|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 1
|
Nie wiem jak to nazwać.
Jestem przygnębiona wszystkim, co mnie otacza. Mam 20 lat i choruję na depresję. Nie potrafię normalnie komunikować się z ludźmi. Nie znoszę swojego miejsca zamieszkania, ale nie mam możliwości się wyprowadzić. Moje jedyne zajęcie to pomoc mamie w restauracji, koło 2-3 godzin dziennie zmywam tam naczynia/sprzątam. Znajomych mam, ale ci są tylko wtedy, kiedy oni mnie potrzebują, a nie wtedy, kiedy ja potrzebuję ich. Ja muszę być zawsze na zawołanie, a kiedy ja o coś proszę - nikt nie ma czasu. Licealne znajomości całkowicie się urwały zaraz po maturach. Tęsknię za tymi ludźmi, ale większość się porozjeżdżała po kraju. Dla facetów jestem jedynie obiektem seksualnym, kimś, na kogo można popatrzeć czy pogwizdać na ulicy, ale nigdy nie byłam w związku. Nie potrafię znaleźć nikogo, nie mam prawdziwej przyjaciółki, przyjaciela, którym mogłabym się zwierzać. Chciałabym zmienić swoje życie, ale nie wiem jak. Chodzę do psychologa na terapię od pół roku, ale szczerze mówiąc nie widzę żadnych efektów. Biorę też leki, które przepisuje mi lekarz psychiatra.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 15
|
Dot.: Nie wiem jak to nazwać.
Bardzo Ci współczuję. Może spróbuj znaleźć inną pracę, między nowymi ludźmi. To też może być niezłą terapią. Myślę, że jednak twoje spotkania z psychiatrą przynoszą efekty, bo próbujesz mimo wszystko otworzyć się na ludzi (nawet jeśli to tylko na razie forum). A jeśli chodzi o twoich znajomych, zacznij być asertywna i egoistyczna. Może w końcu zaczną się liczyć z twoimi potrzebami i przede wszystkim z tobą. Jeśli nie, to daj sobie z nimi spokój. Jeśli nie możesz znaleźć przyjaciół we własnym otoczeniu, to może spróbuj na razie w internecie (oczywiście zachowując wszelką ostrożność). Myślę, że to pomoże ci się bardziej otworzyć, a z czasem będziesz umiała nawiązać wartościowe znajomości wśród otaczających cię osób w realu. Małymi kroczkami można wyjść z najcięższej depresji i tego ci bardzo życzę. Nigdy nie poddawaj się w walce o siebie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
|
Dot.: Nie wiem jak to nazwać.
Cytat:
Jeśli po pół roku terapii nie ma efektów (rozumiem że spotkania raz w tygodniu?) to najwyższy czas na zmianę terapeuty lub/i nurtu terapii. Terapia powinna Ci pomóc otworzyć się na kontakty z ludźmi i ogarnąć się od środka - bo bez tego masakrycznie trudno jest stworzyc jakąkolwiek relację.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Nie wiem jak to nazwać.
Koniecznie zmień leki, terapia bez dobrze dobranych leków jest długa, trudna i mozolna.
Wiesz depresja bardzo zafałszowuje obraz swiata (wiem, bo mam od fiu fiu i jeszcze trochę). Na pewno nie jest tak źle, jak teraz to widzisz. To kwestia choroby. Na dobrych lekach zobaczysz świat w nowych barwach. Obejrzyj sobie Prozac Nation. To jest film pokazujacy depresję. Podobał mi się z wiadomych powodów. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:55.