Kompletnie nie wiem, co robić ... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-07-17, 19:05   #1
zalamana_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 11

Kompletnie nie wiem, co robić ...


Hej dziewczyny! Forum podczytuję od dawna, ale dopiero dzisiaj miałam odwagę napisać, być może Wy jakoś mi pomożecie ...

Postaram się krótko - jestem osobą niepełnosprawną, studiuję, teraz mam wakacje, piszę sobie pracę magisterską

Mój problem komuś może wydać się banalny, ale dla mnie nie jest. Chodzi o wakacje. W ciągu roku akademickiego ciągle się uczę, i jest tylko uczelnia, dom, uczelnia dom i tak w kółko. Tak się złożyło, że koleżanek nie mam, kuzynki/siostry cioteczne już dzieciate, więc i nie mają czasu na odwiedziny. Na studiach też nikogo nie poznałam, sami faceci u mnie na roku, znamy się na zasadzie "cześć" i pogadaniu o zajęciach i tyle.

Codziennie jadę na uczelnię, wracam do domu, uczę się i tak w kółko. W weekendy to tylko siedzę w domu i uczę się (na ile mogę, pomagam mamie w domu).

Myślałam, że może pojadę chociaż gdzieś na wakacje.... Co roku z rodzicami jeździłam nad morze - w tym roku, okazało się, że zostaję w domu ;( mało co się nie rozpłakałam, jak to usłyszałam... Nie powiem, że jesteśmy jacyś super-bogaci, mój tato zarabia jakoś 1200 zł, moja mama z uwagi na opiekę nade mną co miesiąc ma ok 1500 zł. Dodatkowo, ja mam rentę, pieniądze z uczelni (stypendium + dodatki = 1100 zł miesięcznie). No i kasa z pcpru, pefronu. Wg mnie to całkiem przyzwoite sumy i dałoby radę z tego gdzieś pojechać. Powiem Wam szczerze, cały rok na to liczyłam, wręcz odliczałam dni, kiedy odpocznę nad moim ukochanym morzem ... Rodzice mówią, że nas nie stać (nie mam pojęcia, co się zmieniło od zeszłego roku, bo dochody mamy identyczne, a na każdą próbę rozmowy reagują krzykiem, i jest koniec tematu. Traktują mnie jak małą dziewczynkę, która nie ma pojęcia o finansach rodziny ;(). Ok, pomyślałam - wezmę sprawy w swoje ręce - przez 2m-ce zarobiłam na zleceniach w Internecie 700 złotych, chciałam pomóc rodzicom i dołożyć do wakacji. Jednak oni dalej uparcie twierdzą, że nie da rady

Dziewczyny, ja już dłużej chyba nie wytrzymam, serio. I tu nie chodzi o to, że mam jakieś zachcianki, czy tydzień nad morzem to tak dużo? Zresztą, ja mogę dołożyć się rodzicom, w sumie cały czas szukam zleceń ... Zaczynam powoli wariować w domu. Nigdzie nie wychodzę, żadne kino (dla rodziców zbędny wydatek, zresztą nie mam z kim), do rodziny nie (bo za daleko wszyscy mieszkają). Dzień w dzień od zakończenia roku siedzę w domu. Może nie byłoby tak źle, gdybym w ciągu roku miała "normalne" życie... Czuję, że dłużej tak nie pociągnę. Zawsze byłam osobą ciekawą świata, i chociaż ciężko mi się samej poruszać, w sumie nie potrafię usiedzieć w miejscu, a muszę, czuję się, jakbym była w jakiejś klatce, bez wyjścia. Tracę motywację do nauki/pracy. Nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam.

Sama nie mam możliwości nigdzie wyjechać, ze względu na to, że mam spore problemy z chodzeniem, jestem zdana na rodziców, którzy uparcie twierdzą, że nie mamy kasy.

Ja nie staram się użalać nad sobą, robię co mogę (zlecenia), ale z dnia na dzień czuję, że coraz bardziej nie mam siły ...

Powiedzcie mi, czy ja naprawdę przesadzam, czy to jakieś fanaberie, że chcę pojechać na tydzień nad morze? (Znalazłam oferty akademików - dla studentów zniżka, więc wyjdzie całkiem tanio).

Nie wiem jak dotrwam do października, kiedy znów będę żyła ustalonym rytmem - uczelnia-dom, a teraz siedząc tylko w domu, nie jest lepiej.

Szukałam jakichś kursów, czegokolwiek żeby mieć zajęcie - ale tu jest problem, bo za daleko (w moim mieście, mieścinie właściwie, nic nie ma)/drogo, nie mam jak tam dotrzeć, a rodzice mnie wozić nie będą. Basen też odpada ze względów zdrowotnych Czy jakoś dam radę ich przekonać? Jestem załamana ... Wyszło dosyć długo, ale mam nadzieję, że ktoś to przeczyta

Edytowane przez zalamana_
Czas edycji: 2012-07-17 o 19:08
zalamana_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 19:10   #2
nosferat
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Gothenburg/Kraków
Wiadomości: 88
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez zalamana_ Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny! Forum podczytuję od dawna, ale dopiero dzisiaj miałam odwagę napisać, być może Wy jakoś mi pomożecie ...

Postaram się krótko - jestem osobą niepełnosprawną, studiuję, teraz mam wakacje, piszę sobie pracę magisterską

Mój problem komuś może wydać się banalny, ale dla mnie nie jest. Chodzi o wakacje. W ciągu roku akademickiego ciągle się uczę, i jest tylko uczelnia, dom, uczelnia dom i tak w kółko. Tak się złożyło, że koleżanek nie mam, kuzynki/siostry cioteczne już dzieciate, więc i nie mają czasu na odwiedziny. Na studiach też nikogo nie poznałam, sami faceci u mnie na roku, znamy się na zasadzie "cześć" i pogadaniu o zajęciach i tyle.

Codziennie jadę na uczelnię, wracam do domu, uczę się i tak w kółko. W weekendy to tylko siedzę w domu i uczę się (na ile mogę, pomagam mamie w domu).

Myślałam, że może pojadę chociaż gdzieś na wakacje.... Co roku z rodzicami jeździłam nad morze - w tym roku, okazało się, że zostaję w domu ;( mało co się nie rozpłakałam, jak to usłyszałam... Nie powiem, że jesteśmy jacyś super-bogaci, mój tato zarabia jakoś 1200 zł, moja mama z uwagi na opiekę nade mną co miesiąc ma ok 1500 zł. Dodatkowo, ja mam rentę, pieniądze z uczelni (stypendium + dodatki = 1100 zł miesięcznie). No i kasa z pcpru, pefronu. Wg mnie to całkiem przyzwoite sumy i dałoby radę z tego gdzieś pojechać. Powiem Wam szczerze, cały rok na to liczyłam, wręcz odliczałam dni, kiedy odpocznę nad moim ukochanym morzem ... Rodzice mówią, że nas nie stać (nie mam pojęcia, co się zmieniło od zeszłego roku, bo dochody mamy identyczne, a na każdą próbę rozmowy reagują krzykiem, i jest koniec tematu. Traktują mnie jak małą dziewczynkę, która nie ma pojęcia o finansach rodziny ;(). Ok, pomyślałam - wezmę sprawy w swoje ręce - przez 2m-ce zarobiłam na zleceniach w Internecie 700 złotych, chciałam pomóc rodzicom i dołożyć do wakacji. Jednak oni dalej uparcie twierdzą, że nie da rady

Dziewczyny, ja już dłużej chyba nie wytrzymam, serio. I tu nie chodzi o to, że mam jakieś zachcianki, czy tydzień nad morzem to tak dużo? Zresztą, ja mogę dołożyć się rodzicom, w sumie cały czas szukam zleceń ... Zaczynam powoli wariować w domu. Nigdzie nie wychodzę, żadne kino (dla rodziców zbędny wydatek, zresztą nie mam z kim), do rodziny nie (bo za daleko wszyscy mieszkają). Dzień w dzień od zakończenia roku siedzę w domu. Może nie byłoby tak źle, gdybym w ciągu roku miała "normalne" życie... Czuję, że dłużej tak nie pociągnę. Zawsze byłam osobą ciekawą świata, i chociaż ciężko mi się samej poruszać, w sumie nie potrafię usiedzieć w miejscu, a muszę, czuję się, jakbym była w jakiejś klatce, bez wyjścia. Tracę motywację do nauki/pracy. Nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam.

Sama nie mam możliwości nigdzie wyjechać, ze względu na to, że mam spore problemy z chodzeniem, jestem zdana na rodziców, którzy uparcie twierdzą, że nie mamy kasy.

Ja nie staram się użalać nad sobą, robię co mogę (zlecenia), ale z dnia na dzień czuję, że coraz bardziej nie mam siły ...

Powiedzcie mi, czy ja naprawdę przesadzam, czy to jakieś fanaberie, że chcę pojechać na tydzień nad morze? (Znalazłam oferty akademików - dla studentów zniżka, więc wyjdzie całkiem tanio).

Nie wiem jak dotrwam do października, kiedy znów będę żyła ustalonym rytmem - uczelnia-dom, a teraz siedząc tylko w domu, nie jest lepiej.

Szukałam jakichś kursów, czegokolwiek żeby mieć zajęcie - ale tu jest problem, bo za daleko (w moim mieście, mieścinie właściwie, nic nie ma)/drogo, nie mam jak tam dotrzeć, a rodzice mnie wozić nie będą. Basen też odpada ze względów zdrowotnych Czy jakoś dam radę ich przekonać? Jestem załamana ... Wyszło dosyć długo, ale mam nadzieję, że ktoś to przeczyta

Dziwna sprawa jak dla mnie.
A nie szykuja sie do jakiegos powazniejszego kupna, czy cos takiego?
Ale to i tak bez sensu, bo z tego co napisalaś, to dużo z kwoty, ktora oni posiadaja jest wyplacana na Ciebie i Twoje utrzymanie, wiec wcale Ci sie nie dziwię, masz pelne prawo do wypoczynku.. Nie masz jakiejs kolezanki, ktora moglaby z toba jechac? Mysle, ze twoi rodzice postepuja bardzo nie fair, niezaleznie od tego, czy to co mowia o kasie to prawda, czy tez nie.
__________________
Kliknij, proszę




-Jaki jest zatem sens życia? - zapytał Śmierci.
-?
-Przecież jesteś Śmiercią, powinieneś wiedzieć!
-Noo nie wiem, koty może? Są całkiem milutkie.
nosferat jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 19:15   #3
zalamana_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 11
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Absolutnie nie, nie mają zamiaru nic kupować. Tak, pieniądze, które posiadamy w rzeczywistości rodzice mają ze względu na mnie. Jednak wszystko jest na koncie ojca. Kiedy chciałam założyć własne konto, i sama dysponować swoimi pieniędzmi, usłyszałam tylko, że "on odkłada na moją przyszłość" i zrozumiałam to tak, powiedział to w taki sposób, że zrozumiałam, że jakby dał mi tą kasę, to bym całą przechulała, no spoko

Na swoje potrzeby (kosmetyki, zeszyty) dostaję ... 30 złotych co miesiąc, końcówkę ze swojej renty a jak coś chcę kupić (głupią bluzkę) to muszę ich o to prosić, chociaż teoretycznie swoją kasę mam. Tłumaczą to tym, że oni przecież płacą rachunki, mam co jeść i gdzie spać więc wszystko jest absolutnie w porządku. Dla mnie nie jest.

O kasie, którą posiadamy wiem bardzo dobrze, ile jej jest, dokładnie tyle, ile napisałam - wiem, bo płacę rachunki przez internet. Mam pełen wgląd w przychody.

Koleżankę mam, ale mieszka daleko, ma męża i dwoje małych dzieci, więc nie da rady, żeby pojechała ze mną, sama ma mnóstwo swoich problemów (jej synek często choruje) więc nie będę jej jeszcze zawracać głowy sobą.

Ostatnio moja siostra była u wujka w Anglii, na 2 tyg. na wakacjach. Wujek opłacił bilet w obie strony, kupował siostrze wszystko, rodzice dali jej 60 funtów, z czego 40 przywiozła z powrotem. (bo tak jej dawali, żeby jak najwięcej przywiozła z powrotem, przynajmniej ojciec dał taki komentarz...)

No i to jest ich kolejny argument, co do tego, żeby nie jechać - bo na siostrę do Anglii wydali, jaaaaasne, ciekawe, co by powiedzieli, gdyby musieli płacić za bilety

Napisałam na forum, bo chciałam poznać całkowicie obiektywne opinie co do mojej sytuacji - bo już sama się w tym wszystkim gubię, czy to ja mam jakieś dziwne wymagania, czy to moi rodzice nie są w porządku. A tutaj wiele mądrych istotek jest, z tego co widzę w komentarzach, więc mam nadzieję, że jeszcze ktoś się wypowie

Edytowane przez zalamana_
Czas edycji: 2012-07-17 o 19:23
zalamana_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 19:37   #4
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Powiedzmy sobie szczerze - nie masz własnych pieniędzy, bo ci je rodzice zabierają i odmawiają prawa do twojego decydowania o ich wydawaniu.

Załóż własne konto i tam sobie odkładaj. Napisz do ZUS, PEFRON, na uczelnię, że masz nowe konto i niech tam przesyłają pieniądze. Ty będziesz teraz wydzielać rodziocm kwoty na swoje utrzymanie.

Rodzice się uparli i jak chcesz ich zmusić do tego by pojechali? Nic nie zrobisz bo oni mają dostęp do kasy, a ty nie jesteś samodzielna.
Relacje w twojej rodzinie nie są zdrowe.

Twoja nadzieja to nawiązać kontakt z jakąs fundacją pomagającą osobom niepełnosprawnym. Mogą zorganizować transport dla ciebie i pomoc kogoś na miejscu.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett

Edytowane przez Elfir
Czas edycji: 2012-07-17 o 19:43
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 19:41   #5
jesienny_lisc
Zakorzenienie
 
Avatar jesienny_lisc
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 4 443
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez zalamana_ Pokaż wiadomość
Absolutnie nie, nie mają zamiaru nic kupować. Tak, pieniądze, które posiadamy w rzeczywistości rodzice mają ze względu na mnie. Jednak wszystko jest na koncie ojca. Kiedy chciałam założyć własne konto, i sama dysponować swoimi pieniędzmi, usłyszałam tylko, że "on odkłada na moją przyszłość" i zrozumiałam to tak, powiedział to w taki sposób, że zrozumiałam, że jakby dał mi tą kasę, to bym całą przechulała, no spoko
No spoko. Tylko, że Ty nie musisz ich prosić o to, żebyś mogła założyć własne konto, na swoje stypendium chociażby.
Jesteś dorosła, konto możesz założyć przez internet, zlecenia przelewu środków na Twoje konto telefonicznie lub listownie.
Mój brat też jest niepełnosprawny, od kiedy skończył 18 lat, cała kasa jest na jego koncie (nie powiem, żeby mu to na dobre wyszło, ale Ty się wydajesz rozsądną dziewczyną).
Pieniądze, które dostajesz są dla Ciebie, oprócz tego, rodzice mają obowiązek Cię utrzymywać. Łaski Ci nie robią, że Cię utrzymują (a także siebie, bo co to jest 1200zł) za Twoje pieniądze, czy dają 30zł na kosmetyki (szampon, żel, podpaski, balsam i już jest 30zł...).
Sorry, ja to tak widzę. Bardzo chcę się mylić i po prostu źle interpretować, mam nadzieję, że masz z rodzicami świetny kontak, ale odnoszę wrażenie, że oni Cię traktują jak dojną krowę.

Co do wyjazdu - zadzwoń do pefronu, może mają jakiś turnus, taki na którym będą opiekunowie? Oni często mają na takie rzeczy dofinansowanie z UE, zależy im, żeby wypełnić miejsca, bo wtedy jest więcej środków przyznanych.
W ogóle pewnie Ci się należy dofinansowanie wakacji, tylko wtedy trzeba wybrać ośrodek z listy, które mają podpisaną umowę, na takie rzeczy. Niestety nie wiem jak to się nazywa, w perfonie Ci wszystko wyjaśnią
jesienny_lisc jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 19:58   #6
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Przyłaczam się do poprzedniczek i radzę przede wszystkim założyć własne konto. Siostrze dali trochę kasy na wyjazd, pytanie czy ze swoich zarobionych, czy z tych które tak na prawdę Ty powinnaś dostać. Bierz sprawy w swoje ręce, jesteś dorosła, i choć jesteś niepełnosprawna to przecież nie niesamodzielna. Upomnij się o pieniądze, które tak są Twoje, a żeby nie było, że Cię utrzymują co miesiąc możesz trochę do domowego budżetu dorzucić i tyle
K1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 20:16   #7
jesienny_lisc
Zakorzenienie
 
Avatar jesienny_lisc
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 4 443
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez zalamana_ Pokaż wiadomość
Nigdzie nie wychodzę, żadne kino (dla rodziców zbędny wydatek, zresztą nie mam z kim), do rodziny nie (bo za daleko wszyscy mieszkają). Dzień w dzień od zakończenia roku siedzę w domu. Może nie byłoby tak źle, gdybym w ciągu roku miała "normalne" życie... Czuję, że dłużej tak nie pociągnę. Zawsze byłam osobą ciekawą świata, i chociaż ciężko mi się samej poruszać, w sumie nie potrafię usiedzieć w miejscu, a muszę, czuję się, jakbym była w jakiejś klatce, bez wyjścia. Tracę motywację do nauki/pracy. Nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam.
Jeszcze chciała się odnieść do tego fragmentu. Pieniądze, które dostajesz, nie są na utrzymanie Twojej rodziny, nie są żadną rekompensatą. Dostajesz je, bo opieka nad Tobą jest bardziej wymagająca, potrzeba więcej starań. Ponieważ jesteś niepełnosprawna ruchowo, to ta opieka przejawia się w tym, aby pomóc Ci z poruszaniem i przemieszczamiem się. A skoro jak piszesz, jesteś ciekawa świata, potrzebujesz wyjść, to to są uzasadnione potrzeby. Porozmawiaj z rodzicam, powiedz jak bardzo potrzebujesz tych wyjść, tego kina, wakacji. To jest Ci potrzebne do życia. Muszą to zaakceptować, nawet jeśli sami nie mają takich potrzeb. Moim zdaniem, na tym właśnie powinna polegać ich opieka nad Tobą. A nie na wydzielaniu Ci kasy.
jesienny_lisc jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2012-07-17, 20:18   #8
Charlotte York
Zadomowienie
 
Avatar Charlotte York
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 261
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez zalamana_ Pokaż wiadomość
Absolutnie nie, nie mają zamiaru nic kupować. Tak, pieniądze, które posiadamy w rzeczywistości rodzice mają ze względu na mnie. Jednak wszystko jest na koncie ojca. Kiedy chciałam założyć własne konto, i sama dysponować swoimi pieniędzmi, usłyszałam tylko, że "on odkłada na moją przyszłość" i zrozumiałam to tak, powiedział to w taki sposób, że zrozumiałam, że jakby dał mi tą kasę, to bym całą przechulała, no spoko

Na swoje potrzeby (kosmetyki, zeszyty) dostaję ... 30 złotych co miesiąc, końcówkę ze swojej renty a jak coś chcę kupić (głupią bluzkę) to muszę ich o to prosić, chociaż teoretycznie swoją kasę mam. Tłumaczą to tym, że oni przecież płacą rachunki, mam co jeść i gdzie spać więc wszystko jest absolutnie w porządku. Dla mnie nie jest.

O kasie, którą posiadamy wiem bardzo dobrze, ile jej jest, dokładnie tyle, ile napisałam - wiem, bo płacę rachunki przez internet. Mam pełen wgląd w przychody.

Koleżankę mam, ale mieszka daleko, ma męża i dwoje małych dzieci, więc nie da rady, żeby pojechała ze mną, sama ma mnóstwo swoich problemów (jej synek często choruje) więc nie będę jej jeszcze zawracać głowy sobą.

Ostatnio moja siostra była u wujka w Anglii, na 2 tyg. na wakacjach. Wujek opłacił bilet w obie strony, kupował siostrze wszystko, rodzice dali jej 60 funtów, z czego 40 przywiozła z powrotem. (bo tak jej dawali, żeby jak najwięcej przywiozła z powrotem, przynajmniej ojciec dał taki komentarz...)

No i to jest ich kolejny argument, co do tego, żeby nie jechać - bo na siostrę do Anglii wydali, jaaaaasne, ciekawe, co by powiedzieli, gdyby musieli płacić za bilety

Napisałam na forum, bo chciałam poznać całkowicie obiektywne opinie co do mojej sytuacji - bo już sama się w tym wszystkim gubię, czy to ja mam jakieś dziwne wymagania, czy to moi rodzice nie są w porządku. A tutaj wiele mądrych istotek jest, z tego co widzę w komentarzach, więc mam nadzieję, że jeszcze ktoś się wypowie
To, że Twoja kasa jest na koncie rodziców akurat mnie nie dziwi. Ja też jestem niepełnosprawna i też dostawałam rentę i całą rentę brała mama i jak na cokolwiek potrzebowałam zawsze dostawałam: kosmetyki, ubrania, wyjścia. Oczywiście bez przesady. I uważam, że mieszkasz z nimi więc nie powinno Cię to dziwić. ale uważam też, że bez kłopotu powinni dawać Ci pieniądze na co potrzebujesz (oczywiście bez jakiś fanaberii)
Co do wyjazdu nad morze to się nie wypowiem, bo nigdy nie jeździłam nigdzie z rodzicami. Całe dzieciństwo ani razu nie byłam na wakacjach. Dopiero jak poznałam pierwszego faceta no i jak się wyprowadziłam z obecnym. I właśnie jak się wyprowadziłam to wtedy moja renta stała się moja, bo mama wiadomo nie mogła pobierać jej już na swoje konto, bo nie mieszkałam z nią i ja potrzebowałam pieniędzy na utrzymanie. Facet sam nas by nie utrzymał.
Uważam droga autorko wątku, że KONIECZNIE powinnaś postarać się zawrzeć znajomości. Takie, żebyś miała co i z kim robić. Ciężko jest bez kolegów i koleżanek...
Charlotte York jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 20:19   #9
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Bardzo współczuję Ci Twojej sytuacji. Masz pełne prawo do odpoczynku, tym bardziej, że masz rentę, swoje oszczędności, a spokojnie rodzice mogliby z Tobą pojechać. Tak jak wspomniano, załóż konto, na które będą przelewane pieniądze. Teraz sytuacja jest taka: Rodzice zabierają Ci pieniądze i prawdopodobnie wykorzystują je do własnych celów. Takie jest moje zdanie. To bardzo nieuczciwe z ich strony.
Może turnus rehabilitacyjny dla niepełnosprawnych? Znalazłam np takie podstawowe informacje: http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/1829
Sprawdź, poczytaj, podzwoń, może będzie możliwy transport dla Ciebie i pomoc jak naświetlisz swoją sytuację. Mam nadzieję, że się uda.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 20:28   #10
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Niefajnie, ale nie ma co płakać. Ja od X lat nie byłam na wakacjach bo mnie nie stać. :P
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-17, 21:00   #11
lady17
Wtajemniczenie
 
Avatar lady17
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 078
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

A probowałas sią załapać na wyjazdy organizowane przez FAR? Mój brat byl na takich i bardzo sobie chwalił. Masz obozy żeglazrskie, strzelecki, kursy komputerowe, technika jazdy. Tego jest masa. Ludzie bardzo sympatyczni, a rodzice są Ci tam zbędni, bo na każdego uczestnika przypada jeden opiekun.
lady17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 09:54   #12
zalamana_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 11
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

@chwast: chyba źle mnie zrozumiałaś. Pisałam, że nie użalam się nad sobą, co innego mieć normalne życie i nie wyjeżdżać na wakacje, a co innego, siedzieć cały czas w domu, nie wychodzić nigdzie - wtedy chyba mam prawo się złościć, że nawet na wakacje nie mogę wyjechać, chociaż teoretycznie mnie stać? Zmienić otoczenie, bo w domu już wariuję i nie mam co raz bardziej siły żeby przeżyć ciągle taki sam dzień

@Charlotte York: wiesz, dla mnie to torchę dziwne - bo jesteśmy niepełnosprawne, ale nie umysłowo. Zarówno Ty, jak i ja mamy pełne prawo decydować o kasie, która w sumie nam się należy. Ja rozumiem, że mieszkam z nimi, a wszystko kosztuje, i rozumiem, że powinnam się dokładać - i to bym robiła, tylko dlaczego nie mogę sama dysponować swoją kasą? Zresztą nieco uwłaczające jest prosić mamę, mi, jako 23 letniej pannie o kasę na podpaski itp

Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi. Tak, myślałam o pefronie - tylko jest jedno "ale". Ja wymagam czasem takiej pomocy np. w łazience, czy przy kąpieli. Nie przełamałabym się, aby pomagała mi osoba całkiem obca.

Poza tym, chociaż ciężko mi o tym pisać, wydaje mi się, że jestem w jakiś sposób psychicznie od nich uzależniona

Rozmawiałam z nimi wczoraj na temat finansów, powiedziałam, że założę własne konto, (oznajmiłam im to), a oni na to, że ok, skoro tak - wszystko od tej pory załatwiasz sobie sama (zakupy, itp, chociaż wiedzą, jak ciężko mi się poruszać) + do tego mam oddać im wszystko, co mi kupili (ubrania, itp) Powiem szczerze, że mnie zatkało. Poryczałam się dzisiaj w nocy i tyle
zalamana_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 10:28   #13
Charlotte York
Zadomowienie
 
Avatar Charlotte York
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 261
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez zalamana_ Pokaż wiadomość
@chwast: chyba źle mnie zrozumiałaś. Pisałam, że nie użalam się nad sobą, co innego mieć normalne życie i nie wyjeżdżać na wakacje, a co innego, siedzieć cały czas w domu, nie wychodzić nigdzie - wtedy chyba mam prawo się złościć, że nawet na wakacje nie mogę wyjechać, chociaż teoretycznie mnie stać? Zmienić otoczenie, bo w domu już wariuję i nie mam co raz bardziej siły żeby przeżyć ciągle taki sam dzień

@Charlotte York: wiesz, dla mnie to torchę dziwne - bo jesteśmy niepełnosprawne, ale nie umysłowo. Zarówno Ty, jak i ja mamy pełne prawo decydować o kasie, która w sumie nam się należy. Ja rozumiem, że mieszkam z nimi, a wszystko kosztuje, i rozumiem, że powinnam się dokładać - i to bym robiła, tylko dlaczego nie mogę sama dysponować swoją kasą? Zresztą nieco uwłaczające jest prosić mamę, mi, jako 23 letniej pannie o kasę na podpaski itp

Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi. Tak, myślałam o pefronie - tylko jest jedno "ale". Ja wymagam czasem takiej pomocy np. w łazience, czy przy kąpieli. Nie przełamałabym się, aby pomagała mi osoba całkiem obca.

Poza tym, chociaż ciężko mi o tym pisać, wydaje mi się, że jestem w jakiś sposób psychicznie od nich uzależniona

Rozmawiałam z nimi wczoraj na temat finansów, powiedziałam, że założę własne konto, (oznajmiłam im to), a oni na to, że ok, skoro tak - wszystko od tej pory załatwiasz sobie sama (zakupy, itp, chociaż wiedzą, jak ciężko mi się poruszać) + do tego mam oddać im wszystko, co mi kupili (ubrania, itp) Powiem szczerze, że mnie zatkało. Poryczałam się dzisiaj w nocy i tyle
Wiesz co ja mieszkałam z mamą do 24-tego roku życia i jakoś nie wnerwiało mnie to aż tak jak Ciebie, że mama moją kasę bierze. Nie wiem. Może ja inna jestem. Ale niczego mi nie brakowało i co potrzebowałam - miałam. Może rozumiałam to lepiej, bo mieszkałam tylko z mamą i bratem i kasa ta była wybitnie potrzebna na życie. (tata umarł)
Miałam pisać, żebyś z nimi porozmawiała, ale widzę, że już to zrobiłaś. Nie wiem co Ci poradzić. Spróbuj ich zrozumieć. Wy wcale nie macie dużo pieniędzy na 3 dorosłe osoby. Życie jest drogie. Może sobie sprawy z tego nie zdajesz? Ja sobie nie zdawałam dopóki z facetem nie zamieszkałam. Nie mamy ich aż tak mało, ale nie wystarczająco. Ciągle brakuje. I takie wakacje to naprawdę drogi gips. A gdzie opłaty za mieszkanie, rachunki? Przemyśl to. Wszystko idzie w górę.

Poznaj koleżanki, kolegów, zaprzyjaźnij się z kimś. Swoją drogą dlaczego nie masz koleżanek? I za rok złóż wniosek do PFRONU o turnus rehabilitacyjny. Tylko wcześnie, w styczniu, lutym, bo później jest jeszcze większe prawdopodobieństwo, że Ci odpiszą, że skończyły Ci się fundusze.
Charlotte York jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 10:32   #14
jesienny_lisc
Zakorzenienie
 
Avatar jesienny_lisc
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 4 443
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez zalamana_ Pokaż wiadomość
Rozmawiałam z nimi wczoraj na temat finansów, powiedziałam, że założę własne konto, (oznajmiłam im to), a oni na to, że ok, skoro tak - wszystko od tej pory załatwiasz sobie sama (zakupy, itp, chociaż wiedzą, jak ciężko mi się poruszać) + do tego mam oddać im wszystko, co mi kupili (ubrania, itp) Powiem szczerze, że mnie zatkało. Poryczałam się dzisiaj w nocy i tyle
Co do podkreślonego

To potwiedza moje przypuszczenia, że Twoi rodzice pieniądze przeznaczone na opiekę nad Tobą (a także stypendium z uczelni i to co dorobisz), traktują jako swój normalny dochód. To co robią, to zwykły szantaż, żeby im tylko kasa nie przestała płynąć.
Poza tym, jak to, masz im oddać rzeczy, które Ci kupili za Twoje pieniądze? Niech uważają, żebyś Ty ich nie zaczęła rozliczać z zarządzania swoim majątkiem.
Tragedia - czyli masz siedzieć w domu, nie narzekać, nie pyskować, nie wymagać i nie interesować się?
jesienny_lisc jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 11:36   #15
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Charlotte York: wydaje mi się, że róznica między Wami jest taka, że Ty jak sama piszesz dostawałaś na co chciałaś, a autorka wątku nie, i tu leży problem, pieniądze, które teoretycznie na nią są przeznaczone do niej nie docierają.

Co do zachowania rodziców... cóż, ciężko trochę iść na noże, że się tak wyrażę, ale skoro tak postawili sprawę, poszłabym o krok dalej i porozmawiałabym z nimi jeszcze raz na zasadzie: ok, oddaję wszystko, a teraz Wy oddajcie wszystkie pieniądze jakie na mnie dostaliście, ew oddajecie to co zostało, a na wydane przedstawiacie rachunki, jak się nie będziecie umieli wytłumaczyć z braku jakiejś kasy to oddajecie i tyle. Może to śmieszne i dziwne biorąc pod uwagę, że wychodzi z tego wojna z własnymi rodzicami, ale co jak co, oni zachowują się nie fair. Jeszcze rozumiałabym że trzymają rentę itp, bo uznają, że zakupy rachunki i inne rzeczy załatwiają to nie będą za każdym razem się prosić, ale stypendium... to Twoja ciężko zarobiona kasa i tylko Tobie powinna się należeć, a nie całej rodzinie tak na prawdę

Jeszcze jedno pytanie, pisałaś wcześniej, że masz siostrę, ile ma lat? pracuje, dokłada się do domowego budżetu? czy tylko Ty masz taki obowiązek?
K1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 12:03   #16
Charlotte York
Zadomowienie
 
Avatar Charlotte York
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 261
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
Charlotte York: wydaje mi się, że róznica między Wami jest taka, że Ty jak sama piszesz dostawałaś na co chciałaś, a autorka wątku nie, i tu leży problem, pieniądze, które teoretycznie na nią są przeznaczone do niej nie docierają.

Co do zachowania rodziców... cóż, ciężko trochę iść na noże, że się tak wyrażę, ale skoro tak postawili sprawę, poszłabym o krok dalej i porozmawiałabym z nimi jeszcze raz na zasadzie: ok, oddaję wszystko, a teraz Wy oddajcie wszystkie pieniądze jakie na mnie dostaliście, ew oddajecie to co zostało, a na wydane przedstawiacie rachunki, jak się nie będziecie umieli wytłumaczyć z braku jakiejś kasy to oddajecie i tyle. Może to śmieszne i dziwne biorąc pod uwagę, że wychodzi z tego wojna z własnymi rodzicami, ale co jak co, oni zachowują się nie fair. Jeszcze rozumiałabym że trzymają rentę itp, bo uznają, że zakupy rachunki i inne rzeczy załatwiają to nie będą za każdym razem się prosić, ale stypendium... to Twoja ciężko zarobiona kasa i tylko Tobie powinna się należeć, a nie całej rodzinie tak na prawdę

Jeszcze jedno pytanie, pisałaś wcześniej, że masz siostrę, ile ma lat? pracuje, dokłada się do domowego budżetu? czy tylko Ty masz taki obowiązek?
No oczywiście nie miałam kasy na każdą rzecz jaką sobie wymyśliłam, ale miałam się w co ubrać, miałam na lody z koleżankami i kosmetyki itd. itp. Na wakacje również dostawałam jak zaczęłam wyjeżdżać... no może masz racje, że mam trochę lepiej.
Nie rozumiem o co w sumie chodzi w tym temacie... bardziej o wakacje, czy o kasę. Rozmowy z rodzicami tylko pomogą. Nic chyba innego.
Charlotte York jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 12:31   #17
lady17
Wtajemniczenie
 
Avatar lady17
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 078
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Autorko - napisałam do Ciebie na priva
lady17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 12:41   #18
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

No oczywiście nie miałam kasy na każdą rzecz jaką sobie wymyśliłam, ale miałam się w co ubrać, miałam na lody z koleżankami i kosmetyki itd. itp. Na wakacje również dostawałam jak zaczęłam wyjeżdżać..

no właśnie i to jest normalne, u autorki niestety mam wrażenie wygląda to inaczej;
oczywiście trzeba by wziąć pod uwagę, że różne podwyżki, życie coraz droższe może faktycznie rodzice nie mają po prostu pieniędzy, ale powinni to jakoś normalnie załatwić i omówić, wytłumaczyć, że na to czy tamto musieli wydać, a nie wyskakiwać, że skoro upomina się o pieniądze, to ma wszystko oddac co dostała...
K1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 12:49   #19
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Hmmm 1200 zł wypłaty ojca i 1500 które dostaje twoja mama to według mnie przepraszam ale naprawdę malutko na czteroosobową rodzinę. A tego co ty dostajesz, przepraszam ale nie ogarniam - nigdy o tym nie słyszałam więc nie wiem ile podsumowując wychodzi na was wszystkich. Mój brat do końca mieszkania z rodzicami rentę (po ojcu) oddawał w całości mamie, właściwie przychodziła ona na jej konto. To nie były kieszonkowe dla niego czy rekompensata za brak ojca, tylko pieniądze jakie normalnie wchodziłyby do domowego budżetu gdyby żył, a dostawał z tego wtedy kiedy potrzebował i prosił o coś. Tylko problem że ty z tego nie dostajesz nic, hmmm... Powiedzmy teoretycznie że dostajesz 1300 zł ze stypendium renty itp (nie wiem ile, strzelam w ciemno) co by rodzice powiedzieli na to gdybyś im oddawała 1000 zł miesięcznie a 300 zostawiała na własne wydatki? To nadal mało... Ale zawsze 10 razy więcej niż 30 zł. Daj im trochę czasu bo widzę że bez sensu wydarli się na ciebie. Myślałaś o psychologu?

---------- Dopisano o 13:49 ---------- Poprzedni post napisano o 13:48 ----------

Cytat:
ale powinni to jakoś normalnie załatwić i omówić, wytłumaczyć, że na to czy tamto musieli wydać, a nie wyskakiwać, że skoro upomina się o pieniądze, to ma wszystko oddac co dostała...
Może się wstydzą że nie podołali i nie chcą po prostu jej wtajemniczać w problemy finansowe, bo by się zaczęła zadręczać (?)
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-07-18, 13:27   #20
dylacom
Raczkowanie
 
Avatar dylacom
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 82
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

zalamana_ widze ze zaradna jestes i umiesz sobie dorobic. jako ze zyjesz w domu z rodzicami a oni Ci pomagaja to z tych Twoich pieniedzy mozesz dostac tylko czesc. Tzn mozesz weicej ale z tego co piszesz rodzice raczej nie odpuszcza. wiec powinnas sie znimi dogadac ze beda Ci oddawac jakas czesc- np jak ktos napisal 300 zl. Prawdopodobnie wowczas nie beda ci jzu kupowac roznych rzeczy, a reszta kasy pojdzie na rachunki i jedzenie. Ile wynosi Twoje stypendium? ja bym wlasnie o nie sie nawiecej klocila do tego sobie dorobisz na tych zleceniach i uzbiera Ci sie ladna sumka. Jestes dorosla i musisz nauczyc sie gospodarowac pieniedzmi- to jest dobry argument

co do opieki(pomocy w lazience) osob obcych. Kochana musisz sie nauczyc brac pomoc osob przeszkolonych. Ktoregos dnia powinnas odpuscic mamie i pojsc swoja droga- Ona moze byc tez juz zmeczona takim zyciem(jakby to brutalnie nie zabrzmialo) wiec nauka, wpolpracy z obcymi opiekunami dobrze Ci zrobi. Ludzie w opiece bywaja naprawde wspaniali, przeszkoleni i wyrozumiali- musisz dac im szanse. Taki krotki wakacyjny turnus to bedzie dla Ciebie dobra szkola. Nie mozesz wymagac ze mama do konca zycia bedzie o Ciebie dbala, a jednoczensie Ty bedziesz decydowac o wszystkim sama...to niestety tak nie dziala. Musicie wszyscy is powoli na kompromis- Ty starasz sie isc swoja droga w zyciu i odciazyc troche mame, a oni Ci na to stopniowo pozwalaja.

Nie chcilam Cie urazic- rozumiem ze jest Ci ciezko, i czasem trudno dobrac odpowiednie slowa

Trzymam kciuki za Ciebie!
dylacom jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 13:40   #21
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Dla mnie sytuacja patologiczna w rodzinie.
Rozumiem, że bez pieniędzy autorki wątku rodzina prawodpodobnie nie mogłaby normalnie żyć, ale przecież nikt nie sugerował, bo ona te pieniądze brała i chowała. Miala się dokładać, ale to ona miała decydować.
W zamian za to usłyszała klasyczny szatnaż.

Teraz jest absolutnie ubezwłasnowolniona. Nie widzi nawet pieniędzy, które sama zarobiła. Ma całkowicie odcięty do nich dostęp.
Jak rodzicom coś odbije, jest skazana tylko na ich łaskę.

Co będzie autorko jak rodzice zniedołężnieją i nie będą w stanie pomagać ci w łazience?

Wiem, że kocha rodzinę, ale IMHO powinna skontaktować się z jakąs fundacją lub ośrodkiem pomocy rodzinie, bo tu potrzebny jest psycholog dla rodziców i dla niej. Potrzebna jest zawodowa pomoc, której żaląc się na forum nie uzyska.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett

Edytowane przez Elfir
Czas edycji: 2012-07-18 o 13:41
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-18, 14:16   #22
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Dla mnie sytuacja patologiczna w rodzinie.
Rozumiem, że bez pieniędzy autorki wątku rodzina prawodpodobnie nie mogłaby normalnie żyć, ale przecież nikt nie sugerował, bo ona te pieniądze brała i chowała. Miala się dokładać, ale to ona miała decydować.
W zamian za to usłyszała klasyczny szatnaż.

Teraz jest absolutnie ubezwłasnowolniona. Nie widzi nawet pieniędzy, które sama zarobiła. Ma całkowicie odcięty do nich dostęp.
Jak rodzicom coś odbije, jest skazana tylko na ich łaskę.

Co będzie autorko jak rodzice zniedołężnieją i nie będą w stanie pomagać ci w łazience?


Wiem, że kocha rodzinę, ale IMHO powinna skontaktować się z jakąs fundacją lub ośrodkiem pomocy rodzinie, bo tu potrzebny jest psycholog dla rodziców i dla niej. Potrzebna jest zawodowa pomoc, której żaląc się na forum nie uzyska.
Jak wyżej. Ta sytuacja nie może dłużej tak wyglądać, a kwestia wakacji to tylko przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-19, 00:02   #23
zalamana_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 11
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Kochane! Przede wszystkim dziękuję za odpowiedzi. Może ja jeszcze coś dodam - moje stypendium wynosi ok. 1100 zł miesięcznie, z czego na wszystkie rzeczy (ortopedyczne i potrzebne do opieki nade mną) rodzice dostają zawsze pełen zwrot kosztów z pcpru. Dostaję na półrocze na studia ok. 2,5 tys (czyli ok. 5 tys. na rok.) Renta wynosi prawie 600 zł. (to na miesiąc). Wg mnie problem finansów to nie jest - pisałam wcześniej - w poprzednim roku, byłam z nimi na tydzień na wakacjach.

Powiem Wam, że coraz ciężej mi wychodzi skupienie się na czymś, wariuję zupełnie, chcę jakiejś odmiany, a nie ciągle tego samego widoku za oknem, dzień w dzień Ciężko to pewnie niektórym z Was zrozumieć, mając normalne życie ... dla mnie nawet wizyta w zwykłym sklepie jest "atrakcją" zmianą otoczenia, a licząc tak dokładnie od jakichś 4-5 tyg. nie byłam poza domem, nigdzie

Rodzice tłumaczą, że tej kasy nie wydają, tylko przechowują dla mnie, na przyszłość. (Jednak kasa moja wpływa na ich konto, więc ja nawet nie mam możliwości jej wypłaty, a z tego konta płacone są rachunki).

Ja jestem świadoma, że wszystko drożeje, i rozumiem, że powinnam się dokładać do rachunków/jedzenia itp. To przecież oczywiste. Chodzi mi o to, że oni tak naprawdę żądzą tą kasą, a ja nie mam nic do powiedzenia. To nie jest tak, że uważam, że cała kasa mi się należy, bo jestem biedna i nieszczęśliwa, ale chciałabym móc możliwość w końcu decydowania o sobie, chociaż w taki sposób...

Ktoś już tu napisał - najbardziej jestem rozżalona z powodu wakacji, a właściwie ich braku Jestem na dosyć ciężkim technicznym kierunku, i myślałam, że w wakacje uda mi się trochę odetchnąć od rutyny (uczelnia-dom, teraz tylko dom).

Tak jak pisałam koleżanek nie mam. To wszystko wg mnie dlatego, że całą szkołę miałam nauczanie indywidualne, w domu. Raz tylko odwiedziły mnie "koleżanki" z nowej klasy, na początku LO, aby się poznać, ale od razu na wejściu określiły mnie mianem "lekomanki" i zwyczajnie zaczęły się śmiać bo zobaczyły kilka opakowań leków u mnie na półce... To chyba nic dziwnego, że nie chciałam mieć z nimi nic wspólnego?
zalamana_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-07-19, 00:10   #24
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

możesz się tu żalić do woli, ale to nie wpłynie w żaden sposób na twoje położenie.
Dostałaś konkretne rady - teraz wszystko w twoich rękach, jak z nich skorzystasz.

Rodzice nie chcą jechać (obawiam się, że dla nich to żaden wypoczynek) i już.
Takie widzimisię, a ty jesteś od niego uzalezniona. Bez pomocy organizacji zewnętrznej nic się nie poprawi.
osoby niepełnosprawne posiadające orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (albo posiadające orzeczenie równoważne) mogą otrzymać dofinansowanie kosztu wyjazdu na turnus wraz z opiekunem, pod warunkiem że:
l(...)
opiekun ukończył 18 lat lub ukończył 16 lat i jest członkiem rodziny osoby niepełnosprawnej wspólnie z nią zamieszkującym.

Czyli pieniądze nie są prawdziwym powodem odmowy.

Czy ty jeździsz na wózku czy chodzisz ze wspomaganiem?

Moim zdaniem powinnaś raczej pytać na forach dla niepełnosprawnych - oni bardziej zrozumieją twój probem i bedą mieli bardziej praktyczne rady.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett

Edytowane przez Elfir
Czas edycji: 2012-07-19 o 00:16
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-19, 00:13   #25
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Moment, bo nie ogarniam. Dostajesz na miesiac 2100 (renta: 600, stypendium: 1100, 400 (5000/12- kasa za polrocze na studiach) i musisz sie prosic o kazdy grosz?


Wspolczuje Ci.

Niestety nic Ci tu nie mozna poradzic bo sama wiesz jak jest. Twoi rodzice zareagowali fatalnie na ostatnia rozmowe. Jedyne co moglabys zrobi to sie wyniesc, ale nie poradzisz sobie sama, wiec musisz tu tkwic.


Co do wakacji to Twoje podejscie niezbyt mi sie spodobalo. Cala reszta jest jednak naprawde przykra. Trzymaj sie.
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-19, 00:14   #26
the_cinematics
Przyczajenie
 
Avatar the_cinematics
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 7
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

bardzo ci wspolczuje mam nadzieje, ze dasz sobie rade
the_cinematics jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-19, 00:21   #27
burrito_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 302
GG do burrito_
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Ale jaki problem jest, w przyszłym roku przy składaniu papierów na stypendium wpisać swój nr. konta bankowego i dostawać chociaż tą kasę?
Rozumiem, że teraz głównie zależy Ci na zmianie obecnego stanu, ale pomyśl też co możesz zrobić dla siebie na przyszłość.
burrito_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-19, 00:22   #28
zalamana_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 11
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;35385173]Moment, bo nie ogarniam. Dostajesz na miesiac 2100 (renta: 600, stypendium: 1100, 400 (5000/12- kasa za polrocze na studiach) i musisz sie prosic o kazdy grosz?


Wspolczuje Ci.

Niestety nic Ci tu nie mozna poradzic bo sama wiesz jak jest. Twoi rodzice zareagowali fatalnie na ostatnia rozmowe. Jedyne co moglabys zrobi to sie wyniesc, ale nie poradzisz sobie sama, wiec musisz tu tkwic.


Co do wakacji to Twoje podejscie niezbyt mi sie spodobalo. Cala reszta jest jednak naprawde przykra. Trzymaj sie.[/QUOTE]

Pogrubione: a mogę zapytać, dlaczego? To nie jest tak, że jak jedziemy na wakacje oni cały czas muszą się "trząść" nade mną Chodzę sama, tylko, że powoli i nie jest to łatwe, szczególnie na długie dystanse. Pomocy w łazience/przy ubieraniu potrzebuję, ale np. do wanny wejdę sama = nikt mnie dźwigać nie musi tzn. radzę sobie mniej-więcej, z każdym dniem staram się coraz bardziej usamodzielnić, więc to nie jest problemem, że wakacje w rzeczywistości byłyby tylko moim odpoczynkiem a udręką dla rodziców.

Co miesiąc wychodzi 1700 (+5000 na rok na studiach) + to, co dorobię sama (zależy, w wakacje gorzej, ale tak mniej więcej 350zł/msc, co daje 2050 miesięcznie).

Ok, dziękuję Wam za porady, postaram się poszukać czegoś w Internecie (chociaż nie wiem, czy odważę się na turnus z całkiem obcą osobą jako opiekunem ) Dostałam od jednej z Was wiadomość na PW, mam nadzieję, że jakoś to wszystko się ułoży ...
zalamana_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-19, 00:24   #29
zalamana_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 11
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

@Elfir: chodzę o kuli, powoli, ale jakoś chodzę ok, dziękuję, poszukam tam.

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;35385173]Moment, bo nie ogarniam. Dostajesz na miesiac 2100 (renta: 600, stypendium: 1100, 400 (5000/12- kasa za polrocze na studiach) i musisz sie prosic o kazdy grosz?


Wspolczuje Ci.

Niestety nic Ci tu nie mozna poradzic bo sama wiesz jak jest. Twoi rodzice zareagowali fatalnie na ostatnia rozmowe. Jedyne co moglabys zrobi to sie wyniesc, ale nie poradzisz sobie sama, wiec musisz tu tkwic.


Co do wakacji to Twoje podejscie niezbyt mi sie spodobalo. Cala reszta jest jednak naprawde przykra. Trzymaj sie.[/QUOTE]

Pogrubione: a mogę zapytać, dlaczego? To nie jest tak, że jak jedziemy na wakacje oni cały czas muszą się "trząść" nade mną Chodzę sama, tylko, że powoli i nie jest to łatwe, szczególnie na długie dystanse. Pomocy w łazience/przy ubieraniu potrzebuję, ale np. do wanny wejdę sama = nikt mnie dźwigać nie musi tzn. radzę sobie mniej-więcej, z każdym dniem staram się coraz bardziej usamodzielnić, więc to nie jest problemem, że wakacje w rzeczywistości byłyby tylko moim odpoczynkiem a udręką dla rodziców.

Co miesiąc wychodzi 1700 (+5000 na rok na studiach) + to, co dorobię sama (zależy, w wakacje gorzej, ale tak mniej więcej 350zł/msc, co daje 2050 miesięcznie).

Ok, dziękuję Wam za porady, postaram się poszukać czegoś w Internecie (chociaż nie wiem, czy odważę się na turnus z całkiem obcą osobą jako opiekunem ) Dostałam od jednej z Was wiadomość na PW, mam nadzieję, że jakoś to wszystko się ułoży ...
zalamana_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-19, 00:27   #30
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Kompletnie nie wiem, co robić ...

Czy jest jakakolwiek sansa na rehabilitację i uniezależnienie się przy intymnych czynnościach higienicznych?
Tak myślę o twoim usamodzielnieniu się.
Może starczy w nowym domu mieć bidet?

Teraz jesteś zamknięta w domu i nawet nie masz szansy spotkać faceta.

http://www.ipon.pl/forum/archive/ind...ead-12154.html - naprawdę poczytaj więcej wątków.

Z tego co opisałaś, masz szansę na rehabilitację ułatwiającą usamodzielnienie się. Skoro kobieta bez rąk potrafi się ubrać cała, da się takie rzeczy wyćwiczyć.

Moim zdaniem rodzice cię uwsteczniają i swoim zachowaniem (być może kompletnie niezamierzonym) ci szkodzą!
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett

Edytowane przez Elfir
Czas edycji: 2012-07-19 o 00:30
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:15.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.