Mój chłopak a seks. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Seks

Notka

Seks Tutaj porozmawiasz o seksie. Masz pytania związane z życiem seksualnym lub szukasz porady? Dołącz do nas. Podziel się doświadczeniem, dodaj opinię.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-02-07, 21:56   #1
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417

Mój chłopak a seks.


Wiem, że tematów o podobnej tematyce było mnóstwo, ale niestety nie znalazłam odpowiedzi na mój problem, a powoli zaczynam być u kresu swojej wytrzymałości...

Ja (21 l.) i mój chłopak (też 21 l.) jesteśmy ze sobą już prawie 4 lata. Ze współżyciem między nami bywało różnie, ale zazwyczaj bywało to na szybko, gdy ktoś wyszedł na chwilę z domu. Był okres, w którym kochaliśmy się bardzo często, nawet kilka razy dziennie, a był też taki czas, że mieliśmy prawie roczną przerwę (głównie przez moje problemy ginekologiczne). Od kilku miesięcy mieszkamy razem w trójkę razem z naszym przyjacielem. Myślałam, że w miarę własny kąt bez rodziców czy rodzeństwa za ścianą rozwiąże nasze problemy, ale jednak nie... Od ponad roku kochamy się może raz, dwa razy na dwa tygodnie i to w naprawdę dziwny sposób, ale o tym za chwilę. Początkowo myślałam, że to może przez nową pracę - mój luby wracał zmęczony, a w dni wolne wypoczywał i nie miał siły na nic, ale wciąż jest tak samo. Bywa, że siedzimy sami w mieszkaniu przez bardzo długi czas i nic. Nawet jeśli sama inicjuję mniej lub bardziej subtelnie. Jedynie, gdy nasz przyjaciel jest w domu i istnieje duże prawdopodobieństwo, że wejdzie/usłyszy/cokolwiek, to nagle mój luby nabiera ochoty, ale to wciąż nie oznacza, że nasze igraszki wyglądają normalnie. Zazwyczaj złapie mnie za pierś, a ja nawet nie zdążę się zorientować co się dzieje i już mi zdejmuje majtki i próbuje we mnie wejść. Nie wiem, może to jego fetysz, że lubi czuć adrenalinę, że ktoś nas przyłapie, co mnie osobiście drażni, bo szybki numerek raz na jakiś czas jest w porządku, ale nie ciągle... Nie mam już pomysłów, o co może chodzić. Rozmawiałam z nim wiele razy na ten temat i inne. Pytałam się o jego fantazje, zachcianki, aby przełamać rutynę i spróbować wszystkiego - podobno takowych nie ma. Porno nie ogląda, nie masturbuje się, co mnie do dziś dziwi. A jeśli chodzi o zdradę to też o tym myślałam przez chwilę, ale nie, to też nie to. Myślałam, że to może coś ze mną nie tak, ale na zainteresowanie mężczyzn nie narzekam, więc chyba nie jest tak źle. Już mi naprawdę brak pomysłów, co mogę z tym zrobić... Tym bardziej po wielu bezowocnych rozmowach .
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-07, 22:19   #2
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
Dot.: Mój chłopak a seks.

Cytat:
Napisane przez kicimordka Pokaż wiadomość
Wiem, że tematów o podobnej tematyce było mnóstwo, ale niestety nie znalazłam odpowiedzi na mój problem, a powoli zaczynam być u kresu swojej wytrzymałości...

Ja (21 l.) i mój chłopak (też 21 l.) jesteśmy ze sobą już prawie 4 lata. Ze współżyciem między nami bywało różnie, ale zazwyczaj bywało to na szybko, gdy ktoś wyszedł na chwilę z domu. Był okres, w którym kochaliśmy się bardzo często, nawet kilka razy dziennie, a był też taki czas, że mieliśmy prawie roczną przerwę (głównie przez moje problemy ginekologiczne). Od kilku miesięcy mieszkamy razem w trójkę razem z naszym przyjacielem. Myślałam, że w miarę własny kąt bez rodziców czy rodzeństwa za ścianą rozwiąże nasze problemy, ale jednak nie... Od ponad roku kochamy się może raz, dwa razy na dwa tygodnie i to w naprawdę dziwny sposób, ale o tym za chwilę. Początkowo myślałam, że to może przez nową pracę - mój luby wracał zmęczony, a w dni wolne wypoczywał i nie miał siły na nic, ale wciąż jest tak samo. Bywa, że siedzimy sami w mieszkaniu przez bardzo długi czas i nic. Nawet jeśli sama inicjuję mniej lub bardziej subtelnie. Jedynie, gdy nasz przyjaciel jest w domu i istnieje duże prawdopodobieństwo, że wejdzie/usłyszy/cokolwiek, to nagle mój luby nabiera ochoty, ale to wciąż nie oznacza, że nasze igraszki wyglądają normalnie. Zazwyczaj złapie mnie za pierś, a ja nawet nie zdążę się zorientować co się dzieje i już mi zdejmuje majtki i próbuje we mnie wejść. Nie wiem, może to jego fetysz, że lubi czuć adrenalinę, że ktoś nas przyłapie, co mnie osobiście drażni, bo szybki numerek raz na jakiś czas jest w porządku, ale nie ciągle... Nie mam już pomysłów, o co może chodzić. Rozmawiałam z nim wiele razy na ten temat i inne. Pytałam się o jego fantazje, zachcianki, aby przełamać rutynę i spróbować wszystkiego - podobno takowych nie ma. Porno nie ogląda, nie masturbuje się, co mnie do dziś dziwi. A jeśli chodzi o zdradę to też o tym myślałam przez chwilę, ale nie, to też nie to. Myślałam, że to może coś ze mną nie tak, ale na zainteresowanie mężczyzn nie narzekam, więc chyba nie jest tak źle. Już mi naprawdę brak pomysłów, co mogę z tym zrobić... Tym bardziej po wielu bezowocnych rozmowach .
Może nie lubi dłuższego seksu. Albo nie umie się dłużej kochać.
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-07, 22:43   #3
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Mój chłopak a seks.

Być może, choć zdarza się (rzadko, ale jednak), że stosunek jest dłuższy. W sumie to nie długość stosunku jest głównym problemem, a jego częstotliwość i okoliczności, w których do niego dochodzi.

Chociaż teraz tak sobie myślę, że może on się mnie wstydzi, dlatego podczas rozmowy na temat seksu, zachcianek, fantazji i ogólnie naszego życia erotycznego on mówi, że o niczym nie marzy, niczego nie pragnie... Choć w sumie i o to się go już pytałam .

Edytowane przez kicimordka
Czas edycji: 2014-02-07 o 22:46 Powód: coś mi się pomyślało
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-09, 17:41   #4
creativewom
Przyczajenie
 
Avatar creativewom
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 13
Dot.: Mój chłopak a seks.

Cytat:
Napisane przez kicimordka Pokaż wiadomość
Być może, choć zdarza się (rzadko, ale jednak), że stosunek jest dłuższy. W sumie to nie długość stosunku jest głównym problemem, a jego częstotliwość i okoliczności, w których do niego dochodzi.

Chociaż teraz tak sobie myślę, że może on się mnie wstydzi, dlatego podczas rozmowy na temat seksu, zachcianek, fantazji i ogólnie naszego życia erotycznego on mówi, że o niczym nie marzy, niczego nie pragnie... Choć w sumie i o to się go już pytałam .
Może najzwyczajniej spadło mu libido, budzi się czasem na chwilę i usypia... Miałam tak przez pewien okres czasu- dość intensywny czas, szkoła, obiad robiony i jedzony w biegu, później praca do 20- w domu o 20:30, szybka kąpiel, jeszcze odrabianie lekcji i uczenie się.. i znowu wstać o 6...przez taki tryb nie miałam siły i ochoty na nic... nawet jak zostawałam raz na 2 tygodnie w domu na cały dzień..
A jak się dogadujecie w innych sprawach? Jak było na początku związku?
Może podczas któregoś seksu albo niedługo po -coś mu powiedziałaś? Może coś go zraniło i hamuje?
creativewom jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-10, 11:15   #5
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Mój chłopak a seks.

Cytat:
Napisane przez creativewom Pokaż wiadomość
Może najzwyczajniej spadło mu libido, budzi się czasem na chwilę i usypia... Miałam tak przez pewien okres czasu- dość intensywny czas, szkoła, obiad robiony i jedzony w biegu, później praca do 20- w domu o 20:30, szybka kąpiel, jeszcze odrabianie lekcji i uczenie się.. i znowu wstać o 6...przez taki tryb nie miałam siły i ochoty na nic... nawet jak zostawałam raz na 2 tygodnie w domu na cały dzień..
A jak się dogadujecie w innych sprawach? Jak było na początku związku?
Może podczas któregoś seksu albo niedługo po -coś mu powiedziałaś? Może coś go zraniło i hamuje?
Może rzeczywiście spadło mu libido przez to, że ciężko pracuje i ma pełno zmartwień na głowie.

Na początku... Na początku było naprawdę dobrze. Potem z biegiem czasu wszystko było coraz szybciej i coraz krócej, aż później nastał nawet czas, że jego tors widywałam tylko, gdy przebierał koszulkę.

Nie wydaje mi się, abym powiedziała coś nie tak, bo jestem osobą, która uważa na słowa .

Aczkolwiek ostatnio zauważyłam pewną zmianę. Podczas zwykłej rozmowy "co chciałbyś dostać na walentynki i co chciałbyś robić" mój luby sam poruszył temat seksu i to na poważnie, a nie w formie żartu, więc może z jakichś powodów po prostu wstydził się ze mną rozmawiać na ten temat, choć nie potrafię wpaść na to dlaczego.
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-10, 12:07   #6
szary posrod tlumu
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 167
Dot.: Mój chłopak a seks.

Uwaga PROTIP od faceta, pomoże na 100%

Weź go na spokojnie, kiedy nawet odpoczywa po pracy na sofie, zdejmij mu powoli spodnie i pieść jego ciało tak jak byś chciała żeby on pieścił Twoje. Potem zrób mu dobrze i zasiądź na siodle kowbojko! Międzyczasie mów mu, jak uwielbiasz jego penisa i jaki jest cudowny no i oczywiście podczas kochania, że jest za☠☠☠isty w łóżku i seks z nim jest najlepszy ever. Gwarantuje Ci, że się obudzi [; i to nie tylko na ten wieczór.

/protip
szary posrod tlumu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-10, 12:25   #7
Arman
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 120
Dot.: Mój chłopak a seks.

Jest jedna rada, zmień go na mnie, a będziesz miała:


cztery razy po dwa razy osiem razy raz po raz o północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz.
Arman jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-02-10, 13:42   #8
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Mój chłopak a seks.

Cytat:
Napisane przez szary posrod tlumu Pokaż wiadomość
Uwaga PROTIP od faceta, pomoże na 100%

Weź go na spokojnie, kiedy nawet odpoczywa po pracy na sofie, zdejmij mu powoli spodnie i pieść jego ciało tak jak byś chciała żeby on pieścił Twoje. Potem zrób mu dobrze i zasiądź na siodle kowbojko! Międzyczasie mów mu, jak uwielbiasz jego penisa i jaki jest cudowny no i oczywiście podczas kochania, że jest za☠☠☠isty w łóżku i seks z nim jest najlepszy ever. Gwarantuje Ci, że się obudzi [; i to nie tylko na ten wieczór.

/protip

Dzięki, może nawet pomyślę nad walentynkami w stylu rodeo



Cytat:
Napisane przez Arman
Jest jedna rada, zmień go na mnie, a będziesz miała:


cztery razy po dwa razy osiem razy raz po raz o północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz.

To miłe, ale nie mam zamiaru go zmieniać .
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 12:48   #9
mogg
Zakorzenienie
 
Avatar mogg
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
Dot.: Mój chłopak a seks.

Hm.. a może to taki egzemplarz jak i mój, peszą go rozmowy o seksie i o swoich potrzebach wstydzi się pomimo otwartości w innych dziedzinach. Mój Tż na początku związku miał tak samo ( miał wtedy 22 lata) i odpowiadał tak samo :
- nie ma zachcianek
- nie ma fantazji
Ja też w szoku bo jak to facet nie ma i co się okazało? Okazało się że akurat ta sfera bardzo go krępuje, mówienie o tym, i ma fantazje i różne potrzeby to wymaga czasu. Zachęty z Twojej strony.
Sama rzucaj pomysłami i niech ni nawet przytaknie- pomału się oswoi i będzie lepiej.
Praca też stresuje także spróbuj do niego dotrzeć.
Dzisiaj z Tż nie mamy juz takich problemów .
mogg jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-13, 13:32   #10
Minti
Raczkowanie
 
Avatar Minti
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 57
Dot.: Mój chłopak a seks.

Napisz jeszcze, czy okazuje Ci na co dzień uczucia? Np. mówi, że Cię kocha, daje Ci drobne podarunki lub chwali?
Może powinnaś zadbać o to, żeby poczuł się pewnie. Chwal jego wygląd, to co dla Ciebie robi, jaki jest zaradny itp. To może pomóc. Nie rezygnuj ze starań o zbliżenia.
Powiem Ci szczerze, że dawno temu, na początku związku z moim TŻ, też miałam podobny problem. Ogólnie wszystko było ok, ale przez pewien okres czasu zbliżał się do mnie wtedy, gdy ktoś był w domu, a mnie to peszyło. Bałam się, że ktoś za chwilę wejdzie do pokoju. Bardzo dużo z nim rozmawiałam, na początku nie chciał nic mówić. Później jak gdyby nigdy nic stwierdził, że to dziwne z jego strony i sam z dnia na dzień to zmienił. Czasem nie idzie ogarnąć toku myślenia faceta
Obecnie jesteśmy szczęśliwą parą . Myślę, że Tobie też się uda. Trzymam kciuki !
Minti jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-02-16, 01:14   #11
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Mój chłopak a seks.

Cytat:
Napisane przez mogg Pokaż wiadomość
Hm.. a może to taki egzemplarz jak i mój, peszą go rozmowy o seksie i o swoich potrzebach wstydzi się pomimo otwartości w innych dziedzinach. Mój Tż na początku związku miał tak samo ( miał wtedy 22 lata) i odpowiadał tak samo :
- nie ma zachcianek
- nie ma fantazji
Ja też w szoku bo jak to facet nie ma i co się okazało? Okazało się że akurat ta sfera bardzo go krępuje, mówienie o tym, i ma fantazje i różne potrzeby to wymaga czasu. Zachęty z Twojej strony.
Sama rzucaj pomysłami i niech ni nawet przytaknie- pomału się oswoi i będzie lepiej.
Praca też stresuje także spróbuj do niego dotrzeć.
Dzisiaj z Tż nie mamy juz takich problemów .
Rozmowa o seksie go nie peszy ani trochę, wręcz przeciwnie. Często mówimy do siebie pół żartem, pół serio. Czasem więcej żartem, a czasem więcej serio. Ostatnio zażartował żebyśmy kupili wafelki i takie lody w proszku, to mógłby do mnie wołać, abym zrobiła mu loda. Ot tak dla śmiechu. Zachęcam go bardzo, choć jestem osobą raczej nieśmiałą, nie lubię mówić o sobie, a już tym bardziej o swoich potrzebach, ale wydaje mi się, że problem rozwiązał się sam . To chyba po prostu kwestia przyzwyczajenia z naszych wcześniejszych razy, kiedy była możliwość, że zaraz ktoś wejdzie. Ale o fantazjach wciąż się nic nie dowiedziałam .


Cytat:
Napisane przez Minti
Napisz jeszcze, czy okazuje Ci na co dzień uczucia? Np. mówi, że Cię kocha, daje Ci drobne podarunki lub chwali?
Może powinnaś zadbać o to, żeby poczuł się pewnie. Chwal jego wygląd, to co dla Ciebie robi, jaki jest zaradny itp. To może pomóc. Nie rezygnuj ze starań o zbliżenia.
Powiem Ci szczerze, że dawno temu, na początku związku z moim TŻ, też miałam podobny problem. Ogólnie wszystko było ok, ale przez pewien okres czasu zbliżał się do mnie wtedy, gdy ktoś był w domu, a mnie to peszyło. Bałam się, że ktoś za chwilę wejdzie do pokoju. Bardzo dużo z nim rozmawiałam, na początku nie chciał nic mówić. Później jak gdyby nigdy nic stwierdził, że to dziwne z jego strony i sam z dnia na dzień to zmienił. Czasem nie idzie ogarnąć toku myślenia faceta
Obecnie jesteśmy szczęśliwą parą . Myślę, że Tobie też się uda. Trzymam kciuki !
Mnie też to właśnie peszy, o czym mówię ciągle, bo w dodatku się denerwuję i nie jestem w stanie w pełni skupić się na tym, co mój luby chce mi dać.
Kto nas poznaje od razu mówi, że jeszcze nigdy nie widział aż tak zżytej ze sobą pary. Mamy co do siebie 100% zaufanie, okazujemy sobie czułość, świata poza sobą nie widzimy, żadnemu z nas w głowie zdrady i nigdy nie będą, a każdy się puka w czoło, gdy się go pyta, czy którekolwiek z nas mogłoby zdradzić drugiego. Dużo ze sobą przeszliśmy i to nas umocniło w uczuciu . Jesteśmy ze sobą prawie cztery lata, a wciąż prawie wszystko robimy razem (no bo do toaletowy nie chodzimy razem, nie popadajmy ze skrajności w skrajność...).
W czwartek mieliśmy swoje walentynki, bo w piątek mój luby pracował. Pomijam fakt, że te walentynki zrujnowałam, bo załamałam się nerwowo z powodu kolejnej niedostanej pracy (aż mi wstyd), a mój Skarb pomimo moich wariacji trwał przy mnie spokojnie. Ale w piątek po pracy w okropną pogodę (paskudny deszcz i wiatr, dawno takiego nie widziałam) specjalnie pojechał do sklepu, bo po drodze wszystko było zamknięte, by kupić mi czekoladki i wino, choć się zarzekałam, że prezentu nie chcę, bo trochę pieniędzy brakuje i tak dalej. Stanął w drzwiach uśmiechnięty, że nie wiedziałam, że akurat przyjdzie i zrobił mi niespodziankę. I jeszcze ten smutny ton, że miał mi jeszcze kupić kwiaty, ale nigdzie nie było.
Ale zostaliśmy sami w mieszkaniu na kilkanaście dni i się sporo ruszyło . Ostatnio napuściłam wody do wanny i mówię żartobliwie "idziesz się ze mną kąpać?", ale nie, więc poszłam do łazienki. Byłam w połowie ściągania ciuchów, a mój luby ucieszony, goluteńki przybiegł i wskoczył do wanny ze mną. Resztę zachowam dla siebie . W każdym razie to ogromny postęp i mam nadzieję, że wszystko się już unormuje .

Edytowane przez kicimordka
Czas edycji: 2014-02-16 o 01:18
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Seks


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-02-16 02:14:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:31.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.