Problem z mężem i przeprowadzką - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-09-05, 08:08   #1
Kfiatuszek1987
Rozeznanie
 
Avatar Kfiatuszek1987
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 818

Problem z mężem i przeprowadzką


Witam! Z góry przepraszam jeśli umieściłam temat w złym dziale ale robie to pierwszy raz.
Drogie wizażanki potrzebuje wasze pomocy. Postaram się jak najzwięźlej opisać problem.
Mam męża i córeczkę 2 letnią. Mój problem polega między innymi na miejscu zamieszkania. Ja i mąż pochodzimy z różnych miejscowości. Zaraz po porodzie mieszkaliśmy u babci mężą (ona przepisała na niego mieszkanie ale nadal w nim mieszka). Mieszkanie z babcią nie za bardzo nam wyszło, bo ona starsza kobieta, ma swoje dziwactwa itd więc stwierdziliśmy że nie bardzo (tzn bardziej ja to stwierdziłam bo mąż był całymi dniami i nocami w pracy). Już podczas mieszkania z babcią zauważyłam że z moim mężem nie dzieje sie dobrze. Całymi dniami był w pracy, na noce często nie wracał bez wyjaśnienia itd. Ja sama (no niby z babcią ale ona bardziej przeszkadzała niż pomagała) z malutkim dzieckiem, za oknem zima, mróz no koszmar poprostu ale dawałam radę. Po którejś z kolei nocy gdy mój mąż nie wrócił stwierdziłam ze nie ma to sensu, że nie będę siedziała sama całymi dniami i nocami. Po długich rozmowach postanowiliśmy wyjechać do mojej rodzinnej miejscowości. Wynajęliśmy mieszkanie, mąż znalazł prace ja pracuje no ogólnie finansowo jest ok. Z dzieckiem zostaje moja mama gdy ja jestem w pracy. Zmieniliśmy towarzystwo, wszystko niby zaczęło się układać z tym że mój mąż coraz bardziej staje się dziwny... Nie interesuje się nami prawie wcale, dzieckiem wogóle. Mała się go czasem boi. O wszystko ma do mnie pretensje, ciągle słyszę ze przeze mnie sie przeprowadził do jakiejś dziury i że ma dosyć, że tu mieszkają sami idioci a jak czasem zostanie sam z dzieckiem to co chwile dostaje telefon żebym mu powiedziała ile ma mi płacić alimentów bo on z tym dzieckiem siedział nie będzie. Poza tym to on każdą wolną chwile przesypia. Dla mnie o aż nie do pomyślenia żeby non stop spać, no ale ok niech się wysypia. Czasem się śmieje że jest jak dziecko bo budzi się tylko na jedzenie. Proszę go od dłuzszego czasu żeby poszedł zrobić badania ale on konsekwentnie idzie w zaparte i mówi że nie pójdzie bo nic mu to nie da. Poza tym mam wrażenie że on ciągle szuka jakiś wrażeń, jakiś emocji których takie normalne życie z nami mu nie dostarcza, czasem jest taki meeega pobudzony, siedzi przed komputerem i non stop pisze oferty dla klientów i w kółko te same. Ma problemy z organizacją czasu przez to że większość dnia przesypia, jest bardzo nerwowy i rozdrażniony aż czasem nie wiem jak mam się do niego odezwać, bo co nie powiem to jest awantura. Ma problem z tym nawet żeby się ubrać do pracy (tzn dzwoni do mnie jak ja jestem w pracy z awanturą gdzie on ma ubrania do pracy). Staram się jak mogę żeby wszystko było dobrze a on ciągle ma jakieś pretensje do mnie. Ostatnio gdy chciałam z nim porozmawiać że widze że dzieje się z nim coś złego powiedział mi że ma problem ale nie będzie mi mówił bo mi nie ufa. W złości też powiedział mi że żałuję że się w ogóle w życiu spotkaliśmy i że dla mnie zostawił mamę i babcię.
Dziś oświadczył mi że nie wytrzyma tu mieszkać i że się wyprowadza i że jak chce to żebyśmy wyprowadziły się z nim. Ja nawet bym już była skłonna się wyprowadzić, rzucić prace ale raczej wydaje mi się że przeprowadzka tu za bardzo nie pomoże, bo u niego w miejscowości łatwiej nam nie będzie (droższe mieszkania i odeszłaby nam moja pensja)więc dojdą nowe stresy związane z utrzymaniem. Bioję się też trochę przeprowadzki że znowu zostanę sama jak palec, u niego na nikogo nie mogę liczyć (na niego też nie), że ktoś np zostanie na chwile z dzieckiem, że on zrobi zakupy itp.
Najbardziej jednak boję się o niego bo to nie jest normalne zachowanie. Czy przeprowadzka może coś zmienić?
Dodam że u mnie w miejscowości ma kolegów, często się z nimi spotyka ogólnie nie jest tak że zmuszam go żeby siedział w domu albo że siedzi sam jak palec.
Proszę pomóżcie mi o co w tym może chodzić....
__________________
"Możesz mnie okraść, zagłodzić, zbić a nawet zabić, ale mnie nie zanudzaj"
Kfiatuszek1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 08:56   #2
201605041146
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 364
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Ty się zastanawiasz czy przeprowadzka pomoże?! Kobieto on Ci powiedział, że żałuje że cię spotkał i nie chce dziecka i że ci nie ufa ( a to podstawa każdego zdrowego związku). Zamiast się zastanawiać co mu się dzieje, kopnij pana w 4 litery, następnie sprawa o alimenty i rozwód.

Ślepa jesteś że nie widzisz, że on nie chce być z wami? Poza tym nie wracanie na noc bez wyjasnienia, w małżeństwie nie ma niedomówień, no ale wasza ,,relacja,, to jakaś komedia. Nie sądzisz, że te noce w które nie wracał do domu , w którym była żona i dziecko, spędził u innej kobiety? aż taka naiwna jesteś?

Co twoi rodzice na to?

Chyba nie chcesz swojemu dziecku spaczyć wzorca rodziny na przyszłość? Przemyśl sprawę, bo jak narazie to do ciebie nie dochodzi nic.

Jestem w szoku, jak można godzić się na takie poniżanie i jeszcze zastanawiać się , jak panu zrobic dobrze. Szkoda tylko dziecka, że ma za rodziców 2 nieodpowiedzialne i niedojrzałe osoby

Edytowane przez 201605041146
Czas edycji: 2011-09-05 o 08:59
201605041146 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:01   #3
Jenna__
Rozeznanie
 
Avatar Jenna__
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 676
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

A kochasz go jeszcze? Jeśli nie, to nawet się nie zastanawiaj, tylko zostań tam, gdzie jesteś. Właściwie z męża nic nie masz. Nie pomaga Ci w niczym, nie chce zajmować się dzieckiem. Śmiem twierdzić, że nawet nie lubi dzieci. Dziwna sytuacja, ja bym chyba nie wytrzymała. Coś jest nie tak z Twoim mężem, a niedługo dojdzie do tego, że zaczniesz szukać winy w sobie. I się zagnębisz. Po co Ci to? Jeśli mąż nie zacznie się starać, nie zrobi czegoś z tym ciągłym spaniem, to daj sobie z nim spokój.
__________________
"Boże, chroń nas od tych, którzy chcą nam pomóc"
Jenna__ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:03   #4
evela28
na drugie mam Irena
 
Avatar evela28
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: mój raj
Wiadomości: 29 359
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

przeprowadzka nic nie zmieni tzn wrócicie do tego co było
jeśli babcia zapisała mu dom zapewne oczekuje opieki w zamian,a ciężko to robić nie mieszkając z nim

mi to jakoś wygląda że mąż się znudził małzeństwem, ty robisz wszystko by mu dogodzić a on co daje w zamian

ja w takiej sytuacji zostałabym tam gdzie jestem a mąż niech wraca do babci i poczekać jak rozwinie się sytuacja, pomyśli zatęskni nie wiadomo
on cię niszczy psychicznie, widac ze czujesz się winna a mu się po prostu nie chce
__________________

kiedy życie daje ci w twarz
uśmiechnij się i z politowaniem powiedz:
bijesz się jak ciota
evela28 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:08   #5
visionAM
Zakorzenienie
 
Avatar visionAM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 32 059
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Najbardziej boisz się o niego?
Zacznij myśleć o sobie i dziecku, a nie o tym palancie Twoim mężu.
Wasze małżeństwo jest chore i toksyczne, a Twój mąż ma Ciebie i dziecko w głębokim poważaniu.
Mieszkaliście razem przed ślubem? Jak długo się znacie?
Na prawdę z całego serca Ci współczuję, dla mnie jedynym wyjściem z sytuacji byłby rozwód no i zdecydowanie powinnaś iść do psychologa.
visionAM jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:10   #6
201605041146
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 364
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

zresztą założę się, że dziecko było ,,wpadką,, a ślub w stylu ,, co ludzie powiedzą,, . Więc u nich ciąża = małżeństwo
201605041146 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:11   #7
atatoja
Rozeznanie
 
Avatar atatoja
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 937
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

wiem, ze łatwo napisać, trudniej zrobić, ale.. uciekaj Wydaje mi się, ze nie ma o co walczyć w tym związku. Facet nie chce ani Ciebie a ni dziecka.
__________________
Jeśli chcesz tęczę, musisz pogodzić się z burzą
atatoja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-09-05, 09:13   #8
malgosia27
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: centrum Polski
Wiadomości: 1 653
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez Kfiatuszek1987 Pokaż wiadomość
Witam! Z góry przepraszam jeśli umieściłam temat w złym dziale ale robie to pierwszy raz.
Drogie wizażanki potrzebuje wasze pomocy. Postaram się jak najzwięźlej opisać problem.
Mam męża i córeczkę 2 letnią. Mój problem polega między innymi na miejscu zamieszkania. Ja i mąż pochodzimy z różnych miejscowości. Zaraz po porodzie mieszkaliśmy u babci mężą (ona przepisała na niego mieszkanie ale nadal w nim mieszka). Mieszkanie z babcią nie za bardzo nam wyszło, bo ona starsza kobieta, ma swoje dziwactwa itd więc stwierdziliśmy że nie bardzo (tzn bardziej ja to stwierdziłam bo mąż był całymi dniami i nocami w pracy). Już podczas mieszkania z babcią zauważyłam że z moim mężem nie dzieje sie dobrze. Całymi dniami był w pracy, na noce często nie wracał bez wyjaśnienia itd. Ja sama (no niby z babcią ale ona bardziej przeszkadzała niż pomagała) z malutkim dzieckiem, za oknem zima, mróz no koszmar poprostu ale dawałam radę. Po którejś z kolei nocy gdy mój mąż nie wrócił stwierdziłam ze nie ma to sensu, że nie będę siedziała sama całymi dniami i nocami. Po długich rozmowach postanowiliśmy wyjechać do mojej rodzinnej miejscowości. Wynajęliśmy mieszkanie, mąż znalazł prace ja pracuje no ogólnie finansowo jest ok. Z dzieckiem zostaje moja mama gdy ja jestem w pracy. Zmieniliśmy towarzystwo, wszystko niby zaczęło się układać z tym że mój mąż coraz bardziej staje się dziwny... Nie interesuje się nami prawie wcale, dzieckiem wogóle. Mała się go czasem boi. O wszystko ma do mnie pretensje, ciągle słyszę ze przeze mnie sie przeprowadził do jakiejś dziury i że ma dosyć, że tu mieszkają sami idioci a jak czasem zostanie sam z dzieckiem to co chwile dostaje telefon żebym mu powiedziała ile ma mi płacić alimentów bo on z tym dzieckiem siedział nie będzie. Poza tym to on każdą wolną chwile przesypia. Dla mnie o aż nie do pomyślenia żeby non stop spać, no ale ok niech się wysypia. Czasem się śmieje że jest jak dziecko bo budzi się tylko na jedzenie. Proszę go od dłuzszego czasu żeby poszedł zrobić badania ale on konsekwentnie idzie w zaparte i mówi że nie pójdzie bo nic mu to nie da. Poza tym mam wrażenie że on ciągle szuka jakiś wrażeń, jakiś emocji których takie normalne życie z nami mu nie dostarcza, czasem jest taki meeega pobudzony, siedzi przed komputerem i non stop pisze oferty dla klientów i w kółko te same. Ma problemy z organizacją czasu przez to że większość dnia przesypia, jest bardzo nerwowy i rozdrażniony aż czasem nie wiem jak mam się do niego odezwać, bo co nie powiem to jest awantura. Ma problem z tym nawet żeby się ubrać do pracy (tzn dzwoni do mnie jak ja jestem w pracy z awanturą gdzie on ma ubrania do pracy). Staram się jak mogę żeby wszystko było dobrze a on ciągle ma jakieś pretensje do mnie. Ostatnio gdy chciałam z nim porozmawiać że widze że dzieje się z nim coś złego powiedział mi że ma problem ale nie będzie mi mówił bo mi nie ufa. W złości też powiedział mi że żałuję że się w ogóle w życiu spotkaliśmy i że dla mnie zostawił mamę i babcię.
Dziś oświadczył mi że nie wytrzyma tu mieszkać i że się wyprowadza i że jak chce to żebyśmy wyprowadziły się z nim. Ja nawet bym już była skłonna się wyprowadzić, rzucić prace ale raczej wydaje mi się że przeprowadzka tu za bardzo nie pomoże, bo u niego w miejscowości łatwiej nam nie będzie (droższe mieszkania i odeszłaby nam moja pensja)więc dojdą nowe stresy związane z utrzymaniem. Bioję się też trochę przeprowadzki że znowu zostanę sama jak palec, u niego na nikogo nie mogę liczyć (na niego też nie), że ktoś np zostanie na chwile z dzieckiem, że on zrobi zakupy itp.
Najbardziej jednak boję się o niego bo to nie jest normalne zachowanie. Czy przeprowadzka może coś zmienić?
Dodam że u mnie w miejscowości ma kolegów, często się z nimi spotyka ogólnie nie jest tak że zmuszam go żeby siedział w domu albo że siedzi sam jak palec.
Proszę pomóżcie mi o co w tym może chodzić....
O jej,przykre jest to wszystko co piszesz .Ja na Twoim miejscu nie wyprowadzałabym się już nigdzie,a Twój mąż niech idzie gdzie chce.Może po kilku m-cznej rozłące on zrozumie co stracił,a jeśli nie to kij mu w ucho załóż sprawę rozwodową.Jeśli go kochasz będzie ciężko, bardzo ciężko,ale jeśli będziesz latać za nim z kąta w kąt będzie jeszcze gorzej.
Głowa do góry,trzymam kciuki za Ciebie i córcię,żeby Wam się udało.Miłość do dziecka jest najważniejsza,wiem ,bo sama mam dwie małe córki.
malgosia27 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:16   #9
atatoja
Rozeznanie
 
Avatar atatoja
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 937
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez anettka Pokaż wiadomość
zresztą założę się, że dziecko było ,,wpadką,, a ślub w stylu ,, co ludzie powiedzą,, . Więc u nich ciąża = małżeństwo
a co Ty jasnowidzem jesteś?? poza tym co ma piernik do wiatraka??? zachowaj takie komentarze dla siebie.
__________________
Jeśli chcesz tęczę, musisz pogodzić się z burzą
atatoja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:18   #10
michachacha
Wtajemniczenie
 
Avatar michachacha
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 660
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Przeprowadzka nic nie da. On ewidentnie chce Ci dać do zrozumienia, że nie chce być już z Tobą i nie chce mieć nic wspólnego z dzieckiem. Relacja między wami jest bardzo dziwna. Jak byście byli znajomymi, a nie małżeństwem. Nie zdziwiłabym się jakby cię zdradzał. Ten związek dąży do samozagłady.
michachacha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:27   #11
bluebluesky
Zakorzenienie
 
Avatar bluebluesky
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 573
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez Kfiatuszek1987 Pokaż wiadomość
Witam! Z góry przepraszam jeśli umieściłam temat w złym dziale ale robie to pierwszy raz.
Drogie wizażanki potrzebuje wasze pomocy. Postaram się jak najzwięźlej opisać problem.
Mam męża i córeczkę 2 letnią. Mój problem polega między innymi na miejscu zamieszkania. Ja i mąż pochodzimy z różnych miejscowości. Zaraz po porodzie mieszkaliśmy u babci mężą (ona przepisała na niego mieszkanie ale nadal w nim mieszka). Mieszkanie z babcią nie za bardzo nam wyszło, bo ona starsza kobieta, ma swoje dziwactwa itd więc stwierdziliśmy że nie bardzo (tzn bardziej ja to stwierdziłam bo mąż był całymi dniami i nocami w pracy). Już podczas mieszkania z babcią zauważyłam że z moim mężem nie dzieje sie dobrze. Całymi dniami był w pracy, na noce często nie wracał bez wyjaśnienia itd. Ja sama (no niby z babcią ale ona bardziej przeszkadzała niż pomagała) z malutkim dzieckiem, za oknem zima, mróz no koszmar poprostu ale dawałam radę. Po którejś z kolei nocy gdy mój mąż nie wrócił stwierdziłam ze nie ma to sensu, że nie będę siedziała sama całymi dniami i nocami. Po długich rozmowach postanowiliśmy wyjechać do mojej rodzinnej miejscowości. Wynajęliśmy mieszkanie, mąż znalazł prace ja pracuje no ogólnie finansowo jest ok. Z dzieckiem zostaje moja mama gdy ja jestem w pracy. Zmieniliśmy towarzystwo, wszystko niby zaczęło się układać z tym że mój mąż coraz bardziej staje się dziwny... Nie interesuje się nami prawie wcale, dzieckiem wogóle. Mała się go czasem boi. O wszystko ma do mnie pretensje, ciągle słyszę ze przeze mnie sie przeprowadził do jakiejś dziury i że ma dosyć, że tu mieszkają sami idioci a jak czasem zostanie sam z dzieckiem to co chwile dostaje telefon żebym mu powiedziała ile ma mi płacić alimentów bo on z tym dzieckiem siedział nie będzie. Poza tym to on każdą wolną chwile przesypia. Dla mnie o aż nie do pomyślenia żeby non stop spać, no ale ok niech się wysypia. Czasem się śmieje że jest jak dziecko bo budzi się tylko na jedzenie. Proszę go od dłuzszego czasu żeby poszedł zrobić badania ale on konsekwentnie idzie w zaparte i mówi że nie pójdzie bo nic mu to nie da. Poza tym mam wrażenie że on ciągle szuka jakiś wrażeń, jakiś emocji których takie normalne życie z nami mu nie dostarcza, czasem jest taki meeega pobudzony, siedzi przed komputerem i non stop pisze oferty dla klientów i w kółko te same. Ma problemy z organizacją czasu przez to że większość dnia przesypia, jest bardzo nerwowy i rozdrażniony aż czasem nie wiem jak mam się do niego odezwać, bo co nie powiem to jest awantura. Ma problem z tym nawet żeby się ubrać do pracy (tzn dzwoni do mnie jak ja jestem w pracy z awanturą gdzie on ma ubrania do pracy). Staram się jak mogę żeby wszystko było dobrze a on ciągle ma jakieś pretensje do mnie. Ostatnio gdy chciałam z nim porozmawiać że widze że dzieje się z nim coś złego powiedział mi że ma problem ale nie będzie mi mówił bo mi nie ufa. W złości też powiedział mi że żałuję że się w ogóle w życiu spotkaliśmy i że dla mnie zostawił mamę i babcię.
Dziś oświadczył mi że nie wytrzyma tu mieszkać i że się wyprowadza i że jak chce to żebyśmy wyprowadziły się z nim. Ja nawet bym już była skłonna się wyprowadzić, rzucić prace ale raczej wydaje mi się że przeprowadzka tu za bardzo nie pomoże, bo u niego w miejscowości łatwiej nam nie będzie (droższe mieszkania i odeszłaby nam moja pensja)więc dojdą nowe stresy związane z utrzymaniem. Bioję się też trochę przeprowadzki że znowu zostanę sama jak palec, u niego na nikogo nie mogę liczyć (na niego też nie), że ktoś np zostanie na chwile z dzieckiem, że on zrobi zakupy itp.
Najbardziej jednak boję się o niego bo to nie jest normalne zachowanie. Czy przeprowadzka może coś zmienić?
Dodam że u mnie w miejscowości ma kolegów, często się z nimi spotyka ogólnie nie jest tak że zmuszam go żeby siedział w domu albo że siedzi sam jak palec.
Proszę pomóżcie mi o co w tym może chodzić....
Podkreslone mnie po prostu przerazilo. Ojcem ten czlowiek nie jest

Maz Cie nie szanuje i nie kocha. Mowie to z pelna swiadomoscia, bo ktos kto kocha nie skazuje swojej rodziny na takie cierpienie. Mozna sie klucic, mozna miec kryzys w zwiazku, ale to co on robi przechodzi wszystkie granice przyzwoitosci. Pozwolilas na to, teraz albo zacisniesz zeby i dasz sie ponizac, az on sam Cie zostawi, albo zaczniesz cos zmieniac.

Podkreslone na czerwono, wyrzucilabym go z domu z powroten do babci.
__________________
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.

Edytowane przez bluebluesky
Czas edycji: 2011-09-05 o 09:28
bluebluesky jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-09-05, 09:51   #12
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez atatoja Pokaż wiadomość
a co Ty jasnowidzem jesteś?? poza tym co ma piernik do wiatraka??? zachowaj takie komentarze dla siebie.
to ma akurat duzo do calej sprawy. jesli to byla wpadka i slub z przymusu to przeciez facet nie musial byc pewny w 100%, ze chce spedzic z autorka zycie. mogli przeciez ze soba byc, bo bylo im wygodnie, ale wcale nie byl to cudowny zwiazek tylko "z braku laku".
Cytat:
Napisane przez anettka Pokaż wiadomość
Ty się zastanawiasz czy przeprowadzka pomoże?! Kobieto on Ci powiedział, że żałuje że cię spotkał i nie chce dziecka i że ci nie ufa ( a to podstawa każdego zdrowego związku). Zamiast się zastanawiać co mu się dzieje, kopnij pana w 4 litery, następnie sprawa o alimenty i rozwód.

Ślepa jesteś że nie widzisz, że on nie chce być z wami? Poza tym nie wracanie na noc bez wyjasnienia, w małżeństwie nie ma niedomówień, no ale wasza ,,relacja,, to jakaś komedia. Nie sądzisz, że te noce w które nie wracał do domu , w którym była żona i dziecko, spędził u innej kobiety? aż taka naiwna jesteś?


Jestem w szoku, jak można godzić się na takie poniżanie i jeszcze zastanawiać się , jak panu zrobic dobrze. Szkoda tylko dziecka, że ma za rodziców 2 nieodpowiedzialne i niedojrzałe osoby
zgadzam sie z tym w 100%.
jak zostalo napisane, ze nie wracal na noc to od razu pomyslalam o zdradzie.
skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 09:53   #13
malgosia27
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: centrum Polski
Wiadomości: 1 653
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez anettka Pokaż wiadomość
zresztą założę się, że dziecko było ,,wpadką,, a ślub w stylu ,, co ludzie powiedzą,, . Więc u nich ciąża = małżeństwo
Ja niewidzę w tym nic złego,równiez mam pierwsze dziecko z "wpadki" i również zaraz był ślub i nam się układa dobrze,więc nie chowaj wszystkich do jednego wora
malgosia27 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 10:05   #14
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Jeśli on się nie chce leczyć (bo ja obstawiam jakieś zaburzenia psychiczne) to niestety - bierz dziecko i żyj sama. Ja bym się autentycznie go bała. Rozwód, alimenty, rozwód z jego winy nawiasem mówiąc. Ile chcesz w takich nerwach i lęku żyć?
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 10:07   #15
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez malgosia27 Pokaż wiadomość
Ja niewidzę w tym nic złego,równiez mam pierwsze dziecko z "wpadki" i również zaraz był ślub i nam się układa dobrze,więc nie chowaj wszystkich do jednego wora
no tak, "uderz w stol"... przeciez to logiczne, ze nie zawsze tak jest, ale w wielu przypadkach "wpadka, szybki slub = szybki rozwod". nie kazdy ma takie szczescie, ze 'wpada' i decyduje sie na malzentwo z prawdziwym Towarzyszem Zycia, a nie tylko chlopakiem. wiec sie tak nie spinaj.
skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-09-05, 10:35   #16
malgosia27
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: centrum Polski
Wiadomości: 1 653
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
no tak, "uderz w stol"... przeciez to logiczne, ze nie zawsze tak jest, ale w wielu przypadkach "wpadka, szybki slub = szybki rozwod". nie kazdy ma takie szczescie, ze 'wpada' i decyduje sie na malzentwo z prawdziwym Towarzyszem Zycia, a nie tylko chlopakiem. wiec sie tak nie spinaj.
Ja się nie spinam,ale drażni mnie takie coś.Nie widzę powiązania z "wpadką",szybkim ślubem i nieporozumieniem w związku przez to.Równie dużo jest rozstań/rozwodów bez nieplanowanego dziecka.Ja znam sporo par z takimi dziećmi i żyją ze sobą już dobrych pare lat.
malgosia27 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 10:58   #17
eeela
Raczkowanie
 
Avatar eeela
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 332
GG do eeela
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez malgosia27 Pokaż wiadomość
Ja się nie spinam,ale drażni mnie takie coś.Nie widzę powiązania z "wpadką",szybkim ślubem i nieporozumieniem w związku przez to.Równie dużo jest rozstań/rozwodów bez nieplanowanego dziecka.Ja znam sporo par z takimi dziećmi i żyją ze sobą już dobrych pare lat.
Wątek raczej nie dotyczy Ciebie, więc odpuść sobie mówienie nam jak fajnie, że wpadłaś.
__________________
http://www.pustamiska.pl
eeela jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 11:01   #18
koziemleko
Zakorzenienie
 
Avatar koziemleko
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 3 061
GG do koziemleko
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez Kfiatuszek1987 Pokaż wiadomość
Witam! Z góry przepraszam jeśli umieściłam temat w złym dziale ale robie to pierwszy raz.
Drogie wizażanki potrzebuje wasze pomocy. Postaram się jak najzwięźlej opisać problem.
Mam męża i córeczkę 2 letnią. Mój problem polega między innymi na miejscu zamieszkania. Ja i mąż pochodzimy z różnych miejscowości. Zaraz po porodzie mieszkaliśmy u babci mężą (ona przepisała na niego mieszkanie ale nadal w nim mieszka). Mieszkanie z babcią nie za bardzo nam wyszło, bo ona starsza kobieta, ma swoje dziwactwa itd więc stwierdziliśmy że nie bardzo (tzn bardziej ja to stwierdziłam bo mąż był całymi dniami i nocami w pracy). Już podczas mieszkania z babcią zauważyłam że z moim mężem nie dzieje sie dobrze. Całymi dniami był w pracy, na noce często nie wracał bez wyjaśnienia itd. Ja sama (no niby z babcią ale ona bardziej przeszkadzała niż pomagała) z malutkim dzieckiem, za oknem zima, mróz no koszmar poprostu ale dawałam radę. Po którejś z kolei nocy gdy mój mąż nie wrócił stwierdziłam ze nie ma to sensu, że nie będę siedziała sama całymi dniami i nocami. Po długich rozmowach postanowiliśmy wyjechać do mojej rodzinnej miejscowości. Wynajęliśmy mieszkanie, mąż znalazł prace ja pracuje no ogólnie finansowo jest ok. Z dzieckiem zostaje moja mama gdy ja jestem w pracy. Zmieniliśmy towarzystwo, wszystko niby zaczęło się układać z tym że mój mąż coraz bardziej staje się dziwny... Nie interesuje się nami prawie wcale, dzieckiem wogóle. Mała się go czasem boi. O wszystko ma do mnie pretensje, ciągle słyszę ze przeze mnie sie przeprowadził do jakiejś dziury i że ma dosyć, że tu mieszkają sami idioci a jak czasem zostanie sam z dzieckiem to co chwile dostaje telefon żebym mu powiedziała ile ma mi płacić alimentów bo on z tym dzieckiem siedział nie będzie. Poza tym to on każdą wolną chwile przesypia. Dla mnie o aż nie do pomyślenia żeby non stop spać, no ale ok niech się wysypia. Czasem się śmieje że jest jak dziecko bo budzi się tylko na jedzenie. Proszę go od dłuzszego czasu żeby poszedł zrobić badania ale on konsekwentnie idzie w zaparte i mówi że nie pójdzie bo nic mu to nie da. Poza tym mam wrażenie że on ciągle szuka jakiś wrażeń, jakiś emocji których takie normalne życie z nami mu nie dostarcza, czasem jest taki meeega pobudzony, siedzi przed komputerem i non stop pisze oferty dla klientów i w kółko te same. Ma problemy z organizacją czasu przez to że większość dnia przesypia, jest bardzo nerwowy i rozdrażniony aż czasem nie wiem jak mam się do niego odezwać, bo co nie powiem to jest awantura. Ma problem z tym nawet żeby się ubrać do pracy (tzn dzwoni do mnie jak ja jestem w pracy z awanturą gdzie on ma ubrania do pracy). Staram się jak mogę żeby wszystko było dobrze a on ciągle ma jakieś pretensje do mnie. Ostatnio gdy chciałam z nim porozmawiać że widze że dzieje się z nim coś złego powiedział mi że ma problem ale nie będzie mi mówił bo mi nie ufa. W złości też powiedział mi że żałuję że się w ogóle w życiu spotkaliśmy i że dla mnie zostawił mamę i babcię.
Dziś oświadczył mi że nie wytrzyma tu mieszkać i że się wyprowadza i że jak chce to żebyśmy wyprowadziły się z nim. Ja nawet bym już była skłonna się wyprowadzić, rzucić prace ale raczej wydaje mi się że przeprowadzka tu za bardzo nie pomoże, bo u niego w miejscowości łatwiej nam nie będzie (droższe mieszkania i odeszłaby nam moja pensja)więc dojdą nowe stresy związane z utrzymaniem. Bioję się też trochę przeprowadzki że znowu zostanę sama jak palec, u niego na nikogo nie mogę liczyć (na niego też nie), że ktoś np zostanie na chwile z dzieckiem, że on zrobi zakupy itp.
Najbardziej jednak boję się o niego bo to nie jest normalne zachowanie. Czy przeprowadzka może coś zmienić?
Dodam że u mnie w miejscowości ma kolegów, często się z nimi spotyka ogólnie nie jest tak że zmuszam go żeby siedział w domu albo że siedzi sam jak palec.
Proszę pomóżcie mi o co w tym może chodzić....

Przykro mi ale to znaczy, że on się wyprowadza a Ty rób co chcesz! Jemu nie zależy na waszej przeprowadzce tylko na świętym spokoju. To przykre ale pozwól mu się wyprowadzić a Ty masz przecież pracę, mieszkanie znajomych. Dasz sobie radę więc nie zatruwaj sobie życia na siłę
koziemleko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 11:38   #19
malgosia27
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: centrum Polski
Wiadomości: 1 653
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez eeela Pokaż wiadomość
Wątek raczej nie dotyczy Ciebie, więc odpuść sobie mówienie nam jak fajnie, że wpadłaś.
Czyt.ze zrozumieniem-gdzie ja napisałam,że to jest takie fajne ?
Nie rozumiem po co te spory? Zrobiłam Wam coś? Bo czegoś tu nie rozumiem
Dziewczyna ma problem i zamiast jej pomóc to osądzacie Ją i wszczynacie jakieś nieporozumienia.
Ps.Jak zauważyłaś wątek nie dotyczy mnie i zamiast wnieść coś do niego,do weszłaś tylko po to,żeby mnie zacytować

Edytowane przez malgosia27
Czas edycji: 2011-09-05 o 11:51
malgosia27 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 12:00   #20
eeela
Raczkowanie
 
Avatar eeela
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 332
GG do eeela
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez malgosia27 Pokaż wiadomość
Czyt.ze zrozumieniem-gdzie ja napisałam,że to jest takie fajne ?
Nie rozumiem po co te spory? Zrobiłam Wam coś? Bo czegoś tu nie rozumiem
Dziewczyna ma problem i zamiast jej pomóc to osądzacie Ją i wszczynacie jakieś nieporozumienia.
Ps.Jak zauważyłaś wątek nie dotyczy mnie i zamiast wnieść coś do niego,do weszłaś tylko po to,żeby mnie zacytować
Tak, bo nabijam sobie posty
Weszłam tu żeby przeczytać wątek i jak się okazało najważniejsze sprawy zostały już poruszone. Ale specjalnie dla Ciebie napiszę raz jeszcze:
Autorko, uważam, że Twój mąż nie szanuje Ciebie ani dziecka. Zostaw go, wyprowadź się, wyrzuć go z domu, po prostu rozstań się z nim, nie jest Ciebie wart.
__________________
http://www.pustamiska.pl
eeela jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 12:15   #21
Gwiazdeczka1978
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka1978
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 299
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Nie wiem dziewczyno gdzie Ty masz oczy, powiem krótko, tysiac razy wolałabym byc sama niz mieszkac pod jednym dachem z takim trutniem, który ani chwili ze swoim dzieckiem nie chce spedzic, ani nic nie pomoze w domu, oraz ma wieczne pretensje. Pojąc nie moge, ze sie ludzie z własnego wyboru tak mecza.
Aha i zgadzam sie, ze ani Cie ten facet nie kocha, ani zbytnio za dzieckiem nie jest, dziwie sie niezmiernie, ze otworzyłas oczy dopiero kiedy on chce sie wyprowadzac, nie przeszkadza Ci, ze najpewniej te noce, których nie spedzał z Toba, spedzał z inna kobieta? albo innymi... Szok po prostu, co z siebie robia laski dla pary gaci.

Edytowane przez Gwiazdeczka1978
Czas edycji: 2011-09-05 o 12:23
Gwiazdeczka1978 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 12:27   #22
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 087
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez Kfiatuszek1987 Pokaż wiadomość
Czy przeprowadzka może coś zmienić?
Tak, pod warunkiem, że mąż wyprowadzi się SAM.

Zacznij wreszcie myśleć o dziecku, które nie jest niczemu winne, że ma takich rodziców, a nie o facecie, który nie dośc, że Cię nie kocha, to nawet zwyczajnie nie szanuje...
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 12:45   #23
atatoja
Rozeznanie
 
Avatar atatoja
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 937
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
to ma akurat duzo do calej sprawy. jesli to byla wpadka i slub z przymusu to przeciez facet nie musial byc pewny w 100%, ze chce spedzic z autorka zycie. mogli przeciez ze soba byc, bo bylo im wygodnie, ale wcale nie byl to cudowny zwiazek tylko "z braku laku".
ok ale ta wiedza nie jest nam potrzebna do tego, by udzielić rady autorce. a spychanie wszystkich do jednego wora nie ma sensu wg mnie.

poza tym nawet jeśli tak było (nie ma w tym nic złego, zdarza się) to nie daje to facetowi przyzwolenia na to, by traktował swoją żonę i dziecko bez szacunku. z tego co pisze autorka to to zwykły cham.
__________________
Jeśli chcesz tęczę, musisz pogodzić się z burzą
atatoja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 13:07   #24
201605041146
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 364
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez atatoja Pokaż wiadomość
ok ale ta wiedza nie jest nam potrzebna do tego, by udzielić rady autorce. a spychanie wszystkich do jednego wora nie ma sensu wg mnie.

poza tym nawet jeśli tak było (nie ma w tym nic złego, zdarza się) to nie daje to facetowi przyzwolenia na to, by traktował swoją żonę i dziecko bez szacunku. z tego co pisze autorka to to zwykły cham.

Ja swoim stwierdzeniem, nikogo nie zepchaałam do jednego worka. Nie napisałam nic w stylu : ,, jak większość ,, . Tak i tak uważam, że napewno mogli być przymuszeni do ślubu, a teraz wyszło prawdziwe oblicze pana plus bunt na miarę ,, po co mi to było,,. On wini zarówno żonę jak i dziecko, a dla mnie to oznacza, że nie chciał zakładać rodziny od początku.

nie wierzę, żeby przed ślubem było dobrze między nimi i że teraz nagle zniego taki cham i prostak. Owszem nikt nie ma prawa traktować źle drugiej osoby. Tylko że autorka nie widzi głównego problemu jakim jest mąż cham.

ale zobaczymy co autorka napisze, bo na razie milczy ;]

Edytowane przez 201605041146
Czas edycji: 2011-09-05 o 13:09
201605041146 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 13:37   #25
Jenna__
Rozeznanie
 
Avatar Jenna__
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 676
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez anettka Pokaż wiadomość
Ja swoim stwierdzeniem, nikogo nie zepchaałam do jednego worka. Nie napisałam nic w stylu : ,, jak większość ,, . Tak i tak uważam, że napewno mogli być przymuszeni do ślubu, a teraz wyszło prawdziwe oblicze pana plus bunt na miarę ,, po co mi to było,,. On wini zarówno żonę jak i dziecko, a dla mnie to oznacza, że nie chciał zakładać rodziny od początku.

nie wierzę, żeby przed ślubem było dobrze między nimi i że teraz nagle zniego taki cham i prostak. Owszem nikt nie ma prawa traktować źle drugiej osoby. Tylko że autorka nie widzi głównego problemu jakim jest mąż cham.

ale zobaczymy co autorka napisze, bo na razie milczy ;]
Czasem ludzie znają się 2 m-ce, pojawia się ciąża i od razu biorą ślub. Ja tego nie rozumiem. Pewnie sieje się tak dlatego, że nasze państwo jest zbyt katolickie i takie postępowanie wydaje się poprawne. Presja rodzinna i społeczna jest ważniejsza niż uczucia młodych ludzi. A oni ledwo się znają, być może nie byliby ze sobą, gdyby nie ciąża. Szybko okazuje się, że nie mają żadnej wspólnej płaszczyzny zainteresowań, kłócą się z byle powodu. A najgorsze, że unieszczęśliwiają dziecko. Wiadomo, nie zawsze tak jest, ale znam kilka takich par i wiem, o czym piszę.
Tyle że w tym przypadku nie wiemy, czy ciąża była planowana czy nie. Może kiedyś para bardzo się kochała, ale ciężko w to uwierzyć.
__________________
"Boże, chroń nas od tych, którzy chcą nam pomóc"
Jenna__ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 14:08   #26
Ejniacz
Zadomowienie
 
Avatar Ejniacz
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: ;)
Wiadomości: 1 571
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

A nie bierze on czegoś przypadkiem ? Pracuje po nocach, jest pobudzony i agresywny, dużo śpi, ma problemy z organizacją czasu ... Miał już kiedyś kontakt z narkotykami ? Nie znalazłaś nigdy nic podejrzanego w domu ?
__________________
"Sumienie nie powstrzymuje od grzechów, przeszkadza tylko cieszyć się nimi."


Jean Cocteau
Ejniacz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 14:18   #27
MarudexuS
Zakorzenienie
 
Avatar MarudexuS
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Boat City
Wiadomości: 5 447
GG do MarudexuS
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

O żesz mać ... i Ty chcesz to jeszcze ratować???
__________________
Gdyby wybory miały coś zmienić już dawno byłyby zakazane ...
MarudexuS jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 14:18   #28
chryja_bez_ryja
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 531
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

O matko, on nie jest normalny, albo ma jakieś zaburzenia (źle!!) albo coś bierze (bardzo źle!!), nie zostawiaj z nim dziecka, uciekaj od niego, nie wierzę, że jeszcze są takie kobiety, które nie szanują się (bo to robisz będąc z nim na siłę), a przez to nie są też szanowane. Uciekaj, a on niech wraca do babci. I pamiętaj o alimentach, należą Ci się, to też jego dziecko.
chryja_bez_ryja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 14:39   #29
agison
Zakorzenienie
 
Avatar agison
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 7 112
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

Cytat:
Napisane przez Ejniacz Pokaż wiadomość
A nie bierze on czegoś przypadkiem ? Pracuje po nocach, jest pobudzony i agresywny, dużo śpi, ma problemy z organizacją czasu ... Miał już kiedyś kontakt z narkotykami ? Nie znalazłaś nigdy nic podejrzanego w domu ?
pomyślalam dokladnie o tym samym, od razu mi się nasunęło. Wygląda to jak dragi ...
ja bym spadała gdzie pieprz rośnie pomyśl o swoim dziecku ...
__________________
Silence, silence and fire
They call me, they make me desire
Everlasting desire in me ...


!!! NAKARM PIESA !!!
agison jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 14:53   #30
201605041146
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 364
Dot.: Problem z mężem i przeprowadzką

mąż autorki jest barmanem, więc kto wie do czego ma dostęp w pracy.
201605041146 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:58.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.