TŻ - Nie wiem co mam zrobić... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-01-15, 14:22   #1
pomaranczoweslonce
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 2

TŻ - Nie wiem co mam zrobić...


Na początku chciałabym zaznaczyć, że założyłam nowe konto, bo mogłabym być rozpoznana, a wolę pozostać anonimowa.

Sprawa przedstawia się tak. Jestem, a może raczej byłam z moim TŻ cztery miesiące. To już drugi raz, gdy jesteśmy razem, za pierwszym nam nie wyszło, lecz po rozstaniu doszliśmy do wniosku, że tak wcale nie jest lepiej, brakuje nam siebie itd, więc wróciliśmy.
Mój TŻ nie należy do osób, posiadających prosty charakter. Mało tego, odnoszę wrażenie, że nigdy nie rozgryzę go do końca.
Ale po kolei.
Zanim zostaliśmy parą, byliśmy wcześniej przyjaciółmi. On jest osobą o niezwykle skomplikowanym charakterze. Okazywanie uczuć przychodzi mu z niebywałą trudnością, jest raczej introwertykiem, któremu wygodniej jest przemilczeć to, co go boli, zamiast wyjaśnić, porozmawiać. Ja stwierdziłam, że zaakceptuję to, bo przecież każdy ma jakieś wady, prawda? A poza tym, lepiej żeby był taki, niż miałby mnie zdradzać na prawo i lewo. Stwierdziłam, że jest to zniesienia i poradzę sobie z tym. Jestem w nim bardzo zakochana, on to wie i wszyscy dookoła to widzą, bo nie sposób zauważyć. Niby wszystko było dobrze, do czasu, gdy nie odkryłam, że TŻ korespondował z pewną panienką i nie była to zwykła koleżeńska rozmowa, pisał jej że szuka stałego związku (będąc ze mną!) i takie tam. Powiedziałam mu o tym wszystkim, strasznie mu było głupio, przepraszał, błagał bym mu wybaczyła, mówił, że to się nigdy nie powtórzy. Stwierdziłam, że może faktycznie, dam mu szansę, bo każdy człowiek popełnia błędy. Układało się, było fantastycznie, aż nagle wydarzył się w moim życiu pewien bardzo przykry incydent po którym bardzo się załamałam, momentami miałam myśli samobójcze. Co zrobił mój chłopak by mnie pocieszyć? A no dosłownie NIC. Ani 'wszystko będzie dobrze' ani 'nie smuć się' ani 'pocałuj mnie w dupę'. Zadzwonił do niego kolega, że ma jakiś tam problem i co? Pobiegł jakby się paliło! Było mi cholernie, naprawdę cholernie przykro. Ale to, co wydarzyło się jakiś czas później, przebiło już wszystko i wtedy już zaczęłam się poważnie zastanawiać nad odejściem. Mieliśmy drobną sprzeczkę o to, że nie mam humoru, nie chciałam powiedzieć co się stało. W końcu mój TŻ wybuchnął : "Jak nic się nie stało to po co ☠☠☠☠a się tak zachowujesz i ☠☠☠☠☠☠☠isz jakieś farmazony?!' Natychmiast przeprosił, lecz ja byłam w takim szoku że nie pamiętam już co było potem... Nigdy się tak nie zachowywał... Nie mogłam w to uwierzyć, po prostu nie mogłam!
Dodatkowo potem mówił, że go sprowokowałam, więc go poniosło.
Pytanie... czym? Tym, że powiedziałam 'nic się nie stało' ?
Dziewczyny... co ja mam robić? Kocham go, ale chcę też mieć szacunek do samej siebie i móc spojrzeć na siebie w lustrze.
pomaranczoweslonce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 14:27   #2
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 668
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez pomaranczoweslonce Pokaż wiadomość
Na początku chciałabym zaznaczyć, że założyłam nowe konto, bo mogłabym być rozpoznana, a wolę pozostać anonimowa.

Sprawa przedstawia się tak. Jestem, a może raczej byłam z moim TŻ cztery miesiące. To już drugi raz, gdy jesteśmy razem, za pierwszym nam nie wyszło, lecz po rozstaniu doszliśmy do wniosku, że tak wcale nie jest lepiej, brakuje nam siebie itd, więc wróciliśmy.
Mój TŻ nie należy do osób, posiadających prosty charakter. Mało tego, odnoszę wrażenie, że nigdy nie rozgryzę go do końca.
Ale po kolei.
Zanim zostaliśmy parą, byliśmy wcześniej przyjaciółmi. On jest osobą o niezwykle skomplikowanym charakterze. Okazywanie uczuć przychodzi mu z niebywałą trudnością, jest raczej introwertykiem, któremu wygodniej jest przemilczeć to, co go boli, zamiast wyjaśnić, porozmawiać. Ja stwierdziłam, że zaakceptuję to, bo przecież każdy ma jakieś wady, prawda? A poza tym, lepiej żeby był taki, niż miałby mnie zdradzać na prawo i lewo. Stwierdziłam, że jest to zniesienia i poradzę sobie z tym. Jestem w nim bardzo zakochana, on to wie i wszyscy dookoła to widzą, bo nie sposób zauważyć. Niby wszystko było dobrze, do czasu, gdy nie odkryłam, że TŻ korespondował z pewną panienką i nie była to zwykła koleżeńska rozmowa, pisał jej że szuka stałego związku (będąc ze mną!) i takie tam. Powiedziałam mu o tym wszystkim, strasznie mu było głupio, przepraszał, błagał bym mu wybaczyła, mówił, że to się nigdy nie powtórzy. Stwierdziłam, że może faktycznie, dam mu szansę, bo każdy człowiek popełnia błędy. Układało się, było fantastycznie, aż nagle wydarzył się w moim życiu pewien bardzo przykry incydent po którym bardzo się załamałam, momentami miałam myśli samobójcze. Co zrobił mój chłopak by mnie pocieszyć? A no dosłownie NIC. Ani 'wszystko będzie dobrze' ani 'nie smuć się' ani 'pocałuj mnie w dupę'. Zadzwonił do niego kolega, że ma jakiś tam problem i co? Pobiegł jakby się paliło! Było mi cholernie, naprawdę cholernie przykro. Ale to, co wydarzyło się jakiś czas później, przebiło już wszystko i wtedy już zaczęłam się poważnie zastanawiać nad odejściem. Mieliśmy drobną sprzeczkę o to, że nie mam humoru, nie chciałam powiedzieć co się stało. W końcu mój TŻ wybuchnął : "Jak nic się nie stało to po co ☠☠☠☠a się tak zachowujesz i ☠☠☠☠☠☠☠isz jakieś farmazony?!' Natychmiast przeprosił, lecz ja byłam w takim szoku że nie pamiętam już co było potem... Nigdy się tak nie zachowywał... Nie mogłam w to uwierzyć, po prostu nie mogłam!
Dodatkowo potem mówił, że go sprowokowałam, więc go poniosło.
Pytanie... czym? Tym, że powiedziałam 'nic się nie stało' ?
Dziewczyny... co ja mam robić? Kocham go, ale chcę też mieć szacunek do samej siebie i móc spojrzeć na siebie w lustrze.
Dziewczyno, jesteś z nim 4 miesiące a on już odwalił 3 akcje, po których nie chciałabym na Twoim miejscu oglądać dziada na oczy. Co będzie dalej? Aż tak jesteś ciekawa?
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 14:41   #3
Syla_
Zakorzenienie
 
Avatar Syla_
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 5 240
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

To zaledwie 4 miesiące a sytuacji więcej przykrych niż miłych.
Nie wiem czy zaskoczę Cię pisząc, że to właśnie pierwszy okres związku, początkowy czas- jest tym najlepszym który powinien sprawiać uczucie motylów w brzuchu a nie niekończących się przykrości i okazywania całkowitego braku szacunku do drugiej osoby...
__________________

Syla_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 14:52   #4
booombelek
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: pod pierzyną.
Wiadomości: 8 711
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

co masz zrobić? zostawić go.
booombelek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:02   #5
xvxaniaxvx
Raczkowanie
 
Avatar xvxaniaxvx
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 296
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

a ja powiem co innego, spoko facet zawalił pisaniem z inną laską <raczej na tym bym się skupiła co do zerwania ewentualnie na tym że większą empatie okazuje kumplowi niż Tobie < w tym przyznam racje te dwie sytuacje są powodem do zerwania, ALE sama piszesz że koleś jest introwertykiem i Ty to akceptujesz, ktoś kto skrywa w sobie emocje prędzej czy później wybucha, no i te Twoje ' nic się nie stało' był zapalnikiem. Czemu? Widzi, że coś się z Tobą nie dobrego dzieje bo chodzisz ztruta a mówisz, że nic się nie stało, co lepsza oczekujesz że Cię pocieszy z czego... przecież on nie wie o co chodzi bo przecież 'nic się nie stało' < co do tej sytuacji, jeżeli chcesz wsparcia, rady, pocieszenia powiedz mu, że Ci smutno, jak sytuacja wygląda i wtedy oczekuj ewentualnej reakcji, a nie 'nic się nie stało' i czekać aż się domyśli. Osobiście się nie dziwie, że po czasie wybuchł.
Z tego co widzę bardzo Cię razi brak empatii i już po tak krótkim czasie musisz 'akceptować' niektóre jego cechy, także podłączę się do wypowiedzi Syli, to dopiero 4 miesiące w których zamiast sielanki już było kilka sytuacji, które udowodniły Ci że to chyba nie do końca partner dla Ciebie, dlatego lepiej stracić 4 miesiące niż znacznie więcej czasu.

Edytowane przez xvxaniaxvx
Czas edycji: 2013-01-15 o 15:04
xvxaniaxvx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:03   #6
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez xvxaniaxvx Pokaż wiadomość
a ja powiem co innego, spoko facet zawalił pisaniem z inną laską <raczej na tym bym się skupiła co do zerwania ewentualnie na tym że większą empatie okazuje kumplowi niż Tobie < w tym przyznam racje te dwie sytuacje są powodem do zerwania, ALE sama piszesz że koleś jest introwertykiem i Ty to akceptujesz, ktoś kto skrywa w sobie emocje prędzej czy później wybucha, no i te Twoje ' nic się nie stało' był zapalnikiem. Czemu? Widzi, że coś się z Tobą nie dobrego dzieje bo chodzisz ztruta a mówisz, że nic się nie stało, co lepsza oczekujesz że Cię pocieszy z czego... przecież on nie wie o co chodzi bo przecież 'nic się nie stało' < co do tej sytuacji, jeżeli chcesz wsparcia, rady, pocieszenia powiedz mu, że Ci smutno, jak sytuacja wygląda i wtedy oczekuj ewentualnej reakcji, a nie 'nic się nie stało' i czekać aż się domyśli. Osobiście się nie dziwie, że po czasie wybuchł.
Z tego co widzę bardzo Cię razi brak empatii i już musisz 'akceptować' niektóre jego cechy, także podłączę się do wypowiedzi Syli, to dopiero 4 miesiące w których zamiast sielanki już było kilka sytuacji, które udowodniły Ci że to chyba nie do końca partner dla Ciebie, dlatego lepiej stracić 4 miesiące niż znacznie więcej czasu.

Podobnie patrzę na sprawę...
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:10   #7
preetamsingh
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: z pępka świata
Wiadomości: 1 427
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

każda rzecz z osobna którą tu opisałaś powinna ci dać do myślenia, ale już kręcenie z inną na boku nie mówiąc o olaniu cię w trudnych chwilach to dostateczne powody by bez żalu kopnąć go w 4 litery.
preetamsingh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-01-15, 15:10   #8
aneczek88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 59
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Ale dziewczyna napisała, że byli wcześniej rozstali się i znowu wrócili do siebie...Czy byliście razem wcześniej, czy teraz dopiero jesteście pierwszy raz to w sumie i tak nie ma znaczenia, bo i tak widać brak szacunku z jego strony. Poza tym będąc z Tobą wcześniej korespondował z inną, nie wspominając o Tobie, pisał, że szuka stałego związku, to zmierzało jedynie do zdrady I gdzie w tym wszystkim miejsce na miłość do Ciebie ? Zamiast wspierać Ciebie w trudnej sytuacji leci do kumpla.. Wyobrażasz sobie być z takim mężczyzną w przyszłości ? Też byłam kiedyś z mężczyzną, który nie był wylewny, przez 4 lata nie usłyszałam od niego kocham, uważał, że to kobieta powinna okazywać czułosć mężczyźnie i nie odwrotnie, ale myślałam, no trudno taki jest, ale na pewno nie zdradzi mnie i wiesz jak to się skończyło ? przez okrągły rok zdradzał mnie. Dopiero wtedy odeszłam, chociaż powinnam dużo wcześniej, bo dużo wcześniej wykazywał brak szacunku, a zaczęło się niewinnie, tak jak z Twoim chłopakiem... A dziś poznałam mężczyznę, który jest czuły, kochany, szanuje mnie i o tamtym już nawet nie myślę. Nie warto marnować czasu z takimi facetami, bo jest naprawdę dużo świetnych mężczyzn
aneczek88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:16   #9
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

trochę nie czaję, o co chodzi z tym, że lepiej, żeby nie umiał radzić sobie z emocjami, niż żeby zdradzał. Może jednak warto by skupić się na szukaniu kogoś, kto będzie umiał i się komunikować, i dochować wierności ustalonym w związku zasadom?

Zasada podstawowa: z kolegami, którzy na raz nie potrafią radzić sobie z emocjami, mówić o uczuciach oraz słabują na empatii nie należy się zadawać.
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:18   #10
pomaranczoweslonce
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 2
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Tak jak mówiłam, on jest baaardzo ciężkim przypadkiem. Z jednej strony czułam to, że mnie kocha, a z drugiej czasem mu coś odbija i zachowuje się jak skończony palant.
pomaranczoweslonce jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:24   #11
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez pomaranczoweslonce Pokaż wiadomość
Tak jak mówiłam, on jest baaardzo ciężkim przypadkiem. Z jednej strony czułam to, że mnie kocha, a z drugiej czasem mu coś odbija i zachowuje się jak skończony palant.
Moja koleżanka była z takim typem co miał problemy z okazywaniem uczuć... Niby go akceptowała, on powiedział, że ją kocha. Ale nie raz jak mu coś do głowy strzeliło to potrafił sie nie odzywać kilka dni, odmawiać jej spotkań - bo on 'musi pobyć sam ze sobą'. I podobno faktycznie tak było.
Cóż. Nie wytrzymała w końcu i zerwała, mimo że była z nim 3 lata
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:30   #12
aneczek88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 59
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
trochę nie czaję, o co chodzi z tym, że lepiej, żeby nie umiał radzić sobie z emocjami, niż żeby zdradzał. Może jednak warto by skupić się na szukaniu kogoś, kto będzie umiał i się komunikować, i dochować wierności ustalonym w związku zasadom?

Zasada podstawowa: z kolegami, którzy na raz nie potrafią radzić sobie z emocjami, mówić o uczuciach oraz słabują na empatii nie należy się zadawać.
Bardzo dobra wypowiedź i świetna zasada. Poza tym autorko, nie zakładaj, że skoro on nie potrafi radzić sobie z emocjami, jest introwertykiem, to nie zdradzi Cię, skoro ukryte korespondowanie z dziewczyną właśnie do tego prowadziło...To jest takie głupie wmawianie sobie, on nie jest czuły, nie radzi sobie z emocjami, ale będę z nim, bo nie zdradzi mnie...
aneczek88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 15:42   #13
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez pomaranczoweslonce Pokaż wiadomość
Tak jak mówiłam, on jest baaardzo ciężkim przypadkiem. Z jednej strony czułam to, że mnie kocha, a z drugiej czasem mu coś odbija i zachowuje się jak skończony palant.
dobrowolnie na głowę ciężkie przypadki to można sobie brać, jak się ma na drzwiach napis "psychoterapeuta", przypadek widuje raz w tygodniu przez godzinę i inkasuje od 100 złotych wzwyż. Wiem, że tacy trudni chłopcy mają nieodparty urok, tacy oh! niedostępni, tacy oh! skomplikowani, tacy oh! niebanalni, ale skoro już się temu urokowi ulega, to nie można mieć pretensji, że nas trudny chłopiec traktuje jak szmaty do podłogi, co Twój egzemplarz uskutecznia. Z wszystkimi problemami, o których napisałaś, chodzi się do psychologa. Można być introwertykiem i umieć rozmawiać, radzić sobie z emocjami, mieć empatię na właściwym miejscu oraz nauczyć się wyrażać uczucia. Trzeba tylko chcieć.

Znam parę takich skomplikowanych przypadków; to skomplikowanie to głównie niechęć bądź nieumiejętność rozwiązania swoich problemów. Bo w sumie po co je rozwiązywać, pracować nad sobą, skoro można znaleźć sobie dziewczynę, którą potraktują jak worek treningowy, a ona przyjmie to z uznaniem, w końcu taki on skomplikowany.
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 16:01   #14
dancerdhq
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 67
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

nie szanuje Cie, i to rowniez dlatego, ze widzi ze wszystko mu poblazasz, wiele wybaczasz, wie, ze go kochasz i co by nie zrobil to Ty bedziesz z boku, jestes tzw. pewniakiem, a facet musi wiedziec, ze zeby nie stracic dziewczyny musi sie o nia starac i uwazac na to co robi/mowi, u niego to nie potrzebne bo nie dosc, ze dostanie rozgrzeszenie to jeszcze go usprawiedliwisz, ze to taki typ osobowosci i to akceptujesz
dancerdhq jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 16:08   #15
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Dziewczyno, jesteś z nim 4 miesiące a on już odwalił 3 akcje, po których nie chciałabym na Twoim miejscu oglądać dziada na oczy. Co będzie dalej? Aż tak jesteś ciekawa?
Też nie rozumiem po co to ciągnąć...

Cytat:
Napisane przez pomaranczoweslonce Pokaż wiadomość
Tak jak mówiłam, on jest baaardzo ciężkim przypadkiem. Z jednej strony czułam to, że mnie kocha, a z drugiej czasem mu coś odbija i zachowuje się jak skończony palant.
Czujesz, że cię kocha, bo...? Miłość to przede wszystkim wsparcie, szczerość, zaufanie, lojalność. U was tego nie ma. Ma w du.pie twoje uczucia, złe samopoczucie, depresyjne i samobójcze myśli. Kochający facet nigdy nie oleje w takim momencie swojej dziewczyny. NIGDY.

A ty desperacko łykasz przeprosiny, słodkie, czułe słówka i bierzesz to za wielkie uczucie z jego strony. Zbierasz nędzne ochłapy, które z miłością, szczerym uczuciem nie mają NIC wspólnego. Nie wiem jaki sens tkwienia w takim byle jakim związku, skoro oczekuje się czegoś więcej? Od niego tego nie dostajesz i nie dostaniesz. Koledzy ważniejsi niż twoje problemy.

A zachowuje się jak skończony palant, bo pewnie nim jest. Tylko czasem się hamuje. A ty sobie wmawiasz, że to cudowne oblicze jest prawdziwe- a nie jest. Im szybciej to sobie uświadomisz, tym lepiej dla ciebie.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 17:36   #16
sylwiszon757
Zakorzenienie
 
Avatar sylwiszon757
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 494
GG do sylwiszon757
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez xvxaniaxvx Pokaż wiadomość
a ja powiem co innego, spoko facet zawalił pisaniem z inną laską <raczej na tym bym się skupiła co do zerwania ewentualnie na tym że większą empatie okazuje kumplowi niż Tobie < w tym przyznam racje te dwie sytuacje są powodem do zerwania, ALE sama piszesz że koleś jest introwertykiem i Ty to akceptujesz, ktoś kto skrywa w sobie emocje prędzej czy później wybucha, no i te Twoje ' nic się nie stało' był zapalnikiem. Czemu? Widzi, że coś się z Tobą nie dobrego dzieje bo chodzisz ztruta a mówisz, że nic się nie stało, co lepsza oczekujesz że Cię pocieszy z czego... przecież on nie wie o co chodzi bo przecież 'nic się nie stało' < co do tej sytuacji, jeżeli chcesz wsparcia, rady, pocieszenia powiedz mu, że Ci smutno, jak sytuacja wygląda i wtedy oczekuj ewentualnej reakcji, a nie 'nic się nie stało' i czekać aż się domyśli. Osobiście się nie dziwie, że po czasie wybuchł.
Z tego co widzę bardzo Cię razi brak empatii i już po tak krótkim czasie musisz 'akceptować' niektóre jego cechy, także podłączę się do wypowiedzi Syli, to dopiero 4 miesiące w których zamiast sielanki już było kilka sytuacji, które udowodniły Ci że to chyba nie do końca partner dla Ciebie, dlatego lepiej stracić 4 miesiące niż znacznie więcej czasu.
w zupełności się zgadzam
__________________
When so many are lonely as seem to be lonely, it would be inexcusably selfish to be lonely alone
sylwiszon757 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 17:36   #17
viki1988
Zakorzenienie
 
Avatar viki1988
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 8 975
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez pomaranczoweslonce Pokaż wiadomość
Na początku chciałabym zaznaczyć, że założyłam nowe konto, bo mogłabym być rozpoznana, a wolę pozostać anonimowa.

Sprawa przedstawia się tak. Jestem, a może raczej byłam z moim TŻ cztery miesiące. To już drugi raz, gdy jesteśmy razem, za pierwszym nam nie wyszło, lecz po rozstaniu doszliśmy do wniosku, że tak wcale nie jest lepiej, brakuje nam siebie itd, więc wróciliśmy.
Mój TŻ nie należy do osób, posiadających prosty charakter. Mało tego, odnoszę wrażenie, że nigdy nie rozgryzę go do końca.
Może dlatego że tu nie ma co rozgryzać?
Nie tylko jest niedojrzały, ale też Cię nie kocha.
__________________
21.06.2014r.
28.01.2016r.
viki1988 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 17:55   #18
JustShe
Rozeznanie
 
Avatar JustShe
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Honolulu
Wiadomości: 520
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

dlaczego 'znane wizazanki' pisza z lewych kont? Tak to takie cwane i madre ale swoiejgo oblicza w swoich problech to nei pokaza, a same siedza w toksycznych zwiazkach. Poradze ci jak wszystkie madrale: rzuc go.
__________________
M. : *
JustShe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 18:07   #19
Unex
bez kija nie podchodz
 
Avatar Unex
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 9 126
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez JustShe Pokaż wiadomość
dlaczego 'znane wizazanki' pisza z lewych kont? Tak to takie cwane i madre ale swoiejgo oblicza w swoich problech to nei pokaza, a same siedza w toksycznych zwiazkach. Poradze ci jak wszystkie madrale: rzuc go.
Tez to zauważyłam

co do wątku : to już drugie podejście - raz, on już odwalił tyle akcji -dwa ( pomimo drugiego podejścia).
Nie widzę tego.
__________________
Czyli Ex-Klucha dzwiga
-32,5 kg


Cytat:
Waga najszybciej spada jak się ją wypie**oli przez okno

10/06/14



Unex jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-01-15, 18:16   #20
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
Można być introwertykiem i umieć rozmawiać, radzić sobie z emocjami, mieć empatię na właściwym miejscu oraz nauczyć się wyrażać uczucia. Trzeba tylko chcieć.
Ooo i pod tym się podpiszę.
Zarówno ja jak i mój TŻ jesteśmy typem introwertyków. Jesteśmy raczej skryci, nie lubimy dzielić się problemami etc.
Ale w związku tak się nie da. Tzn. pewnie da, ale my takiego związku nie chcieliśmy. Sporo czasu zajęło nam otworzenie się przed sobą, mówienie o swoich lękach, wstydliwych sprawach, trudnych tematach, które nas dręczą. Od początku ustaliliśmy, jak jest jakiś problem, coś nas dręczy- mówimy o tym. Bo przed kim mamy się otworzyć, komu zwierzyć, jak nie sobie? Obojgu nam było bardzo ciężko, ale równie mocno tego chcieliśmy, być dla siebie mega wsparciem, móc mówić o swoich najskrytszych lękach, problemach i marzeniach. I udaje nam się. Nie mamy problemu z rozmowami o uczuciach, pragnieniach, oczekiwaniach.

Ale jak napisała rembertowa- trzeba chcieć. A ja dodam- i robić coś w tym kierunku, rozmawiać i jeszcze więcej rozmawiać, małymi kroczkami wyduszać z siebie te skrywane emocje.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 19:48   #21
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Dziewczyno, jesteś z nim 4 miesiące a on już odwalił 3 akcje, po których nie chciałabym na Twoim miejscu oglądać dziada na oczy. Co będzie dalej? Aż tak jesteś ciekawa?
Zadaje to samo pytanie.

Odpuść.Z Nim więcej problemów Cię czeka niż radości(a zycie i tak da wam takiego kopa,ze jak na sobie polegac nie będziecie.. to wiadomo)

ps: rembertowa dobrze napisała.TRZEBA CHCIEĆ.a zazwyczaj się nie chce,co widać po większości wątków.
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 20:12   #22
maszToCoChcesz
Zakorzenienie
 
Avatar maszToCoChcesz
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 220
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

bardzo dobrze, że z nim nie jestes, kompletny egoista..
__________________
it's a fool's game
maszToCoChcesz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 22:34   #23
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez JustShe Pokaż wiadomość
dlaczego 'znane wizazanki' pisza z lewych kont? Tak to takie cwane i madre ale swoiejgo oblicza w swoich problech to nei pokaza, a same siedza w toksycznych zwiazkach. Poradze ci jak wszystkie madrale: rzuc go.
no może nie każda chce być rozpoznana bo wiesz, wizaż to bardzo duże forum i ktoś np ze znajomego otoczenia mógłby wejść i skojarzyć jej nick z jej historią itd...
i nie sądzę żeby udawały pod prawdziwym kogoś innego, po prostu nic nie piszą o związku.
eot.


autorko
on cię nie kocha
więc co z tego, że ty go tak? z resztą, jak dla mnie to nie miłość bo jak można kochać kogoś takiego? to jakieś chore przywiązanie )))
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-15, 23:03   #24
kroliczek90
Raczkowanie
 
Avatar kroliczek90
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Chrzanów
Wiadomości: 248
Wink Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Szczerze.. podlatuje Małolatami
Jeszcze nie takie akcje Cie w życiu spotkaja
__________________
https://lifeisbrutalwoman.blogspot.com/ Zapraszam do świata kobiet anonimowo piszemy, rozmawiamy
kroliczek90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-16, 19:04   #25
JustShe
Rozeznanie
 
Avatar JustShe
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Honolulu
Wiadomości: 520
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez chwast Pokaż wiadomość
no może nie każda chce być rozpoznana bo wiesz, wizaż to bardzo duże forum i ktoś np ze znajomego otoczenia mógłby wejść i skojarzyć jej nick z jej historią itd...
i nie sądzę żeby udawały pod prawdziwym kogoś innego, po prostu nic nie piszą o związku.
eot.


autorko
on cię nie kocha
więc co z tego, że ty go tak? z resztą, jak dla mnie to nie miłość bo jak można kochać kogoś takiego? to jakieś chore przywiązanie )))
tak tylko jak roadza komus to pisza jakich to nie maja idealnych facetow i zycia miodzio ze az tecza rzygow, a tu prosze, tak samo mecza sie w swoich zwiazkach ale nieeeeeeeeeeeeeee musza grac idealy najmadrzejsze na swiecie.
__________________
M. : *
JustShe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-16, 22:31   #26
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez JustShe Pokaż wiadomość
tak tylko jak roadza komus to pisza jakich to nie maja idealnych facetow i zycia miodzio ze az tecza rzygow, a tu prosze, tak samo mecza sie w swoich zwiazkach ale nieeeeeeeeeeeeeee musza grac idealy najmadrzejsze na swiecie.
hehe no chyba coś w tym jest bo czasem jak coś chcę napisać o swoim związku to mi głupio bo może ktoś uzna, że kłamię
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-27, 17:36   #27
moemoe
Rozeznanie
 
Avatar moemoe
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 741
Dot.: TŻ - Nie wiem co mam zrobić...

Cytat:
Napisane przez pomaranczoweslonce Pokaż wiadomość
Na początku chciałabym zaznaczyć, że założyłam nowe konto, bo mogłabym być rozpoznana, a wolę pozostać anonimowa.

Sprawa przedstawia się tak. Jestem, a może raczej byłam z moim TŻ cztery miesiące. To już drugi raz, gdy jesteśmy razem, za pierwszym nam nie wyszło, lecz po rozstaniu doszliśmy do wniosku, że tak wcale nie jest lepiej, brakuje nam siebie itd, więc wróciliśmy.
Mój TŻ nie należy do osób, posiadających prosty charakter. Mało tego, odnoszę wrażenie, że nigdy nie rozgryzę go do końca.
Ale po kolei.
Zanim zostaliśmy parą, byliśmy wcześniej przyjaciółmi. On jest osobą o niezwykle skomplikowanym charakterze. Okazywanie uczuć przychodzi mu z niebywałą trudnością, jest raczej introwertykiem, któremu wygodniej jest przemilczeć to, co go boli, zamiast wyjaśnić, porozmawiać. Ja stwierdziłam, że zaakceptuję to, bo przecież każdy ma jakieś wady, prawda? A poza tym, lepiej żeby był taki, niż miałby mnie zdradzać na prawo i lewo. Stwierdziłam, że jest to zniesienia i poradzę sobie z tym. Jestem w nim bardzo zakochana, on to wie i wszyscy dookoła to widzą, bo nie sposób zauważyć. Niby wszystko było dobrze, do czasu, gdy nie odkryłam, że TŻ korespondował z pewną panienką i nie była to zwykła koleżeńska rozmowa, pisał jej że szuka stałego związku (będąc ze mną!) i takie tam. Powiedziałam mu o tym wszystkim, strasznie mu było głupio, przepraszał, błagał bym mu wybaczyła, mówił, że to się nigdy nie powtórzy. Stwierdziłam, że może faktycznie, dam mu szansę, bo każdy człowiek popełnia błędy. Układało się, było fantastycznie, aż nagle wydarzył się w moim życiu pewien bardzo przykry incydent po którym bardzo się załamałam, momentami miałam myśli samobójcze. Co zrobił mój chłopak by mnie pocieszyć? A no dosłownie NIC. Ani 'wszystko będzie dobrze' ani 'nie smuć się' ani 'pocałuj mnie w dupę'. Zadzwonił do niego kolega, że ma jakiś tam problem i co? Pobiegł jakby się paliło! Było mi cholernie, naprawdę cholernie przykro. Ale to, co wydarzyło się jakiś czas później, przebiło już wszystko i wtedy już zaczęłam się poważnie zastanawiać nad odejściem. Mieliśmy drobną sprzeczkę o to, że nie mam humoru, nie chciałam powiedzieć co się stało. W końcu mój TŻ wybuchnął : "Jak nic się nie stało to po co ☠☠☠☠a się tak zachowujesz i ☠☠☠☠☠☠☠isz jakieś farmazony?!' Natychmiast przeprosił, lecz ja byłam w takim szoku że nie pamiętam już co było potem... Nigdy się tak nie zachowywał... Nie mogłam w to uwierzyć, po prostu nie mogłam!
Dodatkowo potem mówił, że go sprowokowałam, więc go poniosło.
Pytanie... czym? Tym, że powiedziałam 'nic się nie stało' ?
Dziewczyny... co ja mam robić? Kocham go, ale chcę też mieć szacunek do samej siebie i móc spojrzeć na siebie w lustrze.
Trzymam twoja strone az do ostatniego przykladu, J tez bym sie wkurzyla jakbym widziala, ze ktos ma zly humor albo jest smutny, ja mu pomocna reke wyciagam a ten ktos z uporem maniaka, ze nic. A jakby powiedzial "aha to skoro nic to..." to bys sie zapewne obrazila, ze tak zareagowal, ze nie wypytywal dalej w nieskonczonosc... (?) i nie byl przy tobie. Facetom trzeba mowic jasno jak o cos chodzi to to mowic a nie zgrywac sie.
__________________
my own heart is my temple, my philosophy is kindness
moemoe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:30.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.