Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-03-01, 12:38   #1
justyna8264556
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3

Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?


Od 6 lat mam chłopaka. Od kilku dni narzeczonego.
Jest mi z nim dobrze, jest ideałem męża i ojca, ale...
od początku naszego związku zastanawiałam się czy to na pewno ta osoba.
Wiem, że jest dla mnie idealny, ale prawdziwej miłości do niego nie czuję.
Nie byłam w nim nawet zakochana, po prostu po poprzednim związku, który był przytłaczający dla mnie pod absolutnie każdym względem, w końcu poznałam kogoś dla mnie idealnego.
Próbowałam odejść, ale jak usłyszałam, że świat mu się beze mnie zawali, że jego życie straci sens to ciężko było mi do dopiąć do końca i zostałam z nim.

Nie wiem, czy ze mną jest wszystko w porządku.
Mam obok siebie cudownego mężczyznę, a wydaje mi się, że tylko i wyłącznie bardzo go lubię.
Zastanawiałam się niedawno nad tym, czy na samej przyjaźni można oprzeć związek, bo w gruncie rzeczy dobrze nam ze sobą, zgadzamy się w wielu rzeczach i pragniemy tego samego.
Chce dla niego dobrze, cieszę się, że jest szczęśliwy,
ale ostatnio jest mi coraz trudniej z tym wszystkim sobie poradzić.
Nie wiem czym jest prawdziwa dojrzała miłość.
Zakochana byłam wiele razy, niestety nie w moim obecnym partnerze.

Mogłabym wszystko zwalić na wzorce, moja mam jest po rozwodzie, ale ojca w zasadzie nie znam,
ale wychowywałam się też z babcią i dziadkiem,
którzy byli w miarę zgodnym małżeństwem.

Czasem zdarzają się też chwile,
w których chciałabym być całkiem sama.
Nie wiem, czy chcę w ogóle zakładać rodzinę, czy się z kimś wiązać.

Doradźcie proszę, czy ktoś z Was ma/miał tak samo i jak udało się Wam z niej wybrnąć.
justyna8264556 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-01, 14:31   #2
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Piszesz wprost, że nie czujesz prawdziwej miłości. I to podsumowuje wszystko.

Nie da się stworzyć szczęśliwego związku z litości.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-01, 17:44   #3
fralla
Raczkowanie
 
Avatar fralla
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 150
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Miałam podobnie, z tym, że my nie byliśmy zaręczeni i wytrzymałam z nim trzy lata. Na początku było niewielkie zauroczenie, ale nigdy wielkiego zakochania. Potem miałam wobec niego bardzo ciepłe uczucia, ale teraz kochając innego faceta, wiem, że to nie była miłość. Sama się próbowałam przekonywać, bo to był dobry chłopak. Cała moja rodzina go ubóstwiała i nieświadomie nakłaniała mnie do pozostania w tym związku, bo to taki super chłopak i świata poza mną nie widzi. A ja się strasznie męczyłam. Na koniec na pewno bardzo go raniłam, trudno było mi z nim rozmawiać, przytulać się, seks na koniec zupełnie mechaniczny i wyprany z jakichkolwiek uczuć. No skończyło się tak, że zerwaliśmy oczywiście a ja po niecałym miesiącu od zerwania byłam na zabój zakochana w moim obecnym TŻ.

Trochę żałuję straconych trzech lat życia, szczerze mówiąc. Ten związek mnie niewiele nauczył, nie mam żadnych super ekscytujących wspomnień z tamtego okresu (bo i niby jak mają być ekscytujące, skoro osoba będąca wtedy obok mnie w ogole mnie nie ekscytowała), jakoś tak byle jak wszystko wyglądało. Zupełnie inaczej niż w związku, gdzie miłość jest obustronna. Moim zdaniem, nie warto sobie marnować życia na coś, co nas w pełni nie uszczęsliwia. Dzisiaj już wiem, że wolałabym być sama niż w slabym związku.
fralla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-01, 20:07   #4
GdyKochamy
Zadomowienie
 
Avatar GdyKochamy
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1 951
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Chcesz się tak zastanawiać całe życie? Zakończ to. Poczujesz ulgę.
__________________
kiedy się naprawdę kogoś kocha, wierność nie jest żadną zasługą...
GdyKochamy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-01, 20:33   #5
eques
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 18
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Byłam w takim związku. Kiedy po roku pojawił się kryzys, bo zawiódł moje zaufanie w ważnej sprawie (nie zdradził), byłam niepewna czy kontynuować związek i on wtedy zaczął wywijać nożem i mówić, że się nim potnie. Przestraszyłam się (mając 20 lat byłam na tyle naiwna, dziś wiem że to tylko straszaki) i zostałam z nim na kolejnych kilka lat. Było fajnie, bo to był wart szacunku chłopak, ale w końcu odeszłam, nie umiałam kochać tego człowieka.

I dlatego uważam, że w takim przypadku - mówiąc brutalnie - nie ma co brnąć w relację, która najprawdopodobniej i tak nie przetrwa.
eques jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-01, 20:47   #6
ruda_beksa
Zakorzenienie
 
Avatar ruda_beksa
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: Brooklyn,baby
Wiadomości: 8 823
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Nigdy nie miałam tak samo, ale myślę że robisz sobie i facetowi na dłuższą metę krzywdę. Sobie, bo tkwisz w związku bez prawdziwej miłości; jemu, bo nie dajesz mu szansy na poznanie kobiety, która go naprawdę kocha.

Odejść jest ciężko, ale im dalej będziesz w to brnąć, tym trudniej ci będzie. Co się stanie, jak kilka lat po ślubie poznasz kogoś, w kim naprawdę się zakochasz?
__________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

https://www.youtube.com/watch?v=oHgCXhY6kZ0
ruda_beksa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-01, 21:15   #7
patrycjapatib
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 2 935
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Źle robisz. On jest dobry, kochany, troskliwy itd., ale go nie kochasz. Zakończ to jak najszybciej dla dobra Was obojga.
__________________
Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz
patrycjapatib jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2018-03-02, 08:29   #8
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Odpowiem Ci z perspektywy prawie 20-letniego małżeństwa Miłość dla każdego znaczy co innego i ta definicja zmienia się wraz z nami i naszym życiem. Do tego jeszcze żyjemy w kręgu kulturowym ,gdzie na piedestale stawia się miłość romantyczną, gdzie silne emocje, fascynacja i "wspólnota dusz" jest najważniejsza. To piękny element miłości ale tylko jeden z wielu jej odcieni i wcale nie gwarantuje, że małżeństwo przetrwa i będzie szczęśliwe. Pierwsza namiętność przemija, oczywiście podsycamy ją udanym seksem i romantycznymi wypadami we dwoje i zostajesz z człowiekiem, który powinien być twoim przyjacielem, wsparciem i towarzyszem na lepsze i gorsze dni. Ja mając 20-23 lata nie byłam pewna, czy uczucie które mam do mojego Tż jest wystarczające do wejścia w małżeństwo, nawet wyrzucałam sobie, że może ja jestem jakaś ułomna, bo facet super przystojny, inteligenty, czuły i kochający a mnie przeszkadzało że taki dobry, ciepły - kręcili mnie niedostępni emocjonalnie "źli chłopcy" Jednak mój instynkt podpowiadał mi, żeby budować życie z tym człowiekiem, świetnie się z nim czułam, seks był fantastyczny, był najbliższą mi osobą. Moja miłość do niego pięknie rozkwitła. Z perspektywy czasu myślę, że to była miłość od początku ale ja tego nie potrafiłam rozpoznać Kochać kogoś - to czasownik, czyli wybór, działanie dla tej osoby każdego dnia a nie emocjonalny haj. Jak tak widzę miłość.
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 08:38   #9
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Będzie rozwód, na bank. Tu się nie ma co czarować, że jakieś "inne rodzaje miłości", czy inne jej rozumienie. Ani zakochania nie było (nie jest obowiązkowe, czasami z przyjaźni przechodzi się w miłość), ani miłości nie czujesz. Trafi się ktoś ciekawszy i polecisz na to.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 08:51   #10
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Nie bawiłabym się tutaj we wróżkę,że rozwód będzie na bank. Znam wiele par, gdzie był "szał ciał" a potem rozwód po 2-3 latach, zakochanie nie gwarantuje szczęśliwego małżeństwa niestety. Kiedyś pewien Hindus powiedział (tam się aranżuje małżeństwa) że nasze związki są jak gorąca zupa, która powoli stygnie a ich jak zimna, którą powoli podgrzewają aż jest gorąca
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 09:12   #11
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez petitlapin Pokaż wiadomość
Nie bawiłabym się tutaj we wróżkę,że rozwód będzie na bank. Znam wiele par, gdzie był "szał ciał" a potem rozwód po 2-3 latach, zakochanie nie gwarantuje szczęśliwego małżeństwa niestety. Kiedyś pewien Hindus powiedział (tam się aranżuje małżeństwa) że nasze związki są jak gorąca zupa, która powoli stygnie a ich jak zimna, którą powoli podgrzewają aż jest gorąca
Jeżeli ktoś już przed wejściem w małżeństwo ma takie myśli, wątpliwości i nie czuje tego "czegoś", to sorry, wg mnie ma to jak w banku. I przykład Hiundusa, gdzie w Indiach jednak całkiem inna kultura, jest chybiony.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 10:09   #12
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Ja odpowiedziałam autorce na jej pytania z perspektywy bardzo szczęśliwej mężatki: Czym jest miłość dla mnie? Mit romantycznej miłości wbija się nam do głowy i uważa, że jest to najlepsza i najprawdziwsza miłość, fundament bycia razem. A niekoniecznie jest to prawda. Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=v-iUHlVazKk&t=15s
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 10:34   #13
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez petitlapin Pokaż wiadomość
Ja odpowiedziałam autorce na jej pytania z perspektywy bardzo szczęśliwej mężatki: Czym jest miłość dla mnie? Mit romantycznej miłości wbija się nam do głowy i uważa, że jest to najlepsza i najprawdziwsza miłość, fundament bycia razem. A niekoniecznie jest to prawda. Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=v-iUHlVazKk&t=15s
Ale Autorka nie mówi o tym, że chce czuć motylki, tylko o tym, że cały czas, od 6 lat ma wątpliwości, czy to ten facet. I widzi w nim głównie świetny "materiał na..." (męża, ojca). Nawet już próbowała od niego odejść. Wiara w to, że tu nie będzie kiedyś rozwodu, jest wiarą w cuda. Jeżeli ktoś zaczyna mieć wrażenie, że się dusi w związku, nie oddycha swobodnie, relacji brakuje tlenu, to lepiej nie będzie. Będą fajne momenty, ale zaraz potem napady paniki, że "co ja tu k... jeszcze robię?".

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2018-03-02 o 10:38
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 10:47   #14
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Ale Autorka nie mówi o tym, że chce czuć motylki, tylko o tym, że cały czas, od 6 lat ma wątpliwości, czy to ten facet. I widzi w nim głównie świetny "materiał na..." (męża, ojca). Nawet już próbowała od niego odejść. Wiara w to, że tu nie będzie kiedyś rozwodu, jest wiarą w cuda. Jeżeli ktoś zaczyna mieć wrażenie, że się dusi w związku, nie oddycha swobodnie, relacji brakuje tlenu, to lepiej nie będzie. Będą fajne momenty, ale zaraz potem napady paniki, że "co ja tu k... jeszcze robię?".
Autorko, z tego co wyczytuję z twojego posta to twoje życie uczuciowe obarczone jest pewnym bagażem, nie miałas ojca w swoim życiu, w jakiś sposób obawiasz się związku, masz w sobie wiele niepewności. Nie jest wcale powiedziane, że gdyby Cię trafiło wielkie zakochanie ( tak tutaj gloryfikowane), nie miałabyś tych samych lęków, bo to nie jest związane z drugą osobą, tylko z Tobą. Ja myślę autorko, że powinnaś pójść na terapię i przepracować tą sprawę a ślub czy inne decyzje dotyczące twojego związku mogę zaczekać.
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 11:13   #15
martaakow
Zakorzenienie
 
Avatar martaakow
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 9 549
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Ja się raczej zgodzę z Doris, że jeśli przez 6 lat Autorka ciągle się zastanawia, nic nie czuje i jest ze swoim partnerem z rozsądku, bo to "porządna partia", to marne szanse na szczęśliwe życie.


Ja też czasem pytam się siebie "Czy to aby na pewno TEN? Czy ja go kocham?", bo... ogólnie dużo rozmyślam i wiele rzeczy poddaję w wątpliwość. Często niepotrzebnie zatruwając tym sobie myśli.
Tylko jest jedna ważna różnica. Ja się siebie pytam w myślach, potem myślę o swoim partnerze, patrzę na niego i wiem, że go kocham.


Ja nie umiem dobrze zdefiniować miłości.
To na pewno nie motyle w brzuchu, chociaż ja po 3 latach związku i kilku więcej znajomości dalej je czasem czuję. To przyjaźń, pożądanie, troska, wspólne plany, bliskość.
martaakow jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 11:15   #16
justyna8264556
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Ale Autorka nie mówi o tym, że chce czuć motylki, tylko o tym, że cały czas, od 6 lat ma wątpliwości, czy to ten facet. I widzi w nim głównie świetny "materiał na..." (męża, ojca). Nawet już próbowała od niego odejść. Wiara w to, że tu nie będzie kiedyś rozwodu, jest wiarą w cuda. Jeżeli ktoś zaczyna mieć wrażenie, że się dusi w związku, nie oddycha swobodnie, relacji brakuje tlenu, to lepiej nie będzie. Będą fajne momenty, ale zaraz potem napady paniki, że "co ja tu k... jeszcze robię?".
Problem polega na tym, że coraz częściej czuję to uczucie osaczenia.
Źle mi z tym, chciałabym uciec od tego wszystkiego,
ale jednocześnie martwię się czy na pewno zrobiłabym dobrze odchodząc.

Cytat:
Napisane przez petitlapin Pokaż wiadomość
Autorko, z tego co wyczytuję z twojego posta to twoje życie uczuciowe obarczone jest pewnym bagażem, nie miałas ojca w swoim życiu, w jakiś sposób obawiasz się związku, masz w sobie wiele niepewności. Nie jest wcale powiedziane, że gdyby Cię trafiło wielkie zakochanie ( tak tutaj gloryfikowane), nie miałabyś tych samych lęków, bo to nie jest związane z drugą osobą, tylko z Tobą. Ja myślę autorko, że powinnaś pójść na terapię i przepracować tą sprawę a ślub czy inne decyzje dotyczące twojego związku mogę zaczekać.
No właśnie sama nie wiem, czy z moim związkiem/doborem partnera jest coś nie w porządku, czy po prostu ja jestem nienormalna.
justyna8264556 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 11:18   #17
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez justyna8264556 Pokaż wiadomość
Problem polega na tym, że coraz częściej czuję to uczucie osaczenia.
Źle mi z tym, chciałabym uciec od tego wszystkiego,
ale jednocześnie martwię się czy na pewno zrobiłabym dobrze odchodząc.
(...)
Jeżeli się czujesz "osaczona" (ja to właśnie nazywam brakiem powietrza, nieoddychaniem), to lepiej nie będzie. Martwisz się nie tym, że chcesz odejść, tylko konsekwencjami odejścia. To nie ten facet, chociaż pewnie jest fajny.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 11:36   #18
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez justyna8264556 Pokaż wiadomość
Problem polega na tym, że coraz częściej czuję to uczucie osaczenia.
Źle mi z tym, chciałabym uciec od tego wszystkiego,
ale jednocześnie martwię się czy na pewno zrobiłabym dobrze odchodząc.


No właśnie sama nie wiem, czy z moim związkiem/doborem partnera jest coś nie w porządku, czy po prostu ja jestem nienormalna.
Taką decyzję podjęłabym na twoim miejscu po terapii/ spotkaniach z psychologiem. Niestety bardzo prawdopodobne jest,że ten scenariusz będzie się powtarzał w twoich kolejnych związkach, bo np. z powodu swoich rodziców masz problemy z bliskością, zaufaniem. Ja na pewno nie zrywałabym tego związku pochopnie. Ten człowiek podarował Ci 6 lat swojego życia a Ty jemu)
i decyzja musi być rozważnie podjęta.
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:09   #19
Khaki68
Raczkowanie
 
Avatar Khaki68
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 282
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez justyna8264556 Pokaż wiadomość
Od 6 lat mam chłopaka. Od kilku dni narzeczonego.
Jest mi z nim dobrze, jest ideałem męża i ojca, ale...
od początku naszego związku zastanawiałam się czy to na pewno ta osoba.
Wiem, że jest dla mnie idealny, ale prawdziwej miłości do niego nie czuję.
Nie byłam w nim nawet zakochana, po prostu po poprzednim związku, który był przytłaczający dla mnie pod absolutnie każdym względem, w końcu poznałam kogoś dla mnie idealnego.
Próbowałam odejść, ale jak usłyszałam, że świat mu się beze mnie zawali, że jego życie straci sens to ciężko było mi do dopiąć do końca i zostałam z nim.

Nie wiem, czy ze mną jest wszystko w porządku.
Mam obok siebie cudownego mężczyznę, a wydaje mi się, że tylko i wyłącznie bardzo go lubię.
Zastanawiałam się niedawno nad tym, czy na samej przyjaźni można oprzeć związek, bo w gruncie rzeczy dobrze nam ze sobą, zgadzamy się w wielu rzeczach i pragniemy tego samego.
Chce dla niego dobrze, cieszę się, że jest szczęśliwy,
ale ostatnio jest mi coraz trudniej z tym wszystkim sobie poradzić.
Nie wiem czym jest prawdziwa dojrzała miłość.
Zakochana byłam wiele razy, niestety nie w moim obecnym partnerze.

Mogłabym wszystko zwalić na wzorce, moja mam jest po rozwodzie, ale ojca w zasadzie nie znam,
ale wychowywałam się też z babcią i dziadkiem,
którzy byli w miarę zgodnym małżeństwem.

Czasem zdarzają się też chwile,
w których chciałabym być całkiem sama.
Nie wiem, czy chcę w ogóle zakładać rodzinę, czy się z kimś wiązać.

Doradźcie proszę, czy ktoś z Was ma/miał tak samo i jak udało się Wam z niej wybrnąć.
Moim zdaniem nie ma miłości damsko-męskiej w rozumieniu takim jakie pompuje nam do głowy współczesny świat. Nie wykluczam, że może gdzieś tam każdy z nas ma swoją "pokrewną duszę", ale niestety jest bardzo mała szansa na to, że kiedykolwiek ją spotkamy.
Jak dla mnie, jest to raczej wybór "chcę kochać tą osobę", i coś do wypracowania z czasem, a nie coś co uderza w nas jak grom z jasnego nieba i czujemy jakbyśmy się unosiły ponad ziemią.
To o czym mówisz- zakochanie, to nic innego jak hormony i dzieje się w naszej głowie. Jest bardzo wątpliwe, że gdybyś zakochała się te 6 lat temu, to do tej pory byłabyś zakochana. Te hormony po max. 2 latach opadają i widzi się partnera takiego jakim jest, a nie przez filtry w głowie podyktowane właśnie hormonami.
Skoro jesteś z nim 6 lat, znaczy że jednak coś was łączy. I jak dla mnie ta przyjaźń i wspólne cele są jak najbardziej bardzo dobrą podstawą do założenia rodziny.
Pomyśl, co by było gdybyś poznała faceta przy którym miękłyby Ci nogi a w brzuchu czułabyś motylki, a okazałoby się że on ma zupełnie inne plany na przyszłość niż Twoje. I całe "zakochanie" szlag trafił

Podejrzewam że wiele dziewczyn chciałoby mieć tyle szczęścia co Ty i poznać faceta z którym łączy je coś głębszego niż tylko hormony i wspólne miłe spędzanie czasu. Oczywiście sama zdecyduj co dla Ciebie jest ważniejsze.

Masz jeszcze trochę czasu. Jesteście narzeczeństwem. To ostatni dzwonek na to, żeby się wspólnie "dograć". Zastanów się, co skłoniło Cię do tego że jesteście razem juz 6 lat.
Khaki68 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2018-03-02, 12:29   #20
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Khaki68 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem nie ma miłości damsko-męskiej w rozumieniu takim jakie pompuje nam do głowy współczesny świat. Nie wykluczam, że może gdzieś tam każdy z nas ma swoją "pokrewną duszę", ale niestety jest bardzo mała szansa na to, że kiedykolwiek ją spotkamy.
Jak dla mnie, jest to raczej wybór "chcę kochać tą osobę", i coś do wypracowania z czasem, a nie coś co uderza w nas jak grom z jasnego nieba i czujemy jakbyśmy się unosiły ponad ziemią.
To o czym mówisz- zakochanie, to nic innego jak hormony i dzieje się w naszej głowie. Jest bardzo wątpliwe, że gdybyś zakochała się te 6 lat temu, to do tej pory byłabyś zakochana. Te hormony po max. 2 latach opadają i widzi się partnera takiego jakim jest, a nie przez filtry w głowie podyktowane właśnie hormonami.
Skoro jesteś z nim 6 lat, znaczy że jednak coś was łączy. I jak dla mnie ta przyjaźń i wspólne cele są jak najbardziej bardzo dobrą podstawą do założenia rodziny.
Pomyśl, co by było gdybyś poznała faceta przy którym miękłyby Ci nogi a w brzuchu czułabyś motylki, a okazałoby się że on ma zupełnie inne plany na przyszłość niż Twoje. I całe "zakochanie" szlag trafił

Podejrzewam że wiele dziewczyn chciałoby mieć tyle szczęścia co Ty i poznać faceta z którym łączy je coś głębszego niż tylko hormony i wspólne miłe spędzanie czasu. Oczywiście sama zdecyduj co dla Ciebie jest ważniejsze.

Masz jeszcze trochę czasu. Jesteście narzeczeństwem. To ostatni dzwonek na to, żeby się wspólnie "dograć". Zastanów się, co skłoniło Cię do tego że jesteście razem juz 6 lat.
Zgadzam się z każdym słowem Gdybyś była cały czas na etapie zakochania to by Ci się mózg przepalił, bo to stan niemalże narkotyczny. "Zakochanie to jazda rollercoaster w dół z dożylnie dozowanym szampanem a długoletni związek to para północnych psów ciągnąca ciężki zaprzęg po biegunie" - gdzie to kiedyś usłyszałam i zgadzam się z tym. Dlaczego wiele związków się rozpada, bo ludzie myślą,że jak na widok tej osoby nie czują już drżenia kolan to miłość się wypaliła a ona jest w codziennym dbaniu o siebie, pielęgnowaniu w chorobie itd. I znowu szukają tego stanu z nową osobą a potem znowu i znowu ...
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:33   #21
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Khaki68 Pokaż wiadomość
(...)
Masz jeszcze trochę czasu. Jesteście narzeczeństwem. To ostatni dzwonek na to, żeby się wspólnie "dograć". Zastanów się, co skłoniło Cię do tego że jesteście razem juz 6 lat.
Np. to, że jak chciała odejść, to on powiedział, że sobie nie wyobraża życia bez niej, świat mu się zawali i uległa? Iskierki i "hormony" też są ważne - jakby nie były ważne i potrzebne, to wszyscy tworzyliby takie ugrzecznione związki, bo tak byłoby łatwiej. Ona nie jest stateczną 70-latką, żeby się zadowalać "przyjacielskim porozumieniem".

Autorko, tkwienie w czymś, co Cię w sumie unieszczęśliwia, to wcale nie jest słuchanie głosu rozsądku, chociaż teraz Ci się pewnie tak wydaje. Już chciałaś od niego odejść, cały czas o tym myślisz, jedynie boisz się zmiany. Ten związek wcale nie jest oparty na solidnych fundamentach, skoro tak się czujesz. I jednak brakuje tu tego "czegoś".

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2018-03-02 o 12:34
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:40   #22
Khaki68
Raczkowanie
 
Avatar Khaki68
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 282
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Np. to, że jak chciała odejść, to on powiedział, że sobie nie wyobraża życia bez niej, świat mu się zawali i uległa? Iskierki i "hormony" też są ważne - jakby nie były ważne i potrzebne, to wszyscy tworzyliby takie ugrzecznione związki, bo tak byłoby łatwiej. Ona nie jest stateczną 70-latką, żeby się zadowalać "przyjacielskim porozumieniem".

Autorko, tkwienie w czymś, co Cię w sumie unieszczęśliwia, to wcale nie jest słuchanie głosu rozsądku, chociaż teraz Ci się pewnie tak wydaje. Już chciałaś od niego odejść, cały czas o tym myślisz, jedynie boisz się zmiany. Ten związek wcale nie jest oparty na solidnych fundamentach, skoro tak się czujesz. I jednak brakuje tu tego "czegoś".
Iskierki i hormony natura wymyśliła po to, żeby gatunek ludzki się rozmnażał. Właściwie tylko do tego (zanim wymyślono antykoncepcję i programowanie społeczne) ludzie potrzebują stanu zakochania.
No właśnie... Właściwie nie wiadomo czy autorka czuje się nieszczęśliwa, czy po prostu ma wątpliwości. Na to powinna sobie sama odpowiedzieć. Ja przedstawiam swój punkt widzenia i jak widzę tą miłość.
Tak jak petitlapin napisała. Gdyby każdy utożsamiał miłość ze stanem zakochania i unoszeniem się nad ziemią, to co chwile szukałby nowej "miłości".
Autorka chyba nie ma większych problemów ze swoim narzeczonym i tak jak sama stwierdziła, nadaje się na męża i ojca. Teraz jest jej decyzją czy wchodzi w to i poświęca się (jakkolwiek by to nie brzmiało) na rzecz wspólnego założenia rodziny i decyduje że kocha TEGO mężczyznę, albo się wycofuje i idzie szukać mitycznej "drugiej połówki".
Khaki68 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:43   #23
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Khaki68 Pokaż wiadomość
Iskierki i hormony natura wymyśliła po to, żeby gatunek ludzki się rozmnażał. Właściwie tylko do tego (zanim wymyślono antykoncepcję i programowanie społeczne) ludzie potrzebują stanu zakochania.
No właśnie... Właściwie nie wiadomo czy autorka czuje się nieszczęśliwa, czy po prostu ma wątpliwości. Na to powinna sobie sama odpowiedzieć. Ja przedstawiam swój punkt widzenia i jak widzę tą miłość.
Tak jak petitlapin napisała. Gdyby każdy utożsamiał miłość ze stanem zakochania i unoszeniem się nad ziemią, to co chwile szukałby nowej "miłości".
Autorka chyba nie ma większych problemów ze swoim narzeczonym i tak jak sama stwierdziła, nadaje się na męża i ojca. Teraz jest jej decyzją czy wchodzi w to i poświęca się (jakkolwiek by to nie brzmiało) na rzecz wspólnego założenia rodziny i decyduje że kocha TEGO mężczyznę, albo się wycofuje i idzie szukać mitycznej "drugiej połówki".
Jej problemem jest to, że go nie kocha. Bardzo ludzi, ceni, przyjaźnią się, ale sama mówi - nigdy miłości nie czuła. Może być najlepszy na świecie, ale widać nie jest dla niej. W imię czego ma się męczyć do końca życia, czy kolejne 6 lat? Bo 6 lat temu los ją połączył z tym facetem? I od tego czasu w sumie myśli i kombinuje nad tym jak od niego odejść? No dajcie spokój. Desperacja level hard w nowej odsłonie - złapałaś spodnie i w miarę czyste i normalne to zrób se pranie mózgu oby tylko jakoś je nosić.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2018-03-02, 12:44   #24
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

W długoletnim związku też są hormony i iskierki, po to wymyślono seks. Aby być z kimś wiele, wiele lat trzeba się z tą osobą przyjaźnić, na zakochaniu i namiętności nie zbudujesz związku. Za mało wiem o autorce i jej związku, żeby z pewnością stwierdzić,że to co ich łączy to tylko "litość i poczucie obowiązku" - trzeba by być masochistą, żeby tkwić w czymś takim prawie całą swoją dorosłość. Dlatego uważam, że ona sama boi się swoich uczuć, być nie potrafi ich odczytać.
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:45   #25
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez petitlapin Pokaż wiadomość
W długoletnim związku też są hormony i iskierki, po to wymyślono seks. Aby być z kimś wiele, wiele lat trzeba się z tą osobą przyjaźnić, na zakochaniu i namiętności nie zbudujesz związku. Za mało wiem o autorce i jej związku, żeby z pewnością stwierdzić,że to co ich łączy to tylko "litość i poczucie obowiązku" - trzeba by być masochistą, żeby tkwić w czymś takim prawie całą swoją dorosłość. Dlatego uważam, że ona sama boi się swoich uczuć, być nie potrafi ich odczytać.
Ale 6 lat to nie jest żadne "wiele lat", a dziewczyna od dawna myśli o zerwaniu, nawet już kiedyś chciała zerwać, to ją powstrzymał w sumie trochę grając na jej uczuciach (świat mu się zawali).
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:47   #26
Khaki68
Raczkowanie
 
Avatar Khaki68
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 282
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Jej problemem jest to, że go nie kocha. Bardzo ludzi, ceni, przyjaźnią się, ale sama mówi - nigdy miłości nie czuła. Może być najlepszy na świecie, ale widać nie jest dla niej. W imię czego ma się męczyć do końca życia, czy kolejne 6 lat? Bo 6 lat temu los ją połączył z tym facetem? I od tego czasu w sumie myśli i kombinuje nad tym jak od niego odejść? No dajcie spokój. Desperacja level hard w nowej odsłonie - złapałaś spodnie i w miarę czyste i normalne to zrób se pranie mózgu oby tylko jakoś je nosić.
Ja Ci mówię jak ja widzę "miłość". Że to nie spada na nas i nagle jest pięknie, tylko jest to decyzja. Ty możesz myśleć inaczej.
Ostateczna decyzja będzie należeć i tak do autorki
Khaki68 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:56   #27
martaakow
Zakorzenienie
 
Avatar martaakow
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 9 549
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Jej problemem jest to, że go nie kocha. Bardzo ludzi, ceni, przyjaźnią się, ale sama mówi - nigdy miłości nie czuła. Może być najlepszy na świecie, ale widać nie jest dla niej. W imię czego ma się męczyć do końca życia, czy kolejne 6 lat? Bo 6 lat temu los ją połączył z tym facetem? I od tego czasu w sumie myśli i kombinuje nad tym jak od niego odejść? No dajcie spokój. Desperacja level hard w nowej odsłonie - złapałaś spodnie i w miarę czyste i normalne to zrób se pranie mózgu oby tylko jakoś je nosić.
Ja ponownie się zgadzam z Doris.
To dla mnie wygląda jak strach przed nieznanym, bo przeciez tyle lat razem.
Sama autorka pisze, że jej narzeczony "trafil" się jej po bardzo złym związku. Być może potrzebowała wtedy wsparcia, on chciał jej je dać, więc je przyjęła i tak zostało.
Po co być z kimś, kogo sie nie kocha? Tylko dlatego że jest dobrym człowiekiem i się lubicie? Tak, jak było powiedziane, autorka nie ma 70 lat, nawet nie 50, więc o czym mowa. Ma wiele lat przed sobą, by poznać kogoś, kogo pokocha.
Jeśli wyjdzie za mąż za obecnego partnera, podejrzewam, że się rozstaną, gdy tylko spotka kogoś, do kogo coś poczuje. Bo to będzie dużo silniejsze niż to przywiązanie, które czuje autorka do swojego narzeczonego.


Autorko, jeśli w żadnym momencie swojego dnia, tygodnia, miesiąca nie pomyślisz, że naprawdę kochasz swojego faceta i chcesz z nim być, to skończ to teraz i oszczędź mu późniejszego rozczarowania.
Wyobraź sobie siebie w tej bialej sukience, z gośćmi weselnymi, którzy po kolei życzą Wam szczęścia i miłości. Czy aby na pewno czułabyś się dobrze, słysząc to w odniesieniu do swojego partnera.


A co do wychowywania się bez ojca - nie zrzucałabym na to wszystkiego. Znam wiele osób, które wychowywały sie w niepełnej rodzinie i tworzą szczęśliwe, zdrowe związki. Jak i takie, które wychowywały się w pełnej, zdrowej rodzinie, a miotają się i nie potrafią stworzyć związku.
martaakow jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 12:57   #28
petitlapin
Przyczajenie
 
Avatar petitlapin
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 24
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Khaki68 Pokaż wiadomość
Ja Ci mówię jak ja widzę "miłość". Że to nie spada na nas i nagle jest pięknie, tylko jest to decyzja. Ty możesz myśleć inaczej.
Ostateczna decyzja będzie należeć i tak do autorki
Też mam nadzieję, że autorka to sobie wszystko przemyśli i zdecyduje. Co do rad Doris1981, to przejrzałam sobie jej posty i w każdym przypadku doradzała dziewczynom zakończenie związku, tak więc zalecam dystans
petitlapin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 13:02   #29
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez martaakow Pokaż wiadomość
(...)
Jeśli wyjdzie za mąż za obecnego partnera, podejrzewam, że się rozstaną, gdy tylko spotka kogoś, do kogo coś poczuje. Bo to będzie dużo silniejsze niż to przywiązanie, które czuje autorka do swojego narzeczonego.
(...)
Albo on kogoś pozna i wtedy Autorka będzie miała podwójnego zonka - jej "poświęcenie się", aby być w tym związku pójdzie na marne.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-02, 13:19   #30
Khaki68
Raczkowanie
 
Avatar Khaki68
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 282
Dot.: Kocham czy nie kocham? Czym jest miłość?

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Albo on kogoś pozna i wtedy Autorka będzie miała podwójnego zonka - jej "poświęcenie się", aby być w tym związku pójdzie na marne.
Ale facet całe życie może kogoś poznać. Nawet gdyby była to ta prawdziwa miłość którą karmią nas komedie romantyczne.
To przykre, ale nawet jeżeli kobieta jest wzorową matką/żoną, to facet może się znudzić (i vice versa). Nie ma się wpływu na to czy zostaniemy zdradzone (poza tym że wybierzemy mądrze, ale tak naprawdę nigdy nie będzie 100% pewności że facet jest odpowiednim kandydatem do zakłądania rodziny). Nie da się wszystkiego kontrolować i czasem trzeba się po prostu poddać i zobaczyć co się stanie.
Khaki68 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-09-17 18:07:36


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:38.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.