![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
![]() Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Jesteśmy razem już 6 lat. K. pracuje za granicą, ale nie zarabia jakichś tam wielkich kokosów. Za dwa miesiące mamy ślub i no właśnie... wszystko byloby dobrze gdyby nie nasza dzisiejsza kłótnia. Napisał do mnie dziś że z racji tej że jego mama ma miesiąc przed naszym weselem okrągłe urodziny to on i jego bracia złożą się na imprezę dla całej rodziny (mam tu na myśli wszystkich nawet tych dalszych krewnych) w lokalu (juz wybranym, strasznie drogi) Wychodzi na to że mielibyśmy dołożyć około 1500-1700 zł. Jak nie więcej. No i powiedziałam że nie jestem za tym, tylko dlatego że jesteśmy przed ślubem, a sami nie mamy uzbierane na całość, zwłaszcza że on chce koniecznie duże wesele. Ja chciałam małe, tylko dla najbliższej rodziny. No ale nie w tym rzecz. chodzi o to że się na mnie obraził, zaczął mówić że nie lubie jego rodziny, że już mam jakieś ''ale'' bo w jego rodzinie coś się będzie działo, że jeśli nie chce to nie muszę iść do mamy na urodziny, że nie robie mu łaski ze ślubem i że może go nie być, ale urodziny będą. A ja tylko zapytałam, dlaczego sam postanowił i nie zapytał mnie o zdanie. Co ja mam o tym wszystkim myśleć?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
wcale sie nie dziwie, ze nie chcesz, zeby wydawac taka kase, skoro nie macie zebranych funduszy na slub. mysle, ze mozecie miec kiedys problemy przez takie lekkie podejscie do pieniedzy.
__________________
-27,9 kg ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Tu nie chodzi o lekkie podejście do pieniędzy. Mój przyszły mąż po prostu na pierwszym miejscu stawia rodzinę z którą tak naprawdę nigdy nie utrzymywał dobrych kontaktów, niz nas. Mnie i naszego synka. Jesli chodzi o nich to ja zawsze będę na ostatnim miejscu. Kameralnej imprezy oczywiście nie moga zrobic, bo zarowno jego bracia jak i mama uparli się na dużą imprezę. Dodam że kochana przyszła teściowa nie doklada nic. mimo że są to jej urodziny. K.. nie interesuje to że nie mamy pieniędzy. Ważne że mamusia będzie zadowolona
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
jeśli nie chce to nie muszę iść do mamy na urodziny, że nie robie mu łaski ze ślubem i że może go nie być, ale urodziny będą
szczerze to po takim tekście powiedziałabym, że odwołuję ślub i tyle. 6 lat to szmat czasu i nie mówię, kopnij gościa w tyłek i daj sobie spokój, ale na pewno należało by mu dać do myślenia. A skoro tak się lubi bawić, że i dużego wesela się zachciewa i dużej imprezy urodzinowej, to powiedziałabym, że wesele owszem, ale jak na nie zarobi, o ile w ogóle się odbędzie, Mój przyszły mąż po prostu na pierwszym miejscu stawia rodzinę z którą tak naprawdę nigdy nie utrzymywał dobrych kontaktów, niz nas. Mnie i naszego synka. Jesli chodzi o nich to ja zawsze będę na ostatnim miejscu. dziwię się, że to tolerujesz, na Twoim miejscu nigdy w takiej sytuacji nie zgodziłabym się na małżeństwo, bo takie zachowanie to totalny brak szacunku do Ciebie Edytowane przez K1987 Czas edycji: 2012-07-30 o 23:47 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
No właśnie napisałam mu że ślub możemy odwołać skoro mu nie zależy. Zero reakcji z jego strony ;/
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 611
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
no ten tekst, że urodziny będą a ślubu może nie być dałby mi do myslenia. Ja rozumiem, że pewnie powiedział to w nerwach (swoją drogą nic takiego nie powiedziałaś, żeby tak się zdenerwował), ale skąd się to wzięło. Mi by było przykro gdyby facet tak szastał pieniędzmi tuz przed nie do końca opłaconym weselem, które na do datek według postanowienia faceta będzie duże. A po tym jak się pokłóciliście byłabym na niego zła. Poza tym jak on będzie robił takie prezenty to pójdziecie z torbami, bo rozumiem jak ktoś nie ma co z pieniędzmi robić to niech szaleje, ale nie w takiej sytuacji. Ciekawe czy za 10 lat jak będziecie mieli dzieci, kredyt, samochód i jeszcze inne zobowiązania, a mama znów będzie obchodzić okrągłe urodziny to Twój juz mąż też nie będzie się liczył z Twoim zdaniem.
Cytat:
Cytat:
- rozrzutność i nieumiejętność planowania wydatków - nieliczenie się ze zdaniem autorki - problemy na polu synowa-teściowa (facet już teraz staje po stronie matki, mimo, ze autorka nic złego na jego rodzicielkę nie powiedziała, to co dopiero będą za awantury, gdy autorka w jakieś kwestii nie zgodzi się z teściową) - szpanerstwo i snobizm "zastaw się, a postaw się" - narzeczony autorki, chce uchodzić za takiego co ma dużo pieniędzy, choć niekoniecznie musi to być prawda i chce teraz pokazać rodzinie "zarabiam to mam" lub być może ma problemy z asertywnością i nie chce dawać tych pieniędzy, ale skoro reszta daje to boi się wyłamać (ta opcja jest mniej prawdopodobna, bo wtedy pewnie nie pokłóciłby się z autorką o to i nie obstawał tak przy swoim) Pojawiły się nowe posty i doczytałam - generalnie przykro pisać, ale Twój narzeczony to słaby materiał na męża. Jesteś pewna, że chcesz tego ślubu? Chcesz zawsze być tą drugą, bo na pierwszym miejscu będzie jego matka z resztą rodziny? Ja w takich układach nie czułabym się bezpiecznie, co więcej ciągle miałabym poczucie zagrożenia. A po ślubie jak zwrócisz mu uwagę to co Ci odpowie - jak nie pasuje to spadaj?! Przemyśl ten cały ślub. Ato, że macie dziecko nie oznacza, że musisz wychodzić za mąż.
__________________
Akcje: Pajacyk, Pusta Miska, Okruszek, Polskie Serce, Wyklikaj Żywność, Habitat i Marzenia za jednym kliknięciem: Wejdź na stronę i kliknij w serduszko "7 w 1". http://humanitarni.pl/ Edytowane przez morska fala Czas edycji: 2012-07-31 o 00:05 |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
No właśnie napisałam mu że ślub możemy odwołać skoro mu nie zależy. Zero reakcji z jego strony ;/
widac jak mu zależy... no chyba, że nie przeczytał wiadomości... zastanów się na spokojnie, na czym Tobie tak na prawdę zależy, i czy sama nie powinnaś podjąć decyzji o odwołaniu ślubu. Nie mówię o zerwaniu jako takim, ale o przesunięciu na bliżej nieokreślony termin samej ceremonii, bo niestety, ale obecne zachowanie przyszłego męża nie wróży dobrze na przyszłość |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Tak, teściowa zawsze będzie mącić. Ostatnio miałam urodziny. Nie robiłam żadnego duzego balu, nawet nikogo nie zapraszałam. Ale przyszli rodzice, siostra, bratowa no i przyszła teściowa. Zachowała się jak snob. Z nikim nie rozmawiała, moja mama jak sie do niej odezwała, z czystej uprzejmości to teściowa od razu sie zaczeła unosić, wychodzić, fochy strzelać Bóg wie o co. Później mój facet miał do mnie o to pretensje. Bo niby ona nie czuła się dobrze w towarzystwie, bo nikt nie chciał z nią rozmawiać. No ale każdy próbowal. Na nic zdały sie te próby ;/
---------- Dopisano o 00:14 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ---------- Mam wątpliwości co do ślubu, a właściwie co do naszej przyszłości. Nie wiem co mam robić ;/ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Kornwalia (Anglia)
Wiadomości: 92
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
znow porownuje syt do swojej podobnej, ale tak chyba najlatwiej....
moj byly tez stawial mamuske na pierwszym miejscu, myslal, ze JA bede zawsze, ze bede posluszna itd.... przeliczyl sie, pokazalam rogi raz, drugi, otworzylam mu oczy na "snobowa mame" przedstawilam pare syt i szybko(czytaj dosc wolno) pojął w czym rzecz (W KIM...........) Musisz pokazac, ze masz swoje zdanie, ktore tez sie liczy, to sa WASZE pieniadzi i moze warto porozmawiac szczerze o Waszej rodzinie i "pokazac" jak widzisz mame Ty, Twoja rodzina i jej zachowanie??? a co do podjecia decyzji, musisz Kochana sama, zadna nie moze tego zrobic za Ciebie ![]() ![]() pozdrawiam |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Bycie "rodzinnym" człowiekiem pomyliło się panu z postawą "zastaw się, a postaw się". Jak dla mnie ten facet ma bardzo lekkomyślne podejście do pieniędzy - najpierw to duże wesele, na które tak naprawdę za bardzo go nie stać, teraz impreza na urodziny. To, co opisujesz to mini wesele, a nie normalne urodziny. Jakby spali na kasie, to niech se robią i fetę w Las Vegas, łącznie z przelotem wszystkich odrzutowcami, ale właśnie zwykli śmiertelnicy, którzy muszą ciułać grosz do grosza? Bez sensu zachowanie się. I podejrzewam, że - tradycyjnie dla tego typu wątków - ten problem to tylko przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Coś mi tu śmierdzi z jego strony postawą pt. moja rodzina... długo długo nic... żona (ale to nie rodzina, a jak jej się nie podoba, niech spada). Dla męża żona ma być nr 1 (i vice versa) - tutaj tego nie widać (przynajmniej po tym, co do tej pory napisałaś, autorko wątku).
Tak w ogóle to jest związek na odległość od zawsze, od jakiegoś czasu? Jak to wygląda? Może więzi się rozluźniły, a pan szuka pretekstu, aby stwierdzić, że nie pasujecie do siebie? ---------- Dopisano o 03:18 ---------- Poprzedni post napisano o 03:17 ---------- Cytat:
Również miałabym poważne wątpliwości co do tego związku. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
mam nadzieję,że w nerwach przejaskrawiłaś sytuację,bo jeśli nie,to ślub z tym człowiekiem nie jest dobrym pomysłem, bo jest rozrzutny i nieodpowiedzialny
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 | ||
High Quality Since 2007
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: wild wild south
Wiadomości: 4 268
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Masakra...
Jeśli byłoby Was stać spokojnie na taki wydatek to ok, a mama nie musiałaby się dokładać do własnych urodzin. Ale w tej sytuacji Twój narzeczony powinien otwarcie z Tobą porozmawiać na temat tego, ile pieniędzy z Waszego WSPÓLNEGO budżetu pójdzie na urodziny jego mamy. Mam natomiast wrażenie, że on nie traktuje Waszego budżetu jako wspólnego. Urodziny mamy były priorytetem i Twoje zdanie zupełnie nie ma tutaj znaczenia. Ślubu może nie być, a urodziny będą bez względu na to, czy macie takie pieniądze, czy nie. Tzn. w sumie może ON ma takie pieniądze, a Ty nie. Może nawet na urodziny mamusi zaoszczędził coś, a na Wasze wesele - niekoniecznie. Związek do przemyślenia jak dla mnie. Zwłaszcza, że macie dziecko.
__________________
Cytat:
Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 623
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
myślę, że przesunięcie ślubu to jednak dobry pomysł - nie wygląda to za różowo, a dopóki tego nie rozwiążecie, to trudno składać tak duże deklaracje, skoro są wątpliwości, że to dobra decyzja...
moim zdaniem powinniście na spokojnie i na żywo pogadać o tym, co jest dla niego najważniejsze, bo na razie to wygląda, że na pewno nie jego przyszła żona ![]()
__________________
nasz dzień |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
Kolejne: czy te 1500 zł to kwota, której brakuje wam aby budżet weselny się zamknął? Czy jeśli on wyda 1500 zł na urodziny a nie wesele to wesele się nie odbędzie? Czy jego matka/twoi rodzice dokładają się do waszego wesela czy finansujecie je sami? A jak jest z wychowaniem waszego dziecka? Nie brakuje wam na to funduszy? Płaci alimenty/ mieszkacie razem? Zanim wyrażę swoją opinię chciałabym poznać odpowiedzi na powyższe pytania...bo łatwo w coś rzucić kamieniem nie mając szerszej perspektywy... |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 351
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Gdzie ty takiego beznadziejnego faceta znalazłaś?
![]() Nie wiem co trzeba mieć w głowie żeby przeznaczyć prawie 2 tyś na cudze urodziny podczas gdy nie ma się pieniędzy na swoje wydatki. Wasz ślub już za 2 miesiące wtedy też cała rodzina się spotka, nie ma więc sensu prosić wszystkie pociotki na urodziny matki. Jestem bardzo ciekawa kto wpadł na pomysł urządzenia takich wystawnych urodzin, kto się zgodził na ich finansowanie? Ty na pewno chcesz wyjść za faceta który stawia potrzeby matki ponad twoimi i waszego dziecka? Zastanów się dobrze co cię z nim czeka. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 351
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
Poza tym może ja zbyt oszczędna jestem, ale dla mnie urodziny, które kosztowały 2 tyś są już wystarczająco drogie. Nawet sobie nie wyobrażam żeby mój facet wydał taką sumę lekką ręką bez konsultacji ze mną podczas gdy mamy dziecko i zaplanowany ślub na który brakuje pieniędzy. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
Pieniądze pójdą z naszego wspólnego funduszu. Od kilku lat ustaliliśmy że nie ma moje-twoje. Wesele finansujemy sami. brakuje nam okolo 7-8 tysiecy. Dla niektórych 1500 zl to może mała suma, ale dla mnie ogromna i naprawdę bardzo potrzebna. No niby nam nie brakuje na maleństwo, bo jestem wychowana dość skromnie i nie szastam pieniędzmi na prawo i lewo. Mieszkamy razem, ale jak juz pisałam wcześniej K.. jest za granicą. jeździ od dwóch lat, ale często przyjeżdża. zdarza się że nawet dwa razy w miesiącu. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 736
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Jeśli masz wątpliwości, to nie bierz ślubu. Ja odwołałabym termin.
Przemyśl sobie na chłodno wszystko. Bo jeśli sytuacja wygląda tak, jak opisujesz, to nie będzie z tego dobrego związku. |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Dla mnie taka suma jest idiotyczną kwotą także, ale...zapewne zarobił ją chłopak autorki i ma prawo własnej matce zrobić przyjemność nawet przed własnym weselem.
Pytałam kto funduje autorce wesele, bo to też ważne - jeśli TŻ z własnej kieszeni ma sfinansować całość imprezy a ona rzuca się o 2 tysiące to może go stawiać w zupełnie innym świetle. Może poczekajmy na odpowiedź zanim obrzucimy go błotem? ---------- Dopisano o 10:49 ---------- Poprzedni post napisano o 10:47 ---------- Ale obojętnie co by tu mówić tekst w stylu, że wesela może dla niego nie być a urodziny się odbędą jest poniżej krytyki. Można mieć i wesele i urodziny przecież... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
Może i nie było w tym nic dziwnego, bo to zawsze matka, gdyby nie fakt że ich wychowywała po części babcia. Teściowa przeprowadziła się do jakiegoś faceta i wgl się nimi nie interesowała. K.. dopiero teraz skonczył szkołe bo w wieku 16 lat juz zarabiał na młodszą siostrę. a teraz to nagle kochająca mamusia. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
A kto finansuje i w jakiej części to wasze wesele?
Pytam, bo odniosłam wrażenie, że akurat te 1700 zł jest kwotą, która wam brakuje do zamknięcia budżetu. Czy faktycznie tak jest? Edytowane przez new woman in town Czas edycji: 2012-07-31 o 09:53 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Wesele funansujemy sami. Nie tylko z jego zarobionych pieniędzy, ale także z moich. Miałam odłożoną sporą sumkę jeszcze przed ciążą. Do wesela brakuje nam jakieś 7-8 tysięcy. i w tej sytuacji ponad 1500 zl na urodziny mamy do cholernie dużo.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 | ||
High Quality Since 2007
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: wild wild south
Wiadomości: 4 268
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
No ok, może i zarobił sam, świetnie - tylko skoro ma swoją rodzinę i ślub w planach, to może jednak dobrze byłoby o tym choć porozmawiać z przyszłą małżonką? Chyba na tym etapie jednak priorytetem są ich ustalenia, a nie świętowanie urodzin za tak dziką kasę za wszelką cenę... Bo to jest za wszelką cenę, skoro ślubu może nie być i on łaski nie robi, a urodziny być muszą i koniec, kropka!
__________________
Cytat:
Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
![]() Ale wojna przeciwko matce, która jak widać jest dla niego ważną osobą nie jest dobrym pomysłem. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 34
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 | ||||
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]()
__________________
-27,9 kg ![]() |
||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
Cytat:
PO CO chcesz tego ślubu z kimś, kto swoją najbliższą rodzinę, czyli ciebie i DZIECKO, stawia niżej niż mamusię? Chcesz z nim założyć formalnie rodzinę, ale on tej rodziny wcale nie chce, skoro impreza mamy jest dla niego ważniejsza, niż wasze wesele. Cytat:
![]() Po takim tekście nawet bym nie miała wątpliwości, co do tego ślubu. Ja rozumiem, że 6 lat to kupa czasu, że macie razem dziecko i z tego powodu może być ci ciężko. Ale czy to powód, żeby dalej tkwić w tym związku i jeszcze pakować się w wspólne zobowiązania z kimś, kto ma cię gdzieś? Myślisz, że nikt cię nie zechce z dzieckiem, że sama sobie nie poradzisz? Bo trzymasz się tego faceta, jakby był nie wiadomo jak cudowny. Widać, że jesteś niepewna siebie i zagubiona, bo inaczej nie pytałabyś na forum, co zrobiłaś nie tak- nie w tej sytuacji, gdzie twój misiaczek jasno ci pokazał, jak bardzo jesteście dla niego ważni i jak liczy się z twoim zdaniem. Moim zdaniem biorąc z nim ślub, popełnisz mega błąd, i prędzej czy później tego pożałujesz.
__________________
samica leniwca _______________________ *projekt denko. *o włosy dbam i zapuszczam! |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Poludnie
Wiadomości: 10 949
|
Dot.: Zrobiłam coś nie tak, że tak wyszło?
A mi sie wydaje, w przeciwienstwie do wiekszosci, ze sokoro to ON i JEGO BRACIA sie skladaja na impreze dla mamy, to autorce nic do tego i oni jak najbardziej maja prawo mamie taka impreze urzadzic.
Gdy ja kupuje cos moim rodzicom (nawet drozsze rzeczy) to nie pytam mojego meza o zdanie, informuje go o tym, bo to zadna tajemnica, ale ida na to moje, prze ze mnie zarobione pieniadze, z ktorymi (w ramach rozsadku oczywiscie) moge zrobic co sobie chce. Urodziny mamy, to jedna sprawa, do ktorej autorka nie powinna sie wtracac, a slub druga: moze poprosic TZ o rozmowe na temat finansowania owego, ale nie powinna mu wypominac tej imprezki dla mamy.
__________________
"There is a crack in everything, that´s how the light gets in." |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:47.