|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 164
|
Coroczna depresja na lato...
Witajcie! Jestem młodą kobietą, która powinna cieszyć się życiem, jednak dla mnie jest to nieosiągalne. Zawsze co roku w okresie wiosna - lato zaczynam czuć się tragicznie. Z każdego kąta dobiegają nas informacje: Zakochaj się na wiosnę! Cudowne lato! Wymarzony urlop! Odżyj na wiosnę! Ja co roku na wiosnę umieram... potrafię tylko siedzieć i rozmyślać, każdy mój związek na wiosnę bądź lato kończył się. Łapałam doła, rozmyślałam i rzucałam. Teraz również zaczęły ogarniać mnie takowe myśli. Gdy przychodzi jesień i zima od razu lepiej funkcjonuję, podejrzewam, że bierze się to stąd, że mam po prostu zajęcie (studia, nauka), w wakacje nigdy nie mam co robić.
Teraz pojawił się całkiem nowy problem. Obroniłam pracę magisterską i czas zacząć nowe, dorosłe życie. Nie umiem znaleźć pracy, przeraża mnie to, że kiedyś wyprowadzę się z domu. Ogólnie jestem załamana moją nową sytuacją i nie umiem się w niej odnaleźć. Od zawsze miałam stany depresyjne, nie miałam radości życia. Nie miałam myśli samobójczych ale często myślę, że gdybym uległa jakiemuś wypadkowi...miałabym wtedy spokój ze wszystkim. Czasem mówię: niech mnie jakieś auto walnie raz i porządnie. To nie jest normalne aby młoda osoba miała takie myśli. Naprawdę nie chce mi się żyć mimo iż w moim życiu nie wydarzyło się nic traumatycznego. Mój ojciec również choruje na depresję oraz na schizofrenię. Jestem także DDD. Czy ktoś zna taki stan? Leczył się ktoś? Nie mam pojęcia jak może wyglądać taka rozmowa, terapia... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 454
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
W lecie depresja?ja mam chad lepiej funkcjonuje w lecie. Slonce zmniejsza depresje.A jak u Twoejgo taty z tym jak on funkjcjonuje?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 525
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Ja mam coroczne około letnie obniżenie samopoczucia. Nie nazwałabym tego depresją ale czuję się beznadziejnie i nic mi się nie chce. Całe lato z nikim się nie spotykam i z domu nie wychodzę tymbardziej, że nie lubię jak jest za ciepło.
Ale w Twoim wypadku to jest bardziej skomplikowane. Jeślibyś się dalej uczyła to poradziłabym iść na wolontariat czy coś w tym stylu, wtedy poczułabyś, że robisz coś ważnego. Ale Ty potrzebujesz teraz pracy. Jak zaczniesz pracować zajęcie będziesz miała cały rok, to nie to co studia |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 7 061
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Ja też od zawsze w okresie wiosenno-letnim łapię stany depresyjne. W szkole przyjaciółki zawsze wyciągały na dwór gdy pojawiły się pierwsze cieplejsze dni a ja wolałam siedzieć w szkole
![]() ![]() ![]()
__________________
<3
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 210
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Wydaje mi się, że powinnaś udać się do specjalisty. Porozmawiać. Teraz, po studiach, zaczynasz nowy etap życia. Start powinien być dobry. Wydaje mi się, że sama sobie nie poradzisz. Nie wiem jakie masz zainteresowania, ale może powinnaś skupić się na czymś. Co lubisz robić? Pozwól żeby to Cie pochłonęło.
Co do DDD, to nie wiem jakie masz stosunki z rodzicami, z tatą, ale z DDA, z DDD też można sobie poradzić. Można się z tego "wygrzebać". Jakie są Twoje kontakty z tata? Próbujesz go zmienić, zabiegasz o jego aprobatę? Zacznij od tego. Uporządkuj temat stosunków z rodzicami. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Cytat:
Jeśli chodzi o szukanie pracy to gdy ojciec się leczył u psychiatry (był wtedy na bezrobotnym) lekarka powiedziała, że podstawą w depresji jest praca, kiedy człowiek ma codzienne zajęcie. Teraz pracuje i znacznie lepiej funkcjonuje, gdy ma wolne, łapie doły. Moimi zainteresowaniami są książki, fitness. Problem w tym, że jak mam taki stan jak teraz to kompletnie nie umiem się na niczym skupić, nawet na najbanalniejszej rzeczy. Wolę leżeć i oglądać bezmózgi serial, przy którym za bardzo nie trzeba myśleć. Nawet z moją drugą połówką coraz mniej rozmawiam... Edytowane przez Mniejsza1988 Czas edycji: 2013-08-20 o 11:39 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Cytat:
---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:47 ---------- Ja też wolałabym to robić, ale mi za to nie płacą, więc spinam poślady i zasuwam. Witaj w prawdziwym świecie.
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Mam wrażenie jakby mi było za dobrze. Mieszkam z rodzicami, mam ugotowane, utrzymanie, jedynym moim obowiązkiem jest utrzymywanie porządku w domu. Liczą się przyjemności i egoizm. Przyszło rozczarowanie, bo trzeba się usamodzielnić, teraz widzę jak wygląda prawdziwe życie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Cytat:
![]()
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Widzę, że ewidentnie coś ze mną jest nie tak. Moi rówieśnicy już od lat pracują, znają języki, pozakładali rodziny. Ja w tym czasie leżę pod kocem i płaczę. Chciałabym pójść do psychologa, wyjść z depresji, wyleczyć się z DDD. Oby się udało...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 980
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Miałam tak... ale w okresie licealnym. Jak przychodziły wakacje miałam zwykle dużo czasu na przemyślenia/doświadczenia różne różniste, a że był to czas, w którym w ogóle intensywnie "rozwijałam się samodzielnie"
![]() ![]() Myślę że to bardzo, bardzo typowe, że wybici z rytmu jesteśmy podatni na "przemyślenia", "depresje". Zwłaszcza jak szykują się jakieś przełomy. Tylko widzisz, nikt Ci tu nie powie, jakiego rodzaju jest to, co się do Ciebie dobija. Ja bym do psychologa zaszła na Twoim miejscu (po przeczytaniu tego co piszesz), tak bez zobowiązań. Wiesz że w okresie "dobrze po 20-tce" jest zwiększona zapadalność na choroby psyche? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Co Cię powstrzymuje i powstrzymywało do tej pory? Psycholog nie znajdzie za Ciebie pracy. Co więcej - lenistwo i niemoc nie są równoznaczne z depresją. DDD to bardzo wygodny termin, ale nie polecam się samodiagnozować i zwalniać tym samym z odpowiedzialności za swoje życie.
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 210
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Przechodziłam podobną sytuację. Poznałam problem, bo bez poznania przyczyny nie wiadomo z czym człowiek walczy. W moim przypadku, poodejrzewam, ze w Twoim również, problem był w "toksycznych rodzicach". Chciałam na siłę ich zmienić, zwrócić ich uwagę na siebie, oczekiwałam wsparcia, fantazjowałam, ze kiedyś będzie inaczej, ale to wszystko jest daremne. W DDA, w DDD i innych toksycznych przypadkach jest tak, ze żeby z tym wygrać, trzeba przestać grać. Brak emocjonalnego wsparcia od rodziców ma znaczący wpływ na kształtowanie się naszej psychiki, ale walka o to wsparcie ma jeszcze gorsze skutki. Poszukaj sobie w sieci książki Susan Forward "Toksyczni rodzice", a znajdziesz odpowiedzi na Twoją obecną sytuacją i może weźmiesz życie w swoje ręce. Trzeba zrozumieć.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 980
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Cytat:
Choćby po to, żeby się poczuć pewniej. W tych kwestiach jest czasem tak, że można coś "zaniedbać" albo o coś zadbać, i odmiennie się potem toczy. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Toksyczni rodzice, którzy utrzymują, gotują, a w zamian oczekują tylko ogarniania chaty i tak przez całe studia i kolejne wakacje. Mam wrażenie, że "toksyczność" i "dysfunkcyjność" jest ostatnio mocno nadużywana.
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
To istnieje zależność: wiek a ryzyko zachorowania?. Skoro zaczynam w tak młodym wieku, nie chcę wiedzieć co będzie za parę lat.
Do psychologa się umówiłam. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 210
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Właśnie tak. Dysfukcyjność może być efektem toksyczności. Utrzymywanie, gotowanie itp. to nie to czego oczekuje dorastający człowiek. Emocje. Zdrowe emocje, to to czego oczekujemy od rodziców. Ich brak lub negatywne emocje to "toksyczność". Jeżeli rodzic nie potrafi dać z siebie nic innego, to daje kase, utrzymanie i to wszystko.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Cytat:
![]() Szukałabym problemu w wygodnictwie, do którego Autorka się sama przyznała, więc nie stawiajmy może diagnozy ![]()
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 980
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Cytat:
Istnieje. No ale właśnie to nie taka równia pochyła: jak przejdziesz bez szwanku, będziesz bezpieczniejsza ![]() No i bardzo fajnie, że się umówiłaś. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 524
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Mniejsza.
Nie obraź się na mnie za to, co powiem ale po tym, co przeczytałam, myślę, ze jak najszybciej powinnaś zasięgnąć rady profesjonalisty: psychologa lub psychiatry. Tu, na forum, możesz się wyżalić, poczytać inne podobne historie ale skoro masz już mysli o skończeniu zycia to może być początek depresji. Nie ma nic złego ani strasznego w wizycie u psychologa/psychiatry. Osobiście jestem zdania, że w dzisiejszych czasach każdy choć raz w roku powinien takiego profesjonalistę odwiedzić. Kiedyś taką rolę spełniał ksiądz, jemu się wyżalalo, on wysłuchiwal, doradzal. Czasy się zmieniły. Teraz rolę takiego księdza w tym wypadku spełnia specjalista od ludzkiej duszy. Jak to wyglada? Na początku jest rozmowa. Jedna, druga, trzecia aż wspólnie dotrzecie do przyczyn takiego stanu. Potem następuje dalsza decyzja- odnośnie terapii. Skoro jesteś DDA to być może przyczyn należy szukać glęboko w Twojej przeszlości a przyczyny utrwalone przeszły Ci w psychozę. Są grupy wsparcia DDA. Być może zostanie też Ci zalecona czasowa farmakologia. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 164
|
Dot.: Coroczna depresja na lato...
Nie mam zamiaru się obrażać
![]() Wczoraj bardzo dużo myślałam i zastanawiam się czy przyczyną aż tak obniżonego nastroju nie jest mój facet (a może już nie mój? bo coś się we mnie wypaliło?). |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:19.