Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-10-14, 11:25   #1
iacono
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 8

Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.


Jakiś czas temu straciłam pracę- przestałam być studentką. Wyjechałam do pracy za granicę ale tylko na miesiąc. Odkąd wróciłam, zero, null, wielkie dno. Oprócz tego, że jak gdzieś wysyłam CV to i tak nikt nie dzwoni, to nawet niebardzo mam gdzie wysłać to CV. Mieszkam w Warszawie, koszty utrzymania robią swoje i w zasadzie za chwilę skończą mi się moje wszystkie oszczędności i będę musiała spakować walizki i znów wyjechać... A nie chcę.

Nie chcę, bo poznałam jakiś czas temu kogoś, jest nam dobrze.
Ale związek ten niestety mnie nie buduje a wprost przeciwnie. Mój chłopak pracuje, zarabia nieźle, od jakiegoś czasu zaczęłam w ogóle zastanawiać się po co mu ktoś taki jak ja, bezrobotna, która nic nie osiągnęła. Wokół ma znajome które zarabiają, pracują, rozwijają się, a ja jedyne co mogę zrobić to ugotować mu obiad
I tak tylko czekam, aż opadnie mu faza zauroczenia i przejrzy na oczy z kim jest w związku.

Oliwa do ognia została dolana ostatnio, kiedy to rozmawialiśmy o tym, że on chce mnie zapoznać ze swoimi rodzicami. Wypalił z tekstem, że musiał okłamać rodziców, że ja pracuję, dlatego, że gadaliby mu, że go wykorzystuje za kasę, że on mnie utrzymuje, że jem itp. za jego pieniądze. Jest to nieprawda, nie biorę od niego żadnych pieniędzy. Jeżeli już do spotkania z jego rodzicami dojdzie- no to mam opowiadać bajki jak to pracuję cały czas. Dodał, że okłamał rodziców, bo ich zna i nie chciał mieć "gadane".

Od tego momentu wpadłam w rozpacz, czuję się jak dno, zero, traktowany przez społeczeństwo pasożyt, na temat którego trzeba już nawet kłamać.
iacono jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 11:47   #2
natash88
Wtajemniczenie
 
Avatar natash88
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 128
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Jakiś czas temu straciłam pracę- przestałam być studentką. Wyjechałam do pracy za granicę ale tylko na miesiąc. Odkąd wróciłam, zero, null, wielkie dno. Oprócz tego, że jak gdzieś wysyłam CV to i tak nikt nie dzwoni, to nawet niebardzo mam gdzie wysłać to CV. Mieszkam w Warszawie, koszty utrzymania robią swoje i w zasadzie za chwilę skończą mi się moje wszystkie oszczędności i będę musiała spakować walizki i znów wyjechać... A nie chcę.

Nie chcę, bo poznałam jakiś czas temu kogoś, jest nam dobrze.
Ale związek ten niestety mnie nie buduje a wprost przeciwnie. Mój chłopak pracuje, zarabia nieźle, od jakiegoś czasu zaczęłam w ogóle zastanawiać się po co mu ktoś taki jak ja, bezrobotna, która nic nie osiągnęła. Wokół ma znajome które zarabiają, pracują, rozwijają się, a ja jedyne co mogę zrobić to ugotować mu obiad
I tak tylko czekam, aż opadnie mu faza zauroczenia i przejrzy na oczy z kim jest w związku.

Oliwa do ognia została dolana ostatnio, kiedy to rozmawialiśmy o tym, że on chce mnie zapoznać ze swoimi rodzicami. Wypalił z tekstem, że musiał okłamać rodziców, że ja pracuję, dlatego, że gadaliby mu, że go wykorzystuje za kasę, że on mnie utrzymuje, że jem itp. za jego pieniądze. Jest to nieprawda, nie biorę od niego żadnych pieniędzy. Jeżeli już do spotkania z jego rodzicami dojdzie- no to mam opowiadać bajki jak to pracuję cały czas. Dodał, że okłamał rodziców, bo ich zna i nie chciał mieć "gadane".

Od tego momentu wpadłam w rozpacz, czuję się jak dno, zero, traktowany przez społeczeństwo pasożyt, na temat którego trzeba już nawet kłamać.
tchorz.

az tak wstydzi sie Ciebie?

pomysl, ze najprawdopodobniej nigdy nie bedziesz miala w nim calkowitego oparcia, bo nie stanie po Twojej stronie, dla wlasnej wygody.
__________________
zakochana w sobie od urodzenia

natash88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 11:48   #3
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Jakiś czas temu straciłam pracę- przestałam być studentką. Wyjechałam do pracy za granicę ale tylko na miesiąc. Odkąd wróciłam, zero, null, wielkie dno. Oprócz tego, że jak gdzieś wysyłam CV to i tak nikt nie dzwoni, to nawet niebardzo mam gdzie wysłać to CV. Mieszkam w Warszawie, koszty utrzymania robią swoje i w zasadzie za chwilę skończą mi się moje wszystkie oszczędności i będę musiała spakować walizki i znów wyjechać... A nie chcę.

Nie chcę, bo poznałam jakiś czas temu kogoś, jest nam dobrze.
Ale związek ten niestety mnie nie buduje a wprost przeciwnie. Mój chłopak pracuje, zarabia nieźle, od jakiegoś czasu zaczęłam w ogóle zastanawiać się po co mu ktoś taki jak ja, bezrobotna, która nic nie osiągnęła. Wokół ma znajome które zarabiają, pracują, rozwijają się, a ja jedyne co mogę zrobić to ugotować mu obiad
I tak tylko czekam, aż opadnie mu faza zauroczenia i przejrzy na oczy z kim jest w związku.

Oliwa do ognia została dolana ostatnio, kiedy to rozmawialiśmy o tym, że on chce mnie zapoznać ze swoimi rodzicami. Wypalił z tekstem, że musiał okłamać rodziców, że ja pracuję, dlatego, że gadaliby mu, że go wykorzystuje za kasę, że on mnie utrzymuje, że jem itp. za jego pieniądze. Jest to nieprawda, nie biorę od niego żadnych pieniędzy. Jeżeli już do spotkania z jego rodzicami dojdzie- no to mam opowiadać bajki jak to pracuję cały czas. Dodał, że okłamał rodziców, bo ich zna i nie chciał mieć "gadane".

Od tego momentu wpadłam w rozpacz, czuję się jak dno, zero, traktowany przez społeczeństwo pasożyt, na temat którego trzeba już nawet kłamać.
Eeee
Ile ten facet ma lat, że boi się gadania rodziców? Ja rozumiem, że to wkurzające, no ale jak ktoś będzie ściemniał, kręcił, krył się przed rodzicami, zadowalał ich, byle by mieć spokój, to nigdy tak naprawdę go nie osiągnie.

Co do pracy- jakie masz wykształcenie, doświadczenie, w jakie oferty pracy celujesz? Może warto trochę obniżyć wymagania, złapać, co się nawinie, żeby mieć jako taką płynność finansową, a w międzyczasie się doszkalać i szukać czegoś bardziej satysfakcjonującego?

Jeśli chodzi o faceta, to bym mu powiedziała, że zachowuje się jak dzieciak i że mi się to nie podoba. Niech lepiej naprostuje tą sytuację, bo ty nie będziesz się tłumaczyła z jego kłamstw. Co to za facet, jeśli przez jego zachowanie i gadanie czujesz się jak pasożyt, jak ktoś bezwartościowy, bo bez pracy? Zastanów się nad tym.

A przede wszystkim głowa do góry, nie daj się stłamsić i wmówić sobie, że jesteś gorsza, bo nie masz pracy. Rozumiem, że to frustrujące, ale nie poddawaj się, nie skreślaj siebie. Nie masz czego się wstydzić
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 11:51   #4
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
Eeee
Ile ten facet ma lat, że boi się gadania rodziców? Ja rozumiem, że to wkurzające, no ale jak ktoś będzie ściemniał, kręcił, krył się przed rodzicami, zadowalał ich, byle by mieć spokój, to nigdy tak naprawdę go nie osiągnie.

Co do pracy- jakie masz wykształcenie, doświadczenie, w jakie oferty pracy celujesz? Może warto trochę obniżyć wymagania, złapać, co się nawinie, żeby mieć jako taką płynność finansową, a w międzyczasie się doszkalać i szukać czegoś bardziej satysfakcjonującego?

Jeśli chodzi o faceta, to bym mu powiedziała, że zachowuje się jak dzieciak i że mi się to nie podoba. Niech lepiej naprostuje tą sytuację, bo ty nie będziesz się tłumaczyła z jego kłamstw. Co to za facet, jeśli przez jego zachowanie i gadanie czujesz się jak pasożyt, jak ktoś bezwartościowy, bo bez pracy? Zastanów się nad tym.

A przede wszystkim głowa do góry, nie daj się stłamsić i wmówić sobie, że jesteś gorsza, bo nie masz pracy. Rozumiem, że to frustrujące, ale nie poddawaj się, nie skreślaj siebie. Nie masz czego się wstydzić
Świetnie napisane!
A koleś wygodniś i maminsynek. I dla mnie za łatwo przychodzą mu kłamstwa.
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 11:53   #5
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 071
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Jakiś czas temu straciłam pracę- przestałam być studentką. Wyjechałam do pracy za granicę ale tylko na miesiąc. Odkąd wróciłam, zero, null, wielkie dno. Oprócz tego, że jak gdzieś wysyłam CV to i tak nikt nie dzwoni, to nawet niebardzo mam gdzie wysłać to CV. Mieszkam w Warszawie, koszty utrzymania robią swoje i w zasadzie za chwilę skończą mi się moje wszystkie oszczędności i będę musiała spakować walizki i znów wyjechać... A nie chcę.

Nie chcę, bo poznałam jakiś czas temu kogoś, jest nam dobrze.
Ale związek ten niestety mnie nie buduje a wprost przeciwnie. Mój chłopak pracuje, zarabia nieźle, od jakiegoś czasu zaczęłam w ogóle zastanawiać się po co mu ktoś taki jak ja, bezrobotna, która nic nie osiągnęła. Wokół ma znajome które zarabiają, pracują, rozwijają się, a ja jedyne co mogę zrobić to ugotować mu obiad
I tak tylko czekam, aż opadnie mu faza zauroczenia i przejrzy na oczy z kim jest w związku.


Oliwa do ognia została dolana ostatnio, kiedy to rozmawialiśmy o tym, że on chce mnie zapoznać ze swoimi rodzicami. Wypalił z tekstem, że musiał okłamać rodziców, że ja pracuję, dlatego, że gadaliby mu, że go wykorzystuje za kasę, że on mnie utrzymuje, że jem itp. za jego pieniądze. Jest to nieprawda, nie biorę od niego żadnych pieniędzy. Jeżeli już do spotkania z jego rodzicami dojdzie- no to mam opowiadać bajki jak to pracuję cały czas. Dodał, że okłamał rodziców, bo ich zna i nie chciał mieć "gadane".

Od tego momentu wpadłam w rozpacz, czuję się jak dno, zero, traktowany przez społeczeństwo pasożyt, na temat którego trzeba już nawet kłamać.
Po pierwsze, masz takie nastawienie, że nie zdziw się, jeśli chłopak wkrótce od Ciebie ucieknie - i to nie z powodu tego, że nie masz pracy (spory procent osób jej nie ma), tylko z powodu Twojego poczucia własnej wartości.
Ile rozesłałaś CV do tej pory? Gdzie szukasz pracy, co robisz w tym kierunku?
Jestem w bardzo podobnej sytuacji do Ciebie (też kończę studia i kończą mi się pieniądze), zazdroszczę nawet mojemu facetowi, że zmienia teraz pracę i może sobie na ten luksus pozwolić, ale nie uważam, że jedyne do czego się nadaję, to gotowanie obiadków dla faceta. Wręcz przeciwnie. Nie mówię, że nie mam kryzysów, bo mając 500 zł na koncie i nie wiadomo co w dalszej perspektywie, można spanikować, ale cały czas się rozglądam.
To, za jaką sama się uważasz, czyni Cię w oczach faceta atrakcyjną lub wręcz przeciwnie. Płacz i użalanie się wzbudza męską litość, ale na krótką metę. Zresztą nie wiem, czy w ogóle powinnyśmy się przejmować tutaj chłopakiem, bo skoro się Ciebie wstydzi, to nie wiem czy to dobry materiał na cokolwiek więcej.

A co do Twojego chłopaka - powiedziałaś mu, jak się czujesz w związku z tym, że każe Ci cokolwiek takiego udawać? Że czujesz się, że jesteś w jego oczach niepełnowartościowa?
Gdyby on sam akceptował Twoje bezrobocie w 100% i nie był tak uzależniony od opinii rodziców, nie kazałby Ci czegokolwiek udawać, a wręcz kazałby rodzicom uznać Cię taką, jaką teraz jesteś.
Tysiące młodych ludzi w Polsce nie ma pracy, a kolejne tysiące robią za niewolników za 1200 miesięcznie.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 12:21   #6
b82ed09e83d6cc96f3cec4b39c6008ed9e8c5acd_5dd330825eb9e
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 6 592
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Ale z niego klamczuch, tak jakby wstydem bylo poszukiwanie pracy. Mnie by to zastanowilo, a na obiad do jego rodzicow bym na pewno nie poszla. Z praca i pieniedzmi w zyciu jest roznie, moze byc tak, ze za jakis czas Ty bedziesz w lepszej sytuacji i co wtedy?
b82ed09e83d6cc96f3cec4b39c6008ed9e8c5acd_5dd330825eb9e jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 12:24   #7
mpt
Zakorzenienie
 
Avatar mpt
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
[...] Wypalił z tekstem, że musiał okłamać rodziców, że ja pracuję, dlatego, że gadaliby mu, że go wykorzystuje za kasę, że on mnie utrzymuje, że jem itp. za jego pieniądze.[...]
Obraziłabym się i nie wiem, czy dałabym się przeprosić.

Co do Twojej pracy - jakie masz wykształcenie, że nie znajdujesz ofert?
__________________
Tu wyjaśniam w prostych słowach trening, dietę i głowę: instagram.com/prostym_slowem
mpt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-10-14, 12:47   #8
Apelly
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 2 392
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Z takim tekstem do Ciebie wypalił? Szokujące. Chyba nie pójdziesz z nim na ten obiad? Nie zamierzasz chyba tam odgrywać całej tej szopki, co Ci Twój facet kazał? W ogóle, co to za facet
Apelly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 13:05   #9
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Też bym raczej darowała sobie ten obiad, chyba że koleś sprostowałby całą sytuację. Mamy takie realia, a nie inne, że czasami szuka się długo pracy. Facet powinien dopingować i wspierać, a nie emanować postawą "wstydzę się ciebie przed rodzicami, więc poczęstuję ich kłamstwem, żebyś nie wyszła na bezużytecznego darmozjada"
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 13:13   #10
Wizabelka
Raczkowanie
 
Avatar Wizabelka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 313
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Napisz do mnie pm jesli chcesz. Pracuje w rekrutacji i może bede mogła Ci pomóc i wylapac ew.bledy w cv. Poza tym znam trochę rynek pracy i moge Cię ukierunkowac.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Coffee & Cigaretts
Wizabelka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 14:04   #11
AshaL
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 363
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Jakiś czas temu straciłam pracę- przestałam być studentką. Wyjechałam do pracy za granicę ale tylko na miesiąc. Odkąd wróciłam, zero, null, wielkie dno. Oprócz tego, że jak gdzieś wysyłam CV to i tak nikt nie dzwoni, to nawet niebardzo mam gdzie wysłać to CV. Mieszkam w Warszawie, koszty utrzymania robią swoje i w zasadzie za chwilę skończą mi się moje wszystkie oszczędności i będę musiała spakować walizki i znów wyjechać... A nie chcę.

Nie chcę, bo poznałam jakiś czas temu kogoś, jest nam dobrze.
Ale związek ten niestety mnie nie buduje a wprost przeciwnie. Mój chłopak pracuje, zarabia nieźle, od jakiegoś czasu zaczęłam w ogóle zastanawiać się po co mu ktoś taki jak ja, bezrobotna, która nic nie osiągnęła. Wokół ma znajome które zarabiają, pracują, rozwijają się, a ja jedyne co mogę zrobić to ugotować mu obiad
I tak tylko czekam, aż opadnie mu faza zauroczenia i przejrzy na oczy z kim jest w związku.

Oliwa do ognia została dolana ostatnio, kiedy to rozmawialiśmy o tym, że on chce mnie zapoznać ze swoimi rodzicami. Wypalił z tekstem, że musiał okłamać rodziców, że ja pracuję, dlatego, że gadaliby mu, że go wykorzystuje za kasę, że on mnie utrzymuje, że jem itp. za jego pieniądze. Jest to nieprawda, nie biorę od niego żadnych pieniędzy. Jeżeli już do spotkania z jego rodzicami dojdzie- no to mam opowiadać bajki jak to pracuję cały czas. Dodał, że okłamał rodziców, bo ich zna i nie chciał mieć "gadane".

Od tego momentu wpadłam w rozpacz, czuję się jak dno, zero, traktowany przez społeczeństwo pasożyt, na temat którego trzeba już nawet kłamać.
A na referendum byłaś?

Twojemu facetowi najwidoczniej nie przeszkadza, że pracy nie masz, ale faktycznie może mieć takich zwalonych rodziców. Zastanów się czy większych problemów w związku byś nie miała jakby jego rodzice wkroczyli do akcji i stanęli pomiędzy Wami. Szukaj pracy intensywnie. Małe szanse są, bo w Polsce jest zbyt duże bezrobocie żeby ograniczać się do szukania pracy w jednym mieście.
A tak w ogóle długo się znacie? Czemu zza granicy wróciłaś już po miesiącu? I czemu uważasz się za dno - żyjemy w kraju gdzie połowa młodych ludzi jest bezrobotna, z 20% pewnie nawet jest niezarejestrowanych - patrz ja i zdecydowana większość absolwentów z mojej byłej grupy ze studiów. A jeszcze dziewczynom trudniej pracę znaleźć jest skoro nie chcesz wyjeżdżać to się nie poddawaj. Kiedyś coś się trafi. A to czy się będziesz dobrze czuła kłamiąc rodzicom to już kwestia Twojego sumienia. Twój TŻ najwidoczniej nie czuje się źle z tym, że okłamał rodziców więc czemu Ty miałabyś się czuć ?
AshaL jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 14:44   #12
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez AshaL Pokaż wiadomość
Twojemu facetowi najwidoczniej nie przeszkadza, że pracy nie masz, ale faktycznie może mieć takich zwalonych rodziców. Zastanów się czy większych problemów w związku byś nie miała jakby jego rodzice wkroczyli do akcji i stanęli pomiędzy Wami.
Rodzice mogą sobie co najwyżej pogadać. Wtedy można dać im do zrozumienia, że jeśli będą się wpieprzać w życie syna i wybierać mu partnerki, to ich kontakt się mocno ograniczy. Takim sposobem, jaki obrał sobie facet autorki, to nigdy nie będą żyć po swojemu, bo zawsze będzie obawa, co rodzice powiedzą. Jak dzieci, a nie dorośli ludzie.

Cytat:
A to czy się będziesz dobrze czuła kłamiąc rodzicom to już kwestia Twojego sumienia. Twój TŻ najwidoczniej nie czuje się źle z tym, że okłamał rodziców więc czemu Ty miałabyś się czuć ?
Bo facet się jej wstydzi? Bo przekłada własną wygodę ponad prawdę i samopoczucie swojej dziewczyny?
Ciekawe, czy ty byś była zadowolona, jakby twój facet naopowiadał swoim rodzicom, że jesteś dyrektorką banku, podczas gdy nie pracujesz albo siedzisz na kasie, a twoi rodzice są znanymi i szanowanymi lekarzami/prawnikami, podczas gdy ojciec to pracownik fizyczny, a matka sprzątaczka. I to wszystko tylko dlatego, żeby mamusia i tatuś byli zadowoleni z wyboru synka i nie marudzili, że stać go na kogoś lepszego?
No a przede wszystkim fakt, że jej facet nie ma jaj, żeby się postawić rodzicom i żyć po swojemu i woli kłamać, nie znaczy, że autorka powinna zniżać się do jego poziomu.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 14:44   #13
Duszaniola
Wtajemniczenie
 
Avatar Duszaniola
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 2 375
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Wiesz co, przede wszystkim musisz popracować nad samooceną.
I nie rozumiem, o co Ci chodzi z tym, że nie masz gdzie wysyłać CV? Nie ma pracy w Twoim zawodzie? To znajdź w innym.

A co do faceta. Moim zdaniem kluczową sprawą jest to, jacy są jego rodzice. Bo serio są tacy ludzie, że jak się przyczepią, to się nie odczepią i to naprawdę jest bardzo męczące. Ja mam taką mamę, która potrafi mnie do szału doprowadzić, jak się dzieje coś źle, dzwoni milion razy, gada długo, jak nie odbiorę to jest jeszcze większa afera, ogólnie poziom stresu mam 100 razy większy. I ja ją naprawdę wolę okłamać nieraz, żeby sobie tego oszczędzić. Może on ma tak samo w domu po prostu? I to naprawdę może nie mieć nic wspólnego z tym, że się wstydzi Ciebie.
__________________

Duszaniola jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 15:09   #14
iacono
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 8
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Ja niestety nawet kierując się uczuciami do niego nie potrafię wytłumaczyć sobie do końca jego okłamywania rodziców. Ma 27 lat i jeżeli tak bardzo mu przeszkadza zachowanie rodziców to niech się od nich wyprowadzi a nie nagina rzeczywistość pod ich widzi mi się, żeby mieć spokój w domu.
Oczywiście na żaden obiad nie pójdę i zakomunikowałam mu to. Raz, że nie mam natury kłamcy a dwa, że nawet gdybym chciała to kłamca ze mnie marny, a trzy, że po części już odechciało mi się ich poznawać skoro już usłyszałam, że znając prawdę o mnie mieliby mnie za darmozjada.

Co do pracy... Na początku może miałam zbyt wyidealizowane podejście do szukania i na początku celowałam w prace marzeń, ale teraz już obniżyłam loty i szukam pracy, która po prostu pozwoli mi na utrzymanie się w Warszawie- wynajmowanie pokoju, rachunki, itp.

AshaL- z zagranicy wróciłam, ponieważ, to było tylko miesięczne zastępstwo, wyjazd na dłużej uważam jako ostateczność, najpierw chcę spróbować tutaj.
iacono jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 15:59   #15
_chocolate
Zakorzenienie
 
Avatar _chocolate
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 343
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Czyli on mieszka z rodzicami? Nie jest przypadkiem maminsynkiem? To by tłumaczyło, że boi się powiedzieć prawdę, bo dla mamusi będzie to woda na młyn.
__________________


_chocolate jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 16:05   #16
Shira Yuki
Zakorzenienie
 
Avatar Shira Yuki
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 634
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

ludzie widza cię tak,jak ty na siebie patrzysz.skoro czujesz się jak dno to i oni widzą ciebie jako coś gorszego.
zmień nastawienie,a prędzej znajdziesz prace,a i ludzie wokół będą ciebie szanować

---------- Dopisano o 17:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Ja niestety nawet kierując się uczuciami do niego nie potrafię wytłumaczyć sobie do końca jego okłamywania rodziców. Ma 27 lat i jeżeli tak bardzo mu przeszkadza zachowanie rodziców to niech się od nich wyprowadzi a nie nagina rzeczywistość pod ich widzi mi się, żeby mieć spokój w domu.
Oczywiście na żaden obiad nie pójdę i zakomunikowałam mu to. Raz, że nie mam natury kłamcy a dwa, że nawet gdybym chciała to kłamca ze mnie marny, a trzy, że po części już odechciało mi się ich poznawać skoro już usłyszałam, że znając prawdę o mnie mieliby mnie za darmozjada.

Co do pracy... Na początku może miałam zbyt wyidealizowane podejście do szukania i na początku celowałam w prace marzeń, ale teraz już obniżyłam loty i szukam pracy, która po prostu pozwoli mi na utrzymanie się w Warszawie- wynajmowanie pokoju, rachunki, itp.

AshaL- z zagranicy wróciłam, ponieważ, to było tylko miesięczne zastępstwo, wyjazd na dłużej uważam jako ostateczność, najpierw chcę spróbować tutaj.
twój facet też nie jest wart więcej niż ty.
to,że ma prace i kasę to tylko dzięki rodzicom ,którzy go utrzymują.
ciekawe jakby wyglądały jego finanse "na swoim"
__________________
Twierdzisz,że to co mówię jest chamskie?
Ciesz się,że nie słyszysz co myślę
***
Opowiadając obcym ludziom o swoich problemie ,musisz liczyc sie z tym,że 20% ma gdzieś twój problem,a 80 % cieszy się z twojego kłopotu.
***
Jestem jak dziki Mustang.
Jesli mnie oswoisz ,na zawsze będę Twoja
.
Shira Yuki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 16:18   #17
iacono
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 8
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez _chocolate Pokaż wiadomość
Czyli on mieszka z rodzicami? Nie jest przypadkiem maminsynkiem? To by tłumaczyło, że boi się powiedzieć prawdę, bo dla mamusi będzie to woda na młyn.
Tak, mieszka, ale póki co nie mogę powiedzieć, że jest jakimś typowym maminsynkiem.

Bardziej upatruję problem w jego rodzicach, ich apodyktycznej postawie. Świadczy też o tym fakt, że któregoś razu mój chłopak zauważył, że dziwnie trzymam widelec przy jedzeniu- to akurat prawda, mam tak od dziecka i mimo prób nauczenia mnie przez rodziców, widelec czy długopis trzymam po swojemu, zwrócił mi uwagę, że lepiej, żebym tak nie trzymała widelca przy jego mamie, jeżeli chcę, żeby mnie polubiła. Ręce mi opadły i aż mi się trochę żal zrobiło mojego chłopaka...

No ale jakby nie było, jemu jest po prostu wygodnie z rodzicami mieszkać i chyba dlatego zaciska zęby na ich postawę. Tylko, że kłamstwa, w które miesza mnie, bardzo mi się nie podobają.
iacono jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 16:24   #18
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Jak to, to on jeszcze z tymi rodzicami mieszka? Skoro pracuje, zarabia, rozumiem że planuje się ustatkować, założyć rodzinę, skoro się spotykacie... to nie pojmuję czemu mieszka z rodzicami, zamiast się powoli usamodzielniać. Zamierza w ogóle się kiedyś wyprowadzić na swoje?
No i nie pojmuję jak jego rodzice mieliby Cię uznać za "pasożyta". Jak to napisałaś, pomyślałam, że pewnie z nim mieszkasz i na tej podstawie rodzice by mogli pomyśleć, że Cię utrzymuje...
Ale rozumiem, że w rzeczywistości Ty mieszkasz sama, on z rodzicami?
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 16:28   #19
natash88
Wtajemniczenie
 
Avatar natash88
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 128
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Tak, mieszka, ale póki co nie mogę powiedzieć, że jest jakimś typowym maminsynkiem.

Bardziej upatruję problem w jego rodzicach, ich apodyktycznej postawie. Świadczy też o tym fakt, że któregoś razu mój chłopak zauważył, że dziwnie trzymam widelec przy jedzeniu- to akurat prawda, mam tak od dziecka i mimo prób nauczenia mnie przez rodziców, widelec czy długopis trzymam po swojemu, zwrócił mi uwagę, że lepiej, żebym tak nie trzymała widelca przy jego mamie, jeżeli chcę, żeby mnie polubiła. Ręce mi opadły i aż mi się trochę żal zrobiło mojego chłopaka...

No ale jakby nie było, jemu jest po prostu wygodnie z rodzicami mieszkać i chyba dlatego zaciska zęby na ich postawę. Tylko, że kłamstwa, w które miesza mnie, bardzo mi się nie podobają.
ok - ten nieszczesny brak pracy - wg niektorych kretynow to powod do wstydu (mowimy w odniesieniu do osob, ktore pracy usilnie szukaja a nie tych zyjacych wesolo na garnuszku panstwa).
ale z tym widelcem

EWAKUUJ sie dziewczyno! oprocz tego, ze jego rodzice sa toksyczni, to NIGDY NIE BEDZIESZ DLA NIEGO NAJWAZNIEJSZA KOBIETA - ten Twoj facet to jaj nie ma, maminsynek, tchorz...

okropny typ.
__________________
zakochana w sobie od urodzenia

natash88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-10-14, 18:10   #20
iacono
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 8
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Jak to, to on jeszcze z tymi rodzicami mieszka? Skoro pracuje, zarabia, rozumiem że planuje się ustatkować, założyć rodzinę, skoro się spotykacie... to nie pojmuję czemu mieszka z rodzicami, zamiast się powoli usamodzielniać. Zamierza w ogóle się kiedyś wyprowadzić na swoje?
No i nie pojmuję jak jego rodzice mieliby Cię uznać za "pasożyta". Jak to napisałaś, pomyślałam, że pewnie z nim mieszkasz i na tej podstawie rodzice by mogli pomyśleć, że Cię utrzymuje...
Ale rozumiem, że w rzeczywistości Ty mieszkasz sama, on z rodzicami?
Tak, on z rodzicami, ja wynajmuję z kimś mieszkanie na zasadzie współlokatorów. On do niczego mi się nie dokłada, no oprócz tego, co sam kupi i zjemy czy coś, ale nie na zasadzie sponsorowania mi czegokolwiek.
Z tego co rozmawiamy on planuje się wyprowadzić od rodziców, ale wydaje mi się, że to takie planowanie bez działania.
iacono jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 18:13   #21
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Jest dorosły a zachowuje się jak dzieciak. I jeszcze ciebie w to wciąga.
Kłamstwo pociąga za sobą nowe kłamstwa, a w końcu z czasem i tak się wyda.Nie daj się namówić na oszukiwanie ich.

"Teściowie"synowi kłamstwo wybaczą ale tobie nie.
W ich oczach na zawsze pozostaniesz kłamczuchą.

Nie wiem jak on teraz to sprostuje , że jednak nie pracujesz

I nie usprawiedliwia go fakt , że kłamał bo chce aby jego rodzice mieli lepszą opinię o tobie.
Żenujące, niedojrzałe , bezsensowne postępowanie.

A tak na marginesie to facet , który kłamie to nie jest dobry materiał na związek.
Dziś okłamał rodziców, jutro okłamie ciebie.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 18:24   #22
Marispose
Raczkowanie
 
Avatar Marispose
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 100
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Ja niestety nawet kierując się uczuciami do niego nie potrafię wytłumaczyć sobie do końca jego okłamywania rodziców. Ma 27 lat i jeżeli tak bardzo mu przeszkadza zachowanie rodziców to niech się od nich wyprowadzi a nie nagina rzeczywistość pod ich widzi mi się, żeby mieć spokój w domu.
Oczywiście na żaden obiad nie pójdę i zakomunikowałam mu to. Raz, że nie mam natury kłamcy a dwa, że nawet gdybym chciała to kłamca ze mnie marny, a trzy, że po części już odechciało mi się ich poznawać skoro już usłyszałam, że znając prawdę o mnie mieliby mnie za darmozjada.

Co do pracy... Na początku może miałam zbyt wyidealizowane podejście do szukania i na początku celowałam w prace marzeń, ale teraz już obniżyłam loty i szukam pracy, która po prostu pozwoli mi na utrzymanie się w Warszawie- wynajmowanie pokoju, rachunki, itp.

AshaL- z zagranicy wróciłam, ponieważ, to było tylko miesięczne zastępstwo, wyjazd na dłużej uważam jako ostateczność, najpierw chcę spróbować tutaj.
W szukaniu pracy musisz być konsekwentna i nie poddawać, choćby to składanie po kilkunaście CV dziennie. A może galerie handlowe, kawiarnie, restauracje? Nie wiem jakie masz doświadczenie zawodowe.
A facet to idiota - delikatnie mówiąc. Możesz mu powiedzieć nastepnym razem, że ty pracy szukasz i ją znajdziesz. A on niech nie będzie taki pewien, że nie zamienicie się rolami. Nikt, nie wie jak jego sytaucja zawodowa będzie wyglądać za rok, czy dwa. Czy więc wtedy też masz mu mówić, żeby czasem przy Twoich znajomych nie przyznawał się do braku pracy, bo wyjdzie na nieudacznika?

Edytowane przez Marispose
Czas edycji: 2013-10-14 o 18:26
Marispose jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 18:42   #23
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

twój facet jest dziwny. inaczej nie potrafię tego nazwać. czemu miałabyś być potraktowana jako pasożyt, skoro on cię nie utrzymuje i nawet razem nie mieszkacie? tak samo nie rozumiem, czemu specjalnie pod jego matkę masz uczyć się trzymać widelec. facetowi powiedziałabym, że jest niepoważny - ściemnia rodzicom, boi się ich, a do tego mimo swojego wieku nadal z nimi mieszka. może czas odciąć pępowinę?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-10-14, 18:59   #24
Shira Yuki
Zakorzenienie
 
Avatar Shira Yuki
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 634
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez iacono Pokaż wiadomość
Tak, mieszka, ale póki co nie mogę powiedzieć, że jest jakimś typowym maminsynkiem.

Bardziej upatruję problem w jego rodzicach, ich apodyktycznej postawie. Świadczy też o tym fakt, że któregoś razu mój chłopak zauważył, że dziwnie trzymam widelec przy jedzeniu- to akurat prawda, mam tak od dziecka i mimo prób nauczenia mnie przez rodziców, widelec czy długopis trzymam po swojemu, zwrócił mi uwagę, że lepiej, żebym tak nie trzymała widelca przy jego mamie, jeżeli chcę, żeby mnie polubiła. Ręce mi opadły i aż mi się trochę żal zrobiło mojego chłopaka...

No ale jakby nie było, jemu jest po prostu wygodnie z rodzicami mieszkać i chyba dlatego zaciska zęby na ich postawę. Tylko, że kłamstwa, w które miesza mnie, bardzo mi się nie podobają.
na 100% będziesz miała teściowa na karku,a twój facet zawsze na pierwszym miejscu będzie widział matkę.on juz pokazuje taką postawę,więc niewiele się zmieni później.
__________________
Twierdzisz,że to co mówię jest chamskie?
Ciesz się,że nie słyszysz co myślę
***
Opowiadając obcym ludziom o swoich problemie ,musisz liczyc sie z tym,że 20% ma gdzieś twój problem,a 80 % cieszy się z twojego kłopotu.
***
Jestem jak dziki Mustang.
Jesli mnie oswoisz ,na zawsze będę Twoja
.
Shira Yuki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 19:02   #25
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Wiesz, problem leży nie apodyktycznej postawie jego rodziców, tylko w tym, że on jest miękki i wygląda na maminsynka, który nawet Ci wytknie jakieś głupie trzymanie widelca, żebyś przypadkiem nie uraziła tym (wtf w ogóle?) jego mamusi.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 19:23   #26
_chocolate
Zakorzenienie
 
Avatar _chocolate
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 343
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Strasznie dziwny ten facet i wygląda na to, że jest uzależniony od matki.
__________________


_chocolate jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 19:23   #27
rickybobby
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 2 658
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Jak dla mnie to oni go cisną,żeby znalazł synową i on teraz próbuje zrobic z Ciebie taką kandydatkę która sprosta ich wymaganiom.Współczuje kobiecie,która bedzie pełnić tą rolę,bo jak widac koleś żyje pod dyktando mamusi.
Nie dołuj się tym co on im mówi.To jest jego problem,nie Twój.
rickybobby jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 21:41   #28
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

To nie rozsyłaj CV tylko idź do dobrej agencji pracy. Jeśli zależy ci na znalezieniu po prostu pracy. W międzyczasie możesz szukać czegoś bardziej wymarzonego. Nie widzę problemu. Ja rok oszukiwałam siebie "nikt się nie odzywa" no bo fakt nie chciało mi się tyłka z domu ruszyć i faktycznie tej pracy poszukać
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-14, 23:29   #29
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

agencje pracy to zdzierstwo.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-15, 05:01   #30
Linaewen
Zakorzenienie
 
Avatar Linaewen
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 7 017
Dot.: Mój brak pracy i początek nieprzyjemnych sytuacji w związku.

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
agencje pracy to zdzierstwo.
Ale,w przeciwieństwie do siedzenia w domu dają jakieś pieniądze na rachunki.
__________________
"Uroczyście nie zobowiązuję się do regularnych porządków, prowadzenia kalendarza, niejedzenia słodyczy, byciu skrupulatnym w podejmowanych czynności oraz gaszeniu światła w łazience - to się nigdy nie udało, więc w końcu dorosłam do nie oszukiwania samej siebie."
za: whitepointeshoes
Linaewen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:54.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.