rodzice - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-07-01, 15:03   #1
lepek
Przyczajenie
 
Avatar lepek
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 13

rodzice


Nie wiem czy powinnam tutaj o tym pisac ale odwaze sie i to zrobie.

Moi rodzice nie sa zgodnym malzenstwem, nigdy nie byli. Moj ojciec jest cholerykiem - nie ma tygodnia zeby nie bylo powaznej awantury. Awantura moze zaczac sie z powodu np. zostawionego brudnego kubka na stole.
Cale moje dziecinstwo przeplatane jest tego typu awanturami, skokami nastrojow, krzykami itp.
Moja matka nabyla przez ojca wiele podobnych zachowan - co prawda raczej sie z nia nie awanturuje jednak coraz czesciej sprzeczamy sie, stale dogryza mi, krytykuje moj wyglad a kilka sekund pozniej przychodzi smutna i mowi "jak zwykle wszystko przeze mnie... jak zwykle moja wina".
Sama jestem bardzo nerwowa, duzo rzeczy/zachowan innych mnie denerwuje, mam skoki nastrojow, jednak staram sie nie podnoscic na nikogo glosu, tlumie zlosc w sobie. Nie znosze siebie jako osoby.
Od jakiegos czasu jestem w zwiazku ze swietnym facetem. Zawsze mnie wspiera, bardzo go kocham. Spedzamy ze soba duzo czasu.
Jakos od maja mam mniej obowiazkow, pomieszkuje u niego - z dwa trzy dni. Czuje sie wtedy naprawde dobrze, nie mam awantur, nikt mnie nie krytykuje, czuje sie bezpiecznie.
Niedawno nocowalam u niego 5 dni, naprawde bylo swietnie. Wrocilam do swojego domu, usiadlam na lozku i od razu sie rozplakalam. Gdy tylko siedze u siebie wracaja wszystkie moje zmartwienia, mam naprawde zly humor - ciagle leze i placze, nie mam na nic sily.
Totalnie nie wiem co robic. Chce sie jakos ogarnac bo nie moge calymi dniami wegetowac w lozku - mojego chlopaka bardzo to martwi, on nie wie co ma robic w takiej sytuacji i wplywa to na przyjaznie ze znajomymi - bo nie mam ochoty nawet wyjsc na kawe.
Dobrze czuje sie tylko jak jestem gdzies z moim facetem na miescie/u niego w domu/i z bliska gromadka osob poza domem.
Jak mam pokonac ta niechec do wlasnego domu i rodziny?
lepek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-01, 15:20   #2
Littlejackie
Zadomowienie
 
Avatar Littlejackie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 1 223
Dot.: rodzice

Cytat:
Napisane przez lepek Pokaż wiadomość
Nie wiem czy powinnam tutaj o tym pisac ale odwaze sie i to zrobie.

Moi rodzice nie sa zgodnym malzenstwem, nigdy nie byli. Moj ojciec jest cholerykiem - nie ma tygodnia zeby nie bylo powaznej awantury. Awantura moze zaczac sie z powodu np. zostawionego brudnego kubka na stole.
Cale moje dziecinstwo przeplatane jest tego typu awanturami, skokami nastrojow, krzykami itp.
Moja matka nabyla przez ojca wiele podobnych zachowan - co prawda raczej sie z nia nie awanturuje jednak coraz czesciej sprzeczamy sie, stale dogryza mi, krytykuje moj wyglad a kilka sekund pozniej przychodzi smutna i mowi "jak zwykle wszystko przeze mnie... jak zwykle moja wina".
Sama jestem bardzo nerwowa, duzo rzeczy/zachowan innych mnie denerwuje, mam skoki nastrojow, jednak staram sie nie podnoscic na nikogo glosu, tlumie zlosc w sobie. Nie znosze siebie jako osoby.
Od jakiegos czasu jestem w zwiazku ze swietnym facetem. Zawsze mnie wspiera, bardzo go kocham. Spedzamy ze soba duzo czasu.
Jakos od maja mam mniej obowiazkow, pomieszkuje u niego - z dwa trzy dni. Czuje sie wtedy naprawde dobrze, nie mam awantur, nikt mnie nie krytykuje, czuje sie bezpiecznie.
Niedawno nocowalam u niego 5 dni, naprawde bylo swietnie. Wrocilam do swojego domu, usiadlam na lozku i od razu sie rozplakalam. Gdy tylko siedze u siebie wracaja wszystkie moje zmartwienia, mam naprawde zly humor - ciagle leze i placze, nie mam na nic sily.
Totalnie nie wiem co robic. Chce sie jakos ogarnac bo nie moge calymi dniami wegetowac w lozku - mojego chlopaka bardzo to martwi, on nie wie co ma robic w takiej sytuacji i wplywa to na przyjaznie ze znajomymi - bo nie mam ochoty nawet wyjsc na kawe.
Dobrze czuje sie tylko jak jestem gdzies z moim facetem na miescie/u niego w domu/i z bliska gromadka osob poza domem.
Jak mam pokonac ta niechec do wlasnego domu i rodziny?
Znam to niestety.
Mój tata też ma taki charakter, odkąd pamiętam zawsze się wszystko na mnie skupiało. Awantury za kubek też się zdarzały, najczęściej zwracanie uwagi o bałagan stanowiło początek do większych ścięć. Czasem miałam wrażenie wręcz, że ojciec na mnie odreagowuje albo po prostu mu się nudzi, więc organizuje sobie "zajęcie" (najczęściej się wściekał jak siedział w domu, wtedy mu wszystko przeszkadzało). Moja mama też niestety nie pomagała, bo jest maniaczką porządku i o ile ona mimo czepiania nie zaczynała od wrzasków jak ojciec, ale też potrafiła działać na nerwy, np. te teksty "jak zwykle moja wina" to też niestety znam.

U mnie pomogła wyprowadzka, im mniej czasu spędzam z rodzicami tym jest znośniej, chociaż pewne cechy ich charakteru odcisnęły na mnie piętno. Z czasów szkolnych i początku studiów doskonale pamiętam to uczucie, że wszędzie jest fajniej i milej niż w domu.
Rozmowa czasem pomagała, ale na krótko bo im się nie dało nic przetłumaczyć, plus schematy - ojciec zły/zmęczony/znudzony bo siedzi na urlopie zawsze wracały do punktu wyjścia czyli np. coś go złości np. nie tak ustawione rzeczy/że się nie uczę tylko czytam ksiązkę itd.
Moja siostra mniej "obrywała" bo jak czuła, że idzie awantura to się nie wdawała w dyskusje tylko słuchała co gadają, robiła co mówią i miała spokój. Ja mam trochę inny charakter i np. jak ojciec mi robił 3tys awanturę w liceum, że np. nie uczę się (miałam spoko oceny, przedmioty na maturze pozdawałam na 80% i wyżej) albo że nie sprzątam (nie sprzątanie to np. było że rzeczy na biurku w moim pokoju nie stoją tak jak on chce) to wdawałam się w awantury i próbowałam mu udowadniać że gada głupoty, co skutkowało tylko eskalacją konfliktu.
Więc może taka pokora, żeby dali spokój coś da? A ogólnie to odczekać do momentu aż będziesz mogła się wyprowadzić.
Więcej nie pomogę bo sama mam ten problem (tzn. miałam) ale i tak czasem mnie na nich szlag trafia
Littlejackie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-01, 15:29   #3
lepek
Przyczajenie
 
Avatar lepek
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 13
Dot.: rodzice

Littlejackie - Teoretycznie moge sie wyprowadzic - jestem pelnoletnia, ale jak wiekszosc mlodych osob nie bede miec srodkow do zycia. Nie zarobie na siebie, mieszkanie i nie polacze tego z nauka - ktorej poza wakacjami mam naprawde duzo. Wiec do wyprowadzki niestety daleko...
A co do sposobow zalagodzenia sytuacji - probowalam juz wszystkiego - zachowywania sie tak jak oni/milczenia/ignorowania/wysluchiwania - nic. Wiem ze jedynie ograniczenie kontakow pomoze, no ale mieszkajac w jednym domu to niemozliwe...
lepek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-01, 15:34   #4
Barbarella05
Wtajemniczenie
 
Avatar Barbarella05
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 713
Dot.: rodzice

Też radze sie wyprowadzić.
Sama dobrze wiem o czym mówicie, miałam podobnie w domu.
Moim domem jest teraz moje mieszkanie i w nim czuje sie najlepiej.

---------- Dopisano o 15:34 ---------- Poprzedni post napisano o 15:32 ----------

Cytat:
Napisane przez lepek Pokaż wiadomość
Littlejackie - Teoretycznie moge sie wyprowadzic - jestem pelnoletnia, ale jak wiekszosc mlodych osob nie bede miec srodkow do zycia. Nie zarobie na siebie, mieszkanie i nie polacze tego z nauka - ktorej poza wakacjami mam naprawde duzo. Wiec do wyprowadzki niestety daleko...
A co do sposobow zalagodzenia sytuacji - probowalam juz wszystkiego - zachowywania sie tak jak oni/milczenia/ignorowania/wysluchiwania - nic. Wiem ze jedynie ograniczenie kontakow pomoze, no ale mieszkajac w jednym domu to niemozliwe...
A może zaproponuj rodzicom terapię rodzinną?A ty pójdz jeszcze na indywidualną, skoro piszesz,że przez zachowanie rodziców odbija się to na tobie,że zaczynasz równiez byc nerwowa i w domu tylko płaczesz - moze masz jakis stan przed depresyjny? Nie ignoruj tego, skoro narazie nie mozesz sie wyprowadzić.
Początki mogą być bardzo trudne, ale może to coś da?
Barbarella05 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-01, 15:35   #5
Littlejackie
Zadomowienie
 
Avatar Littlejackie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 1 223
Dot.: rodzice

Cytat:
Napisane przez lepek Pokaż wiadomość
Littlejackie - Teoretycznie moge sie wyprowadzic - jestem pelnoletnia, ale jak wiekszosc mlodych osob nie bede miec srodkow do zycia. Nie zarobie na siebie, mieszkanie i nie polacze tego z nauka - ktorej poza wakacjami mam naprawde duzo. Wiec do wyprowadzki niestety daleko...
A co do sposobow zalagodzenia sytuacji - probowalam juz wszystkiego - zachowywania sie tak jak oni/milczenia/ignorowania/wysluchiwania - nic. Wiem ze jedynie ograniczenie kontakow pomoze, no ale mieszkajac w jednym domu to niemozliwe...
No więc na razie pozostaje Ci chyba po prostu jak najmniej być w domu, idą wakacje, jedź do chłopaka, umów się ze znajomymi. Organizuj sobie czas, jak już jesteś w domu to nie wchodź z nimi na wojenną ścieżkę, zajmij się nauką, lekturą, posłuchaj muzyki, poćwicz, staraj się żeby nie mieli Ci nic do zarzucenia, np. jeżeli robią Ci awantury o porządek, to miej ten porządek, coś tam im pomóż w domu i tyle. Znajdź sobie jakąś dorywczą pracę?
Masz rodzeństwo?

Możesz ewentualnie im szczerze powiedzieć, że czasem masz tak, że się nie czujesz jak w domu, że Ci źle, że nie lubisz z nimi przebywać, ale sądząc po tekstach Twojej mamy np. to ona to tak obróci na zasadzie "to moja wina/jak możesz tak mówić/jestem twoją matką itd". Ale kto wie? Może coś do nich trafi?
Littlejackie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-01, 15:43   #6
lepek
Przyczajenie
 
Avatar lepek
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 13
Dot.: rodzice

Kazda terapia kosztuje - nie jestem z biednej rodziny ale moi rodzice nie znajda pieniedzy na taki nagly dodatkowy koszt, poza tym wielokrotnie juz o tym rozmawialismy - nie chca, to ten typ ludzi. To ludzie w stylu "jestem zbyt zapracowany by marnowac czas i pieniadze na jakies ☠☠☠☠☠☠☠y".

Staram sie, mam swoje hobby, cwicze rowniez i doslownie zmuszam sie do tego by wyjsc z domu ze znajomymi. Jednak jestem typem osoby ktora lubi kilka dni sobie posiedziec we wlasnym pokoju, w dresie, bez makijazu i po prostu nacieszyc sie nic nie robieniem - co niestety aktualnie jest wrecz niemozliwe bo zamiast relaksowac sie jestem chodzaca beksa.
Chyba bede musiala zacisnac zeby i wytrzymac te kilka lat...
lepek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-01, 17:21   #7
watchout
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 113
Dot.: rodzice

Cytat:
Napisane przez lepek Pokaż wiadomość
Wiem ze jedynie ograniczenie kontakow pomoze, no ale mieszkajac w jednym domu to niemozliwe...
U mnie się udało. Mieszkałam z rodziną i praktycznie zapomniałam, jak wyglądają. Też miałam koszmarną rodzinę. Zwariować z nimi można było, niereformowalni, żadne rozmowy, płacze, krzyki, prośby, groźby, nic. Na maksa toksyczni. Chciałam chociaż studia skończyć, a potem się wyprowadzić. Miałam dorywczą pracę, więc stać mnie było na jedzenie, kosmetyki itd. Nie rozmawiałam z nimi, wchodziłam bez słowa do mieszkania, zamykałam się w swoim pokoju, w którym przygotowywałam i jadłam posiłki. Kupiłam przenośną płytę indukcyjną, własny czajnik na herbatę, naczynia i egzystowałam tylko w swoim pokoju. Byłam o krok od tego, żeby własną lodówkę w pokoju wstawić. Normalnie cieszyłam się życiem, oczywiście, nigdy nie zapomniałam o ich obecności tam, to się unosi w powietrzu i nigdy nie czułam się do końca swobodnie dopóki się nie wyprowadziłam raz na zawsze. Miej ten cel wyprowadzki przed oczami i trzymaj się.
watchout jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-01, 21:02   #8
what_if
Raczkowanie
 
Avatar what_if
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 91
Dot.: rodzice

Postaraj się w takim razie zmuszać, by jak najmniej przebywać w domu rodzinnym i skupić się na tym hobby, o którym piszesz. Tak, byś mogła wracać później, np. jak rodzice już będą spać. A kiedy chcesz posiedzieć w domu - może warto, byś zamykała się w pokoju i odcinała nieco od toksycznych awantur (oglądanie filmów na słuchawkach, głośniejsze słuchanie muzyki itd.). Nie wiem, w jakich warunkach mieszkasz i czy w ogóle możesz się jakoś nie natykać za mocno na rodziców?

Edytowane przez what_if
Czas edycji: 2015-07-11 o 22:26
what_if jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-02, 14:22   #9
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: rodzice

Znajdź pracę na lato. Zacznij przygotowywać sobie środki na wyprowadzkę. Nawet jeśli ona ma nastąpić za rok. Ale łatwiej zaczynać z jakimiś oszczędnościami życie na własny rachunek.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-07-02 14:22:04


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:32.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.