![]() |
#1 | ||
Nutka nie gryzie!
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 3 757
|
a jak Wy traktujecie żebraka?
Za każdym razem gdy wybieram się do większego Marketu, Reala itp czy do miasta na większe zakupy na parkingach atakuja mnie tlumy żebrzących.Aż czasami się boję.. O dziwo nie podchodzą gdy wysiadam z samochodu, ale gdy wracam pchająć wózek..Proszą o zlotówkę na jedzenie..Proszą czy mogą odprowadzić mój wózek (w którym jest 2 zł).Zaczepiają dzieci,mężczyźni,kobiety, osoby młode i starsze.. Kiedyś dawałam wszystkim,potem widziałam reportaż że te osoby wcale nie są takie biedne i "zarabiają " znacznie więcej niż przeciętny pracownik. Zrodził sie we mnie bunt..to ja dzień w dzień do pracy..wstaję po 5 rano..Nie dam! Ale ..no wlasnie czasami mam takiego moralniaka..mam wyrzuty sumienia...MOże jestem bez serca i odmawiam komuś w potrzebie??
__________________
_________________________ _________________________ _ _________________________ _________________________ _
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Wtajemniczenie
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Rozumiem Cię Nutko.... ja też już przestałam reagować na to.... czasem dałam dziecku jabłko albo 5 zł, ale teraz naprawdę ciężko "zaufać" takim żebrzącym osobom.
Najbardziej wkurzają mnie pijani rodzice siedzący pod marketami i obserwujący biernie z boku jak ich dzieciaczki wyciągają kasę od ludzi. Złością reaguję na taką taktykę kiedy ktoś (a to przeważnie młodzi ludzie) podchodzi do mnie przy kasie biletowej na dworcu, czy przy kiosku gdy wyciągam pieniądze z portfela, prosząc bezczelnie z przekonaniem, że skoro widzi, że mam.... zawsze wtedy stanowczo odpowiadam, że nie mam zamiaru sie wstydzić tego, że zarabiam i mam pieniądze tak samo jak nie mam obowiązku i zamiaru się nimi dzielić ..... proszące o litość oczy od razu stają sie agresywne . Kiedyś pod kościołem klęczał przede mną Pan w wieku około 30 lat, żebrząc, modląc się... wieczorem spotkałam go kompletnie pijanego, otrzymałam nawet wulgarne propozycje z jego strony.. I jak tu być dobrym ? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-11
Wiadomości: 4 303
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Nutka napisał(a):
> Ale ..no wlasnie czasami mam takiego moralniaka..mam wyrzuty sumienia...MOże jestem bez serca i odmawiam komuś w potrzebie?? zupełnie niepotrzebnie Nutko, wierz mi ci naprawdę potrzebujący nie wystają pod marketami. Mnie to co się dzieje bardziej przypomina jakąś zorganizowaną mafię niż ludzi w potrzebie, a im więcej i częsciej im dajemy tym bardziej się cały proceder napędza. Ja nie daję pieniędzy, wydaje mi się że najgorsze co może być to dawanie kasy dzieciakom - przecież jak się te łebki nauczą cwaniactwa i łatwych zysków to w życiu nie pójdą do uczciwej pracy... bo po co skoro za 8 godzin pod supermarketem można pewnie zarobić tyle co za tydzien pracy. Zdarza mi się kupować bułki żebrakom, ale jest najczęsciej przyjmowane z niechęcią i krzywą miną. Raz zdarzyło mi się ze odwożąc wózek dałam żebrzącemu dzieciakowi brioszkę(chciał pieniądze) - wracając do samochodu zauważyłam że bułeczka leży w kałuży. Bez komentarza. ![]() Aha, przymopmiało mi sie że jednak zdarza mi się dawac parę groszy tzw. samozwańczym parkingowym, czyli cwaniaczkom, którzy niby pilnują samochodu na parkingu, ale to tylko i wyłącznie ze strachu przed porysowaniem karoserii albo przebiciem opon. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
O, to napewno będzie gorący wątek
![]() Ja nie daję. Z kilku powodów: - osoby rzeczywiście w potrzebie, przyciśnięte biedą najczęściej nie żebrzą ! , jest to dla nich zbyt upokarzające - faktem jest że 90% żebrzących traktuje to jak zawód, źródło niezłego dochodu - pieniądze które damy dzieciom - wzbudzają litość jak nikt inny - zabierze "opiekun", wątpię czy przeznaczy je na żywność czy odzież, prędzej na wódkę. Mam znajomą, która prowadzi sklepik w pasażu handlowym z oknami wychodzącymi na parking więc czasem obserwuje żebrzących cały dzień. Po zebraniu odpowiedniej sumki idą na zakupy na salę: piwko, pizza, lub okupują barki w pasażu. Raz babeczka która stoi z preclami chciała dać dzieciakowi proszącemu "na chleb, bo głodny" kilka precli - została zwyzywana i spluta! bo dziecię chciało gotówkę !!!! Dlatego nie daję. Kiedyś zrugałam jednego takiego, który czaił się aby odprowadzić mój wózek i podszedł jak już wszystko zapakowłam: Toś się pan przyglądał jak się szarpię z siatami - trzeba mi było pomóc je wypakować, to byś pan zarobił a nie wyżebrał te 2 zł" Autentycznie się zmieszał. Jak chcę mieć wózkowych z głowy, mówię, że mam w wózku żeton, to im do nieczego nie potrzebne. Ale rzebyście nie myślały żem taka bezduszna ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Nizina Mazowiecka
Wiadomości: 9 023
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
ja NIGDY nie daję pieniędzy. mogę kupić drożdżówkę, bułkę, coś do picia [zalezy gdzie jestem i co jest w okolicy] - wtedy wiem, że zaspokajam czyjś głód..
zdziwisz się jak wiele osób nie będzie chciało batonika, który wyjmiesz z koszyka, bułki, soku.. [a ilu odejdzie z wściekłą miną!].. a naprawdę potrzebujący weźmie.. myślę, że to dobra metoda.. ostatnio byłam świadkiem jak w tramwaju dziewczyna dała facetowi - który mówił, że nie jadł od kilku dni - kanapkę.. zabrał ją, pozbierał jeszcze jakieś grosiki.. a wysiadając rzucił w dziewczynę jej własnym śniadaniem..
__________________
Naucz się zachowywać obojętność wobec fałszywych sądów o Tobie. Bez takiej obojętności człowiek nie może być wolny. Lew Mikołajewicz Tołstoj WESOŁYCH ŚWIĄT! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 3 750
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
ja też mam z tym problem, bo z jednej strony jak ktos mówi że jest głodny to jak mu nie pomóc ale jest i druga strona medalu.... bardzo często proszą o pieniądze na jedzenie ale jak dasz np. bułkę to nie chca wziąz bo kasa ich interesuje, myśle że jak ktos jest głodny to nie pogardziłby smaczną kajzerką,moja mama miała taką sytuację dziecko prosiło ją o pieniądze na jedzenie i dała jakiegoś rogalika a dzieciach odwórcił się i go wyrzucił,
znam też przypadek babci która prosiła o datki miała kartke że jest głodna, a tak naprawde bardzo dobrze się jej wiodło bo akurat wiedzieliśmy gdzie mieszka, jaką dostaje emeryturke, dlatego nie reaguje, może nie pomogę faktycznie potrzebującemu ale się znieczuliłam. jeżeli ktoś prosi o jedzienie (czasem chodza po domach, zawsze staram sie coś dać ale nigdy pieniądze). wole od czasu do czasu wspomóc jakąś akcje np. WOŚP. najbardziej mnie bawi jak taki niby "biedny głodny" człowiek ma kartke pięknie wydrukowaną na kompie, zalaminowaną - pełen profesjonalizm,. albo jak widze osobę o kulach która nagle przemieszcza się bez ich pomocy w inne miejsce żeby tam żebrać, ale najbardziej drażni mnie jak np. jakas babka stoi z kartka że zbiera na leczenie dla chorego dziecka i to niby chore dziecko (może i chorre ) siedzi przed nią np. na wózku zmarznięte (wiadomo najlpeszy efekt jak pada deszcz i śnieg)i nie ważne czy chore czy nie ale wkurza mnie że dzieciaki są w ten sposób wykorzystywane,
__________________
. . Marzenia się spełnią. Czekają tylko na właściwy moment.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 527
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Co innego kiedy ktoś prosi o pieniądze a co innego kiedy o jedzenie. Kiedyś szłam z koleżanką w centrum Łodzi i podszedł do nas chłopak i poprosił właśnie nie o pieniądze ale o kanapkę (spytał czy mamy). Moja koleżanka akurat kanapkę miała więc mu ją dała... Naprawdę było nam szkoda tego chłopaka....
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 11 837
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Ja nie daje bo poki co sama nie mam i musze żebrać od mamy
![]() A tak powaznie... Tez nie ufam tym ludziom. Jest mi ich żal, naprawde... Ale musze brac sie w garsc i isc dalej bo wiem ze wiekszosc z nich to oszusci. Popieram dawanie jedzenia. Tylko ze nie kazdy chce brac... Kiedys jakis chlopaczek w tramwaju prosil moja mame o pomoc bo ze jest glodny itp... A jako ze mama akurat wracala z zakupow to siegnela do reklamowki po bulke i chciala dac ja żebrakowi... I co sie stalo? Od razu odszedl i wysiadl na najblizszym przystanku. I wez tu takiemu ufaj :[ Natomiast ja mialam "szczescie"(?) spotkac szczerego żebraka. Pojchalam na kilka godzin do Radomia do ciotki. Nafaszerowala mnie faworkami i jeszcze zapakowala troche na droge. Pozniej na dworcu podszedl do mnie jakis bezdomny i poprosil o jakies pieniadze chociaz na bulke... Lub jesli mam to cos do jedzenia. Od razu pomyslalam o faworkach i zaproponowalam mu je myslac ze go tym rozzloszcze... Ale nie. Ucieszyl sie, podziekowal, zjadł... Nie nalegal na pieniadze. Widac bylo ze naprawde byl głodny.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 671
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Kiedys siedzialam w ogrodku, na piwku i podeszlo do mnie dwoje na oko 5-6 letnich dzieci. Wygladaly bardzo nieciekawie: zaniedbane, brudne, rozczochrane, prosily o pare groszy na jedzenie. Co poniektorzy z siedzacych dali dzieciakom pare groszy. Efekt? Jakies pol godziny poźniej widzialam dzieciaki dumnie maszerujace z mamusia (wcale nie wygladajaca na zabiedzona), dzierzac w raczkach siatke wypelniona ciastkami, lodami, pepsi i zarciem z Maka.
Niezly sposob na kieszonkowe, nie? Pare razy bylam swiadkiem, jak ktos dal biednemu kanapke, jabłko, ktore potem bylo rzucane ze zloscia na ziemi, lub co gorsza, za osoba, kta to dala. Na Wrocławskim Rynku panoszy sie zawsze grupka mlodych ludzi, ktorzy zebrza o pare groszy. Kiedys latem, gdy powiedzialam, ze nie mam drobnych, uslyszalam tekst: to jak nie masz drobnych to striptiz zrob chociaz.... No comment ![]()
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję. Dlatego została wojowniczką. /T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-02
Wiadomości: 392
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Będąc w Katowicach na zakupach w Geancie, podszedł do mnie młody chłopak z małą dziewczynką prosząc o zakup jedzenia (podkreślam, że jedzenia nie pieniędzy!). Tego nie mogłam odmówić. Zakupiłam im podstawowe artykuły żywnościowe, ale ujął mnie tym, że kiedy zaproponowałam, że kupię im 20 dkg szynki do chleba, to poprosił żebym kupiła za tą samą kwotę kiełbasę zwyczajną bo będzie więcej i dla całej rodziny starczy. Zamiast sera żółtego poprosił o ser biały, żeby mama mogła zrobić pierogi dla całego rodzeństwa, itd, bardzo ekonomicznie.
Zaczęłam wypytywać i dowiedziałam się, że ma 6 rodzieństwa, ojciec został zwolniony z kopalni, a mama ma łuszczycę i nikt jej nie chce przyjąc do pracy. Brzmiało to bardzo wiarygodnie, chociaż może jestem naiwna... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 3 706
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
w Katowicach na skrzyżowaniu siedzi zawsze taki staruszek,zawsze było mi go bardzo żal,kiedyś przechodząc nie wytrzymałam i dałam mu ostatnie (dosłownie) pieniądze jakie miałam w portwelu,jakiś czas póżniej przeczytałam w gazecie że ów dziadek z źebractwa ma całkiem fajny dom i dobrze mu sie żyje a co miesiąc żebrając wyciąga wiecej kasy niż niejedna z nas zarabia uczciwie,to nie jest zresztą jedyny taki przypadek,poczułam sie wtedy oszukana.Od tej pory nie daje nikomu pieniędzy bo nie wiem na jaki cel je naprawde przeznaczy,ale nigdy nie odmawiam nikomu jedzenia czy ktos prosi mnie o to na ulicy czy puka do drzwi mojego domu.W święta pukają dzieciaczki i śpiewajac koledy proszą o coś do jedzenia,w zeszłym roku zapukało rodzeństwo dwóch chłopczyków jeden miał trzy latka i trzymał w rączkach małą stajenkę,normalnie serce sie kraje i człowiek wtedy zadaje sobie pytanie,gdzie są ich rodzice i czemu skazują dzieci na takie życie
![]()
__________________
Szukam twarzy do portretów - foto ---->https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=365223 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | ||
Nutka nie gryzie!
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 3 757
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
No tak ...jedzenia to ja też nie odmawiam...cieszę się że nie krytykujecie mojego postępowania..Teraz sobie przypomniałam,jak w mieście zaczepila mnie mloda kobieta z dziećmi..chciała pieniądze..Powiedziałam że mogę jej kupić chleb..I wtedy ona poprosił mnie czy mogłabym kupic zamiast chleba makaron. Kupilam 2 paczki i jeszcze batoniki dla dzieci..
__________________
_________________________ _________________________ _ _________________________ _________________________ _
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Deutschland/Slovenija
Wiadomości: 2 802
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
W Monachium nie ma w ogole zebrakow, w ogole nie jestem do tego przyzwyczajona. W Slowenii tez ich nie ma, przynajmniej ja nie widzialam.
Ale jak jeszcze mieszkalam w Polsce to robilam to co poprzednie wizazanki. Jesli ktos zbieral na jedzenie, to szlam do sklepu, kupowalam bulke. Czasem ta bulka zostala zdeptana, czasem przyjeta z naprawde wielka radoscia i to bylo naprawde fajne. Pieniadze zostawiam tylko dla dwoch specyficznych postaci - chodzi mi o slynna pania mim z Krakowa i o niesamowitego kolesia z wroclawskieg rynku. Facet jest gigantyczny (stoi chyba na krzesle), ma plaszcz i kaptur przykrywajacy cala glowe. Na kartce ma napisane cos w rodzaju: "Dobrze spiewam" ![]() ![]() ![]()
__________________
Potłuczydło. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Nizina Mazowiecka
Wiadomości: 9 023
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Nutka napisał(a):
> No tak ...jedzenia to ja też nie odmawiam...cieszę się że nie krytykujecie mojego postępowania.. Jak widać z wizażankowych opowieści wielu żebraków jakimś dziwnym trafem gardzi jedzeniem.. Jedyna metoda to proponować zakup jedzenia.. Choć i to miewa swoje złe oblicza. Kiedyś robiłam zakupy w supermarkecie, który jest koło mnie. Mężczyzna bez nogi poprosił mnie o to, abym kupiła mu bułkę i margarynę. Kupiłam bułkę, masło, jakąś puszę i uskrzydlona swoją własną dobrocią latałam z uśmiechem cały dzień.. A potem widziałam tego pana nie raz. A to w supermarkecie jak kolejne osoby wręczały mu siatkę z zakupami.. A to jak z kolegami całkiem niedaleko tego sklepu jarał fajki, popijał piwo czy winko z gwinta.. Znalazł sobie dobry sposób na życie.. Rentę przepijał i przepalał a jedzenie dostawał od dobrych ludzi. Nadal nieraz widuję tego pana jak siedzi na półeczce na koszyki i zapczepia ludzi, aby kupili mu "chleb i dżem".. ja już nic mu nie kupię. Za często widywałam go na ławce z zawianymi koegami i arsenałem butelek wszelakich i z fają w gębie..
__________________
Naucz się zachowywać obojętność wobec fałszywych sądów o Tobie. Bez takiej obojętności człowiek nie może być wolny. Lew Mikołajewicz Tołstoj WESOŁYCH ŚWIĄT! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Raczkowanie
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
A mi sie nóż w kieszeni otwiera jak widzę w zimie siedzące na lodzie i mrozie kobiety ( Cyganki, Rumunki, nieważne ), z maleńkimi dziećmi; i tak godzinami w śniegu i mrozie. Jak tak można ????!!!! W którym miejscu jej chodzi o dobro dzieck? bo ja nie pojmuję. Serce mi się kraje jak widzę te dzieciątka, ale jak dam to przecież i tak nie dla dziecka! A ona będzie siedzieć do końca "zmiany".
Był kiedyś reportaż z ukrytej kamery, reportej jeździł za taką mafią żebraczą - przed i po "pracy". Te dzieci mają dyżury! siedzą na zmianę z różnymi kobietami a wieczorem opiekun zbiera "urobek". Z trochę innej beczki ![]() Pytam go potem dlaczego, a on odpowiada mi z całkowitą powagą : bo prawdę mówił !!! Śmiać się czy płakać ? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 11 837
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
W centrum Warszawy mozna czasem spotkac grupy mlodych ludzi zbierajacych np. na piwo
Zauwazylam ze o dziwo ciesza sie powodzeniem ![]() Chyba ludzie cenia ta ich szczerosc lisica napisał(a): > Z trochę innej beczki ![]() > Pytam go potem dlaczego, a on odpowiada mi z całkowitą powagą : bo prawdę mówił !!! Śmiać się czy płakać ?
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-11
Wiadomości: 4 303
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
lisica napisał(a):
> Z trochę innej beczki ![]() > Pytam go potem dlaczego, a on odpowiada mi z całkowitą powagą : bo prawdę mówił !!! Śmiać się czy płakać ? Śmiac się, no ja sie w każdym razie uśmiałam ![]() Moj mąż ma bardzo wrażliwe serduszko i daje pieniądze, najczęściej staruszkom z różańcem i ulicznym grajkom (nawet tym fałszującym niemiłosiernie ![]() A mnie się też przypomiała śmieszna scenka "żebracza", jakiej byłam świadkiem. Rzecz dziala się pod kosciolem po niedzielnej mszy. Przy samym wyjsciu na schodach umiejscowił się żebrak, już na oko widać że zbiera na flaszkę - pozycja klęcząca, ręce złożone, obok obrazek z Matką Boską, świątobliwa mina. Sęk w tym że ludzie go omijali i nikt mu nic nie dal. No i się chłopina wkurzył, wstał z klęczek i puścił wokół zebranym taką wiązankę że wszystkim uszy zwiędły... wyglądało to tak komicznie że omal nie umarłam ze śmiechu ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 467
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Obawiam się, że przez licznych oszustów jestem już nieźle znieczulona. Nigdy nie daję pieniędzy, ale gdyby ktoś mnie poprosił o coś do jedzenia nie odmówiłabym na pewno (chociaż nigdy mi się to nie zdarzyło, bo nie robię zakupów w hipermarketach). Najbardziej wścieka mnie widok "matek" z chorymi dziećmi na wózkach inwalidzkich, wystających w najbardziej ruchliwych miejscach Warszawy. Zupełnie nie pojmuję, dlaczego nikt nic z nimi nie robi. Wiem, że Straż Miejska jest zajęta głównie zakladaniem blokad na koła źle zaparkowanych samochodów, ale mogliby się zająć tym procederem, bo jest obrzydliwy i moim zdaniem bardzo źle świadczy o władzach miasta (szczególnie mnie wścieka wspomnienie takiej "mamusi" tłukącej bez litości to biedne chore dziecko na środku ulicy. Nie wiem za co, ale do tej pory żałuje że nie dalam jej po gębie).
Co do scenek żabraczych to przypominają mi się szczególnie dwie. Jeszcze w liceum bylam z wycieczką w Wilnie. Udaliśmy się do Ostrej Bramy, do ktorej idzie się taką ulicą przy ktorej stoi cerkiew. Zwrociłam uwagę na taką babinę, ktora stała pod tą cerkwią i żegnała się raz po raz po prawoslawnemu. Gdy tylko dostrzegla, że polska wycieczka zmierza do Ostrej Bramy, wyciąniętym kłusem pomknęła w tamtą stronę i natychmiast zmieniła przekonania religijne, bo zaczęła się z takim samym zapałem żegnać po katolicku. W życiu nie zapomnę tego galopu. Widok był przekomiczny. W warszawskich tramwajach przez dość długi czas grasował facet, który przed przystąpieniem do zbiórki pieniędzy, opowiadał przeraźliwie smutną historię swego życia, w sposób barwny i bardzo głośny. Tyle że za każdym razem była to inna historia. Trzeba przyznać miał facet fantazję. Od jakiegoś czasu nie widuję go. Pewnie przeniósł się na inne trasy. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Wtajemniczenie
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Jesli ktos prosi o jedzenie nigdy nie odmawiam.u nas po klatce czesto chodza biedni ludzie,dzis starsza kobieta,ale nawet nie padlo slowo pieniadze.Prosila tylko o jedzenie. Jesli podejdzie do mnie dziecko i spyta czy moge kupic mu bulke tez to zrobie.Pieniedzy nie daje.Jesli maja byc przeznaczone na jedzenie,wole dac je sama.A zwykle przeznaczane sa na zpelnie inny cel.mnie tez boli widok tych bienych malenstw marznaych na rekach matek.
A co do tych falszujacych grajkow.Im duzo chetniej rzuce pare groszy,tak samo jak mimom i innym przebierancom.Bo oni nie robia z siebie oiar losu tylko wymyslaja dla siebie zajecie ktore daje nam radosc,wywoluje usmiech i to za to im placimy.Nie za wyciagniecie reki.
__________________
https://www.facebook.com/ICONYcompl http://blog.icony.com.pl/ Whatever works for you! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-02
Wiadomości: 392
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
A najbardziej to mnie wkurza, gdy widzę takiego młodocianego łachudrę, który ma przywiązanego biednego psa, i zbiera dla niego na karmę! No po prostu nóż mi sie w kieszeni otwiera! Widziałam w lecie jak taki "homo sapiens egoista" przy trzydziestostopniowym upale męczył biedne psisko, skazując go na leżenie w żażącym słońcu, a on sam spokojnie zaszył się w cieniu i czekał na datki! Obdarłabym ze skóry! Żywcem!!!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 796
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Pieniędzy już żebrakom --- > cyganom , nachalnym kobietom , a nawet groźnym staruszkom ( tak , tak ) nie daję . Nie wzbudzaję mojego zaufania . Z chęcią podzielę się jedzeniem - jest u nas taki pan ( człowiek ulicy ) , który zawsze siedzi z psem pod jednym z droższych sklepów ,, spożywczym '' w moim mieście ( tu ludzie wynoszą wina , obiady , pieczenie na zamówienie ) i prosi o kiełbasę , jedzenie , a ludzie ... dają mu i to , i drobne kwoty . Jest to niesamowity człowiek - starszy ale pogodny , uśmiechnięty , ludzie z nim i pożartują i porozmawiają - właściciel go nie wygania spod pięknych drzwi . Kontrast niesamowity . Jednak nie sposób nie odwzajemnić jego usmiechu ( on jest usmiechnięty nawet w mroźny , szary dzień ) i nie dać mu i jego psiemu towarzyszowi kiełbaski i paru groszy - chyba z tego żebrania niezłą kaskę wyciąga
![]() Jednak żebraków w/w unikam . Mam tylko cholerną słabość do dzieci , po których widać że są naprawdę schorowane , nieśmiałe , kulturalne - serce mi pęka . Kiedyś w kawiarnii , latem podszedł do naszego stolika chłopiec - chudziutki , wątły z pokręconymi nóżkami i nic mu nie dałam . Byłam zajęta rozmową i .... miałam potem tak straszne wyrzuty sumienia , że się wieczorem głupia poryczałam . Ale się zrehabilitowałam i natępnym razem dałam mu ciacho i pieniążki ( potem go już więcej w tej kawiarnii nie spotkałam ) . Przed świętami .... jest mi chyba jakoś tak najtrudniej być obojętnym . W zeszłym roku zimno , snieg , na przepieknie oświeltonej ulicy kobieta śpiewała operowym głosem arie ( bezrobotna wykształcona śpiewaczka operowa , matka pięciroga dzieci - pisała o niej lokalna prasa ) , obok ktoś grał na flecie - no po prostu serce się łamie . Zboczyłam z tematu - żebraków w hipermarketach , kobiety z dziećmi na wózkach inwalidzkich - unikam i nie daję , jeżeli nie chcą jedzenia , pieniędzy nie dostaną . Człowiek musiałby chodzić z sakiewką pełną pieniędzy , ale czasami mam przeczucie , że są ludzie , których mogę bez obaw wspomóc drobną kwotą . Czy moje przeczucie jest słuszne , tego niestety nie wiem .
__________________
'' Szczęście jest jak motyl . Gdy gonisz go - odlatuje . Gdy zajmujesz się czymś innym - niespodziewanie siada Ci na ramieniu '' . ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 467
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Obdarłabym ze skóry! Żywcem!!!
...i posypała solą. Raz mi się zdarzyło robić zakupy w Sezamie i zamiast pieniędzy dla głodnego pieska zakupiłam temuż pieskowi karmę. Swoją drogą kiedyś jakiś dziennikarz Wiadomości zrobił taki eksperyment, że żebrał przez jeden dzień w różnych punktach miasta. Raz był chorym na AIDS, raz bezrobotnym ojcem ośmiorga dzieci, a raz niewidomym, ktory zbierał na jedzenie dla siebie i swojego psa (pies był w załączeniu). Najwięcej uzbierał na psa, najmniej jako chory na AIDS. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Deutschland/Slovenija
Wiadomości: 2 802
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
nan napisał(a):
> W warszawskich tramwajach przez dość długi czas grasował facet, który przed przystąpieniem do zbiórki pieniędzy, opowiadał przeraźliwie smutną historię swego życia, w sposób barwny i bardzo głośny. O, swietnie, ze poruszylas ten temat, Nan ![]() ![]() Albo slynny pan z chora noga (to juz mniej zabawne), ktory w pociagu relacji Katowice - Bielsko - Biala opowiadal, ze "nie ma pieniedzy, jest chory, nigdy nic nikomu nie ukradl" (zawsze byla to ta sama kwestia) i potem w punkcie kulminacyjnym bylo: "Jesli mi panstwo nie wierza to prosze spojrzec" i nogawka w gore, zeby pokazac noge. Nie chcecie wiedziec co to byl za widok. Ludzie dawali mu pieniadze raczej po to, zeby juz opuscil nogawke. Widywalam go tyle miesiecy i w tym czasie sytuacja z noga wcale sie nie zmienila, chyba nic jednak z nia nie robil. ![]()
__________________
Potłuczydło. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 11 837
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
svenja napisał(a):
> > O, swietnie, ze poruszylas ten temat, Nan ![]() ![]() > W wigilie rok temu jak biegalam po osiedlu szukajac psa zaczepil mnie jakis narkoman... Kiedy odmowilam pomocy zaczal mnie wyzywac, zyczyc wszystkiego co najgorsze i obiecal ze nastepnym razem potraktuje mnie kosą... Byłam przerażona. Na ulicach pusto, ciemno... I tak emocje sie we mnie gotowaly bo martwilam sie o psa, a tu jeszcze takie "spotkanie". Nawet przez chwile mialam wyrzuty sumienia ze nie wysluchalam go do konca.. Ale gdybym sie zatrzymala to wiadomo jakby sie to skonczylo??
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Rozeznanie
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Ja mialam bardzo sympatyczny przypadek "zebrania", chco nie wiem czy raczej tego przedsiebiorczoscia nie nazwac.
![]() Najlatwiej jest po prostu wyciagnac reke po pieniadze, a przeciez kazdy chetniej zaplaci za drobna przysluge (np. poniesienie siatek z zakupami itp.). Ale do tego to trzeba checi a zebracy czesto sa bardzo leniwi. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 29 946
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Ja takim ludziom nie ufam. Zdarzyło mi się parę razy, że rano widziałam ludzi w łachmach rzebrzących a pod wieczór odchrzanionych, pachnących jakimich wodami sączyli sobie piwo w pubie czy w innych sytuacjach. I nie przypominali tych ludzi z rana. Jeśli mam dać pieniądze to wolę dać na jakoś akcję.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2003-03
Wiadomości: 767
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Do mojego M. kiedyś na Centralnym podszedł chłopak
mówiąc, że jest głodny a ..."właśnie wyszedł z więzienia i nie chce wracać na złą drogę" ![]() jakąś kanapkę... A co do żebraków... ja tak samo jak Wy nie daję nigdy pieniędzy, tylko pytam się czy chce coś do jedzenia. Zazwyczaj nie chcą... ale pamiętam jak kiedyś mały chłopiec poprosił mnie o coś do jedzenia - kupiłam mu drożdżowkę i kartonik mleka - w życiu nie widziałam, żeby ktoś tak się rzucał na jedzenie ![]() paru dni nie jadło! I właśnie najbardziej żal mi dzieci, bo wiem, że często jak nie przyniosą do domu kasy, to dostają w skórę ![]() niech sobie ci rodzice żyją jak chcą, ale za takie traktowanie dzieci to bym rozszarpała ![]() jednocześnie wiele dzieci w ciągu dnia zje tylko to co wyżebra... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 527
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
perelka-20 napisał(a):
> A co do tych falszujacych grajkow.Im duzo chetniej rzuce pare groszy,tak samo jak mimom i innym przebierancom.Bo oni nie robia z siebie oiar losu tylko wymyslaja dla siebie zajecie ktore daje nam radosc,wywoluje usmiech i to za to im placimy.Nie za wyciagniecie reki. Też tak sądzę. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 1 875
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
Kiya napisał(a):
> w Katowicach na skrzyżowaniu siedzi zawsze taki staruszek,zawsze było mi go bardzo żal,kiedyś przechodząc nie wytrzymałam i dałam mu ostatnie (dosłownie) pieniądze jakie miałam w portwelu,jakiś czas póżniej przeczytałam w gazecie że ów dziadek z źebractwa ma całkiem fajny dom i dobrze mu sie żyje a co miesiąc żebrając wyciąga wiecej kasy niż niejedna z nas zarabia uczciwie,to nie jest zresztą jedyny taki przypadek,poczułam sie wtedy oszukana.Od tej pory nie daje nikomu pieniędzy bo nie wiem na jaki cel je naprawde przeznaczy,ale nigdy nie odmawiam nikomu jedzenia czy ktos prosi mnie o to na ulicy czy puka do drzwi mojego domu.W święta pukają dzieciaczki i śpiewajac koledy proszą o coś do jedzenia,w zeszłym roku zapukało rodzeństwo dwóch chłopczyków jeden miał trzy latka i trzymał w rączkach małą stajenkę,normalnie serce sie kraje i człowiek wtedy zadaje sobie pytanie,gdzie są ich rodzice i czemu skazują dzieci na takie życie ![]() Wiele razy jak przechodze to spotykam tego dziadka, zawsze od kiedy pamiętam to tam stał a raczej siedział, raz nawet szłam i tak na niego spojrzalam i zrobilo mi sie go okropnie żal i jak bym miala jakąś kase i nie szla szybkim marszem to na pewno bym wrzuciła. Ten dziadek jeszcze długo potem "siedział" mi w głowie. Co jak co,ale okropnie denerwuje mnie to jak żebracy chodzą po blokach i pukaja do drzwi, zwykle w takich przypadkach jak jestem sama w domu to już nie otwieram drzwi tak jak kiedyś to robiłam. Nigdy jednak nie zapomne tego jak 3 facetów zapukalo do naszych drzwi,mój tata otworzył a tam dwóch do niego czy nie ma jakichś pieniędzy na jedzenie, a 3 kompan siedział na schodach kompletnie pijany... Ogólnie to prawie wogóle nie daje zebrakom, tym bardziej cygankom, ale jeszcze nie zdarzyło mi sie aby ktoś na ulicy do mnie podszedl i poprosil zeby mu kupic kanapke, wtedy bardzo chętnie. Moim zdaniem lepiej nie dawac biedakom tylko angazowac sie w jakies akcje, teraz w Katowicach jest zbiorka prezentow i zywnosć dla biednych i chorych dzieci, a ja na przyklad w szkole z moja klasą urzadzamy Mikołajki dla dzieciaków z pobliskiego domu dziecka, myśle ze to lepsze niż dawanie jakimś menelom 2 zł po supermarketem... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Wtajemniczenie
|
Re: a jak Wy traktujecie żebraka?
ja też czytałam o tym dziadku, podobno wyciąga 2 tysiące na miesiąc :/
Raz dziennikarze obserwowali żebraków i okazało się, że "niewidomy" wracał do domu na rowerze ![]()
__________________
Kobieta powinna powstrzymac swoje kokieteryjno-prowokacyjne zachowanie aby umozliwic mezczyznie wyksztalcenie pozagenitalnych form osobowej komunikacji ![]() arte infantil R jak Remont |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:52.