|
Notka |
|
W krzywym zwierciadle odchudzania Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
|
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
czesc,właśnie męczy mnie moja ochota na "uczte",od paru dni jem normalnie-tzn mało,teraz siedze i walcze z myślami "zjedz sobie ulżyj dawno tego nie robilaś należy ci sie,idź do sklepu" myśli plątają się,walcze z tym-coś mi mówi że moge,coś że musze a coś że absolutnie nie mogę sie złamać.właśnie myśle sobie o tym,że przez to staje się inna-to nie ja,boje się że znów ulegne,zeby sobie pomóc wyliczam plusy i munusy,wiem że nie da się wszystkie zwrócić więc szkoda tej mojej diety.... że sobie szkodze,że lepiej sobie darować... bo strace znów tylko kase!!!plusy?-mogę zjeść co chce,i tak nikt nie zobaczy bo będę znów sama,//// pomocy!!!!!
NIE CHCE.MUSZE SIE POWSTRZYMAC. ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 410
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Usiądź i pomyśl : to tylko zachcianka. Tak naprawdę to wszystko jej w Twojej głowie. Myśl racjonalnie i myśl o tym co możesz osiągnąć. Zrób sobie do jedzenia coś dobrego, ale coś co nie zaburzy Twojej diety np. dietetyczne lody waniliowe, albo lekki jogurt z owocami i musli i gorzką czekoladą, kisiel bez cukru. Zrelaksuj się, poczytaj książkę, obejrzyj ulubiony film
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
udalo mi sie...kupilam kefir 0%dodalam otreby plus cynamon.ciesze sie ze sie nie dalam ale boje sie jutrzejszego dnia. Wiem ze mozna robic dietetyczne pysznosci bo znam na pamiec wszystkie wartosci kcal ale poprostu jak zaczynam cos takiego jesc to jest mi juz zle moje samopouczucie jest juz na minusie wtedy...
Oby mi sie udalo juteo. A ty jak sobie dalas rade,ile walczylas ile wazylas i co jadlas jak wygladala twoja przygoda z ta falszywa przyjaciolka AN LUB B ? DZiekuje za wsparcie odrazu mi lepiej .... ---------- Dopisano o 19:09 ---------- Poprzedni post napisano o 19:07 ---------- Albo ile walczysz z tym przepraszam nie doczytalam calkiem zrozumialam ze wiesz jak ciezko bo przez to prrzeszlas buziak |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 290
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
najlepszą metodą na uniknięcie napadu jest... normalne jedzenie. znam z autopsji. a nie, tak jak napisałaś 'normalnie, to znaczy mało'. wiem, że to strasznie ciężkie, bo sama w to wpadłam zbowu, ale przez 4 miesiące dawałam radę, więc wiem co mówię
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 139
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Ja totalnie przewartościowałam swoje życie, postawiłam sobie nowe cele, nowe priorytety są dla mnie teraz ważne. Plus zdrowie! To jest bardzo mocny argument w walce z bulimią i napadami.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 290
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cytat:
oby tobie się udało na jak najdłużej! Edytowane przez cynamonka9 Czas edycji: 2013-10-30 o 20:30 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Miałam ten problem przy wychodzeniu z A i długo potem. Na dobrą sprawę rozwiązał się niedawno. Usiadłam z kalkulatorem w łapie, policzyłam ile powinnam jeść i w jakich proporcjach, dodałam do diety węglowodany złożone. Efekt - po pierwsze brak uczucia głodu, jeśli jem w miarę regularnie. Po drugie - trzymam mniej więcej stał poziom cukru we krwi, więc nie ciągnie mnie do słodkiego. Nie mówię, że nie zdarzają mi się myśli chorobowe. Ale potrafię sobie powiedzieć, że wcale tego nie potrzebuję i że satysfakcja, jak sobie z tym poradzę będzie lepsza od chwilowej euforii w momencie objadania się i wyrzutów sumienia potem
![]() Druga sprawa. Wprowadziłam sobie "system skandynawski", czyli raz w tygodniu w określony dzień (u mnie poniedziałek) pozwalam sobie na zjedzenie czegoś, czego przez cały tydzień unikam. Czasem jest to jogurt owocowy, czasem lody (biorąc pod uwagę, że jem mało nabiału, ma to charakter "grzeszka kulinarnego" ![]() Czyli podsumowując, walczę z napadami na dwa sposoby: ograniczając uczucie głodu za pomocą rozsądnego jedzenia i tłumaczeniem sobie, że nieobjedzenie się da mi więcej radości. Może u Ciebie też któreś z nich podziała? ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
dZIĘKUJE ZA ZROZUMIENIE.
Kładąc się wczoraj strasznie mnie nosiło,co chwile jak sie budziłam myślałam sobie co jutro zjem,że pojde sie najeść bo mi się należy. Bałam się rano wstać. Malując się myślałam ciągle,że to albo to sobie kupie albo może coś innego. Nie mogłam się skupić na niczym zaczynając pracę,po czym weszłam tutaj-i przeczytałam wiadomości od Was,tak się cieszę,że ktoś mnie rozumie. Stanęłam dziś na wagę-48 byłam wściekła,że to nie 47 mimo to,że tyle sie odchudzam...;/ Dałyście mi siłe,wiem że to nie ma sensu,ze niszcze sobie tylko zdrowie i że tracę pieniądze. Zjadłam kefir z jabłkiem na śniadanie,kupiłam gorący kubek na obiad i sucharki. Nie zjem tego co planowałam-czyli wszystkiego-ogranicze się a na kolacje zjem normalna sałatkę. Postaram się może czymś zająć po pracy-pojde na zakupki,kupie kosmetyki,kupie jakaś fajną gazetkę i wieczorem się zrelaksuje przy kakao-Decomoreno(polecam)-mało kalorii ma obniżoną zawartość tłuszczu z połączeniem mlekaka 0% i ze stevią smakuje wyśmienicie ![]() Najbardziej martwie się dniem jutrzejszym,sobota i niedzialą-oczywiście mam wolne-i wiadomo co można robić z nudów...dlatego postanowiłam,że może dziś kupie dużo niskokalorycznych produktów typu jogurt,wza,owoce i warzywa żebym mogła chrupać i nie być głodna-żeby nie dopuścić się grzechu ![]() a tak wogole to zrobilam sobie kolczyka tydzień temu w języku:P fajna sprawa,ale przynam się-ciężko cokolwiek było mi zwrócić przez 2 dni;p;p fajnie że jestescie,wiem że nie jestem sama. Mój cel-budzić się rano,być szczęśliwą,żyć pełnią zycia i nie myślec o jedzeniu ![]() za tydzień jade do Wiednia z koleżanką na zakupki i na długi weekend ![]() buziaki miłęgo dnia,ja pije kawke ![]() ---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ---------- [QUOTE=Erena;43501798]Miałam ten problem przy wychodzeniu z A i Druga sprawa. Wprowadziłam sobie "system skandynawski", czyli raz w tygodniu w określony dzień (u mnie poniedziałek) pozwalam sobie na zjedzenie czegoś, czego przez cały tydzień unikam. Czasem jest to jogurt owocowy, czasem lody (biorąc pod uwagę, że jem mało nabiału, ma to charakter "grzeszka kulinarnego" ![]() Moja droga ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cytat:
Druga sprawa. Jak juz sie zdarzylo - nie rzygamy, nie przeczyszczamy sie. Trudno, stalo sie, przyznajemy sie przed soba do wtopy i zyjemy dalej. Trudne? Na pewno. Ale prosze, sprobuj zmienic myslenie. Ja do tego dluuuugo dochodzilam ![]() A w Wiedniu w moim imieniu pozdrowcie Mozarta, skosztujcie tortu Sachera i napijcie sie Wiener Melange, bo mnie w najblizszym czasie bardzo nie po drodze do tego miasta ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Dziewczyny ja wychodzę z ED, obecnie mam neidowagę kilka kg, chcę przytyć, jem naprawdę dobre, wartościowe rzeczy i panuję nad tym (choć trudno było mi się przełamać na początku do jedzenia np. węglowodanów - chleba, ryżu itd.), ale nie panuję nad "przyjemnościami", dzisiaj np. zjadłam 1,5 tabliczki czekolady i popiłam to szklanką mleka. Z owocami nie mam takiego problemu, ale słodycz z czekolady mnie zabija, to już trzeci raz mam taki napad i zawsze związany z czekoladą, ona jest strasznym wyzwalaczem. Czy to znaczy, że w ogóle nie powinnam jej jeść?
Chcę się dołączyć do tego wątku, zjadłam dzsiaj pyszne, pożywne śniadanie, a potem zjadłam 1,5 tabliczki czekolady i cały wartościowy jadłospis poszedł się dzisiaj walić, nie zjem już ciasta na podwieczorek, nie zjem pełnowartościowego obiadu. Z deszczu pod rynnę. Ale chcę napisać, że to już ostatni raz. Pomożecie? Kiedy będę miała ochotę zrobić coś takiego (co sprawi, że resztę dnia pewnie będe się głodzić, nie przyswoję wartościowych składników, waga będzie stała w miejscu, a staram się odzyskać okres) wejdę tu i napiszę, że jestem silna. Myślę też o pomocy psychologa, na razie rozglądałam się tylko w Internecie. Nie wiem jak się kwalifikują moje zaburzenia odżywiania nawet.. A może to tylko mój wymysł. Dziewczyny, korzystałyście kiedyś z telefonów zaufania jakichś?
__________________
jesiennie szczęśliwa |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
a ile wazysz i ile masz wzrostu?
-ja mam ten sam problem,chce być zdrowa a nie otrafie,jem badziewne rzeczy i licze tylko kalorie a nie wartości odżywcze tez lubie czekolade.... pisz jak będziesz chciała sobie ulżyć,właśnie ja tak robie od paru dni.... pomogło,myślę,że dziś będzie dobrze i się nie dam jutro napisze jak poszło. Jeśli chodzi o to co zrobiłaś,staraj się zapomnieć i nie myśl o tym że to zrobiłaś,zjedz to co miałaś zaplanowane zjeść... też dopóki nie weszłam na to forum nie miałam z kim o tym pogadać a teraz czuje się lepiej,że moge sprawdzić że ktoś tu jest ![]() czekolada jest pyszna*_* ja właśnie walcze w pracy...bede zarz jeść barszczyk-co prawda z proszku i sucharki ale boję się że nie skończy się na paru... chciałabym z tego wyjść,to takie męczące... buziak;* |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cytat:
Z mojej strony mozesz liczyc na pelne wsparcie, mozliwosc wygadania sie, zrozumienie, ale nie na akceptacje chorobowych zachowan. Rozumiem Twoje wyrzuty sumienia, ale "odpokutowujac" teraz tylko wpedzasz sie w bledne kolo. Zjedz normalny obiad, normalna kolacje i jakis lzejszy podwieczorek. Nic strasznego sie nie stalo, ze najadlas sie jednorazowo czekolady ![]() ![]() Suzi91: Jedna z zasad tego forum jest nieprzerzucanie sie danymi typu waga, BMI. Prosze, uszanuj to. Edytowane przez Erena Czas edycji: 2013-10-31 o 11:52 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Erena fajnie piszesz,czy ja też mogle liczyć na Ciebie?
mówisz,że z tego wyszłaś? ile Ci to zajęło ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cale leczenie (zarowno u psychologa jak i zbieranie sie samej do kupy)? Prawie 5 lat. Nie miewam napadow od paru miesiecy.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
no to mnie teraz załamałaś. ja dopiero zaczynam...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Moze byc tak, ze jesz za małe objętościowo posiłki i za szybko. Warto zjeść dużą choć niskokaloryczną porcję sałatki, gęstą zupę warzywną, gotowaną pierś z indyka z surówką z białej kapusty - potrawy ciepłe i wypełniające. Wazne jest tez niespieszne przezuwanie pokarmu. U mnie małe porcje powodowały podobne napady głodu
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Właśnie te napady które mi się zdarzyły nie były spowodowane głodem - przyjmuję całkiem pełnowartościowe, normalnych wielkości posiłki (wiadomo, nie są OGROMNE, kiedyś byłam niezłym łakomczuchem, ale ani nie tyłam, ani nie chudłam). Dzisiaj miałam czekoladowy napad (czekoladę dostałam od mamy), poprzedni miałam dwa dni temu (miałam czekoladę zabunkrowaną). Mam jeszcze jedną w akademiku ale chyba ją oddam koleżance. Jak otworzę nie jestem w stanie nie zjeśc całej. Może sposobem jest np. mniejszy baton - też zjem cały, ale nie zjem tyle co czekolady. Tak czy siak w przeciągu tygodnia miałam takie trzy napady - wcześniej stroniłam od czekolady, bo bardzo pieściłam się z dietą. Teraz widzę, że nadal sobie nie radzę mimo lepszego jedzenia. Dlatego koniec z tą czekoladą, bo widzę, że tego nie pokonam i tyle, po prostu nie będę zaczynała jej jeść.
I myślę panicznie o tym ile mogę przytyć od tych 3 czekolad przez tydzień czy dwa.. ![]() ![]() Jakiś miesiąc temu kiedy dopiero zaczynałam jeść normalnie miałam napad z domowymi ciasteczkami - próbowałam je zwrócić, ale mi się nie udało. Płakałam i dopiero pod prysznicem się uspokoiłam. Myślałam, ze już mi się coś takiego nie zdarzy. Marzę o jakimś oczyszczeniu, o tym, żeby ktoś mi powiedział: nie przytyjesz od tej czekolady. Mniej się boję tycia od jedzenia normalnych obiadów, śniadań, niż tego, że moje uda obrosną tłuszczem OD RAZU po tym tygodniu okropnym. Dziękuję za słowa wsparcia, masz rację, Erena, choroby nie można głaskać i pielęgnować, dlatego kiedy tylko zgłodnieję (na razie głodna nie jestem bo tyle sobie przyswoiłam kalorii, że ho ho, i mlekiem popiłam..) zjem normalny obiad. Bo to prawda, że zmiany na lepsze trzeba zaczynać od zaraz. I jeśli będę głodować dwa dni, tylko po to, żeby zadośćuczynić napad, to będzie posilanie choroby. Tylko chciałabym usłyszeć: nie utyjesz od 800 dodatkowych kalorii w ciągu dnia ![]() Nie pieszczę się już ze sobą, idę sprzątać dalej ![]()
__________________
jesiennie szczęśliwa |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
ty masz napad na jedna czekolade? to i tak jestes super...
ja jak mam zrobic uczte i mam napad potrafie zjesc kebaba po tym dużą bułkę,sałatkę po tym zasidam do słodkich rzeczy i wszystko popijam dużą ilości płynów..zajadam budyniem później płątkami czekoladowymi i później spowiedź na kolanach przy sedesie... tak wyglądają moje napdy a nie tylko jedna czekolada;/ jak bym chciała nie myśleć o tym, ZNOW MNIE NOSI BOJĘ SIĘ NIESAMOWICIE WIECZORU. JA NIE WIEM CO SIEDZI W MOJEJ GŁOWIE ALE JUŻ COŚ MI MÓWI-ZJEDZ I TAK TO ZWRÓCISZ A CO CI TAM,JUTRO I TAK ZJESZ BO ŚWIĘTA... walcze sama ze sobą a nie chce już tego robić.jestem obrzydliwa,że tak sie zachowuje i taka samolubna...mój plan na wieczór: może Cosmo do tego duże gorące kakao plus stevia lub nawet piwko jedno czy dwa ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Suzi91, zacznij od dzisiaj 100 dni bez napadu, co? Jeśli będzie Cię nosiło, wyskocz z domu, idź pobiegać, pokrzyczeć w lesie, wyżyj się jakoś, zeby uwolnić te siły, które Cie pchają do jedzenia.
__________________
jesiennie szczęśliwa |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
to 3 miesiace.... moj najdłuższy okres bez napadu to tydzien....
do dziś od niedzieli mam 4 dni. mialam spadek cukru straszy musiałam wyskoczyć po capuccino Milka. jacie. NIE ZROBIE TEGO DZIŚ.NIE ZROBIE! DOBRZE ŻE KTOŚ MNIE WSPIERA |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cytat:
![]() Sama miałam kompulsy przez ok. 8 lat. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
ja już nie wiem czy chce być zdrowa czy chuda? PODOBNO NIE DA SIE WSZYSTKIEGO ZWRÓCIĆ? MI WYDAWALO SIE,ŻE WSZYSTKO????
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cytat:
Suzi, przede wszystkim postaraj się ochłonąć. I nie bądź sama, kiedy będzie ktoś obok nie będziesz miała napadu. Czy masz kogoś z kim mogłabyś spędzić dzisiejszy wieczór?
__________________
jesiennie szczęśliwa |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
nie mam.mieszkam sama!!!!!!
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Nie znam Twojej sytuacji życiowej.. Nie wiem też skąd Twoje problemy. Ale jeśli nie umiesz się opanować dla siebie - spróbuj to zrobić dla kogoś. Np. dla mnie, jestem dla Ciebie obcą osobą, ale pomyśl, że w ten sposób dasz mi siłę, żebym ja wyszła ze swojej choroby. Pomyśl, że od Ciebie zależy coś więcej niż tylko to, czy masz pełny żołądek.
__________________
jesiennie szczęśliwa |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
![]()
Dobrze ze przeczytalam to zanim rozpoczelam zakupy ..... pomysl ze juz prawie to zrovilam a jednak dalo sie kurde jestem zadowolona. Kupilam sobie mleczko i kakao teraz leze w ciplym lozeczku ogladam tv i pije to kako.widze ze mozna. Chxe tak zawsze..... to dla Ciebie pomysl ze tez mozesz.
Widze od paru dni ze zycie jest inne niz mi sie wydawalo do tej pory...sa inne sprawy warte uwagi i inne przyjemnosci chce byc w tym stanie ciagle nie tylko dzis. DZIEKUJE |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cytat:
![]() Wydaje mi się, że to dobry pomysł z usuwaniem pokus. I faktycznie, jak już czujesz, że musisz, to lepiej kupić sobie jakiegoś małego batonika. Sama robiłam podobnie i wystarczał mi nawet głupi malutki Duplo - był smak, o który mi chodziło, było zadowolenie ze zjedzenia czegoś czekoladowego, a nie było powodu do nawrotu głupich myśli. Tylko pytanie - czy jak zjesz batonika, to nie będzie tak, że za chwilę poleci następny, na zasadzie "skoro już zjadłam tego jednego, to co mam do stracenia?" Jeśli nie - metoda bardzo dobra. Jeśli raczej tak - może lepiej nie prowokować? Zresztą podejrzewam, że sama wiesz, co na Ciebie najlepiej działa ![]() Bardzo mi się podoba ten pomysł z pisaniem do siebie listu. Nawet nie pomyslałabym o nim jako o przestrodze na przyszłość. Bardziej jako o próbie zrozumienia własnych problemów, dojścia ze sobą do ładu. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Cytat:
Wczoraj powiedziałam mamie, że wprawdzie staram się przytyć, ale że nie panuję nad tą czekoladą i żeby mi czasem nie kupowała takich rzeczy, ona powiedziała, że to normalne, że wsuwam całą naraz. Odpowiedziałam, że tak, owszem, kiedyś tak robiłam, tabliczki nie są takie ogromne, umiałam raz na jakiś czas zjeść 2 naraz (no teraz też umiem..) ale gdyby ktoś mnie poprosił potrafiłabym przestać. A ja teraz ją jem, myślę: nie jedz, będziesz się czula okropnie i nie umiem przestać i wiem, że to jest objaw chorej duszy. Tak samo nie jem tej tabliczki przy kimś, tylko gdy jestem sama, zaszywam się i jem, jem, to jest nienormalne. Tak czy siak postanowiłam wrócić do normalnego jedzenia bez tych napadów na słodycze, bo boję się, że przytyję i przestanę chcieć tyć dla zdrowia i porzucę zdrowe jedzenie z normalnymi składnikami odżywczymi. Obiecałam to sobie. Dziewczyny, ku przestrodze, mi się nasuwa jedna myśl A. Einsteina, może nie myślał o zaburzeniach odżywiania, gdy ją układał, ale ona jest bardzo uniwersalna: "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów" Np. wczoraj musiałam upiec ciasto z polewą czekoladową dla babci i nie chciałam go jeść, bo wiadomo, tyle słodyczy już zjadłam tego dnia.. A gdy wyszedł ode mnie kolega, w nocy, na talerzyku zostały dwa pachnące kawałki, nawet bez polewy, pomyślałam sobie:a, pyknę sobie jeden! I przypomniałam sobie: zjesz jeden, zjesz też dwa, popijesz jeszcze goracym mlekiem i zjesz batona, nie opanujesz słodyczy w środku nocy, wiesz o tym. Ochota mnie nachodziła. Ale myślałam o tym: szaleństwem jest oczekiwać różnych rezultatów. Nie opanujesz tego, dlatego nie próbuj tego ciasta. Wiesz o tym. Nie oszukujmy się! Miłego dnia.
__________________
jesiennie szczęśliwa |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
Mnie tez swego czasu psycholog tlumaczyla, ze jedzenie slodyczy to nie jest katastrofa, ale powinnam jednak przytyc w zdrowy sposob. Czytaj: nie wpadac w histerie, kiedy zjem cos slodkiego, ale starac sie raczej jesc "konkrety", a slodycze jako dodatek. To ma (przynajmniej dla mnie) tez ten plus, ze jak czlowiek juz przytyje do wymaganego poziomu, to z "normalnego" jedzenia latwiej jest sie przestawic na inne porcje i inna kalorycznosc, zeby tycie zatrzymac, niz ze slodyczy (cukier uzaleznia jak cholera, wiem po sobie!)
Dobrze zrozumialam? Sama nie kupujesz slodkiego, ale jak juz sie zdarzy, ze masz je w zasiegu, to dzialasz troche na zasadzie "wszystko albo nic" - jak zjesz troche, to moze byc problem, zeby powstrzymac sie przed wpadnieciem w ciag, tak? Tym bardziej szacun, ze powstrzymalas sie przed ciastem. Bylby szacun do n-tej, gdybys zjadla jeden kawalek bez wiadomych konsekwencji, ale do takiej samokontroli tez da sie z czasem dojsc ![]() Rodzina wie, ze chorujesz, prawda? Czy masz taka mozliwosc, zeby w razie, gdy ktos czestuje Cie czekolada albo sytuacja wymaga zjedzenia kawalka ciasta, powiedziec cos w stylu: "Dziekuje, ale obawiam sie, ze jak zjem ten kawalek ciasta/zostane sam na sam z ta tabliczka czekolady, to strace kontrole nad tym ile tego zjem i bede potem miala glupie mysli"? Czy powiedzenie czegos takiego spotka sie ze zrozumieniem, czy raczej zostanie uznane za "wydziwianie", bo przeciez i tak masz przytyc? Moja rodzina okazala pod tym wzgledem wsparcie. To oni podpowiedzieli mi "system skandynawski", nie kupowali w duzych ilosciach rzeczy, ktore byly "wyzwalaczami" (u mnie pollitrowe owocowe Jogobelle - wiadomo bylo, ze nie wytrzymam, wrabie cale opakowanie na raz, a potem jeszcze czyms poprawie), sugerowali, zeby w razie czego zjesc banana (dziadkowie je uwielbiaja, wiec w domu zawsze jest i byl zapas - pomagalo, bo byl to okres, kiedy bananow nie cierpialam i po kilku gryzach mialam dosc ![]() Edytowane przez Erena Czas edycji: 2013-11-01 o 09:37 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
|
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?
przepraszam ale musze to napisać,jestem beznadziejna że nie potrafie normalnie.wpadłam w ciąg od wczoraj, wiem że skoncze w poniedzialek,.
tak strasznie mi źle. zrobilam to wczoraj zrobie dzis i planuje jutro,jestem zbyt słaba. nikt nie wie |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:47.