![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33
|
Chora fascynacja?
Witajcie dziewczyny! Od wielu miesięcy obserwuję Wizaż, ale dopiero parę dni temu zdecydowałam się zarejestrować. Przykro mi, że mój pierwszy wątek nie będzie należał do tych emanujących radością życia, ale niestety mam problem. Duży problem
![]() Chodzi o to, że mój chłopak mnie zdradza - ale właściwie to nie jest zdrada. Sama już nie wiem; pogubiłam się w tym wszystkim. Zacznę od początku. To właściwie narzeczony. Znamy się od 5 lat. Zawsze wydawało mi się, że Mariusz jest zupełnie różny od pozostałych facetów. Przez te lata nigdy, przenigdy nie okazał jakiegokolwiek zainteresowania inną kobietą niż ja i.... No właśnie. Ja i Sarah Michelle Gellar. To był jego znak charaktersytyczny. Jeszcze w szkole nazywali go po prostu: Sarah-fan. Od zawsze wiedziałąm o jego fascynacji tą aktorką. Czy mi to przeszkadzało? Oczywiście, że nie! To normalna sprawa, że każdy z nas ma jakieś ideały urody, ulubione gwiazdy. Nie widzę w tym nic złego. Wręcz przeciwnie, w pewnym sensie mi to pochlebiało. Panna Gellar to piękna kobieta, więc cieszyło mnie to, że mimo, iż Mariusz ma tak dobry gust wybrał właśnie mnie. Z opowieści jego znajomych wynika, że od chwili, kiedy zaczął się interesować Sarah, nie spojrzał na żadną inną. Było dla nich nawet pewnym szokiem, kiedy zaczęliśmy się spotykać. Mariusz nie sprawia wrażenia jakiegoś skrajnego introwertyka czy żyjącego we własnym świecie maniaka. Widział wszystkie filmy z tą aktorką, ma chyba wszystkie wycinki prasowe posegregowane w opasłych brulionach - ale przy mnie nawet o niej nie mówił, to była jego osobista pasja, hobby, któremu oddawał się w samotności.Tak było jeszcze rok temu. Od ostatnich kilku miesięcy dzieje się coś dziwnego - może zawsze się działo, ale dopiero teraz zaczynam to wszystko odkrywać i bardzo mnie to niepokoi. Właściwie to cholernie się boję.Mariusz czasami zwracał się do mie per: Sarah. Nie przeszkadzało mi to. Od pewnego czasu mówi tak o mnie także do znajomych. Nie byłoby w tym może nic zdrożnego, gdyby nie to, że od jakiegoś czasu używa on tego imienia także w rozmowach z prawie obcymi ludźmi - tymi, którzy nie wiedzą o jego pasji, tymi, którzy nie mają o nas zielonego pojęcia. Byłam świadkiem jednej z takich rozmów - z bardzo, bardzo daleką znajomą - i Mariusz złapany przez nią na tym, że nie używa MOJEGO imienia (dziewczyna przez dłuższy czas w ogóle nie miała pojęcia, o kim on właściwie mówi) zachował się dziwnie: przez chwilę milczał, a potem powiedział: pomyliłem się. Pomylił się?! Już wtedy to mnie niepokoiło, już wtedy tego nie rozumiałam. Ale najgorsze dopiero miało nadejść. Nie miałam zamiaru go kontrolować, sprawdzać. Zresztą - w jaki sposób? Kobieta, która podejrzewa, że jest zdradzana, może wąchać ubrania na wypadek, gdyby przyplątała się na nie jakaś nieznajoma nuta zapachowa - ale co ma zrobić kobieta, którą zdradza się z jakąś nieosiągalną gwiazdą? Z kimś, kogo Mariusz mimo usilnych starań nigdy nie spotkał? To śmieszne! Mniej więcej w tym czasie powzięliśmy decyzję o zamieszkaniu razem. Od dawna chcieliśmy to zorganizować, ale było to niemożliwe z przyczyn czysto technicznych. Kiedy w końcu wprowadziłam się do jego lokum, byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Mariusz ma dość duże mieszkanie, ale w kiepskim stanie i nieco zaniedbane - stąd w miarę "znośna" wysokość czynszu. Szczerze mówiąc nie bywałam u niego zbyt często - zazwyczaj spotykaliśmy się u mnie albo w mieszkaniu jego wujka, ze względu na małą odległość z niego na moją uczelnię. Po przeprowadzce okazało się, że pokój, który brałam za pomieszczenie gospodarcze i co za tym idzie nigdy tam nie wchodziłam - jest, cytuję, "jego gabinetem". I mam ABSOLUTNY zakaz wchodzenia doń. Myślałam, że szlag mnie trafi! Czułam się jak jakaś cholerna Bella z "Pięknej i Bestii", wszystko, cała ta nasza znajomość, moje życie - wszystko!- wydało mi się nierealistyczne, rozmyte, groteskowe. Miałam wrażenie, że to jakiś zły sen. Gdzie się podział ten mój Mariusz? Jego miejsce zastąpił jakiś szajbnięty facet, który zakazuje mi wstępu do pokoju w naszym wspólnym mieszkaniu! Który coś przede mną ukrywa! Zerwałam i chciałam się wyprowadzić. Jakoś mnie powstrzymał, jakoś przekabacił - w zasadzie do dzisiaj nie wiem, jak mu się to udało. Zostałam, zaakceptowałam. Któregoś dnia pokazał mi ten "zakazany pokój" - schludny, czysty, zwykły gabinet z kompem, biblioteczką i oczywiście ścianami oblepionymi plakatami wiadomej aktorki. Tłumaczył, że potrzebuje spokoju, że coś tworzy, że kiedyś wyjawi mi, co to jest. Uwierzyłam. Mariusz ma dwa komputery. Jedn to kompletny grat, na którym chodzi jedynie Internet i z którego to korzystałam mieszkając u niego, drugi to całkiem niezła maszyna, w którą przez parę lat łożył całą kasę i która, ma się rozumieć, znajduje się w zakazanym gabinecie. Nigdy nie sprawdzałam historii czy zawartości plików w Moich Dokumentach - nie chciałam go szpiegować, poza tym na pewnym etapie zupełnie przestał korzystać z tego PC i gdy miał coś do załatwienia w Necie, to na długie godziny znikał w zakazanym pokoju. Jakieś 3 miesiące temu, gdy nie było go w domu, około południa, serwowałam sobie po Sieci. Szukałam informacji do pracy, spędzałam przy kompie sporo czasu. Otworzyłam historię, by znaleźć pewną fajną stronkę, którą odwiedziłam poprzedniego dnia. I co znalazłam? Stronę porno, na którą mój Mariusz wchodził zapewne gdy ja byłam na zajęciach. Stronę ze zdjęciami - rzecz jasna - Sarah Michelle Gellar. Nie wiem, czy były to prawdziwe fotki, czy może jakieś fotomontaże napalonych fanów - istotne, że była to rzecz, o którą go nie podejrzewałam. Byłam w kropce - niby to żadna tragedia, wielu mężczyzn kupuje takiego np. Playboya, mogę być o to zazdrosna, ale przez te lata przyzwyczaiłam się już do tego, że uwaga mojego faceta dzieli się pomiędzy mnie i jeszcze kogoś. Ale poczułam się wówczas nieswojo, doszło do mnie, że chyba nie znam go tak dobrze, jak sądziłam. Chciałam z nim o tym porozmawiać, ale przez cały tydzień był zajęty i mijaliśmy się, a potem już dałam temu spokój. O naszych dalszych losach zadecydował pewnien feralny poniedziałek. Po włączeniu kompa uruchomiło mi się GG - jego numer. Dziwna rzecz, bo o ile miał ten program na starym komputerze zainstalowany, to nigdy się on przy starcie Windowsa nie włączał, Mariusz używał tego komunikatora u siebie w gabinecie. Przezwyciężyłam pokusę sprawdzenia jego archiwum i już miałam zamiar wyłączyć GG i wziąść się do pracy, gdy przyszła wiadomość od kogoś zapisanego jako "Sarah". Zmroziło mnie. Co się okazało? Mój narzeczony zabawiał się rozmową z panienką, która udawało sobie jakąś "polską Sarah". Był to flirt na całego, co prawda panienka mieszka w Berlinie. Wściekłam się postanowiłam za wszelką cenę wejść do gabinetu. Mieszkamy na parterze, mieszkanie jest zaopatrzone w stare i pełne szczelin okiennice, więc z pomocą sąsiada - pod pretekstem, że nie mogę się dostać do domu - udało mi się tam wejść. No i cóż zobaczyłam? Pokój wyglądał zupełnie inaczej. Już nie był taki schludny - pełno tam plakatów wiadomej osoby, znalazłam jakieś cholerne notatki opisującej ich wyimaginowane spotkania, nie mówię już nawet, co było na kompie..... ![]() Bardzo, bardzo proszę o pomoc!
__________________
"Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same." Dalajlama
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: CA, USA
Wiadomości: 2 385
|
Dot.: Chora fascynacja?
to co opisalas wydaje mi sie tak nieprawdopodobne, ze bardzo trudno jest mi sobie uswiadomic, ze ktos taki jak Twoj facet istnieje. Dla mnie to chore i albo zaprowadzisz go do psychiatry i dasz mu kolejna szanse albo w koncu bedziesz musiala go zostawic..bo jak mozna zyc z takim facetem?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Chora fascynacja?
Boszzz, Soniu wspolczuje Ci. Chlopak faktycznie troche przesadzil, wiec moze to ze sie wyprowadzilas wyleczy go z choroby zwana Sarah...
Jesli cie kocha to tak bedzie... Wytrwaj w postanowieniu, jesli sie kochacie i mielibyscie do siebie wrocic, to ustal zasady. Zadnych tajemniczych pokoi, zadnych schowkow itp. Rozumiem swoista wolnosc w zwiazku. Lecz jesli usycha z milosci do jakies kobiety, ktorej nie zna, a z drugiej strony kocha ciebie.. hmmm to troche sprzeczne stwierdzenia, nie uwazasz??? Badz dzielna i zachowaj zimna krew. Moze i latwo mi mowic, ale chlopak powinien sie leczyc... Ta wpadka z gg, moze ulegl fascynacji tej kobiety z Berlina gdyz WYDAWALO mu sie ze to Sarah.. To juz chyba drugi etap tej dziwnej "choroby". Namow go na wizyte u psychologa. Jesli cie kocha (a tak twierdzi) to sie zgodzi. Sa pewne granice, ktorych nie nalezy przekraczac w zwiazku. Wspolczuje ci, bo taka postawa chlopaka bardzo zaniza wartosc siebie samej. Powodzenia!
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
调解人
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 2 938
|
Dot.: Chora fascynacja?
Ojej! Poruszył mnie Twój wątek. Przede wszystki nie pisz "To trochę bezczelne z mojej strony - zwracać się do Was z prośbą o pomoc i radę, w sytuacji, kiedy jestem dla Was zupełnie obcą osobą " bo po to jest miedzy innymi wizaz i forum plotkowe
![]() Bede szczera- sytuacja jest chora, fascynacja Twojego chłopaka zaczęła byc niebezpieczna dla Waszego związku. Rzeczywiscie spora liczba mezczyzn lubi ogladac ladne, slawne kobiety (często nagie), jednak Twoj facet oszalał na punkcie jednej, konkretnej dziewczyny. Domyslam sie, ze jest to bardzo przykra dla ciebie sytuacja i naprawde rozumiem poruszenie i ucieczke od niego. Nie czuje sie jednak na siłach w kwestii porady co powinnas w tej sytuacji zrobic. Moge jedynie powiedziec, ze ja odeszlabym z pewnoscia. Nie ma dla mnie nic gorszego niz fascynacja mojego faceta inną kobieta. A w dodatku jakąś sławną, nieosiagalną. Byc moze Mariusz wyidealizowaj ją w swojej głowie do tego stopnia, ze jego zdaniem zadna realna kobieta nie ma szansy nawet w polowie rownac sie z Sarą. Czy zatem warto przez całe zycie byc "ta drugą", nawet jesli pierwsza jest JAK GDYBY fikcyjna (bo uwielbienie do gwiazd kojarzy mi sie z miloscia np. do postaci literackiej lub filmowej)? Piszesz, ze nie wiesz co robic. Ze masz metlik w glowie. A moze tak naprawde doskonale wiesz? Zauwaz, ze w swej wypowiedzi nie ma ani jednego argumentu, ktorym chcialabys go jakos usprawiedliwic, ochronic przed ewentualnym gradem negatywnych opinii. Czy nie jest przypadkiem tak, ze juz wybralas zycie bez niego i teraz poszukujesz wsparcia i potwierdzenia słusznosci swojej decyzji? Soniu, pamietaj, ze kazda kobieta zasluguje by byc gwiazda dla swojego mezczyzny. Zadna zdrada nie powinna uchodzic plazem facetowi, nawet ta wirtualna, wyimaginowana. Kiedy tak o tym pisze, dochodze do wniosku, ze najsmutniejsza jest ta konsekwentna, wieloletnia zdrada w myslach. To, ze facet zasypia z widokiem innej kobiety pod powiekami. Byc moze wybaczylabym nawet chwilowe uniesienie hormonami ![]() Pozdrawiam i przepraszam za nieskładne zdania ![]()
__________________
Make up, not war! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
|
![]()
Przerażająca historia wg mnie :/ Z całą pewnością on musi iść do lekarza, ale nie do psychologa tylko już do psychiatry. Niestety tylko taki lekarz może mu pomóc. Popieram zdanie Anisi25, że musisz z nim poważnie porozmawiać. Tylko, że wg mnie to już zaszło za daleko. Wiadomo, że go kochasz, byliście długo ze sobą. Ale myślę też, że fakt, iż tak długo Cię okłamywał i to w tak wielu różnych sprawach, sprawia że nie powinnaś dalej z nim być. Jak dla mnie bardziej normalne wydałoby mi się to, że rozmawia i flirtuje z jakąś Sarah z Berlina, niż to, że nazywał tak Ciebie
![]() ![]()
__________________
"In future everyone will be famous for fifteen minutes" Andy Warhol ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
调解人
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 2 938
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
![]()
__________________
Make up, not war! |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 5 742
|
![]()
Ta historia brzmi, jak z jakiegoś filmu. Szczerze współczuję. Myśle, że to jakaś chora obsesja, na pewno nie jest to normalne, zwłaszcza u dorosłego człowieka. Taka przesadna fascynaja aktorką pasowałaby do nastolatka, ale i tak jej forma bardzo niepokoi. Nie znam sie na tego typu zaburzeniach psychicznych, ale uważam, że Twojemu partnerowi przydałaby sie jakas psychoterapia. Wiem, że to brzmi jak porada z gazety dla gospodyń, ale naprawde tak uważam. Taka mania nie prowadzi do niczego dobrego, poza tym uważam, że to sie może nasilic i stać niebezpieczne, o ile już nie jest. No i przede wszystki bardzo Ci współczuje, bo rozumiem, że jest dla Ciebie bardzo przykrym fakt, iż stoisz w cieniu kogoś, kto jest tylko postacia z ekranu, nieosiągalną gwiazda z plakatu. To bardzo smutne
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 438
|
Dot.: Chora fascynacja?
Soniu, nie chcę wygłaszać radykalnych sądów, bo to Twoje życie i Ty musisz podjąć taką decyzję, która będzie najlepszą wypadkową uczuć i rozsądku. Ale opisana przez Ciebie sytuacja nie mieści mi się w głowie, więc powiem, co myślę.
Dla faceta mam byc księżniczką i jednocześnie najlepszym kumplem. I dla swojego jestem - nie jest zaślepiony, zna mnie na wylot, moje wady, niedociągnięcia, także w kwestii wyglądu. A jednocześnie każdego dnia się we mnie zakochuje - to ja daję mu energię do życia, do pójścia do beznadziejnej pracy etc. To ze mną dzieli się szczęściem, smutkiem i przemyśleniami. Też jestesmy razem parę lat, od stosunkowo niedawna mieszkamy razem i to wspólne mieszkanie to rodzaj testu - czy coś się zmieni? NIe zmieniło się nic, jest tylko lepiej - teraz wiem, ze to jest mój partner we wszystkim co robię. W nicnierobieniu, w sprzątaniu, w spaniu, w gotowaniu, w rozmawianiu. Musisz ustalić czego oczekujesz pod swojego życia i swojego związku - i chłodno spojrzeć na Mariusza. Czy spełnia twoje warunki. Czy za 20 masz szansę być szczęsliwa, a nie sfrustrowana. Moim zdaniem, jeżeli kogoś kocham, ale widzę, że pewne cechy nie rokują dobrze, to odchodzę, bo po co sie męczyć. MOże to wyrachowanie, ale na partnerski układ czekałam do 24 roku życia. Opłaciło sie spławiać facetów, przy których serce biło zywiej, ale umysł pukał w czoło (od środka ![]() A serduszko? Jeżeli go nadal kochasz, to możesz walczyć. Na rozmowę już chyba za późno. Poszukałabym dobrego psychologa i opowiedziała mu całą historię. Pomoze Ci określić co z nim jest nie tak. Pomoże Ci dojść do ładu ze swoimi uczuciami. Jeżeli Mariuszowi rzeczywiście zależy, to pójdzie z Tobą na takie spotkanie. Tylko długie i ciężkie rozmowy mogą tu coś uporządkować. Jeżli rzeczywiście warto, bo ciężko Ci będzie mu zaufać, a związek bez zaufania to nie związek. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | |
Raczkowanie
|
![]() Cytat:
![]() ![]() http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychiatria
__________________
"In future everyone will be famous for fifteen minutes" Andy Warhol ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
调解人
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 2 938
|
Dot.: Chora fascynacja?
Wciąż podtrzymuje zdanie, ze psycholog wystarczy. Przynajmniej na "pierwszy ogien".
__________________
Make up, not war! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 1 398
|
Dot.: Chora fascynacja?
Moim zdaniem dziewczyny słusznie podpowiadają, że przyda się pilna pomoc specjalisty. Najlepiej udac się do psychologa a on, w razie takiej potrzeby, może skierować Mariusza do psychiatry.
Radzę się uzbroić w cierpliwość i jesli taka wizyta u lekarza nie pomoze, lepiej poszukać np innego, bo w obecnych czasach baardzo trudno znależć prawdziwego specjaliste, który potrafi odpowiednio pomóc. Trzymaj się Soniu!! ![]()
__________________
Asia ![]() Bąbelek ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 5 742
|
![]()
Zaznaczam, że psychiatra jest lekarzem medycyny, psycholog - nie. Nie wiem co bedzie tu lepsze, ja mam skłonności depresyjne i nerwicę, ale tylko psychologicznie sie konsultowałam, jak narazie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
调解人
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 2 938
|
Dot.: Chora fascynacja?
No ciezka sprawa. Ciekawe czy Mariusz bedzie zachwycony wizją wizyty u specjalisty.
A wlasnie, Soniu, jaka jest jego reakcja, gdy ktos sugeruje mu, ze z ta jego fascynacją jednak nie wszystko jest w porządku?
__________________
Make up, not war! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
__________________
"In future everyone will be famous for fifteen minutes" Andy Warhol ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Chora fascynacja?
O rety, ta historia brzmi naprawdę niewiarygodnie i czytałam ją do końca z wielkim wytrzeszczem oczu. Cóż tu można poradzić...facet ma naprawdę poważny problem i rozwiązać go może lekarz. To jakaś chora mania.
__________________
Korzystaj z czasu póki czas! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
调解人
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 2 938
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
![]()
__________________
Make up, not war! |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 2 631
|
Dot.: Chora fascynacja?
Hej, Sonia
![]() ![]() Ech, lepiej, żeby to nie była prawda... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 5 742
|
Dot.: Chora fascynacja?
Pomijając sam fakt, czy Sonia z Mariuszem zostanie czy nie, myśle, że nie nalezy tego człowieka zostawiać samego. Już nie raz w mediach pojawiały sie informacje o przypadkach, gdy chorobliwie zafascynowany fan napadał na sławna osobe. Oczywiście w tym przypadku to nie jest raczej mozliwe, ale ta obsesja może przenieść sie na otoczenie. Sonia pisała o notatkach z wyimaginowanymi spotkaniami. Może przeciez stać sie tak, że to, co wyimaginowane, stanie się dla Mariusza rzeczywistością, nie będe już odróżniał prawdy i fantazji. Tymbardziej jest to niebezpieczne.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
调解人
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 2 938
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
__________________
Make up, not war! |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
Nie szukajmy mu specjalisty, pomozmy Soni znalezc wyjscie z tej masakrycznie dziwnej sytuacji. Mysle ze otrzezwial deczko jak Sonia sie wyprowadzila, stad smsy i blagalne "wroc", pomozmy jej, a ona byc moze jemu pomoze... Czasem warto dostac taka patelnia w leb, ot tak na otrzezwienie
__________________
Los uniósł brew: I bez żadnych sztuczek, Pani. Któż zdoła oszukać Los? - zapytała Nikt - wzruszył ramionami. A mimo to wszyscy próbują. It is what it is |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 5 742
|
Dot.: Chora fascynacja?
Meariel
Myślę, że chodzi o to, ze psycholog zajmuje sie problemami związanymi z osobowością, emocjami, przynajmniej ja tak to odbieram. Róznego rodzaju lękami, nieprzystosowaniem do świata, załamaniem. A Mariusz [jak dla mnie, choc jestem totalnym laikiem] ma zaburzenia, które kwalifikowałyby się już do psychiatry, zresztą, niewazne, wazne, żeby on w ogóle do lekarza poszedł! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
Co do Lovisy i tego co napisała, że ma skłonności depresyjne- napisałaś, że "(a propos, depresja jest uleczalna)"- depresja nie jest uleczalna. Depresja jest jak alkoholizm- jeśli ktoś jest alkoholikiem i podda się kuracji, i nie będzie pił to nadal alkoholikiem pozostaje. Bo wystarczy, że sięgnie po jeden kieliszek i jego "picie" powróci. Depresja jest chorobą bardzo podstępną i pojawia się w najmniej spodziewanych momentach. Jeśli ktoś raz na nią cierpiał jest ogromne prawdopodobieństwo tego, że jej objawy powrócą. Tak więc pozdrawiam i mam nadzieję, że nasza dyskusja o psychologa została zakńczona ![]()
__________________
"In future everyone will be famous for fifteen minutes" Andy Warhol ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Kraków-NH
Wiadomości: 1 664
|
Dot.: Chora fascynacja?
szok,az nie wierzyłam w to co przeczytałam.Wizyta u specjalisty a ty uciekaj bo z psychopatą nie ma co budowac zwiazku..
__________________
ulubione powiedzenie mojej 5 letniej córki-KTO MA CYCKI TEN MA WŁADZE ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 | |
调解人
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 2 938
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
Otoz uwazam, ze depresja jako stan jest uleczalna, natomiast jesli ktos ma sklonnosc do depresji, to oczywiste jest, ze sklonnosci samej w sobie sie wyleczyc nie da. To tak jak slonnosci do tycia- nadwage mozesz zrzucic, ale sklonnosci do tycia trudno sie pozbyc. (http://www.google.pl/search?biw=820&...Buleczalna&lr=) Bedziesz psychologiem Maddlen, prawda? Domyslam sie, ze to studiujesz. Fakt, tematyka w tym wątku zeszła troche na bok. Uszanuje to i obiecuje, ze juz nic nie powiem. Zreszta zmykam sie uczyc, bo jutro egzamin z klinicznej ![]()
__________________
Make up, not war! |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 295
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 073
|
Dot.: Chora fascynacja?
O Matko jedyna... Tylko tyle na razie jestem w stanie napisać po przeczytaniiu Twojego postu, bo jestem w szoku, totalnym szoku... W czasie czytania postu normalnie BAŁAM SIĘ Twojego faceta - to 1-sze odczucie. Następne było taki: "Boże, ta dziewczyna musi się czuć jak w jakimś horrorze...". Jestem w szoku... Ja osobiście chyba bym się go bała, naprawdę...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 5 742
|
Dot.: Chora fascynacja?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 | |
Raczkowanie
|
![]() Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() No i mam nadzieję, że sprawa z Mariuszem zostanie pozytywnie rozstrzygnięta ![]()
__________________
"In future everyone will be famous for fifteen minutes" Andy Warhol ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-11
Wiadomości: 249
|
Dot.: Chora fascynacja?
Hmmm... Przeczytałem całą historię i muszę powiedzieć, że jestem w lekkim szoku. Moim zdaniem powinnaś wcześniej się zorientować, że coś jest nie tak, w ogóle nie powinnaś akceptować tego, że on poza Toba kocha Sarę... Wyobrażasz sobie związek dwojga ludzi kiedy jedna z osób uwielbia jakiegoś aktora czy aktorkę i ciąglę o tym kimś myśli, zamiast o Tobie?? Ja nie! Tak samo jak nie wyobrażam sobie, żeby we wspólnym domu był jakiś pokój do którego nie ma się dostępu. Poza tym związek to zaufanie i szczerość, a w tym co razem tworzyliście w ogóle tego nie widać...
Uważam, że bardzo dobrze zrobiłaś zostawiając go... Za nic nie zmieniaj swojej decyzji, bo nie bedziesz mieć życia... Powiedz Mariuszowi, że to skończone, że już go nie kochasz, a najlepiej, że kochasz kogoś innego i nic tego nie zmieni - wtedy masz największe szanse się od niego uwolnić. Wybacz, że pisze tak, jakby nie było między wami żadnego uczucia, ale myślę, że w takiej sytuacji powinnaś jak najszybciej otrzeźwieć. Nie możesz być z kimś kto tak Cie traktuje... Mariusz potrzebuje pomocy, ale jeśli nie jesteś altruistką, to nie Ty powinnas sie tym zajmować, to nie Twoj problem, on musi sobie z tym sam poradzić... Powiedz mu, że jest chory i że powinien porozmawiać o tym z jakimś lekarzem - więcej robić nie powinnaś, bo ciężko będzie Ci sie z tego wyplątać... Piszę jak piszę ponieważ z Twojej historii jasno wynika, że Mariusz Cie nie kocha, w tym jak się zachowywał jest tylko miłość do Sary, a Ty, jak już ktoś trafnie zauważył miałaś być jego pomostem z rzeczywistością. Kończ to dziewczyno i nie zastanawiaj się nad konsekwencjami, na prawdę nie warto ratować czegoś co nigdy nie istniało... Moje zdanie, mogę się mylić, ale sama pomyśl czy Mariusz nie za późno się obudził... No i czy chciałabyś spędzić całe życie z egoistą... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 3 390
|
Dot.: Chora fascynacja?
Nie wiem co w takiej sytuacji można doradzić
![]() ![]() Osobiscie uważam, ze to jest daleko nienormalne i rzeczywiscie dobrze by było gdyby Mariusz skonsultował się ze specjalistą. Domyslam się jednak, że to nie takie proste. Wydaje mi sie, że Mariusz może nie chcieć tego dopóki nie uświadomi sobie, że to co robi jest..chore. Możliwe, ze nie tylko przed Tobą udawał, że wszystko jest w porządku. Zapewne wmawiał to również sobie. Tutaj zgadzam się w 100% z Anisią - może Twoje odejście będzie dla niego szokiem, który otworzy mu oczy. Myślę, że pierwsze co Mariusz powinien zrobić to uświadomić sobie, ze to co robi nie jest normalne. A Tobie Soniu życzę, żebys przetrwała ten trudny okres ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:10.