wszystko z Maksiem będzie w porządku !! Jak będziesz wiedziała coś więcej koniecznie napisz.
Ps. A za co ty przepraszasz ?
Annabelle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 12:44   #3
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez Annabelle Pokaż wiadomość
Hmm.... trudna sprawa.
Skoro leciała mu piana z gęby, to prawdopodobnie zjadł jakiś środek chemiczny, który "spienił" mu się w gębie. nie koniecznie ty musiałaś coś zostawić. Nawet któryś z 'życzliwych' sąsiadów mógł przerzucić coś na twoją posesję.
Mówisz, że piesek miał problemy z utrzymaniem równowagi "zataczał się" i tak dalej. Objawy te pasują mi do choroby zwanej narkolepsją. Jest to niezwykle rzadka choroba, więc mogę się mylić. Z resztą - nie jestem weterynarzem Narkolepsja jest spowodowana brakiem hipokrytyny w organizmie. System odpornościowy niszczy komórki własnego mózgu. W momencie gdy następuje zadowolenie u psa, nagła radość, rozbawienie ,itp. ( głównie wtedy, choć nie tylko ) mózg wydziela specjalny hormon, który układ odpornościowy traktuje jak wroga. Następuje zwiotczenie mięśni, zwierzę traci siły, nie może się utrzymać, często upada. W skrajnych przypadkach traci przytomność.
Moja rada jest taka, ażebyś skonsultowała się z innym weterynarzem ( nie tylko z tym, do którego chodzisz teraz ). Zleć badanie krwi.
Mam nadzieję, że chociaż troszkę pomogłam. Mam nadzieję, że wszystko z Maksiem będzie w porządku !! Jak będziesz wiedziała coś więcej koniecznie napisz.
Ps. A za co ty przepraszasz ?


To zataczanie się zdarzyło się tylko raz, 2 lata temu, od tamtego czasu nie zaobserwowałam nic takiego u mojego psiaka, chyba, że zdarzyło się to podczas naszej nieobecności w domu

A przedwczoraj tak leżał i nie potrafił się podnieść


Zaraz poszukam na forach jakiegoś dobrego weterynarza w okolicy

__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 13:58   #4
pyska17
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: piła
Wiadomości: 646
GG do pyska17
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

może być to też padaczka...moja suka,która była chora na padaczkę to leciała jej piana z pyska,nie ruszała się i wyglądała jakby była nie żywa;(( biedulka dożyła 14lat
pyska17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 16:34   #5
1stLaDy
Wtajemniczenie
 
Avatar 1stLaDy
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 305
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

czy to nie padaczka? paraliz,piana - duzo psow to ma
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55

171cm
1stLaDy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 16:39   #6
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Teraz mama mówi, że to nie była piana tylko po prostu cieknąca ślina

Szukam jakiejś kliniki weterynaryjnej w moich okolicach, tylko nie wiem jak będzie z transportem, bo to bardzo duży pies, owczarek niemiecki, silny i ciężki, raz w życiu jechał samochodem jako szczeniak, jak braliśmy go właśnie od pierwotnych właścicieli do nas. Tak to zawsze weterynarz przychodził do nas, na szczepienia.

A na pewno będzie trzeba zrobić jakieś badania wymagające specjalnego sprzętu

Ile ja bym dała, żeby był z pełni zdrowy
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 16:49   #7
pyska17
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: piła
Wiadomości: 646
GG do pyska17
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

o to opis jednej z rodzaju padaczek
  • napady toniczno-kloniczne (grand mal)
Chory nagle pada na ziemię, traci przytomność, dochodzi do wyprężania kończyn i tułowia, czasami przygryzienie języka, ślinotoku, zsinienia spowodowanego bezdechem, zaburzenie funkcji zwieraczy (faza toniczna), wszystko to trwa kilka sekund, po czym następuje rytmiczne zrywanie (drgawki) kończyn i tułowia, utrzymujące się do 5 min (faza kloniczna). W czasie napadu może wystąpić tylko jedna z tych faz (napad toniczny lub kloniczny).




taką właśnie miała moja sunia
myślę,że Twój onek też może mieć padaczkę
pyska17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 16:55   #8
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez pyska17 Pokaż wiadomość
o to opis jednej z rodzaju padaczek
  • napady toniczno-kloniczne (grand mal)
Chory nagle pada na ziemię, traci przytomność, dochodzi do wyprężania kończyn i tułowia, czasami przygryzienie języka, ślinotoku, zsinienia spowodowanego bezdechem, zaburzenie funkcji zwieraczy (faza toniczna), wszystko to trwa kilka sekund, po czym następuje rytmiczne zrywanie (drgawki) kończyn i tułowia, utrzymujące się do 5 min (faza kloniczna). W czasie napadu może wystąpić tylko jedna z tych faz (napad toniczny lub kloniczny).


taką właśnie miała moja sunia
myślę,że Twój onek też może mieć padaczkę
Tak, mniej więcej tak było i po kilku minutach już funkcjonował normalnie, jakby nic się wcześniej nie stało.

Czytałam jakieś forum weterynaryjne i tam ludzie pisali, że po ataku padaczki u ich psów, one długo nie dochodziły do siebie, że np. całą noc były zmęczone, osłabione, a Maks doszedł do siebie po chwili.

A gdyby to była padaczka, to można to jakoś leczyć?
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-07, 19:36   #9
pyska17
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: piła
Wiadomości: 646
GG do pyska17
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

padaczka jest nieuleczalna,ale można łagodzić objawy.Weterynarz powinien wszystko powiedzieć.
pyska17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-08, 09:38   #10
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

A przy padaczce to te ataki muszą być częste? Bo w takim razie, jeżeli to zataczanie się, które widziałam 2 lata temu to było "coś" po ataku padaczki to Maks miał dwa takie ataki w swoim 4,5 letnim życiu

Tylko, że nie jesteśmy przy nim cały czas, np. w nocy biega po dużym ogrodzie, więc nie wiemy czy nie miał częściej tych ataków, tylko po prostu ich nie dostrzegliśmy. A i w ciągu dnia, rodzice pracowali, ja byłam w szkole, nie musieliśmy wszystkiego widzieć, a on mógł tak cierpieć
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-08, 09:49   #11
hula_hula
Zakorzenienie
 
Avatar hula_hula
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 398
GG do hula_hula
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Mi to wygląda na padaczkę. Któregoś dnia moi rodzice poszli z naszym 5 letni huskym na łąkę, pobiegać, było gorąco. W pewnej chwili pies się przewrócił, dostał paraliżu wszystkich kończyn, z pyska leciała mu piana, nie mógł się ruszyć. Moja mama się modliła, to było przerażające. Po kilku minutach wstał, ledwo się utrzymując na łapach, dlatego całą drogę do domu niósł go mój tato. Lekarz zdiagnozował padaczkę, przepisał leki, to znaczy tabletki, które mu dawać, kiedy będzie miał atak. Takie zdarzały mu się do trzech razy rocznie.
hula_hula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-08, 09:56   #12
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez hula_hula Pokaż wiadomość
Mi to wygląda na padaczkę. Któregoś dnia moi rodzice poszli z naszym 5 letni huskym na łąkę, pobiegać, było gorąco. W pewnej chwili pies się przewrócił, dostał paraliżu wszystkich kończyn, z pyska leciała mu piana, nie mógł się ruszyć. Moja mama się modliła, to było przerażające. Po kilku minutach wstał, ledwo się utrzymując na łapach, dlatego całą drogę do domu niósł go mój tato. Lekarz zdiagnozował padaczkę, przepisał leki, to znaczy tabletki, które mu dawać, kiedy będzie miał atak. Takie zdarzały mu się do trzech razy rocznie.
Akurat te kilka dni temu to nasz psiak był zamknięty, ale klatkę ma naprawdę bardzo dużą, odpowiednią dla swoich rozmiarów i tam ma swoją wielką budę.
I właśnie jak wróciłyśmy to tak leżał w tej klatce


A padaczka jakoś wpływa na nie wiem, jakość życia psa? Albo długość życia? Czy on bardzo cierpi w czasie tych ataków?


(Podejrzewam, że ja się prędzej wykończę niż mój psiak, bo ile można siedzieć przed kompem i przeszukiwać weterynaryjne fora, nic nie jeść i ryczeć po nocach)



EDIT: A gdy padaczka zdarzy się tak jak ostatnio, kiedy nikogo nie będzie w domu? Mam parę spraw do załatwienia, ale boję się wyjść z domu, nie wybaczyłabym sobie jakby podczas mojej nieobecności Maksowi coś się stało

__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-08, 10:15   #13
hula_hula
Zakorzenienie
 
Avatar hula_hula
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 398
GG do hula_hula
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez Nija_ Pokaż wiadomość
Akurat te kilka dni temu to nasz psiak był zamknięty, ale klatkę ma naprawdę bardzo dużą, odpowiednią dla swoich rozmiarów i tam ma swoją wielką budę.
I właśnie jak wróciłyśmy to tak leżał w tej klatce


A padaczka jakoś wpływa na nie wiem, jakość życia psa? Albo długość życia? Czy on bardzo cierpi w czasie tych ataków?


(Podejrzewam, że ja się prędzej wykończę niż mój psiak, bo ile można siedzieć przed kompem i przeszukiwać weterynaryjne fora, nic nie jeść i ryczeć po nocach)



EDIT: A gdy padaczka zdarzy się tak jak ostatnio, kiedy nikogo nie będzie w domu? Mam parę spraw do załatwienia, ale boję się wyjść z domu, nie wybaczyłabym sobie jakby podczas mojej nieobecności Maksowi coś się stało

Absolutnie nic się nie zmienia, mój pies był tak samo żywy, wesoły i szalony jak wcześniej, tyle tylko, że staraliśmy się go nie przemęczać długimi dystansami w upały, bo szybko go to wykańczało, a stąd już krótka droga do ataku.

Weterynarz powiedział nam, że jeśli niespodziewanie przyjdzie atak, a my nie będziemy mieć leków pod ręką, to można szybko podać pieskowi tabletkę typu Apap, nie wiem, czy to się sprawdza, bo nie stosowałam tego u niego.

Ogólnie rzecz biorąc trzeba po prostu zwracać troszkę większą uwagę na niego, tak jak mówię, nie przemęczać, a wszystko będzie ok. Zresztą na pewno kiedy udasz się do weterynarza, to on Ci da wskazówki jak z nim postępować, kiedy będzie osłabiony. Teraz myśl o tym, by jak najszybciej do tego weterynarza z psiakiem iść, bo to może, ale nie musi być padaczka. Choć ja w 90 % obstawiam właśnie ją.

I nie martw się tak! Ataki zdarzają się 2-3 razy do roku, nawet rzadziej, nie ma żadnego zagrożenia życia, Twój owczarek będzie żył długo, długo i jeszcze trochę.
A co do Twoich obaw o wyjścia z domu - tak jak pisałam : spokojnie. Takie ataki zdarzają się rzadko, w dużych odstępach czasowych, nie tak jak ból brzucha czy głowy co kilka dni. Najpierw idź do weta, opisz mu wszystko, niech on zdiagnozuje co jest pieskowi, przepisze odpowiednie leki, podpowie Ci co masz robic w razie czego, a dopiero potem się martw co będzie gdyby.

Jestem pewna, że z gabinetu wyjdziesz o wiele spokojniejsza, a teraz swoimi nerwami nic nie zdziałasz, nie pomożesz mu. Potrzebny jest specjalista.

Na pewno wszystko będzie dobrze, tylko się tak nie denerwuj!
hula_hula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-08, 10:19   #14
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez hula_hula Pokaż wiadomość
Absolutnie nic się nie zmienia, mój pies był tak samo żywy, wesoły i szalony jak wcześniej, tyle tylko, że staraliśmy się go nie przemęczać długimi dystansami w upały, bo szybko go to wykańczało, a stąd już krótka droga do ataku.

Weterynarz powiedział nam, że jeśli niespodziewanie przyjdzie atak, a my nie będziemy mieć leków pod ręką, to można szybko podać pieskowi tabletkę typu Apap, nie wiem, czy to się sprawdza, bo nie stosowałam tego u niego.

Ogólnie rzecz biorąc trzeba po prostu zwracać troszkę większą uwagę na niego, tak jak mówię, nie przemęczać, a wszystko będzie ok. Zresztą na pewno kiedy udasz się do weterynarza, to on Ci da wskazówki jak z nim postępować, kiedy będzie osłabiony. Teraz myśl o tym, by jak najszybciej do tego weterynarza z psiakiem iść, bo to może, ale nie musi być padaczka. Choć ja w 90 % obstawiam właśnie ją.

I nie martw się tak! Ataki zdarzają się 2-3 razy do roku, nawet rzadziej, nie ma żadnego zagrożenia życia, Twój owczarek będzie żył długo, długo i jeszcze trochę.
A co do Twoich obaw o wyjścia z domu - tak jak pisałam : spokojnie. Takie ataki zdarzają się rzadko, w dużych odstępach czasowych, nie tak jak ból brzucha czy głowy co kilka dni. Najpierw idź do weta, opisz mu wszystko, niech on zdiagnozuje co jest pieskowi, przepisze odpowiednie leki, podpowie Ci co masz robic w razie czego, a dopiero potem się martw co będzie gdyby.

Jestem pewna, że z gabinetu wyjdziesz o wiele spokojniejsza, a teraz swoimi nerwami nic nie zdziałasz, nie pomożesz mu. Potrzebny jest specjalista.

Na pewno wszystko będzie dobrze, tylko się tak nie denerwuj!
dzięki
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-12, 21:16   #15
Megunia07
Przyczajenie
 
Avatar Megunia07
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Hmmm.... zachowanie twojego psa jest troche dziwne... nie mniej jednak proponuje zebys pomimmo to, ze twoj pies czuje sie lepiej, poszla do weterynarza. Moze nic mu nie jest, ale na pewno uspokoi cie taka wizyta i zapewnienie specjalisty ze psu nic nie jest. Jesli jednak okaze sie, ze twoj pies jest chory, to chyba lepiej, zeby trafil do weterynarza jak najszybciej i otrzymal fachowa pomoc, prawda?
moj pekinczyk jak byl sparalizowany (tylko przez kilka godzin) po upadku ze schodów, ostal uznany za chorego psychicznie (!) co bylo niby moja wina, bo ja tez jestem psychiczna- tak stwierdzil. Przez to odwlekanie udzielenia pomocy, moj pies dostawal przez 2 tygodnie silne tabletki i zastrzyki...
Pozdrawiam
Megunia07 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2008-06-12, 22:12   #16
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez Megunia07 Pokaż wiadomość
Hmmm.... zachowanie twojego psa jest troche dziwne... nie mniej jednak proponuje zebys pomimmo to, ze twoj pies czuje sie lepiej, poszla do weterynarza. Moze nic mu nie jest, ale na pewno uspokoi cie taka wizyta i zapewnienie specjalisty ze psu nic nie jest. Jesli jednak okaze sie, ze twoj pies jest chory, to chyba lepiej, zeby trafil do weterynarza jak najszybciej i otrzymal fachowa pomoc, prawda?
moj pekinczyk jak byl sparalizowany (tylko przez kilka godzin) po upadku ze schodów, ostal uznany za chorego psychicznie (!) co bylo niby moja wina, bo ja tez jestem psychiczna- tak stwierdzil. Przez to odwlekanie udzielenia pomocy, moj pies dostawal przez 2 tygodnie silne tabletki i zastrzyki...
Pozdrawiam


Na pewno skonsultujemy się z weterynarzem, ale sprawa nie jest aż tak pilna, dzwoniłam do jednej przychodni poleconej przez Wizażankę, gdzie mają wizyty domowe, ale nikt nie odbierał, jutro spróbuję

Jestem na etapie uczenia się zakładania Maksowi kagańca

Maks nadal czuje się w pełni dobrze, jest radosny, chętny do zabawy i w ogóle, ani śladu tamtego ataku.

Znajomy, który prowadzi hodowlę psów powiedział, że być może Maksa ugryzła pszczoła i stąd taka reakcja Ale on ma takie grube futro, nie wiem jak mogłaby go ugryźć...
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-13, 12:58   #17
Natasha2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 39
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Miałam podobną stułacje. Mam białego owczarka, mieszkam z nim sama i jak ide do szkoły to zostawiam go w domu. I pewnego razu jak wróciłam i otworzyłam drzwi to wypadł z przedpokoju, położył się na trawie i siłował się żeby wstać, wyglądało to jakby coś od środka go gryzło, wił się z bólu a z byska leciała mu piana z krwią. Nie wiedziałam co zrobic, wyglądało to okropnie, ale po jakiś 10minutach wstał i jeszcze przez chwile chodził z kocim grzbietem a potem zaczął biegać, zapraszać do zabawy, cieszył się chyba że mu przeszło. Nie wiem ale to było dziwne. I to się już nigdy nie powtórzyło na szczęście.Ale wyglądało to strasznie, jakby zaraz miał umrzeć.
Natasha2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-15, 13:43   #18
hula_hula
Zakorzenienie
 
Avatar hula_hula
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 398
GG do hula_hula
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

I jak sytuacja z pieskiem, wiadomo coś więcej?
hula_hula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-15, 14:12   #19
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez hula_hula Pokaż wiadomość
I jak sytuacja z pieskiem, wiadomo coś więcej?


Jeszcze nie był u nas weterynarz, ale w tym tygodniu już na 100% przyjdzie i wtedy napiszę
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-06-15, 14:23   #20
hula_hula
Zakorzenienie
 
Avatar hula_hula
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 398
GG do hula_hula
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez Nija_ Pokaż wiadomość


Jeszcze nie był u nas weterynarz, ale w tym tygodniu już na 100% przyjdzie i wtedy napiszę
No więc czekam, a powodzenia życzyc nie muszę, bo to, że będzie dobrze jest oczywiste, prawda?

hula_hula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-15, 14:31   #21
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez hula_hula Pokaż wiadomość
No więc czekam, a powodzenia życzyc nie muszę, bo to, że będzie dobrze jest oczywiste, prawda?

Oczywiście, mój psiak będzie jeszcze żył zdrowy i szczęśliwy 100 lat (innej opcji nie ma)

Będzie żył bo go kocham ponad życie
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-15, 14:35   #22
hula_hula
Zakorzenienie
 
Avatar hula_hula
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 398
GG do hula_hula
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez Nija_ Pokaż wiadomość
Oczywiście, mój psiak będzie jeszcze żył zdrowy i szczęśliwy 100 lat (innej opcji nie ma)

Będzie żył bo go kocham ponad życie
Gdzie tam, 100. 220 .

Ja już marzę o tym, żeby miec warunki na psa. Chcę przygarnąc malutkiego owczarka () ze schroniska, ale teraz to niemozliwe, męczyłby się w mieszkaniu. No ale kiedyś mi się może uda, uwielbiam psy i swojego będę kochac miłością bezgraniczną, jak Ty.
hula_hula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-22, 09:55   #23
ewakuacja
Zadomowienie
 
Avatar ewakuacja
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 444
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Czesc.
Jak Maks?
Moj piesek mial kiedys podobnie. Weszlam do domu a on stał jakis taki skręcony, sapał, był jakby straszenie podniecony. Nie mogl sie na nogach utrzymac .Strasznie sie balam wtedy. Innym razem jak bardzo sie wystraszyl znowu go złapał ten "skurcz". Przekręcił sie tak jakby, tylne lapki mu wisiały i byl strasznie przerazony. Zdarzalo sie to bardzo rzadko i po chwili bylo juz ok. To bylo przerazajace, zawsze strasznie plakalam jak to mu sie dzialo. Teraz niestety juz nie zyje Umarl jak mial latek Ale nie martw sie , nie z tego powodu. I do tej pory nie wiem co mu bylo. W calym swoim zyciu mial to 3 albo 4 razy.
ewakuacja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-22, 10:23   #24
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez hula_hula Pokaż wiadomość
Ja już marzę o tym, żeby miec warunki na psa. Chcę przygarnąc malutkiego owczarka () ze schroniska, ale teraz to niemozliwe, męczyłby się w mieszkaniu. No ale kiedyś mi się może uda, uwielbiam psy i swojego będę kochac miłością bezgraniczną, jak Ty.
Maks to najlepsza rzecz () jaka mogła nam się przytrafić, owczarki to chyba najbardziej inteligentne psy. Naprawdę odnoszę wrażenie, że on rozumie co do niego mówię

Na początku było mi żal, że Maks nie jest z nami w domu, tylko na podwórku, ale teraz rozumiem jak by się męczył w mieszkaniu. A tak ma wielki ogród do biegania, dużą klatkę, ocieplaną budę, no i chyba jest mu dobrze A naszego towarzystwa też mu nie brakuje, bo co chwilę ktoś idzie się z nim bawić, a nasze zabawy to zazwyczaj głaskanie Maksa, taki z niego pieszczoch

Jak ja sobie przypomnę jaki fajny był Maks jak był jeszcze owczarkiem - szczeniakiem Taki słodki i nieporadny był wtedy... A teraz wyrosło z niego takie ogromne psisko, którego wszyscy się boją

I jeszcze mieliśmy przygodę z budą dla niego. Jak był jeszcze mały, zamówiliśmy dla niego budę, była dość duża, więc uznaliśmy, że dłuuugo posłuży, no ale (nie)stety Maks postanowił stać się jeszcze trochę większy i buda szybko stała się o wiele za mała i trzeba było zamawiać drugą



Cytat:
Napisane przez ewakuacja Pokaż wiadomość
Czesc.
Jak Maks?
Moj piesek mial kiedys podobnie. Weszlam do domu a on stał jakis taki skręcony, sapał, był jakby straszenie podniecony. Nie mogl sie na nogach utrzymac .Strasznie sie balam wtedy. Innym razem jak bardzo sie wystraszyl znowu go złapał ten "skurcz". Przekręcił sie tak jakby, tylne lapki mu wisiały i byl strasznie przerazony. Zdarzalo sie to bardzo rzadko i po chwili bylo juz ok. To bylo przerazajace, zawsze strasznie plakalam jak to mu sie dzialo. Teraz niestety juz nie zyje Umarl jak mial latek Ale nie martw sie , nie z tego powodu. I do tej pory nie wiem co mu bylo. W calym swoim zyciu mial to 3 albo 4 razy.
Umarł jak miał ile latek?


Maks ma się bardzo dobrze, tylko źle znosi upały, ma takie grube futro, żal mi go trochę teraz, bo on uwielbia mrozy i śnieg. Zamiast spać w swojej ocieplanej budzie, to zazwyczaj zimą śpi gdzieś w zaspie na podwórku
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-22, 11:12   #25
ewakuacja
Zadomowienie
 
Avatar ewakuacja
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 444
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Oj nie wlaczyl mi sie Num Lock. Umarl jak mial 11 lat przez durnego weterynarza . Byl malutki a on mu dal taka dawke antybiotyku (mial zapalenie pluc ) , ze serduszko mu nie wytrzymalo ..
Ciesze sie, ze Maks ma sie dobrze A pisalas ze bedziesz szla do weterynarza i co ?
Ja mam teraz innego psiaka juz i jest okropnie nieznosny . Ma dwie twarze, jedna to kochany slodziak a druga to potworek i rozrabiaka Jest to w 90 % jamnik a reszty nie wiem

Edytowane przez ewakuacja
Czas edycji: 2008-06-22 o 11:13 Powód: dopisek
ewakuacja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-06-22, 11:16   #26
Nija_
Zakorzenienie
 
Avatar Nija_
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 209
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Cytat:
Napisane przez ewakuacja Pokaż wiadomość
Oj nie wlaczyl mi sie Num Lock. Umarl jak mial 11 lat przez durnego weterynarza . Byl malutki a on mu dal taka dawke antybiotyku (mial zapalenie pluc ) , ze serduszko mu nie wytrzymalo ..
Ciesze sie, ze Maks ma sie dobrze A pisalas ze bedziesz szla do weterynarza i co ?
Ja mam teraz innego psiaka juz i jest okropnie nieznosny . Ma dwie twarze, jedna to kochany slodziak a druga to potworek i rozrabiaka Jest to w 90 % jamnik a reszty nie wiem
Nie że będę szła, tylko weterynarz przyjdzie do nas, bo Maksa w samochodzie sobie nie wyobrażam

Jak tylko znajdziemy jakiś dzień, kiedy ja i mama będziemy obie w domu to natychmiast dzwonimy po weterynarza
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
Nija_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-28, 17:47   #27
puczka14
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 315
Dot.: Co jest mojemu owczarkowi? :(

Wiem, że trochę za pózno, ale czy z Maksem już jest dobrze?
Liczę na to, że tak ;-)
puczka14 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:27.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.