|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 411
|
Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Słuchajcie. Mam problem. Sama nie wiem już co o tym myśleć.
Od jakichś 4 msc całkowicie prawie się zmieniłam. Kiedyś spotykałam się ze znajomymi, imprezowałam (w końcu młoda jestem), wszędzie było mnie pełno, gdy trzymałam aparat w ręku wszystko było dla mnie tematem (kochałam fotografię!), eksperymentowałam z makijażem, przebieranie się w ciuszki sprawiało mi taką wielką radość, że nie mogę sobie tego dzisiaj wyobrazić. Zawsze starałam się w miarę, jak na siebie i swój styl ładnie wyglądać ;p. Byle co mnie śmieszyło, marzeniom nie było końca. Miałam taką wielką wiarę w siebie, że nie było dla mnie rzeczy niemożliwych... A teraz? Szukam pracy, której nie mogę znaleźć. Nie wspomnę już o jakimś nie wiadomo jakim zawodzie. Obojętnie, nawet na zmywak, żeby tylko swoje pieniądze były, ale nawet tam nie chcą. Fotografia nie sprawia mi już żadnej frajdy (jakim cudem po tylu latach?!), z ludźmi prawie w ogóle się nie widuję. Nie potrafię pomóc przyjaciółce. Ciągle chce mi się płakać, bardzo często nawet mam tak, że siedzę, nie myślę o niczym (po prostu staram się wyłączyć) i wybucham nagle niespodziewanym płaczem. Nie chce mi się czytać książek (a kiedyś lubiłam), oglądać tv (nic dla mnie już ciekawego tam nie leci), siadam przy kompie i stwierdzam, że internet jest nudny. Jak już wpadam na jakiś pomysł, to od razu zostaję sprowadzona do parteru przez 'rodzinę', na którą już patrzeć nie mogę. Ciągle wyzwiska i pretensje jaka to ja nie jestem, a jacy to są inni i co ludzie gadają. Może wyda wam się to śmieszne, ale nikt nie traktuje mnie poważnie, a mnie to naprawdę rusza. Weźmy np lekarza, poszłam, chciałam skierowanie na badania to spojrzał w książeczkę i "a który ty jesteś rocznik? .... 92, aha *chamsko-pogardliwy uśmiech/śmiech* dziewczyno, w twoim wieku się nie choruje!" itp. Wszędzie słyszę, za młoda na to, na tamto, tam nie pójdziesz (rozkazują mi chociaż jestem pełnoletnia, chciałabym się już usamodzielnić) a później mają pretensję, że akurat TEGO nie zrobiłam. Kiedyś nie przejmowałam się opinią innych, ale teraz jest mi tak cholernie ciężko. Nie potrafię sobie z niczym poradzić. Jakby mi ktoś związał ręce i zakneblował usta. Zero siły przebicia. Nic, null, kompletna porażka. Do tego nie potrafię się zbliżyć do nikogo, bo boję się odrzucenia. Boje się, że jak ja się wkręcę to ten ktoś mnie oleje ![]() Nie wiem czy mi to w końcu przejdzie czy to może już coś poważniejszego... Tylko nie piszcie mi proszę, żebym poszła do psychologa, bo nie wierzę tym ludziom. Dla mnie to ludzi po innej szkole, którzy z przymusu spróbują Cię wysłuchać, bo im za to płacą. Wybąkają coś od niechcenia i hejo. Musisz się zmienić bla bla bla. Zresztą nie ufam obcym osobom. Co innego koło kogoś usiąśc na ławce w parku, wygadać się i pójść sobie (czasami mam cholerną ochotę właśnie tak zrobić), a co innego widzieć tą osobę kilka razy i wiedzieć że ona wie o,O. Sorry za moje "żale" ale nie wiem co już mam robić ;/. Edytowane przez 9dc9f077b88e2e6074b7e6b2ea51cb621a80eea0_6418f3a67e28c Czas edycji: 2011-04-09 o 19:19 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
[1=9dc9f077b88e2e6074b7e6b 2ea51cb621a80eea0_6418f3a 67e28c;26258921]Słuchajcie. Mam problem. Sama nie wiem już co o tym myśleć.
Od jakichś 4 msc całkowicie prawie się zmieniłam. ......do końcaPrzede wszystkim widać, że masz bardzo niskie poczucie własnej wartości. Nad tym powinnaś zacząć pracować. W sumie miałam podobnie. Bałam się szukać pracy, bo sobie nie dam rady. Skończyłam dwa kierunki studiów, a i tak uważałam, że to przez fart, że mi się udało. Miałam ciężkie relacje z matką, i dopiero teraz zrozumiałam, że wychowywała mnie najlepiej jak potraiła. Dolowanie mnie miało na celu mnie zmotywować. Na nią takie coś działało na mnie nie. Musisz to przerobić, najlepiej u psychologa. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
wg mnie masz po prostu cięższy okres = bezowocne szukanie pracy + brak wsparcia w rodzinie i bliskich + namnożenie problemów swoich i np przyjaciółki mogą powodować twój obniżony nastrój itp. Choć nie jestem lekarzem więc mogłabyś iść do innego (są jacyś normalni lekarze niż ten bęcwał który cię spławił). Skoro nie możesz liczyć na rodzinę to poszukaj wsparcia u innych ludzi-przyjaciół, znajomych-masz kogoś takiego kto ci pomoże? A traktowanie facetów hmm jeżeli jesteś nastolatką to może ci jeszcze przejdzie bo normalne to nie jest, a jeżeli już masz takie utrwalone schematy traktowania płci przeciwnej-no to masz problem;/
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Sprawia mi głupią przyjemność to, że facet zakochuje się we mnie szczerze, a nie chce mnie tylko przelecieć, a ja go ranię. To straszne, traktujesz ich tak, jak sama nie chciałabyś być potraktowana.
Według mnie to próba dowartościowania się. On myśli poważnie (udało Ci się) potem go zostawiasz. ![]() Psychologowie nie są tacy żli. Często wybierają ten zawód z pasji. Ciężko znależć dobrego. Sama nie chodze, bo trafiałam na beznadziejnych...ale wiem, że są lepsi. Psycholog nie będzie myślał, że to ta, która ma coś tam. Szczerze? On ma to gdzieś. Zna gorsze, ciekawsze przypadki. I słusznie. Nie możesz traktować ranienia innych jako terapii. Po prostu nie myśl, że ktoś Cię ocenia i rób to na co masz ochotę. Wygadanie się komuś w parkuy niczym Forrest Gump jest ryzykowne ![]() Skąd wiesz, że ktoś bvędzie chciał Cię tylko wysłuchać nie udzielając rad? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 | ||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 411
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Ma 1 prawdziwą przyjaciółkę i dbam o nią jak tylko moge. Zawsze mogę na nią liczyć itp. Ale ona ma teraz naprawdę cholernie duży problem, nie potrafię jej pomóc, ale się staram... Tylko, że nie chcę obarczać jej swoimi. Bo wyjdzie tak, że żadna nie wyjdzie na +. Ale dla mnie ona jest ważniejsza ode mnie samej.
Cytat:
![]() Cytat:
A do psychologa nie chcę iść, zresztą kolejna sprawa -brak pieniędzy. Na wszystko. |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
czyli ci to przeszkadza że tak traktujesz facetów ale czujesz wewnętrzny jakis przymus. To dobrze że przynajmniej wiesz że to zachowanie nie jest dla ciebie najlepsze czy że tak nie chcesz. Nie chcesz czy nie masz kasy na psychologa to rozumiem (choć można iść też na NFZ jak się naprawdę chce) ale możesz zacząć sama nad sobą pracować. Zastanów się na początek dlaczego traktowanie facetów z góry, ranienie ich sprawia ci przyjemność?
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Biała Dama
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 434
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Myślę że to poważniejsza sprawa. Powiem tylko tyle że też takie były początki u mnie, i bardzo podobna sytuacja. Co do psychologów masz błędne przekonanie, co prawda powszechne, ale krzywdzące. Moja rada: idź póki nie jest tak źle, później i tak będziesz musiała a wygrzebywanie się z tego będzie o wiele trudniejsze
Jak coś odezwij się na pw a na psychologów nie wydałam ani złotówki w tym życiu choć im natrułam co niemiara :P
__________________
Weź głęboki wdech Życie wokół ciebie słodkie jest jak bananowy dżem Webook ![]() Filmweb ![]() Last.fm ![]() Edytowane przez _Matilde_ Czas edycji: 2011-04-09 o 20:36 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | ||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 411
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Do psychologa i nie chcę i nie mam kasy, nawet gdybym jakoś się sama przekonała...
Cytat:
![]() Ja staram się tego pozbyć, ale jak spojrzę na potencjalnego chłopaka dla siebie to widzę w nim jakiegoś typa, który knuje jakieś dzikie intrygi wobec mojej osoby i włącza mi się ta głupia lampka ostrzegawcza "uważaj". Jeżeli miałabyś jakiś pomysł jak się takiego myślenia wyzbyć chociaż w tym przypadku byłabym ogromnie wdzięczna. ---------- Dopisano o 21:37 ---------- Poprzedni post napisano o 21:34 ---------- Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
to może na początek spróbuj się zaprzyjaźnić z jakimś facetem czy chociaż zkumplować nie traktując go w ogóle jako potencjalnego partnera. Jak zobaczysz że facet (bez względu na płeć) też jest człowiekiem to się przekonasz że twoje zachowanie nie ma sensu i się odblokujesz. Ja mam wielu facetów kolegów, przyjaciół i po latach znajomości z tego grona mam swojego TŻ-ta. Sama pomyśl czy opcja posiadania faceta z grona osób już dobrze poznanych nie jest dla ciebie bezpieczniejsza (jak się z kimś przyjaźnisz to wiesz że cię nie wkręca czy nie chce oszukać, ani się z nikim nie zakłada o ciebie)
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 411
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
To wydaje się być dobrym rozwiązaniem... Ale z 2 str jak nam nie wyjdzie mogę stracić przyjaciela
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
nie przejdziesz przez życie nigdy nie podejmując ryzyka-ale będziesz się o to martwić później. Póki co skup sie na pracy nad sobą i rozwiązaniu aktualnych problemów. Nie ma się co martwić na zapas
![]()
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Biała Dama
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 434
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
[1=9dc9f077b88e2e6074b7e6b 2ea51cb621a80eea0_6418f3a 67e28c;26260516]
Znam z 5 psychologów w swoim otoczeniu i każdy gapi się na ciebie znużonym wzrokiem, a jego oczy aż krzyczą "skończ, dziękuję. Następny!"[/QUOTE] Ale na wizycie u nich nie byłaś ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Kucze ja tez tak mialam ostatnio .. ;/ ale mi się zdaje,ze Ciebie zapewne cos przytlacza.Po prostu na czyms Ci zalezalo i nagle wiesz, stalo sie źle,bo niestety nie dostalas to na co czekalas.. a potem to juz wiesz,wianek nastepnych porazek i moze to Ciebie jakos zdeterminowalo do takiej sytuacji ? U mnie po czesci tak bylo i niestety wlasnie tez stwierdzam,ze nie mam dobrych znajomych(to chyba niestety staje sie normalne:/) bbo kazdy jest zajety,albo niegodny uwagi.. Ja to bym chetnie z Toba pogadala sobie jak chcesz,moze sie jakos rozweselisz
![]() ---------- Dopisano o 23:17 ---------- Poprzedni post napisano o 23:15 ---------- I niestety to prawda-musisz cos zmienic! ale tez na lepsze ![]() ![]()
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
[1=9dc9f077b88e2e6074b7e6b 2ea51cb621a80eea0_6418f3a 67e28c;26260516]Do psychologa i nie chcę i nie mam kasy, nawet gdybym jakoś się sama przekonała...
Wiesz? To wydaje się takie łatwe, ale jednak nie jest. A mianowicie robię tak, bo jak wcześniej wspomniałam boję się być zraniona (podejrzewam, że to mogę mieć przez moje no niezbyt łatwe dzieciństwo i kontakt z własną rodziną, którego nigdy nie miałam praktycznie. Trochę się napatrzyłam jak w mojej rodzinie traktowano kobiety...). A dlaczego sprawia mi to przyjemność? Bo jestem święcie przekonana, że zrobiłam to przed nim. Że byłam pierwsza. To jak taka chora rywalizacja z osoba, która nie jest niczego świadoma. Ja cały czas mam wrażenie, że założył się z kumplami i że przegrał ten zakład bo ja się w porę opamiętałam ![]() Ja staram się tego pozbyć, ale jak spojrzę na potencjalnego chłopaka dla siebie to widzę w nim jakiegoś typa, który knuje jakieś dzikie intrygi wobec mojej osoby i włącza mi się ta głupia lampka ostrzegawcza "uważaj". Jeżeli miałabyś jakiś pomysł jak się takiego myślenia wyzbyć chociaż w tym przypadku byłabym ogromnie wdzięczna. Tu znów odzywają ię kompleksy, wolisz skończyć przekonana, że on to zrobi. Ale zrozum, że nawt jak on to zrobi to wcale nie świadczy o Twojej wartości. Jest tyle fajnych dziewczyn, które są zostawiane przez facetów ich niewartych. To Ty decydujesz o tym czy ktoś jest w stanie Cię upokorzyć czy nie ![]() A jeśli chodzi o Twoją rodzinę to nikomu nie musisz tłumaczyć, dlaczego nie chcesz być oceniana. Wysytarczy, że powiesz, że nie chcesz żyć tak jak oni, masz swój pomysł na życie a słuchając ich rad Twoje życie byłoby takie jak oni wiodą. Przykre, ale prawdziwe ---------- Dopisano o 23:25 ---------- Poprzedni post napisano o 23:21 ---------- A propos tytułu wątku to załamanie nerwowe to poważna srawa (w grę wchodzą halucynacje nawet). Z depresją jest różnie. Na moje oko to zaburzenia emocjonalne, stany lękowe (warto iść do lekarza nawet profilaktycznie) Widze, że jesteś świadoma przyczyn swojego zachowania, potrafisz wytłumaczyć mechanizmy swojego postępowania. Naprawdę nie jest żle ![]() Kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy
__________________
Edytowane przez dawidowskasia Czas edycji: 2011-04-09 o 22:27 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | ||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 411
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Cytat:
Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
czyli chyba mało osób się Tobą interesuje :/ mi sie to nie podoba.Przeciez odrazu widac,ze cos jest nie tak.Jednak wiekszosc to egoisci ;]
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
U mnie było bardzo podobnie, odsunięcie się od ludzi, zarzucenie dotychczasowych zainteresowań, nic mi się nie chciało, z nikim nie chciało mi się rozmawiać, zresztą dokładnie tak jak piszesz, trwało to pół roku i skończyło się załamaniem nerwowym. Też nie chciałam iść do psychologa ani do psychiatry, ale doszło do takiego stopnia, że musiałam, bo przestałam jeść. Po pierwszych wizytach stwierdziłam, że to bardziej ja jej mogłabym coś poradzić a nie na odwrót, ale powiedziałam sobie, że dokończę to leczenie, żeby potem z czystym sumieniem móc mówić, że jest gówno warte.
Po ok miesiącu leczenia zaczęłam normalnie żyć. Po 3 miesiącach terapii i leczenia depresji jest już dobrze, a najlepszym przykładem tego jest fakt, że znowu interesują mnie moje dawne pasje, plus doszły nowe. Da się. Życzę Ci, żebyś zdecydowała się rozwiązać swoje problemy zanim Ciebie dosięgnie to, co przechodziłam 3 miesiące temu. Nikomu tego nie życzę. Aha, dodam jeszcze, że u mnie też nikt z otoczenia nie zauważył, że cokolwiek złego się ze mną dzieje, byli zdumieni, jak skończyło się na 3 tygodniowym zwolnieniu lekarskim, bo nie byłam w stanie wyjść z domu. Nie sugeruj się ocenami innych ludzi. Edytowane przez Fubizka Czas edycji: 2011-04-10 o 13:22 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Biała Dama
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 434
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
[1=9dc9f077b88e2e6074b7e6b 2ea51cb621a80eea0_6418f3a 67e28c;26267574]Tu się powtórzę, do nich jak do słupa. Nic nie dociera.
Nie, nie, nie. Źle zrozumiałaś. Ja nie chodzę po domu i nie jęczę wszystkim jak to jest mi źle. Nie chcę współczucia innych, bo nie na tym mi zależy. Po prostu skrywam to wszystko w sobie i jak ktoś się pyta "co tam" to odpowiadam głupie "dobrze". I dają mi spokój.[/QUOTE] Ale mówisz że chciałabyś się wygadać komukolwiek, w końcu tu się wywnętrzasz obcym ludziom ale psychologowi nie chcesz. Zwykły człowiek prędzej sobie coś o Tobie pomyśli, oceni, źle zrozumie. I wcale nie pomoże. Ale Twoja wola Ja popieram koleżankę powyżej |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 343
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Droga Autorko, ja miałam podobnie i myślę, że źródło Twojego problemu jest w rodzinie. Kiedy jesteśmy małymi dziećmi, rodzina jest dla nas całym światem, nie znamy innego. Jeśli Cię ranili, to potem nieświadomie przenosisz swoje lęki na innych, np.właśnie na mężczyzn. Może wydaje Ci się - podświadomie, że przy bliskim kontakcie będą Cię traktować tak jak rodzina. Tymczasem może - i powinno (!!!) - być zupełnie inaczej
![]() Jeśli rodzina Cię atakuje, to albo zacznij ich atakować albo powiedz tylko "przykro mi, że tak uważacie", "znowu masz jakiś problem", "dzięki, ale nie potrzebuję doradców, pilnuj lepiej co o tobie mówią" i tyle, rób swoje. Może poszukaj pracy w jakimś dużym mieście, żeby nie mieszkac już z nimi? Co do psychologów, to niestety ja się nabawiłam urazu na całe życie (choć wiem, że trafiają się też kompetentni i pomocni) ![]() Staraj się myśleć pozytywnie, musisz sama siebie akceptować, zacznij się zmuszać do tej fotografii (to piękna pasja ![]() ![]() Co do TV, to niestety masz absolutną rację ![]() Powodzenia!
__________________
Edytowane przez _chocolate Czas edycji: 2011-04-10 o 19:44 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
|
Dot.: Małe załamanie nerwowe czy już depresja?
Ogolnie mi się wydaje,ze to tez wina spoleczenstwa ktore-nie ludzmy się- nie działa zbyt dobrze na poczucie wlasnej wartosci ,wlasnego ja,czucia się w grupie.Ludzie wszystkich odrzucają,goniac za kasa czy wlasnymi marzeniami,uwazają się za osoby najwazniejsze jakie istnieją na swiecie a reszta to firmowy dodatek do kuli ziemskiej.Ja mam takie odczucia,nie wiem jak nasza zakompleksiona,ale moze tez spoleczenstwo nie pomaga jej w rozwinięciu skrzydeł.. jednak akceptacja wszem i wobec jest wazna w prawidlowym rozwoju kazdego czliowieka,bo jednak nigdy nie bedzie sytuacji ,ze bedzie zyl on sam jak np w znanym filmie ze smithem..
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:26.