Milczenie przyjaciela - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-11-12, 19:50   #1
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168

Milczenie przyjaciela


Hej!

Miałam o tym nie pisać, ale się zdecydowałam w końcu - średnio mam z kim o tym pogadać, TŻ chyba (mimo że nigdy mi tego nie okazał) ma już dosyć tego tematu.

Mam (a może miałam ) przyjaciela (czysto platonicznego). Ja 21 lat, on 36. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy, razem pracowaliśmy. Zależy mi na nim, jak na najlepszej przyjaciółce, bo taką właśnie rolę grał w moim życiu. Mówiliśmy sobie właściwie o wszystkim.

Wiem, że on ma problemy - sam wcześniej wiedział, że będzie je miał - stracił pracę, urodziło mu się trzecie dziecko (ale biedy nie klepią, on miał sporo oszczędności po pracy na wysokim stanowisku, a żona też dobrze zarabia). Wpadł w konflikt z prawem (uważam że nie ze swojej winy, ale nie mogę się tutaj o tym rozpisywać).

I teraz nie odzywa się do mnie od 3 tygodni, mimo że nie było między nami żadnej kłótni. Zmienił numer telefonu, nie odpisuje na maile, na wiadomości na FB, cisza. Numer podał tylko 2 osobom, ja nawet o niego nie proszę, bo jak widać on nie chce się ze mną kontaktować. Dwa razy wspólny znajomy mówił mu, żeby się do mnie odezwał - bez skutku.
Kiepsko sobie z tym radzę. Jak TŻ nie widzi to ryczę do poduszki. Czuję się tak, jakbym straciła brata. I na dodatek nie wiem, kiedy się odezwie i czy w ogóle kiedykolwiek się odezwie.

Edytowane przez Mirrranda
Czas edycji: 2013-11-12 o 19:51
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 19:56   #2
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Hej!

Miałam o tym nie pisać, ale się zdecydowałam w końcu - średnio mam z kim o tym pogadać, TŻ chyba (mimo że nigdy mi tego nie okazał) ma już dosyć tego tematu.

Mam (a może miałam ) przyjaciela (czysto platonicznego). Ja 21 lat, on 36. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy, razem pracowaliśmy. Zależy mi na nim, jak na najlepszej przyjaciółce, bo taką właśnie rolę grał w moim życiu. Mówiliśmy sobie właściwie o wszystkim.

Wiem, że on ma problemy - sam wcześniej wiedział, że będzie je miał - stracił pracę, urodziło mu się trzecie dziecko (ale biedy nie klepią, on miał sporo oszczędności po pracy na wysokim stanowisku, a żona też dobrze zarabia). Wpadł w konflikt z prawem (uważam że nie ze swojej winy, ale nie mogę się tutaj o tym rozpisywać).

I teraz nie odzywa się do mnie od 3 tygodni, mimo że nie było między nami żadnej kłótni. Zmienił numer telefonu, nie odpisuje na maile, na wiadomości na FB, cisza. Numer podał tylko 2 osobom, ja nawet o niego nie proszę, bo jak widać on nie chce się ze mną kontaktować. Dwa razy wspólny znajomy mówił mu, żeby się do mnie odezwał - bez skutku.
Kiepsko sobie z tym radzę. Jak TŻ nie widzi to ryczę do poduszki. Czuję się tak, jakbym straciła brata. I na dodatek nie wiem, kiedy się odezwie i czy w ogóle kiedykolwiek się odezwie.
Może żona postawiła mu ultimatum?
Sama nie wiem jak bym zareagowała, gdyby mój mąż z okazji kryzysu wieku średniego znalazł sobie przyjaciółkę co ledwo liceum skończyła.
Postaw się w jej sytuacji.
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:02   #3
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Może żona postawiła mu ultimatum?
Sama nie wiem jak bym zareagowała, gdyby mój mąż z okazji kryzysu wieku średniego znalazł sobie przyjaciółkę co ledwo liceum skończyła.
Postaw się w jej sytuacji.
Wątpię. Mam faceta (i to starszego ode mnie o 17 lat), jestem zaręczona (wiem, wcześnie ).

Co do przyjaciela - przyjaźnimy (przyjaźniliśmy) się 3 lata. Żona żadnego ultimatum mu nie stawiała, mimo że był czas (jeszcze jak nie miałam swojego TŻ), że bardzo ciągnęło nas do siebie. Ale wtedy to on był po odchudzaniu i ważył jakoś 90kg, a teraz znowu się roztył i waży chyba ze 130 jego żona chyba ślepa nie jest Poznałyśmy się z jego żoną - nigdy nie robiła mu jakiś dziwnych scen. Zresztą nie jestem jedyną osobą, która nie ma z nim kontaktu. W tym rzecz, że tylko ze mną się przyjaźnił.
Nie ma kryzysu wieku średniego. A zdradzał ją chyba już wcześniej, ale nie ze mną. Teraz się nawrócił (katolikiem się zrobił) i żony nie zdradza. A ona nigdy nie była zazdrosna.

Edytowane przez Mirrranda
Czas edycji: 2013-11-12 o 20:06
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:09   #4
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Wątpię. Mam faceta (i to starszego ode mnie o 17 lat), jestem zaręczona (wiem, wcześnie ).

Co do przyjaciela - przyjaźnimy (przyjaźniliśmy) się 3 lata. Żona żadnego ultimatum mu nie stawiała, mimo że był czas (jeszcze jak nie miałam swojego TŻ), że bardzo ciągnęło nas do siebie. Ale wtedy to on był po odchudzaniu i ważył jakoś 90kg, a teraz znowu się roztył i waży chyba ze 130 jego żona chyba ślepa nie jest Poznałyśmy się z jego żoną - nigdy nie robiła mu jakiś dziwnych scen. Zresztą nie jestem jedyną osobą, która nie ma z nim kontaktu. W tym rzecz, że tylko ze mną się przyjaźnił.
Nie ma kryzysu wieku średniego. A zdradzał ją chyba już wcześniej, ale nie ze mną. Teraz się nawrócił (katolikiem się zrobił) i żony nie zdradza. A ona nigdy nie była zazdrosna.
Po tej odpowiedzi coraz bardziej się upewniam, że szanowny pan po prostu za dużo już w życiu narozrabiał i dostał ultimatum od zony, której się cierpliwość na wybryki skończyła
A to że masz faceta? Cóż, on ma żonę, czy nie zdradza?

Co do rozwijania znajomości z żonatym mężczyzną, gdy wiesz, że 'Was do siebie ciągnie' to może lepiej nie skomentuję, i tak wszyscy pewnie się domyślą, co chciałabym Ci powiedzieć.
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:15   #5
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Po tej odpowiedzi coraz bardziej się upewniam, że szanowny pan po prostu za dużo już w życiu narozrabiał i dostał ultimatum od zony, której się cierpliwość na wybryki skończyła

Co do rozwijania znajomości z żonatym mężczyzną, gdy wiesz, że 'Was do siebie ciągnie' to może lepiej nie skomentuję, i tak wszyscy pewnie się domyślą, co chciałabym Ci powiedzieć.
Napisałam ciągnęło. Teraz ja mam swojego TŻ i wcale mnie do niego nie ciągnie. Kiedyś nas ciągnęło, potem staliśmy się dla siebie jak brat i siostra. Nie ciągnie mnie do niego już od przeszło 2 lat, a nigdy nawet się nie pocałowaliśmy. Wszystko pozostawało w sferze flirtu. A znajomość była kontynuowana, bo razem pracowaliśmy - proste. Samo minęło, jak poznałam swojego TŻ.

Koleżanek ma wiele. Pewnie żona nawet nie jest w stanie połapać się która jest która. A nawet jakby miał ultimatum, to i tak by się odzywał - znam już go dobrze. Na dodatek "nawrócony" i niezdradzający był już wcześniej. Całe to jego milczenie rozpoczęło się z chwilą utraty pracy, a nie zmianą charakteru z lovelasa na wiernego męża.

P.S. Co do ostatniego zdania: "Co do rozwijania znajomości z żonatym mężczyzną, gdy wiesz, że 'Was do siebie ciągnie' to może lepiej nie skomentuję, i tak wszyscy pewnie się domyślą, co chciałabym Ci powiedzieć."
Nie oceniaj, bo nie wiesz jak było. To że nigdy nie doszło nawet do pocałunku świadczy o tym, że znajomość nie została niewłaściwie rozwinięta, bo przerodziła się w zwykłą relację niczym brat-siostra.
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:19   #6
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
P.S. Co do ostatniego zdania: "Co do rozwijania znajomości z żonatym mężczyzną, gdy wiesz, że 'Was do siebie ciągnie' to może lepiej nie skomentuję, i tak wszyscy pewnie się domyślą, co chciałabym Ci powiedzieć."
Nie oceniaj, bo nie wiesz jak było. To że nigdy nie doszło nawet do pocałunku świadczy o tym, że znajomość nie została niewłaściwie rozwinięta, bo przerodziła się w zwykłą relację niczym brat-siostra.
Relacja była, nie została ucięta, a mężczyzna zdradzał żonę emocjonalnie, to wystarczająco dużo.
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:24   #7
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Relacja była, nie została ucięta, a mężczyzna zdradzał żonę emocjonalnie, to wystarczająco dużo.
Słucham? A niby co miałam zrobić? Zrezygnować z pracy, bo facet zdradza żonę emocjonalnie? Może zrezygnować ze współpracy kosztem własnej kariery zawodowej? Może powinnam zrezygnować z pracy obecnie, bo podobam się szefowi? Nie bądźmy ortodoksyjni. Nie jestem katoliczką, nie interesuje mnie jakieś "wzbudzanie grzesznych myśli", bo to istna kpina. Każdy sąd cywilny by to wyśmiał. Nie ma czegoś takiego jak zdrada emocjonalna.
To już chyba przegięcie. I ja i on wiedzieliśmy że się nie posuniemy do zdrady. Od początku do końca to wiedzieliśmy.
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:38   #8
Damayanti
DAMAYANTI TROLLING INC.
 
Avatar Damayanti
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 397
Dot.: Milczenie przyjaciela

też mi się wydaje, że żona straciła cierpliwość.
ale skoro byliście tak blisko, powinien Ci o tym powiedzieć.
napisałabym maila z prośbą o wyjaśnienie i tyle.
Damayanti jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:51   #9
tiniaczek
Zakorzenienie
 
Avatar tiniaczek
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 287
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Po tej odpowiedzi coraz bardziej się upewniam, że szanowny pan po prostu za dużo już w życiu narozrabiał i dostał ultimatum od zony, której się cierpliwość na wybryki skończyła
A to że masz faceta? Cóż, on ma żonę, czy nie zdradza?

Co do rozwijania znajomości z żonatym mężczyzną, gdy wiesz, że 'Was do siebie ciągnie' to może lepiej nie skomentuję, i tak wszyscy pewnie się domyślą, co chciałabym Ci powiedzieć.
Zgadzam sie

Autorko, nie placz po tej dziwnej troche ( z mojego punktu widzenia) przyjazni. Jak widac jednostronnej.
Na miejscu zony nie mialabym skrupolow, by poprosic meza o ograniczenie kontaktow z dziewczyna, ktorej na upartego moglby byc ojcem. To ze 'Was do siebie ciagnelo', to tylko kropka nad i. Jezeli to ona doprowadzila do zerwania Waszej relacji, to sadze ze i tak wykazala sie godna podziwu cierpliwoscia
tiniaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 20:59   #10
Leszy
Zakorzenienie
 
Avatar Leszy
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: Szczecin/Poznań
Wiadomości: 3 791
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Słucham? A niby co miałam zrobić? Zrezygnować z pracy, bo facet zdradza żonę emocjonalnie? Może zrezygnować ze współpracy kosztem własnej kariery zawodowej? Może powinnam zrezygnować z pracy obecnie, bo podobam się szefowi? Nie bądźmy ortodoksyjni. Nie jestem katoliczką, nie interesuje mnie jakieś "wzbudzanie grzesznych myśli", bo to istna kpina. Każdy sąd cywilny by to wyśmiał. Nie ma czegoś takiego jak zdrada emocjonalna.
To już chyba przegięcie. I ja i on wiedzieliśmy że się nie posuniemy do zdrady. Od początku do końca to wiedzieliśmy.
Oczywiście że istnieje coś takiego.
__________________
Widziane okiem faceta.

Drukuję w czy de! Projekt: FoldaRap.
http://szczecin.tvp.pl/23874420/030216 24:20
http://szczecin.tvp.pl/23995784/120216 29:30
Leszy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:04   #11
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez tiniaczek Pokaż wiadomość
Zgadzam sie

Autorko, nie placz po tej dziwnej troche ( z mojego punktu widzenia) przyjazni. Jak widac jednostronnej.
Na miejscu zony nie mialabym skrupolow, by poprosic meza o ograniczenie kontaktow z dziewczyna, ktorej na upartego moglby byc ojcem. To ze 'Was do siebie ciagnelo', to tylko kropka nad i. Jezeli to ona doprowadzila do zerwania Waszej relacji, to sadze ze i tak wykazala sie godna podziwu cierpliwoscia
Rzecz w tym, że to wydaje mi się cholernie nierealne. Bo znam jego żonę. Jego żona wie, że nas do siebie nie ciągnie (bez przesady, to było dwa lata temu, a on teraz waży 130 kilo! )
Po drugie - gdyby miała być zazdrosna, to te ponad 2 lata temu był na to lepszy moment. A poza tym dziwne, że zrywa kontakt akurat teraz, jak właśnie te zarzuty i brak pracy :/ I dziwne, że zerwał kontakt nie tylko ze mną. Ponad 20 innych osób, kobiet i mężczyzn, również skarży się na brak kontaktu z nim.

---------- Dopisano o 22:04 ---------- Poprzedni post napisano o 21:59 ----------

Heh, a co do wieku, którego tak bardzo się przyczepiliście - 70 procent moich znajomych (dobrych znajomych) to własnie ludzie w tym wieku (przed 40stką, a nawet 50tką). I nie jest to nic niestosownego. Wiadomo, że facetom w tym wieku odbija. Ale ja jestem nietykalna, bo mój TŻ ma lat 38 i jest tak jakby ich przełożonym
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:10   #12
tiniaczek
Zakorzenienie
 
Avatar tiniaczek
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 287
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Rzecz w tym, że to wydaje mi się cholernie nierealne. Bo znam jego żonę. Jego żona wie, że nas do siebie nie ciągnie (bez przesady, to było dwa lata temu, a on teraz waży 130 kilo! )
Po drugie - gdyby miała być zazdrosna, to te ponad 2 lata temu był na to lepszy moment. A poza tym dziwne, że zrywa kontakt akurat teraz, jak właśnie te zarzuty i brak pracy :/ I dziwne, że zerwał kontakt nie tylko ze mną. Ponad 20 innych osób, kobiet i mężczyzn, również skarży się na brak kontaktu z nim.
Narozrabial, stracil prace, dziecko w drodze- to duzo, za duzo. Ktos ( on lub zona) postanowil, ze trzeba cos zmienic w zyciu, odciac sie gruba krecha. Moim zdaniem trzeba to uszanowac.

Edit: dopisalas, ze Waszym szefem jest Twoj narzeczony. Moze przyjaciel ma zal o to do narzeczonego ( a posrednio i do Ciebie). Mimo wszytko nie zawracalabym mu juz glowy. Odseparowal sie z jakiegos powodu.

Edytowane przez tiniaczek
Czas edycji: 2013-11-12 o 21:14
tiniaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:14   #13
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Milczenie przyjaciela

Ja stawiam na to , że on znalazł sobie nową przyjaciółkę.
Znudziłaś mu się , poza tym byłaś świadkiem jego porażki życiowej/zwolnienie z pracy/.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:17   #14
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez tiniaczek Pokaż wiadomość
Narozrabial, stracil prace, dziecko w drodze- to duzo, za duzo. Ktos ( on lub zona) postanowil, ze trzeba cos zmienic w zyciu, odciac sie gruba krecha. Moim zdaniem trzeba to uszanowac.
Odciąć się grubą kreską od kogo? Od współpracowników (jestem także jego współpracowniczką), od szefostwa (nie tego z pracy, ale to nie ważne, ważne że szefostwo)? Od ludzi, którzy chcą mu pomóc? Wiele osób chce mu pomóc, a tu cisza z jego strony. No chyba że popadł w depresję, jak to jeden kolega twierdzi. Mój TŻ z kolei nazywa go niepoważnym, bo narozrabiał a teraz ucieka jak małe dziecko przed rozmową z ludźmi.

---------- Dopisano o 22:17 ---------- Poprzedni post napisano o 22:15 ----------

Cytat:
Napisane przez grubella Pokaż wiadomość
Ja stawiam na to , że on znalazł sobie nową przyjaciółkę.
Znudziłaś mu się , poza tym byłaś świadkiem jego porażki życiowej/zwolnienie z pracy/.
nie byłam kochanką, żeby się mu znudzić.
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:22   #15
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Milczenie przyjaciela

Nie twierdzę , że byłaś jego kochanką. Znudziłaś mu się jako przyjaciółka, koleżanka, człowiek.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-11-12, 21:23   #16
Lirriel
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Zabierzów
Wiadomości: 1 751
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość


Heh, a co do wieku, którego tak bardzo się przyczepiliście - 70 procent moich znajomych (dobrych znajomych) to własnie ludzie w tym wieku (przed 40stką, a nawet 50tką). I nie jest to nic niestosownego. Wiadomo, że facetom w tym wieku odbija. Ale ja jestem nietykalna, bo mój TŻ ma lat 38 i jest tak jakby ich przełożonym
A teraz to się chwalisz czy żalisz?
Lirriel jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:25   #17
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Do mojego TŻ, którego kiedyś prosił o pomoc i tą pomoc otrzymał (i to w dużej sprawie, przez co mój TŻ ma teraz nieprzyjemności) też się nie odzywa, bo żona postawiła mu ultimatum? Do swoich kolegów, z którymi ściśle współpracował również? Do naszego wspólnego kumpla, z którym mieli organizować duży event także?
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:27   #18
tiniaczek
Zakorzenienie
 
Avatar tiniaczek
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 287
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Odciąć się grubą kreską od kogo? Od współpracowników (jestem także jego współpracowniczką), od szefostwa (nie tego z pracy, ale to nie ważne, ważne że szefostwo)? Od ludzi, którzy chcą mu pomóc? Wiele osób chce mu pomóc, a tu cisza z jego strony. No chyba że popadł w depresję, jak to jeden kolega twierdzi. Mój TŻ z kolei nazywa go niepoważnym, bo narozrabiał a teraz ucieka jak małe dziecko przed rozmową z ludźmi.[COLOR="Silver"]
Odciac sie od Was- jako ze jestescie wspomnieniem zwolnienia z pracy, zatargu z prawem. Czyli o niezbyt szczesliwym momencie. Nie musisz tego rozumiec. To jego zycie.
Wydaje mi sie, ze kolega ma wieksze problemy w tym momencie niz przejmowanie sie bylymi wspolpracownikami i ich zdaniem o nim.

Edytowane przez tiniaczek
Czas edycji: 2013-11-12 o 21:28
tiniaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:31   #19
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Lirriel Pokaż wiadomość
A teraz to się chwalisz czy żalisz?
Prostuję - bo dorabiacie sobie teorię, że jeżeli ja jestem młoda, a facet koło 40stki, to od razu musi być coś więcej. Nie musi. Nie raz bywam z kolegami koło 40stki właśnie na spotkaniach wieczorem. Czasem zażartują, powiedzą komplement, ale po co robić z tego aferę, skoro do niczego nigdy z żadnym nie doszło?

---------- Dopisano o 22:31 ---------- Poprzedni post napisano o 22:28 ----------

Cytat:
Napisane przez tiniaczek Pokaż wiadomość
Odciac sie od Was- jako ze jestescie wspomnieniem zwolnienia z pracy, zatargu z prawem. Czyli o niezbyt szczesliwym momencie. Nie musisz tego rozumiec. To jego zycie.
Wydaje mi sie, ze kolega ma wieksze problemy w tym momencie niz przejmowanie sie bylymi wspolpracownikami i ich zdaniem o nim.
Z tym, że:
1. my, współpracownicy, mamy teraz problemy i nieprzyjemności (związane z jego osobą)
2. mimo wszystko chcemy mu pomóc
3. akurat w tej branży zwolnienia i przetasowania bardzo często mają miejsce. Mój TŻ też kiedyś był bez pracy - ot taka kolej rzeczy, jak się zmieniają układy. Inni także byli bez pracy wielokrotnie. Ja również, "pchając się" w to, jestem na to przygotowana. Kolega również powinien być.
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:40   #20
tiniaczek
Zakorzenienie
 
Avatar tiniaczek
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 287
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Z tym, że:
1. my, współpracownicy, mamy teraz problemy i nieprzyjemności (związane z jego osobą)
2. mimo wszystko chcemy mu pomóc
3. akurat w tej branży zwolnienia i przetasowania bardzo często mają miejsce. Mój TŻ też kiedyś był bez pracy - ot taka kolej rzeczy, jak się zmieniają układy. Inni także byli bez pracy wielokrotnie. Ja również, "pchając się" w to, jestem na to przygotowana. Kolega również powinien być.
Zwalilo mu sie na glowe pare rzeczy. Tak sobie z tym radzi. Tak jak napisalam nie musisz tego rozumiec i o ile to nie jest niezbedne ( np. jakies zawodowe sprawy), dlalabym mu spokoj i tyle. Nie ma cos sie roztkliwiac i poplakiwac w poduszke nad kims, kto nie chce miec z Toba nic do czynienia.
tiniaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:41   #21
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 441
Dot.: Milczenie przyjaciela

Rany autorko czego tu nie rozumiesz?
Twoj znajomy ma problemy, pokomplikowalo mu sie zycie, chce sie odciąć od ludzi, z ktorymi tak naprawde nic waznego go nie łączy. I juz.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:46   #22
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Rany autorko czego tu nie rozumiesz?
Twoj znajomy ma problemy, pokomplikowalo mu sie zycie, chce sie odciąć od ludzi, z ktorymi tak naprawde nic waznego go nie łączy. I juz.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Z tym, że przyjaźń (mówił mi właściwie wszystko - jak się życie mu zaczęło komplikować, również mówił) to chyba jest coś ważnego. Nawet mój TŻ dziwi się, dlaczego on sie do mnie nie odzywa. Słowa TŻ: "do kogo jak do kogo, ale dałbym sobie obie ręce uciąć, że do ciebie się odezwie".
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 21:55   #23
tiniaczek
Zakorzenienie
 
Avatar tiniaczek
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 287
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Z tym, że przyjaźń (mówił mi właściwie wszystko - jak się życie mu zaczęło komplikować, również mówił) to chyba jest coś ważnego. Nawet mój TŻ dziwi się, dlaczego on sie do mnie nie odzywa. Słowa TŻ: "do kogo jak do kogo, ale dałbym sobie obie ręce uciąć, że do ciebie się odezwie".
No to by rak nie mial
No taka to byla przyjazn Nie wiem, co tu rozkminiac
tiniaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-12, 22:06   #24
paulinika
Zakorzenienie
 
Avatar paulinika
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: U.K.
Wiadomości: 7 128
Dot.: Milczenie przyjaciela

Ja bym chyba mojemu uciela rece jakby mial przyjaciolke na dodatek wiele lat mlodsza. Dodam ze jest 19 lat starszy odemnie . Nie wiem jak wygladala wasza przyjazn jedyne co wiem to to ze gdy ktos traci prace a ma dziecko w drodze i na dodatek trzecie szuka roboty i to jest jego najwazniejsze w tej chwili. Sama jestem matka i mam tylko jedno dziecko i naprawde to jest duzy koszt utrzymania wiec pewnie facet sie martwi i nie ma czasu na ☠☠☠☠☠☠☠y. Co z teok ze maja kase i zona dobrze zarabia? Dzieci sa jak studnie...bez dna,daj mu czas jesli zalezy Ci na przyjazni moze cos sie ruszy jak wyjdzie z dolka. Jak ja bym byla w takiej sytuacji jak on teraz a ktos by mi ciagle wiadomosci wyslal to chyba bym wscieku dostala.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Edytowane przez paulinika
Czas edycji: 2013-11-13 o 06:36
paulinika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 00:28   #25
Individualist
Rozeznanie
 
Avatar Individualist
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 519
Dot.: Milczenie przyjaciela

Życie mu się pokomplikowało i może sam chce sobie wszystko poukładać.
Skoro nie reaguje i nie tylko na Ciebie to sorry, ale nic na siłę..
Individualist jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 12:06   #26
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
Dot.: Milczenie przyjaciela

Skoro się odciął, to może oznaczać, że nie byłaś jednak tak dobrą przyjaciółką, jak ci się wydawało A to, że mówił tobie o wszystkim, może oznaczać, że po prostu musiał się komuś wygadać.
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 17:48   #27
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez paulinika Pokaż wiadomość
Ja bym chyba mojemu uciela rece jakby mial przyjaciolke na dodatek wiele lat mlodsza.
Dziwny sposób myślenia. Mam wielu znajomych i młodszych, i starszych, mój TŻ ma również sporo koleżanek, parę przyjaciółek, a wcale nie przyszłoby mi do głowy żeby robić mu z tego powodu jakieś wyrzuty. Są to też równocześnie moi dobrzy znajomi. I nie przejmuję się też tym, że jadą razem na weekendową integrację (ja akurat nie mogę, mimo że zazwyczaj jeżdżę). Miałabym być zazdrosna? Że co? Że potańczy z koleżankami, wypije z nimi trochę alkoholu, zje razem obiad i kolację? Nie żyjemy w średniowieczu.

Poza tym rozmawiałam ze swoim TŻ kiedyś na takie tematy - oczywiście, że podoba mu się wiele kobiet, zdarzy się jakiś flirt, jakaś myśl przez głowę przejdzie, ale daleko stąd do zdrady. Mnie tak samo - zdarza się pomyśleć jakby to było z jakimś tam kolegą. Ale to nie znaczy że kiedykolwiek to zrobię, choćbym miała okazję. Lubię z kimś przebywać i tyle, a to że myśli same do głowy przychodzą, to już nie moja wina. I wcale nie mam TŻ za złe jego słów na ostatniej wspólnej imprezie w gronie przyjaciół, kiedy powiedział na głos, do swojego najlepszego kumpla: "... (padło nazwisko) to dobra dupa jest. jak ona przechodzi to wszystkim facetom się robi gorąco". Miałabym zrobić awanturę? Pośmiałam się, ze strony niektórych kolegów padły ostrzejsze komentarze, ale mnie takie rzeczy nie gorszą. Co z tego, że sobie pomyśli? Ja też myślę. Zdarzyło mi się powiedzieć przy TŻ i przy reszcie ekipy (większość mężczyzn, trochę kobiet) że jednego aktora "brałabym jak rolnik dotacje z unii" TŻ miał się poczuć urażony? Obrazić się albo zrobić mi awanturę? Nie zniosłabym czegoś takiego.

Edytowane przez Mirrranda
Czas edycji: 2013-11-13 o 17:56
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 17:49   #28
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Miałabym być zazdrosna? Że co? Że potańczy z koleżankami, wypije z nimi trochę alkoholu, zje razem obiad i kolację? Nie żyjemy w średniowieczu.
Może jestem dziwna, ale ja bym była zazdrosna
No, ale ja nie uznaję w ogóle przyjaźni damsko męskiej i nie uznaję czegoś takiego jak wyjście na kolację zajętego faceta i jego przyjaciółki
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 18:07   #29
tiniaczek
Zakorzenienie
 
Avatar tiniaczek
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 287
Dot.: Milczenie przyjaciela

Cytat:
Napisane przez Mirrranda Pokaż wiadomość
Dziwny sposób myślenia. Mam wielu znajomych i młodszych, i starszych, mój TŻ ma również sporo koleżanek, parę przyjaciółek, a wcale nie przyszłoby mi do głowy żeby robić mu z tego powodu jakieś wyrzuty. Są to też równocześnie moi dobrzy znajomi. I nie przejmuję się też tym, że jadą razem na weekendową integrację (ja akurat nie mogę, mimo że zazwyczaj jeżdżę). Miałabym być zazdrosna? Że co? Że potańczy z koleżankami, wypije z nimi trochę alkoholu, zje razem obiad i kolację? Nie żyjemy w średniowieczu.

Poza tym rozmawiałam ze swoim TŻ kiedyś na takie tematy - oczywiście, że podoba mu się wiele kobiet, zdarzy się jakiś flirt, jakaś myśl przez głowę przejdzie, ale daleko stąd do zdrady. Mnie tak samo - zdarza się pomyśleć jakby to było z jakimś tam kolegą. Ale to nie znaczy że kiedykolwiek to zrobię, choćbym miała okazję. Lubię z kimś przebywać i tyle, a to że myśli same do głowy przychodzą, to już nie moja wina. I wcale nie mam TŻ za złe jego słów na ostatniej wspólnej imprezie w gronie przyjaciół, kiedy powiedział na głos, do swojego najlepszego kumpla: "... (padło nazwisko) to dobra dupa jest. jak ona przechodzi to wszystkim facetom się robi gorąco". Miałabym zrobić awanturę? Pośmiałam się, ze strony niektórych kolegów padły ostrzejsze komentarze, ale mnie takie rzeczy nie gorszą. Co z tego, że sobie pomyśli? Ja też myślę. Zdarzyło mi się powiedzieć przy TŻ i przy reszcie ekipy (większość mężczyzn, trochę kobiet) że jednego aktora "brałabym jak rolnik dotacje z unii" TŻ miał się poczuć urażony? Obrazić się albo zrobić mi awanturę? Nie zniosłabym czegoś takiego.
Dziwne podejscie. Nie robie wulgarnych ( dla mnie takie przyklady podalas) uwag o ludziach, ktorych uwazam za akrakcyjnych, a juz na pewno nie przy moim TZ-cie Niesmaczne to troche. I nie zyje w sredniowieczu. Ale najwazniejsze, ze Wam to pasuje. Mi nie musi.
tiniaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 18:19   #30
Mirrranda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 168
Dot.: Milczenie przyjaciela

To żarty. Nic złego nie ma w żartach, nawet ostrzejszych.
Tak samo jak spokojnie możemy razem obejrzeć ten teledysk http://www.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE i sobie pokomentować
Tak samo jak padł w naszym towarzystwie ostatnio taki kawał:
"przychodzi blondynka do firmy, szuka pracy, pytają ją ile chciałaby zarabiać, ona na to: 10 tysięcy. pracodawcy: nawet nasz programista zarabia 4!
blondynka: to Wy go za 4 tysiące wszyscy pier*****?"

U nas takie rzeczy to norma. Tak samo kolega TŻ, który robił mi ostatnio jak jechaliśmy razem na spotkanie głupie aluzje (kolega - pies na baby ) gadał i gadał. TŻ stracił cierpliwość dopiero wtedy, jak gwałtownie skręcił, ja do niego z krzykiem że co on robi, TŻ: "bo by mi ten facet w dupe wjechał!" a kolega do mnie: "pamiętaj, uważaj żeby sobie nie dać wjechać w ...." dopiero wtedy TŻ stracił cierpliwość
A mimo że kolega to pies na baby, to TŻ nie ma pretensji, że mogę do niego zadzwonić czy się z nim spotkać i obgadać wieczorem służbowe sprawy. Norma.

To po prostu w większości męskie towarzystwo. kobiety stanowią zaledwie niecałe 10 procent ekipy. I po pewnym czasie nas też zaczęły bawić męskie odzywki i zaczęłyśmy ich używać

Ale przynajmniej między mną a moim TŻ nie ma tematów tabu i wiem, że jakby coś zaszło między nim a inną kobietą to po prostu by mi się wygadał, a nie ukrywał to w nieskończoność.

Edytowane przez Mirrranda
Czas edycji: 2013-11-13 o 18:23
Mirrranda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:11.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.