Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne ..? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-05-30, 14:15   #1
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95

Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne ..?


Hej .

Zauważyłam że mam problem od pewnego czasu, mianowicie z facetami.

Byłam z kimś ponad 3 lata, rozstaliśmy się 4 miesiące temu (on mnie zostawił, na dodatek bez powodu, bo potrzebował się wyszaleć i "pozbzykać inne"..) w każdym razie było to dla mnie cięzkie, tym bardziej ze był to dla mnie 1 zwiazek na poważnie i pierwszy (i do tej pory jedyny) mężczyzna w łózku..

jednak zadziwiająco szybko (w niecałe 2 tyg.) całkowicie się pozbierałam, w głównej mierze dlatego, iż mój ex tż był wyjątkowym gnojem a związek bardzo toksyczny (nie wiem co mnie z nim trzymało, zaślepiona strasznie byłam) no ale nie o tym chce pisać.

Pozbierałam się szybko i.. nie, nie zaczełam się umawiać na siłe, nic z tych rzeczy .

Ogólnie mam straszne powodzenie z uwagi na wygląd (wiem wiem jak to brzmi, ale chce zebyscie były obiektywne) i cały czas ktos sie wokól mnie próbuje "krecic": i to nie jeden. Bedac z ex Tz nie zwracałam na to uwagi, jednak bedac wolna zaczełam.

Umawialam się już z kilkoma facetami przez te 4 miesiace i zauwazyłam cos dziwnego u siebie, dlatego zakladam watek bo potrzebuje Waszej rady.

Mianowicie...:
- nigdy NIE umawiam sie na siłe, jednakże..
- jeśli jakiś facet mnie zainteresuje czyms co mowi/robi/wygladem to zaczynam sie z nim spotykac (nie, nie wchodze w zwiazek oczywiscie) na jakies kawki, piwko, spacery by lepiej go poznac.. Zazwyczaj po kilku lub kilkunastu (zalezy ale wiadomo ze nie od razu) spotkaniach dojdzie do jakiegos przytulania czy calowania.. Niby jest wszystko fajnie, ale mozliwe ze mam problem, mianowicie.. Bardzo szybko ich skreslam. Od rozstania umawialam sie z kilkoma facetami i tylko jeden z nich skreslił mnie (po kilku spotkaniach napisał ze przez to ze na 4 miesiace wyjezdza z Polski - co bylo prawda - nie chce sie wiazac ani nic i lepiej zerwac kontakt) a poza tym to zawsze ja.... nie wiem czy do konca ze mna wszystko gra . Jednego z nich skresliłam dośc szybko, mimo że było dużo wyjść na piwko, do kina, na spacery oraz przytulanie i calowanie się z nim, bo po prostu po miesiącu koles okazal sie dziwny jak cholera (pokazał mi jakies foty z zakrwawiona twarza swoje oO), typ bluszcza (po 2 tyg znajomosci powiedział ze zbiera na nasze wakacje) na dodatek z przeszloscia (seks z facetami) i pamietam ze założylam nawet tutaj watek zebyscie pomogły jak sie od niego odczepić (typ psychola-natręta niestety) i kazda z Was doradziła mi zebym uciekała jak najdalej.

Umawiałam sie tez (bardzo krótko)z super facetem, którego znalam w sumie bardziej z widzenia od kilku lat, przystojny, kochany, inteligentny,starszy 10 lat, ale niestety z 3 letnia córeczką (też założyłam watek bo nie wiedziałam co robic) i tutaj niestety po kilku spotkaniach okazało sie ze nie jest tak jak mowil (ze rozwiodl sie juz dawno) ale że JESZCZE sie nie rozwiodł, mieszka z ta kobieta, ale prawdopodobnie sie rozwiodą - oczywiście odpuściłam sobie tego pana.

Tych 2 mężczyzn zapewne skreśliła by każda z was ALE kurcze..

zauważyłam niestety że jak zaczynam spotykać się z kimś fajnym to potrafie go skreślić z teoretycznie błahych powodów. Przez znajomych poznalam fajnego, BARDZO miłego i strasznie kulturalnego,szanujacego kobiety faceta, na dodatek lekarza.. Poczatkowo były tony mail, setki smsow i jakieś 4 spotkanio-randki. Skreśliłam go w sumie na starcie już, z takich powodów że aż wstyd mi pisać mianowicie w rozmowie wydawał mi się taki dziwnie powściagliwy i nudny i mialam wrazenie ze nie do końca słuchający co ja mam do powiedzenia (prawie na mnie nie patrzył jak coś mówiłam do niego, co zawsze mnie denerwuje:/), spóźniał się na spotkania (2x, raz krótko a raz 40 minut, aż załuje ze czekałam..) i duużo mowił o swojej mamie (facet 27 lat..). pozornie mieliśmy wspólne zainteresowania jednak po czasie okazało się że bardzo dużo nas różni - on zakochany w nurkowaniu, ja nawet nie umiem pływać, ja mam 2 (małe ale jednak) tatuaże i zastanawiam się nawet czy nie zacząć ich robić (po skonczeniu kursu etc oczywiscie) a jego one brzydzą.. Wszystko to dopełnił też fakt że nie czułam żadnej chemii niestety i mozliwe ze z wzajemnością(nie doszlo tutaj do niczego, nawet przytulenia) a na spotkania przychodził w skarpetkach do sandałów i rozciągnietym polarze. Ale czy to wszystko mogą być waszym zdaniem powody żeby nie dac komus po kilku spotkaniach jeszcze szansy? a moze to ja zachowuje sie jak zimna s... ?

Spotkałam się też kilka razy z ex mojej koleżanki (rozstali się już wieeeeeeeeki temu, pisze tylko skąd się znamy) który był we mnie zapatrzony wrecz jak w obrazek. Poczatkowo myslalam ze jemu na bank dam szanse, miły i kulturalny, przystojny z fajnym stylem, ciekawe zainteresowania.. ale po kilku spotkaniach znow to samo z mojej strony.. - po kilku spotkaniach po prostu wyszlo kilka rzeczy ktore zaczely mi w nim przeszkadzac i znow mam shize ze to nie sa powody zeby komus nie dac dalej szansy i ze jestem okropna mianowicie glownie roznice swiatopogladowe, on uważal ze nigdy sie nie ozeni, bo sluby sa bez sensu, ze w ogole najlepiej sie bawic, szalec i nie myslec co dalej najlepiej do konca zycia, ze marihuana jest spoko (niby nie palil jakos regularnie ale mial stosunek ze jest to ok, ja mam odwortny) nie miał prawka z wyboru (24 lata) bo uznal ze system nas w ten sposob uciska (nie jestem blahara czy cos, chodzi mi o poglady) i uznalam ze to nie bedzie mialo sensu jak mamy inne poglady na malzenstwo, zwiazki, palenie marihuany czy prawo jazdy.. ale znowuż nie wiem czy to sa powody by kogos skreślić.

Aktualnie mam dziwna sytuacje - dość dużo czasu spedzałam (ogólnie od roku dużo, od jakiś 3 miesięcy bardzo dużo) z takim dobrym kumplem ze studiow ktorego znam od 3 lat - na 1 roku studiow sie nie lubilismy mega tak po prostu, bez powodu, z kolei na 2 zalapalismy super kontakt a na 3 ostatnim (teraz) sie wrecz zaprzyjaznilismy.

Skonczylam teraz sesje, zostala tylko obrona i zaczelismy spedzac ze soba wiecej czasu we 2 (ale wczesniej tez wiele, wiele razy szlismy gdzies we 2 i nic nie zaszlo przenigdy) i nagle jakos tak po prostu, jak poszlismy opic zdany egzamin, zrodzila sie miedzy nami chemia i zaczelismy sie tulic i calowac, a do domu odprowadzil mnie za reke.

Od tego momentu sie z nim nie widzialam, chcemy sie we wtorek spotkac a do tego czasu musze sobie wszystko przemyslec. Bardzo go lubie i szanuje, dobrze go znam, po tych 3 latach znajomosci( a 2 dobrego kolezenstwa, wrecz przyjaźni) wiemy o sobie naprawde niemalze wszystko, zarowno te dobre jak i zle rzeczy, pomagał mi sie pozbierac po tamtym rozstaniu z ex z ktorym bylam ponad 3 lata, ja tez go w wielu momentach typu utrata pracy wspieralam.. troche razem przeszliśmy. Wiem ze na tego czlowieka moge zawsze liczyc, ze moge mu wszystko powiedziec cokolwiek by to nie bylo, czuje sie przy nim bezpieczna w kazdej sytuacji, ufam mu w 100%, uwielbiam jego towarzystwo, mamy zawsze miliard tematow do rozmowy i sporo wspolnych zainteresowan.

ALE nigdy nie patrzyłam na niego w kategorii potencjalnego faceta, wpier bo bylam w tym moim toksycznym zwiazku, potem bo sie przyzwyczailam juz do niego jako przyjaciela, pozatym wizualnie jest totalnie NIE w moim typie, ma dlugie wlosy i brodę czego ja u męzczyzn nie trawie strasznie, jest 'metalem' a ja slucham totalnie innej muzyki, ma szczura a mnie one przerazaja i brzydzą. Jednak wspominal ze po licencjacie (wiec juz niebawem) wlosy zetnie w końcu, na ogolenie brody wiem ze dala bym rade go namówić bez problemu pewnie, szczury wieczne nie są a muzyke moze i sluchamy innej, ale nie przeszkada mi jego muzyka a on nie ubiera sie jak typowy metal a normalnie .

I nie wiem co robic z jefnej strony z powodów jakie pisałam wyzej (o jego charakterze, o tym jak sie przy nim czuje) chce spróbowac i to nawet bardzo, tym bardziej ze nagle, nie wiadomo nawet skad ale pojawiła sie chemia. Z drugiej mam opory przez powody o ktorych pisalam, choc nie sa one powazne i do zmiany bez problemowej. Boje sie jedynie ze nawet jak wlosy, broda czy szczur przestana byc problemem, to nagle znajde sobie jakis dziwny problem i go zranie, jesli On by sie zdazył we mnie zakochac..

Z durgiej jak bede tak pochodzila do kazdego faceta, odpuszczając z jakiś powodów typu coś z wygladu czy jakaś cecha charakteru jedna i nie groźna, to chyba zawsze bede sama do konca zycia .

Nie wiem czy moje zachowanie ktore opisałam jest normalne . I sama siebie nie umiem zrozumiec. Prosze, pomozcie .


Dodam ze NIE szukam nikogo na sile,byleby nie być sama. Po prostu mam spore powodzenie, a jesli ktos, kto jest mna zainteresowany, zainteresuje takze mnie czyms (charakter, pasja, wyglad, chemia) to sie z nim umowie, bo nie bede tez sobie odmawiala szansy na szczescie, na zasadzie "a noz to wlasnie TEN", a przeciez kilka wyjsc jeszcze nie zobowiazuje do niczego tak naprawde.

Edytowane przez chocolattesorbert
Czas edycji: 2012-05-30 o 14:37
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:25   #2
f36f09c64670dbbf8506d7b7195631196fb4f2ce_65c2c8198d77a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
Hej .
Zauważyłam że mam problem od pewnego czasu, mianowicie z facetami.
Byłam z kimś ponad 3 lata, rozstaliśmy się 4 miesiące temu (on mnie zostawił, na dodatek bez powodu, bo potrzebował się wyszaleć i "pozbzykać inne"..) w każdym razie było to dla mnie cięzkie, tym bardziej ze był to dla mnie 1 zwiazek na poważnie i pierwszy (i do tej pory jedyny) mężczyzna w łózku..
jednak zadziwiająco szybko (w niecałe 2 tyg.) całkowicie się pozbierałam, w głównej mierze dlatego, iż mój ex tż był wyjątkowym gnojem a związek bardzo toksyczny (nie wiem co mnie z nim trzymało, zaślepiona strasznie byłam) no ale nie o tym chce pisać.
Pozbierałam się szybko i.. nie, nie zaczełam się umawiać na siłe, nic z tych rzeczy .
Ogólnie mam straszne powodzenie z uwagi na wygląd (wiem wiem jak to brzmi, ale chce zebyscie były obiektywne) i cały czas ktos sie wokól mnie próbuje "krecic": i to nie jeden. Bedac z ex Tz nie zwracałam na to uwagi, jednak bedac wolna zaczełam.
Umawialam się już z kilkoma facetami przez te 4 miesiace i zauwazyłam cos dziwnego u siebie, dlatego zakladam watek bo potrzebuje Waszej rady.
Mianowicie...:
- nigdy NIE umawiam sie na siłe, jednakże..
- jeśli jakiś facet mnie zainteresuje czyms co mowi/robi/wygladem to zaczynam sie z nim spotykac (nie, nie wchodze w zwiazek oczywiscie) na jakies kawki, piwko, spacery by lepiej go poznac.. Zazwyczaj po kilku lub kilkunastu (zalezy ale wiadomo ze nie od razu) spotkaniach dojdzie do jakiegos przytulania czy calowania.. Niby jest wszystko fajnie, ale mozliwe ze mam problem, mianowicie.. Bardzo szybko ich skreslam. Od rozstania umawialam sie z kilkoma facetami i tylko jeden z nich skreslił mnie (po kilku spotkaniach napisał ze przez to ze na 4 miesiace wyjezdza z Polski - co bylo prawda - nie chce sie wiazac ani nic i lepiej zerwac kontakt) a poza tym to zawsze ja.... nie wiem czy do konca ze mna wszystko gra . Jednego z nich skresliłam dośc szybko, mimo że było dużo wyjść na piwko, do kina, na spacery oraz przytulanie i calowanie się z nim, bo po prostu po miesiącu koles okazal sie dziwny jak cholera (pokazał mi jakies foty z zakrwawiona twarza swoje oO), typ bluszcza (po 2 tyg znajomosci powiedział ze zbiera na nasze wakacje) na dodatek z przeszloscia (seks z facetami) i pamietam ze założylam nawet tutaj watek zebyscie pomogły jak sie od niego odczepić (typ psychola-natręta niestety) i kazda z Was doradziła mi zebym uciekała jak najdalej. Umawiałam sie tez (bardzo krótko)z super facetem, którego znalam w sumie bardziej z widzenia od kilku lat, przystojny, kochany, inteligentny ale niestety z 3 letnia córeczką (też założyłam watek bo nie wiedziałam co robic) i tutaj niestety po kilku spotkaniach okazało sie ze nie jest tak jak mowil (ze rozwiodl sie juz dawno) ale że JESZCZE sie nie rozwiodł, mieszka z ta kobieta, ale prawdopodobnie sie rozwiodą - oczywiście odpuściłam sobie tego pana.
Tych 2 mężczyzn zapewne skreśliła by każda z was ALE kurcze.. zauważyłam niestety że jak zaczynam spotykać się z kimś fajnym to potrafie go skreślić z teoretycznie błahych powodów. Przez znajomych poznalam fajnego, BARDZO miłego i strasznie kulturalnego,szanujacego kobiety faceta, na dodatek lekarza.. Poczatkowo były tony mail, setki smsow i jakieś 4 spotkanio-randki. Skreśliłam go w sumie na starcie już, z takich powodów że aż wstyd mi pisać mianowicie w rozmowie wydawał mi się taki dziwnie powściagliwy i nudny i mialam wrazenie ze nie do końca słuchający co ja mam do powiedzenia (prawie na mnie nie patrzył jak coś mówiłam do niego, co zawsze mnie denerwuje:/), pozornie mieliśmy wspólne zainteresowania jednak po czasie okazało się że bardzo dużo nas różni - on zakochany w nurkowaniu, ja nawet nie umiem pływać, ja mam 2 (małe ale jednak) tatuaże i zastanawiam się nawet czy nie zacząć ich robić (po skonczeniu kursu etc oczywiscie) a jego one brzydzą.. Wszystko to dopełnił też fakt że nie czułam żadnej chemii niestety i mozliwe ze z wzajemnością(nie doszlo tutaj do niczego, nawet przytulenia) a na spotkania przychodził w skarpetkach do sandałów i rozciągnietym polarze. Ale czy to wszystko mogą być waszym zdaniem powody żeby nie dac komus po kilku spotkaniach jeszcze szansy? a moze to ja zachowuje sie jak zimna s... ?
Spotkałam się też kilka razy z ex mojej koleżanki (rozstali się już wieeeeeeeeki temu, pisze tylko skąd się znamy) który był we mnie zapatrzony wrecz jak w obrazek. Poczatkowo myslalam ze jemu na bank dam szanse, miły i kulturalny, przystojny z fajnym stylem, ciekawe zainteresowania.. ale po kilku spotkaniach znow to samo z mojej strony.. - po kilku spotkaniach po prostu wyszlo kilka rzeczy ktore zaczely mi w nim przeszkadzac i znow mam shize ze to nie sa powody zeby komus nie dac dalej szansy i ze jestem okropna mianowicie glownie roznice swiatopogladowe, on uważal ze nigdy sie nie ozeni, bo sluby sa bez sensu, ze w ogole najlepiej sie bawic, szalec i nie myslec co dalej najlepiej do konca zycia, ze marihuana jest spoko (niby nie palil jakos regularnie ale mial stosunek ze jest to ok, ja mam odwortny) nie miał prawka z wyboru (24 lata) bo uznal ze system nas w ten sposob uciska (nie jestem blahara czy cos, chodzi mi o poglady) i uznalam ze to nie bedzie mialo sensu jak mamy inne poglady na malzenstwo, zwiazki, palenie marihuany czy prawo jazdy.. ale znowuż nie wiem czy to sa powody by kogos skreślić.
Aktualnie mam dziwna sytuacje - dość dużo czasu spedzałam z takim dobrym kumplem ze studiow ktorego znam od 3 lat - na 1 roku studiow sie nie lubilismy mega tak po prostu, bez powodu, na 2 zalapalismy super kontakt a na 3 ostatnim (teraz) sie wrecz zaprzyjaznilismy. Skonczylam teraz sesje, zostala tylko obrona i zaczelismy spedzac ze soba wiecej czasu we 2 (ale wczesniej tez wiele, wiele razy szlismy gdzies we 2 i nic nie zaszlo przenigdy) i nagle jakos tak po prostu, jak poszlismy opic zdany egzamin, zrodzila sie miedzy nami chemia i zaczelismy sie tulic i calowac, a do domu odprowadzil mnie za reke. Od tego momentu sie z nim nie widzialam, chcemy sie we wtorek spotkac a do tego czasu musze sobie wszystko przemyslec. Bardzo go lubie i szanuje, dobrze go znam, po tych 3 latach znajomosci( a 2 dobrego kolezenstwa, wrecz przyjaźni) wiemy o sobie naprawde niemalze wszystko, zarowno te dobre jak i zle rzeczy, pomagał mi sie pozbierac po tamtym rozstaniu z ex z ktorym bylam ponad 3 lata, ja tez go w wielu momentach typu utrata pracy wspieralam.. troche razem przeszliśmy. Wiem ze na tego czlowieka moge zawsze liczyc, ze moge mu wszystko powiedziec cokolwiek by to nie bylo, czuje sie przy nim bezpieczna w kazdej sytuacji, ufam mu w 100%, uwielbiam jego towarzystwo, mamy zawsze miliard tematow do rozmowy i sporo wspolnych zainteresowan.
ALE nigdy nie patrzyłam na niego w kategorii potencjalnego faceta, wpier bo bylam w tym moim toksycznym zwiazku, potem bo sie przyzwyczailam juz do niego jako przyjaciela, pozatym wizualnie jest totalnie NIE w moim typie, ma dlugie wlosy i brodę czego ja u męzczyzn nie trawie strasznie, jest 'metalem' a ja slucham totalnie innej muzyki, ma szczura a mnie one przerazaja i brzydzą. Jednak wspominal ze po licencjacie (wiec juz niebawem) wlosy zetnie w końcu, na ogolenie brody wiem ze dala bym rade go namówić bez problemu pewnie, szczury wieczne nie są a muzyke moze i sluchamy innej, ale nie przeszkada mi jego muzyka a on nie ubiera sie jak typowy metal a normalnie .
I nie wiem co robic z jefnej strony z powodów jakie pisałam wyzej (o jego charakterze, o tym jak sie przy nim czuje) chce spróbowac i to nawet bardzo, tym bardziej ze nagle, nie wiadomo nawet skad ale pojawiła sie chemia. Z drugiej mam opory przez powody o ktorych pisalam, choc nie sa one powazne i do zmiany bez problemowej. Boje sie jedynie ze nawet jak wlosy, broda czy szczur przestana byc problemem, to nagle znajde sobie jakis dziwny problem i go zranie, jesli On by sie zdazył we mnie zakochac..

Z durgiej jak bede tak pochodzila do kazdego faceta, to chyba zawsze bede sama do konca zycia .

Nie wiem czy moje zachowanie ktore opisałam jest normalne . I sama siebie nie umiem zrozumiec. Prosze, pomozcie .

Dodam ze NIE szukam nikogo na sile,byleby nie być sama. Po prostu mam spore powodzenie, a jesli ktos, kto jest mna zainteresowany, zainteresuje takze mnie czyms (charakter, pasja, wyglad, chemia) to sie z nim umowie, bo nie bede tez sobie odmawiala szansy na szczescie, na zasadzie "a noz to wlasnie TEN", a przeciez kilka wyjsc jeszcze nie zobowiazuje do niczego tak naprawde.
domyślam się, że Twój wiek to coś koło 20,25?
f36f09c64670dbbf8506d7b7195631196fb4f2ce_65c2c8198d77a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:26   #3
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

pomiędzy
mam 23,5

[1=f36f09c64670dbbf8506d7b 7195631196fb4f2ce_65c2c81 98d77a;34407387]domyślam się, że Twój wiek to coś koło 20,25?[/QUOTE]
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:37   #4
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 264
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
Dodam ze NIE szukam nikogo na sile,byleby nie być sama. Po prostu mam spore powodzenie, a jesli ktos, kto jest mna zainteresowany, zainteresuje takze mnie czyms (charakter, pasja, wyglad, chemia) to sie z nim umowie, bo nie bede tez sobie odmawiala szansy na szczescie, na zasadzie "a noz to wlasnie TEN", a przeciez kilka wyjsc jeszcze nie zobowiazuje do niczego tak naprawde.
No i świetnie. I szukaj dalej, bo widocznie jeszcze na odpowiedniego nie trafiłaś.
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:39   #5
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Dzięki
chociaz zaczynam sie juz zastanawiac czy ze mna wszystko ok..bo na poczatku jest super, ktos mi sie podoba z charakteru/wygladu lub tego i tego a po kilku spotkaniach (gdzie nawet np bylo przytulenie czy calowanie) ja go skreslam z powodów takiego typu jak juz pisalam..

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
No i świetnie. I szukaj dalej, bo widocznie jeszcze na odpowiedniego nie trafiłaś.
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:39   #6
f36f09c64670dbbf8506d7b7195631196fb4f2ce_65c2c8198d77a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
pomiędzy
mam 23,5
Twoje postępowanie nie jest nienormalne.

Szukaj, baw się, żyj.
f36f09c64670dbbf8506d7b7195631196fb4f2ce_65c2c8198d77a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:42   #7
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Bylam zakochana tylko raz. Bylismy ze soba, mieszkalismy razem. Rozstalismy sie w duzej mierze z powodu moich problemow. Koniec koncow facet zlamal mi serce.

Od tego zdarzenia minal ponad rok. Nie umowilam sie z nikim. Szczerze? Nie mam najmniejszego zamiaru. Po pierwsze, wole byc sama niz choc w najmniejszym stopniu czuc sie tak, jak po rozstaniu. Po drugie, wczesniej myslalam, ze tamten facet jest prawie ze idealny. Nie byl. Buractwo wyszlo po rozstaniu. Teraz, gdy kogos spotykam i znajde chocby drobiazg, ktory mi nie odpowiada skreslam go. Nie mam z tego powodu wyrzutow. Owszem, mozna powiedziec, ze idealy nie istnieja. Niemniej wole byc sama niz z kims, kto chocby w najdrobniejszym szczegole nie jest dla mnie doskonaly.

Edytowane przez 4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Czas edycji: 2012-05-30 o 14:44
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:49   #8
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 264
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
Dzięki
chociaz zaczynam sie juz zastanawiac czy ze mna wszystko ok..bo na poczatku jest super, ktos mi sie podoba z charakteru/wygladu lub tego i tego a po kilku spotkaniach (gdzie nawet np bylo przytulenie czy calowanie) ja go skreslam z powodów takiego typu jak juz pisalam..
No wiesz, musisz sobie ufać, nie ? Po to są własnie randki/spotkania, żeby się poznać bliżej i określić, czy jest razem po drodze czy nie. Też bym skreśliła kolesia w snadałach i rozciągniętym dresie bredzącego coś o prawie jazdy jako narzędziu zniewolenia przez system No daj spokój.
Sparzyłaś się na parę razy, to teraz sama już nie wiesz czego i kogo chcesz. Ale mówię - słuchaj siebie. Teraz jesteś ostrożniejsza i dobrze.
Tylko bez paniki

Edytowane przez sine.ira
Czas edycji: 2012-05-30 o 19:51
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:51   #9
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

u mnie bylo podobnie..uważałam go za ideał w 100%, dopiero przy i po rozstaniu wyszło jakim był gnojem i jak mną manipulował plus to, zę zdradzał mnie na prawo i lewo i przez długi czas.
No i może moje postępowanie wynika też z tego.. Mam podobnie, znajde coś, jakaś pierdołe (typu długie włosy, zainteresowanie, szczur w domu) ktore nie do konca mi odpowiada i skreslam.
Tyle ze to nie sa powazne powody i nie wiem czy to takie fajne z mojej strony i dobre dla mnie


[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34407727]Bylam zakochana tylko raz. Bylismy ze soba, mieszkalismy razem. Rozstalismy sie w duzej mierze z powodu moich problemow. Koniec koncow facet zlamal mi serce.

Od tego zdarzenia minal ponad rok. Nie umowilam sie z nikim. Szczerze? Nie mam najmniejszego zamiaru. Po pierwsze, wole byc sama niz choc w najmniejszym stopniu czuc sie tak, jak po rozstaniu. Po drugie, wczesniej myslalam, ze tamten facet jest prawie ze idealny. Nie byl. Buractwo wyszlo po rozstaniu. Teraz, gdy kogos spotykam i znajde chocby drobiazg, ktory mi nie odpowiada skreslam go. Nie mam z tego powodu wyrzutow. Owszem, mozna powiedziec, ze idealy nie istnieja. Niemniej wole byc sama niz z kims, kto chocby w najdrobniejszym szczegole nie jest dla mnie doskonaly.[/QUOTE]
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 14:58   #10
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
u mnie bylo podobnie..uważałam go za ideał w 100%, dopiero przy i po rozstaniu wyszło jakim był gnojem i jak mną manipulował plus to, zę zdradzał mnie na prawo i lewo i przez długi czas.
No i może moje postępowanie wynika też z tego.. Mam podobnie, znajde coś, jakaś pierdołe (typu długie włosy, zainteresowanie, szczur w domu) ktore nie do konca mi odpowiada i skreslam.
Tyle ze to nie sa powazne powody i nie wiem czy to takie fajne z mojej strony i dobre dla mnie

Moje niektore powody moze tez i powazne nie sa. Dla mnie sa jednak bariera i nie zamierzasz sie naginac.

Zadam okreslonego typu, okreslonych rzeczy i poki ich nie znajde to bede sama. Jakos mi to nie przeszkadza. No chyba, ze zmienie zdanie za pare lat, kiedy przekrocze mityczny wiek starczy, czyli 30 lat, spoleczenstwo bedzie kazalo mi nosic plaszcz ze szkarlatna litera "S" (Spinster) a moja macica zacznie plesniec. Wtedy zaczne brac, co sie nawinie .
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 15:02   #11
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 264
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34407972]No chyba, ze zmienie zdanie za pare lat, kiedy przekrocze mityczny wiek starczy, czyli 30 lat, spoleczenstwo bedzie kazalo mi nosic plaszcz ze szkarlatna litera "S" (Spinster) a moja macica zacznie plesniec. Wtedy zaczne brac, co sie nawinie .[/QUOTE]

Weź przestań, bo jeszcze w złą godzinę powiesz
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-05-30, 15:04   #12
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
Weź przestań, bo jeszcze w złą godzinę powiesz
Ale ze czemu? Myslisz, ze zaczne plesniec przed czasem?

Cos w tym moze byc. W koncu nieodkurzane katy zarastaja pajeczyna .

Edytowane przez 4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Czas edycji: 2012-05-30 o 15:05
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 15:23   #13
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

hehe rozbroiłaś mnie tym

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34407972]No chyba, ze zmienie zdanie za pare lat, kiedy przekrocze mityczny wiek starczy, czyli 30 lat, spoleczenstwo bedzie kazalo mi nosic plaszcz ze szkarlatna litera "S" (Spinster) a moja macica zacznie plesniec. Wtedy zaczne brac, co sie nawinie .[/QUOTE]

---------- Dopisano o 16:23 ---------- Poprzedni post napisano o 16:11 ----------

Dziewczyny a co poradziłybyście mi w tej obecnej sytuacji z tym przyjacielo/kolegą co napisałam ?
Bo z charakteru jest w zasadzie idealny, mogę być przy nim w 100% sobą, czuje się bezpiecznie, ufam mu.. Jest bardzo wyrozumiały, opiekuńczy w stosunku do mnie..Umie mnie rozśmieszyć.. Umie wysłuchać..Ciekawie opowiada, mamy setki tematów.. Dość sporo wspólnych zainteresowań..
Wizualnie podoba mi się to że jest wysoki i taki potężny ..
jest też bardzo zaradny, ma 25 lat a juz daawno mieszka sam (ma wlasne mieszkanie, auto..-oczywiscie nie patrze jakos materialistycznie a pod katem zyciowej zaradności)
tylko te dlugie wlosy do pasa , broda nas dodatek ruda ma klopoty z zebami (w sensie ze mu sie kruszą mega nie wie czemu:/) i ten szczur w domu.. ale wspominał że w lato po obronie wiec juz naprawde niedługo chce włosy ściąć, szczur już sędziwy bardzo a brode to się da uprosić chyba o golenie..... ;p
Znamy się 3 lata, całowaliśmy się i przytulaliśmy raz, od tego momentu się nie widzieliśmy no i muszę coś postanowić żeby go nie zwodzić.
Z jednej strony chce spróbować się pospotykać i zobaczyć jak to pójdzie dalej , z drugiej się boje, że jednak go skreśle za jakiś czas przez w.w. lub znajdę coś innego nawet jeśli tamto się zmieni (bo raczej zmieni na bank )
wiec nie wiem kurde..

Edytowane przez chocolattesorbert
Czas edycji: 2012-05-30 o 15:30
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 15:27   #14
madzia0007
Zadomowienie
 
Avatar madzia0007
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 1 736
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Wogole nie wiem w czym problem. Trafiasz na niewlasciwych facetow - tez skreslilabym faceta ktory spoznia sie, chodzi w polarze, jest nudny i potrafi rozmawiac tylko o mamie (zadatki na maminsynka). Takze tego wielbiciela trawki, szalenstw i zwiazkow bez zobowiazan. Moim zdaniem jednak szukasz na sile, ten kolega z ktorym ostatnio zaiskrzylo nawet nie jest w twoim typie a ty sie juz zastanawiasz nad zwiazkiem z nim. Z doswiadczenia wiem ze nie ma sensu wmawiac sobie zauroczenia i dawac na sile szans bo w takim zwiazku predzej czy pozniej pojawi sie ktos do kogo zaczniesz czuc prawdziwa chemie i co wtedy? Dobrze ze jestes wybredna, po co sie meczyc z kims kto nam nie odpowiada? To ty masz byc zadowolona z partnera i zwiazku, naprawde obchodzi cie ze ktos moze cie uznac za zimna suke? Niestety ciezko znalezc fajnego faceta, dlatego ciagle zle trafiasz, trzeba szukac dalej nie ma innej rady.
madzia0007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 15:29   #15
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
Dziewczyny a co poradziłybyście mi w tej obecnej sytuacji z tym przyjacielo/kolegą co napisałam ?
Bo z charakteru jest w zasadzie idealny, mogę być przy nim w 100% sobą, czuje się bezpiecznie, ufam mu.. Jest bardzo wyrozumiały, opiekuńczy w stosunku do mnie..Umie mnie rozśmieszyć.. Umie wysłuchać..Ciekawie opowiada, mamy setki tematów.. Dość sporo wspólnych zainteresowań..
Wizualnie podoba mi się to że jest wysoki i taki potężny ..
tylko te dlugie wlosy do pasa , broda nas dodatek ruda i ten szczur w domu.. ale coś wspominał że w lato chce włosy ściąć, szczur już sędziwy bardzo a brode to się da uprosić chyba o golenie..... ;p
Znamy się 3 lata, całowaliśmy się i przytulaliśmy raz, od tego momentu się nie widzieliśmy no i muszę coś postanowić żeby go nie zwodzić.
Z jednej strony chce spróbować się pospotykać i zobaczyć jak to pójdzie dalej , z drugiej się boje, że jednak go skreśle za jakiś czas przez w.w. lub znajdę coś innego nawet jeśli tamto się zmieni (bo raczej zmieni na bank )
wiec nie wiem kurde..
Dlugich wlosow tez bym nie zdzierzyla. Brody tak samo. Fascynacje Mikolajem tylko w grudniu przezywam .
Szczur tez jest minusem, ale ja ogolnie za zwierzetami nie przepadam. Z dwojga zlego to lepszy szczur niz pies na przyklad.

A rozmawialiscie kiedys o tym, co lubicie? Moze dobrze byloby zarzucic tematem pt "jacy partnerzy Cie kreca". Moze jak rzucisz haslem "lubie krotkie wlosy u faceta" to moze sam z wlasnej woli dopasuje sie do Twojej wizji i problem rozwiaze sie sam?

Co do pozniejszego "marudzenia": moze jak sie zakochasz to potrzeba dopasowania do Twoich wyobrazen zmaleje z Twojej strony? Ryzyk-fizyk, ale moze tak bedzie?

Edytowane przez 4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Czas edycji: 2012-05-30 o 15:31
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-05-30, 15:39   #16
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

jezeli bym sie zakochala, to na bank tak. a wiadomo ze czlowiek nie zakochuje sie od razu, wiec jest szansa ze to poczuje.

A jesli chodzi o typy partnerów to rozmawialismy, i wlasnie wtedy powiedział mi ze po obronie ścina wlosy wiec to mysle ze sie rozwiaze, co do brody tez pewnie dam rade przemarudzić zeby to zgolił i nosił taka 3-4 dniowke .

A boje sie glownie dlatego, ze akurat jego bardzo nie chcialabym zranic - znamy sie 3 lata, od 2 mamy wspanialy kontakt, wiele razy mi pomogl bardzo, duzo o mnie wie i bardzo go szanuje i duzo dla mnie znaczy. I glownie dlatego sie boje, bo wiem ze moze (ale nie musi )nie wypalic.

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34408507]Dlugich wlosow tez bym nie zdzierzyla. Brody tak samo. Fascynacje Mikolajem tylko w grudniu przezywam .
Szczur tez jest minusem, ale ja ogolnie za zwierzetami nie przepadam. Z dwojga zlego to lepszy szczur niz pies na przyklad.

A rozmawialiscie kiedys o tym, co lubicie? Moze dobrze byloby zarzucic tematem pt "jacy partnerzy Cie kreca". Moze jak rzucisz haslem "lubie krotkie wlosy u faceta" to moze sam z wlasnej woli dopasuje sie do Twojej wizji i problem rozwiaze sie sam?

Co do pozniejszego "marudzenia": moze jak sie zakochasz to potrzeba dopasowania do Twoich wyobrazen zmaleje z Twojej strony? Ryzyk-fizyk, ale moze tak bedzie?[/QUOTE]

---------- Dopisano o 16:39 ---------- Poprzedni post napisano o 16:36 ----------

nawet nie tyle co nad zwiazkiem, ale zeby sie pospotykac dalej w TAKIM sensie i zobaczyc czy cos z tego moze wyjść .
Bo jednak zaiskrzylo i to bardzo, nie tylko z jego strony, az sama bylam zdziwiona..;p

Cytat:
Napisane przez madzia0007 Pokaż wiadomość
Wogole nie wiem w czym problem. Trafiasz na niewlasciwych facetow - tez skreslilabym faceta ktory spoznia sie, chodzi w polarze, jest nudny i potrafi rozmawiac tylko o mamie (zadatki na maminsynka). Takze tego wielbiciela trawki, szalenstw i zwiazkow bez zobowiazan. Moim zdaniem jednak szukasz na sile, ten kolega z ktorym ostatnio zaiskrzylo nawet nie jest w twoim typie a ty sie juz zastanawiasz nad zwiazkiem z nim. Z doswiadczenia wiem ze nie ma sensu wmawiac sobie zauroczenia i dawac na sile szans bo w takim zwiazku predzej czy pozniej pojawi sie ktos do kogo zaczniesz czuc prawdziwa chemie i co wtedy? Dobrze ze jestes wybredna, po co sie meczyc z kims kto nam nie odpowiada? To ty masz byc zadowolona z partnera i zwiazku, naprawde obchodzi cie ze ktos moze cie uznac za zimna suke? Niestety ciezko znalezc fajnego faceta, dlatego ciagle zle trafiasz, trzeba szukac dalej nie ma innej rady.

Edytowane przez chocolattesorbert
Czas edycji: 2012-05-30 o 15:37
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 15:53   #17
201607211724
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 109
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34408507]Dlugich wlosow tez bym nie zdzierzyla. Brody tak samo. Fascynacje Mikolajem tylko w grudniu przezywam .
Szczur tez jest minusem, ale ja ogolnie za zwierzetami nie przepadam. Z dwojga zlego to lepszy szczur niz pies na przyklad.

[/QUOTE]

hehe a u mnie właśnie odwrotnie, zawsze podobali mi się zarośnięci, brodaci panowie (absolutnie nie mówię o zaniedbaniu, choć wiem, że dla niektórych zadbanie i "zarośniecie" się wyklucza), z rewolucyjno-lewicującymi poglądami i nietypowymi hobby.... echhh....

autorko, z Twoich postów wynika, że nie odpowiada Ci tylko jego powierzchowność? z drugiej strony skoro się całowaliście to znaczy, że Cię nie odpycha Może dla pana jego image nie jest istotny i bezboleśnie dostosuje się do Twoich oczekiwań, a może - jak piszę James - Tobie przestanie zależeć na zmianie jego wizerunku...
201607211724 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 15:56   #18
201607291951
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 3 200
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Pomijając tą brodę, szczura i włosy czy mimo tego on cie pociąga fizycznie , jest atrakcyjnym facetem z którym mogłabyś iść do łóżka ?? bo jesli nie , to bym sie w to nie pchała , może być wspaniałym przyjacielem ale nie koniecznie partnerem.
201607291951 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 16:10   #19
ula2689
Wtajemniczenie
 
Avatar ula2689
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 2 406
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

ale się rozpisałaś.normalna jesteś
Po prostu nie trafiłaś jeszcze na tego jedynego
ula2689 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-05-30, 16:38   #20
kreaturkka
Wtajemniczenie
 
Avatar kreaturkka
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 169
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

A mnie dziwi,że Ty tak konkretnie analizujesz wszystko...w przyjaźni i miłości moim zdaniem nie ma miejsca na analizowanie.
Albo się zakochujesz, albo nie - i tyle Nie zakochałaś się na razie w żadnym z nich.
A z tym Twoim kumplem - niepotrzebnie rozmyślasz - samo się potoczy. Albo będziesz Go chciała, albo nie. I to naprawde nieistotne, czy chodzi o brodę czy o podejście do życia.. to nie jest od Ciebie zależne przecież.

Przestań analizować, bo sama też nie jesteś idealna, a wydaje mi się, że głupio by ci było gdyby ktoś o tobie powiedział " wiesz odrzuciłem ją,bo ma włosy na rękach co mi się bardzo u kobiet nie podoba i inne zdanie na temat wielkiego wybuchu" .
Każdy człowiek jest inny, i od uczucia jakim go darzysz (lub nie darzysz) zależy "Wasza" przyszłość. No i oczywiście od uczucia,jakim ten ktoś darzy Ciebie A nie od tego czy woli kolor czerwony czy zielony.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...3#post34053713 ->Majowa nowa wymiana !


in my past life I was a dancer, I danced my life away ...
kreaturkka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 19:18   #21
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

chocolattesorbert, moim zdaniem dobrze robisz próbując już na początku ustalić czy z danym facetem z grubsza do siebie pasujecie. Jeśli ktoś ma zupełnie inny światopogląd niż my, to szansa na stworzenie udanego związku drastycznie maleje, często nawet do zera. Dobrze, że odrzucasz tych, którzy nie chcą ślubu, skoro wiesz, że Ty go chcesz, że odrzucasz tych, którzy lubią marysię, której Ty nie tolerujesz itd. Związek nie ma być polem walki, a niewątpliwie stałby się nim, gdyby związały się ze sobą osoby wyznające zupełnie różne wartości.
Dobrze też, że nie pakujesz się w związek z kimś, do kogo nie czujesz chemii. Dopóki nie ma chemii, dopóty nie ma co zaczynać związku.

Nie rozumiem tylko Twojego podejścia do długowłosego przyjaciela. Lubisz go, chemia jest... Więc chyba włosy, broda i szczur nie są aż tak istotne? Raz, że facet może się dać namówić na zmianę fryzury, a dwa, że jak na razie włosy, broda i szczur nie powstrzymały chemii i nie sprawiły, że np. nie miałaś ochoty na całowanie się z nim
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 19:53   #22
TOMORROW
Zakorzenienie
 
Avatar TOMORROW
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 3 851
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

wydaje mi się, że każdego chłopaka na samym początku traktujesz jako potencjalnego swojego TŻa, a potem sobie wygarniasz , że z powodu bzdur ich odrzucasz, a prawda jest taka, że widocznie od początku nie interesowali Cię w tym sensie

po prostu spotykaj się z ludźmi, ale tak normalnie, na luzie, jak któryś będzie miał być z Tobą, to to poczujesz

a- i ja tych wszystkich powodów nie uważam za bzdurne-spóźnianiu się, gadaniu o własnej matce i skarpetom w sandałach mówię stanowcze nie
TOMORROW jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 20:18   #23
nenowka152900
Zadomowienie
 
Avatar nenowka152900
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: duży pokój;)
Wiadomości: 1 389
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34407727]Bylam zakochana tylko raz. Bylismy ze soba, mieszkalismy razem. Rozstalismy sie w duzej mierze z powodu moich problemow. Koniec koncow facet zlamal mi serce.

Od tego zdarzenia minal ponad rok. Nie umowilam sie z nikim. Szczerze? Nie mam najmniejszego zamiaru. Po pierwsze, wole byc sama niz choc w najmniejszym stopniu czuc sie tak, jak po rozstaniu. Po drugie, wczesniej myslalam, ze tamten facet jest prawie ze idealny. Nie byl. Buractwo wyszlo po rozstaniu. Teraz, gdy kogos spotykam i znajde chocby drobiazg, ktory mi nie odpowiada skreslam go. Nie mam z tego powodu wyrzutow. Owszem, mozna powiedziec, ze idealy nie istnieja. Niemniej wole byc sama niz z kims, kto chocby w najdrobniejszym szczegole nie jest dla mnie doskonaly.[/QUOTE]

mam tak samo jak Ty... tylko czas od rozstania duuużo krótszy. Nie wyobrażam sobie umawiać się z jakimś facetem, poprostu nudzą mnie banalne flirty...
__________________
oszalałam
nenowka152900 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-05-30, 20:59   #24
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 283
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Pierwsze opisanie przypadki są dla mnie normalne. Nie ma sensu wiązać się z osobami, które nie pasują Ci poważnie pod jakimkolwiek względem.

Natomiast opowieść o przyjacielu ostro zalatuje egoizmem. Bardzo mi się nie podoba takie podejście, uważam, że nie wolno zmieniać ludzi tylko ze względu na własny gust.

Odwróćmy sytuację. Facet poznaje kobietę, i mówi: "w zasadzie świetnie nam się razem przebywa, jest chemia i tak dalej, ale w sumie wolałabym żeby miała krótsze włosy, ale namówię ją żeby ścięła, i żeby nosiła mini zamiast spodni, ale to jej będę ciągle powtarzał, że podobają mi się laski w mini, i jeszcze wolałabym, żeby przebiła sobie uszy a nie nosiła klipsy. A, i ma kota, ale on powinien niedługo zdechnąć.". No wolne żarty. Jakbym się dowiedziała, że ktoś rozważa skreślenie mnie z powodu długości włosów i zwierzaka, po czym zaczyna planować jak by tu niepasujące cechy zmienić, to by mógł sobie pomarzyć o kolejnym spotkaniu.
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 21:12   #25
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez cholernarejestracja Pokaż wiadomość
Natomiast opowieść o przyjacielu ostro zalatuje egoizmem. Bardzo mi się nie podoba takie podejście, uważam, że nie wolno zmieniać ludzi tylko ze względu na własny gust.

Odwróćmy sytuację. Facet poznaje kobietę, i mówi: "w zasadzie świetnie nam się razem przebywa, jest chemia i tak dalej, ale w sumie wolałabym żeby miała krótsze włosy, ale namówię ją żeby ścięła, i żeby nosiła mini zamiast spodni, ale to jej będę ciągle powtarzał, że podobają mi się laski w mini, i jeszcze wolałabym, żeby przebiła sobie uszy a nie nosiła klipsy. A, i ma kota, ale on powinien niedługo zdechnąć.". No wolne żarty. Jakbym się dowiedziała, że ktoś rozważa skreślenie mnie z powodu długości włosów i zwierzaka, po czym zaczyna planować jak by tu niepasujące cechy zmienić, to by mógł sobie pomarzyć o kolejnym spotkaniu.
Coś w tym jest...

Z drugiej strony: co innego zmuszać kogoś, do zmiany wyglądu, a co innego tę zmianą sugerować. Zwłaszcza, że nie każdy jest przywiązany do każdego elementu swojego wyglądu. Bywa, że ktoś nie ma problemów ze zmianą fryzury czy stylu ubierania się, dla drugiej osoby.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 21:55   #26
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
Hej .

Zauważyłam że mam problem od pewnego czasu, mianowicie z facetami.
Szukaj a znajdziesz, jak znajdziesz to będziesz wiedziała, że znalazłaś . Twoje zachowanie nie uważam za nienormalne.

Przepraszam za OF: Autorko masz bardzo podobny styl pisania i historię życiową jak dziewczyna, która tu krąży po forum i zakłada różne dziwne wątki (m.in. wątek o kocie-prezencie dla TŻ) z różnych kont wizażowych, wołaj ją, może się odezwie, może coś podpowie ze swojego doświadczenia.
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 22:16   #27
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

no, powiem Ci że masz trochę racji i zgadzam się że jest nieco egoizmu w moim zachowaniu.. z włosamiu zasugerowalam pół-żartem zmianę, okazało się że nie ma problemu żeby je ściąć i tak czy tak to planował po obronie.
Ale masz dużo racji w tym zmienianiu kogoś na siłę, pod siebie. Tak bym nie chciała.

Cytat:
Napisane przez cholernarejestracja Pokaż wiadomość
Odwróćmy sytuację. Facet poznaje kobietę, i mówi: "w zasadzie świetnie nam się razem przebywa, jest chemia i tak dalej, ale w sumie wolałabym żeby miała krótsze włosy, ale namówię ją żeby ścięła, i żeby nosiła mini zamiast spodni, ale to jej będę ciągle powtarzał, że podobają mi się laski w mini, i jeszcze wolałabym, żeby przebiła sobie uszy a nie nosiła klipsy. A, i ma kota, ale on powinien niedługo zdechnąć.". No wolne żarty. Jakbym się dowiedziała, że ktoś rozważa skreślenie mnie z powodu długości włosów i zwierzaka, po czym zaczyna planować jak by tu niepasujące cechy zmienić, to by mógł sobie pomarzyć o kolejnym spotkaniu.


---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------

No masz rację ale kurcze czemu tak cięzko jest znaleźć

co rozumiesz przez "historie zyciową" bo nie wiem co sugerujesz? ok wymieniłam sporą ilość facetów z jakimi spotykałam się po rozstaniu, ale jak już pisałam, NIE uprawiałam z nimi seksu ..

Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
Szukaj a znajdziesz, jak znajdziesz to będziesz wiedziała, że znalazłaś . Twoje zachowanie nie uważam za nienormalne.

Przepraszam za OF: Autorko masz bardzo podobny styl pisania i historię życiową jak dziewczyna, która tu krąży po forum i zakłada różne dziwne wątki (m.in. wątek o kocie-prezencie dla TŻ) z różnych kont wizażowych, wołaj ją, może się odezwie, może coś podpowie ze swojego doświadczenia.
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 22:21   #28
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość

No masz rację ale kurcze czemu tak cięzko jest znaleźć
Może szukasz w złym miejscu .

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość

co rozumiesz przez "historie zyciową" bo nie wiem co sugerujesz? ok wymieniłam sporą ilość facetów z jakimi spotykałam się po rozstaniu, ale jak już pisałam, NIE uprawiałam z nimi seksu ..
Chodziło mi raczej o poprzedni toksyczny długoletni związek, termin rozstania, szybkość pozbierania się, nowe związki itp, kropka w kropkę , nawet tak samo cytujesz, jakbym ją czytała. Nie jesteś jedyna w takiej sytuacji tu na wizażu .
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 22:29   #29
chocolattesorbert
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 95
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Możliwe. Chociaż nie wiem gdzie indziej niż na studiach czy w pracy miałabym kogoś poznać i to troszkę mnie przeraża, bo tam nikt mnie nie interesuje niestety.

Aha. No to z jednej strony pocieszające że nie tylko ja a z drugiej smutne . Toksyczny to mocne słowo, możliwe że przesadziłam, ale jednak facet zdradzał mnie i to nawet z 2 osobami które znałam więc zdrowa relacja to na pewno nie była.
Kochana to, co opisałam to nie były związki, cięzko nazwać związkiem spotykanie się na kawę czy piwo przez 2 tygodnie, nawet jeśli miał miejsce jakiś pocałunek.. a przynajmniej ja nie traktowalam tego jako związek

edit - a da sie cytować inaczej niz na odpowiedz pod wypowiedzia? jestem tu nowa wiec nie wszystko jeszcze wiem
Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
Może szukasz w złym miejscu .

Chodziło mi raczej o poprzedni toksyczny długoletni związek, termin rozstania, szybkość pozbierania się, nowe związki itp, kropka w kropkę , nawet tak samo cytujesz, jakbym ją czytała. Nie jesteś jedyna w takiej sytuacji tu na wizażu .
chocolattesorbert jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-30, 22:43   #30
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Pomóżcie mi proszę zrozumieć samą siebie.. czy moje postępowanie jest normalne

Cytat:
Napisane przez chocolattesorbert Pokaż wiadomość
Aha. No to z jednej strony pocieszające że nie tylko ja a z drugiej smutne .
Cytat:
typ bluszcza (po 2 tyg znajomosci powiedział ze zbiera na nasze wakacje) na dodatek z przeszloscia (seks z facetami) i pamietam ze założylam nawet tutaj watek zebyscie pomogły jak sie od niego odczepić (typ psychola-natręta niestety) i kazda z Was doradziła mi zebym uciekała jak najdalej.
Chodzi Ci o ten wątek? Klik!

To jednak o tą laskę mi chodziło, w takim razie jesteś jedyna w swoim rodzaju .
__________________


Edytowane przez monika_sonia
Czas edycji: 2012-05-30 o 22:45
monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:02.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.