samotność na obczyźnie, depresja - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-07-25, 14:04   #1
greenisbad
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 28

samotność na obczyźnie, depresja


postanowiłam założyć taki wątek;
jestem za granicą, mam tu faceta i dwójkę dzieci z nim;
z boku możnaby powiedzieć, że mam wszystko, lub bardzo dużo i że nie powinnam narzekać, ale no właśnie
samotność tutaj mnie po prostu ZABIJA, zabija całą radość życia, nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, podejrzewam u siebie zaawansowaną depresję, od niedawna zaczełam chodzić do psychologa (a właściwie dwóch, jeden normalnie a drugi przez skypea - desperacja)
z facetem zostałam, bo darzyłam go wielkim uczuciem (jesteśmy w bardzo podobny sposób spaczeni psychicznie , co tak naprawdę wcale nie jest śmieszne i dlatego tak bardzo nas do siebie ciągnęło) a teraz... jest bardzo bardzo ciężko, z dwójką małych dzieci również, są kochane, ale jestem wymęczona opieką nad nimi (miałam je w bardzo krótkim okresie czasu, różnica pomiędzy to 16 miesięcy); jestem wymęczona rodziną mojego faceta, jestem zmęczona jego pracoholizmem;
potrzebuję wyjść jakoś na prostą, potrzebuję pogadać, potrzebuję przyjaciół (których nigdy nie było zbyt wielu... )

może znajdą się dziewczyny (i nie tylko), które dotrzymają mi internetowego towarzystwa, jest ze mną naprawdę źle.

Edytowane przez greenisbad
Czas edycji: 2015-07-18 o 23:18
greenisbad jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 14:26   #2
slawek_33
Raczkowanie
 
Avatar slawek_33
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 357
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Wspólczuje, chyba wiem o czym piszesz... spedzilem wiele lat na emigracji i ciezko jest tutaj o przyjaciól, znajomych. Spotkalem takich, a jakze, tylko ilosc pracy jaka musialem wykonac byla przeogromna, a pózniej ta osoba i tak wracala do Polski albo jechala gdzies indziej

A gdzie mieszkasz? Ja w Anglii, niedlugo wracam miedzy innymi wlasnie z powodów braków w towarzystwie. Znam angielski bardzo dobrze, ale z lokalnymi to nie da sie za bardzo przyjaznic.
slawek_33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 14:28   #3
skara
Zakorzenienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 566
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Jak chcesz to napisz na PW do mnie. Znam ten stan i pogadać z kimś zawsze raźniej.
skara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 14:32   #4
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Naprawdę nie umiesz znaleźć niczego przynoszącego Ci radość w tym co masz?
Ja np. chciałabym mieć choć jedno dziecko, ale choruję na endormetriozę i mogę nigdy nie zajść w ciążę. A Ty masz aż dwoje dzieci. Gdybym była na Twoim miejscu byłabym w siódmym niebie.
Może po prostu jesteś przemęczona opieką nad dziećmi? Młode matki często tak mają.
Może warto poszukać znajomych? Może innych młodych matek w okolicy?
A może poproś rodzinę Twojego partnera o pomoc przy opiece nad dziećmi?
Ja bym tam chciała wyjechać z Polski, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Naprawdę masz w życiu wiele rzeczy, których inni ludzie mogą Ci pozazdrościć.
Może spróbuj popatrzeć na swoje życie przez pryzmat tego, co masz, a nie tego, czego nie masz?
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 14:36   #5
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 11 148
GG do golgie
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Hej,rozumiem co czujesz, ja spędziłam ok. 10 m-cy w Anglii, pojechałam tam z wiecznie niezadowoloną siostrą i tez zaliczałam niezłe stany depresyjneFaktycznie -z Anglikami ciężko jest się głęboko zaprzyjaźnić:/Nie podobała mi się ich mentalność, obyczaje,praktycznie nic i do tego jeszcze ta pogoda:/
A Ty, gdzie mieszkasz?Nie ma szans, żebyscie wrócili i w Polsce ułożyli sobie życie?
__________________
teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica


WYMIANA

Edytowane przez golgie
Czas edycji: 2014-07-25 o 14:37
golgie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 14:39   #6
_Supernova_
Zadomowienie
 
Avatar _Supernova_
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 472
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Wspołczuje Ci... jedyne, co moge powiedziec, poradzic, to to, ze dzieci nie są wiecznie małe. Pomysl moze o jakims przedszkolu, niedługo pójdą do szkoły, czas, który spedzaja z Tobą nie jest stracony, to cos, co zabiora ze soba w zycie. Ten czas wbrew pozorom jest bardzo krótki, lata leca niepostrzezenie, więc postaraj sie cieszyc, tym, co jest takie krótkie. Niektóre mamy, chciałyby byc z dziecmi, ale musza pracować, czesto dzieci niewiele widują.
Jesli byłaby szansa czasami sie troche oderwac od dzieci, pomysl, co lubisz robic, staraj sie sprawiac sobie przyjemnosci, nawet drobne, zapisz sie moze na jakies zajęcia, kurs jezyka, sport, mozna skorzystac i nawiazac przyjaznie. Jesli Ci sie to uda, a jest to mozliwe postaraj sie zadbac o te przyjaznie, spotkac sie czasem na kawe, rozmowe, czy cokolwiek. Rodzina , praca, sport, przyjaciele, hobby, to bardzo wazne filary zycia, teraz moze byc ciezko, ale duzo mozna, jesli sie chce cos zmienic. Powodzenia
_Supernova_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 15:18   #7
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Tez na pw sluze pomocą
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-07-25, 15:21   #8
greenisbad
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 28
kurczę, nie spodziewałam się tak szybkich odpowiedzi

sławek_33
, no nie da się nie da; jestem 10 lat w irlandii, facet jest ok, a nawet bardzo ok, ale poza nim nie potrafię się dogadać tutaj z nikim, pewnie podobnie jest w Anglii, wyspiarze mają zupełnie inną mentalność od naszej słowiańskiej, ludzie tutaj mnie najzwyczajniej w świecie drażnią, mówię tutaj głównie o najbliższej rodzinie faceta, bo to przypadki szczególne; dla nich rodzina i bycie z nią blisko jest bardzo ważne i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że rodzina tżta jest najzwyczajniej w świecie toksyczna i pochrzaniona, co przez nich przeszłam to masakra jest;
jak jest się samemu, albo z Polakiem/Polką, to decyzja o powrocie do kraju to nie taki wielki problem, jakbym miała Polaka, to po pierwsze byłoby mi łatwiej tutaj podejrzewam, a po drugie moglibyśmy wracać do kraju; a Ty co robisz w Anglii, czym się zajmujesz? w Polsce wiesz co będziesz robił jak wrócisz?

skara, napiszę, bardzo chętnie

MissChievousTess, wiesz, Ty patrzysz na mój problem ze swojej perspektywy, bardzo współczuję Ci, że nie możesz mieć dzieci, dla kogoś kto tych dzieci chce a nie może musi być niesamowicie ciężko, ja przyznam nie potrafię sobie tego wyobrazić, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji;
może ciężko wyobrazić sobie mój problem Polakowi żyjącemu w Polsce, ale Ci co są za granicą raczej wszyscy doskonale rozumieją;
samotność w obcym kraju potrafi takie spustoszenie w psychice zrobić, dobić tak konkretnie, że odechciewa się wszystkiego, że samemu się nie wie kim się jest, bo wszyscy na około są jak zielone ludki z obcej planety

golgie, no raczej na stałe do Polski to nie, bo mój facet by tam nie znalazł pracy, nie wiem, czy odnalazłby się w tamtej rzeczywistości, tzn. on bardzo Polskę lubi, ale tak na stałe myślę, że zaczęłoby go dobijać wszystko tak jak teraz tutaj mnie, (samych Polaków życie w Polsce dobija, więc podejrzewam, że mogłoby być jeszcze gorzej niż tutaj, bo w Polsce doszłyby problemy natury finansowej), mieszkam w tzw. countryside, czyli w Irlandzkiej wsi

_Supernova_ dzięki za radę, dzieci powoli zaczynają chodzić do przedszkola, nie cały tydzień, ale kiepsko to znoszą, nie wiem czy im się przedszkole nie podoba, czy co, na samo wspomnienie jest płacz....
czasami mam szansę oderwać się od nich, tak jak teraz (spędzają czas z rodziną faceta, co mi się do końca nie podoba, ze względu na to, o czym pisałam wyżej), i mam się czym zająć sama, mam hobby, które lubię, ale brakuje mi spotkań z ludźmi, z Polakami o to głównie chodzi

Clemence, ok

Edytowane przez greenisbad
Czas edycji: 2014-07-25 o 15:23
greenisbad jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 15:23   #9
xanyax
Raczkowanie
 
Avatar xanyax
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 276
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez greenisbad Pokaż wiadomość
postanowiłam założyć taki wątek;
jestem za granicą, mam tu faceta i dwójkę dzieci z nim;
z boku możnaby powiedzieć, że mam wszystko, lub bardzo dużo i że nie powinnam narzekać, ale no właśnie
samotność tutaj mnie po prostu ZABIJA, zabija całą radość życia, nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, podejrzewam u siebie zaawansowaną depresję, od niedawna zaczełam chodzić do psychologa (a właściwie dwóch, jeden normalnie a drugi przez skypea - desperacja)
z facetem zostałam, bo darzyłam go wielkim uczuciem (jesteśmy w bardzo podobny sposób spaczeni psychicznie , co tak naprawdę wcale nie jest śmieszne i dlatego tak bardzo nas do siebie ciągnęło) a teraz... jest bardzo bardzo ciężko, z dwójką małych dzieci również, są kochane, ale jestem wymęczona opieką nad nimi (miałam je w bardzo krótkim okresie czasu, różnica pomiędzy to 16 miesięcy); jestem wymęczona rodziną mojego faceta, jestem zmęczona jego pracoholizmem;
potrzebuję wyjść jakoś na prostą, potrzebuję pogadać, potrzebuję przyjaciół (których nigdy nie było zbyt wielu... )

może znajdą się dziewczyny (i nie tylko), które dotrzymają mi internetowego towarzystwa, jest ze mną naprawdę źle..... help
Ja nie mieszkam w Polsce już od 7 lat i nie narzekam, naprawdę. Może na początku było trudno, ale trzeba się przemoc i wyjść do ludzi.

Masz dzieci, świetna okazja, zabierz je do parku, będzie tam mnóstwo matek chcących wymienić się doświadczeniami, również Polek.

Chcesz odpoczac od dzieci? Zapisz się na jakiś kurs, chociażby raz w tyg wieczorem, za granicą naprawdę jest mnóstwo możliwości, kurs fotografii albo jakiś profesjonalny, który jak dzieciaczki podrosna pomoże Ci znaleść pracę.

Może znajdź sobie jakąś pracę na parę godzin w tygodniu kiedy partner ma wolne, tam też poznasz ludzi i będziesz miała powód żeby się ładnie ubrać, pomalować i wyjść z domu. Przy okazji zarobisz sobie na drobne wydatki.

Sprawdź listę zajęć okolicznego leisure Centre, za grosze można chodzić na basen, yoge, aerobik a tam też poznasz ludzi.
__________________
Nobody knows the trouble that I've seen
Nobody knows my sorrow
xanyax jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 15:46   #10
slawek_33
Raczkowanie
 
Avatar slawek_33
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 357
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

W Anglii rozwala mnie brak pasji wsród ludzi i plytkosc relacji czy zycia w ogóle. Plus taki ze ludzie sa bardzo uprzejmi i zyje sie spokojnie.
Do decyzji o powrocie potrzebowalem dojrzec, dla mnie to duzy ruch i musialo byc wiele czynników motywujacych abym sie na taka zmiane zdecydowal. Mam tutaj swietna prace w branzy IT, ale pieniadze to nie wszystko Zreszta branza ta juz mi sie znudzila i znalazlem sobie nowe zajecie, cos co mozna robic z dowolnego miejsca na swiecie, wystarczy Internet.
Zobaczymy jak sie w Polsce odnajde, jak nie to mam jeszcze na oku Prage bo to piekne miasto - byc moze tam wyladuje...
slawek_33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 16:21   #11
greenisbad
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 28
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

sławek_33, no to muszę Ci powiedzieć, że tutaj jest podobnie z ludźmi; czasami zastanawiam się, czy to tylko takie moje odczucia i że oni pomiędzy sobą nawiązują głębszy kontakt w jakiś sposób, a że my Polacy tego nie widzimy, nie czujemy, albo oni tylko pomiędzy sobą, kiedy nikt nie widzi gadają o jakichś głębszych sprawach, już sama nie wiem im dłużej przebywam wśród nich, tym bardziej mi się mózg lasuje i obumierają komórki mózgowe;
ech pracę widzę masz dobrą, a plan na przyszłość jeszcze lepszy;
ja też mam pomysł na swój biznes, ale ze względu na dzieci ciężko jest mi znaleźć czas, co niesamowicie frustruje, bo kasa własna i niezależność finansowa od faceta już by się przydała, czułabym się lepiej
greenisbad jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 17:22   #12
slawek_33
Raczkowanie
 
Avatar slawek_33
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 357
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Miałem okazję poznać kilka małżeństw tutaj i jestem w szoku. Nie potrafię zrozumieć dlaczego oni są ze sobą, dla mnie to wygląda z boku jak relacja koleżeńska ze wspólnym mieszkaniem i seksem...

Jestem też zszokowany ciągłymi tekstami kierownika o tym jak by chciał przelecieć co drugą sprzątaczkę z Polski które tutaj pracują... Facet żonaty, z dzieckiem... Nie twierdzę że w Polsce nikt nikogo nie zdradza, no ale od szefa takich tekstów nie słyszałem nigdy! To już prędzej ja powinienem tak gadać bo nie mam nikogo... tylko że musiałbym być mocno pijany aby się zmienić w takiego prymitywa

Edytowane przez slawek_33
Czas edycji: 2014-07-25 o 17:42
slawek_33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 18:17   #13
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 11 148
GG do golgie
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Ooo tak,ta bezpośredniość Anglików też mnie szokowała-zero podchodów,ubierania w kulturalne słowa,tylko wulgarność i prymitywizm.Wiem,że są też kulturalni ludzie,ale ja takich spotkałam może dwóch na dziesiątki innych:/Poza tym ta pozorność i płytkośc relacji międzyludzkich...-,,are you all right darling????" na każdym kroku i to ,że mają głęboko w pupie i Twoje samopoczucie i to co myślisz i czujesz.Nie lubię polskiego narzekania,ale to wieczne sztuczne ,,i'm fine, thank you"też jest masakrą-pali ci się dom,żona się powiesiła?Nieważne-zawsze jest bosssko
__________________
teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica


WYMIANA
golgie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-25, 23:42   #14
szawi69
Raczkowanie
 
Avatar szawi69
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 73
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez golgie Pokaż wiadomość
Ooo tak,ta bezpośredniość Anglików też mnie szokowała-zero podchodów,ubierania w kulturalne słowa,tylko wulgarność i prymitywizm.Wiem,że są też kulturalni ludzie,ale ja takich spotkałam może dwóch na dziesiątki innych:/Poza tym ta pozorność i płytkośc relacji międzyludzkich...-,,are you all right darling????" na każdym kroku i to ,że mają głęboko w pupie i Twoje samopoczucie i to co myślisz i czujesz.Nie lubię polskiego narzekania,ale to wieczne sztuczne ,,i'm fine, thank you"też jest masakrą-pali ci się dom,żona się powiesiła?Nieważne-zawsze jest bosssko

Wybacz golgie, ale wychodzi z Ciebie typowe polactwo. Można zarzucić Angolom wiele. Ubierają się jak bezdomni, są wulgarni (fuck x 1000) i mało rozgarnięci. Ale jeśli chodzi o codzienne relacje, Polaczki mogą im buty czyścić. Mówisz, że te słówka są powierzchowne i sztuczne? Gdzie Ty mieszkasz?! Ja szukałem ulicy i domu, to farmaceutka wyszła z apteki by ze mną szukać. Facet użyczył mi swojego telefonu z google maps. A trzech pracowników agencji nieruchomości, użyczyło kompa w biurze. Kocham te ich pytania jak się miewam, co robiłem w weekend. Jak mi mija dzień czy zwykłe uprzejmości w sklepie. Ci ludzie są cały czas pozytywni. Powinniśmy się od nich uczyć podejścia do życia. Ale lepiej być Polakiem Cebulakiem i narzekać.
__________________
15/02/2010 r.: Bóg zesłał mi Anioła.
Szaleńczo zapatrzony w swoją Kleopatrę. I to ciągle rośnie!!!

"Miłość to morze, którego wybrzeżem jest kobieta."
Victor Hugo
szawi69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 03:57   #15
greenisbad
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 28
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

szawi69, no to niech ci ta ich uprzejmość na zdrowie wychodzi;
jeśli chodzi o udzielanie pomocy, to rzeczywiście są usłużni, że czasami to aż strach o cokolwiek pytać
greenisbad jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 07:17   #16
slawek_33
Raczkowanie
 
Avatar slawek_33
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 357
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Jeśli chodzi o uprzejmość i uczynność to mi osobiście bardzo się to u nich podoba. Niektórzy Polacy zarzucają im fałszywość, ja się z tym nie zetknąłem / nie przyłapałem nikogo na czymś takim. W każdym bądź razie z dwojga złego (fałszywa uprzejmość / bezpośrednie chamstwo) wybieram to pierwsze.

Dla ścisłości, mi się bardzo podoba w UK a szczególnie w Szkocji, ten kraj jest istnym rajem dla introwertyków. W Anglii jest nieco gorsza atmosfera i gorszy standard życia, za to lepiej z pracą. Na razie z wielu powodów chcę stąd wyjechać, ale kiedyś sobie kupię w Szkocji jakieś nieduże mieszkanko, bazę wycieczkową, bo tam jest ślicznie... A to że ktośtam sobie płytko żyje to jego sprawa, napisałem to w sumie tylko w kontekście niemożności związania się z kimś takim.

Edytowane przez slawek_33
Czas edycji: 2014-07-26 o 07:28
slawek_33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 10:15   #17
vanniaa
Zadomowienie
 
Avatar vanniaa
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: srodziemnomorskie
Wiadomości: 1 351
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez greenisbad Pokaż wiadomość
kurczę, nie spodziewałam się tak szybkich odpowiedzi
[B]




MissChievousTess, wiesz, Ty patrzysz na mój problem ze swojej perspektywy, bardzo współczuję Ci, że nie możesz mieć dzieci, dla kogoś kto tych dzieci chce a nie może musi być niesamowicie ciężko, ja przyznam nie potrafię sobie tego wyobrazić, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji;
może ciężko wyobrazić sobie mój problem Polakowi żyjącemu w Polsce, ale Ci co są za granicą raczej wszyscy doskonale rozumieją;
samotność w obcym kraju potrafi takie spustoszenie w psychice zrobić, dobić tak konkretnie, że odechciewa się wszystkiego, że samemu się nie wie kim się jest, bo wszyscy na około są jak zielone ludki z obcej planety


A ja wlasnie nie rozumiem.

Uwazam, ze tak zwana samotnosc za granica, tesknota za krajem, to bzdury jakies wielkie i robienie z siebie nieszczesliwej i szukanie wytlumaczenia na wszystko.
O jakim spustoszeniu mowa?

Anglia, Irlandia to nie Kongo czy Zimbabwe, to jednak wiecej podobienstw niz roznic. Tym bardziej, ze w takiej Anglii czy Irlandii jest bardzo duzo Polakow doslownie wszedzie i jesli tak bardzo by cie ochota naszla na kontakty, to raczej problemu nie ma. Polskie sklepy, polskie gazety, polskie szkoly i co tam jeszcze by naprawde sobie czlowwiek zyczyl. Zycie tez raczej nie rozni sie specjalnie od tego polskiego w Polsce. Tak samo trzeba wstawac do pracy, tak samo trzeba pracowac, placic ubezpieczenia, skladki, tak sam sa weekendy, swieta, lato i zima, nawet krajobraz az tak bardzo sie nie rozni, kto marzy za laka z makami i chabrami z latwoscia ja znajdzie. Wiec?

Czasami wlasnie doczytam gdzie niegdzie ea jakas taka tesknota blizej nieokreslona i sie zastanawiam, czy to taki romantyzm z Mickiewicza wziety, zeby tradycji stalo sie zadosc, czy tak wypada, czy po prostu, sa osoby ktore zawsze znajda powod do narzekan, gdziekolwiek i w jakiejkolwiek sytuacji by sie nie znalazly?

I jak moglam i rozumiem tesknote za krajem czy to Mickiewicza wlasnie, czy powojennych emigrantow, tak nie rozumiem dzisiejszej niby tesknoty. W kazdej chwili mozna wrocic do kraju, jesli nie chce sie wracac, mozna poleciec na dzien czy dwa, na wakacje, na swieta, rodzina tez moze cie odwiedzac, zaden kontakt w zaden sposob nie jest utudniony. Samoloty sa tanie i lataja czesto, do tego jak wczesniej pisalam Polakow, polskich produktow itp. jest zatrzesienie, no ale lepiej byc samotnym na obczyznie, wtedy moze ktos sie zlituje.
vanniaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 10:52   #18
Puolatar
Rozeznanie
 
Avatar Puolatar
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Fi
Wiadomości: 567
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez vanniaa Pokaż wiadomość
A ja wlasnie nie rozumiem.

Uwazam, ze tak zwana samotnosc za granica, tesknota za krajem, to bzdury jakies wielkie i robienie z siebie nieszczesliwej i szukanie wytlumaczenia na wszystko.
O jakim spustoszeniu mowa?

Anglia, Irlandia to nie Kongo czy Zimbabwe, to jednak wiecej podobienstw niz roznic. Tym bardziej, ze w takiej Anglii czy Irlandii jest bardzo duzo Polakow doslownie wszedzie i jesli tak bardzo by cie ochota naszla na kontakty, to raczej problemu nie ma. Polskie sklepy, polskie gazety, polskie szkoly i co tam jeszcze by naprawde sobie czlowwiek zyczyl. Zycie tez raczej nie rozni sie specjalnie od tego polskiego w Polsce. Tak samo trzeba wstawac do pracy, tak samo trzeba pracowac, placic ubezpieczenia, skladki, tak sam sa weekendy, swieta, lato i zima, nawet krajobraz az tak bardzo sie nie rozni, kto marzy za laka z makami i chabrami z latwoscia ja znajdzie. Wiec?

Czasami wlasnie doczytam gdzie niegdzie ea jakas taka tesknota blizej nieokreslona i sie zastanawiam, czy to taki romantyzm z Mickiewicza wziety, zeby tradycji stalo sie zadosc, czy tak wypada, czy po prostu, sa osoby ktore zawsze znajda powod do narzekan, gdziekolwiek i w jakiejkolwiek sytuacji by sie nie znalazly?

I jak moglam i rozumiem tesknote za krajem czy to Mickiewicza wlasnie, czy powojennych emigrantow, tak nie rozumiem dzisiejszej niby tesknoty. W kazdej chwili mozna wrocic do kraju, jesli nie chce sie wracac, mozna poleciec na dzien czy dwa, na wakacje, na swieta, rodzina tez moze cie odwiedzac, zaden kontakt w zaden sposob nie jest utudniony. Samoloty sa tanie i lataja czesto, do tego jak wczesniej pisalam Polakow, polskich produktow itp. jest zatrzesienie, no ale lepiej byc samotnym na obczyznie, wtedy moze ktos sie zlituje.
A Ty jak dlugo nie mieszkasz w Pl, ze takimi osadami rzucasz? A ja uwazam, ze to, co Ty piszesz, to jakies bzdury
Dziewczyna tak sie czuje, wiec nie twierdz, ze tak nie jest. Chyba sama wie lepiej...
Autorko, odezwij sie do mnie na PW. Mam podobnie jak Ty

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Puolatar jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 11:07   #19
vanniaa
Zadomowienie
 
Avatar vanniaa
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: srodziemnomorskie
Wiadomości: 1 351
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez Puolatar Pokaż wiadomość
A Ty jak dlugo nie mieszkasz w Pl, ze takimi osadami rzucasz? A ja uwazam, ze to, co Ty piszesz, to jakies bzdury
Dziewczyna tak sie czuje, wiec nie twierdz, ze tak nie jest. Chyba sama wie lepiej...
Autorko, odezwij sie do mnie na PW. Mam podobnie jak Ty

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Przepraszam, musialam chyba skasowac poczatek mojej poprzedniej wypowiedzi. Mieszkam poza granicami Polski ponad dziesiec lat i wlasnie dlatego nie rozumiem.
vanniaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-07-26, 11:37   #20
Puolatar
Rozeznanie
 
Avatar Puolatar
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Fi
Wiadomości: 567
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez vanniaa Pokaż wiadomość
Przepraszam, musialam chyba skasowac poczatek mojej poprzedniej wypowiedzi. Mieszkam poza granicami Polski ponad dziesiec lat i wlasnie dlatego nie rozumiem.
Tak, nie pojawilo sie nic o tym, czy mieszkasz w Pl, czy nie.
Kazdy ma inne odczucia co do emigracji. Powaznie. Mowienie komus, ze to, co odczuwa to bzdury, jest dosc ... bzdurne. Kazdy jest inny i kazdy ma inne odczucia.
Znasz pewnie Polakow, ktorzy nie czuja sie w Polsce dobrze, tak jakby powinni urodzic sie w innym miejscu. Ja znam Finow, ktorzy nie czuja sie w Finlandii dobrze. Znam Serbke, ktora nigdy nie czula sie w Serbii u siebie. Znam Angielke, ktora tylko w Polsce mowi, ze jest w domu i tak sie czuje.
Ja w domu jestem tylko w Polsce.
Ilu ludzi, tyle odczuc.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Puolatar jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 11:57   #21
vanniaa
Zadomowienie
 
Avatar vanniaa
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: srodziemnomorskie
Wiadomości: 1 351
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Nigdzie nie napisalam, ze odczucia kogokolwiek to bzdura, ale nazywanie swojego niezadowolenia szumna tesknota za ojczyzna, jest troche na wyrost moim zdaniem, bo tak jak pisalam wczesniej, mozliwosci kontaktu czy to z rodzina w Polsce, czy ogolnego obcowania z kulura, z Polakami czy z polskoscia w ogole sa ogromne.
Z doswiadczenia tez wiem, ze istnieja ludzie, ktorym nikt nigdy nie dogodzi i gdzie by sie nie znalazly i czego nie robily, to i tak bedzie im zle. Nie mowie, ze to przypadek autorki watku, ale jak na razie takie wlasnie odnosze wrazenie.
vanniaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 12:33   #22
201607050913
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 561
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez vanniaa Pokaż wiadomość
Nigdzie nie napisalam, ze odczucia kogokolwiek to bzdura, ale nazywanie swojego niezadowolenia szumna tesknota za ojczyzna, jest troche na wyrost moim zdaniem, bo tak jak pisalam wczesniej, mozliwosci kontaktu czy to z rodzina w Polsce, czy ogolnego obcowania z kulura, z Polakami czy z polskoscia w ogole sa ogromne.
Z doswiadczenia tez wiem, ze istnieja ludzie, ktorym nikt nigdy nie dogodzi i gdzie by sie nie znalazly i czego nie robily, to i tak bedzie im zle. Nie mowie, ze to przypadek autorki watku, ale jak na razie takie wlasnie odnosze wrazenie.
Hmm troszkę się zgadzam. Od dawna obserwuję środowisko polonijne, dużo rozmawiam z ludźmi i przeważnie to jest taki schemat, że osoby ze skłonnością do depresji lub już jakimiś niewyleczonymi problemami w kraju przenoszą to na emigrację, znajdując w tęsknocie za ojczyzną dobry pretekst do umartwiania się i pogłębiania swojego stanu (podświadomie oczywiście). Ja też miałam taki moment, ale znalazłam przyjaciół, dużo rozmawiałam z rodziną na Skype, hobby, jakoś wszystko zaczęło się układać. Nie można wszystkiego zrzucać na "bo ja jestem na emigracji, bo ja mam ciężej, nikt mnie nie rozumie", taki wiktymizm do niczego dobrego nie prowadzi. Autorko, dobrze, że chodzisz na terapię. Może na początek znajdź jakąś Polkę, dobrą duszę do pogadania?
201607050913 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 14:14   #23
paulinika
Zakorzenienie
 
Avatar paulinika
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: U.K.
Wiadomości: 7 128
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Hej! Jestem w podobnej sytuacji. Ok 8 miesiecy temu przeprowadzilam sie z miasta na wies i szczerze sie tu nie odnajduje. Ta Pau ktora kiedys byla teraz jej nie ma. W malzenstwie jestem na 100% szczesliwa, moje dziecko jest najwspanialsze i niewiem co bylo ze mna tutaj bez niej. Niby poznalam troche ludzi tutaj itp ale zazwyczaj do mnie pisza albo dzwonia jak czegos odemnie potrzebuja, albo sie wygadac i ponarzekac...Jedyne wyjscie jakie masz chyba to zpisac dzieci do przedszkola i znalesc jakies hobby badz prace. Jesli chcesz mozesz tez do mnie napisac na priw
paulinika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 14:41   #24
witch1982
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 15
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Z ciekawością przeczytalam ten wątek i pierwsze co mnie zaskoczyło to ,to, że nawet po tak długim okresie czasu można tęsknić ? Wydawało mi się że jak ktoś ma tutaj męża i rodzinę to jest lepiej, ale jak widać niestety nie. Być może najważniejszą sprawą jest znalezienie tutaj swojego miejsca? Jeżeli go nie znajdzie, nie będzie czuł danego kraju to nigdy się nie zadomowi, obojętnie czy to będzie Anglia czy jakikolwiek kraj. Niestety nie,pamiętam kto napisał że można się kontaktować z rodziną przez Skype itd, dla mnie to niestety nie jest to samo. Nie,mogę po prostu pojechać zobaczyć się z mamą czy wypić lampkę wina z siostrą i normalnie pogadać. Niby tak mało a tak dużo. Jeżeli chodzi o Anglików to jest z nimi różnie, czasem,mam wrażenie że pomagają ale nie wiem czy to nie jest ich powierzchowność?
Może sobie urządzimy jakiś czat na skype? Pozdrawiam serdecznie
witch1982 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 14:42   #25
Czarina
Wtajemniczenie
 
Avatar Czarina
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Lublin/Norwich
Wiadomości: 2 925
GG do Czarina
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

A co robisz Na co dzien? Chodzisz z dziecmi na jakies grupy, zajecia? W Uk pelno tego typu zajec, w kazdej szkole/ przedszkolu organizowane sa zajecia dla maluchow i ich mam. Chodzisz na place zabaw- tam tez duzo Polek mozna spotkac. Teraz sa wakacje- kolejne zajecia/programy sa dostepne w centrach sportowych, w domach kultury.
Masz fejsa- jest type grup polskich/ polskich matek.

Jestem Uk ponad 6 lat, pierwszych znajomych poznalam wlasnie na grupach dla dzieci, poznawalam matki rowniez na placach zabaw. Obecnie poznaje ludzi podczas spacerow z psem.

Moze czas wyjsc do ludzi, a nie szukac wirtualnych przyjaciol?
Czarina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 14:53   #26
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 11 148
GG do golgie
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez szawi69 Pokaż wiadomość
Wybacz golgie, ale wychodzi z Ciebie typowe polactwo. Można zarzucić Angolom wiele. Ubierają się jak bezdomni, są wulgarni (fuck x 1000) i mało rozgarnięci. Ale jeśli chodzi o codzienne relacje, Polaczki mogą im buty czyścić. Mówisz, że te słówka są powierzchowne i sztuczne? Gdzie Ty mieszkasz?! Ja szukałem ulicy i domu, to farmaceutka wyszła z apteki by ze mną szukać. Facet użyczył mi swojego telefonu z google maps. A trzech pracowników agencji nieruchomości, użyczyło kompa w biurze. Kocham te ich pytania jak się miewam, co robiłem w weekend. Jak mi mija dzień czy zwykłe uprzejmości w sklepie. Ci ludzie są cały czas pozytywni. Powinniśmy się od nich uczyć podejścia do życia. Ale lepiej być Polakiem Cebulakiem i narzekać.
,,Polaczki"????!A buty czyścić, to chyba tylko Ty.Z osobami z taką pogardą dla rodaków nie mam o czym rozmawiać.Wybacz-zbyt niski poziom.
__________________
teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica


WYMIANA
golgie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 14:59   #27
sylwiakaa
Zadomowienie
 
Avatar sylwiakaa
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Katowice / London
Wiadomości: 1 636
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

hej a skad jestescie? moze uda sie spotkac kiedys? a nie tylko internetowo... ja dzis mam koszmarny dzien, ostatni weekend wolny przed urodzinami a kazdy ma gdzies by sie spotkac to takie ciezkie .... jak najlepsi 'przyjaciele' bawia sie w najlepsze


Wysłane z aplikacji Wizaż Forum przez iPhone.
__________________
W oczekiwaniu na maleństwo... <3
sylwiakaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 15:05   #28
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez golgie Pokaż wiadomość
,,Polaczki"????!A buty czyścić, to chyba tylko Ty.Z osobami z taką pogardą dla rodaków nie mam o czym rozmawiać.Wybacz-zbyt niski poziom.
Mimo wszystko cos tam racji ma.

Wyslane przez tapatalk 2
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 15:11   #29
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 11 148
GG do golgie
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Racja,jak ...-każdy ma swoją:/
__________________
teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica


WYMIANA
golgie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-07-26, 15:16   #30
paulinika
Zakorzenienie
 
Avatar paulinika
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: U.K.
Wiadomości: 7 128
Dot.: samotność na obczyźnie, depresja

Cytat:
Napisane przez chwast Pokaż wiadomość
Mimo wszystko cos tam racji ma.

Wyslane przez tapatalk 2
Racje moze i miec ale wybacz Polaczki? A on kim jest? No Polaczkiem tez...Nie ma to jak polak zagranica...
paulinika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-29 11:17:50


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:03.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.