|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12
|
Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Witam. Jestem w bardzo trudnym okresie zycia. Postanowilam zasiegnac rady w moim ulubionym miejscu w sieci. Do rzeczy.
Pare miesiecy temu zgwalcil mnie moj owczesny chlopak. Wprawdzie naruszyl moja cielesnosc, ale to nie mialo klasycznego przebiegu jak to bywa gdy do gwaltu dochodzi w zwiazku. Do tego stopnia, ze bylam tak zdezorientowana i w takim szoku, ze nawet nie ucieklam. Tkwilam potem w tej znajomosci pare dni, az wreszcie odeszlam. On dzialal sprytnie, tkwilam w pospolitym schemacie, gdzie ofiara nie wie, ze jest ofiara. Nie o tym jednak chce mowic, to zamkniety rozdzial. Prawdziwe problemy zaczely sie teraz. Dopiero po paru miesiacach Mam przerazliwe koszmary, bezsennosc wstret do dotyku, depresje, czuje sie nikim...znane objawy jednak problem i moja niewiedza w tym, ze to zaczelo sie dopiero po okolo trzech miesiacach! Nie mam pojecia co mi jest! Wczesniej nie mialam takich mysli...Wszystko bylo w porzadku! Moglam nawet myslec o seksie!!! Wiec...co sie ze mna dzieje? To nie pasuje do stresu pourazowego. Czy taka opozniona rekacja to jakis wybryk natury nie wiadomo jak powstaly w mojej glowie, czy moze ktos slyszal o takim przypadku? Moze jest na to nawet definicja? Czuje sie przez to jakby nagle cos mnie opetalo! Nie potrafie zebrac mysli, powiedziec co mi na prawde jest...na przyklad w urazie po takim przezyciu z tego co wiem ofiara za wszelka cene unika mysli o tym. A ja mysle o tym non stop! W kazdej sekundzie mojego dnia, bez przerwy, to jest caly czas ze mna podczas kazdej czynnosci, niemal jak powietrze, tak geste, ze mozna kroic nozem. Nie staram sie unikac tych mysli!!! Gdybym miala tak od razu to ok, ale zeby wsyztsko bylo az dziwnie dobrze az tu nagle takie zawladniecie moimi myslami po czasie od zdarzenia. A moze tu chodzi o cos innego, np jakies zaburzenie? Prosze o rady!!!
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 5 479
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Ja po sobie wiem, że jest to możliwe. Mianowicie po wypadku samochodowym miałam przez pół roku okres hmm nirwany
był to okres, kiedy czułam taki spokój, jakiego nigdy wcześniej, ani nigdy później nie czułam. Całkowity luz.Po pół roku zaczęły się natrętne myśli, lęki, skończyło się to nerwicą. Wiem więc, że takie coś jest możliwe. Takie przesunięcie w czasie reakcji. Jednak też - jak i ty - nie wiem, z czego to wynika. ---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:08 ---------- Też szukałam (choć nieprzesadnie) wyjaśnienia. U mnie to też nie był raczej PTSD chociaż: skoro ty masz o tym myśli non stop, to czy jesteś aby pewna, że to nie jest PTSD? Takie nawracające wizje zdarzenia (ja tego nie miałam) to jest właśnie jeden z objawów. ---------- Dopisano o 20:21 ---------- Poprzedni post napisano o 20:18 ---------- Jak byk stoi w wiki: Występuje uporczywe przypominanie sobie lub "odżywanie" stresora w postaci zakłócających "przebłysków" (ang. flashbacks), żywych wspomnień lub powracających snów, albo w postaci gorszego samopoczucia w sytuacji zetknięcia się z okolicznościami przypominającymi stresor lub związanymi z nim. Edytowane przez JanePanzram Czas edycji: 2013-09-09 o 20:14 |
|
|
|
|
#3 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#4 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Dzieki. To moze faktycznie byc to, chociaz ja juz o tym czytalam i nie zakwalifikowalam wtedy mojego zachowania do tego o czym mowa. Nie pasuja mi tu czynniki takie jak nieuknikanie przeze mnie tych mysli (mam wrecz chora potrzeba rozmyslania co jak i dlaczego), myslenie o seksie (z jednoczesnym wstretem), dziwne to na prawde...
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 5 729
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Jest możliwe, miałam tak po wypadku, gdzie ja jechałam na rowerze i wjechał we mnie samochód dostawczy. Przez okres rekonwalescencji psychicznie czułam się dobrze, dopiero po jakimś czasie zaczęłam bać się jazdy na rowerze, ruchu ulicznego. Teraz już jest dobrze, ale za każdym razem, nawet jak jadę samochodem to mam przebłyski niezbyt przyjemnych wizualizacji, oczyma wyobraźni widzę wypadek, swój albo ten który "miałby się właśnie wydarzyć" - nie wiem jak to opisać
Poszukaj kogoś, kto Ci pomoże, po co masz się nabawić jakiejś nerwicy dodatkowo. |
|
|
|
|
#6 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 343
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Może tak być. Czytałam kiedyś o tym, ale też nie wiem jak to się nazywa. Bezpośrednio po zdarzeniu włącza się jakiś mechanizm obronny (wyparcie?), tak jakby znieczulenie, które potem wygasa i trauma przychodzi z opóźnieniem.
__________________
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 1 535
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Ja też miałam dość traumatyczne przeżycie bo wylądowałam na dłuugi czas w szpitalu po koszmarnym wypadku samochodowym.
I powiem Ci że jeszcze przez 6-7 tygodni po wyjściu ze szpitala nie odczuwałam żadnego stresu, normalnie jeździłam samochodem, sama prowadziłam, zero problemów. Zaczęła się jazda dopiero potem, kompletna panika, wieczny strach. Więc jak najbardziej jest możliwe takie opóźnienie w czasie
__________________
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Co to za różnica, jak to zdefiniujesz? Widzisz, że sama sobie nie pomożesz, więc zamiast bawić się w domorosłego diagnostę - idź do psychologa.
__________________
|
|
|
|
|
#9 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 415
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Hmm, mnie wydaje się, że tak. Miałam zupełnie inną sytuację niż ty, bo ja zrozumiałam i przeżyłam prawdziwie śmierć mojego taty po 6!!! latach. Mając 20lat zrozumiałam, że już go nie zobaczę i wtedy zaczęły się nerwice, wyrzuty sumienia i wiele innych okropnych rzeczy. Wtedy płakałam, bałam się i smuciłam na maska. I cóż, 'przeszło'.
Wydaje mi się, że taka opóźniona trauma bierze się z tego, że nie przeżywamy tak naprawdę tego co się stało w odpowiednim czasie tylko zagłuszamy, a tak poważne emocje chcąc, nie chcąc odezwą się same i nas dopadną. I dopadają, kiedy jesteśmy: starsze/mądrzejsze/dojrzalsze/mamy bardziej otwarty umysł. To moja definicja, nie wiem czy prawidłowa ![]() Wg mnie nie powinnaś z tym walczyć tylko to PRZEŻYĆ. Dać sobie prawo do tych uczuć, obsesji... i pewnego dnia to minie. Mówię oczywiście tylko na swoim przykładzie. I tak też mogę dodać banalnie, że prędzej czy później wszystko się ułoży |
|
|
|
|
#10 | |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Cytat:
Idź do terapuety/ psychologa/ psychiatry.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
|
|
#11 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Cytat:
mam chora potrzebe myslenia o tym. Mysli przychodza same, ale nie chce ich odpierac tylko wiedziec, rozumiec coraz wiecej, mysle o tym obsesyjnie, jest mi to niezbedne do terazniejszego funkcjonowania kiedy w definicji stresu pourazowego miesci sie zdanie:''Trwałe unikanie bodźców związanych z urazem i osłabienie normalnej reaktywności (niewystępujące przed urazem), objawiające się co najmniej trzema z następujących zachowań: 1) dążenie do unikania myśli, uczuć lub rozmów związanych z urazem'' Dodam tez, ze odczuwam pociag seksualny. Wiem, ze nie jestescie raczej psychologami i nie wymagam tutaj jasnowidzenia, ale moze mozecie wiecie cos o tym, interesujecie sie, znacie przyklady, bo ja z tego nic nie rozumiem Nie chce tez na sile zakwalifikowac tego pod dana definicje, ale choc troche zrozumiec...Dzieki za powyzsze opinie. |
|
|
|
|
|
#12 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Tam,Tu i Teraz, Nie Raz
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#13 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
|
|
|
|
|
#14 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
|
Odp: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Ja tez sie z czyms takim wlasnie zmagam i nie daje rady. Kazdy komu o tym mowie zbywa mnie tekstami : juz tak nie przezywaj itp. Wiec jestem w tym sama.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Maniaczka Yankee Candle ![]() Jestem kierowcą
![]() |
|
|
|
|
#15 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Odp: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Tak naprawdę to, co znajdziesz o PTSD i traumie w internecie to pewna generalizacja. To wszystko to indywidualne diagnozy i terapie.
Ofiary gwałtu często odczuwają pociąg seksualny i mają libido - nie każda ofiara czuje obrzydzenie do seksu, chociaż w pierwszych kontaktach seksualnych po gwałcie doradza się być delikatnym, powolnym i generalnie powoli i spokojnie brać się o rzeczy, uważnie obserwując reakcje. Idź do specjalisty. Masz powód, specjalista pomoże Ci w sposób indywidualny. Trauma często przychodzi z opóźnieniem, a skorzystanie z fachowej pomocy pomaga w uleczeniu traumy i krzywdy. Trzymam kciuki
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
#16 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#17 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Cytat:
![]() Autorka nie potrzebuje psychiatry, a do psychologa może skierować lekarz rodzinny.
__________________
|
|
|
|
|
|
#18 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Psycholog nie jest lekarzem. Do psychiatry nie jest potrzebne skierowanie, więc autorka może ominąć lekarza rodzinnego i nie mówić mu o problemie. Autorka potrzebuje psychoterapeuty, który będzie z nią pracował jakiś czas regularnie, bo nie ma co się łudzić, że problem zniknie po 2 czy 3 spotkaniach z psychologiem. A na psychoterapię potrzebne jest skierowanie od psychiatry. Z resztą moja terapeutką przy rozpoczęciu terapii zawsze prosi o konsultację z psychiatrą.
|
|
|
|
|
#19 | |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
|
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?
Cytat:
Możliwe, ze przypominanie sobie wydarzenia to sposób w jaki sie z trauma starasz sie uporać. Ludzie są różni i nie da sie ich zamknąć w jednej definicji.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:33.



Mam przerazliwe koszmary, bezsennosc wstret do dotyku, depresje, czuje sie nikim...znane objawy jednak problem i moja niewiedza w tym, ze to zaczelo sie dopiero po okolo trzech miesiacach! Nie mam pojecia co mi jest! Wczesniej nie mialam takich mysli...Wszystko bylo w porzadku! Moglam nawet myslec o seksie!!! Wiec...co sie ze mna dzieje? To nie pasuje do stresu pourazowego. Czy taka opozniona rekacja to jakis wybryk natury nie wiadomo jak powstaly w mojej glowie, czy moze ktos slyszal o takim przypadku? Moze jest na to nawet definicja? Czuje sie przez to jakby nagle cos mnie opetalo! Nie potrafie zebrac mysli, powiedziec co mi na prawde jest...na przyklad w urazie po takim przezyciu z tego co wiem ofiara za wszelka cene unika mysli o tym. A ja mysle o tym non stop! W kazdej sekundzie mojego dnia, bez przerwy, to jest caly czas ze mna podczas kazdej czynnosci, niemal jak powietrze, tak geste, ze mozna kroic nozem. Nie staram sie unikac tych mysli!!! Gdybym miala tak od razu to ok, ale zeby wsyztsko bylo az dziwnie dobrze az tu nagle takie zawladniecie moimi myslami po czasie od zdarzenia. A moze tu chodzi o cos innego, np jakies zaburzenie? Prosze o rady!!!


był to okres, kiedy czułam taki spokój, jakiego nigdy wcześniej, ani nigdy później nie czułam. Całkowity luz.








Maniaczka Yankee Candle 



