sposoby na opanowanie NAPADU co robić? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-10-30, 15:06   #1
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145

sposoby na opanowanie NAPADU co robić?


czesc,właśnie męczy mnie moja ochota na "uczte",od paru dni jem normalnie-tzn mało,teraz siedze i walcze z myślami "zjedz sobie ulżyj dawno tego nie robilaś należy ci sie,idź do sklepu" myśli plątają się,walcze z tym-coś mi mówi że moge,coś że musze a coś że absolutnie nie mogę sie złamać.właśnie myśle sobie o tym,że przez to staje się inna-to nie ja,boje się że znów ulegne,zeby sobie pomóc wyliczam plusy i munusy,wiem że nie da się wszystkie zwrócić więc szkoda tej mojej diety.... że sobie szkodze,że lepiej sobie darować... bo strace znów tylko kase!!!plusy?-mogę zjeść co chce,i tak nikt nie zobaczy bo będę znów sama,//// pomocy!!!!!
NIE CHCE.MUSZE SIE POWSTRZYMAC.:mu r:
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-30, 15:45   #2
mitasa
Raczkowanie
 
Avatar mitasa
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 410
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Usiądź i pomyśl : to tylko zachcianka. Tak naprawdę to wszystko jej w Twojej głowie. Myśl racjonalnie i myśl o tym co możesz osiągnąć. Zrób sobie do jedzenia coś dobrego, ale coś co nie zaburzy Twojej diety np. dietetyczne lody waniliowe, albo lekki jogurt z owocami i musli i gorzką czekoladą, kisiel bez cukru. Zrelaksuj się, poczytaj książkę, obejrzyj ulubiony film Wiem, że to ciężkie, bo sama często lubię się po prostu "nażreć" i potem mieć wyrzuty sumienia. Ale czasem udaje mi się to przezwyciężyć i satysfakcja jest ogromna. Trzymam kciuki !
mitasa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-30, 18:09   #3
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

udalo mi sie...kupilam kefir 0%dodalam otreby plus cynamon.ciesze sie ze sie nie dalam ale boje sie jutrzejszego dnia. Wiem ze mozna robic dietetyczne pysznosci bo znam na pamiec wszystkie wartosci kcal ale poprostu jak zaczynam cos takiego jesc to jest mi juz zle moje samopouczucie jest juz na minusie wtedy...
Oby mi sie udalo juteo.
A ty jak sobie dalas rade,ile walczylas ile wazylas i co jadlas jak wygladala twoja przygoda z ta falszywa przyjaciolka AN LUB B ? DZiekuje za wsparcie odrazu mi lepiej ....

---------- Dopisano o 19:09 ---------- Poprzedni post napisano o 19:07 ----------

Albo ile walczysz z tym przepraszam nie doczytalam calkiem zrozumialam ze wiesz jak ciezko bo przez to prrzeszlas buziak
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-30, 19:28   #4
cynamonka9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 290
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

najlepszą metodą na uniknięcie napadu jest... normalne jedzenie. znam z autopsji. a nie, tak jak napisałaś 'normalnie, to znaczy mało'. wiem, że to strasznie ciężkie, bo sama w to wpadłam zbowu, ale przez 4 miesiące dawałam radę, więc wiem co mówię
cynamonka9 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-30, 19:52   #5
Nessyie
Raczkowanie
 
Avatar Nessyie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 139
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Ja totalnie przewartościowałam swoje życie, postawiłam sobie nowe cele, nowe priorytety są dla mnie teraz ważne. Plus zdrowie! To jest bardzo mocny argument w walce z bulimią i napadami.
Nessyie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-30, 20:29   #6
cynamonka9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 290
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cytat:
Napisane przez Nessyie Pokaż wiadomość
Ja totalnie przewartościowałam swoje życie, postawiłam sobie nowe cele, nowe priorytety są dla mnie teraz ważne. Plus zdrowie! To jest bardzo mocny argument w walce z bulimią i napadami.
potwierdzam i trzymam mocno kciuki! co prawda ja walczę bardziej z A, ale zdarzają się i napady bulimiczne. już kilka razy przewartościowywałam swoje życie, lecz kilka razy były to dość mocne epizody i trzymały się ze mną przez dłuższy czas, ale potem wszystko wracało. jednak małymi krokami do celu. mam nadzieję.
oby tobie się udało na jak najdłużej!

Edytowane przez cynamonka9
Czas edycji: 2013-10-30 o 20:30
cynamonka9 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-30, 21:58   #7
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Miałam ten problem przy wychodzeniu z A i długo potem. Na dobrą sprawę rozwiązał się niedawno. Usiadłam z kalkulatorem w łapie, policzyłam ile powinnam jeść i w jakich proporcjach, dodałam do diety węglowodany złożone. Efekt - po pierwsze brak uczucia głodu, jeśli jem w miarę regularnie. Po drugie - trzymam mniej więcej stał poziom cukru we krwi, więc nie ciągnie mnie do słodkiego. Nie mówię, że nie zdarzają mi się myśli chorobowe. Ale potrafię sobie powiedzieć, że wcale tego nie potrzebuję i że satysfakcja, jak sobie z tym poradzę będzie lepsza od chwilowej euforii w momencie objadania się i wyrzutów sumienia potem

Druga sprawa. Wprowadziłam sobie "system skandynawski", czyli raz w tygodniu w określony dzień (u mnie poniedziałek) pozwalam sobie na zjedzenie czegoś, czego przez cały tydzień unikam. Czasem jest to jogurt owocowy, czasem lody (biorąc pod uwagę, że jem mało nabiału, ma to charakter "grzeszka kulinarnego" ), czasem ulubiony precel bawarski, czasem coś jeszcze innego. Ale umiem poprzestać na jednym kawałku i następne posiłki jeśc normalnie.

Czyli podsumowując, walczę z napadami na dwa sposoby: ograniczając uczucie głodu za pomocą rozsądnego jedzenia i tłumaczeniem sobie, że nieobjedzenie się da mi więcej radości. Może u Ciebie też któreś z nich podziała?
Erena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-10-31, 09:44   #8
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

dZIĘKUJE ZA ZROZUMIENIE.
Kładąc się wczoraj strasznie mnie nosiło,co chwile jak sie budziłam myślałam sobie co jutro zjem,że pojde sie najeść bo mi się należy. Bałam się rano wstać.
Malując się myślałam ciągle,że to albo to sobie kupie albo może coś innego.
Nie mogłam się skupić na niczym zaczynając pracę,po czym weszłam tutaj-i przeczytałam wiadomości od Was,tak się cieszę,że ktoś mnie rozumie. Stanęłam dziś na wagę-48 byłam wściekła,że to nie 47 mimo to,że tyle sie odchudzam...;/
Dałyście mi siłe,wiem że to nie ma sensu,ze niszcze sobie tylko zdrowie i że tracę pieniądze.
Zjadłam kefir z jabłkiem na śniadanie,kupiłam gorący kubek na obiad i sucharki.
Nie zjem tego co planowałam-czyli wszystkiego-ogranicze się a na kolacje zjem normalna sałatkę.
Postaram się może czymś zająć po pracy-pojde na zakupki,kupie kosmetyki,kupie jakaś fajną gazetkę i wieczorem się zrelaksuje przy kakao-Decomoreno(polecam)-mało kalorii ma obniżoną zawartość tłuszczu z połączeniem mlekaka 0% i ze stevią smakuje wyśmienicie
Najbardziej martwie się dniem jutrzejszym,sobota i niedzialą-oczywiście mam wolne-i wiadomo co można robić z nudów...dlatego postanowiłam,że może dziś kupie dużo niskokalorycznych produktów typu jogurt,wza,owoce i warzywa żebym mogła chrupać i nie być głodna-żeby nie dopuścić się grzechu
a tak wogole to zrobilam sobie kolczyka tydzień temu w języku:P fajna sprawa,ale przynam się-ciężko cokolwiek było mi zwrócić przez 2 dni;p;p
fajnie że jestescie,wiem że nie jestem sama.
Mój cel-budzić się rano,być szczęśliwą,żyć pełnią zycia i nie myślec o jedzeniu
za tydzień jade do Wiednia z koleżanką na zakupki i na długi weekend pewnie będziemy pić dużo wina i jeść kebay:P
buziaki miłęgo dnia,ja pije kawke

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ----------

[QUOTE=Erena;43501798]Miałam ten problem przy wychodzeniu z A i

Druga sprawa. Wprowadziłam sobie "system skandynawski", czyli raz w tygodniu w określony dzień (u mnie poniedziałek) pozwalam sobie na zjedzenie czegoś, czego przez cały tydzień unikam. Czasem jest to jogurt owocowy, czasem lody (biorąc pod uwagę, że jem mało nabiału, ma to charakter "grzeszka kulinarnego" ), czasem ulubiony precel bawarski, czasem coś jeszcze innego. Ale umiem poprzestać na jednym kawałku i następne posiłki jeśc normalnie.


Moja droga ja robie tak co niedziele:PP ma chłopaka który uwielbia jeść, a ja kocham gotować-gotuje dużo wymyślnych rzeczy dla niego-jak sam twierdzi po mistrzowsku więc w tą niedziele planuje sobie nie odpuszczać!
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 10:43   #9
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cytat:
Napisane przez Suzi91 Pokaż wiadomość
dZIĘKUJE ZA ZROZUMIENIE.
Kładąc się wczoraj strasznie mnie nosiło,co chwile jak sie budziłam myślałam sobie co jutro zjem,że pojde sie najeść bo mi się należy. Bałam się rano wstać.
Malując się myślałam ciągle,że to albo to sobie kupie albo może coś innego.
Nie mogłam się skupić na niczym zaczynając pracę,po czym weszłam tutaj-i przeczytałam wiadomości od Was,tak się cieszę,że ktoś mnie rozumie. Stanęłam dziś na wagę-48 byłam wściekła,że to nie 47 mimo to,że tyle sie odchudzam...;/
Dałyście mi siłe,wiem że to nie ma sensu,ze niszcze sobie tylko zdrowie i że tracę pieniądze.
Zjadłam kefir z jabłkiem na śniadanie,kupiłam gorący kubek na obiad i sucharki.
Nie zjem tego co planowałam-czyli wszystkiego-ogranicze się a na kolacje zjem normalna sałatkę.
Postaram się może czymś zająć po pracy-pojde na zakupki,kupie kosmetyki,kupie jakaś fajną gazetkę i wieczorem się zrelaksuje przy kakao-Decomoreno(polecam)-mało kalorii ma obniżoną zawartość tłuszczu z połączeniem mlekaka 0% i ze stevią smakuje wyśmienicie
Najbardziej martwie się dniem jutrzejszym,sobota i niedzialą-oczywiście mam wolne-i wiadomo co można robić z nudów...dlatego postanowiłam,że może dziś kupie dużo niskokalorycznych produktów typu jogurt,wza,owoce i warzywa żebym mogła chrupać i nie być głodna-żeby nie dopuścić się grzechu
a tak wogole to zrobilam sobie kolczyka tydzień temu w języku:P fajna sprawa,ale przynam się-ciężko cokolwiek było mi zwrócić przez 2 dni;p;p
fajnie że jestescie,wiem że nie jestem sama.
Mój cel-budzić się rano,być szczęśliwą,żyć pełnią zycia i nie myślec o jedzeniu
za tydzień jade do Wiednia z koleżanką na zakupki i na długi weekend pewnie będziemy pić dużo wina i jeść kebay:P
buziaki miłęgo dnia,ja pije kawke[COLOR="Silver"]
Wybacz, musialam. To co pogrubilam, wcale Ci nie pomaga, a wrecz przeciwnie. Sniadanie z weglowodanami jedynie z owocow, cukry proste i czysta chemia na obiad... Ciezko sie dziwic, ze przy takim odzywianiu miewasz napady. Rozumiem, ze to nie tylko kwestia jedzenia, ze problem czesto siedzi w glowie, ale w ten sposob dodatkowo sobie szkodzisz. Sprobuj powoli zmienic sposob jedzenia, nie dopuszczaj do tego, ze jestes jakos szczegolnie glodna...
Druga sprawa. Jak juz sie zdarzylo - nie rzygamy, nie przeczyszczamy sie. Trudno, stalo sie, przyznajemy sie przed soba do wtopy i zyjemy dalej. Trudne? Na pewno. Ale prosze, sprobuj zmienic myslenie. Ja do tego dluuuugo dochodzilam

A w Wiedniu w moim imieniu pozdrowcie Mozarta, skosztujcie tortu Sachera i napijcie sie Wiener Melange, bo mnie w najblizszym czasie bardzo nie po drodze do tego miasta
Erena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 11:12   #10
buty_na_plaskim
Raczkowanie
 
Avatar buty_na_plaskim
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Dziewczyny ja wychodzę z ED, obecnie mam neidowagę kilka kg, chcę przytyć, jem naprawdę dobre, wartościowe rzeczy i panuję nad tym (choć trudno było mi się przełamać na początku do jedzenia np. węglowodanów - chleba, ryżu itd.), ale nie panuję nad "przyjemnościami", dzisiaj np. zjadłam 1,5 tabliczki czekolady i popiłam to szklanką mleka. Z owocami nie mam takiego problemu, ale słodycz z czekolady mnie zabija, to już trzeci raz mam taki napad i zawsze związany z czekoladą, ona jest strasznym wyzwalaczem. Czy to znaczy, że w ogóle nie powinnam jej jeść?
Chcę się dołączyć do tego wątku, zjadłam dzsiaj pyszne, pożywne śniadanie, a potem zjadłam 1,5 tabliczki czekolady i cały wartościowy jadłospis poszedł się dzisiaj walić, nie zjem już ciasta na podwieczorek, nie zjem pełnowartościowego obiadu. Z deszczu pod rynnę.
Ale chcę napisać, że to już ostatni raz. Pomożecie? Kiedy będę miała ochotę zrobić coś takiego (co sprawi, że resztę dnia pewnie będe się głodzić, nie przyswoję wartościowych składników, waga będzie stała w miejscu, a staram się odzyskać okres) wejdę tu i napiszę, że jestem silna. Myślę też o pomocy psychologa, na razie rozglądałam się tylko w Internecie.
Nie wiem jak się kwalifikują moje zaburzenia odżywiania nawet.. A może to tylko mój wymysł.
Dziewczyny, korzystałyście kiedyś z telefonów zaufania jakichś?
__________________
jesiennie szczęśliwa

buty_na_plaskim jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 11:38   #11
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

a ile wazysz i ile masz wzrostu?
-ja mam ten sam problem,chce być zdrowa a nie otrafie,jem badziewne rzeczy i licze tylko kalorie a nie wartości odżywcze tez lubie czekolade....
pisz jak będziesz chciała sobie ulżyć,właśnie ja tak robie od paru dni....
pomogło,myślę,że dziś będzie dobrze i się nie dam jutro napisze jak poszło.
Jeśli chodzi o to co zrobiłaś,staraj się zapomnieć i nie myśl o tym że to zrobiłaś,zjedz to co miałaś zaplanowane zjeść... też dopóki nie weszłam na to forum nie miałam z kim o tym pogadać a teraz czuje się lepiej,że moge sprawdzić że ktoś tu jest
czekolada jest pyszna*_* ja właśnie walcze w pracy...bede zarz jeść barszczyk-co prawda z proszku i sucharki ale boję się że nie skończy się na paru...
chciałabym z tego wyjść,to takie męczące...
buziak;*
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 11:45   #12
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cytat:
Napisane przez buty_na_plaskim Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja wychodzę z ED, obecnie mam neidowagę kilka kg, chcę przytyć, jem naprawdę dobre, wartościowe rzeczy i panuję nad tym (choć trudno było mi się przełamać na początku do jedzenia np. węglowodanów - chleba, ryżu itd.), ale nie panuję nad "przyjemnościami", dzisiaj np. zjadłam 1,5 tabliczki czekolady i popiłam to szklanką mleka. Z owocami nie mam takiego problemu, ale słodycz z czekolady mnie zabija, to już trzeci raz mam taki napad i zawsze związany z czekoladą, ona jest strasznym wyzwalaczem. Czy to znaczy, że w ogóle nie powinnam jej jeść?
Chcę się dołączyć do tego wątku, zjadłam dzsiaj pyszne, pożywne śniadanie, a potem zjadłam 1,5 tabliczki czekolady i cały wartościowy jadłospis poszedł się dzisiaj walić, nie zjem już ciasta na podwieczorek, nie zjem pełnowartościowego obiadu. Z deszczu pod rynnę.
Ale chcę napisać, że to już ostatni raz. Pomożecie? Kiedy będę miała ochotę zrobić coś takiego (co sprawi, że resztę dnia pewnie będe się głodzić, nie przyswoję wartościowych składników, waga będzie stała w miejscu, a staram się odzyskać okres) wejdę tu i napiszę, że jestem silna. Myślę też o pomocy psychologa, na razie rozglądałam się tylko w Internecie.
Nie wiem jak się kwalifikują moje zaburzenia odżywiania nawet.. A może to tylko mój wymysł.
Dziewczyny, korzystałyście kiedyś z telefonów zaufania jakichś?
Nigdy nie korzystalam, za to moje ED leczylam pod okiem psychologa. ED to nie tylko bulimia i anoreksja. Jest tez hociazby kompulwywne objadanie sie i wiele innych. Ale moze zamiast starac sie umiescic to w jakichs ramach, nazwij po prostu, ze masz problem, z ktorym trzeba sie uporac?

Z mojej strony mozesz liczyc na pelne wsparcie, mozliwosc wygadania sie, zrozumienie, ale nie na akceptacje chorobowych zachowan. Rozumiem Twoje wyrzuty sumienia, ale "odpokutowujac" teraz tylko wpedzasz sie w bledne kolo. Zjedz normalny obiad, normalna kolacje i jakis lzejszy podwieczorek. Nic strasznego sie nie stalo, ze najadlas sie jednorazowo czekolady I faktycznie, moze lepiej jej nie kupuj, jesli nie umiesz poprzestac na paru kostkach

Suzi91: Jedna z zasad tego forum jest nieprzerzucanie sie danymi typu waga, BMI. Prosze, uszanuj to.

Edytowane przez Erena
Czas edycji: 2013-10-31 o 11:52
Erena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 11:52   #13
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Erena fajnie piszesz,czy ja też mogle liczyć na Ciebie?
mówisz,że z tego wyszłaś? ile Ci to zajęło
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 11:55   #14
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cale leczenie (zarowno u psychologa jak i zbieranie sie samej do kupy)? Prawie 5 lat. Nie miewam napadow od paru miesiecy.
Erena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 11:58   #15
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

no to mnie teraz załamałaś. ja dopiero zaczynam...
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 12:18   #16
mavr
Przyczajenie
 
Avatar mavr
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Moze byc tak, ze jesz za małe objętościowo posiłki i za szybko. Warto zjeść dużą choć niskokaloryczną porcję sałatki, gęstą zupę warzywną, gotowaną pierś z indyka z surówką z białej kapusty - potrawy ciepłe i wypełniające. Wazne jest tez niespieszne przezuwanie pokarmu. U mnie małe porcje powodowały podobne napady głodu
mavr jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 13:08   #17
buty_na_plaskim
Raczkowanie
 
Avatar buty_na_plaskim
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Właśnie te napady które mi się zdarzyły nie były spowodowane głodem - przyjmuję całkiem pełnowartościowe, normalnych wielkości posiłki (wiadomo, nie są OGROMNE, kiedyś byłam niezłym łakomczuchem, ale ani nie tyłam, ani nie chudłam). Dzisiaj miałam czekoladowy napad (czekoladę dostałam od mamy), poprzedni miałam dwa dni temu (miałam czekoladę zabunkrowaną). Mam jeszcze jedną w akademiku ale chyba ją oddam koleżance. Jak otworzę nie jestem w stanie nie zjeśc całej. Może sposobem jest np. mniejszy baton - też zjem cały, ale nie zjem tyle co czekolady. Tak czy siak w przeciągu tygodnia miałam takie trzy napady - wcześniej stroniłam od czekolady, bo bardzo pieściłam się z dietą. Teraz widzę, że nadal sobie nie radzę mimo lepszego jedzenia. Dlatego koniec z tą czekoladą, bo widzę, że tego nie pokonam i tyle, po prostu nie będę zaczynała jej jeść.
I myślę panicznie o tym ile mogę przytyć od tych 3 czekolad przez tydzień czy dwa.. Czy nawet więcej. I jeszcze jakieś drożdżówki nienapadowe, ale z drugich śniadań . Dlatego nigdy więcej, potrzebowałam się do tego przyznać publicznie.

Jakiś miesiąc temu kiedy dopiero zaczynałam jeść normalnie miałam napad z domowymi ciasteczkami - próbowałam je zwrócić, ale mi się nie udało. Płakałam i dopiero pod prysznicem się uspokoiłam. Myślałam, ze już mi się coś takiego nie zdarzy.

Marzę o jakimś oczyszczeniu, o tym, żeby ktoś mi powiedział: nie przytyjesz od tej czekolady. Mniej się boję tycia od jedzenia normalnych obiadów, śniadań, niż tego, że moje uda obrosną tłuszczem OD RAZU po tym tygodniu okropnym.

Dziękuję za słowa wsparcia, masz rację, Erena, choroby nie można głaskać i pielęgnować, dlatego kiedy tylko zgłodnieję (na razie głodna nie jestem bo tyle sobie przyswoiłam kalorii, że ho ho, i mlekiem popiłam..) zjem normalny obiad.
Bo to prawda, że zmiany na lepsze trzeba zaczynać od zaraz. I jeśli będę głodować dwa dni, tylko po to, żeby zadośćuczynić napad, to będzie posilanie choroby. Tylko chciałabym usłyszeć: nie utyjesz od 800 dodatkowych kalorii w ciągu dnia , chciałabym wyjść na 0.. Ale to jest tylko i wyłącznie moja wina.

Nie pieszczę się już ze sobą, idę sprzątać dalej trzymajcie się dziewczyny, piszcie jak Wam idzie życie i co najważniejsze - nie dajcie się. Ja napisałam dzisiaj do siebie list - z uczuciami, które miałam w głowie po napadzie (nie pierwszym jak już powiedziałam w tym tygodniu, kolejnym takim samym, dlatego mnie bardzo zmartwił bo nie traktuję już tego jako wybryk ale jako skłonność), które mają mnie przestrzec przed kolejnym takim błędem.
__________________
jesiennie szczęśliwa

buty_na_plaskim jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 13:21   #18
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

ty masz napad na jedna czekolade? to i tak jestes super...
ja jak mam zrobic uczte i mam napad potrafie zjesc kebaba po tym dużą bułkę,sałatkę po tym zasidam do słodkich rzeczy i wszystko popijam dużą ilości płynów..zajadam budyniem później płątkami czekoladowymi i później spowiedź na kolanach przy sedesie... tak wyglądają moje napdy a nie tylko jedna czekolada;/ jak bym chciała nie myśleć o tym, ZNOW MNIE NOSI BOJĘ SIĘ NIESAMOWICIE WIECZORU.
JA NIE WIEM CO SIEDZI W MOJEJ GŁOWIE ALE JUŻ COŚ MI MÓWI-ZJEDZ I TAK TO ZWRÓCISZ A CO CI TAM,JUTRO I TAK ZJESZ BO ŚWIĘTA...
walcze sama ze sobą a nie chce już tego robić.jestem obrzydliwa,że tak sie zachowuje i taka samolubna...mój plan na wieczór:
może Cosmo do tego duże gorące kakao plus stevia lub nawet piwko jedno czy dwa
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 13:34   #19
buty_na_plaskim
Raczkowanie
 
Avatar buty_na_plaskim
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Suzi91, zacznij od dzisiaj 100 dni bez napadu, co? Jeśli będzie Cię nosiło, wyskocz z domu, idź pobiegać, pokrzyczeć w lesie, wyżyj się jakoś, zeby uwolnić te siły, które Cie pchają do jedzenia.
__________________
jesiennie szczęśliwa

buty_na_plaskim jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 13:57   #20
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

to 3 miesiace.... moj najdłuższy okres bez napadu to tydzien....
do dziś od niedzieli mam 4 dni.
mialam spadek cukru straszy musiałam wyskoczyć po capuccino Milka.
jacie. NIE ZROBIE TEGO DZIŚ.NIE ZROBIE! DOBRZE ŻE KTOŚ MNIE WSPIERA
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 14:14   #21
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cytat:
Napisane przez Suzi91 Pokaż wiadomość
czesc,właśnie męczy mnie moja ochota na "uczte",od paru dni jem normalnie-tzn mało,teraz siedze i walcze z myślami "zjedz sobie ulżyj dawno tego nie robilaś należy ci sie,idź do sklepu" myśli plątają się,walcze z tym-coś mi mówi że moge,coś że musze a coś że absolutnie nie mogę sie złamać.właśnie myśle sobie o tym,że przez to staje się inna-to nie ja,boje się że znów ulegne,zeby sobie pomóc wyliczam plusy i munusy,wiem że nie da się wszystkie zwrócić więc szkoda tej mojej diety.... że sobie szkodze,że lepiej sobie darować... bo strace znów tylko kase!!!plusy?-mogę zjeść co chce,i tak nikt nie zobaczy bo będę znów sama,//// pomocy!!!!!
NIE CHCE.MUSZE SIE POWSTRZYMAC.:mu r:
Witaj, jak mówią dziewczyny, normalne jedzenie. Poczytaj ten wątek, jest bardzo pomocny https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=326079&page=136
Sama miałam kompulsy przez ok. 8 lat.
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 15:05   #22
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

ja już nie wiem czy chce być zdrowa czy chuda? PODOBNO NIE DA SIE WSZYSTKIEGO ZWRÓCIĆ? MI WYDAWALO SIE,ŻE WSZYSTKO????
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 15:25   #23
buty_na_plaskim
Raczkowanie
 
Avatar buty_na_plaskim
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
Cale leczenie (zarowno u psychologa jak i zbieranie sie samej do kupy)? Prawie 5 lat. Nie miewam napadow od paru miesiecy.
Erena, byłabym wdzięczna gdybyś przeczytała ten mój długaśny post.

Suzi, przede wszystkim postaraj się ochłonąć. I nie bądź sama, kiedy będzie ktoś obok nie będziesz miała napadu. Czy masz kogoś z kim mogłabyś spędzić dzisiejszy wieczór?
__________________
jesiennie szczęśliwa

buty_na_plaskim jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 15:34   #24
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

nie mam.mieszkam sama!!!!!!
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 15:53   #25
buty_na_plaskim
Raczkowanie
 
Avatar buty_na_plaskim
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Nie znam Twojej sytuacji życiowej.. Nie wiem też skąd Twoje problemy. Ale jeśli nie umiesz się opanować dla siebie - spróbuj to zrobić dla kogoś. Np. dla mnie, jestem dla Ciebie obcą osobą, ale pomyśl, że w ten sposób dasz mi siłę, żebym ja wyszła ze swojej choroby. Pomyśl, że od Ciebie zależy coś więcej niż tylko to, czy masz pełny żołądek.
__________________
jesiennie szczęśliwa

buty_na_plaskim jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 18:36   #26
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Smile Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Dobrze ze przeczytalam to zanim rozpoczelam zakupy ..... pomysl ze juz prawie to zrovilam a jednak dalo sie kurde jestem zadowolona. Kupilam sobie mleczko i kakao teraz leze w ciplym lozeczku ogladam tv i pije to kako.widze ze mozna. Chxe tak zawsze..... to dla Ciebie pomysl ze tez mozesz.

Widze od paru dni ze zycie jest inne niz mi sie wydawalo do tej pory...sa inne sprawy warte uwagi i inne przyjemnosci chce byc w tym stanie ciagle nie tylko dzis. DZIEKUJE
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-31, 19:20   #27
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cytat:
Napisane przez buty_na_plaskim Pokaż wiadomość
Erena, byłabym wdzięczna gdybyś przeczytała ten mój długaśny post.

Suzi, przede wszystkim postaraj się ochłonąć. I nie bądź sama, kiedy będzie ktoś obok nie będziesz miała napadu. Czy masz kogoś z kim mogłabyś spędzić dzisiejszy wieczór?
Jestem. Przeczytałam. Rozumiem Cię. Nie, nie zalejesz się tłuszczem od tych kilku napadów, spokojnie Nawet jeśli tymczasowo przybędzie parę deko, to po pierwsze nie będzie t ow żaden sposób widoczne, po drugie pewnie samo spadnie, jeśli wrócisz do normalnego jedzenia.
Wydaje mi się, że to dobry pomysł z usuwaniem pokus. I faktycznie, jak już czujesz, że musisz, to lepiej kupić sobie jakiegoś małego batonika. Sama robiłam podobnie i wystarczał mi nawet głupi malutki Duplo - był smak, o który mi chodziło, było zadowolenie ze zjedzenia czegoś czekoladowego, a nie było powodu do nawrotu głupich myśli. Tylko pytanie - czy jak zjesz batonika, to nie będzie tak, że za chwilę poleci następny, na zasadzie "skoro już zjadłam tego jednego, to co mam do stracenia?" Jeśli nie - metoda bardzo dobra. Jeśli raczej tak - może lepiej nie prowokować? Zresztą podejrzewam, że sama wiesz, co na Ciebie najlepiej działa

Bardzo mi się podoba ten pomysł z pisaniem do siebie listu. Nawet nie pomyslałabym o nim jako o przestrodze na przyszłość. Bardziej jako o próbie zrozumienia własnych problemów, dojścia ze sobą do ładu.
Erena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-01, 09:19   #28
buty_na_plaskim
Raczkowanie
 
Avatar buty_na_plaskim
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 79
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
Jestem. Przeczytałam. Rozumiem Cię. Nie, nie zalejesz się tłuszczem od tych kilku napadów, spokojnie Nawet jeśli tymczasowo przybędzie parę deko, to po pierwsze nie będzie t ow żaden sposób widoczne, po drugie pewnie samo spadnie, jeśli wrócisz do normalnego jedzenia.
Wydaje mi się, że to dobry pomysł z usuwaniem pokus. I faktycznie, jak już czujesz, że musisz, to lepiej kupić sobie jakiegoś małego batonika. Sama robiłam podobnie i wystarczał mi nawet głupi malutki Duplo - był smak, o który mi chodziło, było zadowolenie ze zjedzenia czegoś czekoladowego, a nie było powodu do nawrotu głupich myśli. Tylko pytanie - czy jak zjesz batonika, to nie będzie tak, że za chwilę poleci następny, na zasadzie "skoro już zjadłam tego jednego, to co mam do stracenia?" Jeśli nie - metoda bardzo dobra. Jeśli raczej tak - może lepiej nie prowokować? Zresztą podejrzewam, że sama wiesz, co na Ciebie najlepiej działa

Bardzo mi się podoba ten pomysł z pisaniem do siebie listu. Nawet nie pomyslałabym o nim jako o przestrodze na przyszłość. Bardziej jako o próbie zrozumienia własnych problemów, dojścia ze sobą do ładu.
Jak już pisałam żadnej z czekolad, które wsunęłam nie kupiłam w ostatnim czasie sama, nie kupuję takich rzeczy, staram się przytyć zdrowo, sama z siebie kupuję np. drożdżówkę czy coś. Czekoladę jedną dostałam od mamy, znalazłam w lodówcę w domu pół gorzkiej, w akademiku miałam przywiezione z wycieczki i czekające na moje "na po diecie".
Wczoraj powiedziałam mamie, że wprawdzie staram się przytyć, ale że nie panuję nad tą czekoladą i żeby mi czasem nie kupowała takich rzeczy, ona powiedziała, że to normalne, że wsuwam całą naraz. Odpowiedziałam, że tak, owszem, kiedyś tak robiłam, tabliczki nie są takie ogromne, umiałam raz na jakiś czas zjeść 2 naraz (no teraz też umiem..) ale gdyby ktoś mnie poprosił potrafiłabym przestać. A ja teraz ją jem, myślę: nie jedz, będziesz się czula okropnie i nie umiem przestać i wiem, że to jest objaw chorej duszy. Tak samo nie jem tej tabliczki przy kimś, tylko gdy jestem sama, zaszywam się i jem, jem, to jest nienormalne.

Tak czy siak postanowiłam wrócić do normalnego jedzenia bez tych napadów na słodycze, bo boję się, że przytyję i przestanę chcieć tyć dla zdrowia i porzucę zdrowe jedzenie z normalnymi składnikami odżywczymi. Obiecałam to sobie.
Dziewczyny, ku przestrodze, mi się nasuwa jedna myśl A. Einsteina, może nie myślał o zaburzeniach odżywiania, gdy ją układał, ale ona jest bardzo uniwersalna:
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów"

Np. wczoraj musiałam upiec ciasto z polewą czekoladową dla babci i nie chciałam go jeść, bo wiadomo, tyle słodyczy już zjadłam tego dnia.. A gdy wyszedł ode mnie kolega, w nocy, na talerzyku zostały dwa pachnące kawałki, nawet bez polewy, pomyślałam sobie:a, pyknę sobie jeden! I przypomniałam sobie: zjesz jeden, zjesz też dwa, popijesz jeszcze goracym mlekiem i zjesz batona, nie opanujesz słodyczy w środku nocy, wiesz o tym. Ochota mnie nachodziła. Ale myślałam o tym: szaleństwem jest oczekiwać różnych rezultatów. Nie opanujesz tego, dlatego nie próbuj tego ciasta. Wiesz o tym. Nie oszukujmy się! Miłego dnia.
__________________
jesiennie szczęśliwa

buty_na_plaskim jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-01, 09:35   #29
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

Mnie tez swego czasu psycholog tlumaczyla, ze jedzenie slodyczy to nie jest katastrofa, ale powinnam jednak przytyc w zdrowy sposob. Czytaj: nie wpadac w histerie, kiedy zjem cos slodkiego, ale starac sie raczej jesc "konkrety", a slodycze jako dodatek. To ma (przynajmniej dla mnie) tez ten plus, ze jak czlowiek juz przytyje do wymaganego poziomu, to z "normalnego" jedzenia latwiej jest sie przestawic na inne porcje i inna kalorycznosc, zeby tycie zatrzymac, niz ze slodyczy (cukier uzaleznia jak cholera, wiem po sobie!)

Dobrze zrozumialam? Sama nie kupujesz slodkiego, ale jak juz sie zdarzy, ze masz je w zasiegu, to dzialasz troche na zasadzie "wszystko albo nic" - jak zjesz troche, to moze byc problem, zeby powstrzymac sie przed wpadnieciem w ciag, tak? Tym bardziej szacun, ze powstrzymalas sie przed ciastem. Bylby szacun do n-tej, gdybys zjadla jeden kawalek bez wiadomych konsekwencji, ale do takiej samokontroli tez da sie z czasem dojsc Na razie fajnie, ze starasz sie nad tym w ogole panowac i niezle Ci to wychodzi.

Rodzina wie, ze chorujesz, prawda? Czy masz taka mozliwosc, zeby w razie, gdy ktos czestuje Cie czekolada albo sytuacja wymaga zjedzenia kawalka ciasta, powiedziec cos w stylu: "Dziekuje, ale obawiam sie, ze jak zjem ten kawalek ciasta/zostane sam na sam z ta tabliczka czekolady, to strace kontrole nad tym ile tego zjem i bede potem miala glupie mysli"? Czy powiedzenie czegos takiego spotka sie ze zrozumieniem, czy raczej zostanie uznane za "wydziwianie", bo przeciez i tak masz przytyc? Moja rodzina okazala pod tym wzgledem wsparcie. To oni podpowiedzieli mi "system skandynawski", nie kupowali w duzych ilosciach rzeczy, ktore byly "wyzwalaczami" (u mnie pollitrowe owocowe Jogobelle - wiadomo bylo, ze nie wytrzymam, wrabie cale opakowanie na raz, a potem jeszcze czyms poprawie), sugerowali, zeby w razie czego zjesc banana (dziadkowie je uwielbiaja, wiec w domu zawsze jest i byl zapas - pomagalo, bo byl to okres, kiedy bananow nie cierpialam i po kilku gryzach mialam dosc ), w odpowiedzi na moje napady na slodkie zapelniali szafki w kuchni pestkami, orzechami itp. "bezpiecznymi" przegryzkami.

Edytowane przez Erena
Czas edycji: 2013-11-01 o 09:37
Erena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-02, 10:18   #30
Suzi91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 145
Dot.: sposoby na opanowanie NAPADU co robić?

przepraszam ale musze to napisać,jestem beznadziejna że nie potrafie normalnie.wpadłam w ciąg od wczoraj, wiem że skoncze w poniedzialek,.
tak strasznie mi źle. zrobilam to wczoraj zrobie dzis i planuje jutro,jestem zbyt słaba. nikt nie wie
Suzi91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:47.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.