![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
chyba potrzebuję się wypisać, usłyszeć Wasze rady, bo nie wiem co robić.. ryczę co chwila..
Nasza psina, która jest z nami od 10 lat w środę prawdopodobnie załapała kleszcza.. w czwartek stał się apatyczny, nie reagował na wołanie, pojawiło się brązowe zabarwienie moczu. Rodzice zawieźli go do weterynarza... po objawach stwierdził, że to bebeszjoza.. nie było czasu na badanie krwii bo wynik byłby dopiero następnego dnia.. od razu został podany Imizol, antybiotyki i kroplówka pod skórę. Uprzedzono nas, że Imizol działa na psa jak chemia na człowieka, więc mogą pojawić się wymioty itd. Wymioty pojawiły się tego samego wieczoru, pies się słaniał na nogach, mało sikał. Następnego dnia znowu do weterynarza, brak poprawy, pobrano krew aby sprawdzić jak się mają narządy i następnego dnia miano stwierdzić co dalej. Wyniki pokazały, że nerki nie pracują dobrze i trzeba psa płukać kroplówkami dożylnymi, co najmniej dwa tygodnie. Pies zaczął sikać normalnie już w sobotę, trochę zaczął chodzić po dworze... ale dalej jest bardzo osowiały, ciągle wymiotuje żółcią a co za tym idzie nie chce jeść, czasem pije trochę wody ![]() Dziś dzwoniłam dowiedzieć się jak on się ma.. dalej wymiotuje i nie je ![]() A ja nie wiem.. z jednej strony ciągle mam nadzieję, bo pies np. przeskoczył przez przeszkodę wychodząc z garażu, sam z siebie z niego wyszedł za moim tatą.. więc jakby coś szło ku lepszemu.. z drugiej strony ciągłe wymioty go męczą, jest obolały.. ale ma 10 lat, może on potrzebuje więcej czasu na dojście do siebie.. może ten czwartek to za wcześnie na decyzje.. a może to mój egoizm bo stracę swojego przyjaciela... jest mi z tym bardzo ciężko... bardzo ![]() raz już byłam w takiej sytuacji.. 10 lat temu.. miałam psinkę, która lubiła znikać na jakiś czas.. kiedyś wróciła cała obolała.. weterynarz stwierdził, że albo wpadł pod samochód, albo ktoś go pobił.. próbowaliśmy go leczyć, ale skomlał z bólu cały czas.. dostał leki, które miały dać mu ulgę na całą noc a już po godzinie wył z bólu.. wtedy wiedziałam, że trzeba skrócić te męki.. piesek został uśpiony.. Edytowane przez nestka Czas edycji: 2011-03-29 o 09:02 Powód: dopisek |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 002
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
jeśli psiak ma nerki w porządku, to dajcie mu jeszcze szansę. Może powtórzcie badanie krwi, żeby zobaczyć co z nerkami i wątrobą? nawet jak nie je, to postarajcie się go karmić na siłę, bo to bardzo ważne, żeby nie opadł z sił
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
próbowałam, pił mi wodę z ręki, ale gdy chciałam mu dać cokolwiek innego nawet nie liznął. Wczoraj mama strzykawką mu dawała "kleik" na kurczaku gotowany.. dwa razy zlizywał, za trzecim razem zrobił się agresywny.. weterynarz powiedziała, żeby tak nie robić, bo więcej z tego złego niż pożytku. Jeżeli chodzi o substancje odżywcze dostaje je w kroplówce. Najgorsze jest to, że wymiotuje.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Wy najlepiej znacie swojego pieska, zrozumiecie kiedy będzie mówił, że ma jeszcze siłę i wolę walki, a kiedy będzie chciał odejść. Jest to bardzo ciężkie, ale nie możecie myśleć o sobie, to on jest najważniejszy, musicie być przy nim.
Dziesięcioletni piesek jest już bardzo dorosły, ale nie stary. Dajcie mu trochę czasu, niech rodzice go obserwują, ważne żeby nerki pracowały. Buziaki dla malucha ![]()
__________________
http://www.pustamiska.pl |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
eeela dziękuję za Twoją odpowiedź. Dla mnie ta sytuacja jest o tyle ciężka, że jestem teraz daleko, dopiero w piątek mogę zobaczyć mojego czarnucha.. nie mogę oglądać reklam karmy, patrzeć na inne psiaki bo zaraz łzy mi ciekną jak grochy..
Znam tylko relacje telefoniczne.. wczoraj był żywszy, nawet zaszczekał, ale wieczorem u weterynarza był problem z kroplówką dożylną, nie chciała lecieć ![]() Dziś pies nie chce chodzić, tylko zaraz się kładzie, ale od rana nie wymiotował i wypił pół pojemnika wody. Staram się namówić Rodziców aby zawieźli go na konsultacje do innego lekarza... to wszystko jest takie sprzeczne ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wieś mazowiecka
Wiadomości: 863
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 8 448
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Zgadzam sie z Poziomka.
Czy odwiedzacie go w lecznicy? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
w moim mieście nie ma lecznicy, gdzie można hospitalizować pieska
![]() Nawiązałam kontakt z innym weterynarzem, po wynikach badań sprzed tygodnia (kreatynina 5, mocznik 250) powiedział, że to duża niewydolność nerek. Zasugerował powtórzenie badań krwi teraz, żeby zobaczyć czy jest jakaś poprawa.. i usg, ale ogólnie wygląda to źle.. dalej wymioty i dalej nie je. Dalej go płuczemy, na pewno jeszcze dziś nie zostanie uśpiony. Jeszcze mam nadzieję.. jutro jadę do rodziców, boję się tego w jakim stanie go zobaczę ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Raczkowanie
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Jeśli ma być lepiej, to teraz w wynikach będzie to widać. Piesek wymiotuje, ponieważ mocznik zatruwa organizm.
Jeżeli będzie taka potrzeba to dajcie mu odejść, nie pozwólcie mu cierpieć. Zadbaj o to żeby czuł Waszą miłość i bliskość, teraz jest mu to bardzo potrzebne. Trzymam kciuki za wyniki badań
__________________
http://www.pustamiska.pl |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Dziękuję Wam Dziewczyny za wsparcie. Wyniki będą jutro. Właśnie tego się obawiam, że on cierpi.. Dziś jak go zabrali na dwór, to stanął i tak stał się trzęsąc. Rano zrobił "duże siku", napił się wody, a potem zwymiotował. Wiem, że kluczowa jest tu kreatynina.
Psisko tylko w przypływie lepszych godzin chce z nami być, jak jest gorzej to ucieka, pokazuje, że chce iść do piwnicy. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 210
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
jestem z Toba
![]() trzymam kciuki za wyniki, mam nadzieje, ze napiszesz co i jak |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
dziękuję, właśnie w domu czekają na weterynarz, bo wczoraj było już za późno na pobranie krwi i oddanie jej od razu do laboratorium. Mam nadzieję, że wyniki będą na dziś. Dziś jak tylko Mąż wróci z pracy jedziemy do Rodziców, a potem do weta z psiskiem.
Ja co chwila zaczynam ryczeć, ręce mi się trzęsą, zaczęłam brać jakieś uspokajacze. Mama dzwoni też płacze w słuchawkę, tata ma smutny głos. Niestety nie ma poprawy, pociesza mnie to, ze mocznik psa otumania, nie do końca jest świadomy, więc prawdopodobnie nie męczy się tak jak pies w pełni świadomy. Czekamy na wyniki.. ale mam złe przeczucia ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 8 448
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Musi byc dobrze!!!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
niestety
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 923
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Dobrze zrobiłaś bo najważniejsze aby w spokoju dać odejść a nie przedłużać ból i nie narażać na męczarnie najblizszych sercu istot.
Trzymaj się ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wieś mazowiecka
Wiadomości: 863
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
To traumatyczne doświadczenie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Dziękuję Wam
![]() Dzisiejszy dzień był okropny, bo o ile wczoraj była w tym wszystkim ulga, że się Psina nie męczy już, to dziś jest już tylko wielka pustka i smutek ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 15 793
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Autorko, współczuje Ci, bo doskonale wiem przez co przechodzisz Ty i Twoja rodzina. Sama po stracie swojej 15letniej suni wszędzie ją widziałam, słyszałam, miałam wrażenie, że zaraz podbiegnie i będzie mnie zaczepiać. Dobrze postąpiliście usypiając swojego przyjaciela. Zdaję sobie sprawę, że była to trudna decyzja, bo zawsze jest choć cień nadziei, że może jednak nadejdzie poprawa, a zdrowie się poprawi. Niestety, w tym przypadku było widać, że jest coraz gorzej i można się tylko cieszyć, że piesek już nie cierpi. Ciesz się również, że mogłaś pożegnać się ze swoim przyjacielem - ja niestety tej szansy nie miałam, mój zmarł w ciągu minuty na zawał... Pozdrawiam Cię ciepło.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Seduction, mam dokładnie tak jak Ty, takie wrażenie, że zaraz podbiegnie, dzwoniłam do drzwi i czekałam na jego szczekanie.. najciężej było zagłuszyć w sobie tą nadzieję, że może jeszcze, może jednak.. ale on się męczył, ostatniego dnia jak wymiotował to upadał jednocześnie, a nie chciał się już kłaść bo go boleć zaczęło (tak nam rano wet powiedziała).. mimo całej miłości do niego i przywiązania.. trzeba było tak postąpić.. i chcę wierzyć, że to była jedyna słuszna decyzja.
Z jednej strony masz rację, nie miałaś szansy się pożegnać, wszystko stało się nagle, my liczyliśmy się z tym, ale chyba z tym nie można się oswoić.. Twój Piesio odszedł sam, a my musieliśmy podjąć decyzję.. każda droga jest równie ciężka.. Pozdrawiam Cię.. |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3
|
![]()
mam ten sam problem, moja 4 letnia suczka w ubiegly piatek tj 1.04 zlapala kleszcze, ktory ledwo wszedl, usunelismy go, a w sobote zaczela sie dziwnie zachowywac, ale kazdy ma gorsze dni wiec nie zareagowalismy... w niedziele chodzila jak pijana i spadla ze schodow prawie i pojechalismy do weterynarza, okazalo sie ze to babeszjoza, zaczela siusiac krwia, wymiotowac... dostala kroplowki, antybiotyki, imazol, w poniedzialek pojawila sie zoltaczka, we wtorek zrobili jej badania kreatyniny i mocznika - kreatynina wyszla 6 a mocznik 267.. strasznie wysoko... zostala na noc w lecznicy na kroplowke z dopamina ktora miala obnizyc te wyniki, ogolnie spedzam z nia tam cale dnie, od rana do wieczpra i w nocy tez jest kroplowkowana... po 2 dniach powtorzyli badania i kreatynina wyszla 9 a mocznik 447... myslalam ze bd musiala ja uspic... ale lekarze powiedzieli ze warto jeszcze powalczyc... znowu zostala na noc na dopaminie, nastepnego dnia zmienilismy lecznice, zrobili jej tam bad krwi i kreatynina spadla do 6,3 a mocznik do 280... piesek juz sie normalnie zachowuje... chociaz nadal nie je... ale pije duzo wody i duzo siusia juz na normalny kolor, jest zywsza, macha ogonkiem i troszke biega... caly czas jest kroplowkowana, dostaje leki moczopedne, leki na watrobe na nerki miala drugi raz podany imizol... dzisiaj jest jej 7 dzien leczenia... poprosilam o ponowne badanie krwi - kreatynina 5,3 a mocznik 195... zaczyna spadac, piesek zywszy, ale jednak to jeszcze nie jest to co powinno byc... teraz w domku lezy z podlaczona kroplowka... troche sie obawiam bo kroplowki coraz wolniej leca a lekarz mi powiedzial ze ona moze powoli zaczac odrzucac kroplowki... jedyny problem w tym ze nie je... ma jeszzce zoltaczke, lekka anemie i mogl sie rozwinac jakis stan zapalny bo ma 22tys bialych krwinek... ale nie poddajemy sie... walczymy o nia... nie pozwole odejsc mojej kochanej przyjaciolce...!!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zakorzenienie
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Wiem kochane co przeżywacie, my wczoraj z moim mężem musieliśmy podjąć tę ciężką decyzje. Nasz Ares 10 letni ON-ek zachorował na raka, który ujawnił się w ostatnim stadium z przerzutami do wszystkich narządów. W ciągu miesiąca z super energicznego psa zostało wspomnienie.
Jest nam tak pusto, brak nam jego radosnego szczekania, gdy wszystkim obwieszczał, że wyszedł z córką na ogród bawić się. Brak wspólnych spacerów po lesie. Brak jego wycia, gdy słyszał w oddali karetki, czy gonienie za jadącymi samochodami wzdłuż płotu ![]() Dziesięć lat wspólnego życia, dziesięć lat wspomnień i czegoś co już nie wróci.
__________________
Klaudia - 27.10.2006 i Sonia - 29.08.2012 - moje dwa promyczki "Nie wierzysz, mówiła miłość - jak cię rąbnę to we wszystko uwierzysz"ks. Jan Twardowski |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Cytat:
Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zakorzenienie
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Dziękuję ci Nezko za ten artykuł. Żałoba z pewnością potrwa. Córka dość dobrze przyjęła tę wiadomość. Powiedzieliśmy że Aresik poszedł do nieba i na nią z góry patrzy. I to jej wystarcza
![]()
__________________
Klaudia - 27.10.2006 i Sonia - 29.08.2012 - moje dwa promyczki "Nie wierzysz, mówiła miłość - jak cię rąbnę to we wszystko uwierzysz"ks. Jan Twardowski |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
abra miala dwa dni temu robione badania, kreatynina sie nie ruszyla, mocznik spadl do 144... troche sie martwilam ale dzisiaj piesek zaczal jesc i juz jest taka jak byla
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 6
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Wiem co czujecie, kiedy musiałam pierwsza kotkę uspać było to dla mnie ciężkie, miała białaczkę oraz raka z przerzutami, ratowaliśmy ją ale kotka z dnia na dzień bladła w oczach, nie można było jej wsiąść na ręce bo miała guza na tchawicy i tętnicy głównej, podjęcie tej dycyzjii było trudne ale patrzeć jak zwierzę się męczy było jeszcze większa torturą, potem podobnie trafiłam na drugiego kota tym razem miał raka organów rozrodczych przeżył z nami od sterylizacji i leczenia 2 lata nim znowu stan się pogorszył i odkryto przeżuty postanowiłam że go uśpimy nie wiem ile by przeżył ale widok jak by się męczył i cierpiał była by bardziej bolesna.
__________________
Któż to wie, czy kiedy baraszkuję ze swoją kotką, to naprawdę ja mam z tego uciechę, czy też to ona zabawia się moim kosztem? http://swiatwidzianyokiemkota.blogspot.com/ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Tomari, my uważamy, że decyzję podjęliśmy za późno - ale cały czas się łudziliśmy, że nagle wrócą mu siły, że znów będzie szaleć i wróci wszystko do normy - ale tak się nie stało. Decyzję podjęliśmy gdy piesek już właściwie był w agonii. Wczoraj moja córcia, zapytała mnie - Mamusiu czy Ares na mnie patrzy. - Tak kochanie patrzy na ciebie z chmurki.
__________________
Klaudia - 27.10.2006 i Sonia - 29.08.2012 - moje dwa promyczki "Nie wierzysz, mówiła miłość - jak cię rąbnę to we wszystko uwierzysz"ks. Jan Twardowski |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 | |||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
Cytat:
Ostatnio przeglądałam zdjęcia wszystkie, znalazłam wiele fajnych. |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Cytat:
![]()
__________________
Klaudia - 27.10.2006 i Sonia - 29.08.2012 - moje dwa promyczki "Nie wierzysz, mówiła miłość - jak cię rąbnę to we wszystko uwierzysz"ks. Jan Twardowski |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Zakorzenienie
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
Nezko my sie cieszymy ze mamy wiele filmów i wiele zdjęć z naszym Aresem
![]() 21c3c9809d.jpg
__________________
Klaudia - 27.10.2006 i Sonia - 29.08.2012 - moje dwa promyczki "Nie wierzysz, mówiła miłość - jak cię rąbnę to we wszystko uwierzysz"ks. Jan Twardowski |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 476
|
Dot.: kiedy czas uśpić swojego przyjaciela :(?
przepiękna psina.. patrząc na to zdjęcie to chyba nikt by nie przypuszczał, że coś może być nie tak..
Ja miałam jakby przeczucie.. w weekend jak byliśmy u rodziców, kupiłam milusińskiemu psi smakołyk.. zapomniałam mu go dać, przypomniało mi się jak już wyruszyliśmy w drogę powrotną i wtedy do głowy mi wpadła myśl " a jak mu nie zdążę tego dać?" ale zaraz pomyślałam, że przecież wet na szczepieniu powiedziała, że jest w bardzo dobrej kondycji jak na swoje lata.. a kilka dni później dostałam wiadomość o tym cholernym kleszczu.. teraz smakołyk leży w szufladzie a mojej psiny już nie ma ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:39.